UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.




ZOBACZ PRAWDĘ ZANIM SIĘ OSTRZYKNIESZ!

Przesłanie Serca z dnia 09.12.2016r

Ukochana! Jesteś Boginią Miłości i tylko może zapomniałaś o pięknie, którym Jesteś i którym możesz tworzyć najpiękniejsze swoje oblicze, jakiego potrzebujesz do swego spełnienia w świecie cudownego piękna Natury Matki.

Ukochana! Przeczysz Miłości i swemu pojawieniu się na Ziemi, kiedy chcesz poprawiać doskonałość „Boskiej Natury”. Jesteś jej przejawem i jako Światło Miłości stworzyłaś najlepsze ciało jakiego potrzebowałaś dla swego spełnienia.

Ukochana! Odczuj serce i zobacz nim Prawdę świata, w którym Jesteś. Świadomość Ego poprzez programy kreujące modę wykorzystały Twój brak miłości, której nie dałaś sobie, dlatego zwyciężała -”czarna barwa”, – strach, który mówił Ci, że gdy nie poprawisz mankamentów Twojej urody – będziesz czuć się szpetna lub mniej szczęśliwa.

Ukochana! Prawda jest taka, abyś zobaczyła, że Jesteś doskonała, a tylko skąpstwo w miłości, której sama nie dajesz sobie – powoduje, że łapiesz się w pułapkę, bo wierzysz, że naturę można poprawić inwazyjną operacją plastyczną lub choćby Botoxem. Decydujesz się na te złudne kroki, aby zafałszować świadomie brak miłości do siebie samej. Nie mając jej w sobie – nie umiesz i nie masz czym obdarować prawdziwą miłość innych. Nie spotykasz prawdziwej miłości tylko oszustów, ale nie zauważasz oszukiwania siebie samej, że powraca zwrotna lekcja, a skróty wychodzą Ci boleśnie bokiem.

Łudzisz się, że poprzez fałsz dokonany świadomie – znajdziesz najlepszego mężczyznę, a potem dziwisz się dlaczego nadal Jesteś nieszczęśliwa i na dodatek boleśnie wykorzystana przez tyrana. Jednak jedyne zmiany jakie chcesz wykonać – czynisz na zewnątrz w lustrze – zamiast dokonać jej prawdziwie w swoim wnętrzu. Przeistoczenie w sercu otwiera Ci prawdziwie miłość do siebie i to jest jedyna miłość jaka istnieje. Tą miłością możesz tworzyć swoją wieczną młodość, doskonałe zdrowie i najpiękniejszą aparycję jakiej potrzebujesz do spełnienia w bogactwie cudownego świata Ziemi Matki. Tylko taką szczęśliwością i szczerością przyciągasz najlepszego mężczyznę dla swego spełnienia, ą nie oszusta przefarbowanego w złudny image i maskę specjalnie dla Ciebie.

Ukochana! Rozumiem Ciebie, że próbujesz drogi na skróty, że nie widzisz oszukiwania siebie i świata tym złudnym upiększonym, ale jakże fałszywym obliczem maskującym prawdziwość siebie. Podążasz tak w otchłań morza iluzji, która to przestrzeń adekwatnie do Twojej świadomości daje Ci zwrotne lekcje, abyś tę Prawdę jednak zobaczyła w perspektywie całej nauki, a Ty zamiast się uczyć – kupujesz na bazarze maturę.

Może błyszczysz złudnym pięknem w świecie pełnym fałszywego blasku, walki i strachu o wszystko, a jednak masz się i tak nauczyć, że w świecie serca liczy się to piękno wewnątrz Ciebie. Masz się nauczyć miłości poprzez swoją cielesność i dlatego ciało, które masz – przyjmij, że jest doskonałe dla Twego spełnienia się w naukach, które przyniosłaś. Zewnętrzne upiększanie jest próbą sprzedaży przemycanych nieczystości, ale jednak kupią to tylko ci, którzy tak jak Ty są w Ego – umyśle plastikowego świata i tej bolesnej pułapce płytkości Serce z daleka dostrzega zgniliznę i zwyrodnienia, które Ty świadomie na swoim ciele uczyniłaś i które są wyraźnie widocznymi oszpeceniami Twojej Boskiej cielesności i piękna Twojej Duszy.

Ukochana! Może nie widzisz tego jeszcze, ale to, co zrobiłaś jest jak bomba cykająca, która jednak tak czy inaczej ma Cię nauczyć miłości, jako pełnej akceptacji siebie – takiej Jaką Jesteś. Dlatego nie dziw się, że po okresie euforii powraca otrzeźwienie, bo ma Cię to jednak nauczyć boleśnie prawdy Pokochania Siebie. Nie dziw się, że w dłuższym okresie wychodzi Ci to bokiem, że skróty stały się przedłużeniem nauki, a tanie ostrzyknięcie – staje się uzależniającym koszmarem, trwającym boleśnie do starości. Ty jednak na to masz patrzeć i dostrzec wreszcie swe wewnętrzne piękno Boskiej Córki.

Ukochana! Przyjmując „jad kiełbasiany” nie zastanawiasz się, że jest on esencją śmierci, że po tę energię sięgasz sama, aby poprawić mankamenty zgodnie z obowiązującą modą, lansowaną przez telewizyjne gwiazdy i programy farmacji. I tak wpadasz w pułapkę, bo stajesz się zaprzeczeniem życia, bo ta energetyka upomni się o Ciebie. Depczesz godność najpiękniejszego Daru cielesności, jaką dała Ci Twoja ukochana Matka, którą Ty sama wybrałaś jaką najlepszą.

Zmieniła się jednak obowiązująca „moda” a Ty w ułudzie poszukiwania zewnętrznego piękna lub próby zafałszowania wewnętrznego lenistwa, chcesz się dobrze sprzedać w świecie niezauważalnej powszechnej prostytucji. Dlatego sięgasz po śmiercionośny preparat – wierząc farmacji, że on Cię nie przenika, że nie czyni z Ciebie plastikowej lali, na której widok zwykli ludzie parskają śmiechem, ale Ty tego nie widzisz, bo w iluzji ego myślisz, że stoisz na scenie i jesteś nadludzko piękna. Nawet nie chcesz pamiętać pierwotnej odrazy do siebie, ale ona i tak Ci powróci w doskonałości pełnej Ziemskiej nauki.

Ukochana! Tyka w Tobie jak „bomba zegarowa”, każda obca energetyka, którą kupiłaś oślepiona światem show-biznesu i ofertami farmacji – świata śmierci. Ingerencja w Twoje ciało, każda jest obrzydliwością i pogardą jaką naprawdę obnosisz się dla innych, a Twoje Ego mówi Ci, że teraz jesteś cudem natury. Nie dając sobie miłości jednak powodujesz, że Twoja świadomość jest tak niska, bo tylko miłość do siebie ją podnosi.

Ukochana! Spójrz prawdziwie w Serce i tam zobacz swoje piękno, swoją doskonałość walorów czystej miłości, które w tym sercu płyną. Robienie z siebie „telewizyjnego monstrum”jest krzykiem rozpaczy Twojej Duszy i próbą niezobaczenia zaniedbywanych nauk.

Budzi się świadomość wszystkich Dzieci Ziemi, dlatego ingerencje w ciało stają się coraz bardziej bolesne, bo już nie są spójne z Gają. To nie tylko to, że robisz z siebie „plastikową lalę”o sztucznej fałszywej mimice, ale budzące się ciała nie są spójne ze sztucznymi preparatami farmacji, dlatego te zabiegi wyrzucają z ciała Twoją Duszę i to ciało staje się gratką w rękach hochsztaplerów Matriksa, żerujących na Twej niskiej świadomości. Taka praca jest całkowicie w przeciwległym kierunku niż praca z sercem, bo próbuje właśnie brak tej pracy zafałszować. Nie dziw się, że Twoje ciało i Twoja świadomość przyniosą Ci najlepsze nauki, abyś zrozumiała Prawdę Twego przebudzenia na Ziemi. Ja życzę Ci, aby to przebudzenie było przyjemne, ale to Ty wybierasz drogę poznania i takie lekcje jakich jeszcze potrzebujesz.

Ukochana! Powrót do Serca jest jedyną doskonałą kuracją, bo tu nie potrzebujesz – żadnych leków, cudownych eliksirów ani uzdrawiających preparatów. Miłość, którą dajesz sobie, zawiera wszystko i na dodatek nie potrzebujesz jej boleśnie sobie wstrzykiwać – jeszcze za to słono płacąc. Jesteś tą Miłością i wystarczy tylko, że to sobie uświadamiasz, to znika złudna potrzeba poszukiwania jej na zewnątrz. Po prostu spotykasz doskonałego partnera, bez wabienia go sztucznymi piersiami, bo stworzyłaś go w swoim sercu, bo tak powstaje Twoja „Bliźniacza Dusza”.

Ukochana! Pragniesz być szczęśliwa, bo Jesteś tu właśnie po to. Jednak całe szczęście świata jest w Tobie i tam go szukaj. Zacznij od tego, że przestań się oszukiwać, a kochając siebie Miłością Serca – poczujesz, że ta miłość do Ciebie powraca. I tak powstaje Twój ukochany mężczyzna.

Kochając siebie tak czystą Miłością Serca – nie wpadniesz na oszukańczy pomysł założenia „maski”, czy rozpoczęcia romansu od fałszu, w którym zmieniasz swoje powierzchowne oblicze, sprzedając to – czego nie masz.

Mówię Ci Ukochana Siostro, że kiedy próbujesz nie być sobą, kiedy szukasz innego wizerunku, to tym samym zaprzeczasz boskiemu porządkowi, a taka niezgodność rodzi choroby, które w tych doświadczeniach ustawiasz sobie w kolejce, abyś mogła boleśnie pojąć nauki Miłości na Ziemi.

Ukochana! Nie lękaj się spojrzenia prawdzie w oczy, a uda Ci się to doskonale, kiedy zdołasz bez mrugnięcia okiem – spojrzeć w swoje oczy i zajrzeć głęboko do serca. Zadaj sobie pytanie. Czy potrzebujesz tych bolesnych nauk charakterystycznych dla Młodych Dusz – łapiących się na lep taniego świecidełka. Czy chcesz wznieść się w miłość, która da Ci skrzydła w Twojej Boskości, w której to nie potrzebujesz czynić z siebie „Monstrum” Matrixa – łudząc się, że poprawiasz swoją kobiecość. Bo ja mówię Ci, że Jesteś Doskonała, a Ty już czujesz, że jedyną osobą, którą możesz oszukać Jesteś Ty sama, ale to Ty decydujesz czy chcesz się bawić w taką naukę.

Kocham Cię – Grzegorz i Katarzyna

https://www.google.pl/search?q=powik%C5%82ania+po+botoksie+zdj%C4%99cia&rlz=1C1AOHY_plPL709PL709&espv=2&biw=853&bih=457&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwju1fOHsufQAhWCVxQKHZLjDhgQ_AUIBigB&dpr=1.5#imgrc=tdzZS20InBWciM%3A

ZANIM ZROBISZ TATUAŻ

ABC DZIECKA NOWEJ ZIEMI”

Fragment nowej książki dla dzieci czekający na ilustratora i wydawcę.

     Był sobie mały piękny domek przy drodze, w którym mieszkała mała dziewczynka. Jej rodzice nadali jej na imię Marysia. Od kiedy Marysia pojawiła się w domu swoich rodziców, dom przepełnił się radością i uroczym szczebiotem małej, ale niezwykle żywiołowej dziewczynki. Marysia zadawała wiele pytań, a szczególnie dociekliwie wypytywała o przyrodę, gdyż ta ją niezwykle interesowała.

Rodzice Marysi niemal codziennie wyruszali w drogę, aby na pobliskim jarmarku sprzedać swoje płody ogrodu i koszyki, które wyplatali w każdej wolnej chwili. Na te dni Marysia sama pozostawała w domu, a kiedy była słoneczna pogoda spacerowała w ogrodzie, z każdym dniem coraz uważniej zagospodarowując się w zagrodzie.

Miała nawet własne grządki, na które zaprosiła najpiękniejsze kwiaty z okolicy. Rodzice pomogli znaleźć jej nasiona i tak powstał mały czarodziejski ogródek, w którym pośrodku dziewczynka ustawiła ławeczkę i dosłownie rozmawiała z magicznymi kwiatami rosnącymi na jej grządkach.

Przechodzący drogą nieopodal ludzie, zaglądali przez niewielki płotek i byli zdumieni tym niecodziennym widokiem. Pytali małą zapracowaną gospodynią o te rośliny, a ona udzielała im niezwykle pomocnych porad, znając wiele tajemnic uprawy tych roślin.

W ogrodzie ponad wszystko górowały słoneczniki, wysoko pieły się również róże i ozdobne powoje, a piwonie pachniały już z daleka przyciągając wszystkich. Jednak w zapachach nic nie przewyższało maciejki, która wieczorem roznosiła swój magiczny zapach po łąkach i uzdrawiające wibracje dla wszystkich, którzy w swoje noski wciągnęli cudowny jej zapach. Rosły tam jeszcze tulipany, nasturcje, lilie, a nisko przy ziemi radośnie różno-kolorowo uśmiechały się przyjaźnie bratki.

Niezwykły kwiatowy ogród zadziwiał każdego, kto odwiedzał zagrodę na skraju wsi, przy drodze w kierunku miasta. Wielu idących zatrzymywało się przy płocie, aby choć na chwilę nacieszyć swoje oczy, a nos połaskotać pięknym zapachem, małego kwiecistego królestwa tej niezwykłej małej dziewczynki.

Tak właśnie czuła się Marysia w swoim ogródku, jak księżniczka, królestwa kwiatów, bo wszystkie rośliny przy tym niezwykłym dziecku kwitły przepięknie. Rosły niezwykle wysoko, kolorowo mieniły się bogactwem swych barw, wznosiły się zadziwiająco szybko, co zdumiewało wielu dorosłych ludzi.

Myślicie sobie jak taka mała dziewczynka poradziła sobie sama z ciężką pracą, gdzie inne dzieci w podobnym wieku, płaczą ze względu na najmniejszą czynność o jakiej wykonanie proszą ich rodzice.

Marysi w ogrodzie pomagało jednak dosłownie wszystko. Gdy Słońce świeciło już dostatecznie ciepło, ptaki czekały na małą księżniczkę, siadając na pobliskich drzewach i dachu, aby wtórować jej we wszystkim, co robi w ogrodzie ich wspólnym królestwie.

Nie dziwcie się, bo dziewczynka tak bardzo była połączona sercem z wszystkimi Dziećmi Natury Matki, że po prostu naturalnie rozmawiała z każdym z nich, dlatego tak świetnie radziła sobie pod nieobecność rodziców.

Razu pewnego, gdy rodzice wyjechali na pobliski targ, przez szybę zastukał Dzięcioł, aby dziewczynka już wstała i pokazał, że Słońce jest już wysoko, a wszystkie ptaszki już dawno nie śpią, radośnie śpiewając na dworze. Marysia umyła się, ubrała i w pośpiechu zjadła śniadanie, bo w tym dniu czekały ją szczególnie wielkie zadania. Zaplanowała przygotować kolejne grządki pod nowe rośliny oraz usunąć chwasty, które się pojawiły między klombami kwiatów.

Wychodzi na podwórko, a tu cóż to? Wszystko jest pięknie przekopane, wygrabione, a między kwiatkami jest czyściutko i gładko. Spojrzała na kwiatki, a one wszystkie się tajemniczo uśmiechnęły i tylko mrugnęły radośnie barwami płatków jeszcze umoczonymi w porannej rosie lśniącej w słonku, milczały, aby Marysia zrozumiała sama to co tu się zdarzyło.

Rozejrzała się dziewczynka dookoła i zrozumiała, bo dostrzegła jak z ukrycia z przyległego sadu, obserwują ją różne zwierzątka, które przybyły o świcie z lasu i to one uporządkowały jej ogródek. Dojrzała Borsuka, szarmancko się uśmiechającego i już wiedziała, że to jego robota, bo to on jest przecież mistrzem kopania. Za nim stał Dzik cały umorusany, bo to on odsunął najcięższe kamienie i korzenie po starych drzewach.

Kotek Nygusek zamiauczał cichutko, bo on jako pan domu nadzorował odpowiedzialnie całą pracę, choć naprawdę wylegiwał się w promieniach cieplutkiego słońca, ale uznał, że jego praca jest też bardzo ważna.

Piesek Brysio zamerdał ogonkiem, bo jako stróż zagrody, był niezwykle zaprzyjaźniony z leśnymi przyjaciółmi i nigdy na nich nie warczał. Czasem zaszczekał tylko, aby poinformować gospodarzy o każdym, kto zbliżał się do zagrody, ale radośnie witał wszystkich leśnych swoich sąsiadów, dlatego bez lęku przybyli z pomocą dla dziewczynki, która kocha ich wszystkich.

Z pod choinki wynurzył się odpoczywający Lis i otrzepał swoją rudą kitkę, którą omiótł wcześniej wszystkie grządki. A rodzinka Kuropatw, wygrabiła wszystko wyśmienicie, zjadając przy okazji wszystkie nasiona chwastów, aby się nie rozsiewały na grządce przyjaciółki, za którą uważały Marysię, która zawsze dokarmiała je zimą. Przepędziły też muszki i motyle, aby gdzie indziej poszukały sobie pokarmu i nie dziurawiły liści pięknych pelargonii ani storczyków.

Dwie Wiewiórki zeskoczyły z świerku, niosąc całe naręcze szyszek, aby dziewczynka mogła z nich ułożyć ogrodową dekorację. Zrozumiała też, że to one dostarczyły nowych nasion i dlatego można spodziewać się narodzenia nowych roślin w obejściu.

Kiedy wrócili rodzice, ze swojej pracy, byli zdumieni przygotowanym posiłkiem, gdyż Marysia miała wiele wolnych chwil, aby nazbierać w ogrodzie truskawek, które przygotowała przepyszne z miodem i bitą śmietaną, a na deser pachniały cudownie maliny i czereśnie. To wszystko rozstawione na stole pod rozłożystą gruszą, czekało na całą rodzinkę dziewczynki. Rozłożyste to drzewo dało schronienie dla wszystkich od gorącego już o tej porze słonka, przed którym tu się już schował zadowolony Brysio i dumny kotek Nygusek.

Położyła się też wygodnie i Marysia w swoim hamaku rozciągniętym między jabłonią i gruszą. Zasnęła, śniąc słodko wśród pachnących kwiatów i cichego śpiewu ptaków utulających ją cichym śpiewem w tym zasłużonym odpoczynku. Zasypiając, była dumna z tego, że poznała tajemnicę szczęścia, bo poznała piękno przyrody, że wszystkie istoty mają własne role do spełnienia, dlatego wszystkie pomogły też jej oraz pomogą, każdemu kto kocha przyrodę.

Morał z tej opowieści jest taki: Świat jest tak piękny, jak pięknie sercem potrafisz go namalować. Wystarczy tylko, że odnajdujesz, piękno wszystkich barw wewnątrz siebie, a malując w sercu piękny ogród, ten ogród sam dosłownie czarodziejsko powstaje – dookoła. I tak tworzysz raj w swoim życiu. Marysia pokazała to wszystkim bardzo praktycznie, niezwykle obrazowo i z zadziwiającą dziecięcą prostotą.

Jeśli kochasz sercem wszystkich, to wszyscy Ci przynoszą pomoc, w zrealizowaniu Twoich marzeń i tak życie staje się piękną bajką. Dlatego ta opowieść jest prawdziwa, bo naprawdę, nie ma granic między bajką i prawdą, a w życiu również Twoim, staje się to wszystko, w co uwierzysz w swoim dziecięcym sercu. Kocham Cię.

„ABC DZIECKA NOWEJ ZIEMI”

Fragment manuskryptu dającego proste podpowiedzi, pomagające dzieciom  w sercach odnaleźć własną prawdę na najczęściej zadawane pytania. Czeka on nadal na ilustratora i wydawcę.

Ukochany! Jako dziecko jesteś czystą prawdą, bo jesteś miłością, której jako owoc pojawiłeś się na Ziemi. Twoi rodzice są tutaj po to, aby pomóc Tobie poznać świat tej planety. Zabawa w Mikołaja jest pomocna w obdarowywaniu dzieci prezentami, dlatego został wymyślony brodaty kolorowy starzec, który ma przynosić prezenty. Wiesz, że dzieci kochają bajkowe postacie oraz niespodzianki, a rodzice kochają dzieci i tak powstało takie bajkowe święto.

Jesteś jako dziecko, owocem czystej miłości, dlatego wiesz, że jest to tylko zabawa, w której bliscy w Twojej rodzinie chcą Cię obdarować prezentami, dlatego stworzyli Mikołaja. Rodzice Twoi po prostu wiedzą, że kochasz świat baśniowy, dlatego taki strój kolorowy wymyślono, abyś przeżył mnóstwo radości nie tylko z prezentów, ale i z czerwonego Dziadka Mroza z siwą brodą, który na niby w tej zabawie odbył daleką podróż reniferami, aby przynieść Ci te zakupione prezenty. Kochasz mamę i tatę, dlatego przymruż oczy, bo oni kochają Ciebie i chcieli Ci w tej zabawie przybliżyć świat bajkowy, do którego Cię zaprosili.

Naprawdę Mikołaj to miłość w ich sercach, a prezenty zostały zakupione za pieniążki, które oni otrzymali za swoją pracę. Zabawa w Mikołaja pomaga w świętowaniu, jakim jest tradycja obdarowywania siebie prezentami dawanymi z miłości i szczerości serca.

Nie przejmuj się jednak, bo jeśli nie masz pieniążków, to swoich rodziców możesz obdarować pięknym uśmiechem za ich dary serca i pracy, w jakiej się trudzą, zaś Mikołaja możesz przytulić i pociągnąć za brodę, a zobaczysz prawdziwy uśmiech pod groźnym przebraniem, w którym przyniósł Ci niespodzianki. Chociaż nie jest Dziadkiem Mrozem i nie ma zaprzęgu reniferów, to jednak prezenty, które przyniósł są prawdziwą Miłością Serca Twoich rodziców.

Całość przedstawienia jest piękną zabawą, w której to wszyscy chcą zobaczyć, że Ty się nie lękasz brodatego starca, a kiedy zdejmiesz mu czapkę z głowy, być może odnajdziesz tam znajomą Ci osobę, która nałożyła ubranie Mikołaja, abyście mogli się radośnie bawić i aby Twoje życie zmienić w świat baśniowy, który bardzo kochasz w swoim dziecięcym pięknym serduszku. Kocham Cię.

CZYLI O TYM – CZYM PIENIĄDZ JEST

Wpis z dnia 01.12.2016r

Ukochani! Połączmy się głęboko z tą Prawdą. odczytując ją w naszym sercu, Sercu Jedności – Miłości. W odchodzących kultach śmierci, sektach zwanych religiami, takie połączenie nazwalibyście Bogiem, wpadając w pułapkę utożsamiania bogactwa na zewnątrz, że to inna istota cokolwiek nam daje.

Ukochani! Dar pieniądza jest zmyślną nauką dla nas, podaną przez Reptylian, lubujących się w liczbowych światach. Dał nam on ogromne możliwości nauki, bo dzięki temu Darowi, mogliśmy doświadczyć piękna wielu emocji, począwszy od ułudy bogactwa, poprzez chciwość, zachłanność, zazdrość, wyższość nad innymi, poczucie swoistej pychy, do bankructwa, biedy, głodu, ubóstwa, a w końcu żebractwa. Ten Dar przyjęliśmy łakomie wierząc, że za wszystko, co nas w dostatku otacza, musimy płacić. Uwierzyliśmy, że skala pieniądza odmierza naszą wartość, że kupisz więcej żon lub lepszy samochód, że da nam to pozycje ponad innymi i da nam dobra, których inni nie mają. Słodko w to było wierzyć, bo tak rzeczywista była nasza nauka w projekcji na Matce Ziemi.

Ukochany! Odczuj raz jeszcze serce. Odczuj Prawdę, że Jesteś Bogiem Miłości i doświadczasz nauki na Ziemi w cudownej iluzji zewnętrznego świata. To jest tylko Twój sen, ale jednak Ty w niego wierząc, świadomie w nim ewoluujesz, wydostajesz się lub grzęźniesz w bezkresach niezwykle realnej materialnej projekcji „czarnego pochłaniającego Cię świata Matrixa”.

Ukochany! Odczuj naprawdę Siebie, bo Twój prawdziwy świat jest w sercu i wpadłeś tylko w pułapkę cudownej iluzji nauki, a to, co widzisz realizujesz w powtarzających się cyklach, każdego dnia, w wielu czasoprzestrzeniach, w których jednocześnie Jesteś.

Ukochany! Pakt, który zawarłeś, przyjmując od „barw czarnych”– świata naszych nauczycieli pierwsze monety – rozwiązać możesz swoim sercem, przeradzając je w Miłość, którą one teraz się stają, tak w Tobie jak i w przestrzeni zewnętrznego życia, które tworzysz tym pięknym odbiciem siebie. Nauczyciele odchodzą spełnieni, bo poradziliśmy sobie z nauką, a Oni dali nam wiele lekcji, dzięki którym mogliśmy się uczyć na Ziemi miłości.

Możesz i Ty odczuć godność i wdzięczność dla świata nauczycieli, że dali Ci tak rzeczywiste projekcje, bo naprawdę często wierzyłeś, że zabierając pieniądze innym, nie będziesz potrzebował ich oddać. Walczyłeś o nie, rabując je siłą, zabijałeś dla nich, paląc domostwa i niszcząc wszystko, tak oślepił Cię ich blask i swoista magia, którą niosły. Teraz dziwisz się, jak z tego się wydostać, bo bardzo przygniatają Cię doświadczenia, a życie pokazuje Ci jednak częściej ubóstwo.

Ukochani! Wejrzyjcie w serce, bo to jest początkiem oczyszczenia pamięci serca, prawdziwego umysłu, który każdy tam ma. Wielu z Was myśli, że ukończyli szkoły, że zdobywając wiele wiedzy – nabyli mądrość. Ja jednak mówię Wam, że to tylko programy, które maja za zadanie prowadzić Cię w liczbowym świecie -”Gadzich Istot”, a w Twoim sercu, masz tak jak Ja, każdą wiedzę, na każdą okoliczność ścieżki przebudzenia, na którą możesz też wejść prawdziwie.

Ukochani! Uwolnienie się z energii Reptylian jest Prawdą tego przebudzenia, bo to Oni w swoich świątyniach nakazali składać ofiary, choćby wdowim grosikiem. Majstersztyk tego doświadczenia polegał na tym, abyś nie tylko oddał dla pieniądza swoją moc, abyś nie tylko uczynił z niego „boga”, lecz dokonał również tą energią złożenia – ofiary z siebie. I tak wpadaliście w pułapkę.

Teraz możesz z niej wyjść, rozliczając się z naszymi mistrzami, bo kiedy odnajdziesz mistrza w sobie, to wiesz i czujesz, że każdą energię tworzysz sercem, że cały Twój świat z serca wynika. Przyjrzyj się swemu życiu i dojrzyj ułudę w jakiej Jesteś, zobacz bogactwo lub biedę i odczuj Prawdę, skąd ona wynika, dlaczego jest w Twoim życiu.

Ukochani! Dar finansowy przyjęty w miłości jest pozycjonowaniem siebie na drodze do przebudzenia. Przyjmując Prawdę, że nie Jesteś od niego zależny i Ty go tworzysz – rozpoczynasz prawdziwie spełniać się w nauce. Uwolnienie pieniądza w naszej świadomości daje niezwykłe odejście tego daru z naszego życia. Świat Miłości nie potrzebuje doświadczeń nisko-wibracyjnej skali uczuć – jakie pieniądz nam dawał. Świat ten jest obfitością, która przepełnia każdego, kto w niego wkracza, bo tu każdy tworzy sobie wszystko – czego potrzebuje i jest gotowy podzielić się z innymi.

Ukochany! Wiem, że to jest niewyobrażalne dla umysłu niewolnika, którym dotąd się posługiwałeś i wiedzy ludzkiej, którą jednak Cię programowano. Umysł Serca jest wkroczeniem w Nieskończoność Boga, którym Jesteś naprawdę. Przypomnij to tylko sobie, rozpoczynając od małych kroków, od Pokochania Siebie i świata, który tym samym zmieniasz. Tu już nie narzekasz na innych, bo wiesz i czujesz, że wszystko, co Cię otacza, Ty sam/a stworzyłeś i Ty sam/a możesz to zmienić. Może jeszcze się łapiesz na tym, że chciałbyś zmieniać oblicze Matrixa, walcząc z nim, piętnując, podpisując petycje, chcesz zdobywać wiedzę, łudząc się, że podnosisz swoją świadomość. A ja jednak Ci mówię, że tak tylko dajesz staremu światu w Tobie siłę, że nie zaliczasz własnej nauki, po którą tu Jesteś.

Ukochany! Zmienić możesz tylko siebie, ale Ty mi nie wierz, bo ja też próbowałem zmieniać innych. Teraz, Kocham ich takimi jakimi są i w tej Miłości przeobraża się mój świat, w którym wszyscy stają się coraz piękniejsi lub odchodzą do innych wymiarów, bo tu budzi się cała Świadomość Planety. Budząc się Ty – budzą się Wszyscy, bo Jesteś częścią i całością – Doskonałości Istnienia.

Twoje nauki były spotkaniami innych cząstek siebie, abyś mógł patrząc na nich i zaliczyć swoje lekcje. Spotyka Cię tylko to, co wewnątrz stworzyłeś, a doświadczasz boleśnie to, co zaniedbałeś. Zgubiłeś w nauce, bo zapomniałeś o wyborach sercem, a umysł, po który jako zakazany owoc sięgnąłeś, wprowadził Cię w nauki – „Gadziego Świata dla człowieka”. Podane to zostało w symbolice mitologii podsuniętej dla człowieka, aby uczynił te księgi świętymi, aby mógł się zapoznać, czym jest ten świat i nauki Istoty –”Czarnej Bestii”, która mówi, że zbawi ludzi, jeśli będą składać jej ofiary. A ja Ci mówię, że tak podążałeś w czeluść Świata Śmierci, która żyła Twoim kosztem i pięknem oddawanego światła życia.

Ukochani! Dar pieniądza posłużył do uproszczenia ofiar, zamiast zarzynać jak na piramidach, uczyniono symbolikę mordu Jezusa i rytuał obrządku picia Jego krwi i jedzenia ciała. A Ty, aby się w tym zapisać – wystarczało tylko, że w tej hipnozie zbiorowej uklęknąłeś, a złożonym grosikiem, zapisałeś swoją Duszę na dalszą praktykę, w okultystycznych sektach Matrixa. Teraz widzisz i czujesz, jak wiele dawała ta energia doświadczeń, ale jak wiele z nich stawało się pułapkami ugrzęźnięcia.

Pieniądz stał się strażnikiem Twoim w więzieniu, upraszczając funkcjonowanie genialnego systemu. Odtąd nikt Cię nie potrzebował pilnowac, bo sam wstawałeś zaprzęgając się do niewolniczej pracy, aby wyżywic rodzinę, aby kupic wodę i banany zapominając, że rosną nieopodal. Podpisując cyrografy zwane kredytami lub hipoteką stawałeś się niewolnikiem banku, a naprawdę zmyślnego Matrixa.

Pokochaj w Miłości Serca teraz wszystkie krzywdy, jakie uczyniłeś w tym i w innych wcieleniach swoim bliskim – innym ludziom, okradając ich z pieniądza, wyzyskując czy pogardzając dlatego, że byli biedni. Pokochaj też każdego, kto Cię skrzywdził i przyjmij go jako nauczyciela w Nauce Miłości, bo potrzebowałeś bolesnych lekcji. Teraz wiesz i czujesz, że nic w tym świecie nie dzieje się przypadkowo i póki nie rozliczysz się z tych nauk – Ty sam/a rodzisz sobie bolesne powroty.

Ukochani! Miłość Serca, otwiera Nowy Świat, a dopóki posługujesz się pieniądzem – odczuj, że wypływa on zawsze z takiej miłości. Staje się najczystszym Darem, którym swoją Świetlistą Miłością możesz prosto obdarowywać innych. A ja Ci mówię, że naprawdę obdarowujesz siebie, a Ty to odczuj i zastosuj w praktyce. Jesteś tu po to, aby zaliczyć te lekcje, nie tylko z nimi kontemplując zamknięty w jaskini, ale masz je zastosować w praktyce życia, bo tak Ty stajesz się życiem, bo Jesteś Miłością. W taki sposób całe życie staje się Miłością i jest to moment, w którym odczujesz czy do czegokolwiek potrzebne są Ci pieniądze. Przyjmując je do Serca, otwierasz drogę wielkiej przemiany i znika „bóg”, który rządził Twoim światem, a rodzi się czysta Miłość, którą i pieniądz w Twoim sercu się staje.

Ukochani! Odczujmy Prawdę, że tę energię w swoich sercach zmieniamy na Miłość naszych Świetlistych Istot. W ten sposób wszystko, co doświadczamy z taką energią – staje się Darem Świetlistej Miłości Serca. W taki sposób zaliczamy lekcje i prawdziwie żegnamy nauczycieli. Poprzez tę prostą zmianę siebie powodujesz, że bankrutują banki, upadają giełdy i to jest prawdziwy demontaż Matrixa, bo zamiast o tym mówić po prostu zmieniasz siebie. Przyjmując obfitość w sobie, zmieniasz w nią powszechne pieniądze i ta obfitość staje się „Nowym Światem”., w którym już całe finanse tracą swoją moc oraz znika potrzeba posługiwania się nimi.

Ukochani! Godność dla odchodzących Światów jest niezbędna dlatego, że zaliczamy te nauki, że z nich wychodzimy w Miłości dla Nich. Oni odchodzą spełnieni, a my przywracamy sobie swoją moc, którą oddawaliśmy dla pieniądza, nie zauważając świata poprzez, który ta energia płynęła. Kościoły, banki, finansjera, rządy, tajemne stowarzyszenia, to elementy nauki i zniewolenia. Te Światy odchodzą z Ziemi, a odczuwając Godność dla ich stwórców, przywracamy sobie prawdziwą – Godność Boskich Dzieci Ziemi, które są Nieskończoną Miłością, mającą wszystko w sobie.

Kochany/a! To są jedyne ujawnienia jakich potrzebujesz, bo dopóki chciałbyś rozliczać i piętnować innych, to jednak powodujesz tylko przedłużanie własnej nauki.

Kocham Cię – Grzegorz.

CZYLI

O TYM, DLACZEGO DZIECI CHORUJĄ?

wpis z dnia 28.11.2016r

Ukochani! Dar Dziecka jest najwyższym spełnieniem człowieka i kiedy jest to spełnienie w Miłości, staje się to spełnieniem Boga, którym ta Miłość w Tobie jest.

Ukochany Rodzicu! Jeśli tej miłości nie dajesz sobie, jakże możesz z pustego naczynia dać dziecku, które okradasz z piękna życia, gdy ono Ci zaufało, a Ty je oszukujesz i mówisz umysłem człowieka, poprzez regułki programów EGO, że je kochasz. Znosisz furę plastikowych zabawek, zamiast obdarować podstawami prostej Miłości. Mówię Ci Ukochany, że tak sam czynisz siebie kłamcą, oszustem i złodziejem. Taki świat tworzysz na Ziemi – rozpoczynając od swojej rodziny, bo takie ubóstwo jest w Tobie.

Ukochani! Rodzi się Wasz Syn, Wasza Córka. Mówicie, że to owoc miłości, a Wasze życie przepełnione chorobami wynikłymi ze strachu, w którym żyjecie – zaprzecza temu. Strach, choroby, przykre zdarzenia, kalectwo jest tylko obrazem cienia, „barw czarnych”, wynikających z braku światła w Waszych sercach.

Pojawia się Ukochana Istota, a Wy cali drżycie pełni lęków i strachu, czy na pewno jest zdrowe? W pierwszych odruchach amoku tych programów – niesiecie je poddać poprawkom, rozpoczynając od śmiercionośnych zastrzyków, zaprzeczając sobie, że tworzenie boskie i poczęcie było doskonałe. Tak farmacja Matrixa ma uzupełnić miłość, z której niezbędnej startowej dawki okradliście Waszą pociechę, Istotę, która tak bardzo Wam zaufała, która obrała Was na rodziców. Nie chcecie zauważyć, chociażby Ptaków, które są zdrowe i szczęśliwe, póki ich swoją wszechobecną chemią, z której uczyniliście kolejnego BOGA – nie zatrujecie, tak jak siebie.

Pojawia się na Ziemi niezwykle potężna Istota w swoim Duchu, nieskażona jeszcze Matrixem Ziemi. Możecie rozmawiać z nią sercem od pierwszych chwil pojawienia się w brzuszku, potem pieluszce i kołysce. Zamiast przyjęcia tej Prawdy, przyjmujecie ocenę strachu i czym prędzej niesiecie ją do jednej ze świątyń, aby serce, którym się wyraża jak najszybciej zamknąć. Nie zwracacie uwagi na podejrzane okultystyczne obrzędy oparte na wielbieniu śmierci i cierpienia, ani na to, że składu szczepionki nie zna lekarz, któremu ufacie bez granic, zamiast zaufać swemu sercu.

Ukochani! Dzieje się właśnie to czego się obawiacie, to czego chcecie uniknąć, bo to jest największym Darem nauki – jakiej potrzebujecie. Dziecko, które się pojawiło – jest wielkim ratunkiem, jest nauczycielem, bo dopóki nie zamkniecie prawdami umysłu pamięci jego Ducha, macie szansę przyjąć wiele pomocy, które ono zapisało na tę naukę. Dziecko to nie wybrało Was przypadkowo, a przychodzi jako wielka pomoc i w tej miłości, pojednania pokoleń Ziemi niesie najlepsze nauki dla wszystkich. Niesie je po pierwsze dla ukochanych rodziców, do których przychodzi, z którymi spójne są też jego lekcje. Jednak, aby Wam pomóc, odkłada własne spełnienie często na bok i w niezwykle bolesny sposób pojawia się w Waszym życiu z Darem Choroby.

Ukochani! Wydawało Wam się może, że macie pieniądze, że wybudowaliście dom, że jeździcie pięknym autem, a Wasze Ego nadymało dumę, że posiadacie dyplomy uczelni. Myślicie sobie, jakże jesteście szczęśliwi, jak cudownie i pożytecznie spełniacie się dla społeczeństwa. Spostrzegacie dumnie, „jak wszyscy mnie szanują”, a nazwisko moje staje się znane, a nawet rozpoznają mnie na chodniku – kłaniając się wdzięcznie.

Ukochani! To iluzja spełniania się w szczęściu zewnętrznego świata, które budujecie w wielkiej iluzji, jak domek z kart. Wystarcza jedna chwila, aby iluzja tej sielanki runęła, bo przyszedł ratunek w Waszym przebudzeniu i snu na lekcji. Urodziło się chore dziecko lub po poddaniu go obrzędom systemu farmacji czy religii Matrixa – rozpoczęło niezwykle chorować. Nie rozumiecie od razu, próbując walczyć o zdrowie, a nie znając miłości, nie czujecie, że każda walka jest dokładnie jej zaprzeczeniem, jest przedłużaniem bolesnych nauk. Jest przesuwaniem ich nawet do kolejnych inkarnacji, a nie zauważacie tej ciągłości, bo serce zalane jest iluzją nauk, które przyjęliście jako prawdy.

Kochani! To dziecko chce Was nauczyć, abyście usiedli i zastanowili się nad życiem, nad jego prawdziwymi wartościami. Pomaga Wam niezwykle, bo w jednej chwili runęły zaszczyty, tytuły, a za uzdrowienie jesteście gotowi oddać cały majątek. Wreszcie czujecie, co on jest wart, rozpoczynacie jarzyć, że prawdziwe bogactwo, to wewnętrzne szczęście i spełnienie w takiej miłości.

Ukochani! Ten mistrz pojawił się w najważniejszym momencie Waszego życia, stwarzając szansę wyjścia z zatracenia siebie w budowaniu pozorów szczęścia w zewnętrznym świecie Matrixa, a naprawdę więzienia, które było odbiciem Waszej wewnętrznej świadomości. Nie wątp w to, że to Dziecko jest doskonałe i dopóki temu zaprzeczasz, dopóty podążasz szlakami iluzji, dającymi Ci ułudę uzdrowienia w tym zewnętrznym świecie.

Ukochany! Prawdziwe uzdrowienie jest w Tobie, kiedy Ty je przyjmujesz, tym samym otwierasz uzdrowienie w Twojej córce lub synu. To dziecko obserwuje Cię w nauce, a przyjmując jego Dary, odciążasz je od ciężarów, które przyniósł dla Ciebie. Nie zapominaj o tym, że to dziecko jest niezwykłym połączeniem z Tobą, jest dosłownym rozdzieleniem ciała i Duszy. Naprawdę Jesteście jedną energią i Ono przejawia się teraz jako chory aspekt Ciebie. Przyjmij tę prawdę, że to dla Ciebie niesie te bolesne Dary. To dla Ciebie niweczy piękno własnej inkarnacji, a niesie pomoc, aby Cię przebudzić z letargu, w który zapadłeś, wierząc w ułudę zewnętrznego świata, w zewnętrznych uzdrowicieli, zamiast w Prawdę własnego Serca.

Ukochany/a! Połącz się z sercem tego Dziecka, ale proszę Cię – najpierw oczyść swoje serce i przyjmij doskonałość, którą Ty Jesteś. Zaprzeczasz temu, kiedy o zdanie pytasz proboszcza – „pasterza czarnego świata”, któremu on służy. Zaprzeczasz temu, kiedy jak w „boga” wierzysz w lekarza, a on Ci mówi, że trzeba temu dziecku zaaplikować sześciokrotną szczepionkę opartą na rtęci, której to gram potrafi zatruć na długo całe jezioro. Pokochaj Dar pomocy każdego, ale to dziecko zaufało Tobie, abyś ochroniła jego cielesność, zanim sam rozwinie umysł i ciało. Pokochaj prawdę pomocy lekarza, który sercem pomaga w samo – uzdrowieniu, ale kiedy wybierasz pomoc konowała, który sam nie wie, co w tej szczepionce jest, to przeczysz nie tylko nauce, w której się znalazłaś, ale i miłości, w której zwiastowaniem Światła jednak Jesteś w ludzkim ciele.

Ukochani! I to o to się toczy gra, aby wyrugować Duszę Dziecka poza ciało i do tego służyły tajemne sakramenty i ordynarne – bezwzględne szczepionki Matrixa. Jakże często sami zauważaliście, że po tych bolesnych katuszach, przed którymi wzbraniało się Dziecko, płacząc i chorując, rozpoznawaliście, że to nie jest już to samo Dziecko, bo po prostu Zamieniono Duszę. Uczyniono to jednak, na Twoje życzenie, prowadząc Cię w naukach tak, że to Ty o wszystkim sam decydujesz. O to toczyła się gra, aby zasiedlić Demonami Ziemię, bo Dzieci, które schodzą są coraz potężniejsze, bo budzi się przestrzeń Wielkiej Matki. Dlatego trzeba było zabić lub ogłuszyć Dusze cudownych Dzieci Światła Miłości i to Twoimi rękoma – dobrowolnym wyborem „matki – ojca”.

Ukochani! Łatwo popadaliście w strach, bo nie znaliście miłości sami, dlatego na kolanach nieśliście te Dzieci, powierzyć dla Szatana lub poddać ułudzie, wszczepiając im antyciała, a naprawdę wirusy i to wszystko, aby mogły wydajnie chorować, aby trwał nieustanny zbyt na leki, od których mieliście się narkotycznie uniezależnić!!!, aby diler to Ci sprzedający mógł polecieć na Bahama. Chodziło też o to, aby całą populację utrzymać w ryzach czyli na niskim poziomie świadomości. I w ten sposób perfekcyjnie tak czyniono z nas prymitywną hodowlę.

Ukochany! Może Jesteś lekarzem farmacji, może uznajesz świadomość mego serca znacznie niżej niż swoje dyplomy. Może w zaślepieniu Ego wykorzystując swój autorytet i umniejszanie się ludzi, podajesz nadal te medykamenty, że one ich uratują. Może podajesz przykłady, że nie zaszczepione dziecko boleśnie zmarło.

Ukochany! Ja jednak Ci mówię, że przeczysz Prawdzie, bo tak Cię zaprogramowano i niesiesz pomoc złudną, dla tych, co nie wierzą w miłość, którą są, bo to ona jest wewnętrzną wiarą, która uzdrawia wszystko, a nie antybiotyk z uczciwą nazwą, że jest przeciw życiu – bo jest darem świata śmierci. Wielu obwinia się i żyje w strachu, że nie dali dziecku zastrzyku, a nie będąc pewni podjętych decyzji ściągają sobie te bolesne lekcje. Nauczyciel, którym to Dziecko jest – wyczuwa to perfekcyjnie i przynosi wszystko to, co ukochani rodzice przeżyć potrzebują. Naprawdę to jednak Dzieci, którym wszczepiono śmierć i pamięć chorób, są nosicielami dla wszystkich tych, którzy tego potrzebują.

Ukochany! Przeczysz Miłości, kiedy wierzysz, że istnieją przypadki, że Twoje dziecko zarazi się przypadkowo. Naprawdę w doskonałości nauk na Ziemi, dzieje się wszystko to, co jest potrzebne dla Ciebie. Usiądź i zobacz to wszystko, co doświadczasz, bo to jest najpiękniejszą Miłością, którą sam/a wykreowałaś, a miłość nigdy nie choruje.

Ukochani! Dziecko, to Bóg, to czysta Miłość, która się pojawia w Twoim życiu. Przyjmij Prawdę, że ono jest Doskonałe, bo Ty taka/taki Jesteś. Tak odczuwając mijasz potrzebę bolesnych nauk, i zaprzęgnięcie w to Istoty, której cudowną drogę na Ziemi otwierasz. Czujesz swoje serce, i tak namnażasz Miłość, gromadząc jej coraz więcej, bo tak jedynie wzrasta Twoja świadomość. Podnosisz ją, stając się czystą Prawdą swego Serca, w którym płynie czysta Miłość do Wszystkich i Wszystkiego. Jest to moment, w którym stajesz się gotowy/a do poczęcia, a naprawdę stworzenia nowej Istoty. W Twojej świadomości zniknął umysł człowieka niewolnika i dyplomy, więc już nie wątpisz, że Istota, którą sprowadzasz, jest DOSKONAŁA. Prosto tak mijasz zbędne, bolesne nauki w wersji dla ubogich, tych co sami siebie okradali z miłości.

Ukochany/a! Podziękuj w Sercu za Dar Dziecka i choroby, które Ci przyniosło. Przeproś Go w Miłości do siebie, w odczuciu Waszej Jedności, że tak długo trwało nie kochanie siebie, że wątpiłaś/eś w jego doskonałość w doskonałość Miłości, którą Ty Jesteś.

Kocham Cię – Grzesiu.

SZCZEPIENIE DZIECI

 

 

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie