UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.



OPOLE

24-25 01.2015

SPOTKANIE W KRĘGU SERC

Na podstawie książki „Prawda Serca – Elementarz Nowej Ziemi”

Z całego serca zapraszam każdego, kto w swoim sercu czuje się gotowy do wspólnej pracy z modlitwą medytacyjną. Otwierając mocą połączonych serc przestrzeń boskiej świadomości podnosimy wspólnie swoje wibracje poprzez moc grupy oraz zejście świadomości naszego boskiego ducha i połączenia mocy miłości Matki Ziemi. Otwarcie jakie czynimy to wgląd każdego z nas w swoją własną boską percepcję, to oczyszczanie serca, swego ciała. wewnętrznego jasnowidzenia i połączenia mocy całej istoty.

KLIKNIJ PO WIĘCEJ INFORMACJI

Dnia 18.12.2014

Ukochani! Dar boskiego dziecka ma każdy w swoim sercu, doświadczacie ich, jesteście nimi cali. Kochając świadomość swoich istot, odnajdujecie wibracje wznoszące was w nowy wymiar, w nową częstotliwość. Jest to wibracja boska –  wyżyny miłości, do których jako istoty powracacie. Dźwigając ciężary starego  świata, jesteście nim obarczeni i zatrzymuje was energetyka czarnych istot, które wam je stworzyły

Ukochani! Bóg się rodzi każdego dnia, w każdej chwili, bo to jest miłość, którą masz w sobie. Jesteś nią cały, cała i jako istota doświadczasz tylko mroków matrixa, który przyszłaś/eś poznać. Pokochanie ciemnej strony swoich doświadczeń jest wyjściem z iluzji doświadczania bogów, których przyjęliście ponad siebie, ponad miłość, którą w nierozdzielności istnienia jesteście. Macie w sobie wszystkie dary i przybliżcie się do ich przebudzenia, do uzewnętrznienia piękna wewnętrznego świata skrywanego w nieskończoności boskich wibracji w waszym sercu. Dokonywanie rytualnych obrzędów w świątyniach okultyzmu i kaplicach, które czynicie w swoich mieszkaniach jest trwaniem w starym świecie, w którym sprzeniewierzyliście swoją boskość, w którym podeptaliście miłość i doskonałość samych siebie. Narodziny Boga przyjmijcie w sobie, w tejże jedynej chwili, bo poza nią nie ma nic więcej. Nie ma świąt, które dajecie innym, a są święta w każdym dniu, które możecie dać sobie i kochać godność boskiego dziecka nowo-narodzonego, odnowionego w swojej wibracji.

Ukochani! Spójrzcie raz jeszcze i pożegnajcie piedestał, wywyższanie innych bogów ponad siebie. Pokochaj prawdę, że jedyny Bóg to Ty i nie potrzebujesz się stawiać ponad innych, bo inni są tobą i tak bardzo ich kochasz jak siebie. Prawda iluzji tych obchodów zatrzymała was na tysiąclecia, bo pieczętowaliście iluzję zasiadając z demonami do świątecznego stołu. Pijąc toasty i celebrując okultyzm w świątyniach sprzeniewierzyliście się prawdzie i rozpoczęliście doświadczać poniżenia przed innymi zginając swoje kolana i karki. Podążaliście tak w przepaść matrixa sami go tworząc, bo nie kochaliście siebie jako istot doskonałych. Odczujcie jak piękna przenika was świadomość, jak miłość wznoszona w wasze serca otwiera wibracje boskiej świadomości.

Mówicie o duchowości, o pracy nad sobą, widzicie siebie świetlistymi, a celebrujecie podsunięte wam święta, odnawiając w nich zapis siebie w iluzji, w pakcie „Szatana”. Wymyśliliście sobie, że to święta kogoś ponad wami, szukaliście sobie zbawiciela, wmawialiście sobie, że to tylko tradycja, a nie widzieliście czerni, która smołowała wasze serca. Przyjmując nieprawdę, zasiadając z nią do stołu stawaliście się światem iluzji. W symbolice dzielenia się opłatkiem dzieliliście się iluzją świętowania czegoś, co nie istnieje, co stworzyliście sobie sami, tak gubiąc blask wewnętrznych darów. Pokochajcie uwolnienie siebie i dzielcie się chlebem i obfitością swoich serc, każdego dnia. Zobaczcie swoją gotowość na przyjęcie prawdziwe wędrowca do swego domu i podanie mu pomocne ręki. Tak przyjmujecie swoje uwolnienie z ubóstwa duchowego. Odczujcie na ile boicie się, na ile przenika was strach i tylko w symbolice jesteście gotowi ofiarować cokolwiek dla innych, a nie podając rzeczywiście pomocną dłoń. Odczujcie syna boskiego w żebraku, który was spotyka i zamiast pozbyć się go drobnym datkiem zobaczcie w nim doskonałość Boga i piękna oraz doświadczenia jakie on i dla ciebie przynosi.

