UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.



Do tego wpisu zainspirowało mnie pytanie forumowicza jednego z ezoterycznych portali – Jak pomóc tym, którzy doświadczyli warsztatów u Grzegorza?

Na ten moment zawieszam swoją działalność dzielenia się z innymi, skupiam się w  pracy nad sobą samym, bo tak czuję w swoim Sercu, że to jest najważniejsze teraz dla mnie.

Przesłanie z dnia 03.02. 2016r.

Najukochańsi Moi. Jesteście moimi Braćmi i Siostrami, a każdego kogo spotkałem na mojej ścieżce nie było przypadkiem. Otwarcie mego Serca na dzielenie się postrzeganiem świata poprzez pryzmat mojego wejrzenia nazwałem Prawdą Serca, ale jest to tylko moja wyłącznie Prawda. Każdy z Was ma równie piękne Serce i może nim postrzegać świat według stanu świadomości, i jej punktu wzniesienia na obecną chwilę.

Ukochani. Moje otwarcie na dzielenie się dorobkiem przebudzenia i doświadczeniem zdobywanym na przemierzanych ścieżkach, udostępniłem jako dar dla każdego, kto jest gotowy skorzystać z bogactwa mego postrzegania i nazwałem to Kręgiem Serc. W przestrzeń tego kręgu zapraszałem tych wszystkich, którym było pomocne moje spojrzenia, na ten moment spotkania się poszukujących istot. Niezwykła energetyka połączonych Serc potęgowała Światło, jego wyrazistość i to stało się magnesem przyciągającym tak jak ćmy wiele istot, które z zaciekawieniem lub głęboko skrytą intencją do tego Światła przybywały.

Ukochani. Wielu z Was doświadczyło tych cudownych spotkań, byliście zachwyceni i z miłością, czułością nazywaliście siebie braćmi i siostrami. Czuliście wielką efektywność takiej pracy, bo poprzez połączenie wielu serc wznosiliście własne w przestrzeń przebudzenia i mogliście nim naprawdę praktycznie kończyć własne ziemskie lekcje. Rozpuszczaliście w sobie choroby, przykre zdarzenia, stare czarne światy, bo przyjęliście prawdę, że są one tylko brakiem miłości własnej. Wielu przyjęło to z entuzjazmem i poprzez systematyczną pracę rozpoczęliście praktycznie stosować duchowość w życiu codziennym. Zmiana postrzegania jednak świata i przejście z umysłu do serca dla wielu z Was stała się doświadczeniem ponad miarę, bo często w euforii zapominaliście o podstawach, o głębokim ugruntowaniu w pokorze starych, przeszłych lekcji. W wielu z Was zrodziło się zwątpienie, bo jednak przejście w percepcję Serca rodzi diametralne zmiany w całym życiu i na te zmiany po prostu nie byliście naprawdę gotowi, lub obnażała się energetyka światów, które naprawdę Wami sterowały. Wielu po prostu powróciło do miłej i przytulnej starej celi.

Ukochani. Kluczem do wyjścia z tego świata jest „Pokochanie wszystkich i wszystkiego”, a dopiąć tego możecie czystym otwartym sercem. To dopiero daje powrót kreacji w Waszych sercach, pełne praktyczne posługiwanie się nimi i na to niewielu jednak było gotowych, na pełną prawdę o strachu w sobie, o istotach, które poprzez strach Was zniewoliły. Kręgi Serca dla wielu jednak stały się tylko szukaniem pożywki dla starych demonów, z którymi nie chcieliście się rozstać, bo prawdziwie nie byliście gotowi na tak wielkie zmiany w swoim życiu, a światło które rodziliśmy było tylko karmieniem Bestii.

Ukochani moi. Rozświecenie Kręgu Serc dawało potężne światło i w całym obszarze zmieniała się natychmiast energetyka, bezsprzecznie odczuwalna w miastach, w których się spotykaliśmy i na całym globie. Szczególnie w pierwszych fazach Krąg Serc jednak przyciągnął mnóstwo tych, którzy przybyli, aby jednak zgasić to rodzące się światło, a Ty odczuwając swoim sercem, możesz rozświetlić energetykę tych braci i sióstr, ale nie poprzez ocenę, a świadomość daru tych lekcji. W znacznej większości przybyli oni skażeni energetyką ezoteryki, która pochłonęła ich dusze, bo poprzez techniki, po prostu te dusze podpięli pod inne światy, pod nowożytną religię New Age. Wielu z nich patrząc przez umysł poszukiwało kolejnej metody na załatwienie swojej duchowości, zamiast po prostu dać miłość sobie. Ezoteryka bardzo spójna okazuje się z nazizmem i te ukryte energie przyprowadziły wiele istot, które tego nazizmu doświadczały, które bardzo głęboko przeniknęły się skrywającą energetyką czarnego świata. Zauważyć to można było wówczas, kiedy obnażało się ich światło i w desperacji ucieczki dokonywali palenia moich książek mówiących o Miłości Serca, tak przejawia się ta ciężko wibracyjna energetyka, bo razi ją właśnie to światło miłości. Każdy z Was jednak doświadcza szansy swego przebudzenia i może podążać i dokonać tego w sobie. Jednak to, co widzicie w obecnym wcieleniu, stanowi tylko wycinek drogi Waszych Istot, i innych swoich sióstr i braci. Na ten przykład, na moment przebudzenia Ziemi przybyło mnóstwo istot z czarnego Centralnego Słońca i mieli oni za zadanie powstrzymać spodziewane Przebudzenie Ziemi.

Ukochani centralne Słońce nie istnieje, bo wszechświat jest nieskończony, ale Słońce Reptilian i innych czarnych światów jest prawdą i doświadczeniem dla tych wszystkich, których ta przestrzeń zatrzymuje. Jednak na Ziemi, każdy ma szansę wyjścia, nawet z tak potężnej energetyki zniewolenia siebie, wystarczy, że skierujesz się na Miłość do Siebie.
Doświadczyliście na Kręgach Serc całego kalejdoskopu takich Istot, abyście mogli zobaczyć, że mimo różnic światła, wszyscy Jesteśmy Jednością Miłości, a każdy po prostu jest na najlepszym etapie doświadczania dla siebie, pozostaje tam tak długo jak potrzebuje. Współprowadzące osoby miały Wam tę prawdę pokazać, abyście dostrzegli różnicę między Miłością Serca, a mocą magii, którą kto inny emanował. To rodzaj egzaminu dla każdego, abyście mogli wybrać w sobie, i każdy kto przeniknął się skutecznie magią energetyki Seta, patrona kościoła, tego egzaminu na ten moment jednak nie zaliczył.

Po czym to poznać ? Zobaczcie sami, jak na hasło wejrzenia jasnowidzącego brata, który sam zajął ciało Istoty Ludzkiej, będąc tego w pełni świadomy, ale gdy obwieścił, że Grzesiu doświadczał Hitlera, setki ludzi poraził złowieszczy strach i dosłownie tak jak Fuhrer nakazywał, zaczęli palić moje książki, mówiące bardzo prosto o miłości. Prawda się odsłoniła, bo choć dziesiątki osób nazywało mnie swoim przyjacielem lub ukochanym bratem, po tym „mistycznym” odkryciu, nigdy się już nie odezwali, nie zapytali czy może teraz ja potrzebuję pomocy i w strachu zablokowali możliwe kontakty. Tak zamknęli własną Miłość Serca i postawili siebie w nowej przestrzeni nauki i pokazali prawdę swej duchowości.

Ukochani Moi. Prawda obnaża się sama, a doświadczenia, które Was spotykają, przynoszą każdemu z Was najlepszą pomoc, stosowną do dokonanych wyborów. Kocham każdego z Was, takim jakim jest. Wiem i czuję, że spotkanie każdego przynosi mi bezcenne dary, bo przynosi mi poznanie światów, które Ty masz w sobie, niezależnie od barwy, którą emanujesz na ten moment Twego poznawania świata. Kocham Cię całym sercem, dlatego jestem nieprzenikalny, bo moja miłość jest pełna, mam jej dostatek i czułeś/ąś ją, dopóki podążałeś/aś poprzez serce. Kiedy cofnąłeś się w obszar strachu, w lekcje które nie przerobiłeś, pochłonęła Ciebie inna świadomość, ale już tego nie zauważasz, bo doświadczasz w innym obszarze świata, innej skali światła. Może obwiniasz swoje lustro, którym jestem dla Ciebie i mówisz jak bardzo jestem czarny, a zapominasz, że zawsze we mnie widzisz jednak siebie i jeśli się ode mnie odgradzasz to czynisz bariery zawsze w sobie.

