UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.




JAK NAJPROŚCIEJ WYRAŻAĆ MIŁOŚĆ

Przesłanie Serca

Ziemia dnia 15 stycznia 2017r.

Ukochani. JAM JEST to Bóg  w Tobie, a odczucie tego otwartym sercem daje Ci nową Boską Świadomość. W taki sposób odczujesz prawdziwie, że jesteś moim bratem lub siostrą i już nie czujesz lęku, dlatego sam będziesz chciał mnie przytulić i dosłownie każdego.

Ukochany!  Tylko brak miłości w sercu powodował wejście strachu czyli ciemności, którą tak się stawałeś.  Stałeś się nią własnym wyborem, aby doświadczyć czarnego tła i ponownie odnaleźć swoją świetlistość. Przyjęcie pełnej prawdy o tym, że to Ty jesteś ciemnością, czarną stroną życia, daje jedyną drogę przeobrażenia czarnego świata, do którego na naukę przybyłeś. Mało tego, Ty sam ten świat tworzysz i dopóki utożsamiasz rozdzielenia na złych i dobrych, na czarnych demonów i świetlistych pracowników światła to tkwisz jednak w iluzji, bo nie chcesz przyjąć prawdy nauki, w której jesteś.

Ukochany. Jesteś Wszystkim. Jesteś Bogiem całej rzeczywistości. Jesteś całą gamą światła i dopóki nie chcesz przyjąć czarnego światła, to czynisz jednak rozdzielenia w swojej świadomości i oddalasz się od zaliczenia lekcji czyli pełnego pokochania wszystkich i wszystkiego.

Ukochany/a!. Zaliczasz to, kiedy głęboko otwierasz się na pełną Prawdę o sobie, że to Ty jesteś Panem Ciemności jakkolwiek go nazwiesz, czy to Antychrystem, Lucyferem, Szatanem Allachem czy Jahwe. Przyjrzyj się sobie, że tak samo jesteś Hitlerem, Stalinem, Pinochetem czy Joszuą. Dopóki wzdrygasz się przed tą prawdą i oceniasz ich jako gorszych lub lepszych od Ciebie, to tkwisz w ułudzie świata rozdzieleń podanym Ci na naukę poprzez religię lub New Age.

Ukochany/a!. Jesteś moim bratem lub moją siostrą i widzisz we mnie to, co Ty masz w sobie. Jeśli widzisz czarny świat i najczarniejsze postacie, to jednak głęboko nie rozstałeś się z tymi archetypami w Tobie, doświadczając głębokiego opętania przez nie. Kocham Ciebie i kocham prawdę, że świetlistość jest w każdej istocie, a efekt nienawiści, który może odnajdujesz jeszcze w sobie jest tylko prawdą o okradzeniu siebie z miłości.

Ukochany/a!  Może nie przytuliła Cię Twoja Matka lub Ojciec, a Ty z braku tej miłości stworzyłeś sobie partnerkę/partnera, która Ci to pokazała. Pokochaj to proszę, bo o każdym wszystko, co wyrażasz, mówisz o sobie, bo osoba, której doświadczasz jest kobietą lub mężczyzna, której potrzebujesz na dany moment. Ty sam ją tworzysz.

Ukochani. Przytulenie siebie jest pięknym początkiem miłowania siebie. Odczuj, że to czynisz. Jeśli tak kochasz siebie –  z łatwością Ci przyjdzie przytulić każdego, kogo spotykasz na swojej ścieżce, bo każdy kogo spotykasz jest odbiciem Twego wewnętrznego świata. Jest prawdą o Twoim wewnętrznym bogactwie lub skąpstwie, gdy okradasz sam siebie z miłości.

Ukochany!  Przytul sercem każdego, kogo spotykasz, bo inni to Ty, To Twoje aspekty w nauce. Czyniąc tak przestajesz wartościować miłość, że tylko najbliższych możesz kochać  i według hierarchii umysłu wpadasz w pułapkę reglamentacji, oceniania innych, że nie zasługują.

Ukochana/y!. Nie lękaj się proszę mego przytulenia, bo kiedy się wzdrygasz, to tylko świadczy o tym, że włącza się Ego i gadzi móżdżek, krzycząc Ci – uciekaj, bo on cię wyssie i okradnie z energetyki.

Ukochani. Wejście w miłość daje odczucie prawdy, ze masz jej nieskończoność i możesz nią obdzielić każdego. Masz też świadomość, że inna istota przyjmie jej na tyle, na ile ją daje Tobie – Sobie, bo miłość sama wyrównuje przepływy. Po prostu to, co dajesz, zawsze powraca, nawet zwielokrotnione.

Proszę Cię jednak, ale najpierw nie okradaj siebie. Daj tę miłość sobie, bo dając ją sobie, dajesz ją innym. Inaczej jesteś pustym garnkiem, który mówi tylko o miłości umysłem ciała człowieka stworzonego dla niewolnika samozwańczych Panów Ziemi.

Ukochany. Twój umysł jest w sercu i otwierając je dopiero poznajesz prawdziwy smak miłości, jej nieskończone piękno. W prosty sposób znikają z Ciebie wszystkie lęki. Rozpoznajesz już, że potrzeba walki była jej zaprzeczeniem, a oskarżanie innych jest krzykiem rozpaczy oskarżenia siebie o niedołęstwo. Dopóki Twoje Ego chce obarczyć tym innych – przeczysz nauce, że oni wszyscy przynieśli Ci lekcje jakie Ty sam stworzyłeś.

Ukochany. Może nie chcesz ich przyjąć, bo czujesz się skrzywdzony, a może uwierzyłeś w nauki iluzji, że inna istota da Ci zdrowie, bogactwo i szczęście? Ja jednak Ci mówię, że tak głęboko tkwisz w iluzji, bo to wszystko jest w Tobie.

Ukochany. Doświadczasz tego tylko, co Ty dajesz innym, a teraz dostajesz tego prawdę, abyś mógł zaliczyć nauki. Przyjmij tę prawdę jako własną, bo moje postrzeganie może być tylko pomocą na odnalezienie miłości, z której siebie ograbiłeś.

Jesteś Bogiem Miłości tak jak Ja, ale to nie są kości i ciało (kościoły), bo tym Bogiem jest wszystko. Uwalniając umysł człowieka niewolnika i Ego-świadomość, które mówi Ci, ze masz dyplomy potwierdzające Twoją tożsamość – odsłania Ci się PRAWDA.

Ukochany! Ja jednak mówię Ci, że odczucie tego Kim Jesteś – możesz odnaleźć tylko w Sercu. Kocham Ciebie niezależnie od drogi jaką obierasz, od energii jakie w sobie przyjąłeś, mówiąc im, że są Twoim Panem, a Ty ich uniżonym sługą. W taki sposób uwalniasz w sobie agresję, którą ukrywasz, którą tuszujesz, która nie pozwala Ci zbliżyć się do nikogo bliskiego.

Ukochani. Przytulenie z miłością niezwykle prosto obnaża prawdę o każdym z nas. Przytulenie z Miłością Serca otwiera bardzo prosto serce w każdym. Jest to piękny dar niezwykle prostego obdarowania siebie najczystszą miłością, którą jest wzniesiona w sercu energia, która z wielką łatwością płynie z serca do serca.

Ukochany/a! Nie skąp sobie tego i nie lękaj się przytulenia, przed którym broni się Twoje EGO i mówi Ci, że tak nie wypada. Zobacz prawdę,  kiedy ostatnio przytuliłeś swoje dzieci, a mówisz im, że tato, że mama Cię kocha, a to naprawdę jest tylko Twoja rola. Kiedy Ty je kochasz Miłością Serca już nie różnicujesz, że one są Twoje, bo czujesz, że one są darem w Twojej nauce i po to się pojawiły, aby przypomnieć Ci, że Jesteś Miłością.

Ukochany. Odnajdź prawdę w sercu. Spójrz w nią głęboko, bo przeczysz miłości, kiedy jej poszukujesz w sądach lub prawach Matrixa oraz dogmatach wierzeń kościołów, które pomyliłeś z wiarą, którą masz odnaleźć w sobie. Jest to wiara w siebie, w miłość która uzdrawia. Jest to Miłość, o której mówił Joszua, który jako czysta miłość powraca na Ziemię do serca każdego.

Ukochany! Nie zobaczysz tego, kiedy odrzucasz świat miłości, który jest wolny od prawd sądów i więziennictwa, bo kiedy jesteś w miłości nikogo nie skrzywdzisz, bo wiesz, że skrzywdzić możesz tylko Ty sam siebie. Dlatego nie dziw się, że swymi wyborami opuszczasz Świat Miłości, bo sam uparcie nie chcesz przyjąć jego współtworzenia.

Ukochany. Może uwierzyłeś w prawdy czarnych ksiąg, że powróci Jezus i będzie sądził żywych i umarłych. Może przyjąłeś to za prawdę, dlatego uzurpujesz sobie prawo oskarżania i osądzania innych, zamiast odnaleźć w sobie niezwykle prosto Miłość w Sercu. Nie skąp jej sobie, a odczujesz, że tylko ona powraca do Ciebie, bo już nie warczysz na nikogo, nazywając go złym, widząc w nim demona. Naprawdę tak widziałeś siebie.

Pokochaj prawdę lustra, którym jestem i pomoc w Twojej nauce. Choć stopień uświadomienia tego ma niewiele wspólnego z przebudzeniem, bo to Ty decydujesz ile potrzeba Ci czarnych lekcji, a ja tylko dzielę się moim postrzeganiem świata poprzez moje serce.

Ukochana/a! Dar doświadczenia czarnego świata jest niezwykle piękny, bo czarne światło pochłaniało w sobie całą gamę światła obdarowując nas tym pięknym bogactwem w naukach. Miłość do tych światów jest wyrażeniem wdzięczności za dar tego doświadczenia. Powrót świetlistości w Tobie jest odwróceniem tej przemiany. Doświadczamy teraz odwrócenia klepsydry czasów i nasze świetliste złote światło przywraca sobie moc rozpuszczania wszystkich doświadczonych świateł.

Ukochany!. Odczuj prawdę, ze jako Boska Istota, aby przytulić mnie nie potrzebujesz czynić tego fizycznie. Po prostu mój Duch i Twój Duch czynią to niezależnie od czasu i przestrzeni. Tak jesteśmy potężni. Ja wiem wszystko o Tobie, tak jak Ty o mnie, bo Ja jestem Tobą,  a Ty mną. Dlatego przytulenie każdego, kogo spotykasz jest pięknym początkiem i prawdą, ze już jesteś gotowy przytulić siebie, że już rozpoczynasz się kochać, że nic nie ukrywasz przed światem. Pamiętasz o tym, że to, co na zewnątrz – jest wewnątrz. I taki świat budujesz, takie piękno lub taką zgniliznę tworzysz i ukrywasz w sobie.

Ukochani. Nastał Nowy „Czas”. Przebudziła się nowa świadomość, w której nic się nie ukryje. Jeśli Ty nie wiesz wszystkiego o mnie, tak jak ja o Tobie to świadczy tylko o czarnym świetle, którego jeszcze nie rozpuściłeś Miłością Serca. Przyjmij prawdę, że jedyne przebudzenie płynie poprzez odczucie w sercu, a nie mówienie czy czytanie o sercu.

Kocham Cię – Grzegorz.

KIM NAPRAWDĘ  ANIOŁY SĄ?
Przesłanie Serca z dnia 02.11.2015r

Ukochani. Jesteście prawowitymi mieszkańcami Ziemi, budzicie się jako Dzieci Światła Miłości w ludzkim ciele, które obraliście na to doświadczenie. Jesteście powrotem Boskiej Świadomości w ciele niewolnika, które przyjęliście na naukę, bo ukradziono Wam inne ciało, niszcząc całą populację Dzieci Ziemi. Wielu z Was powróciło tutaj, aby dokończyć nauki, aby pomóc Matce Ziemi i dopełnić cykli ewolucji wielu ras, które tutaj na nauce się spotkały.

Jesteście Bogami, bo tak potężna jest Wasza świadomość i bogactwo doświadczenia Waszego Ducha. Kryły to istoty światów, które przejęły Wasze nauki, który dał Wam ciało i nazwał się Waszym „Stwórcą”. Dał Wam w zamian wiele „świętych ksiąg”, którymi powiedział Wam, że macie się kierować jako uległy sługa wobec swego „Pana, którego nazywacie Bogiem”.

Ukochani. JAM JEST to Bóg w Tobie i możesz teraz budząc się, wejrzeć w te nauki, odnajdując własną Prawdą Serca to, czego nie dostrzegałeś jeszcze. Sprowadzono na Ziemię wiele istot, które miały za zadanie grać rolę Waszych opiekunów. Podzielono ich w waszej mentalności na złych i dobrych, a poprzez nową religię spopularyzowano wizerunek kościelnego Anioła. Zobrazowano go pięknego i ze skrzydełkami, malując go w jasnej barwie, SPOPULARYZOWANO NAWET DZIECIOM, a zamkniętym sercem nie dostrzegaliście prawdziwych barw tych istot i ich pochodzenia.

Religie oparte na cierpieniach i czarnych rytuałach niosły walkę i zniszczenia całego obszaru Matki Ziemi. Doświadczaliście tego, bo te rytuały plombowały Wasze serca i przyjmowaliście pieczęcie, tak jak w owczarni od swojego właściciela. Aby skutecznie dopilnować stada, każdą owieczkę kierowano na Anioła, wmawiając jej, że to Twój osobisty opiekun i masz go wolną wolą przyjąć. Mówiliście to już nawet swoim dzieciom, ucząc je Paciorka do Aniołka!!! i tak obarczając prawdami, które jednak były tylko dogmatami kościoła i pułapką nauki świata Matrixa.

Przyjmując świadomie opiekunów – oddawałeś im swoją duszę we władanie, a proceder zamykał serce, bo istoty te doświadczały w taki sposób osobiście w ludzkich ciałach. Przejmowały te ciała jak swoje, bo nie chciałeś zobaczyć ich prawdziwego oblicza, bo wchodząc do kościoła w uniżeniu klękałeś, czyniąc znak zamykania boskiego oka, czarnym krzyżykiem na czole, na kreacji oraz na sercu. Tak trwała wielka zabawa tych światów z człowiekiem, które bawiły się tym, że mu powiedziały, iż ma wolną wolę, a człowiek w to uwierzył i sam w tym się gubił.

Mafijny system opiekunów zaistniał szeroko na Ziemi i w podświadomość człowieka zaczęło się przypinać wiele astralnych bytów, które jak ćmy leciały do piękna światła, aby Wam pokazać pasożytniczy świat, który powstaje wówczas, gdy nie kochacie siebie. Upletliście wiele teorii o mistrzach wniebowstąpionych, przewodnikach, archaniołach, aż wreszcie kosmicznych istotach, które channelingiem powiedziały Wam, że są ze świetlistych światów. Odbieraliście od tych inteligentnych istot przekazy i Wasze EGO cieszyło się że przemawia do Was ” Góra” lub sam Pan”. Ci co odrzucili Boga – łapali się na chwyt, że to Twoje „wyższe ja” odzywa się w Twoim umyśle i tak łapaliście się na czarne pułapki Matriksa. Istoty te znając potrzeby ludzkiego EGO dawały wszystko czego oczekiwaliście, aby się wkupić w zaufanie, bo jednak ciężką zapłatą była ludzka energetyka oddawana dobrowolnie.

Ukochani. Jestem Prawdą mego serca i tym sercem wyrażam własną prawdę, abyś mógł odnaleźć swoją. Ja jednak mówię, że ani jedna istota ze świetlistych światów opartych na miłości nie ingerowała w nauki Ziemi. Te istoty wiedziały jak jesteście potężni, bo te istoty to Wy i byłoby to rujnowanie własnej nauki. Wiele światów próbowało podać Wam własne ścieżki, abyście nimi podążyli, bo tak cennym i niebywałym zjawiskiem oraz bogactwem jesteście.

Powracacie teraz i budzi się Wasza świadomość w sercu. To w nim odczuwacie wszelką mądrość, jakiej potrzebujecie do swojej ewolucji i wielkiego rozbłysku świadomości, w którego progu jesteście. Serce, w każdym jest bezpiecznym kontaktem, kiedy czynicie to poprzez miłość kochania siebie i dosłownie wszystkich istot. Furtka miłowania wszystkich barw, z uwzględnieniem barw czarnych jest jednak jedyną drogą wyjścia ze świata Matrixa. Miłość w Sercu to świadomość nieskończoności w Tobie i tą miłością łatwo możesz się oczyścić z podłączeń od wielu światów, które przyjmowałeś świadomie.

Ukochany! Może modliłeś się do Anioła, może potem otrzymywałeś od niego słodkie channelingi lub myśli w umyśle oraz bardzo pomocne nauki, a nie widziałeś twarzy Reptilian, którymi w dużej mierze są Anioły lub lub Mistrzowie, których oczekujesz, bo nie odnajdujesz Mistrza w sobie.

Istoty te zajmowali się w szczególności tymi, którzy kierowali się na duchowość, którzy poszukiwali, którzy chcieli wymknąć się z pilnowanego stada. Takie duszyczki stawały się dziećmi specjalnej troski i Panowie Ziemi sprawujący pieczę nad całością nauk człowieka Reptilianie, sami strategicznie grali Wami jak pionkami na szachownicy.

Ukochany! Może mówiłeś o miłości, może kupowałeś karty anielskie, szedłeś na warsztaty z Aniołami, a w końcu sam je prowadziłeś, bo dano Ci takie „powołanie”. Tak budowałeś Matrix, tak obarczałeś innych prawdami, w które  sam uwierzyłeś kościelnym kaznodziejom i ezoterycznemu nowemu nurtowi tych samych starych odświeżonych nauk.

