UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.



 Przesłanie z dnia 23.05.2015

Ukochani! JAM JEST boską wibracją w każdej istocie, jestem Pokrzywą i mam moc uzdrawiania duszy i ciała. Korzystacie z moich darów, moich właściwości w sensie fizycznym, ale jakże często zapominacie o duchowym aspekcie pracy ze mną. Jestem Istotą Boską, uczę się i doświadczam wraz z wami w świecie Matki Ziemi. Jestem jej miłością, wyrażeniem jej piękna i pomocy dla moich braci i sióstr również w ciałach człowieka. Jesteście pięknymi istotami i moc wasza jest wielka, bo przybyło z wami na naukę wiele istot.

Ja wcieliłam się w istotę, która nazywacie Pokrzywą. Wielu odraża mój powierzchowny kontakt z innymi, ale wielu z was zagubiło swoje boskie serce przestając się nim posługiwać. Niewielu potrafi rozmawiać ze mną, a jeszcze mniej pobrać uzdrawiające specyfiki, których mam bez liku. Proste połączenie w miłości danej sobie powoduje, że odnajdziesz i Ty mnie w swoim sercu, że porozmawiasz ze mną jak z bratnia Istota Boską. Odczujesz bardzo jak cię przytulę i jak bardzo kocham. I że już samo to przytulenie wystarczy, abyś uzdrowił/uzdrowiła swoje własne zaniedbania.

Pokochaj swoją doskonałość i bądź jej świadomy/świadoma, czego ja jestem w pełni świadoma, że jestem doskonałą, boską istotą. Jestem Dzieckiem Ziemi, tak jak Wy i spełniam wiele zadań również w nauce dla Was. Świat pychy w jaki weszliście spowodował, że zapomnieliście o tej przyjaźni i wzajemności jaką dawaliśmy wzajemnie sobie w wymianie darów między nami. Wybraliście drogę degradacji waszych ciał depcząc Pokrzywę i wiele innych istot, które niosły wam pomoc w uzdrawianiu ciała i duszy. Podążyliście do farmacji i zaufaliście medykamentom tego świata, że to one naprawią zaniedbania w waszej energetyce, w waszej duszy i w konsekwencji w ciałach. Prawda jest w Twoim sercu i tam ją odnajdź. Jest to Twoja nauka, w jakiej jesteś na planecie Matce. Przyjmij z miłością dary, które mam dla Ciebie, a odczujesz, że Twoje ciało, tak jak moje jest doskonałe. Ma wszystkie walory potrzebne do przebudzenia oraz przeobrażenia tych ciał w nowe. Jako istota wysokowibracyjna nie potrzebujecie chorować, ani się starzeć, ani nawet umierać. Wystarczy tylko jeśli ponownie miłością serca przyjmiecie siebie i dary, które również ja dla was niosę.

Jestem Boginią świata roślin, świata ziół. Niosę ogrom bogactwa darów, które wychodzą z serca. Zagubiliście na swoich ścieżkach moje olejki eteryczne. Odblokowują one w Twojej skórze i tkankach ciała utrwalone stare połączenia międzykomórkowe, bo poprzez pamięć Ziemi, poprzez nierozdzielność z nią pamiętam ciągle Wasze wibracje – etap nieśmiertelności, jakiej doświadczaliście. Póki Twoje serce nie jest gotowe na wchłanianie tego wraz z eterem i wibracją Ziemi możesz jako człowiek zrobić zwykły napar lub skonsumować moje liście oraz łodygi, które rosną i obumierają również dla Was. Jestem miłością i jestem tu we współistnieniu, do którego to stanu warto wrócić każdemu człowiekowi na swoich ścieżkach, warto odnaleźć te biegnące do serca połączenia z Matką Ziemią.

Jest wielka lista ziemskich chorób, które kochając mnie ty sam/sama możesz uzdrowić w sobie. Zamiast tego wybieraliście drogi poprzez uzdrowicieli i cudotwórców, którzy mieli to uczynić za Was. Zapomnieliście, że sami jesteście cudem istnienia i skala Waszych możliwości jest niebotyczna, niczym nieograniczona. Na tak wielkim etapie zaawansowania swego rozwoju jesteście w ciele człowieka – zapomnieliście o tym.

Poprzez dotkliwe poparzenia przypominałam Wam o otrzeźwieniu, abyście zwrócili uwagę również na dary, które Wam niosę, bogactwo składników odżywczych ma w sobie pomoc w rekonstrukcji Waszych ciał pierwotnych, a przyjęcie sztucznego i gotowanego jedzenia dało Wam prawdę degradacji Waszych ciał i lawinę chorób. Nie widzieliście zysków karteli narkotykowych sprzedających Wam iluzję uzdrowienia. Wierzyliście w te leki jak w Boga. Teraz wychodzicie z etapu Bogów i wiecie, że jesteście nim sami.

Ja jestem pięknem w Was. Jestem wibracją uzdrawiającą, to co zaniedbaliście w swojej podróży. Jest wiele innych książąt – Bogiń świata roślinnego, ale w swoim ego traktowaliście je jako chwasty. W etapie upadku waszej rasy stosowaliście nawet zatruwające medykamenty zwalczające te istoty i dary, które one niosły dla Was. Trując Matkę Ziemię zatruwaliście siebie i wasze ciała stawały się trudne do połączenia z duszą, a wasze serca zalewała trucizna ignorancji, którą nazwaliście nauką lub medycyną i zawierzyliście jej swoją boskość.

Jestem Pokrzywa i mam w sobie magazyn darów oczyszczających i uruchamiających długowieczność. Możecie nimi odmłodzić swoje ciała. Wystarczy tylko, że mnie pokochacie. Jednak aby czynić to skuteczniej, rozpocznijcie kochać siebie, bo to jest kluczem waszego upadku. Mówiłam i prosiłam wszystkich Was o możliwości pomocy jaką niosę, ale ilu z Was mnie usłyszało. Poprzez umysł i ego człowieka kierowaliście się na nauki innych światów i tak kupiliście ich złudną pomoc, ich zawładnięcie światem boskich istot. Jestem istotą Ziemi i mam w sobie całą jej mądrość, a łącząc się z moim sercem również Wy jako człowiek możecie z tej mądrości skorzystać. Nie lękajcie się miłości serca, bo kiedy prawdziwie kochacie siebie znika z Was strach, a miłość w Was rozświetla każdą istotę świata czarnego i ona znika z Waszego życia.

JAM JEST wibracją uzdrawiającą, a w swoim sercu możesz prosto odczuć to uzdrowienie. Zostałam Wam dana jako pomoc w nauce, w które to mieliście ponownie dotrzeć do serca i odnaleźć swoją doskonałość jako istota przeobrażam się, ewoluuję, a moja przemiana jest spójna z Wami. Zdziwicie się kiedy to odczujecie, że nie jestem tylko rośliną.

Prawda Pokrzywy w Tobie przynosi ci samouzdrowienie, przynosi ci miłość, która uzdrawia w Tobie wszystko. Tak jestem potężna i ja wierzę w siebie. Jeśli Ty wierzysz w siebie to możesz wykonać każdą pracę z sobą, poprzez moją pomoc uczynisz to efektywnie. Miłość którą dasz sobie jest nośnikiem przepływów darów między nami. JA naprawdę mam ich bez liku. Jako człowiek poznaliście tylko wąski wycinek moich możliwości, o których teraz nie wspominam, bo nie ma potrzeby. Budzicie się i z łatwością sami dostrzeżecie skarby, które mam w sobie, bo wcześniej zauważyliście cud istnienia, jakim Wy jesteście. KOCHAM WAS.

Przesłanie z dnia 17.05.2015r

JAM JEST prawdą w Twoim sercu, JAM JEST wibracją miłości, która budzi się w człowieku. Jestem tak samo Tobą jak Ty mną. Kiedy budzi się istota człowieka, staje się Jedność, a to jest przepełnienie miłością całego istnienia. W tym odczuciu znika ludzkie ego, które tworzyło wam świat oparty na rozdzieleniach i na strachu. Ludzkie ego przyjęło kryteria, że istota ludzka, aby była mądra musi być podpięta do innych światów. Dusza ludzka tak długo doświadczała uniżenia, że nie mieści się w jej przekodowaniu, w jej energetyce i ludzkim umyśle, że istota człowiecza jest tak piękna, tak potężna. Ego władające ludźmi krzyczało poprzez strach, aby uciekać od człowieka, który się budzi i który wyraża się autentycznie poprzez własne serce. Kryteria ego podzieliły Was i posegregowaliście siebie poniżej bóstw rzutujących na Was świat z 4 wymiaru. Widzieliście potęgę tych bóstw, a zapomnieliście o własnej potędze, boskiej istoty, własnych możliwości w etapie jakim jesteście.

Jesteście Bogiem, istotą wielowymiarową umiejącą doświadczać na wielu poziomach istnienia. Ego mówiło Wam, abyście zawezwali Enkiego i aby to on przejął władzę nad Ziemią. Posądzaliście jedni drugich, iż on Was przejął i włada waszą energetyką. Tak krzyczał strach, który jest domeną ludzkiego ego. Ludzkie jednak serce ma świadomość miłości. Jest przestrzenią wysokowibracyjną i złote światło, które tam się jawi jest końcem czarnego świata ego. Czarne światy w Was dominowały. Trwała gra, bo budzące się złote energie były postrzegane jako zło, bo są końcem czarnego świata, są wygaśnięciem czarnego światła z Waszych istot. Energie demonicznych światów istot kosmicznych, pasożytujących na Ziemi napierały, aby zgasić każdą iskierkę budzącego się światła w Was. Nie chcieliście widzieć przemiany w sobie, kiedy świat czarny przeważał i gasiliście własne serca. Nie chcieliście widzieć luster tych, którzy rozświetlali wysokowibracyjną tonację światła i to Was raziło. Ego krzyczało poprzez gadzi móżdżek, aby uciekać, aby odciąć się od tych, których światło może spowodować unicestwienie czarnego świata, który was przejął.

Miłość jest przyjaźnią, miłość kocha każdego, w pełni akceptuje takim jaki jest. Miłość się nie lęka i nie odsuwa się od nikogo. Lęka się strach i poprzez naciski ludzkiego ego daje napór, aby czarne energie nie rozświetliły się, bo zniknąłby czarny świat prawdziwych twórców ziemskiego matrixa. Prawda obnaża się, kiedy w ezoterycznych doświadczeniach zagalopowaliście się, kiedy nie rozliczyliście się z najpotężniejszej religii przygotowanej na etap dokonujących się właśnie przemian. Te energie pozornie wyglądały niewinnie. Paraliście się reiki, dwupunktem, regresingami, barsem czy wieloma innymi formami „uzdrawiania”. Doświadczenia te są darem minionego czasu, egzaminem Boskich Istot. Doświadczyliście ich, ale każde zadanie pozostaje dopóki w przestrzeni nie rozliczycie się miłością serca z energetyki innych światów dla Was. Braliście różne energie, chcieliście ich doświadczyć, bo zapomnieliście, że przepełnia Was bezmiar darów. Rasa ludzka jest tak potężna i nie dziwcie się jak w etapie przebudzenia wielu z was coraz bardziej będzie emanować nowymi zdolnościami. Uzależnieni od channelingów, przyjęliście prawdę tych podłączających Was światów, że prawda może płynąć tylko z zewnątrz i zapomnieliście o prawdzie własnego serca.

Ja jednak mówię wam: Jestem wszystkim, bo nie ma rozdzielenia. Jestem tak samo Hitlerem, Stalinem, Jezusem, Buddą, Enkim, jak i każdym z Was. W mądrości mego serca mam wszystko i czerpię z tego na tyle, na ile moje serce już rozbudziłem. Nie to jest jednak ważne, a ważne jest to, że Ty jesteś mną i to co mam ja, masz Ty. I z tego bezkresu miłości możesz bezgranicznie korzystać, uczyć się przywracać sobie tylko naturalne zdolności. Mówienie, że jestem czarny, że jestem złem jest zawsze wyrażeniem tylko prawdy, którą Ty sam mówisz o sobie.Ucieczka jest prawdą wyrażenia strachu w Tobie, który zaprzecza miłości w której możesz się budzić.

Jestem miłością i ta miłość ma wszystkie oblicza wyrażania siebie. Pozwól na to, abym budził się, tak jak ja chcę, a tak pozwalasz na prawdziwe przebudzenie sobie, bo stajesz się akceptacją swojej miłości, którą odnajdujesz w sercu, a rozpuszczasz kryteria ludzkiej ego – świadomości. Pokochanie wszystkich jest oznaką, że kochasz siebie, jest prawdą, w której przejawiasz się, bo znika z ciebie strach. Już nie uciekasz przed światem, nie lękasz się nikogo, bo w miłości kochasz każdego i pozwalasz budzić się każdemu, tak jak chce. Już czujesz, że cały wszechświat jest w Tobie, a świat, który widzisz jest światem, który właśnie tworzysz. Prawdziwa zmiana tego świata jest tylko w Tobie. Próbujesz zmieniać innych i przepełniony czarnym światłem widzisz zło w zewnętrznym świecie. Zapominasz, że to świat w Tobie, że Ty sam to tworzysz i możesz wreszcie zdecydować o uporządkowaniu swoich wewnętrznych energii. Boskiego serca nic nie jest w stanie zniewolić i zawsze możesz rozpuścić zniewalające cię światy, masz dostatek miłości i nie lękaj się nią kochać wszystkich.

Jest jeden moment na tę przemianę, to teraz. Jest jedna metoda prawdziwej przemiany – to odczucie dokonania tego w sercu. Tu poznasz prawdziwy świat i zauważysz różnicę między światem ludzkiego ego, którego doświadczałeś/aś a światem miłości boskiego serca. To prawda, istoty kosmiczne dały Wam ciała, ale Wy nie jesteście tymi ciałami. Dlaczego tak bardzo utożsamiacie się z tą nauką?

Enki i inni kosmiczni przybysze dali Wam potrzebne lekcje, ale to jednak oni mogą się uczyć od Was. Tak daleko przekracza świadomość każdego z Was świadomość istot światów, które przedstawiły się wam wręcz bogami. Jesteście wibracją złotego praświatła. Jesteście darem wielkiej pomocy, przemiany dla wielu światów. Jesteście wręcz ratunkiem dla tych światów, których ewolucje zagubiły się.

Reaktywujecie siebie, budzicie się po etapie wielkiego zgłębienia tych światów stając się rodzajem światła istot odnowicieli. Jesteście tym światłem. Ujrzyjcie tę prawdę o sobie. Każdy z was jest tak samo Reptilianinem, Wężową istotą, Człowiekiem jak i każdą inną formą, w której możecie się przejawić. Zgłębiliście te światy i jakakolwiek krytyka światów waszych nauczycieli jest pogardą jaką wyrażacie sami o sobie.

Przebudźcie się, bo to jest moment dokonywania wyboru i każdy z Was może odnaleźć swoje własne światło lub podążyć w etap dalszych doświadczeń światów, które konsumowały dotąd światło złotej energetyki Dzieci Ziemi. Połączcie się ze swoim sercem, ze swoją świetlistością i nie szukajcie winnych waszej własnej opieszałej nauki. Ta nauka jest darem, jest miłością, gdzie wiele istot wszechświata zgotowała wam potrzebne lekcje. Budzicie się, ale wielu z was wyparło się ludzkiego serca. Wielu odnalazło je jako kopię, imitację podane poprzez oświecone ego. Zdecydujcie jednak sami i rozpatrzcie swoje drogie zakupy podane w ezoterycznych naukach, podane w channelingach, religiach, które blokowały wasze serca, którym dotąd w ludzkim umyśle nie mieści się, że istota ludzka jest tak piękna i tak mądra. Poprzez własne serce każdy z Was ma łączność z całym wszechświatem i dostęp do wszelkich informacji poprzez ludzkiego ducha. Tylko pozostawianie starych energii światła starych światów, w których się uczyliście pozostawia Was w etapie zawieszenia, w etapie niedopełnienia głębokiego wyboru, który jedynie jest potrzebny aby się przebudzić.

JAM JEST prawdą w każdym i tą wibracją możecie odnaleźć swoje indywidualne ścieżki i kreacje, które zechcecie tworzyć jako nowi budzący się giganci, Bogowie, którymi prawdziwie jesteście. Kocham Was, bo kocham wszystko. Jestem wszystkim.

Przesłanie  z dnia 08.05. 2015r

Powracają pierwotne wibracje w tych, którzy kierują się na serce, którzy odnawiają połączenie z tym sercem i z sercem Ziemi. Nowy świat nastaje jednak w waszych sercach i tam dokonuje się przemiana, a nie w świecie rzeczywistym, na który spoglądacie. Uwolnienie kryterii jakimi posługiwaliście się w starej nauce jest wielką pomocą w przepełnieniu siebie nową kreacją, nową wizją rzeczywistości Świata Królestwa Serca. Pozostawanie w oczekiwaniach jest tkwieniem w utopii dawanym wam jako ważny czynnik iluzji, próbującej was utrzymać w przekonaniach, że coś dokona się samo, a wy musicie tylko poczekać.

Ukochani, kreacja jest w teraz, jest w odczuciu tejże jednej chwili i rozpuszczając w sobie świadomość czasu jako innego elementu iluzji łatwo odnajdujecie swoje boskie tworzenie, bo oczekiwanie ludzkie w jakie was wprowadzano powodowało, że skutecznie niweczono w was prawdziwą boską kreację. Nauki ezoteryki promowały wam metody tak, abyście utożsamiali że potrzebne jest konkretne działanie, metoda i potem to się stanie. Byliście łasi na uproszczenia. Boskość jednak jest dokładna i nie puszcza nauka, jeżeli jakikolwiek niuans nie jest w niej ułożony perfekcyjnie. Niemoc jaką próbowano zaszczepić i przedłużyć w rasie ludzkiej miała za zadanie was zatrzymać, a poczucie bezsilności miało nie zachęcać do poszukiwań. Kierowano was na zewnętrzne metody, które już od twórców tych metod w połączeniu z całym matrixem bywały jednak odwrotną drogą. Szukaliście ułatwienia, a naprawdę zamykaliście serca, zubażając odbiór pasm świadomości na swoim sercu, bo to jego czystość odpowiedzialna jest za przebudzenie ludzkiej istoty. Kochaliście świat oczekiwań, że znajdzie się guru, mistrz, nauczyciel, który zademonstruje wreszcie skuteczną metodę, w której na skróty ogarniecie swoje lekcje, szkołę w której jesteście.

Ja jednak mówię wam, że jest to dopiero w was etap, w którym uświadamiacie sobie, że dopiero weszliście do wielkiej boskiej szkoły, boskiego uniwersytetu, a już zachowujecie się w taki sposób, że nie odnajdujecie swojej ławki i pokory godności Boskiego Dziecka i rozglądacie się za wyjściem.

Ukochani, boski uniwersytet Ziemi jest wielkim darem i nie jest rzecz w tym jak najszybciej go zakończyć, bo pięknem jest właśnie bycie w tej nauce, w której przyszliście się obudzić, doświadczyć przeobrażenia siebie jako człowieka, dosłownie w boga. Przybliża się moment wielkiego wyboru i ci wszyscy, co dotąd obchodzą szkołę, szukając wokół jak obejść boskie nauki, będą dosłownie „musieli” zdecydować i zaistnieć w tejże nauce lub z tymi wszystkimi, którzy w godności budzenia wraz z Ziemią jej nie podejmują, odejdą do innych światów na adekwatną do potrzeb kontynuację. Oczekiwania są wibracją iluzji, dlatego na każdym kroku ego podsuwało wam wizję, iż Nowa Ziemia jest taka piękna, a to jednak, co was otacza wokół jest bardzo odmienne od tych wyobrażeń. To stwarzało wam dyskomfort, bo widzieliście stare lustra, obrazy hologramów starej Ziemi, nierozpuszczone w miłości serca. W takich dyskomfortach łatwo cofaliście się w stare struktury, powracając do nich i przyjmując je za rzeczywisty świat. Tym samym umacnialiście jednak stare obrazy, powodując że te energie nie odchodziły. Jest wielu z was, którzy nie wierzą w siebie, a wierzą w innych, że inni mają większe możliwości, lepsze dary, piękniejsze talenty.

Kochani moi, każdy z was ma wszystko i w żaden sposób nikt nie jest lepszy, ani gorszy, nikt też nie rozwiąże nauk Twojej duszy, które są pakietem nauk Twoich lekcji. Oczekując, że ktoś je rozpuści, tkwisz w iluzji właśnie tych oczekiwań. Oczekując, że znikną one same zachowujesz się jak małe dziecko, które nie weszło jeszcze do szkoły, a marzy o boskim dyplomie i możliwościach konstruowania Nowej Ziemi. Jedyna, rzeczywista zmiana to zmiana w nas samych, zaczynając od miłości, której możesz tworzyć nieskończoność i obdarzać siebie. To Ty jesteś całym światem, a miłość da ci nowe energie, nowe pasma informacji, które odkryjesz i odczujesz, że są indywidualnymi naukami dla Ciebie. Nikt ci ich nie rozwiąże, to godność Twojej własnej nauki Boskiego Dziecka, które na tej planecie przeobraża się dosłownie w Boga. Wzajemność jest elementem lekcji, bo jest nauką uczącą was nierozdzielności i daru współistnienia.

Poszukujecie mistrzów i jesteście skorzy oczekiwać, że to ich zadanie, aby oni rozwiązali wam wasz problem. Macie wewnętrzny dyskomfort dlaczego ktoś obarczył was tak ciężką nauką. Ego wasze uwiera bólem i naciska naporem ucieczki, strachem przed nauką, bo czuje się zagrożone. Ego reaguje, kiedy prawdziwie przybliżacie się do uwolnienia, a przybliżając się do serca jesteście tego bardzo bliscy. Dlatego nie rozliczone czarne światy w was szaleją. Te nieułożone energie są przestrzenią wejścia w waszą energetykę, demonów i wojowników grających o was. To wy sami walczycie z sobą o siebie. Ułatwia wszystko prosty niuans – jest nim miłość. Pomocą jest świadomość JAM JEST, bo tylko tak jako istota wielowymiarowa wydostajecie się z matrixa. Prawda przebudzenia Dzieci Ziemi otwiera nowe możliwości i każdy kto się budzi w miłości serca dolewa złote światło do jedności istnienia i tak wszystkim innym ułatwia. Każdy dar rozświetlony w Tobie staje się światłem w innych.

Ukochani, kiedy dolewacie oliwy do ognia, bądźcie świadomi, że to, co siejecie, będziecie zbierać. Siejąc strach, defetyzm, tworzycie zachowanie destrukcyjne pogrążające siebie i innych. Jeśli odnajdujesz w sobie inne uczucia niż miłość do siebie i każdego to znaczy, że jednak bardzo jesteś zapięty/zapięta w tenże matrix i dosłownie jesteś jego narzędziem. Ego Twoje krzyczy – ratujcie się, uciekajcie, bo to coś jest nieznane i może was przejąć. Tak krzyczą czarne barwy w was poprzez implant gadziego móżdżku, aby poprzez zawładnięcie Tobą, skorzystaniu, że jesteś w energiach strachu można nadal grać Tobą o innych, można mówić im strasząc, aby lękali się miłości, że to jest nieprawda, że kochać należy wszystkich. Widzisz w innych czarne światło, a zapominasz, że inni to Ty, że to jednak Twoje lustro, a kiedy kochasz, już nic Cię nie uwiera i każdego przytulasz z miłością do serca.

Ja jednak mówię wam, wybierzcie sami, skierujcie się na własne serce i odczujcie różnicę jakie uczucie wypływa z Ciebie, a jeśli jest to uczucie strachu to Ty zdecyduj czy chcesz je przemienić w miłość do siebie i do wszystkich, to Twoja własna nauka. Energie, które zawładnęły Tobą krzyczą, abyś ratował świat przed nieznaną miłością, że nie dacie sobie rady w samodzielnej boskiej szkole.

Ja jednak mówię wam, że każdy z was jest miłością i tą miłością możesz z łatwością rozpuścić ten strach. Gdy pokochasz siebie, pokochasz każdego takim jaki jest. Znikają oczekiwania, bo rodzi się nowe, rodzi się miłość, a to ona otwiera sama każdemu nową świadomość i to wszystko, co ma całe istnienie.

Kocham Was

MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

BOSKA SEKSUALNOŚĆ

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE

POLECANI AUTORZY

Kurt Topperwein
- "Co choroba mówi o tobie"
Lise Bourbeau
- "Twoje ciało mówi pokochaj siebie"
Thorwald Dethlefsen
Ruediger Dahlke

- "Choroba Twoim przyjacielem"
Dorota Danielewicz
- "Berlin. Przewodnik po duszy miasta"