Ukochani. Wielu podążyło do czarnych kościelnych lub świeckich egzorcystów, którzy parają się zdejmowaniem z innych czarnej energetyki, a czasem wbrew ich woli i nie zauważają, że okradają braci, siostry z godności własnych nauk, a sami stali się narzędziem dla tych właśnie Czarnych Istot, które dosłownie betonują więzienie w taki sposób, abyście nigdy z niego nie wyszli. Jeszcze inni poddawali się regresingom lub hipnozie, a sercem przenikniętym strachem nie widzieli chociażby osoby, która tę technikę im wykona, a proste rozróżnienie strachu od miłości następuje prosto, kiedy tę miłość dajesz sobie. Pojmowanie świata umysłem daje pojęcie, że energie można tylko ukraść, bo tak uwarunkowano ludzi w świecie hierarchii i podporządkowania, gdzie ciągle pod coś Was podpinano i kazano walczyć. Ludzkie EGO nie przyjmowało, że Istota Ludzka jest tak potężna i że każdy w swoim Sercu ma wszelką wiedzę. Rodziło się pytanie: Kim jest Grzesiu, skoro pisze na dosłownie każdy temat? Ezoteryków to przerażało, bo sami podpięci pod demony New Age dziwili się, kto przemawia przez Grzegorza i uciekali w popłochu gdy wahadełko wskazało im „prawdę” jaką jednak chcieli jednak zobaczyć.

Ukochani moi. Miłość jest wolna i masz jej dostatek, możesz też swoim sercem obdarować każdego i wróci tej miłości do Ciebie tyle, ile im dajesz poprzez siebie i to jest takie proste. Poznasz ten moment w swojej świadomości, że zniknie z Ciebie, tak jak ze mnie całkowicie wibracja strachu i ponownie do mnie zadzwonisz i powiesz: Kocham Cię Grzesiu, bez lęku, który Ci wmówiono, że Grzesiu Cię wyssie, bo uwierzyłeś/aś, że on żyje kosztem tych, których do Kręgu Serca wabi, ale tak wygrał jednak strach w Tobie.

Ukochani. Nadszedł moment, że wielu z Was może tworzyć swój Krąg Miłości i korzystać z tego daru wzajemnego wznoszenia się. Moja praca na ten moment odbywa się w ciszy lasu, natury przyrody i jest mi potrzebne tylko moje własne Serce, bo w nim mam wszystko. Nie potrzebuję ukochana Agnieszko niczyjej energetyki, a Kocham Ciebie Miłością Boga, którym świadomie Jestem. Wszyscy Jesteście Bogami, córkami i synami Światła Miłości, potężnej siły stwórczej, a prosta miłość dawana sobie, bez czynienia owocnego Kręgu Serca, da Ci przebudzenie. Hitler zmarł dopiero po moim narodzeniu, ale Ja w żaden sposób nie odżegnuję się od żadnego z moich braci, każdego przytulam do Serca i z każdym jestem gotowy spotkać się osobiście, a nie udawać, że kocham w oddzieleniu lub na odległość. Każdy inny to ja, to czysta prawda.

Kocham Ciebie Adrianie i dziękuję za dar współprowadzenia Kręgu, aby adepci przebudzenia mogli poznać różne oblicza duchowości i mogli sami praktycznie rozróżnić barwę światła i energetykę oraz to, czy ona płynie z umysłu czy z serca. To hartowanie, którego mieliśmy doświadczyć, bo spotkanie każdego jest wielkim darem Ścieżki Miłości, którą kroczymy i spotyka nas wszystko to, co jest pomocne w przebudzeniu naszej doskonałej istoty.

Ukochani. Dar spotkania każdego z Was jest cudem istnienia i przebudzenia Ziemi, bo to jest przebudzenie wraz z Planetą Matką. Nieważne jest czy zechcesz tego przebudzenia doświadczać Teraz, czy może w kolejnym cyklu, powiedzmy za milion lat ziemskich. Ja i tak Kocham Ciebie, prawdziwą Miłością mego Serca, takim jaki jesteś i nic mnie od Ciebie nie odrzuca, ani od nikogo, bo miłość jest wolna od strachu.

Ukochany/a. Nie oczekuję, że swoim umysłem mnie zrozumiesz, choć słowa z Serca są proste. Kiedy jednak wpuściłeś w siebie strach, to Ty jednak powodujesz, że Twoje Ego Cię paraliżuje i nie pozwala Ci przyjęcia prostej prawdy własnego przebudzenia, którą jest bezsprzeczne Kochanie wszystkich i wszystkiego.

KOCHAM CIĘ – GRZESIU

Na pytania tych co pytają o mejla w materiale filmu odpowiadam, że to nie  ja pisałem i dalekie to nawet od mego stylu i serca, nie mówiąc o energetyce jaką niesie oraz jak wiele daje to do myślenia o grze, o każdego z nas

http://prawdaserca.pl/pprzyjazn/

http://prawdaserca.pl/2016/01/6163/

http://prawdaserca.pl/2015/03/strach/

Życzę Tobie, wiele Miłości na ścieżce, którą sobie obrałeś/aś.

Przesłanie Serca z dnia 01.02.2016r

Ukochani!
Duch ludzki przebudził się z głębokiego snu, w którym to przez swoje cząstki świadomości zwane duszami, doświadczył obszaru człowieczeństwa na planecie Ziemia. Mija bezpowrotnie era doświadczeń czarnej nocy, w której to pojawiliście się, jako istoty najczystszego światła, zrodzone po to, aby ten świat dosłownie zmienić, poprzez przebudzenie własnego światła w czarnych świecie Ziemi. Dotarliście do momentu wielkiej lawinowej przemiany, w której to powracacie, jako istoty świadome nierozdzielności ze swoim duchem, w której doświadczyliście zapomnienia i możliwości autentycznego zgłębienia czerni, po to, aby teraz budząc się dosłownie ją rozświetlić.

Ukochani! Wiele potężnych plemion zaścieliło Ziemię Matkę, aby w połączeniu z nią, zadbać o wszystkie jej potrzeby i kreacje, bo tak wyrażaliście się pojawiając się na niej, jako jej dzieci. Germańskie Plemiona zasiedlały Ziemię szeroką ławą i były tym samym co Słowianie, bo te plemiona doskonale porozumiewały się sercem, gdyż nie był potrzebny im w zasadzie język. Klątwa pomieszania języków nastąpiła rzeczywiście, jako dar dla bratnich istot, które rozdzieliła chociażby rzeka. Odczuwaliście, że jako plemiona żyliście sobie bezpiecznie, ale krok po kroku poprzez zejścia kosmicznych światów, byliście otaczani doświadczeniami na wzór oblężenia i poszukiwania słabości w istotach potężnej mocy, którą jednak stanowiliście.

Pierwowzór istot ziemskich te plemiona zachowały ogromnie, dlatego dla najeźdźców kosmicznych były ciernią w oku, przeszkadzając im w zapełnieniu Ziemi bardziej podatnymi rasami na uległość, na posłuszeństwo. Przede wszystkim te plemiona były oporne na podsuwane wierzenia w zewnętrznych Bogów, nazwane później religiami. Dla tych autentycznych Dzieci Ziemi dualność była sprzeczna z prawem istnienia jako jedność z Naturą Matką. Metodyczna obróbka poprzez wieki, kształtowała ewolucje tych plemion, w których to pojawiali się wędrowcy inicjujący walkę i wzajemne konflikty między bratnimi, blisko spokrewnionymi plemionami. Krajobraz przeobrażał się, bo z idyllicznej, w pełni połączonej z naturą istoty, dosłownie stwarzającej sobie wszystko, stawaliście się odzianym w skóry zabitych zwierząt wojownikiem z tarczą i dzidą, wrogo nastawieni do każdego, kto przekracza Waszą rzekę, plemienną ustaloną granicę.