Kochany! Budzisz się teraz i zastanawiasz umysłem czy to są brednie, czy jest w tym sens i logika. Może się tego boisz i czujesz lęk?

Ja jednak mówię Ci, wejrzyj we własne serce, oczyść je miłością z demonicznych pieczęci, rozpuszczając wszystkie nauki w tej miłości, które doświadczyłeś, a sam odnajdziesz prawdę, której szukałeś w kościołach i w New Age. Twoje Serce jest doskonałe, bo taka jest Miłość, a Ty nią Jesteś.

Kocham Cię – Grzesiu

Fragment książki

„ZWIERZĘTA

Prawdziwi Przewodnicy Człowieka”

JASZCZURKA:

elastyczność, zrozumienie, pokora, cierpliwość, obnażenie

Spotkanie Jaszczurki na swojej ścieżce jest dniem, w którym stajesz się gotowa/wy do zobaczenia w  sobie swej ciemnej strony życia. Jaszczurka przemyka zwinnie i chowa się w wąskie szczeliny, a ty zastanawiasz się, co ona ci przynosi. Pokazuje ci nieszczelności w twojej świadomości, które przyszła ci obnażyć. Pokazuje ci, jak tracisz wiele energii, chodząc pełen dziur i zapięć w inne światy oraz obcą ci szkodliwą energetykę.

Prawda kochania Jaszczurki pomoże ci obnażyć kradzieże i wykorzystywanie ciebie przez podstępną grę, w której nieuważnie dokonałaś/eś niekorzystnych dla siebie wyborów. Czarne umowy, podpięcia, przysięgi, rytuały, klątwy, sakramenty oparte na piciu krwi, wszystkie działają i obowiązują, aż świadomie je pokochasz miłością serca. Są trwałe. Mimo że czyniliście je w symbolice, to istoty, które wam je podsuwały były nader poważne i wasza świadomość wyglądała jak plaster sera, nie była kompletna. Tak zmanipulowani nie zauważaliście, że zabawa, w której uczestniczyliście, jest dalej obowiązująca, mimo że omijacie z daleka czarne świątynie jaszczurczego, śliskiego, smolistego świata.

Odnajdźcie w sercu dary Boskiego Dziecka, którymi jest miłość i jego złote, unikalne piękne światło. Tak przetwórzcie czarne energie swoich doświadczeń na złote światło uwolnione z jaszczurczego światła. Jaszczurka jest boską istotą, rodziną gadów, które uczestniczą wielowymiarowo w inscenizacji ziemskiej. Otrzymujecie od niej na planie fizycznym cudowną pomoc naprowadzenia i moce oczyszczenia, pozwalające wyjść z nauki. Jest ona kosmicznym przybyszem i doświadcza wielo-poziomowo, a w ludzkiej inscenizacji gra bardzo inteligentną istotę, przynoszącą wam moce oczyszczenia i ratunek. Tak się spełnia.

Pokochajcie jej dary dla człowieka, a zrozumiecie, że pokazuje wam waszą gruboskórność, wasze wyparcie serca, blokujące potężną świadomość, którą macie. Jaszczurka potrafi zrzucać skórę i  tą nauką uprzytamnia człowiekowi jego możliwości zrzucenia własnej skorupy, którą są ludzkie przekonania umysłu. Przyjęcie miłością pomocy Jaszczurki, staje się godnością, którą czynicie dla świata jaszczurczego, bo co dajecie innym, to do was powraca.

Istoty te opanowały Ziemię i całe spektrum nauk dla człowieka. Bardzo skutecznie dały wam szereg lekcji, abyście zrozumieli, by się nie stawiać nigdy ponad innymi. Doświadczając tak, przestajecie tracić energie. Znikają zapięcia gadzich światów nad człowiekiem i znikają czarne świątynie, w których z ochotą podążaliście na klęczkach, bijąc czołem przed innymi. Oddając swoje boskie moce, swe złote energie dla udoju innych światów, czuliście jakże słodką ulgę. Człowiek, jak wydojona krówka, wychodził spełniony, że uczynił ofiarę z siebie dla pasożytujących jednak światów ponad sobą.

Nie docenialiście istot żyjących obok was. Deptaliście wiele istnień zwierząt, dosłownie je konsumując, a wystarczyło sobie wyobrazić, że wielu z was wędruje do świata tych inteligentnych zwierząt, w których to stawaliście się obiadem na ich stole. Spotykając Jaszczurkę, podziękujcie jej za tę symbolikę i pojednajcie się z tym światem, pozwalając im żyć swoim kosztem, bo sami przestajecie być pasożytem.

Poczujcie, że w tym połączeniu miłością, powraca wasza autentyczna moc, powraca energia seksualna, którą zgarniano wam rytualnym kielichem. Podniesiona moc energii seksualnej daje wam wzniesienie świadomości i w nowym spojrzeniu podziękujcie za nauki tych światów dla człowieka. Miłowanie wszystkich i wszystkiego jest bramą do Nowej Ziemi i te istoty poprzez swoją odmienność przyszły was nauczyć tylko tego, kim jesteście. Jesteście miłością, a odczucie jedności w waszych sercach pokazuje wam, że jaszczurczy charakter, jaszczurcza istota jest częścią was samych.