Ukochani! Nadeszła pora decyzji – czy zasiadasz do stołu iluzji w święta zewnętrznego świata szatańskich juwenali, czy oczyszczasz swe serce i czynisz siebie gotowym, gotową do wejścia w bezkres miłości Królestwa Serca. Duch człowieczy budzi się i każdy z was może korzystać z jego mocy, z jego wszechwiedzenia. Uczynić to możecie w jeden jedyny sposób – dzieląc się z sobą i z innymi płatkami szczęścia. To wszystko otwieracie poprzez serce, poprzez kochanie wszystkich i wszystkiego. Nie odbierajcie sobie radości świętowania, ale uczyńcie to w gotowości do piękna swych własnych, boskich istot, nie odbierajcie tej nauki jako potępienie, ale pomoc w pokochaniu darów iluzji starego odchodzącego świata. Miłość jest to jedyne przetworzenie jednego świata w drugi, jest to jedyne przetworzenie czarnych barw w świetlistość boskiego serca w każdym z was.

Dokonajcie wyboru każdy w sobie, abyście w nim zdecydowali o drodze jaką chcecie obrać. Teraz już jesteście świadomi i wybór kolejnych kroków daje moc i świadomą odpowiedzialność za własne wybory. Przynoszę wam to tylko, co macie w sobie, a czytając łączycie się z boskością w sobie, z miłością, kochacie wszystkich. Tak odczuwając wkraczacie w nową erę, Erę Serca, a ona jest pożegnaniem starego świata. Nie ma możliwości życia w dwóch światach, kochania miłości i palenia ogarka dla mitycznego diabła. Decyzja jest w tobie i jakąkolwiek przyjmiesz drogę to już jej doświadczasz. Kocham cię :)

Nauka z dnia 11.12.2014

Ukochani. Nadszedł etap wyborów, wchodzicie w taki obszar, abyście mogli zdecydować sami o sobie i wybrać, będąc pewni, że dokonujecie tego autentycznie sami, że potraficie decydować o swoim świecie i tworzyć go na obraz i podobieństwo miłości, która wypływa z waszego serca. Tragiczne zmory przeszłości tysiącleci panowania nad człowiekiem ras innych istot kończy się, bo wchodząc w serce uzmysławiacie sobie, że jesteście po “stokroć” potężniejsi od tych istot, które stworzyły wam poprzedni etap, więzienie, matrix, a których to przyjmowaliście jako bogów ponad siebie.

Pradawne mity znacie szczątkowo, bo dotarły do was w formie okrojonej i wszystko to, co mogłoby wam pomóc zostało z nich wymazane lub zakryte, abyście nie dostrzegli prawdy o sobie samych. Moc boskich istot jakimi jesteście na tym etapie rozwoju waszej świadomości jest bardzo potężna, dlatego podjęliście się zadania doświadczenia ciała człowieka hodowanego jako niewolnik na planecie zwanej Ziemią. Dotarliście do gotowości, której wasza świadomość budzi się i dociera do zasłanianych wam tajemnic, i to następuje w każdym, bo następuje w jednym. Dbano o was jak o trzodę, pilnowano, abyście się nie obudzili, a jednostki, które się budziły otaczano “troskliwą” opieką podsuwając dary innych światów, będące jednak zatrzymaniem tych, którzy mogli uczynić dla was przejście. Pogłaskanie i obdarowanie widzeniem, czy jasnosłyszeniem umysłu, dawało złudne ukojenie i informacje, jednak widzenia świata poprzez pryzmat władających wami istot. Kochaliście te dary i trudno wam było pożegnać channelingi manipulujące waszą populacją, dyktujące wam złote i święte księgi, i widzenia tego wszystkiego, co zdecydowali się pokazać wam wasi władcy.