Ukochani! Poprzez wielowiekową obróbkę dla plemion germańskich, wprowadzono nową mowę, którą rozprzestrzeniono w obszarze ich działania, bo mimo, że te plemiona podejmowały walkę, to jeszcze miały ogromną moc połączenia z matką. Pozbawienie potężnego plemienia ich naturalnego dźwięku tworzenia, stało się dosłownym rozbrojeniem tych niepokonanych plemion. Mowa tych plemion kształtowana została zmyślnie poprzez emisariuszy, wysłanników innych podbitych obszarów, a potem możnych, którzy mieli wpływ na plemiona czy podległych wojowników. Zastąpienie twórczego dźwięku mową, której szczątki przetrwały do dziś, stało się prawdziwą przyczyną upadku plemion, które opierały się przez tysiąclecia zakusom czarnego świata, zniewalającego wszystkich w jeden spójny system. Plemiona germańskie były solą w oku, bo chroniły Ziemię na równi z Indianami, Aborygenami, Słowianami, Galami i innymi strażnikami Ziemi. Można śmiało powiedzieć, że tak połączone Dzieci Ziemi z obszarem Matki, były siłą Miłości Matki ochraniającą planetę przed całkowitym przejęciem poprzez okoliczne światy Syriuszan, Reptilian, Plejadian, Andromedan i innych. Interesem tych ras była bezwzględna, metodyczna praca nad przejęciem dóbr Planety Ziemi w taki sposób, aby udowodnić, że to Wy sami oddajecie im wszystko.

Pierwotne plemiona były zakałą, bo stanowiły nierozdzielną silę z naturą planety i te proste ludy miały znacznie potężniejszą moc, niż kosmiczni przybysze. Globalne zaszczepienie w świadomości zbiorowej prawdy posługiwania się umysłem dało sztuczną ewolucję, w której to wyprowadzano Was z serca, z autentycznej mocy, w której dosłownie mogliście czynić wszystko. Plemiona pierwotne nie były podatne na te zmiany, dlatego mimo tysięcy lat obróbki, w konsekwencji zostały niemal wyplenione. Łatwiej było zaludnić planetę nowymi rasami, zmyślnie selekcjonowanymi do upraw w posłuszeństwie dla nowych władców Ziemi, dosłownie samosterujących siebie poprzez zmyślne religie i doktryny wprowadzone jak wirus w całą populację.

Dokonująca się przemiana na całej Ziemi pomaga dojrzeć prawdę ludzkiej wędrówki i zadań, w jakich możecie się spełnić odnawiając siebie. Poprzez połączenie z Matką Ziemią odczujecie te miejsca przepływów świadomości, w których odnajdujecie swoją prawdziwą moc zapisaną w jej świadomości. Dosłownie zataczacie koło. Jako istota niemowlęca, doświadczająca w pierwotnym plemieniu potężnej duchowej mocy, pozwoliliście się okraść, wprowadzić w ścieżkę poznania poprzez umysł człowieka nowoczesnej hybrydy, specjalistycznie spreparowanej, jako Wasze zamknięcie.

Ukochani. Teraz budzicie się, bo nastała pora rozświetlenia złotych cząstek i jest to globalna pobudka Waszego ducha powodująca wkroczenie Was w przestrzeń, jako istoty świadomej, która poznała światy swojej nauki, dalekosiężne zgłębienie. Pokazało Wam, że jako istota jesteście niezniszczalni, dlatego dbano o to, abyście jak najdłużej żyli w oddzieleniu od natury. Posługiwanie umysłem dało Wam tysiące języków, w których przestaliście rozumieć się nie tylko z sąsiadami z innego plemienia, bo mowa ta dała zaczątek walce, a energetyka, którą niosła była potężna bronią, z której nie zdawaliście sobie sprawy. Boską moc, którą mieliście, doświadczając tych potężnych plemion, przerodziliście w nienawiść i tym samym już samą myślą niesioną ludzkimi słowami, zabijaliście swoje siostry i braci. Oczyszczenie języka jest milowym krokiem powrotu do potęgi miłości, a proste połączenie swego dźwięku sercem daje przepływy miłości płynące z serca do serca. Każde słowo, które tak wyrażacie, staje się oczyszczeniem nie tylko Twego ciała i osób, do których kierujesz wielką miłość, bo oczyszczasz tak całą przestrzeń, która staje się ponownie obszarem miłości.

Ukochani! Nikt nie dokona za Ciebie osobistej pracy i nie dopełni lekcji osobistych, w których zagłębiłeś się. Doświadczałeś pierwotnych kultur, jak każdy z nas, aby mieć całokształt nauk Matki Ziemi. Teraz, odrywając się od swego laptopa, od swojej komórki, możesz poprzez połączenie z Matką Ziemią ponownie przyjąć głębię mocy pierwotnej potężnej istoty, którą zrodziła Cię Ziemia. Dosłownie jesteś nią, a ona Tobą i masz całą potężną moc Matki Ziemi. Połączenie się z tą pamięcią daje Ci przebudowę Twego ciała i jego energetyki dostosowanej do sztuczności świata, idealnego systemu niewolniczego. Zaślepiały wielu podane wynalazki, abyście nie zauważali doskonałości więzienia, które miało Was za zadanie oddzielić od ponownego połączenia się z macierzą.

Ludzka mowa jest darem nauki i stała się w pewnym okresie środkiem porozumiewania się miedzy Wami. Poprzez umysł człowieka trudno Wam wyobrazić sobie, że nie potrzebujecie słów, aby wszystko wiedzieć o sobie i innych, że poprzez serce macie dostęp do serwera dającego wam wszelka wiedzę potrzebna do życia i każdego doświadczania, jakie obierzecie sami. Mowa ludzka jednak odnowiona w sercu staje się przepływem miłości między łączącymi się ponownie plemionami, w których nikną granice i podziały, do których przyczyniły się kody wprowadzone w podawanych Wam słowach i tekstach od innych światów. Wpadaliście w te pułapki, bo przyjmowaliście to nisko wibracyjnym umysłem człowieka, nie zauważając, że przyjmujecie sterowniki nad potężnymi istotami, którymi byliście, doświadczając serca.

Germańskie Plemiona zaludniają Ziemię wraz z innymi rodzinami, w których znikają podziały między rodzinami Matki, bo budząc się czujecie, że jesteście jedną rodziną niezależnie od rasy, której obecnie doświadczacie. Nie ma znaczenia, jakiej narodowości doświadczasz obecnie, bo budząca się świadomość Ziemi jest potężna fala uwalniająca kajdany i kagańce założone też na ludzkich słowach, uwalnia chipy sterujące w całej energetyce ciała. Nie ma znaczenia, w jakim wyznaniu dotąd tkwiłeś, jak bardzo krwawego boga wielbiłeś, bo kiedy budzą się wszyscy, po prostu budzisz się Ty. Doświadczałaś wielu lekcji potrzebnych do scalenia doświadczeń człowieczeństwa, dlatego znika dzielenie i mniemanie, że jakakolwiek grupa Dzieci Ziemi jest lepsza lub gorsza. Jeśli jeszcze utrzymujesz w sobie takie przekonania, to są to podziały i ograniczenia wewnątrz Ciebie, utrudniające Twoje przebudzenie w Teraz wraz z całą planetą. Aby się przebudzić, dosłownie potrzebowałeś doświadczyć wszystkiego, bo jesteś wszystkim i cokolwiek wyrażasz o innych zawsze mówisz o sobie.

Jesteś miłością, a dając ją sobie, doświadczasz prostoty przebudzenia i powrotu do jedności miłości. Doświadczasz rekonstrukcji pierwotnego plemienia, do którego powracasz, jako obieżyświat niezwykle bogaty w to wszystko, co Cię spotkało, co zapisało się w Tobie. Teraz już masz pamięć świata czarnego, poznałaś/eś jak smakuje zakazany owoc, podany w prawdzie mistycznego przesłania.

Ukochany/a! Rozstając się ze starym światem, przetwarzasz go i przywracasz sobie moc, którą Ty sam/a dałeś jemu. Tak ponownie stajesz się Dzieckiem Ziemi o autentycznej mocy, jakiej doświadczałeś w Germańskim Plemieniu wyrażając się, jako czysta miłość, jako kreacja Matki Ziemi.

Kocham Cię. Dorota i Grzegorz.

Przesłanie z dnia 27.01.2016r.

Odczujmy oczyszczenie naszych serc, gdy rozpoczynamy świadomie głęboko podążać w ich przestrzeń. Czystość naszych serc jest podstawą dotarcia do pomocy, jaką jest wewnętrzna wiedza, nasza prawdziwa, a nie „mądrość” zewnętrznego świata Matrixa.