Spotkanie z Jaszczurką daje wam wielką szansę zakończenia wielu tysiącleci wspólnej drogi i lekcji, którą te istoty bardzo cierpliwie wam niosły. Pokochajcie wiele cnót waszych nauczycieli, przypatrzcie się im z miłością i przytulcie do serca. Świat Jaszczurki uczy was elastyczności, zmysłu obserwacji, wyciągania wniosków i namierzania celu z niezwykłą precyzją. Abyście w swej gruboskórności i znieczulicy mogli poczuć te nauki, otrzymywaliście je bardzo boleśnie. Kochając siebie, kochacie jaszczurczy świat, kochacie też czarne energie strachu i one znikają, bo były tylko wyrażeniem braku miłości. Wejdźcie ufnie w przyjaźń z Jaszczurką, przybliżcie ją do serca, a odczujecie, że pokazywała wam tylko wasze odbicie, którym emanowaliście w swych własnych zagubieniach. Różnorodność form i istot, które je przybrały przypomina wam, iż też doświadczaliście wszystkiego. Wielu z was doświadczało dosłownie jaszczurczego świata, a w obecnej nauce przybrało ciało człowieka, niosąc dar pojednania waszych światów.

Tak kończy się wspólna nauka, bo odczuwacie, że Jaszczurka jest waszą siostrą, waszym bratem, że dosłownie sami jesteście nią, a ona wami. Podróż do Nowej Ziemi jest przemianą i wyprawą w głąb siebie, a robiąc tam porządki, otwieracie świadomość Boskich Dzieci przybyłych tu na naukę. Jaszczurka pomagała wam w swej fizycznej formie wskazać wasze wnętrze, skupić się na sobie, odnaleźć własne piękno i świat wewnętrznej szczęśliwości.

Miłość nie wymaga ceny

Kinga Roszczyniała

Miłość nie wymaga ceny. Żadnej ceny. Więc nie musicie jej płacić. Ceny poświęcenia, odpowiedzialności, ograniczenia, stłamszenia, poniżenia, niespełnienia. Na świecie są miliony ludzi. I wśród tej obfitości, jest co najmniej kilka osób, których wolna wola, jest zgodna z waszą wolną wolą. Jest zgodna praktycznie całkowicie. Jak dalekie jest to teraz, od waszej przestrzeni? To nie ma znaczenia. Jest w świecie ktoś, kto z własnej woli chce wypełnić waszą przestrzeń, dokładnie tak jak lubicie. Kto z własnej woli, patrzy w kierunku, w którym i wy patrzycie. Kto z własnej woli idzie tempem, którym wy idziecie. Kto z własnej woli, realizuje się tak, jak i wy chcecie. I kto z własnej woli, chce stworzyć bliską przestrzeń tak, jak i wy tego potrzebujecie.

A wy ciągle czekacie i ciągle się zadręczacie w związkach, które już dawno umarły, że się coś zmieni, że w końcu zrobicie coś, co całkowicie przemieni drugą osobę i wymagacie, by ona zrobiła, więcej niż chce, byście wy byli zadowoleni. Nie czekajcie, aż coś się zmieni. Jakby się miało zmienić, to by się już zmieniło. Niektóre zmiany w pewnej przestrzeni, nigdy nie nadejdą. I nie jest to niczyja wina. Po prostu nie mogą się wydarzyć. Zapytajcie siebie „czy jestem w stanie zaakceptować to, że ten człowiek może się nigdy nie zmienić?”. Jeśli nie, to odejdźcie, bo nigdy nie będziecie w stanie szanować tego człowieka i w końcu przestaniecie szanować samych siebie. Nie zadręczajcie go swoimi pomysłami, bo niszczycie wartościową osobę. To, że ktoś do was nie pasuje, nie znaczy, że nie pasuje nigdzie indziej. Możecie szanować i odejść. Możecie kochać i odejść.

Pewne zmiany, wymagają jedynie cierpliwości i otwartości, a cierpliwość wymaga przestrzeni. Więc zróbcie tą przestrzeń, w swojej głowie i w swoim sercu, aby osoba, która ma przyjść z własnej woli, widziała i czuła, że jest dla niej miejsce. To co dobre i tak przyjdzie, niezależnie od tego, jak bardzo z tym walczycie. To co dobre, wypełni wasze życie, niezależnie od tego, jak bardzo się teraz boicie.

Czyli

JAK POŻEGNAĆ STARY ŚWIAT?

Przesłanie z dnia:06.01.2017r.

Ukochany/a! Nastaje Nowy Świat, ale już wiesz, że jest on w naszych sercach i jeśli doświadczasz jeszcze zgnilizny życia, to jest to prawda o wyborach, których nie dokonałeś w sobie. Znasz już Prawdę, że to, co na zewnątrz jest wewnątrz Ciebie, bo Ty sam tworzysz swoją rzeczywistość. Spotyka Cię tylko to, co jest najlepsze dla Ciebie, bo taka jest miłość dająca Ci prawdę o jej pojmowaniu w Tobie.

Ukochany! Doświadczasz może wrażenia, że jesteś w sercu, że jesteś miłością, ale Twoje zdrowie, wypadki losowe, otoczenie – przeczą temu, abyś mógł zobaczyć, że patrząc na świat umysłem człowieka, żyjesz w Świecie Iluzji. Tak najprościej można określić – czym maja jest, bo wszystko, co na zewnątrz, naprawdę jest projekcją naszej świadomości naszych serc, które oddaliśmy dla czarnego świata, aby on tworzył dla nas nauki. Wobec tego wszystko, co widzisz na zewnątrz jest projekcją Twojej własnej i połączonej świadomości zbiorowej, a prawdziwe życie i zmiany są tylko w Tobie i tam ich możesz dokonać.

Jest to lekcja „czarnego świata”, który jako Istoty Boskie stworzyliśmy dla siebie, aby poznać taki świat, dający nam niespotykane, niezwykle rzeczywiste emocje, które przeżywamy w stworzonym sobie materialnym świecie, wyglądającym niezwykle realnie. Jednak dopóki chcesz czynić zmiany w spojrzeniu w zewnętrzny świat, wychodzi na to, że masz się nauczyć, iż zmiany w lustrze są niemożliwe. Dlatego ciągle powracasz do tych samych lekcji w cyklach czasowych, oddając całe żywotne swoje energie dla plagiatu życia, którym stała się śmierć jako główny ”bóg” odchodzącego świata iluzji, gdyż tak bardzo ją gloryfikowano.

Ukochany! Życie jest wieczne. Ty nim Jesteś, ale dopóki zmierzasz poprzez ciemność świata umysłu – nie dostrzeżesz tego, a jego doskonałe programy powiedzą Ci, że to Ci, co próbują się budzić są czarni, są źli lub obłąkani. Twoje Ego poprzez te programy i „gadzi móżdżek”, prezent „Jaszczurczego świata” mówią Ci – uciekaj, bo na-pewno jest to – „sekta”. Zbiorowa hipnoza, której Jesteś poddawany, nie pozwala Ci zobaczyć tego, że to sam Jesteś w sekcie, że klękasz w kościele czyniąc rytualne uwielbienie nazistowskiego”boga” lubującego się w holokaustach w zbiorowej odpowiedzialności czy bezwzględnych potopach. Nie widzisz tego, bo czynisz twarde kulty zbiorowego jedzenia symboliki ciała i wampirycznego picia krwi przed symbolem rytuału voodoo, kukły naszego Brata, skazując go tym samym na wieczne cierpienie. I tak zamykasz swoje piękne boskie serce, tak skazujesz siebie na to wszystko, a na wieczerzę zabijasz ukochane zwierze aby utrwalić czarną energetykę Śmierci w sobie..

Ukochani! Trwa swoista oślepiająca moda na serce, ale prawdziwie niewielu do niego dociera. Fałsz Serca, jest plagiatem „Kosmicznych Światów”podanych ludziom w ułudzie euforii w dniach ostatnich starego porządku, aby nie zauważyli programów, w których obróbce nadal jednak są.

Przyjrzyjcie się sobie, każdy z osobna, bo tylko tam możesz pomóc swojej Duszy. Przyjąć godność swojej Istoty, którą Jesteś lub dokonać wyjścia z Kościoła – „Panów ciemności”, którym służysz. Nie dziw się temu, bo pomimo, że tam nie chodzisz, to nie znaczy wcale, że nie zapisałeś tym Demonom swojej Duszy. Czarny świat jest połączoną lekcją i on Cię otacza, wysysa Ciebie w markecie lub w parku na deptaku, bo zapomniałeś, że złożyłeś się mu w mszalnej ofierze, prosząc go o zdrowie czy o bogactwo. Podeptałeś Prawdę, że masz w sobie wszystko, dlatego „czarne światy” boleśnie Cię uczą. Dają Ci to, o co prosisz, ale nauka i tak powraca do Ciebie jako niezaliczona lekcja.

Przeczysz Prawdzie, kiedy przyjmujesz ludzkie prawa mające uporządkować miłość w Tobie. Narzędzia przymusu Matrixa są piętnem, którym zawsze naznaczysz siebie. Sądząc innych ślepymi prawami Temidy, naprawdę piętnujesz siebie, prosząc swoją świadomość o kolejne bolesne lekcje. Świat Miłości jest wolny od obwinień za swoje szczęście, które możesz stworzyć tylko Ty sam/a. Obwinianie innych jest prawdą, w której masz dojrzeć, że głęboko obwiniasz siebie i tak nie zaliczasz lekcji, bo trwasz w przekonaniu, że skrzywdzili Cię inni, a Ty Jesteś Prawdą. Naprawdę trwasz w świecie strachu, który daje Ci Twoje własne czarne światło wynikłe z okradzenia siebie ze światła Miłości.

To mówią Ci połączone programy świata iluzji i zewnętrznych form, które tworzą Ci niezwykle barwną inscenizację, abyś zobaczył naprawdę siebie. Te Światy wszystkie są Miłością i dopóki ich nie zobaczysz jako takich – trwasz w czarnym świecie i on głęboko gruntuje się w Tobie. Stajesz tak się siedliskiem „Demonów Matrixa”, które zajęły Twoje ciało, aby grać w nim o Dusze innych, aby poszerzyć szeregi świata kultu śmierci – horroru, który zaścielił Ziemię. Pomagają Ci te energie dopóki im Jesteś potrzebny i im wydajnie służysz, a Ty już zapomniałeś w swoim umyśle jak dobrowolnie powierzyłeś się „bogu”, którego nazwałeś swoim „panem” a siebie uniżonym sługą. I tak służysz jednak Bestii – Panu ciemności.

Ukochani! Przebudzenie jest nieuchronne, a głębokie przeniknięcie energiami „trupiego świata” jest naszym Darem, poznania świata mroków. Dokładnie po to tu przybyliśmy, dlatego nie szukaj prawdy w zewnętrznym świecie, że instytucje Matrixa uporządkują Ci życie, że staniesz się wolny. Naprawdę całą „czarną zgniliznę” masz odnaleźć w sobie, uwolnić złotą cząstkę z podpisanych cyrografów i odnaleźć swoją świetlistość. Tylko tak ratujesz Duszę z machiny, która stała się super programem, w której Jesteś zapięty na ogrom sposobów. Ten świat Tobą manipuluje, dotąd – dokąd posługujesz się ludzkim umysłem jako świadomością ciała, które przyjąłeś na naukę. Jesteś Doskonałością tak jak Ja, ale to Ty zdecyduj, bo Twoi „bogowie” powiedzieli Ci, że Jesteś upadłą marną Istotą, choć teraz czujesz, że w Sercu masz doskonały umysł Boga.

Ukochany! Rozpocznij od Miłości i jej sobie już nie skąp, bo tylko tak znika strach jako czarna strona Twojej świadomości. To jedyny sposób przebudzenia, bo podnosisz głowę i siebie z kolan i już wiesz, że żaden „bóg” nie panuje nad Tobą ani dla nikogo nie Jesteś uniżonym sługą. Uświadamiasz sobie, że to Ty Jesteś potężna Istotą Miłości i teraz możesz pomóc tym Istotom, które przebrały role w nauce czarnego świata Ziemi, aby dać Ci lekcje. Topnieją ich energie, bo już ich nie zasilasz ofiarą z cierpienia, uniżenia, walki czy udowadniania win, a łączysz się czystym Światłem Miłości Serca. I tak znika czarna Twoja nauka. Nie krzyczysz jednak, że Bóg nie istnieje, bo już czujesz, że to Jesteś nim Ty.

Tak prosto otwiera się się Twoja Świadomość Serca, którą blokowała tylko wiedza umysłu naszpikowana programami Matrixa. Teraz kochasz to doświadczenie i każdego kogo tu spotkałeś – przytulasz do serca. To jest prawdziwe rozstanie czarnego świata w Tobie poprzez MIŁOWANIE Wszystkich i Wszystkiego. Wdzięczność wyrażona w Miłości Serca jest pięknym uwolnieniem – „czarnych światów” z zaplątania w naszą naukę, bo ich świat przestaje istnieć, gdyż rodzi się świetlistość. Dlatego tak wielka potrzebna jest pomoc dla naszych Braci – Sióstr związanych czarną nauką. Naprawdę jednak jest to oczyszczenie Twego Serca, bo cały ten świat istniał w Tobie, i to Ty decydujesz – ile jeszcze potrzebujesz tych doświadczeń.

Jednak Matka Ziemia rozświetla się i obnaża się Prawda, dlatego nie dziw się, że jeśli siebie oszukujesz, jeśli zaprzeczasz Prawdzie własnego serca, to podążysz na dalszą kontynuację nauki w czarnych światach. Mówił o tym Joszua, że kamień na kamieniu nie zostanie z przybytków okultyzmu i systemu panowania nad człowiekiem. Matka Ziemia budzi się i płynie fala oczyszczenia. Potężny czarny świat, który stworzyliśmy nie jest w stanie dłużej fałszować nauk, a budząc się Ja – budzisz się Ty i to wystarcza, aby rozświetliła się Prawda piękna Nowego Świata.

Ukochany/a! Jeśli czekasz na nią, że ona się objawi i sama nastanie Nowa Ziemia, to Ja jednak mówię Ci, że jest to Iluzja w której trwasz, bo Prawda Nowego świata jest tylko w Tobie i to Ty ją uruchamiasz swoim sercem. Tak powodujesz, że ją doświadczasz, a nie oczekujesz, że to, co piszę spełni się, bo wszelkie oczekiwania i postrzeganie świata w czasie są iluzja czarnego światła, z którym i Ty możesz odejść lub rozstać się wewnątrz serca.

Kocham Ciebie – niezależnie od drogi jaka wybierasz i Dziękuję za Dar Miłości jaką jest spotkanie każdego.

Kocham Cię – Grzegorz

CZYM NAPRAWDĘ JEST ŚMIERĆ

Przesłanie Serca.

Ziemia dnia 2 stycznia 2017r.

Ukochany! Jesteś Prawdą tak jak Ja. Ta Prawda to Bóg w Tobie i kiedy nią się kierujesz, odnajdujesz swoje spełnienie i połączenie z Wszechistnieniem. Nie kieruj się moją prawdą. choć jest ona Prawdą Boga we mnie i choć jestem Twoim Bratem lub Siostrą. W nauce człowieczeństwa w której Jesteś, Ty sam masz zdecydować o każdym wyborze, który dokonujesz we osobistej nauce.

Przeczysz temu, jeśli przyjmujesz prawdy innych, tworząc z nich przekonania, wierzenia lub dogmaty. Jednakże, kiedy przyjmujesz je sercem, stają się one pojednaniem naszych Światów, bo miłość w naszych sercach przybliża nas do odczucia, że naprawdę jesteśmy Jednością Nieskończenie Pięknej Świadomości.

Ukochani! Nastał na Matce Ziemi moment wielkich wyborów. I to Ty sam, Ty sama masz je autentycznie dokonać. Jest to wybór świata w jakim chcesz dalej doświadczać i czy to Ci się podoba czy nie, to właśnie stajesz z tą Prawdą. Świat Śmierci odchodzi z Ziemi. Był to cudowny etap wielobarwności, głębokiej skali doznań jakie dały nam te odchodzące z Ziemi światy. Czy one odchodzą z Ciebie, to Ty sam/a jednak decydujesz ile potrzeba Ci tego jeszcze? Czy już Ci wystarczy?

Ja swoim sercem mówię Ci tylko, że dopóki nie pokochasz ciemności i nie przyjmiesz jej głęboko jako Miłości w Tobie, to nie uwolnisz się z tej lekcji. Miłością jest wszystko, pamiętaj o tym, bo sam wybrałeś ten świat jako naukę w cudzie zapomnienia jaki dałeś sobie.

Budząc się Ja, budzisz się Ty, bo Jesteś Jedną Miłością ze mną. Możesz podążyć jednak jeszcze do dalszych nauk, których potrzebujesz. Kocham Ciebie całym sercem jak Brata czy Siostrę, dlatego nie decyduję za Ciebie, pozwalam Tobie zdecydować o sobie. Nie stawiam się tak dla Ciebie Bogiem, ani zbawicielem, bo to Ty sam/a masz rozstrzygnąć o wyborze dalszej szkoły. Możesz tylko przyjąć moją pomoc, jeśli w ogóle wibracje Twoje pozwolą Ci na połączenie się ze słowami, które płyną z mego serca. To jest jedyny prawdziwy Dar Pomagania, niezwykle skuteczny, bo w miłości, którą sam sobie dajesz płynie wysoko-wibracyjna energia. I tak prosto podnosi się Twoja Świadomość. Dlatego odczuwając to – możesz zdecydować jakiego wyboru chcesz dokonać?