Przybyli na Ziemię jako podróżnicy, przyciągnął ich niespotykany blask tej planety i doświadczających tu Dzieci Złotego Światła. Potrzebowaliście takich doświadczeń i poznania światów, które obrały sobie w swej ewolucji drogę dominacji, hierarchii i wykorzystywania innych dla swoich potrzeb, dla swojego życia.

Dokonajcie teraz uwolnienia tych istot dziękując im za ich dary, za ich moc, która wami zawładnęła, która zgasiła wasze światło udowadniając to w doświadczeniach, zawsze jednak tak, abyście to wy wybierali swoją wolą bawiąc się danym wam prawem. Jesteście miłością, jesteście światłem przetwarzającym wszystkie barwy i w etapie przejścia możecie przetworzyć i uwolnić dary tych istot z siebie, dokonując powrotu do swych częstotliwości, jakże bogaci o nowe doznania o nowe prawdy jak głęboko może upaść doskonała istota boska, którą jesteście.

Piramidy są spuścizną folwarku, wielkiej produkcji, którą uczyniono z Ziemi i trwa ona poprzez nie, choć nie w takiej skali do chwili obecnej. Przypominacie sobie, bo budzi się w was ta świadomość, że przybyły tu przed wieloma tysiącami lat istoty z Oriona i nakazały wam wybudować odpromiennik w formie potężnej piramidy, dający samoprzetwarzanie waszych energii, kumulacje ich i przesył na inne planety, które bez zbędnych wielkich technologii zasilone zostały waszą mocą. Uczestniczyliście w tym nieświadomie, bo byliście w etapie niemowlęctwa, nie znaliście podstępu i możliwości przejęcia was, dosłownego spożywania światła waszych istot. Paradygmaty o budowaniu tych przybytków rozpływają się w iluzji i sprzeczności, namiastce wiedzy ludzkiej, która w was się budzi. Prawdziwe przesłania są zakrywane, albo ośmieszane, jako nierealne, utopijne. Zwiedzacie piramidy, traktujecie je jako zabytki, jako spuściznę po swoich przodkach, jako grobowce, które fałszywie przyjęliście taką koncepcję.

Prawda odsłania się, gdy swoim sercem odwrócicie drogę transportu energii Ziemi do konstelacji Oriona i innych pozaziemskich cywilizacji. Odczują oni, że zdecydowaliście i mimo tłumienia waszej świadomości przekodowanymi zamykającymi wasze serca channelingami, potrafiliście zdecydować o swojej wolności. Prowadźcie swoje energie, swoją moc miłości ponownie w swoje serce, a odczujecie powrót potęgi mocy seksualnej, którą oddawaliście dla innych światów. Budowały one rozległe konstrukcje na arteriach energetycznych planety, tak aby zniewolić was wraz z waszą matką, aby ubezwłasnowolnić tak matkę jak i jej dzieci, które są jej kreacją, jej wyrażeniem. Przynosiliście sami te kamienie, cieszyliście się, że są tak lekkie, że fruwają, że możecie z nich lepić, bo przywracano wam tylko te moce, które mieliście wcześniej. Podobało wam się budowanie konia trojańskiego i szlifowanie potężnych głazów przycinanych jak ciasto z bezbłędną precyzją inżynierii światów, które stawiły się wam bogami. Metodą małych kroczków stawaliście się niewolnikami, a kamienie zaczynały być coraz cięższe i tak uruchamialiście cierpienie, które w zamyśle przybyszy miało być towarem eksportowym połączonym z boską energetyką niebywałych Dzieci Ziemi.

Przyjrzyjcie się sobie jak nadal padacie na kolana, bijecie czołem w swoich meczetach, synagogach, cerkwiach, czy kościołach dla tych samych panów z jaszczurzego świata i w innych niecodziennych formach. Rozmieszczenie tych świątyń jest bardzo spójne z arteriami, które postrzegaliście jako miejsca mocy, bo tam naprowadzano was poprzez umysł, poprzez gadające wam i sterujące wami ego, abyście tam budowali. Oddawaliście tak energię w sposób znacznie bardziej efektywny dla “panów”, którzy dosłownie tak wam się przedstawiali, którzy nie pokazywali jednak twarzy swego wizerunku, abyście pozostali w głębokiej nieświadomości, komu składacie siebie na ofiarę. Prowadziliście wojny inicjowane przez te same religie tworząc wielkie konstrukcje energii cierpienia całej planety, bo tak wielkie stało się zapotrzebowanie na boskie energie z rasy ludzkiej.

Piramidy były początkiem, lecz dotrwaliście do końca etapu upadku Boskich Dzieci. Powstajecie z kolan i przetwarzacie w miłość swoim sercem podłączenia siebie do innych światów. Przestają płynąć wasze energie, bo rozpoczęliście kochać samych siebie, jako jedność, której mieliście się nauczyć na Matce Ziemi.

Miłość daje wam świadomość zgłębienia wszystkich tajemnic Ziemi bez potrzeby robienia żmudnych badań, bo wasza świadomość się odkrywa i czujecie, że macie w sobie wszelką wiedzę świata. Ma to każdy i może podążyć ścieżką serca, oddzielając swoje światło od świata zewnętrznych bogów. Znacie ich imiona, wielbiliście ich, padając na twarz przed nimi, a teraz się nie dziwcie, że przyjmujecie ich z godnością jako swoich braci, którzy przybyli zagrać dla was te role, abyście pojęli, że jesteście jednością, że te istoty są częścią was, że są obszarem w waszym sercu, którego doświadczyliście. Piramidy pozostają, służą wam jako relikt minionych doświadczeń, jako pamiątka upadku boskich istot na planecie Ziemia, upadku, który kończy się samodzielną decyzją każdego z was indywidualnie. Pomnażanie tych energii umysłem daje dalej transmutacje i przetwarzanie mocy waszego świata jako super napędu dla innych planet, którym swoim kosztem fundujecie beztroskie życie. Fundujecie też zatrzymanie, bo światy te uzależniliście od ofiar, od danin z Ziemi w wyniku zgubnej świadomości, w wyniku podsunięcia wam poznania świata waszym umysłem. Tak straciliście swoją boską moc w sercu, moc serca każdego z was jest wielokroć potężniejsza od mocy piramid, które są tylko konstrukcją przekaźnikową i odpowiednio przetwarzającą to co im dajecie. Zachwycaliście się ich potęgą budując i sprzedając konstrukcje piramid dla innych, zamiast pokochać serce, uwolnić je z barw istot czarnych i stwarzać sobie wszystko to czego potrzebujecie.

Odwrócona piramida jest symbolem władzy nad człowiekiem, jest symbolem wszech przenikającego was boga, którego magią się przeniknęliście tracąc swoją tożsamość. Przybyli ci bogowie doświadczają też w ludzkich ciałach, aby poprowadzić was ponownie w strach, abyście oddali światło, które się budzi w was. Dokonując przebudzenia dokonujecie wyboru między miłością do wszystkich, a strachem, który chcecie zatrzymać. Obszar dokonywania wyborów ogarnął Ziemię, wielu “bogów” werbuje swoją trzodę, kolczykuje ją technikami, w których szukacie ratunku, inicjacjami, czy energiami strachu, pod które się podpinacie. Tak tracicie swoją tożsamość ponownie i lądujecie ze ścieżki miłości w przepaść strachu, w odcięcie się od własnego serca, od miłości do wszystkich i wszystkiego, a która jest bramą wyjścia ze świata zniewolenia.

KOCHAM WAS

Nauka z dnia 05.12.2014

Ukochani. Otwarcie drzwi do nowego świata nastąpiło i jeśli widzisz ten świat prawdziwie, bądź gotów/gotowa na przemianę wewnątrz siebie i przyjęcie wyzwalających się darów, adekwatnych dla Dzieci Ziemi, budzących się na tym etapie. Pragmatyzm dawanego wam świata poprzez ezoterykę, jako nowego kościoła, w sposób subtelny i mistrzowski nakładał  zejście fałszywą drogą w głąb umysłu i otchłani ego świadomości. Nowe dary to nie paranormalne cuda, a należne każdej ludzkiej istocie możliwości, których podstawą jest zdolność materializacji.

Materializacja to nie tylko zdolność kondensacji energii i tworzenie form, przedmiotów z gęstej energii, które na Ziemi nazywacie materialnymi. Materializacja rozpoczyna się z chwilą przyjęcia w sobie odpowiedzialności za czynienie tego świadomie. Dotąd świat Boskich Istot na planecie Ziemi kształtowały inne istoty, podsuwając odpowiednie nauki, schematy myślowe, religie, doktryny i jako nowy kościół utworzoną ludziom ezoterykę. Manipulacja ta wykorzystywała moce twórczości ludzkiej populacji, jak i serca każdego z nas i nieświadomie tworzyliśmy świat, lecz taki, jaki pasował istotom niskowibracyjnym, naszym “bogom”. Oparcie świata Ziemi o samozagładę dokonało się, bo światy rządzące Ziemią, eksploatujące tu wszystko, kierowały na to, aby uniemożliwić przebudzenie, gotowe zniszczyć całą populację.

Prawda budzi się w każdym, bo rozświetliła się cząstka boska w każdym Dziecku Ziemi i podnoszenie częstotliwości całych przestrzeni trwa. Poprzez świadomą pracę w prostocie boskiego serca, każdego z was, możemy podnosić naszą świadomość i poprzez to, zmieniać ten świat. Odbywa się to, nie przez moc kundalini, jak uczono was w starym świecie, ale przez rzeczywistą pracę z mocą miłości serca, podnoszoną świadomie w jego czystości. Tak pracując rodzi się nowa świadomość, w której każdy otwiera ogrom prawdy własnego serca, zaczynając czuć, że ma w sobie wszystko. Tu dostrzegacie różnicę, jaką daje podążanie przez miłość odczuwaną w sercu, a nie techniki i definiowanie jej oświeconym umysłem, którego iluzją otwarcia tworzy budzące się takiej sytuacji ego człowieka. Pułapka, w którą wpada wielu kupując nauki ezoteryki pełne kodów, aby ich konstrukcją zatrzymać człowieka w doskonałej pułapce w jaką wchodzi, nazywanej efektem oświeconego ego. Ego daje wam odczucia wzniesienia, daje wam widzenie wszystkiego, co chcecie zobaczyć, uruchamia wam większe pokłady wiedzy umysłu, aby dać upewnienie, że to boska wiedza, że jesteście tak doskonali, bo tak dużo zdobyliście wiedzy.

Ciało człowieka miało być fortecą więzienną, z której to uprawy nie mieliście nigdy wyjść. Otworzyliście drzwi, budzą się pierwsi, otwierając serca, a miliony z was rozpoczynają na początek o nim mówić. Próbujecie zgłębiać je wiedzą umysłu i obejść w sposób jaki ten umysł daje to przejście. Prawda obnaża się w praktyce, bo nieumiejętność materializacji swego życia jest efektem pokazującym stan zaawansowania w doświadczeniu. Przyjrzyjcie się sobie i zobaczcie doświadczenia zewnętrznego świata, odczujcie czy jesteście w nich szczęśliwi? Czy dajecie sobie pełną obfitość? Czy doświadczacie chorób, przykrych zdarzeń? Czy odnajdujecie w sobie oznaki lęku jako pochodnych starego świata?

Ukochani. Nowy świat to świat miłości i on jest w pełni w sercu, a to co na zewnątrz jest tylko odbiciem prawdy twego serca. Mówisz, że kochasz, mówisz, że jesteś miłością i próbujesz ustawić zewnętrzny świat do oczekiwań tego czego pragniesz. Jedynie zmiana siebie, zmiana swego wnętrza i przepełnienie przepracowanych obszarów miłością, daje uwolnienie od starego czarnego świata, w którym doświadczaliśmy. Tak rzeczywiście stajesz się miłością, bo kochasz siebie, bo kochasz wszystko i wszystkich, bo w pełni czujesz, że jesteś wszystkim.

Materializacja to dokonanie i ona jest modlitwą Boskich Dzieci, będącą odczuwaniem dokonań piękna świata, który tworzymy już świadomie sami. Takie Dziecko Ziemi jest połączone ze swoją matką, zjednoczone w swym duchu korzystając z mocy energii jedności miłości, którą jesteśmy wszyscy. Uwierzenie w siebie jest podstawą, a przetworzenie i uwolnienie starych nauk człowieczeństwa jest początkiem napełnienia siebie miłością, w której możemy tworzyć bezkresy swej szczęśliwości. Odnowienie naszej godności jest możliwe w jeden jedyny sposób, poprzez serce, lecz aby nim tworzyć należy przypomnieć sobie to wszystko, co utraciliśmy w doświadczeniach, zgłębiania poznania świata poprzez umysł. Podążenie w odnowienie swej seksualności daje oczyszczenie kanału transformacji w nas samych.

Prostota tej czynności jest zdumiewająca, bo są to tylko odczucia i oddechy wznoszące naszą moc i oczyszczające te energie w nas. Tak przywracamy nasze moce stwórcze i kreujemy swój własny świat, a nie świat podawany nam przez inne istoty, które ingerowały w nasze nauki, subtelnie podsuwając nam zgubne doświadczenia. Przywiązanie do starych darów, do wartości świata materialnego, daje zatrzymanie, bo tworzy obszar lęku uniemożliwiający przepływy materializujące wasze energie. Ubóstwo wielu jest tylko odbiciem ubóstwa wewnątrz siebie i zatrzymaniem przed wkroczeniem w otwarte bramy dla całej populacji. Wiele istot mami człowieka i nasiliła się gra o każdego. Nieprzepracowane wnętrze, trzymanie darów od starych panów powoduje, że jesteście zawracani boleśnie, przed samym wejściem do Nowej Ziemi. Zaobserwujcie siebie, choć w sposób subtelny odczuwacie ulgę i komfort, to jednak, gdy dokładnie się rozejrzycie zorientujecie się, że wróciliście do celi. Dostaliście ją obszerniejszą, bardziej oświetloną i jest nowy strażnik, który czule głaszcze was. Poprzez ego mówi ci, po co ci było budzenie, przecież w więzieniu masz wszystko. Możesz korzystać z niezliczonych technik ezoteryki, zgłębiać wiedzę tajemnych ksiąg.Dopiero potem następuje powolne wyciąganie z ciała waszej duszy, którą sami zapisaliście innym istotom, czyniąc to świadomie.

To pułapka ego to samoprogram, który chce dać ci tylko zajęcie, który stwarza ci potrzeby i daje strach przed nieznanym, daje odcięcia, które czynisz samemu, abyś nigdy w twojej celi nie odnalazł drzwi. Te drzwi są w tobie, to jedyne drzwi jakimi możesz bez trudu wyjść, zanim smoliste energie zabalsamują czernią twoje serce, rozświetlając w twoim ego, że jesteś świetlistą istotą, że jesteś pracownikiem światła. Otwartym sercem kierując na nie miłość, dostrzeżecie różnicę. Zobaczysz odczucia zewnętrznego świata, zobaczysz jego piękno, bo rozpoczniesz kochać i dostrzegać wewnętrzne piękno siebie. Tak wychodzisz z więzienia, uczysz się materializować, już czujesz, że jedyne szczęście jest w tobie. Ty jesteś jego panem i tak znika świat iluzji zewnętrznego matrixa, o którym iluzja mówiła ci, że trzeba z nim walczyć, ego dawało ci strach, abyś nie uzyskał przepływu, pełni miłości, bezkresu jej tworzenia.

Miłość ma w sobie wszystko i to ty decydujesz, co nią możesz tworzyć i czego doświadczać. Narzekasz na ubóstwo, na choroby, na brak miłości, a zapomniałeś/aś, że każde doświadczenie dajesz sobie sam/sama. Ty wybierasz, w który świat wkraczasz, a pozostanie w starym jest wyborem jednak strachu, zamiast miłości, jest wyborem odrzucenia, zamiast kochania każdego. Materializacja to dosłowne operowanie energią i stwarzanie wszystkiego mocą swego serca. Jest to nie tylko prawdą w każdym, ale domeną, godnością istot, które się budzą w ciele człowieka, w doświadczeniach nazywanych człowieczeństwem.

Kocham Was.

Więcej o materializacji
możecie czytać w mojej książce
„BOSKA SEKSUALNOŚĆ czyli sztuka kochania Sercem” 

Wilamowo dnia 28.11.2014

Darem mego serca otwieram przestrzeń miłości i jeśli jesteś gotowy/wa wejść w tą przestrzeń, odnajdujesz w sobie potęgę mocy samouzdrawiania. Tu znikną Ci mrzonki, że ktoś może uzdrowić Ciebie, bo podnosząc wspólną pracą, mocą połączonych serc, miłość do siebie, podnosi ci się świadomość. Tu już nie kupisz złudnych teorii umysłu,  że techniką bioterapii, reiki, regresingu, dwupunktu, czy czymkolwiek innym możesz naprawić to co zepsułeś/łaś w nieuważności swoich ziemskich zadań.

Nastała Nowa Ziemia, weszliśmy w obszar dokonywania decyzji i oczyszczenia światła ze starych darów, z nauk innych istot dla człowieka. Wielu mówi o pracy z sercem swoim umysłem, a sami mają je zamknięte, nieoczyszczone. Prostota pracy z sercem jest tak wielka, że wprost nie do przyjęcia dla ludzkiej ego-świadomości. Pokochanie siebie wznosi poziom mocy miłości w nas samych i otwiera wibracje nazywane boskimi. Jest to pole samoczynnych przemian, w którym znika choroba, dolegliwości i przykre zdarzenia. Nie ma możliwości chorować, kiedy przepełnia nas miłość, nie ma możliwości być biednym, kiedy wewnętrznie czujemy obfitość i doskonałość siebie. Prawdy te obnażają wielu, a pomoc czarnych energii utożsamiacie z atakami na was, a są one tylko prawdą o stanie duchowości każdego. Tylko obszar czarnych doświadczeń w nas powoduje, że przyciągamy te zdarzenia. Kochając je, odnajdując ich dar dla siebie w prostocie miłości wznosimy się, stajemy się coraz bardziej umocnieni, szczelni.

Moje pomaganie jest dla tych, którzy dojrzeli do tego, że są właścicielami swoich lekcji i nie oczekują, aby ktoś wam zabrał, zdjął, odciął, czy dał rozwiązania. Spotykając się ze mną możemy naprowadzić się wspólnie, wibracją naszych serc na boską świadomość w tobie, w której sam/sama odnajdziesz rozwiązanie. To daje godność boskiej doskonałej istocie, którą jesteś, a nie oddanie swoich lekcji w ręce innym, tak prawdziwie zaliczasz szkołę.

Przychodzicie do mnie z darami wielu nauk, tak pełni, że ledwo dźwigacie starą wiedzę Ziemi, a poprzez pracę, poprzez przetworzenie możecie uwolnić pole boskiej kreacji w sobie i dokonywać materializacji dosłownej całego swego życia. Prawda pomagania, jako daru uczącego jedności poprzez wzajemność, jest miłością. Miłość jest bezwarunkowa dlatego wszelkie stawki, które są warunkiem otrzymania jej, ją przekreślają, spłycają, dając znikomość pomocy. Wzajemność darów jest boską nauką dawania i brania i zapewniam cię, że nim nie rozpoczniesz dawać, to nie czynisz w sobie miejsca na przyjęcie czegokolwiek, bo jesteś zasklepiony/na. Podąż swoim sercem i odczuj samemu to czym tak naprawdę obdarowujesz siebie, bo ja jestem Tobą, a Ty mną. Praca z zewnętrzną energią finansową jest złudną nauką, sekretem, którym was zniewolono. Pomnażanie darów serca jest godnością nowego świata, a obdarowywanie innych jest wyrażeniem wdzięczności swego serca w świecie fizycznym. Tak powstaje przestrzeń przepełnienia miłością siebie, w której nie ma możliwości zaistnieć choroba, ubóstwo, czy wypadek. Iluzja starej Ziemi przekodowała populację człowieka i tylko świadoma praca z kodami, z oczyszczeniem nauk, odblokowaniem serca, daje prawdziwe długotrwałe efekty. Wielu z was przechodziło te lekcje, uczyliście się jak wybaczać, oczyszczać, uzdrawiać, ale czyniąc to umysłem przy zamkniętym sercu, tworzyliście w tym umyśle i w nakładce ego iluzoryczny świat tych przemian i pozór uzdrowienia. Problem powracał boleśnie, a uzdrowiciele sami stawali się chorzy, bo siły demoniczne, które im pomagały, już ich nie potrzebowały. Często szybko odchodzili lub leczyli się w psychiatrykach, żyjąc krótko i zapisując się paktami na kolejne wcielenia dla demonicznych światów.

Ukochani, niczego jednak nie neguję, sam poznawałem te cenne lekcje, lecz warto w swej nauce nie pozostawać ciągle w jednej klasie. Miłość do siebie jest początkiem wszechmiłowania jako kochania wszystkich i wszystkiego, co daje prawdziwe uwolnienie od doświadczeń człowieczeństwa i wejście w boski świat.

Kochanie mocy serca jest jedynym naprowadzeniem, skutecznym dla każdego na każdą chorobę i dolegliwość, ubóstwo, czy wypadek. Jeśli te rzeczy w tobie się dzieją, to jest to tylko nieszczerością, nieuczciwością do siebie i innych. Pokochaj siebie, a jeśli tego nie potrafisz opowiem ci swoim sercem i świadomością boskiej informacji co ciebie blokuje, czego nie dostrzegasz, jakie ciężary dźwigasz, powodujące, że się nie wznosisz. Masz wszystko, jesteś doskonały/ła, jesteś miłością, która jest bogiem, a miłość nigdy nie jest chora. Możesz szukać w darach iluzji starego świata, łykać tabletki, dać się pokroić, czy otworzyć się i podpiąć pod nieznane energie, pod pieczęcie istot i osób, którzy sami maja zamknięte serca. Nie poznajesz tego, bo sam/sama nie rozpuściłeś/łaś smoły, nie chcesz jej zauważyć i udajesz oświeconym ego, że wszystko jest w porządku. Prawda obnaża się boleśnie, a uświadomienie, że Ty to wszystko dajesz sobie sam/sama jest pomocne, abyś mógł/mogła się zreflektować i dać sobie miłość, której możesz tworzyć nieskończenie. Pomaganie sercem jest niezwykle proste i nie można go opatentować jako swojej nowej skomplikowanej metody, bo kiedy kochasz siebie, kochasz wszystko, to wszystko co w tym polu zaistnieje staje się miłością. Każdy z was może rozmawiać z Bogiem, kiedy odczujesz, że Ty nim jesteś i zechcesz porozmawiać z sobą. Takie odczucia są możliwe tylko przez serce, bo to jest brama do nowego świata, do Królestwa Serca.

Zanim poprosisz o pomoc, zastanów się, może potrzebne ci są jeszcze inne lekcje, może potrzeba ci bólu i cierpienia, walki i chcesz to sobie dać. Podąż tam, upewnij się, aby już, jeśli trafisz do mnie, nie zabierać mi cennych chwil, piękna życia. A jeśli już przyjdziesz to samo to przyjście jest uzdrowieniem, jest otwarciem w Tobie nowego etapu i drogi, która nie zawsze jest błyskotliwa. To nie kupienie dyplomu na bazarze, jakim były inicjacje i pakty z demonicznymi istotami, a prawdziwa praca w boskiej szkole. Pomogę ci obnażyć prawdę o Tobie, a jeśli jesteś gotowy/wa powiem ci o Twojej ciemnej stronie. To najcenniejsze lekcje, bo po to tu jesteś, aby poznać świat czerni. To świat odwrócenia, iż ci którzy są najbardziej ciemni widzą siebie jasnymi, świetlistymi, bo tak im mówi ego, poprzez które przyjęli programy i podłączenia, na które wyrazili zgodę własną wolą, podpinając się pod moce cudotwórców, aby oni zrobili to za was.

Pokochajcie miłość, bo ona jest prosta, bo ona nie potrzebuje rozległej wiedzy, autorytetów, skomplikowanych technik, bo wystarczy tylko kochać poczynając od siebie. Nie marnuj swoich cennych chwil i nie zabieraj mi cudu Słońca, ciszy oddychania powietrzem lasu i podążaj tam gdzie chcesz. Kocham ciebie dokądkolwiek idziesz i życzę ci, bądź szczęśliwy/wa.

Jeśli wybierzesz moją pomoc, jeśli poczujesz sercem, że ona jest właściwa, że dojrzałeś/łaś do niej, to już uruchamiasz wielką przemianę, bo wybrałeś/aś uzdrowienie miłością, Drogę Serca.

Kocham Was.

Uwaga!

Każde spotkanie, czy to osobiste, czy przez tel – skype, umawiam,
najczęściej jedno dziennie.
Pracuje nad sobą tak, jak każda świadoma istota.
Każdą chwilę poświęcam sobie.
Uczę się kochać siebie, dlatego też nie pozwalam się wykorzystywać,
aby nie gubić siebie w pomaganiu i zbawianiu innych.
Często zniechęcam, abyście wejrzeli w to, czy naprawdę chcecie sobie pomóc.
Mejle służą mi do umówienia spotkań.

MOJE KSIĄŻKI

PRAWDA SERCA

BOSKA SEKSUALNOŚĆ

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE

POLECANI AUTORZY

Kurt Topperwein
- "Co choroba mówi o tobie"
Lise Bourbeau
- "Twoje ciało mówi pokochaj siebie"
Thorwald Dethlefsen
Ruediger Dahlke

- "Choroba Twoim przyjacielem"
Dorota Danielewicz
- "Berlin. Przewodnik po duszy miasta"