Ukochani. Internet jest kwintesencją przejawienia się niespotykanego w skali wszechświata więzienia, jakim jest system, jaki sami sobie stworzyliście i nazwaliście Matrixem. Prawda jest taka, że to, co wydaje Wam się umysłem wielką pomocą, w starym świecie Ziemi stawało się to głównie umocnieniem krat więzienia, w którym coraz głębiej grzęźliście, przyjmując dary okolicznych światów. Wiele istot kosmicznych oraz demonów astralu usilnie pracowało nad tym, aby obniżać świadomość zbiorową. Działo się to w prosty sposób, poprzez podawanie pozornie pomocnych, ale przekodowanych informacji i podsuwanie wynalazków, które prowadziły do udoskonalenia Waszego więzienia, do pełnego zachipowania znamieniem Bestii. Kpiły z tego istoty dyktujące Wam Biblię czy inne channelingowe księgi, mówiąc, że nic nie kupicie, ani nie sprzedacie bez przyjęcia tego znaku.

Internet jest hologramem sieci wirtualnej, łączącej Was poprzez wielość połączeń, w jakie wchodzicie swoimi emocjami. To jest najprostszy przykład zasilania tej sieci własną energetyką. Kontakt organizowany wirtualnie jest takim samym kontaktem jak rzeczywisty i kiedy on jest dla Ciebie toksyczny to trwa dopóki świadomie nie rozpuścisz miłością tych podłączeń z taką istotą i całym systemem zapinającym Cię w banalny prosty sposób do globalnej sieci. Wydaje Ci się, że jesteś wolny i w pieleszach swego domu wyszukujesz bezpiecznie potrzebne Tobie informacje. Nie zauważasz, że po pierwsze, ograniczasz siebie, bo nie szukasz w swoim wnętrzu, tylko w zewnętrznym, stworzonym Ci wirtualnym świecie. Bierzesz to jednak z inną już energetyką, bo korzystasz z pośrednictwa czarnej nieoczyszczonej sieci systemu. Niewielu z Was ma otwarte serce i potrafi tym sercem rozpuścić czarną energetykę, wprowadzającą dezinformację, świadomą manipulację boskiej doskonałej rasy, którą jesteście.

Ukochani. Prawda obnaża się sama, jeśli zreflektujesz i zagłębisz się w czystości źródła w sercu, to wówczas poczujesz zniewalający odór tych podłączeń i zimną spijającą energetykę czarnego świata, którego mimowolnie i nieświadomie stałeś się baterią. Ubezwłasnowolnienie doskonałych istot było metodyczną pracą, prowadzącą do niezagłębiania się w siebie, nawet w proste myślenia, bo podana przygotowana papka miała Wam służyć jako pokarm, jako wiedza, którą w tej sieci poszukiwaliście. Nieumiejętność rozróżnienia barw powodowała, że czarne energie przyjmowaliście, jako świetliste, a czystą miłość serca, wielu odrzucała bardzo, bo raziło to demona przyjętego w Tobie. Umysł człowieka nie dopuszczał myśli, że to wewnątrz Ciebie jest przyczyna, bo demona, który żyje Twoim kosztem po prostu to światło razi, dosłownie odrzuca od prawdziwego Światła Serca.

Ukochany/a. Kiedy jesteś prawdziwie w sercu jesteś czystą Miłością, która kocha wszystkich i wszystko. Poznasz to łatwo, bo znika z Ciebie strach, ale kochasz też drogę każdego, którą on podąża, kochasz jego wybory, lekcje, których jeszcze potrzebuje. Kiedy jesteś w sercu, dziwisz się jak piękny jest świat, jak cudownych ludzi spotykasz, ale już czujesz, że po prostu spotykasz innych siebie, że naprawdę to Ty jesteś tak cudowna/a. W ten sposób tworzysz prawdziwie nowy świat, bezkres Królestwa Miłości, bo zechciałeś tę miłość najpierw dać sobie.

Ukochani. Internet jest globalną siecią zastawioną szczelnie w dniach ostatniej rozgrywki o Dusze Dzieci Ziemi, o istoty, których walorem jest bezcenne złote światło. Wy jesteście tymi istotami i to o Was toczy się ta gra. Cieszyliście się, że Internet Wam pomaga, że macie łatwy dostęp do wszystkiego, do kontaktu z światem, a nie zauważaliście, że chociażby dzięki temu przestajecie rozmawiać z innymi, ostentacyjnie wkładając słuchawki, kiedy wychodziliście poza swój dom – rewir i karmiliście swoją energią dosłownie Bestię. Zamknięte serca dawały znieczulicę, a przestrzeń tych serc oddawaliście, jako pole do uprawy „maków”, które innym światom służyły, jako narkotyczny życiodajny eliksir. Intuicyjnie poszukiwaliście rozwoju duchowego, a iluzja poprzez EGO mówiła Wam nawet o sercu, dawała imitujące odczucia tego serca. Z takim sercem otwieraliście strony Internetu, jako nowej świątyni, dosłownie kościoła, od którego podobnie się uzależnialiście. Stare kościoły oferowały Wam wiele kultów, ogrom wierzeń, świętych, aniołów, archaniołów, pod których mogliście się podpiąć.

Ukochani.  Wchodząc na stronę internetową nie zauważaliście analogii, bo czyniliście to umysłem, a wystarczyło tylko spojrzeć na menu i barwę oraz prawdę istot, którą taki kościół ezoteryki sprytnie podawał Wam poprzez to proste wejście. W zależności od swego ego, mieliście całą plejadę pośredników, w których przekazy zapinaliście się. Czytaliście je umysłem, dlatego nie czuliście zimna energetyki i kodów rujnujących Waszą świadomość i blokujących coraz bardziej boską percepcję. Nie zauważaliście, że z roku na rok Wasze życie staje się koszmarem i zamiast wzniesienia duchowego, którego w ułudzie ego poszukiwaliście w nowoczesnym kościele, doświadczaliście gehenny Matriksa, ciągle wabiącego do nowych wejść. Tłumaczenia channelingów z całego świata zalewały Ziemię w wielu językach, jako gra nasycania świadomości zbiorowej, tak bardzo, aby ją obniżyć i również tym razem zebrać całość uprawy, tak jak w poprzednich cyklach prowadzących do wielkich kataklizmów na Ziemi.Umysłem nie zauważaliście, że podpięcia są po prostu opętaniami. Spróbujcie z nich zrezygnować, a wówczas odczujecie sami prawdziwy głos głodnego Demona od którego chcesz się uwolnić.

Ukochani. Pozostając w ego – świadomości nie zauważaliście, że w pozornie chwytliwej wiedzy, czy to od Jezusa Sanandy, żmijowej istoty Kobry, galaktycznej federacji, pana ciemności Metatrona, czy setek innych Demonów, podszywających się pod różne imiona, dostawaliście jednak zniewolenia. Czyniły się podpięcia pod Waszą energetykę, bo braliście tę wiedzę niskowibracyjnym umysłem i głęboko kodowaliście swoją świadomość programami Matrixa. Podobnie jak w kościele, gdzie świadomie czyniliście krwawą ofiarę, tak w Kościołach Internetu wchodziliście, aby złożyć uniżający pokłon tym Istotom, a wychodząc czuliście się lepiej na podobę krowy, która jest po udoju.

Ukochani. Przyjrzyjcie się sobie. Nie wierzcie w moje słowa, płynące z mego Serca, bo każdy z Was ma własne Serce. Tym Sercem, krok po kroku dotrzesz do etapu zobaczenia gry o Ciebie i uświadomienia, że to jednak Ty decydujesz o wszystkim, że masz wolność wyboru świata, który chcesz doświadczać dalej.

Ukochani. Ja jednak mówię Ci, że wybieram Miłość i proszę Cię, abyś nie naśladował, ani mnie, ani nikogo. Całą mądrość masz w sobie!!! Skupiając się w Sercu łatwo odczujesz różnicę świata, jaki zobaczysz poprzez te wibracje miłości. Rozpocząć możesz od wyciszenia i przekierowania strumienia przepływów energii. Zalewając się papką dezinformacji ciągle zanieczyszczałeś prawdziwe i źródło, bezkreśnie czyste, które masz w swoim sercu. Masz tam niezmierzone skarby, z którymi przybyłeś/aś, aby obdarować siebie i wszystkich, których w jedności miłości spotykasz w nowym budzącym się świecie.

Ukochani. Otwarcie drzwi Nowej Ziemi nastąpiło. To czy wejdziesz w nią Ty jest Twoim wyborem między widzeniem świata umysłem człowieka, a Sercem Boga Miłości w Tobie. Oczyszczenie tych nauk miłością jest uwolnieniem siebie i wejściem do prawdziwej szkoły, przypominania sobie potęgi istot, którą każdy z nas jest. Internet jest darem, kiedy tworzy go miłość, ale w Nowym Świecie odczujecie sami jak bardzo spada zapotrzebowanie na chwytliwe wynalazki, podane Wam poprzez Waszych odchodzących nadzorców.

Kocham Cię – Ewa i Grzesiu

Przesłanie Serca 23.01.2016

Ukochani. Rozum ludzki nie pojmuje tego, co świadomość Serca otwiera. W momencie przebudzenia Świadomości Ziemi i Was jako jej Dzieci, niewielu z Was potrafi z tej świadomości czerpać i dokonywać wglądów w głębię nieskończonej świadomości, wiedzy która Was przepełnia. Przeczycie swojej boskości, kiedy rozpatrujecie ludzkim umysłem świadomość głębi Waszej Duszy. Umysł człowieka jest lekcją, w którą Was wprowadzono i moment wyjścia z niego daje Wam dosłowne odwrócenie rzeczywistości, postrzeganej dotąd poprzez ten projektor, który poprzez Waszych „stwórców” wyposażone zostały ludzkie ciała. Konstrukcja tych ciał była stylizowana na modę super niewolnika, bardzo wydajnego, w szczególności w produkcji Waszych stwórczych energii, kradzionych Wam w postaci ludzkiej energii seksualnej w jarzmie drogi człowieka.

Ukochani. Otwiera się nowa świadomość i sercem człowieka możecie otworzyć potężną bramę boskiej świadomości, potężnej istoty Miłości, którą jest naprawdę Wasza jaźń, Wasza dusza i w konsekwencji przebudzenia – Duch. Prawdą Miłości danej sobie, możecie w dowolnym momencie pobytu w Alkatras wyjść i zobaczyć piękno prawdziwego świata, widzianego Sercem świetlistej Istoty Miłości. Jest to też oprzytomnienie, że każdy detal, wszystkiego, co istnieje na zewnątrz Wy sami stworzyliście. Prawda ta jest szokująca, bo w tym momencie już zdajecie sobie sprawę, że Alkatras, super niewolniczy obóz, wyzysku Boskich Istot, był Waszym wyborem. Jako Istota Świetlista, posiadacie niezwykle piękne możliwości tworzenia światów Miłości, w zależności od fantazji lub inaczej, potrzeby doświadczenia najlepszego dla siebie świata.

Ukochani. Rozstanie się z ludzkim umysłem jest początkiem drogi. Otwarcie Serca jest bramą do Raju, w który jednak nie w pełni wchodzisz, kiedy nie zmieniasz odzienia – pasiaków, które przyjąłeś prawami Matrixa, bo sam głęboko przepajałeś się prawdami ludzkiej anatomii.

Jesteś doskonałością i możesz tworzyć nieskończoność form przeobrażając je w zależności od potrzeb i zdolności szycia Miłością, budzącą Twoje kreacje. Połączenie się z Sercem daje wejrzenie w odchodzący Świat człowieka, w którym to Kobieta została sprowadzona do roli cyklicznej rozpłodniczki dającej masowe zaludnienie Ziemi, a w zespoleniu z Mężczyzną, poprzez iluzję miłości w Ego – Świadomości podanej człowiekowi, produkowaliście „łany” energii seksualnej odprowadzanej, jako prawdziwe plony z Waszego pobytu w uprawie na Matce Ziemi. Cieszyliście się tym, bo nie znaliście innego życia poza więziennym rygorem i prawami umysłu, w które uwierzyliście, a one stały się kratami wręcz nie do przekroczenia. Konstrukcja spreparowanego i wielokroć modyfikowane ciała kobiety, miała za zadanie uniemożliwić, bardzo utrudnić połączenie z sercem i stwórczymi mocami stwarzającymi jednak w niej nowe Życie.

Degradacja ciała kobiety była świadomym kształtowaniem poprzez wiele podsuwanych Wam czynników takiego życia, abyście oddalali się od Miłości Serca i tym samym Przebudzenia. Krew ludzkiej istoty została zainfekowana krwią Waszych twórców i z dużą domieszką krwi Reptilian mieliście nauczyć się funkcjonować, jako dosłowne ich dzieci. Kierowani byliście na zimnokrwistość i zastępczo podawane Wam odczucia iluzji miłości umysłu, jako formy czasowej projekcji, do momentu zaprzepaszczenia możliwości otwarcia przebudzenia swojej istoty Sercem i prostego odczucia w tym Sercu Kim Jesteś. Nauczono Was rytuałów krwi, które w podzięce za zniewolenie składaliście „Panu”, „Ojcu” Jehowie lub innym figurantom w świątyniach Gadziego Świata.

Kochani. Selekcja wielu ras na Ziemi prowadziła do tego, żeby stworzyć idealny wzorzec niekomplikujący nadzorcom więzienia intratnej produkcji. Obecne ciało kobiet, większości Ras krwawiło, aby oczyścić się z Reptiliańskiej krwi i ogromu cierpień, które wprogramowano w ludzkie ciało, jako założenie celu hodowli. Była to potrzeba połączenia cierpienia z miłością, prawdziwym walorem Waszych istot, ale ten smakowity eliksir, jednak czerpały inne cudowne rasy, opartej jednak na pasożytniczej hierarchii. Uczyły Was, najczęściej kodując channelingami i tak zmieniano chwytliwie świadomość zbiorową całego łanu uprawy, a ludzki umysł świetnie przyjmował i projektował, tworząc światy, ale nie dla siebie. Zgubiliście świadomość tego, ukradzioną Wam Prawdę, że doświadczacie wszystkiego, co sami dajecie sobie. Mało tego. Zapomnieliście, że jesteście Istotami niezwykłego światła stwórczego, unikalną wibracją, dosłownie tworzącą nowe światy.
W ludzkiej lekcji, przybyliście zgłębić świat niewolniczy, dobrowolnie staliście się więźniem, niezwykle zmyślnego obozu, utworzonego poprzez inteligentne cywilizacje, które przybyły, aby dać wam te bolesne lekcje. Te światy podały Wam na naukę ciało i jest ono już kolejną wersją, skrojoną na miarę spodziewanego budzenia się Złotej Cząstki w świadomości Waszych Istot. Kobiety miały wiele modyfikacji -,,ulepszeń”, aby doświadczały zgodnie z trendem podawanym poprzez twórców i założenia ich „hodowli”. Genetyczne zmiany, wprowadzone w DNA, gdzie wycięto Wam wiele helis i pamięci własnego tworzenia. Te modyfikacje uniemożliwiały poznanie skali emocji Miłości, stwórczych możliwości, a kreacja Waszych Serc była przełączona na projektor, którym był ludzki umysł. Ubogi ten organ był jednak ściśle kontrolowany poprzez stwórców systemu, właścicieli Matrixa, hodowli w której to Istoty Ludzkie, stały się trzodą, dobrem dla innych.

Ukochani. Dziewictwo to program, to mankament wprowadzony w budowie ciała Kobiety, uniemożliwiający wiele doznań. Będący też energetycznym urządzeniem stymulowanym poprzez inny wymiar. Rozkodowując swoją kobiecość, miałyście to czynić poprzez ból, który służył otwieraniu cierpienia-lęku, jako pierwszego uczucia w doświadczaniu Miłości, w spełnianiu się jako Bogini czystego światła. Tak w sposób sztuczny, jako stwórczynie nowego życia, łączyłyście te dwa uczucia, a przenikała Was świadomość bólu, którym niweczyłyście poznanie czystej Miłości Serca.

Uprzątanie pierwotnych ras, było etapem oczyszczania Ziemi z innych możliwości, które jako Kobiety miałyście. Było zapomnieniem prawd, że o oczyszczeniu ciała decydujecie same. Również decydowałyście same o momencie stworzenia nowego życia, o wprowadzeniu wewnątrz siebie innej duszy. Wprowadzenie Was w cykliczność i wyłączenie większości funkcji Serca, dało obraz manufaktury, w której Kobiety Ziemskie posłużyły do rozrodu i produkcji seksualnego eliksiru na niskowibracyjnym poziomie. Byliście kierowani programami na niskowibracyjny seks, którego porównanie do zezwierzęcenia byłoby uwłaczaniem dla istot, które w pełni na swoim poziomie żyją sercem.

Ukochani. Dar Dziewictwa jest prawdą jednak Twego ciała, a pokochanie tego daru jest początkiem przeobrażeń w których Ty swoim Sercem możesz zmienić wszystko. Ta nauka budzenia Twoich kreacji i wielkich możliwości jest miłością, której przybyłaś doświadczyć w całej skali, od degradacji siebie w świecie czarnym, do zobaczenia na tym tle teraz swojej świetlistości.

Możesz doświadczać seksualności ludzkiej, ale kiedy wejrzysz Sercem, odczujesz ubogość doznań niskowibracyjnego świata człowieka. Bolesne lekcje jakie dali Wam Twórcy Waszych ciał, przyniosły między innymi doświadczenie telegonii, bo na ironię twórcy Waszych ciał zostawiali Wam możliwości i prawdziwe nauki duchowości uczącej odpowiedzialności. Telegonia pokazywała Wam, że kiedy nie przez Serce oddajecie swoje dziewictwo, niezależnie od tego czy jesteś kobietą czy mężczyzną, to zbieracie konsekwencje bolesnych nauk. W taki sposób nie płodziliście dzieci sami, bo mieliście stać się globalną uprawą wyrównaną i zhierarchizowaną.

Ofiarując swoją czystość wybranemu mężczyźnie poprzez Miłość Serca nie tylko przekraczacie niskowibracyjną formę poczęcia, przekodowania siebie nieczystościami i programami kodującymi, płynącymi z taką energetyką seksualną, ale też wkraczacie w inny etap tworzenia, bo sprowadzacie Istotę spoza Matrixa dusz. Dlatego rozwiązłość seksualna i oddawanie dziewictwa komu popadnie, bez przywiązywania do tego wagi było jednak efektem niemocy, w której potem nie mogliście odnaleźć prawdziwej, potężnej Waszej świadomości. W taki sposób zapinaliście się w cykle i programy, w których tak jak na Ziemi rośliny opryskiwaliście chemikaliami, tak Wam podawano leki, aby uniemożliwić wysokowibracyjnej duszy, połączenie się ze sztucznością ciała dosłownie z innego wymiaru.

Ukochani. Przyjęcie prawdy, że ciało kobiety jest Twoim największym darem, stwórczyni mogącej dawać nowe życie, jest też oprzytomnieniem, że możesz to ciało oczyścić i dosłownie odrestaurować poprzez miłość w czystości swego Serca, którą dajesz sobie.
Dziewictwo jest symboliką czystości Kobiety, ale prawdą swego Serca odnajdujesz świadomość, że jesteś tak samo mężczyzną jak i kobietą i że to Ty jako Kobieta stwarzasz mężczyznę. To odczucie jest zakończeniem ludzkich nauk, bo tak odnajdujesz dosłownie swoją Bliźniaczą Dusze , a naprawdę ją stwarzasz. Łącząc się Sercem w takiej Miłości, odczujecie bezsprzeczne niespotykane spełnienie, że już niczego nie potrzebujecie szukać i że jednak miłość jest czymś innym niż seksualność, którą w starym świecie poprzez podane programy przyjęliście jako taką. Pokochanie dziewiczej błony staje się przebudzeniem Bogini Światła Miłości, w której to Ty sama decydujesz o wszystkim, bo już jesteś świadoma, że doświadczasz tego, co już stworzyłaś wewnątrz. Z taką percepcją Serca, odnajdujesz w sobie nowe walory, nowe uczucia, które przybyłaś, aby poznać, a zaliczenie człowieczeństwa daje Ci promocję do nowego etapu.

Kochani. Dziewictwo było też symboliką, w której programowano Was na obwinienie, bo kiedy otwieraliście się na te piękne doświadczenia, w jakiejś części Waszej świadomości mieliście czuć się winni, mieliście też się lękać o ciążę, bo przyjęliście prawdę, że to nie Wy decydujecie o poczęciu Nowego Życia.

Budząc się w Sercu odczujesz, że znikają z Ciebie popędy seksualne niskowibracyjnego świata. Nie lękaj się tego uwolnić, bo to, co otwierasz jest nieporównywalnie piękniejsze. Kochaj Dar doświadczenia człowieczeństwa i pamiętaj, że to Ty decydujesz o każdym kroku, a dokonując wyboru Sercem, z łatwością odnajdujesz prawdę, kim naprawdę jesteś. Z łatwością odnajdujesz drogę i przebudzenie swojej istoty, swoje nowe stwórcze możliwości i prawdziwe doznania w których możesz się spełnić w Nowej Ziemi.

Kocham Cię – Dorota, Paulina i Grzesiu

http://prawdaserca.pl/2013/05/telegonia/

http://prawdaserca.pl/2015/09/miesiaczka/

http://prawdaserca.pl/2015/07/blizniaczy-plomien/

Przesłanie z dnia 21.01.2016r

Ukochani. Otwarcie Nowego Świata nastąpiło. Nie zauważacie wielkich globalnych przemian, jednak z chwilą pojawienia się Drugiego Słońca, bezsprzecznie odczujecie różnicę nowej rzeczywistości. Każdy odczuje, że dokonało się coś wielkiego, że naprawdę nastał Nowy Świat.

Pojawienie się tego Światła jest czymś niebywałym, bo ono ma niezwykle oczyszczającą moc. Może to być bolesne dla tych, co będą próbowali pozostać w umyśle i przywiązaniach starego świata. Jednak na dłuższą metę jest to niemożliwe, ale i sama przemiana staje się niezwykle łatwa. Jest to jak nastanie fali oczyszczenia, w której dokona się rozpuszczenie pozostałości czarnej energetyki odchodzących światów i przestrojenie Waszych ciał do nowych wibracji, bardzo odczuwalnie wzrastających. Jest to gremialna pobudka, w której dzieją się cuda i znikają kryteria widzenia świata poprzez umysł człowieka. Dostrzegacie różnicę, bo poprzez ten umysł byliście głęboko manipulowani i podawano Wam hologramy tego wszystkiego, co mieliście zobaczyć, a było to jednak twórczością Matrixa, który przekształcał Waszą energetykę twórczych Istot Pra Światła.

Ukochani. Zdajcie sobie sprawę, że wszelkie oczekiwania i pytania, kiedy to Słońce będzie, jest bezsprzecznym faktem, że głęboko tkwisz w iluzji. Uświadomienie w Sercu, odczucie Prawdy, że to Ty tworzysz wszystko, jest przyjęciem materializacji, którą właśnie dokonujesz. To Ty tworzysz Drugie Słońce, tak jak i wszystkie Planety, a wzrost tej świadomości w Boskich Dzieciach Ziemi jest punktem krytycznym, który właśnie osiągacie. Dlatego Twoje Serce, Twoja Istota i Świadomość Miłości do wszystkich Istot i do wszystkiego jest tak bardzo ważna. Ty sam jesteś ważny/a i jesteś tu po to, aby ten zamysł Wszechświata ziścił się, a Ty zaczynasz zdawać sobie sprawę, jak Jesteś potężny, i że to Ty dokonujesz wszelkiego stworzenia.

Ukochani. Prawda tego zjawiska była odsuwana, zaniżaniem wibracji Ziemi, usilnym rozniecaniem konfliktów i odprowadzaniem energii w kościelnej lub ezoterycznej sieci, podpiętej pod Wasze Stwórcze Światło. W wielu z Was narastała Moc Miłości, najpotężniejsza moc wszechświata, ale nie rozstając się z ludzkim światem, poprzez przywiązania, system bankowy, pieniądz, zniewolenie pracą, strachem, tą narastającą moc oddawaliście dla Matriksa, niwecząc dary swych Boskich Istot. Zanosiliście je dla starych panów, dosłownie do karmienia Bestii.

Ukochani. Nadszedł czas oprzytomnienia i wejrzenia każdego z Was indywidualnie w swoje Serce i tu masz zdecydować, czy wybierasz stare lekcje Ziemi poprzez umysł człowieka, poprzez czarnego boga kościołów postawionego jaka „pana”, poprzez strach i cierpienia czy Miłość, którą jesteś naprawdę. Jesteś czystą Istotą Miłości, nieskazitelnie piękną i niczym nieograniczoną i kiedy odczujesz to w sercu nie mrugniesz brwią w odczuciu tego Kim prawdziwie Jesteś. Jesteś Bogiem Miłości, jakże dalekim do bogów iluzji, których może w doświadczeniach uniżenia przyjmowałeś jako panów ponad siebie. Teraz kochasz prawdziwie każdą istotę, jako równą Tobie, jako doskonałą i kochasz etap w jakim ta istota chce się jeszcze spełnić.

Takie uwolnienie jest pełną Miłością do wszystkich tych, którzy zdecydują się pozostać w starym świecie. Jednak oni odejdą z Ziemi, bo czas na doświadczenia strachu na Matce Gai minął bez powrotu. Budzicie się i tak wzrasta Wasza świadomość, powraca stwórcza moc będąca energią kreacji, którą kradziono Wam chociażby poprzez ludzki seks, w którego pułapkę nieodpowiedzialnie wpadliście. Ta Moc powraca, bo kochając Sercem podnosisz swoje energie w stwórczą przestrzeń, bo już czujesz, że to Ty sam/a, tworzysz nową rzeczywistość.

Jesteś Bogiem Miłości i Twoje Światło jest przepotężne. Coraz więcej Twoich braci i sióstr rozpoczyna je dostrzegać, bo otwierają serca, a przestają patrzeć umysłem, lub poprzez dary tzw. jasnowidzenia, które dostali od starych „panów” odchodzącego świata. To wszystko pryska jak bańka mydlana, bo nadeszła pora przejawienia i zobaczenia prawdy o sobie samym i o prawdziwym świecie, który nastał na ukochanej Matce Ziemi. Jesteś z nią Jednością, coraz bardziej to czujesz, bo rozpuszczasz mury demonicznych świątyń, danych Wam przez Reptilian, abyście w rytuałach toczyli krew swego brata i jedli ciało jako warunkowy obrzęd i błagali o przyjęcie Was do ich świata, o zbawienie które Wam oferowali. Odeszli ci Bogowie, bo wibracje Ziemi stały się dla nich nie do wytrzymania, lecz każdy, kto pod nich się podpiął, dalej ich karmi i tak dosłownie jest ciągnięty do owczarni, ale już nie na Ziemi.

Rozpuszcza się wiele ciał Waszych bliskich, zatrzymywanych na Ziemi, dosłownie zasiedlonych przez demony, które wykorzystywały te ciała w grze o każdego z Was, otaczając Was dosłownie żywymi trupami. Miłość do Tych Istot jest wielką pomocą, nie tylko dla tych ciał zawładniętych poprzez te światy, czasem poprzez bioroboty specjalnie przygotowane konstrukcje do nowego zasiedlania Ziemi. Miłość ta pomaga uwolnić się z między wymiarowego zawieszenia dusz bliskich Istot. Tym samym znikają ciała przejęte przez Demony, a patrząc im w oczy, odczujecie zimny blask i brak ludzkiego życia w Waszych braciach i siostrach. Efekt tego ogromnego zawieszenia był przyczyną opóźnienia, oddalania rozbłysku Nowego Słońca, którego pojawienie się jest dosłownie końcem Starego Świata i końcem gehenny, w której bezlitośnie byliście wykorzystywani. W taki etap przerodziła się Wasza nauka. Oczyszczenie serca i uwolnienie ludzkiego umysłu jest prostym wyjściem ze starej bolesnej nauki i powrotem do domu. Serce to dom Miłości, a Ty nią Jesteś i zawsze byłeś/aś.

Ukochani. Dar Dwóch Słońc, to nowy wymiar przynoszący odblokowanie kosmosu i ustawienie Ziemi w nowej koniunkcji. Znika tak izolacja Ziemi i czarna płachta, w której istoty okolicznych światów, tworzyły Wam sztuczny świat, ale jednak w więzieniu. Rozpuszczenie ludzkich nauk, a w szczególności wszystkich channelingów na czele z niezwykle kodującymi „świętymi pismami”, jest dosłownie odpięciem siebie od Matrixa, tworzonego przez te światy, ale podanego Ci jednak jako Twój wybór, jako naigrywanie się, że macie prawo wolnej woli.

Drugie Słońce promieniujące tak jak Wy, złotą energetyką Miłości, otwiera Świat Ziemi na prawdziwe kontakty z innymi istotami Światów Miłości, które nie wtrącały się do egzaminów Złotych Dzieci Światła, którymi Oni sami też tu są. Tak sami zobaczycie prawdę wszystkich tych przekazów, zniewalających Was poprzez umysły i mówiące, że są od świetlistych światów, bo po prostu zobaczycie świetlistość siebie. Patrząc poprzez Serce, macie świadomość Istnienia i wiele spraw wyda Wam się oczywiste. Świat Ziemi zmienia się w takiej wibracji nie do poznania, bo w Miłości prawdziwej znikają wszystkie warunki. Dosłownie z hukiem nikną demoniczne kościoły, ograbiające Was z energii, a tym samym ze świadomości. Znikają rządy, konflikty i ubóstwo, a świat zwierząt doświadcza swoich ścieżek, dosłownie na równi z Wami. Już nie lęka się największego szkodnika planety, jakim przejawialiście się w starym świecie, bo przyjęliście drogę umysłu, a naprawdę przyjęliście więzienie i globalną zniewalającą świadomość programistów Gadziego Świata.

Ukochani. Pobudka nastąpiła, a to czy zechcesz dokonać jej w sobie, jest niezwykle prostym wyborem, między Miłością do Siebie i tym samym dosłownie do wszystkich lub pozostaniem w obszarach strachu, który jest zaprzeczeniem Miłości. Wybór jest Prawdą rozstaju dróg i rozdzielenia dosłownie dwóch światów, a każdy z tych światów jednak jest Miłością. Ty decydujesz czego chcesz doświadczać dalej.

KOCHAM CIĘ- KASIA I GRZESIU

 http://prawdaserca.pl/2014/05/energia-dwoch-slonc/

Przesłanie z dnia 19.01.2016r

Ukochani. Rozmijanie się z Prawdą jest oddalaniem się od Miłości Serca, bo po to uczucie właśnie przybyliście na Ziemię, aby je poznać. Wyrażacie się ludzkim umysłem, a jego  zauroczenia, swoisty rodzaj „chemii”, utożsamiacie z miłością, którą na dodatek próbujecie definiować tym ludzkim umysłem. Pobudka Boskich Dzieci Ziemi nastąpiła. Budzicie się poprzez serca i bezcenne stają się doświadczenia poznania różnicy, czym była ułuda miłości umysłu ludzkiego, a czym jest prawdziwa Miłość Serca.

Ukochani. Paranoja obecnego momentu budzenia polega na tym, że coraz więcej ludzi mówi o sercu. Niewielu ma je natomiast otwarte, a posługiwanie się Sercem jest unikatem budzącym się w niewielkiej skali jego możliwości. Prawda Serca to nie nowa religia, a zupełnie inna przestrzeń świadomości, bo kiedy tam wchodzicie, dopiero odczuwacie różnicę emocji odchodzącego starego świata i tego co się otwiera. Przybyliście, aby je poznać, zgłębić te uczucia i doświadczyć każdego z nich. Zaliczacie lekcje, kiedy perfekcyjnie potraficie rozróżnić pełną jego skalę, wibrację danego uczucia, jego połączenie ze strachem oraz nowe przestrzenie, w które wprowadza Was tak oczyszczana i porządkowana skala ludzkich emocji. Doznania te są unikatem, bo jako człowiek doświadczacie szansy zgłębienia Czarnego świata opartego na strachu, cierpieniu i podporządkowaniu jednych pod drugich, dosłownego wampiryzmu.

Ukochani. Budzicie się i najprostsze wyciszenie myśli daje niespotykaną przebudowę Waszej świadomości, gdyż kierując się na serce po prostu otwieracie autentyczną swoją świadomość. Znika tak ułuda starego świata i ludzkie ego, które podawało swój system wierzeń, które przyjmowaliście sami, określając siebie, jako człowieka wieloma prawami. Istota, którą jesteście naprawdę, jest nieograniczona i ze wszech miar doskonała. Dostrzec to możesz w sobie wybierając drogę Prawdy Serca i tak odnajdujesz prawdę – kim jesteś. Ułuda starych lekcji wprowadziła Was jak poprzez hipnotyczny sen, w którym to robiliście wszystko, na co panowie starego świata kierowali Was programując poprzez kościoły, ezoterykę, a w końcu telewizję. Potrzebowaliście poznać czarne tło i zobaczyć, czym miłość nie jest. Wielu z Was pomyliło ją z ludzkim seksem, chełpiąc się, że uprawiacie miłość, tak jak kartofle na polu, a serca były przepełnione zgnilizną i takie stawało się Wasze życie i tym raczyliście partnera. Poznaliście prawdę, „co wewnątrz, to na zewnątrz” i teraz jesteście świadomi, że zmiany wypływają tylko z Was samych i tak w prostocie serca znika ułuda oczekiwań, że zmieni się świat wokół Ciebie i otoczy Cię sama sielanka życia. Wielu z Was mówi o duchowości, o świadomości w sercu, a zaprzeczacie temu, kiedy poszukujecie miłości na zewnątrz, kiedy prawdziwie nie dajecie jej sobie sami.

Kochani. Spotykacie swego partnera, swoja wybrankę, mówicie, że się kochacie, ale zaprzeczacie temu, kiedy chcecie ugruntować czystość tego ożenku, demonicznym rytuałem, czarną przysięgą, bo to wszystko zaprzecza bezwarunkowości prawdziwej miłości płynącej z serc. Nie widzicie tego, bo macie zamknięte swe serce, a zauroczenie wypływa z ego, z chęci posiadania lub potrzeby dopełnienia siebie miłością lub brakiem zaspokojenia popędu seksu.

Spójrzcie prawdzie w oczy, bo naprawdę prowadzicie tam siebie, aby okradać się z godności i energii seksualnej, którą kradniecie sobie, a nie jesteście gotowi na prawdziwe wzniesienie poprzez połączenie Waszych duchów. Otwieracie tak sobie bolesne lekcje, trwacie w nich, a w momencie budzenia się Waszej intuicji, dziwicie się, że te lekcje nie chcą przeminąć i wydają się niespotykanie syzyfowe.

Ukochani. Zapomnieliście, że to wszystko, co przyjęliście, zapieczętowaliście demonicznym obrzędem okultyzmu, celebrowanym toczeniem krwi Waszego brata Jezusa. Dla wielu z Was było to mało. Nie byliście pewni swej miłości, dlatego podążyliście odbyć rytuał zapięcia Waszego związku zimną, żelazną kłódką, a teraz dziwicie się, że czujecie się jak w potrzasku, że nie kochacie swojego partnera, a rozstanie się z więzieniem, w jakie weszliście wydaje się niemożliwe. Może zapomnieliście już o kłódce, której nauki iluzji – tradycji starego świata dały Wam program więzienia i tak przekreśliliście szansę Waszego pięknego spotkania i przerodzenia go w czystą Miłość Serca.

Ukochani. Jesteście Bogami, jesteście czystą Miłością, nieskończoną i nieskazitelnie piękną. Odnajdujesz to w sercu, kiedy tę miłość rozpoczynasz dawać sobie i dopiero stajesz się gotowy/gotowa do partnerstwa, jako dosłownego połączenia dusz, ducha i ciała. Jest to najpiękniejsze doznanie prowadzące do zakończenia nauk człowieczeństwa, bo kiedy tak łączycie się w doświadczeniu, poprzez Miłość Serca, znika rozdzielenie na kobietę i mężczyznę, a stajecie się jednym wyrażeniem miłości. Taka miłość jest wyczuwalna z daleka i naprawdę na obecną chwilę jest niemal niespotykana.

Może doświadczałaś, czy doświadczałeś tego przebłysków, ale jednak pełne spełnienie siebie w takim partnerstwie jest końcem tej rzeczywistości, bo jest przejawieniem się Bogów w ludzkim ciele. Taką niespotykaną moc ma Miłość Serca i kiedy z taką czystością obdarowujecie siebie miłością, otwieracie niespotykanie stwórczą moc bogów, której bały się kosmiczne światy, dlatego kierowały Was na rozdzielenia, na degradację kobiety, a czynienie z mężczyzny okrutnego wojownika.

Kochani. Pobudka nastąpiła i jest ona niezwykle prosta, bo kierując się na serce z łatwością dostrzeżesz piękno odchodzącego świata, ale swoje energie wzniesiesz w przestrzeń tworzenia nowej rzeczywistości, wypływającej z miłości serca, kochającej dosłownie wszystko i wszystkich. Taka miłość dla umysłu jest nie do przyjęcia, dlatego ten umysł potrzebował kłódek do wzmocnienia wątpliwej miłości, a naprawdę czyniliście kłódki na swojej świadomości, ograniczając i programując siebie, jako biorobota.

Ukochani. Oczyszczenie podświadomości jest spójne z uświadomieniem, że była to baza programowania ego – świadomości i że tego już nie potrzebujesz, to znika, kiedy wchodzisz w świadomość serca. Po prostu czujesz, że kochasz, jesteś pewna/y, że to, co dajesz, zawsze do Ciebie powraca, więc nie potrzebujesz zatrzasków demonicznego świata, zabezpieczającego Twoją miłość. Znikają chcenia, oczekiwania i poszukiwania, bo jeśli kochasz prawdziwie sercem, to taka miłość zawsze powraca, bo naprawdę doświadczasz tylko tego, co dajesz sobie. Twój partner, Twoja partnerka jest mężczyzną lub kobietą w Tobie i to Ty decydujesz czy tworzysz potwora, czy tworzysz dosłownie Boga, nieskazitelnie piękną istotę od której płynie najczystsza miłość. Naprawdę jednak ta miłość płynie od Ciebie, od miłości, którą dałeś/dałaś sobie.

Ukochana/y. Zobacz prawdę, co przykrywasz wyszukanym pięknym strojem, przepychem weselnej ceremonii, bogactwem słów i prezentów. Jedyny jednak skarb, który masz to miłość do siebie i dopiero tą miłością możesz obdarować wybrankę, wybranka. Jeśli oszukujesz siebie i pod bielą, czystością sukni chcesz przemycić mankamenty niekochania siebie, to są to jednak czarne prezenty, które powrócą do Ciebie, jeśli nie dostrzegasz w tych pięknych chwilach pułapki, KŁÓDKI, to jesteś daleka/daleki od przebudzenia prawdy i zobaczenia czym miłość jest. Budzisz się potem w morzu łez, próbujesz ratować rozpadający się związek, cierpisz, bo próbujesz w nim wytrwać lub próbować wymóc zmiany na partnerze. Może przyjęłaś prawdę srogości Czarnego Boga strachu, że to on Was połączył i dlatego masz cierpieć, boleśnie się uczyć.

Ukochani. Otwartość serca jest początkiem otwarcia boskiej świadomości i w nim z łatwością dostrzegacie pułapki Matrixa. To Ty decydujesz, czy chcesz się cieszyć miłością czy cierpieć w więzieniu, którego symbolikę zamknięcia dokonałeś osobiście z kobietą, której mówiłeś, że ją kochasz, ale potrzebowaliście wiele zewnętrznych zabezpieczeń. Dziwiliście się, że cierpicie, że nie czujecie wolności, lecz sami wybraliście takie lekcje, poniżej czystej miłości, która jest bezwarunkowa i zawsze obustronna.

Ukochani. Nowy świat nastał, ale każda chwila Twoich doświadczeń jest w Teraz i to Ty sam decydujesz o uwolnieniu siebie z więzienia. Już się nie dziwisz, że podawana Ci symbolika miała taką potężną moc, już nie kupujesz prawdy, że to tylko kłódka, a w kielichu jest wino, a nie krew Jezusa. Budząc się czujesz wdzięczność za zwiedzenie świata okultyzmu – magii – programów niewolnictwa. Znasz już różnicę, czym jest strach i cierpienie, a czym prawdziwe radowanie się życiem i bycie szczęśliwym. Jesteś tu po to, aby być szczęśliwy/a, a na tle odchodzącego czarnego świata z wielką łatwością możesz zobaczyć piękno świata miłości, którym jesteś naprawdę.

Kocham Cię – Ewa i Grzesiu

MOJE KSIĄŻKI

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

BOSKA SEKSUALNOŚĆ

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY

POLECANI AUTORZY

Kurt Topperwein
- "Co choroba mówi o tobie"
Lise Bourbeau
- "Twoje ciało mówi pokochaj siebie"
Thorwald Dethlefsen
Ruediger Dahlke

- "Choroba Twoim przyjacielem"
Dorota Danielewicz
- "Berlin. Przewodnik po duszy miasta"
Don Miguel Ruiz
- "Ścieżka miłości"
Ewa Maria Zurhorst
- "Kochaj siebie"