UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.



DNIA 01-02.08.2015r

Ukochani.

Z całego serca zapraszam w imieniu moim i Katarzyny na spotkanie w Bobrowcach, które odbędzie się 1-2 sierpnia.

JAM JEST wibracją miłości w naszych sercach i każdy, kto czuje potrzebę wspólnej pracy poprzez Jedność Serc oraz praktyczne odczuwanie Kręgu Serc, zapraszam do Ośrodka w Bobrowcach. Jest to szansa odczucia w swoim sercu mocy pomnożonej poprzez duchowy krąg utworzony  sercami wszystkich tych, którzy zasiądą do wspólnej pracy. Jest to szansa podniesienia wibracji w każdym sercu. Jeśli czujesz gotowość na przebudzenie Twego Serca i dostrojenia go we wspólnym KRĘGU SERC oraz połączeniu z Matką Ziemią to z całego serca zapraszam. Dar tego spotkania jest unikalną szansą dla tych, co gotowi są w sposób praktyczny tworzyć nową rzeczywistość. To praca z modlitwą czyli odczuwaniem dokonania zmian w naszym wnętrzu. Moc połączonych serc daje unikalną szansę rozświetlenia w sobie tych aspektów własnej duszy, których nie dostrzegamy sami.

Uwaga:

Można zapisywać się na unikalny masaż

„DOTYK SERCA”

u jednej z uczestniczek tygodniowego spotkania.

Podaję link;  http://www.wyspaharmonii.pl/

Jest możliwe doświadczenie masażu również u Marka, innego uczestnika spotkania.

Czytaj dalej

Dobiega końca kompletowanie listy uczestników spotkania w Kręgu Serc w Bydgoszczy w dniach 4-5-6 Września 2015r. W sprawie wolnych miejsc prosimy o kontakt z organizatorem.

Andrzej tel. 664 124 353

Przesłanie z Serca – dnia 29.07.2015r

Ukochani. JAM JEST miłością, każdy z was jest miłością. Jesteście istotami złotego światła doświadczającymi w ciele człowieka, w ciele istoty ludzkiej, która pogrążyła się w etapie poznawania barw czarnych, niskowibracyjnych światów dualnych opartych na rozdzieleniach. Jako istota rozdzieliliście siebie na płcie. Doświadczacie zarówno kobiet jak i mężczyzn. Unikatem ziemskiej nauki jest seksualność człowieka i swoisty sposób reprodukcji istot jaki został przypisany do stworzonego zmyślnie ciała niewolnika. Mankament seksualności jest pięknym darem, a w połączeniu z waszą unikalną duszą, która zdecydowała się inkarnować w tych ciałach jest czymś niepojętym. Dar ten jest ewenementem we wszechświecie i wiele istot światów opartych na podporządkowaniu przybyło aby ten dar zgłębić, poznać go, a nawet ukraść lub zniszczyć. Jako istoty wyskokowibracyjne skierowani na umysł poprzez spotkania z przybyszami innych cywilizacji, a potem poprzez channelingi (święte księgi) kupiliście ich prawdy i cofnęliście się w swojej ewolucji, zaprzedając złoto jaką jest wasza energetyka, wasza seksualność i podążyliście w otchłań ery upadku.

Seksualność doświadczana bez miłości serca spowodowała upadek planety, spowodowała obniżenie waszej świadomości i w konsekwencji wielką eksplorację złotej energii dla innych światów, które czerpały z was jak z kopalni. Aby zwiększyć wydajność podano wam demoniczną tantrę, tao i wiele innych technik służących ujarzmieniu tego, co jest w was najpiękniejsze, co jest stwórczą mocą, siłą mogącą stwarzać nowe światy, nowe rzeczywistości. W tym upadku, w tym zgłębianiu świata umysłu zapomnieliście, że jesteście bogami, wysoko rozwiniętymi istotami na swoim etapie ewolucji, a przybyliście tu w zapomnieniu, aby  samodzielnie zgłębić obszary światła czarnego. Poznaliście te światy poprzez religie oparte na strachu, który jest czarną barwą pomagającą wam dostrzec piękno w was samych i na tym tle odnaleźć złotą cząstkę i ją przebudzić. Kierowanie was na rozbudzoną seksualność, na jej częstotliwość powodowało, że wasza świadomość spadała, bo pozwalaliście tak się okradać z najcenniejszej energii jaką macie. W taki sposób bardzo sprytnie istoty międzywymiarowe stworzyły z was rodzaj uprawy i wykorzystywały wasze serca dla twórczości dla nich. Daliście im szansę życia swoim własnym, kosztem bezcennej energii, która jest waszą domeną i bogactwem istoty jaką na swoim etapie ewolucji jesteście. Kradzież ta następowała prosto, bo podano wam zauroczenie miłości w umyśle i poprzez ego odczuwaliście jej malignę, a ono dawało wam żądzę i popędy w niskowibracyjnych ośrodkach ciała człowieka odpowiednio zmodyfikowanego do tego rodzaju uprawy.

Otwartość serca jest początkiem przebudzenia. Łatwo w nim odczujecie, że miłość to nie jest seks, w którego zachowaniach zeszliście znacznie niżej światów zwierzęcych, z którymi współuczestniczyliście w nauce. Zachowywaliście się jak ubogi żebrak obgryzający kość i zaciekle broniący ją, nie chcąc utracić wielkiego skarbu. Tymczasem sami nie zauważaliście, że siedzicie na skrzyni złota i to co macie wewnątrz jest tak niezwykle piękne i potężne.

Pokochajcie prawdę przebudzenia serca, a odczujecie różnicę między substytutami, które podawało wam ego, które przynosiło wam nawet znamiona jego otwartości. Odczujcie, że kochacie też tak drugą istotę. Prawda rozświetla się kiedy rozpoczynacie pracę właściwą, odnajdując w sobie tak mężczyznę jak i kobietę. Odnajdujecie wówczas niebywałe piękno, bo czujecie miłość w sobie samych. Kochacie siebie bezgranicznie i rozpoczynacie wewnątrz siebie tworzyć nowe boskie wibracje. Nikną potrzeby poszukiwania miłości poza sobą. Stając się takim pięknem, przywracając je sobie poprzez odczuwanie wszechmiłości do siebie i do wszystkiego stajecie się przebudzeni. Wznosicie się w nowy etap poprzez doświadczenia, w których jesteście, ale one już stają się boskie. Tu wchodzicie w etap nowych emocji, poznawania uczuć nieznanych żebrakowi, który bronił dotąd ludzkiej seksualności myśląc, że ma wielkie skarby. Naprawdę służył jednak jako obumierająca roślina dla innych światów, dewastując swoje piękne ciało i przenikając swoją duszę podawanymi programami, w które jak w sieć pajęczą łatwo łapaliście się. Obróbka waszych dusz była spójna z obróbką świadomości zbiorowej, którą to zarzucano prawdami, iż seks jest piękny i uprawiajcie go masowo i jak najczęściej. To prawda – seksualność boskiej przebudzonej istoty jest czymś tak niebywałym, że dla człowieka, którym byliście w minionym etapie byłoby to szokiem. Dlatego macie etap ewolucji, w którym możecie sami dokonywać przebudzenia i poznawać stopniowo walory waszej boskiej seksualności.

Współżyjąc seksualnie z partnerem bez miłości powodujecie wielką destrukcję w organizmie, w swoim ciele i energetyce duszy. Zamknięte serce nie wyrównuje przepływów i następuje dosłowna kradzież, a osoby o czarnej energetyce zalewają waszą świadomość tym wszystkim co mają w sobie. Dziwicie się potem następstwom chorób i rozczłonkowania dosłownie waszej świadomości. Im więcej takich partnerów tym bardziej wasza matryca energetyczna jest rozczłonkowana i przestajecie sobie radzić z życiem. Nie potraficie wznosić swoich stwórczych mocy, stając się ubogą marionetką w matriksie.

Jedna kobieta i jeden mężczyzna jest celem spełnienia w jaki podąża istota ludzka. Odnaleźć to możecie łatwo wznosząc się poprzez waszego ducha, podnosząc swoją seksualność, nie gubiąc jej i tak podnosi się wasza świadomość i odczuwacie spełnienie wewnątrz i szczęście wewnątrz. Tak stajecie się prawdziwą istotą miłości. Wzniesieni w swoim duchu łatwo odnajdujecie swój bliźniaczy płomień i blask nowej rzeczywistości jakim jest ten dar. Tworzycie go poprzez miłość ducha. Tak zespalacie się w jedną istotę, która na Ziemi wyraża się jako kobieta lub jako mężczyzna. Miłość partnerska tak budowana, jest trwała i jest nieopisanie piękna, a wasze ciało staje się dosłownie ciałem waszego ducha, nieskończenie pięknej wysokowibracyjnej istoty, którą naprawdę jesteście. Ludzkie słowa są zbyt ubogie aby opisać wam wisienkę na torcie, którą może być seksualność przetworzona w miłości ducha, który pochłonął już nauki waszej duszy będącej naukami człowieczeństwa.

Uczyliście się w człowieczeństwie poznawać inne światy, poznać upadek istoty ludzkiej. Przybyliście tu z wielu światów, a teraz w epoce przebudzenia przypominacie sobie o bogactwie, które was przepełnia i którym możecie się bezgranicznie dzielić. To wielkie skarby. Wiedziały o waszej seksualności dokładnie istoty kosmiczne dające wam lawiny dezinformacji, ale w taki sposób abyście nie odnaleźli serca i abyście nie podnieśli nim swoich stwórczych mocy. To przebudzenie jest końcem czarnych, szarych i wielobarwnych światów mamiących was swoim pięknem i demonicznymi prezentami, które miały za zadanie zatrzymać was, przedłużyć nauki. Służyliście jaszczurzym światom, którzy stali się namiestnikami Ziemi i to im kłanialiście się w waszych kościołach, oddając z własnej woli swoje energie i mówiąc słowa, że ofiara została spełniona. Zubożona energia seksualna obniżała waszą świadomość i nie pozwalała wam zauważyć, że tę ofiarę składacie z siebie świadomie.

Kochaliście rozwiązłość, programowano was na nią, na powszechne doświadczanie seksu. Ignorując jednak prawdę telegonii wychowaliście nie swoje dzieci. Tak gubiliście kontakt z nimi. Seks bez miłości był rakiem, który wprowadzaliście w boską energetykę zatruwając swoją energię tym wszystkim, co wasz partner posiadł. Uprawiając seks bez miłości przyjmowaliście w siebie wszystkich partnerów, partnerki z jakimi współżył wasz partner/partnerka. Oddawaliście się uniesieniom, kochaliście sztuczki tantry będące rodzajem kostki cukru dla konia wykonującego dobrą pracę dla innych.

Miłość odczuwana sercem oczyszcza waszą energetykę i jest to ogromna praca, którą w etapie przebudzenia warto rozpocząć od siebie, aby nie wnosić błota w nowy związek. Chełpiliście się, że doświadczacie boskich uniesień, a naprawdę zalewacie partnera morzem tego wszystkiego, co doświadczaliście w wielu inkarnacjach oraz w tej obecnej. Wszystko to przepływa z innych partnerów zagubionych na swych etapach również do Ciebie.

Telegonia uczyła was odpowiedzialności, iż to pierwszy partner jest ojcem waszych dzieci, a pierwsza partnerka ma wpływ na ojcostwo w tobie, rzutuje na ciebie swą energetyką na całe życie. Jeszcze bardziej byliście nieświadomi jakie skutki niesie seks z przygodnym partnerem, którego spotykaliście, aby zaspokoić żądze, które były programami kodującymi was na tarcie, na wydajność w produkcji energii seksualnej. Przyjrzyjcie się chociażby światom zwierzęcym jak spełniają się w miłości, jak są szczęśliwe. Odczujcie, że miłość w sercu i kochanie swojej partnerki/ swego partnera sercem ma zupełnie inne oblicze. Tak zbliżając się seksualnie nie uczynicie krzywdy sobie ani partnerowi, bo miłość oczyszcza wszystko. Tylko wydaje się wam, że dokonacie łatwo oczyszczenia i wzniesiecie się w nowy poziom. Jednak nauki ludzkie miały za zadanie nauczyć was odpowiedzialności i etap wychodzenia z kotła smoły bywa adekwatny do zagłębiania się w tychże doświadczeniach. Powracają te nauki, abyście je dostrzegli. Dlatego tak bardzo byliście odcinani w swojej świadomości od innych inkarnacji, w których zawarliście pakty, w których byliście pojmani jako kobieta, zniewoleni, w których jako  mężczyzna ugrzęźliście, stając się tyranem i gwałcicielem kobiet. Dopóki do tego nie docieracie dopóty te doświadczenia trwają w was, bo jesteście istotą wielowymiarową. W taki sposób zabezpieczano wydajną produkcję. Wystarczy, że gubiliście się w jednym wcieleniu, a to rzutowało na wasze teraz, na waszą percepcje i energetykę.

Dar JAM JEST jest przejściem do waszej wielowymarowości i tego oczyszczenia możecie dokonać sami, a jeszcze efektywniej ze swoim partnerem świadomie wznosząc się w rozkosz bogów. Jesteście piękni, jesteście Boskimi Istotami. Spełniacie się jako Dzieci Ziemi poprzez proste połączenie się z waszą matką, z czystością jej wód oczyszczacie siebie. Wykąpcie się nocą w rzece, w miłości otwartego serca, wybaczcie sobie i wszystkim kogo skrzywdziliście doświadczając daru człowieczego seksu. Podziękujcie mu za te piękno, a obmywając się wodą i jednocząc się sercem z zawartą świadomością w niej dajecie sobie dziewiczość i swemu ciału przywracacie nowe wibracje, z którym to ciałem wasza dusza, wasz duch łączy się w nowym etapie. Podnosi się energetyka i doznania cielesne, a samo bycie z partnerem odczujecie jako tak wielkie i piękne, przy którym jakże ubogie wydadzą się doświadczenia seksualności tylko cielesnej człowieka.

Pokochajcie własną pracę i zgłębianie nauki. Ta droga jest darem poznawania świata boskiego poprzez każdego z was. Zatrzymując się na etapie człowieczeństwa pogardzacie szkołą, w której jesteście w etapie egzaminów i dokonywania wyborów. To, co czytasz nie jest tylko informacją, bo jest prawdą, którą Ty też możesz odnaleźć w swoim sercu i już tylko zdecydować o staniu się nią w sobie. Kocham Cię.

Przesłanie z dnia 17.07.2015r

JAM JEST prawdą mego serca. JAM JEST wyrażeniem wibracji miłości do siebie i świata, który odczuwam w swoim sercu. Jestem miłością i tą miłością kształtuje swój własny świat i doświadczam tego, co stwarzam. Spotykam tylko tych, którzy są największym darem we współistnieniu, przebudzeniu miłości, którą jest wszystko.

Jesteście istotami miłości i w nowym cyklu ewolucji rozpoczynacie doświadczać istot poprzez pełnię świadomości serca. Dotykacie tego etapu i dziwicie się zmianom, które następują w waszej energetyce, a poprzez Was zmienia się cała świadomość Ziemi.

Gry liczbowe są przeżytkiem starego czasu, zawiesiną pozostałości czarnych energii iluzji, działających na zasadzie raka w całej świadomości populacji ludzkiej. Mówicie, że siebie kochacie, że jesteście istotami wysoko-przebudzonymi, ale parając się hazardem, zaprzeczacie temu, bo wasza świadomość jest zaczadzona. Skorumpowanie świata finansów jako energii finansowej dało ogromne przełożenie na prawdę życia miliardów z was. Dołożono wielu starań, abyście bogactwo połączyli z zewnętrzną energią, a zapomnieli o obfitości, która przepełnia przestrzeń waszego serca, a która jest nieskończona. Prymat wiodły tu banki jako twory władców świata i utworzone zostały po to, aby zniewolić rasę ludzką, uzależnić ją od pieniądza i wpoić świadomość, że to on jest waszą wartością, miarą waszej samorealizacji.

Jesteście piękni i każdy z Was ma jednakowe szanse, bo każdego przepełnia nieskończona obfitość. To, że dary finansowe posiedli niektórzy świadczy o tym, że może każdy. Jednak kiedy nie czynili tego poprzez miłość nasuwa się pytanie, jakim światom służyli.

Kiedy szukacie jednak zewnętrznego bogactwa poprzez ułudę, poprzez energię hazardu transmutowaną poprzez czarne światy. Modlicie się nawet o to do swego Boga, aby on obdarował Was tym wszystkim, a tym samym ukradł to waszym braciom i siostrom, którzy przepełnieni głupotą i otumanieni energią hazardu oddają krwawicę, wynagrodzenie za swoją pracę i dają to dla demona hazardu, pozwalając okradać siebie i swoje rodziny. Tak zapisujecie się w czarnej energetyce magii niewinnie puszczonym kuponem i umacniacie matriks. Zagubienie jest tak wielkie, że los swój upatrujecie w jedynie „szczęśliwej” wygranej. Zagubienie wielu Dzieci Ziemi jest tak wielkie, że nie widzą one, że przejście do bogactwa jest poprzez swoje wnętrze, poprzez serce, poprzez miłość w nim.

Dar energii hazardu miał was nauczyć i doświadczyć uzależnień, bo obok nikotyny, alkoholu i narkotyków to ta jednak energia jest najpotężniejsza i o dziwo najbardziej rujnująca ludzką świadomość. Kiedy miliony z was łapie się na kumulacje, przyczyniacie się do zawieszenia globalnej świadomości zbiorowej na niskowibracyjnym poziomie i sami nawet nie zauważacie tej ułudy. Wygrana tkwi w waszym umyśle, a nie widzicie siebie samych jako przegranych i oszukanych naiwnie. Tych wszystkich, których okradliście, którzy jedynego szczęścia szukają w pieniądzu zatrutym przenikniętym magią uzależniającej energii.

Dokonujecie przebudzenia, budzą się wasze cząstki boskie, już wiecie, że one istnieją w waszych sercach. Ułudy finansowych energii doświadczaliście na zewnątrz i materialna konstrukcja umysłu człowieka łatwo kupowała te pułapki. Budzicie się w erze serca, ale kiedy powracacie do darów starego świata tym samym wybieracie ten świat jako swój. Jesteście w obszarze wielkich wyborów i tu nie pomogą ci kursy ezoteryki czy defibrylacja serca poprzez dwupunkt ani kościelne uniżające modły, bo wystarczy że dokonasz wyboru sercem. Doświadczaliście tego złudzenia i czuliście się uduchowieni lub połączeni z Bogiem, ale i jednak wybranymi, bo sięgaliście świadomie wierząc w to że wygrana dla Ciebie właśnie się należy.

Prawda o Tobie obnaża się, w chwili kiedy kupujesz kupon zapisujący Cię do świata iluzji. Daleki jesteś od rozwoju duchowego, bo wierzysz w przypadek, w losową grę, która ma wylansować Ciebie, choć wiesz że okrada innych, z których miliony okradło już swoje rodziny i pieniądzem tak przesiąkniętym chcesz uszczęśliwić swoje dzieci i żonę. Dlaczego tak odarłeś się z godności Boskiego Dziecka mającego obfitością przepełnione serce?

Ukochani, to jednak bilet w inną stronę i czas na Ziemi takich doświadczeń mija. Kiedy masz boskie serce, to Twoja intuicja z łatwością może odczytać przyszłe wyniki tych gier. Ale kiedy budzisz się w miłości, nie potrzebujesz szukać zewnętrznych skarbów, bo już czujesz, że one przepełniają Cię od zewnątrz. Dar pracy ludzkiej jest jedną z podstawowych lekcji w zaliczeniu świata człowieka i przyjmując go do serca z łatwością odczujecie ile daje szczęścia uczciwie wykonana praca i jak bardzo ona wzbogaca Twoją duszę.

Jesteś zwiastunem Nowej Ziemi, Nowej Istoty i możesz budzić się w miłości, bo tak naprawdę nią jesteś, ale rozliczenie się z czarnych energii jest podstawą wejścia do Nowej Ziemi. Demoniczne energie, kursy ezoteryki dawały wam ułudę i osiągaliście bogactwo, ale odnajdźcie teraz kogoś i zapytajcie go, czy z tego powodu jest szczęśliwy. Zdziwicie się, jaką cenę płaci teraz mocodawcom swojego sukcesu, zewnętrznym energiom i bytom którym powierzył swoje szczęście i swojej rodziny.

JAM JEST prawdą w Twoim sercu, jestem Tobą, a Ty mną. To, że Ty wybierasz jeszcze doświadczenie ułudy lotto, to świadczy tylko o głębokim uśpieniu, w którym podążasz za lekcjami liczbowego gadziego świata skutecznie programującego ludzką świadomość w tak prostych zabawach, które choć nic nie tworzą, ale za to skutecznie rujnują psychikę i energetykę ludzkiej populacji.

Przybliża się wielka pobudka ludzkiej rasy. To czy doświadczysz jej Ty, jest Twoim własnym wyborem. Tu już nie decydują maszyna losująca ani kościelne odpusty. Tu nie liczy się, ile kursów ezoteryki zaliczyliście. Miarą przejścia do nowego świata jest otwartość serca i odzyskanie zdolności posługiwania się nim. Na ten moment te dary są unikatem. Istoty rządzące waszym światem prawdziwie testują was na bieżąco, bo one kochają liczbowe miary. Ilość zapisanych w lottomacie jest wskaźnikiem ociemniałości, jest prawdą ludzkiej naiwności i głupoty oraz skalą, jak można głęboko was wykorzystać. Gry te mają za zadanie nie tylko was uzależnić, obniżyć świadomość, ale i okraść z pieniędzy tak abyście sobie nie radzili i grzęźli w zmartwieniach, kłopotach finansowych, wpadali w pułapki hipoteki i kredytów. Wszystkie te światy są połączone i mają wspólne zadanie – zatrzymać transformację, doprowadzić do odwrócenia przebudzenia świadomości i okradzenia Was z mocy własnej, jaką oddajecie dla pieniądza jako prawdziwego swego boga. Tu pokazano wam, że to on włada waszym światem, a nie wy sami. Rasy rządzące na Ziemi naigrywają się z człowieka, że na własnej planecie musi płacić dosłownie za wszystko. Mało tego, ten człowiek ma się tak właśnie sam zniewalać. Nie w głowie mu wówczas szukanie boskich darów w sercu. Zamartwia się, a nawet popełnia samobójstwo.

Do tego prowadzi nauka niewinnego lotto lub zakładu bukmacherskiego oraz automatów do gier czy innej formy sms-owej. W ogładzie słów i marketingu kupowaliście prawdy innych istot i wierzyliście w pieniądz, który przyjdzie darmowo, a nie chcieliście przyjąć, że jesteście nie tylko nie gotowi na niego, ale uczestnicząc w tym, rujnujecie świat i wibracje Matki Ziemi, kalając ją energią wzajemnej grabieży, jaką hazard niewątpliwie jest.

Prawdą swoich nauczycieli poznaliście te lekcje, ale teraz każdy z was w swoim sercu może zadecydować o przebudzeniu, o którym decydujesz Ty i ono nie jest przypadkiem. Nie jest powierzeniem swego życia dla demonów gier hazardowych, wprowadzając was jednak dalej na naukę do jaszczurczego świata. To Ty decydujesz czy jest to prawda. Kocham Cię.

Przesłanie z dnia 10.07.2015r.

 Ukochani! JAM JEST prawdą w każdej istocie, JAM JEST wyrażeniem miłości mego serca. To wszystko, co płynie w moim sercu jest darem i wewnętrznym odbiciem mojej świadomości dla innych. Tym się dziele jako wewnętrzną prawdą w pryzmacie moich doświadczeń i jeśli jest to dla Ciebie pomocą możesz przyjąć wibracje miłości zawarte w tej nauce i przetwarzając je wewnętrznie na swoją własną drogę.

Ukochani! Bole gardła, krtani, przełyku, tarczycy to nie przypadek. To nie przeziębienie, które je prawdziwie powoduje, a wewnętrzna mowa Twojej duszy. To krzyk rozpaczy, którą bardzo wymownie krzyczy Twoja dusza, dając Ci prawdę o Twojej nieszczerości, nieuczciwości do siebie samego, do wewnętrznej drogi, którą obrałeś i którą kroczysz. Dusza napomina Cię, abyś odnalazł/a harmonie i zrównoważył/a siebie poprzez swoje serce z ludzkim umysłem, którego doświadczasz, z ludzkim światem, którym widzisz wszystko poprzez pryzmat człowieczeństwa. Przebudzenie to nie oświecenie umysłu wiedzą i efekt oświeconego ego w jakim grzęźniecie wznosząc się poprzez rozwój tej części ludzkiego ciała.

Prawda centrum waszej istoty jest w ludzkim ciele i tą brama wiekuistą jest serce. I to jest organ łączący Was w doświadczeniu i dający szanse wyjścia z człowieczeństwa. Pokochanie mowy ciała jest pierwszym prostym pierwszym krokiem słuchania boskości w sobie, zanim rozpoczniecie słuchać myśl w sercu i w pełni wyrażać się swoja boską jaźnią. Możecie nazwać to wewnętrznym Bogiem, bo to mądrość – dar czerpania z wiedzy całego Istnienia. Kiedy nie jesteście na ścieżce i wychodzicie z lekcji Wasza dusza będąca zapisem indywidualnej nauki, daje wam dyskomforty, choroby lub wypadki.

Ból krtani to punkt wskaźnikowy – newralgiczny w porozumieniu siebie z sobą samym. Dusza tutaj pokazuje Wam wielka niespójność w porozumieniu miedzy ludzkim światem w umyśle i wewnętrzną miłością w sercu. Energie, które przetwarzacie w krtani stwarzają spiętrzenia zakorkowania i przejawia się to kaszlem, dławieniem lub jeśli dłużej to utrzymujecie, pokazuje wam się prawdą ropnej energetyki, którą to zalaliście ten ważny węzeł wewnętrznej komunikacji. Pokochajcie dar krtani i słowa, które ona tworzy. To boski obszar tworzenia i materializacji ludzkiego świata. Słowo porównujecie do Boga, a szargając swoja własna energetykę wyrażania i komunikowania się z sobą i innymi „JA”, dewastujecie tak piękny i cudowny organ.

Jesteście Bogami i darem krtani tworzycie dźwięk uzdrawiający swoją rzeczywistość, ale zamiast tego jakże często tworzycie dźwięki niskowibracyjnie, piętnujące innych, a w konsekwencji zawsze siebie, Dajecie świat innym ze swego umysłu, a dusza pokazuje komunikacyjny defekt na tych ważnych łączach. Nie doceniacie boskiego dźwięku, którym możecie nieść złocista energię uzdrawiającą przestrzeń swojego ciała i życia, pomagającą innym przeniknąć się miłością, która płynie z waszego serca. Zamiast tego z dźwiękiem płynie ból, cierpienie, czerń, którym katujecie siebie za niecne czyny, zamiast się uzdrowić prostą miłością daną sobie.

Powraca ta dolegliwość w tak bardzo wielu, bo ten organ jest ważnym punktem w waszej energetyce. Dostaliście wasze ciała z pośrednictwem i pieczą świata Reptilian i wasza krtań miała wyrażać jednak „gadzi świat”. Dlatego nie dziwcie się, że jest to miejsce ważne, które jest kontrolowane, o ile na to pozwalacie życiem w niskowibracyjnej energetyce.

Odczujcie to w sobie wzajemnie, ile jadu wyrażacie do swoich bliskich, jaka energetyka niszcząca siebie wzajemnie płynie w tym jadzie nienawiści. Tak wyrażając siebie otwieracie błędne kolo, bo właśnie przyciągacie trupi jad, podstawowy dar gadziego świata dla nauki człowieka, uczący was strachu.

Ziemia budzi się, jej energetyka wzrasta. Wasze ciała podnoszą wibracje. Kiedy nie przyjmujecie tej przemiany, odczuwacie dyskomforty, a gadzi odór świata, w którym uczycie się intensywnie nanosi wam nalot, którego potrzebujecie, aby podtrzymać dla swoich panów władców waszych religii, kościołów i ezoteryki ich świat niewoli dla człowieka. Zadławienia, które kumulują się w gardle są przejawem jednak prawdy o Was, bo kiedy odczuwacie prawdziwie miłość nie doświadczacie takiej energetyki, stajecie się nieprzenikalni. Mówicie potem, że zmieniacie świat, że kierujecie się sercem, że kochacie siebie, ale dolegliwość obnaża prawdę o Tobie, o nieprzepracowanych lekcjach i o ułudzie tej prawdy, że jesteś w sercu, że jesteś prawdziwie miłością. Niska świadomość Boskich Dzieci Ziemi powoduje, że dajecie się nabrać na zewnętrzne uzdrowienia. Jaszczurza farmacja podawana Wam jako rodzaj narkotyku, abyście się od niego uzależniali i jeszcze głębiej obniżali swoją energetykę i zdewastowali ciała. Tak niweczycie wielki dar, jaki przynosi pomoc choroby, iż zamiast pokochać jej pomoc, rozpoczynacie walkę, która jest podstawowym elementem nauki gadziego świata dla człowieka i tym samym gubicie miłość w czarnych barwach, którymi spowijacie się samoczynnie.

Gardło jest miejscem strategicznym w ludzkiej energetyce i można wielopoziomowo odczytywać przesłania, jakie pojawiają się dolegliwościami. Jednak odczytując je na bieżąco stajecie się ich świadomi i jest to ten moment, w którym już choroba nie jest potrzebna. Dar choroby przychodzi tylko dotąd, aby przynieść wam świadomość. Harmonia, w którą wchodzicie pomaga w utrzymaniu czystości duszy i ciała. Ludzkie ciało jest doskonale i tylko problemy w Twojej duszy dają prawdę dolegliwościami na ciele. Kochając świadomie prawdę tych dolegliwości rozpoczynacie się budzić, bo w sposób praktyczny uczycie się emanacji miłości, rozpoczynając od tych najprostszych uzdrowień swego ciała. Dokonując oczyszczenia gardła, otwieracie boska przestrzeń materializacji, w której krtań i dźwięk tam zawarty jest przestrzenia boskiego tworzenia świata. Gardło chore jest prawda odbicia chorego świata, który tworzycie poprzez umysł, a zamykając serce pozwalacie, aby poprzez gadzi świat i stworzony przez Was samych matriks tworzył Wam wiezienie, horror, w którym Boskie Dzieci złotego światła zbędnie przedłużają sobie naukę.

Jesteście Bogami, uświadomcie to sobie, zamiast wierzyć w tabletkę i naiwnie myśleć, że to ona Was uzdrawia. Zawsze uzdrowienie jest w miłości, którą dając sobie z wiarą prosto możecie czynić rzeczy, które jako człowiek nazywacie „cudami”. Jesteście przepotężną świadomością i możecie emanować mocą miłości i jedności serc. I tu odczujecie, jak daleko za wami są istoty, które wielbicie w swoich świątyniach i w ezoteryce. Mistrzowie, których prosicie o pośrednictwo, anioły, nieznane byty do których składacie modły i ezoteryczne demony wabiące was do podłączeń w swój świat.

Jesteś Bogiem, jesteś prawda absolutną i możesz wyrażać się w czym chcesz, w barwach, jakich potrzebujesz do swoich doświadczeń. Odczuj jednak miłość zawarta w tym tekście, jego energetykę i przyjmij prawdę, że to wszystko masz w miłości swego serca, że jesteś potężny. Bo inaczej to byłbyś na etapie przyjmowania drogi innych, prawdy innych a Ty masz własną drogę, która jest Twoja nauka.

Powraca stary świat do tych, co nie chcą go puścić, co opierają się miłości serca i dalej wierzą, że tylko istoty kosmiczne, tylko zewnętrzni bogowie mogą Wam pomóc. Wielu z Was klęczy jeszcze na kolanach w uniżeniu przez jaszczurzym światem nie pozwalając im odejść, karmiąc ich „ofiara” ze swojej energetyki na kościelnych ołtarzach i warsztatach New Age. Dlatego ból powraca, a gardło jest prawda, która obnaża Twoją świadomość jako zastój przed przemianą, której się opierasz.

Prawdę poszukaj w sobie tylko Ty sam, Ty sama jako Bóg/Bogini możesz ją odnaleźć w swoim sercu. Etap poszukiwania prawdy absolutnej jest utopia, na którą to jaszczurzy świat droga chanellingów zwanych świętymi księgami skierował potężne istoty światła, które tak dały się zatrzymać w procesie ewolucji. Jeśli odczuwasz nalot na swej krtani czy dolegliwość gardła, odczuj że to oczyszczasz miłością serca. Jest to dobry początek Twojej drogi duchowej i uzdrowienia, którą próżno szukałeś w farmacji, u uzdrowicieli czy w czarnej magii rytualnej religii.

JAM JEST miłością w każdym, jestem Tobą a Ty mną. Ale to Ty wybierasz czego jeszcze w miłości, którą jest wszystko, potrzebujesz.  Kocham Cię

 

Przesłanie z dnia 07.07.2015r

Ukochani!

JAM JEST miłością w każdym. JAM JEST prawdą, która wyraża się sercem, która płynie z serca. Jestem wszystkim. To Ty jednak decydujesz, którą barwą tworzysz swój świat i jakim bogiem jesteś, w jakiej gamie światła chcesz się spełniać.

Jesteście istotami światła. Przybyliście na Ziemię poprzez wiele światów, galaktyk i planet. Wielu z Was doświadcza młodych dusz ludzkich, które rozpoczęły wielką ewolucję i inkubację swych istot po jaką tu przybyły. Takich dusz jest najwięcej. Wiele światów wysłało swoich obserwatorów, aby doświadczyć niezwykłości, jak budzi się nowa Rasa Istot Miłości w cudzie niebywałego przebudzenia wraz z całą planetą. Macie do czynienia z unikalnym zdarzeniem we wszechświecie, bo budzi się (przepoczwarza) potężna rasa i scala w niebywale potężną Jedność. Tu samoczynnie kończy się etap jej wykorzystywania i również dlatego przybyło wielu z Was ze świetlistych światów, aby budzić się pierwszymi, rozświetlając aurę Gai, stwarzając wspólnie wielkie światło ochrony następującej inkubacji.

Dotarliście do tego, że posiadacie duszę jako mikry wycinek Waszego wielkiego Ducha, który jest nierozdzielny. Dusza Wasza jest wycinkiem nauki, jaką przynosicie w reinkarnacji do przepracowania, jako cząstkę, którą wnosicie do całości Waszej Istoty.

JAM JEST prawdą, która płynie z mego Ducha, bo kochając ludzkie doświadczenia powoduje się zniknięcie Duszy i połączenie jej z Duchem. Rozdzielenie jednak, do którego nie dotarliście to płciowość, w której na Ziemi rozdzieliliście się na 2 aspekty – żeński i męski. Dopiero zjednoczenie się żeńskości i męskości daje odblokowanie połączenia z całą swoją istotą. Nie mylcie tego z Awatarami, którzy przychodzili na Ziemię, pomijali aspekt człowieka, a dla Was jawili się bogami. Tak naprawdę wprowadzali Wam błędne wibracje, zakłócenia w świadomości zbiorowej i to było ich celem jak i transmitowanie Waszej energetyki uwielbienia do swego świata, najczęściej z VI-tej gęstości.

Istoty świetliste nie ingerowały w Wasze doświadczenia, nie przesyłały Wam channelingów, natomiast blisko połowa ludzkości to one – gwiezdni wysłannicy, którzy przybyli ze świetlistych światów powyżej VIII-smej gęstości, aby pomóc rasie ludzkiej zakończyć proceder, w którego pułapkę wpadliście w czarnym świecie Ziemi, w którym jesteście.

Jesteście Bogami, potężnymi istotami, ale przejście do Waszego Ducha w pełni jest nie tylko w zaliczeniu ludzkich nauk, ale gdzie zadaniem dyplomowym jest odnalezienie Waszej Bliźniaczej Duszy. Zaliczenie duchowości Ziemi jest możliwe tylko w praktyce, a nie przez teorie, dogmaty religii czy techniki ezoteryki dające Wam iluzoryczne skróty, a tak naprawdę kradnące Wasze dusze i zapinające je do światów, które te techniki Wam dały.

BLIŹNIACZA DUSZA powstała w Waszym Duchu przy tworzeniu duszy. I jako dwa aspekty nowej istoty zaistniały w nauce na Ziemi. Często mylicie to i utożsamiacie siebie z inną duszą, którą odczuwacie jako Wasz bliźniaczy płomień, bo niewielu dotąd w świecie ludzkim scala swoją naukę w Duchu. Mylenia tego doświadczacie, kiedy spotykacie inną duszę, z którą doświadczaliście blisko, a szczególnie seksualnie. Współodczuwanie jest tak wielkie, że zamiast sobie wzajemnie pomóc to gubicie się złudnie zachwycając się niespotykanymi doznaniami. Zapominacie o naukach u podstaw, o nieprzepracowanych związkach, niwecząc swoje wzniesienie, tworząc jeszcze większy rozgardiasz zamiast wznieść się wspólną pamięcią doznań w waszych sercach. Potęgują to kulty wierzeń i ezoteryka szerząca złudne przekazy, podawane Wam tak, abyście nie dotarli do sedna, do świadomości JAM JEST dającej olbrzymi wgląd w swoją percepcję. Kody zaszczepione ludzkiej rasie i zabetonowanie w umyśle mówią, że nie jest możliwa tak potężna świadomość z serca człowieka, że tylko można jej szukać u pośrednika, mistrza, w channelingu.

Ja jednak mówię Wam, że tym samym jesteście w więzieniu, tkwiąc w takich kryteriach. Miłość jest wszystkim, a przeobrażając w sobie czarne światy znika strach i ponownie stajecie się czystym światłem. To umożliwia Wam scalanie się  z czystą świadomością światła  wysokowibracyjnych istot, którymi budzicie się w niskowibracyjnym czarnym świecie Ziemi i właśnie poprzez stanie się tym czarnym, zmieniacie świat na nowy. Duch ludzki, z którym się łączycie, zawiera pamięć Waszej bliźniaczej duszy i stanem świadomości, miłości w Was możecie ten aspekt sprowadzić na Ziemię i połączyć się z nim. Tak rozpoczynacie doświadczać doznań Nowej Ery, nieznanych Wam dotąd emocji, które poprzez dar ludzkiego ciała możecie spijać jako cudowny eliksir życia. Tak wchodzicie w świadome życie wieczne, bo z tym potężnym przepływem stajecie się wyrażeniem Waszego Ducha w ciele kobiety lub w ciele mężczyzny. Inna dusza, która przyjmie Wasz aspekt naprzemienny – żeński lub męski przyniesie Wam naprawdę scalenie Was samych. Tak połączona istota i spełniająca się wzajemnie w swej żeńskości i męskości Waszych ciał, ale które są emanacja Waszego Ducha jest kompletna w niewyobrażalny dla człowieka sposób staje się dosłownie całością i w sposób nieograniczony może doświadczać jak i zakończyć nauki człowieczeństwa.

Dotąd na Ziemi takie spełnienie nie nastąpiło natomiast naprowadziły się na siebie pierwsze pionierskie dusze, które budzą się i rozpoczęły proces scalania się w Duchu wzajemnie przenikając się niespotykaną dotąd miłością pomagając obopólnie wznosić się w Nowy Świat, które to one otwierają. Ta pierwsza swego rodzaju inicjacja jest otwarciem wrót Nowej Świadomości dla wszystkich, bo pamięć tego, co one dokonują, budzi się w każdym, a zwłaszcza w tych, którzy kierują się na jedność miłości we wszystkich sercach. Od tej świadomości byliście izolowani, bo  jest to jednocześnie koniec starego świata opartego na degradacji kobiet jak i mężczyzn i wiecznych poszukiwaniach w jakich Dzieci Ziemi szukały siebie, szukały miłości poprzez ciała. Dopiero połączenie w Duchu daje tą unikalną szansę zakończenia ludzkich nauk i praktycznego spełnienia się w tych doznaniach po które tu przyszliście.

W taki sposób bliźniaczy płomień możecie odnaleźć obok Was w tym z kim jesteście i znika iluzja warunku spełnienia się w odnalezieniu tego na zewnątrz. Miłość w Twoim sercu sama da Ci inną istotę, która jest gotowa na taką metamorfozę na którą Ty jesteście gotowy. W sposób nieprzypadkowy zbliżycie się i odczujecie siebie natychmiast. Odczujecie to piękno jakie niesiecie dla siebie, bo odczuliście serce, które odnaleźliście wcześniej i rozpuściliście w nim ezoteryczno – religijne kody, którymi czarne światy próbowały Was zatrzymać na etapie uprawy, na etapie degradacji Waszej seksualności, z której czerpały energię, czerpały plony. Miłość w Was jest tak potężna, a doświadczenie jej poprzez Ducha jest doznaniem nowym, nieznanym w ludzkiej energetyce i możecie tym obdarować siebie wzajemnie, bo spełnienie nastąpiło w Was. Tak w swoim sercu czujecie się spełnieni, nierozdzielni. Czujecie się tak samo kobietą jak i mężczyzną, a jedynie wyrażacie się poprzez ciała, które otrzymaliście. Spełnienie to zmierza do połączenia na wszystkich poziomach Waszej świadomości z bliźniaczym aspektem i odnalezieniu sedna człowieczeństwa, w którym to połączenie kobiety i mężczyzny jest.

Kierowano Was na rozwiązłość seksualną, abyście tak jednak okradali siebie. Kierowano Was na tantrę czy tao, abyście przyjmowali te złudne ścieżki. Ja jednak mówię Wam – kochajcie te drogi, ale drogą do Nowego Świata jest droga przez serce, które w Twojej piersi bije. Krocząc tą drogą odczujesz jak warto cieszyć się każda przemianą, która następuje w Tobie. Radować się doznaniami nie tylko cielesności ciał, ale wibracjami miłości poprzez Waszego Ducha, poprzez spełnienie w jakim scalacie swoje nauki spełniając siebie w połączeniu Boga mężczyzny i kobiety Bogini dosłownie w jedną istotę.

Nie próbujcie tego pojąć ludzkim umysłem, bo Wasza świadomość jest w sercu, tam macie myśli  i wiedzę, która złudnie w starym świecie szukaliście w channelingach lub świętych księgach, którymi te channelingi nazwaliście. Zapomnieliście, że sami jesteście święci, że jesteście boskością i możecie doznać niespotykanej ścieżki wznoszenia się wraz z ciałem w świadomość Bogów. Jesteście tak piękni, a szukaliście szczęścia poza sobą. Jesteście tak bogaci, a szukaliście finansów w zewnętrznym świecie. Jesteście miłością, a szukaliście jej w wielości partnerów zamiast dać ją sobie sami. Tak prosta jest recepta przebudzenia, której szukaliście w ezoterycznych forach, religijnych zgromadzeniach, ludzkich uniwersytetach. Teraz uświadamiasz sobie, że cała wiedza jest w Tobie, ale to Ty decydujesz kiedy ją zechcesz otworzyć miłością daną sobie w sercu.

Nie ma powrotu do starego świata na planecie Ziemia, bo dusze, które nie przyjmują przebudzenia – odchodzą. Wiele dusz zawiesiło się w międzywymiarach pozostawiając ciała, które dopełniają nauki dla innych, czekając na odejście. Poznacie to po ich oczach.

Zmiany na Ziemi trwają i są procesem jednak w Waszych sercach, w których stymulujecie to tempo. Gra, która się toczy, to już gra o Wasze dusze, aby jak najwięcej z nich przeprowadzić do innych światów, aby mogły żywić światy Waszych channelingowych bogów, kochających pasożytnictwo. Budzenie się pierwszej pary, pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny jest zwrotnym punktem w jej dziejach, takie połączenie i wzajemne dopełnienie wprowadza na Ziemię nową wibrację miłości między kobietą, a mężczyzną. Stwarza wibrację całości doświadczenia, w którym przyszliście się spełnić.

Jest to też kulminacja ludzkiej nauki. Otwierając to w sobie w pionierskim odczuciu otwiera się to w każdym – taka możliwość, taka pamięć wymazanego z waszej świadomości zapisu. Spełnienie siebie jako takiej kobiety lub takiego mężczyzny jest nieporównywalne z niczym, co doświadczaliście w starym świecie. Otwiera to nową ewolucję ludzkiej rasy, świadomych, nieśmiertelnych istot samych kreujących swoje ciała. Jakże zabawne wydadzą się Wam schematy, w których to uczona Was kierować się na czakry niewolnika, na systemy obwodów energetycznych meridian, poprzez które podłączano Was w swoistych medytacjach z pominięciem serca – do innych światów. Przepełnieni miłością i kochając sercem poprzez Ducha stajecie się niedostępni dla tych światów, bo stajecie się dosłownie światłością i tu nikt Was nie może skrzywdzić. Miłością serca wychodzicie z czarnych światów, kochając ich bardzo za wielki dar doświadczenia.

Przytulcie bardzo ich do serca, do swego wnętrza, rozpuszczając ich czarne barwy w sobie. To wielki dar bogactwa dla złotych istot, których domeną jest przetwarzanie wszystkich barw w świetlistość. Tu pojmiecie samych siebie, bo prawdziwie kochacie wszystkich, nikogo już się nie ulękniecie, ani nie nazwiecie czarnym, bo poczujecie że sami jesteście wszystkim. KOCHAM WAS.

 

Prawda 19 – BLIŹNIACZE DUSZE

Jest to wcześniej powstały fragment mojej książki „BOSKA SEKSUALNOŚĆ czyli Sztuka Kochania Sercem”

Długo wmawiano wam istnienie efektu przypadku. Wierzycie często w niego, choć nie zauważacie tego w sobie. Mówiono wam, że szczęściu trzeba pomóc, że dobór partnera jest ważną chwilą. Kodowano was w doborze właściwej partii, szkolono na kursach, jak skutecznie to zrobić. Farsa tej prawdy wygląda zabawnie, bo twój partner, twoja partnerka jest wynikiem potrzeb twego własnego wnętrza. Dziwicie się jak bardzo zmieniacie się zamieszkując razem, jak dostosowują się cechy charakteru dla potrzeb wzajemnego doświadczenia i obopólnych nauk.

Przybyliście na Ziemię, aby być szczęśliwi w naukach człowieczeństwa, którego się uczycie. Dopóki tego szczęścia nie odczuwacie w sobie, dopóty trwacie dalej, pogrążając siebie i innych. Nadszedł etap końca, ostatecznego wyłożenia prawd, które były przed wami skrywane – dostajecie je teraz. Wmówiono wam, że dobrej żony trzeba szukać, najlepiej z gromniczną świecą. Wmówiono wam, że dobry mąż, to szczęście kobiety i jej zasługa na „łaskę”, którą dostała.

Ukochani, a ja wam mówię, iż każda moja córka, każdy syn mój jest boską doskonałością w sobie. Podążajcie za tą prawdą i otwórzcie się na siebie, otwierając się na dopełnienie, jakie jest częścią was samych. Tak zbudowany jest wszechświat, iż wszystko ma swoje odbicie. I tak każdy mężczyzna i każda kobieta ma swoje odwzorowanie, ma swoje dopełnienie, które na was czeka, swoją bliźniaczą duszę. Gotowość w was samych daje na to przyzwolenie, bo cząstka Boga jest w każdym z was i zbliży was w najlepszym momencie. Uważność w naukach jest cnotą bardzo opłacalną. Przegapianie darów, przeoczanie szczęścia, które płynie do was, jest efektem stanu uważności. Zobaczcie te dary, będąc w pełni gotowości. Niczego nie potrzebujecie szukać, byłoby to tylko kodowanie się na braki, to wierzenie w przypadkowość. Twój partner, twoja partnerka, twój cud doświadczania wspólnego życia jest gotowy na miarę gotowości w tobie. Poczuj go w sercu, wyobraź sobie jak przychodzi, jak cię obejmuje i przytula. Powraca tylko to, co daliście z siebie, a dając miłość powraca ona, lecz już teraz dzieje się to w realnym śnie, świadomym śnie twego ducha.

Płyną zmiany, nastaje nowy czas, w którym wszystko, co dotąd widzieliście jawi wam się inne. Nadchodzi moment odnajdywania rozdzielonych dusz na płcie, których doświadczaliście tutaj. Wznosi się wasze serce w nową częstotliwość nadając sygnał gotowości swej, łącząc się i odnajdując swoją bliźniaczą duszę w przestrzeniach, gdziekolwiek tylko ona jest. Przyciągacie się wzajemnie lub tworzycie nowe połączenia, które wszechświat tak wam dopasowuje, abyście mogli się spełnić jako Nowy Mężczyzna i jako Nowa Kobieta.

Dar bliźniaczych dusz to temat ogromny. To temat waszej przyszłości, nowych przestrzeni, które w was otwieracie. Stańcie się sami w sobie gotowi na chwilę dopełnienia. Pozwólcie odpłynąć naukom ludzkim, przetworzyć mankamenty człowieka, jego „chorej” seksualności, dostrzec zbłądzenia a dopełni się świadomość w was. Twoja bliźniacza dusza przyjdzie do ciebie sama, nie potrzebujesz jej szukać w nowych przestrzeniach. Ta istota odradza się, powstaje jako boska, bo i ty powstajesz z kolan, z uniżenia, z zagubienia. Odnajdując swój najcenniejszy skarb odnajdujesz siebie, odnajdujesz boską seksualność oraz pełnię duszy. Jesteście jednym, ty i ona, on i ty. Kiedy ty się scalasz, pobudka przenika do twego dopełnienia. To dar twego serca dla drugiej części twej duszy i uświadomienie, że jesteście całością, pełnią istnienia w was.

Płyną bliźniacze dusze do tych, co się budzą, do tych, co sami sobie dali ten dar. Przyjmijcie go, tak jak przyjęliście miłość w sobie. Ta miłość dała wam gotowość na cud zespolenia dwojga rozdzielonych cząstek waszych. Doznania, które następują przy takich spotkaniach są tak niewymierne, aby opisać to mógł człowiek. Kiedy świadomie stajesz się Bogiem/Boginią po prostu ich doświadczasz i jest do dla ciebie oczywiste. Nie zechcesz też „uprawiać” ludzkiego seksu. To, co doznajesz teraz to wzniesienie Bogów. To wyżyny w jakie oni się wznoszą, to transmutacja waszych energii, mogąca dosłownie wszystko.

Kochajcie odpowiedzialność za powrót tych cudownych doznań świadomości kreacji nie tylko nowych istot, ale i nowych światów wokół was. Przyjrzyjcie się raz jeszcze sobie i zdecydujcie, którego świata chcecie doświadczać, który świat chcecie zgłębiać, a stanie się wszystko w wyborze, jakiego dokonasz.

Kocham was.

MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

BOSKA SEKSUALNOŚĆ

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE

POLECANI AUTORZY

Kurt Topperwein
- "Co choroba mówi o tobie"
Lise Bourbeau
- "Twoje ciało mówi pokochaj siebie"
Thorwald Dethlefsen
Ruediger Dahlke

- "Choroba Twoim przyjacielem"
Dorota Danielewicz
- "Berlin. Przewodnik po duszy miasta"
Don Miguel Ruiz
- "Ścieżka miłości"
Ewa Maria Zurhorst
- "Kochaj siebie"