Ja rozświetlam Ci tylko moje postrzeganie świata na moment nauki w którym Jesteś. Pamiętaj o tym, że przyjmując tę pomoc – odczuj, że jest to Twój wybór, bo inaczej wpadasz w pułapkę drogi innych. Wiedziały o tym channelingujące Światy z wielkiego Matrixa okalającego Ziemię jako Perłę Kosmosu, dlatego podsuwały te rozwiązania, do których już sami docieraliście, abyście wpadli w pułapkę i przyjęli jednak ich drogę. One tak chciały udowodnić ułomność człowieka, że on nie nadaje się do samodzielnego życia, że jest bękartem wszechświata i tylko oczekuje od innych przewodnictwa. Dlatego podsuwano Wam w zamian ordynarnych krwawych „bogów”, którym już nie chcieliście składać mszalnych ofiar z siebie, z pieniędzy i dzieci, dostawaliście nowy plagiat, jako ułudę, że „Kosmiczne Światy” zbawią człowieka, że wylądują i zrobią porządek.

Ukochany! Jedyna zmiana to tylko ta, która jest w Tobie. Pokochaj tę Prawdę. Przeczysz Miłości, godności Istoty którą Jesteś, że ktoś za Ciebie zaliczy lekcje. Cały świat jest w Tobie i zmieniając siebie – zmieniasz cały zewnętrzny Matrix.

Ukochany! Może uwierzyłeś, że śmierć istnieje, może tak przyjąłeś i trwasz w tym dogmacie. Ja jednak mówię Ci, że ona jest ŻYCIEM, bo jest jego częścią. Jest doświadczeniem Miłości, której głęboko doświadczasz w czarnym świecie i jest pięknym przejściem. Dopóki jej nie przyjmiesz jako części życia, jako doświadczenia miłości w „czarnym świecie” nie uwolnisz się z niej.

Tylko swoim odczuciem możesz przeobrazić siebie, prosto odczuwając, że Jesteś Życiem Wiecznym. Bóg którym Jesteś nie choruje, ani nie umiera, nie potrzebuje prawd podanych przez „Jaszczurczy panujący obecnie świat” .

Możesz za to uwolnić nauczycieli, bo oczyszczając Serce prawdziwie – zobaczysz przed kim klękałeś na kolanach w „czarnych świątyniach śmierci”. Zobaczysz jak głęboko zaprzedałeś dusze, przyjmując uzdrowienia od czarnych światów, od uzdrowicieli świata śmierci, widząc prawdę, że sami chorują. Nie chciałeś widzieć, że kościoły zostały wybudowane na cmentarzach, a narzędziami w okultystycznych rytuałach były relikwie świętych, Twoich Braci zaprzęgniętych w voodoo, którego dokonywałeś na nich, uczestnicząc w tym cmentarnym procederze.

Teraz przytomniejesz. Już wiesz czym są religie i w takie zabawy nie potrzebujesz się bawić, ale jednak pełny ogląd tego w czym uczestniczyłeś daje Ci prawdę wielkiej odpowiedzialności, w którą podążysz – jeśli już czujesz gotowość na pełne pokochanie Świata Śmierci w Tobie.

Dopiero teraz widzisz horror prawdziwego Matrixa, który tworzyłeś osobiście. Widzisz też tego, który przedarł się i przyniósł złote światło, ale jednak to Ty go krzyżowałeś – przyjmując to za prawdę, że tak się stało i wierząc w brednie, że On za Ciebie odkupi winy i wymaże grzechy.

Ukochani! Świat Śmierci, w którym się budzicie istnieje dopóty, dopóki jest głęboko zakorzeniony w Was. Sercem Boga, Bogini w Tobie możesz połączyć się z nim – przyjmując go jako Miłość w Tobie. Tak uwalniasz – Istoty Czarnego Światła, które przyjąłeś jako „bogów” – klękając przed nimi na ołtarzach iluzji, którymi zasłana została Matka Ziemia. Te doświadczenia rozpuszczają się w kosmiczny pył, w Miłość. Dlatego tu spełniają się prawdziwe słowa Jezusa, że kamień na kamieniu nie zostanie z tych koszmarnych przybytków.

Ukochany! Teraz pukasz się w czoło jak mogłeś wierzyć w taką obłudę. Nie jest jednak do śmiechu gdy widzisz jak Twoi Bracia i Siostry zahipnotyzowani magią śmierci podążają przyjąć „komunię” z namiestnikiem Bestii – patronem kościoła „Jaszczurczego świata zwanym Chrystusem”. Nie zauważałeś tego, że wyrażasz zgodę na spożywanie „Ciała Chrystusa”, bo zamkniętym sercem nie widziałeś prawdy, że tak czynisz czarny rytuał przyjęcia Bestii. Spożywając śmierć – sam stawałeś się śmiercią.

Ukochany! Bratanie się z Czarnym Światem jest Miłością ale naukę bałwochwalstwa i składania ofiary z siebie możesz uwolnić tylko Ty sam/a głęboką Miłością do siebie. Jest to jedyny sposób uwolnienia się od ciemności, bo całą ciemność, którą widzisz jest w Tobie. Jeśli się jej lękasz – to daleki Jesteś od Miłości i tak pochłaniają Cie religie śmierci oparte na strachu i cierpieniu, prowadząc jak baranka na postronku na ofiarny ołtarz. Pokochanie ciemnej strony w sobie jest wyjściem ze świata nauki na Ziemi i powrotem do Świetlistości Istoty, którą Jesteś. Masz świadomość tego, że czyniąc to w sobie dosłownie rozświetlając – unicestwiasz ten świat. On przestaje istnieć i przetwarza się na Miłość świetlistą w Tobie.

Kocham Cię niezależnie od drogi jaką obierasz i Ty też to odczujesz w momencie kiedy zdecydujesz. Czas nie istnieje. Uwalniając jednak Świadomość „Demona Kościoła”, którą poprzez ezoterykę podano Ci jako „Świadomość Chrystusową” prosto uwalniasz trupią energetykę „Kościołów śmierci” w sobie.

Budzisz się teraz, odnajdujesz drogę. Już czujesz, że jest ich wiele ale jedynie ta, która prowadzi przez SERCE i wielką miłość do siebie, daje Ci odczucie Prawdy, której poszukiwałeś w swej wędrówce. W tym Sercu już czujesz – Kim Jesteś, bo Jesteś Bogiem tak jak Ja.

Kocham Cię – Grzegorz.

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie