UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.



Z całego serca zapraszam chętnych do zapisania się  w terminie do końca stycznia na możliwość wspólnego pobytu w ośrodku wypoczynkowym http://www.horyzont.leba.pl/ w Łebie ul. Turystyczna 5e. Całkowity koszt jednego uczestnika wyniesie /78 zł x 7 noclegów/ = 546 zł za cały pobyt obejmujący, sale, noclegi, śniadania i obiadokolacje, parking i opłatę klimatyczną. W cenie nie jest uwzględniona tzn. praca warsztatowa i ewentualne konsultacje osobistej pracy, którą pozostawiam uwolnioną jak na wszystkich spotkaniach ze mną. Proponuję termin od 26 kwietnia do 3 maja 2015r. W miarę zgłoszeń na mojego mejla przyjmiemy propozycję ośrodka i spotkamy się na wspólnym pobycie i tygodniowej pracy w Przestrzeni Serca – Grzegorz –  prawdaserca@gmail.com

Spotkanie dojdzie do skutku w zależności od ilości osób wymaganych we wstępnych uzgodnieniach z ośrodkiem.

Fragment książki

 „PTAKI –

Prawdziwi Mistrzowie Ziemi”

Jest zwiastunem wielkiej rodziny niosącej wibracje Czapli, realizującym siebie w odosobnieniu, do którego się dostosował poprzez specyficzną pracę. Ciągłe polowania na bagnach i w trzcinach spowodowały, że stał się bardzo wytrawnym myśliwym. Przybrał szaty i jego pióra stały się nie do rozróżnienia. Jest tak zespolony z naturą, nie tylko duchem, ale i tajemniczym ciałem.

Pokochał Bąk rozlewiska obfitujące w płazy i ryby, którymi się delektuje. To jego zapłata za przegląd tego środowiska i insygnia królowania w tych wodnych światach. Bąka trudno dostrzec, ale czasem zdołacie usłyszeć dźwięk tego potężnego mistrza. Jego dźwiękiem jest ryk znoszący zalegającą czarną energetykę w tym bagiennym, ospałym, mrocznym środowisku. Oczyszcza swym głosem te ponure ostoje, a jednocześnie odstrasza innych i wyznacza swym głosem granice tej opieki, aby nie nakładała się z innymi ptakami. To, co on zrobi jest w pełni celujące i optymalnie nałożone mocą jego serca. Nadaje środowisku równowagę i umiejętnie ją przywraca tam, gdzie została zachwiana. Jego praca z wielu względów jest bardzo ważna, chociażby dlatego, że dociera poprzez nocną pracę do tych gatunków, które dopiero wówczas się pokazują w swej działalności. Bąk ma zespolenie z duchami bagien, które wskazują mu drogę i współdziałają z nim i on z nimi jest przeniknięty. Dlatego, kiedy spotkacie go na swojej ścieżce, gdy dojrzejecie do tego, żeby go zobaczyć, bądźcie gotowi na przeniknięcie się wielką mocą, którą ten mistrz w sobie przyswoił.
Nie lękajcie się potęgi tych czarnych mocy, z którymi miał do czynienia. On przetworzył je sercem i kiedy sercem z nim się połączycie, odzyskujecie ponownie ducha natury w sobie. Odczujecie, że z jego serca popłynęły struktury połączenia z mocą natury Ziemi i aktywowała się ta moc w was. Moc miłości, którą wzniesiecie swoje serca, daje poczucie gotowości na naukę u tego mistrza. Zniknie w was strach, bo przepełniliście się miłością i tak jak on będziecie mogli nocą bez lęku samemu przebywać w lesie na torfowisku. Będziecie umieli tą nocą pojednać się z duchami bagien i leśnymi opiekunami przyrody. Te duchy przetestują was i jak przeszyje was strach, to czeka was egzamin powtórkowy, dalsza praca i przygotowania, zanim zdecydujecie o ponownym stanięciu przed nauczycielem.

Obserwując go, zobaczycie, że on niczego was nie uczy, ale swoim życiem jakże pokazuje wam wiele. To zwyczajne wyjście nocą na trzęsawisko da wam prawdę o stanie waszych nauk. Możecie doznać obnażenia waszej duchowości, którą mieniliście się, a przeszył was strach i nocne mary, a była to tylko nocna symfonia torfowiska.
Potężna istota, którą jesteście, docenia nauki, a patrząc na tego nauczyciela, który jest wolny od ego i umysłu, który wam mówił o strachu i tworzył wam mary, możecie zaliczyć te lekcje. Bąk wie, że w życiu nic nie dzieje się przypadkowo i spotyka go to tylko, co najlepsze dla niego i dla wszystkich.
Pokochajcie jednak naukę uważności, jaką was przenika, a odczujecie różnicę od strachu i kontroli, którą przenikaliście się w starym, czarnym świecie. Żyjecie na tej planecie przez wiele obrotów Ziemi, a jakże wielu z was nie odnalazło jeszcze tego prawdziwego mistrza. Wielu z was szukało ludzkiej wiedzy oraz autorytetów, którzy swą pozorną mądrością zauroczyli was nawet, ale jednak w sercu nigdy nie przyjęli i nie poznali mistrza, którym Bąk prawdziwie jest samym w sobie. Jest nim tylko dla samego siebie. Jest zespolony z naturą i tego możecie nauczyć się od Bąka.

Fragment sesji z Markiem (20 stycznia 2015)

Oczyśćmy nasze serca. Odczujmy połączenia naszych serc w miłości, jedności i czystości, która je przenika. Odczuj rozluźnienie całego ciała i stan teraz, po za którym nie ma nic więcej.

Prawdą, którą jesteś Marku przynosi w swojej duszy ogrom nauk. Prosisz o świadomość doświadczania świata narkotyków, ale to o co prosisz jest w tobie. Taki świat jest możliwy, bycia w stanie narkotycznego odurzenia tylko wówczas, kiedy zdepczesz miłość, depcząc boską świadomość, którą jesteś. Roślina narkotyczna Marihuana, o którą pytasz dawała ci energię potrzebne do otępienia twojej duszy i wprowadzania blokad na twoje serce, uniemożliwiała Twoje budzenie. Stała się wyrażeniem w tobie wielkiej pogardy do Daru Życia, który odrzuciłeś, a kodami degradacji rasy, której doświadczasz, wszedłeś w obszar upadku świetlistej istoty, wszedłeś w otchłań czerni. Potrzebowałeś poznać ten świat, przyjąć go jako istota i w pewnym sensie jest to dla ciebie pomocną nauka, która teraz cię wzmacnia, przez którą teraz przechodzisz, bo docierasz po raz pierwszy do problemów, do niuansów w swojej duszy.

Popatrz tam, wewnątrz siebie, głęboko w świadomości serca, jak sprzeniewierzałeś się prawdzie, jak doświadczałeś istot niszczących szczęście innych, jak podawałeś prawdy dające ludzkości amok zagubienia. Doświadczasz potężnej kosmicznej świadomości, przyjąłeś ciało człowieka, bo podążyłeś w lekcje przyniesienia godności rasie, którą zdeptałeś. Chciałeś sam odczuć odurzenia powodującego, że od ciała odgradza się dusza, że twoja świadomość jest sitkiem, bo poruszasz się tylko umysłem człowieka, a odcinasz od mocy twego ducha. Dar narkotyku to doświadczenie, które cię miało nauczyć i naprowadzić na miłość do siebie, na rozpoczęcie i zakończenie na sobie samym. Narkotyk powoduje upadek człowieczeństwa, degraduje ciało, boleśnie odurza duszą, niwecząc nauki które ten wycinek ducha niesie. W bolesny sposób pomaga doznać upadku, w jakim znajduje się populacja, ale w twoim przypadku była to też ucieczka od samego siebie, od pracy z podstawami, od kochania wszystkich i wszystkiego, rozpoczynając od siebie samego. Posługiwanie się nadmierne umysłem dawało ci potrzeby płynące z ego, w których szukałeś prostych rozwiązań poprzez ludzkie metody, poprzez złote środki. Z ego wypływa strach i stawało się to doświadczeniem ucieczką przed nauką miłości i buntem przed nieunikniona nauką którą przyszedłeś. Były to zgłębienia dróg, które chciałeś poznać, aby utwierdzić się, że z pozoru proste rozwiązania są bardzo skomplikowane, niesamowicie bolesne, a to wszystko, co poszukujesz, w czym szukasz spełnienia na zewnątrz, jest w tobie. To jest miłość serca. Jedyna prawdziwa wibracja, której potrzebujesz i którą ty sam tylko możesz dać sobie.

Marihuana jest rośliną pomocną. Niesie wiele darów dla człowieka. Daje nauki, jakich on na ten moment szuka, ale też ma wibracje uzdrawiające. Niewielu jednak z nich korzysta, bo to co jest jej bogactwem, człowiek jako istota z zamkniętym sercem nie była w stanie przyjąć. Jako istoty światła, wysokiej budzącej się wibracji w was, jesteście w stanie przeniknąć siebie wibracją każdej rośliny i spożyć ją, bez potrzeby zażywania. Narkotyczny eliksir, który daje złudną euforię, możecie w prostocie serce odnaleźć w każdej chwili dnia codziennego, radując się ekstazą miłości, którą tworzycie i kumulujecie w sobie. Wszystko to posiadasz Marku, masz to w sobie, teraz w tym połączeniu Twego serca z boskim sercem to czujesz. Jest to eliksir, jest to złoto, po które tutaj przybyłeś jako istota kosmiczna, którego ślad pozostał w zapisach ludzkich, że przybyliście po złoto. Teraz sam doświadczasz człowieczeństwa. Chciałeś poznać tą tajemnicę jak i przekształcić samego siebie, wznosząc się w darach, które podeptałeś w innych istotach. Jako potężna istota kosmiczna przyjąłeś trudny etap, wycinek doświadczeń i poprzez wiele wcieleń radziłeś sobie na swój sposób z tymi doświadczeniami. Budzi się twoje serce i wiele nauk możesz uwolnić przetwarzając je na bogactwo. Możesz podnieść swoją moc seksualną i oczyścić ją z iluzji doświadczenia, jaki dały ci narkotyki i palenie tytoniu. Dary te są ci potrzebne tylko dopóki nie dajesz sobie miłości, dopóki w swoim sercu nie odczuwasz, że ty sam ją tworzysz. To wielka ekstaza, w jaką możesz podążyć, a moc, jaką odczujesz da ci odczucie twego ducha w ciele, da ci wzniesienie życiodajnych energii, złotej barwy. To energie mocy seksualnej, które doświadczając człowieka, możesz podnieść w sobie i odczuć w tej mocy globalną przemianę, metamorfozę, jaką doświadcza cała populacja Dzieci Ziemi.

Prawdą miłości twego serca, odczuj połączenia z rośliną narkotyczną, którą przyjąłeś, a złotym sercem możesz tej istocie która doświadcza rośliny podziękować za doświadczenia, odczuć, że już ich nie potrzebujesz, że jej pomoc przeobrażasz teraz na wzniesienie. Jej darów jest wiele, ale dopiero poprzez serce przyjmujesz je właściwie. Budzi się miłość w tobie, w każdej cząstce duszy i energie zamykające dostęp, zamykające połączenie z sercem, odchodzą. Skupiasz się tam, bo odsłaniają ci się mroki, których nie chciałeś widzieć, nauki które chciałeś pominąć. Odsłaniają ci się czarne przestrzenie, w których zagubiłeś się w człowieczeństwie.

Teraz kochasz, odczuwasz miłość, jednasz się z wszystkimi istotami, które skrzywdziłeś. Twoje serce przenika gorąco, a cale ciało mrowienie oczyszczającego przepływu wszechmiłości. Kochasz każdego, kto tobie dał mocne nauki, a świadomość, że w swoim sercu dotarłeś do przyczyn, że byłeś na nie gotowy, daje ci uwolnienie z lekcji. Tak wchodzisz w nowy etap świadomej kreacji swego życia. W tym etapie czujesz, że nie potrzebujesz zamienników, substytutów, złudnych używek. Czujesz, że szczęście jest w tobie. Łącz się Marku z miłością Twego serca. Odczuj przypływ jedności tej miłości. W tym przepływie odczuj, że to Ty decydujesz o każdej nauce, której doświadczasz, którą sobie dajesz i jak długo chcesz nią się delektować. Gotowy jesteś na przebudzenie, na to spotkanie i nową drogę Twego własnego Serca, Twej duszy. Docierasz do sedna wielu nauk, do przestrzeni w twoim sercu, zamurowanych dotąd, bo szukałeś w nierzeczywistym świecie hologramu, zamiast prosto w sobie samym.

Marihuana jest wibracją boską. Obieraliście ją często jako zło, jako narzędzie Szatana, a tym samym tworzyliście przestrzeń na czarne nauki, które takie istoty wam przynosiły, których potrzebowaliście, aby odnaleźć miłość prawdziwię. Stwarzała wam takie wibracje, jakie kreował wam świat ego, na które się kierowaliście. Ta roślina budzi się wraz z wami. Następuje pojednanie. Wdzięczność dla tej istoty powoduje, że jej walory tak jak dary człowieka, zmieniają się. Dostępna jest dla was inna skala jej talentów, bo zaczynacie dojrzewać, wznosicie się w inne wibracje i możecie odnajdować nowe dary, które ona niesie dla Dzieci Ziemi.

Pokochanie doświadczeń zażywania narkotyków jest prostym sposobem wyjścia z zagubienia, z ucieczki, jaką próbujecie odnaleźć w halucygennym świecie, które one wam dają. Podążenie w głąb serca daje każdemu niezmierzone bogactwo doznań zgłębiania światów, o jakich dosłownie wam się nie śniło. Tak wielkie możliwości ma człowiek, jest tak bogatą istotą, a jakże często szukał doznań, radości w działce dającej iluzję szczęścia. To jednak szczęście warunkowe, które zamykało, cofało w nauce tych, którzy przyjęli je za autentyczne. Ciało wasze pogardzane takim spożyciem miało was boleśnie nauczyć i naprowadzić na jedyny środek uniwersalny, jakim jest miłość. Ona nie jest chora. Nie potrzebuje czegokolwiek, aby podnieść swoją moc. Moc miłości jest najpotężniejsza, a kierowanie się na nią, daje krok po kroku zaliczenie własnych lekcji. Wielu szukało obejścia i spełnienia w nierzeczywistym świecie lub wzniesienia w światach, które utożsamialiście ze szczęściem. Było to możliwe, bo zapomnieliście prawdziwego smaku, prawdziwej rozkoszy, jaką dać może tylko miłość serca.

KOCHAM WAS

 

Przekaz z dnia 15.01.2015r.

Ukochani!

Odczujcie doskonałość, którą jesteście. Zobaczcie piękno, którego przejawem staliście się w przestrzeni Ziemi. Obszar doświadczeń, w jakich zaistnieliście można nazwać Boską Miarą, proporcją wyrażoną tchnieniem miłości w Was samych i we wszystkim, co Was otacza.

Prawdą kosmicznych istot dostaliście ciąg Fibonacciego i posługujecie się precyzją schematów, w które ten ciąg w Was wprowadza. Ukształtowanie siebie według liczb i ram, które one dają nie jest jednak złotą proporcją, którą wyraża Wasze serce jako serce Stwórcy, którym jesteście. Różnica jest subtelna, a niedokładność nikła i na pozór kupujecie zrozumienie boskości opartej w liczbach. Na wielu etapach jest to pomocne, bo daje zrozumienie otaczającego Was świata poprzez umysł ludzkiego ciała otwarty w ciele niewolnika, dla którego dano jego namiastkę, aby się nie wydostał z zależności, z podporządkowania pod inne światy.

Przybliża się wielkie przebudzenie całej populacji planety, tak ludzi, zwierząt, roślin, jako całej świadomości Dzieci Ziemi. Jesteście jej esencją i w doświadczeniu swego etapu przyjmujecie ogrom odpowiedzialności za wybory, których dokonujecie. Prawda złotej proporcji przeniknięta do Was poprzez liczby daje Wam jednak światy oparte na logice, inżynierii oraz zagubienia tych światów, które to same zgubiły miłość serca. Rozpoczęcie rozumienia Złotej Proporcji odnajdzie najpierw we własnym boskim sercu, a dopiero podążcie i odnajdziecie inne przełożenie, niż daje Wam ego-świadomość na świat cyfr. Tak unikacie zagubienia się w podsuniętej Wam ścieżce, która ma Was zapisać do innych światów, którą ma Wam ukraść własną drogę boskiej intuicji, której przeciwwagą jest rozumienie umysłem. Im bardziej rozwijacie umysł przepełniając go pojmowaniem poprzez logikę i naukę, tym bardziej oddalacie się od Waszego właściwego umysłu funkcjonującego odmiennie od logiki człowieka stworzonego na podobieństwo istoty kosmicznej, ale z umysłem uwarunkowanym, dającym mikro świadomość niewolnika.

Budzicie się. Weszliście w wielki etap przebudzenia. Czujecie jego energię i nową częstotliwość wynikającą z budzącej się Cząstki Boskiej w każdym z Was. Jesteście tajemnicą dla istot kosmicznych, które przybywały z wielu światów, aby tę tajemnicę posiąść. Mimo wysokiej swej inteligencji wielokroć przewyższającej Waszą miarę IQ i zdolnościom „paranormalnym”, nie udało im się rozwikłać i przejąć tego co w Was najcenniejsze. Jesteście istotami odnowicieli nowej rasy, którą utworzyło wiele istot świetlistych i w nauce testowania, egzaminu doświadczacie ciała niepozornej Istoty Człowieka. To co nazywacie Boską Proporcją, przenika cały ziemski świat i na niej oparta jest galaktyka i cały wszechświat. Ta proporcja wyraża się w Was samych, bo każdy z Was na swój sposób jest Stwórcą i odbiciem doskonałości całego wszechświata. Odchodzenie Was od natury dawało zanikanie doskonałości miar boskiej budowy i połączeń wewnątrz Waszego organizmu, jak i z wszystkimi istotami. Odbudowanie tych połączeń w boskiej proporcji daje przejście i odnowienie oraz powrót do tego, KIM JESTEŚCIE.

Uświadamiając sobie sercem, że tylko nim możecie odbudować najlepszy kształt swoich ciał wynikły ze struktur wewnątrzkomórkowych, daje Wam prawdę o swym autentycznym powrocie. Budzicie się nieuchronnie i poprzez miłość serca rekonstruujecie zależności boskiej miary w sobie i kreacjach zewnętrznego świata wypływających jednak zawsze z Was. Zagubienie Złotej Proporcji w budowie swego ciała wynikło z przyjmowania prawd innych światów. W następstwie tego rozpoczęliście budować świat swego wewnętrznego odbicia na całej planecie, bo nie potrafiliście dać boskiej proporcji w kreację wszystkiego, co stwarzacie. Nie byliście świadomi, że świat zewnętrzny stwarzacie sami. Jest on dokładnie odbiciem Waszego wewnętrznego bogactwa. Dawał on jednak prawdę o Waszym ubóstwie, o budowaniu świata umysłu niewolnika programowanego złudną podświadomością, na którą Was kierowano i wszczepionym implantem gadziego móżdżku implikującym Wam strach w oprogramowaniu ego.

Budzicie się i przenika Was nowa świadomość. Gdy budzi się w jednym z Was, budzicie się wszyscy. A w pierwszym rzędzie Ci, którzy przyjmą za swą wewnętrzną prawdę, za swe wyrażenie miłość serca. Ona przybliży w Was to przebudzenie i tak stajecie się pionierami Nowej Ziemi niosącymi prawdziwą pomoc dla innych, rzeczywistymi pracownikami światła miłości dającej Prawdę Serca. Możecie to dać każdemu w prosty sposób – poprzez wibrację serca, bo daliście tą wielką boską miłość najpierw sobie.

Przybliża się wielki dzień zaistnienia na Waszym firmamencie drugiego Słońca. To etap wstrząsu pobudzającego Waszą świadomość i gwałtowne przejście na inną częstotliwość w której zrozumiałe staje się niemal, czy dosłownie wszystko. Kochając siebie, dając sobie miłość odczuwacie siebie jako doskonałych, a doskonałość wyraża się w zapisie Boskiej Miary nazywanej złota proporcją.

Pokochajcie świadome przeniknięcie się miłością i odczujcie, że ona niesie w sercu każdego z Was, jak i w całej jedności informację i odczucie doskonałości, niczym nieograniczonej. Kochaliście cyfry, wmówiono Wam ze świat cyfr tworzy Wasz świat, jest najważniejszy. Wpajano Wam, że matematyka jest matką wszystkich nauk. Ja jednak  mówię Wam, iż to jest prawda, ale świata wielkiej inteligencji, inżynierii, który Was przejął, dał ciała i daje Wam edukację, stwarzając z Was dalej niewolnika kolejnej teraz Nowej Ery. Rozwijaliście swój umysł, utożsamiając go z własnym rozwojem, a nie zauważaliście wielkiej ograniczoności ślepej uliczki w jaką dawaliście się prowadzić.

Budzicie się, wzrasta wibracja serca i ona otwiera świat nieskończonej doskonałości, w której odczuwacie, że daleko wykraczacie poza światy, które chciały Was zatrzymać. Jesteście wysoko wibracyjnym światłem wielowymiarowych częstotliwości i tylko przyszliście zgłębić świat mroków. Teraz kochacie świat waszych bogów, demonicznych istot, które zabłysnęły w Waszych umysłach, w których kupiliście nadludzkie ich możliwości i inteligencję, którą Wam zabłysnęły. Kochając miłością serca dary tych doświadczeń, uwalniacie świat swoich nauczycieli i wychodzicie z więzienia, tak genialnego, że nie zdawaliście sobie sprawy, że więźniami jesteście, że pracujecie dla innych, że złudne prawdy nie są Wam potrzebne, a wręcz Was ograniczają, bo nie odnajdujecie własnej drogi.

Złota proporcja nie jest tajemnicą i nie potrzebujecie jej mierzyć liczbami, bo boskości nie jest w stanie nic opisać. Kierując się jednak na serce, odnajdziecie zależności w miłości i tak wychodzicie z języka programisty w waszej świadomości. Jest to absolutnie konieczne, aby przejść na wyrażenie siebie, tego kim jesteście, a uwalniają się z Was kody, programy stwarzające z Was samych wielki program zapewniający pasożytniczy byt dla wielu światów. Istota którą jesteście odczuwa już swoją potęgę, odczuwa doskonałość w każdej istocie, bo kocha siebie, kocha tym samym każdego kogo spotyka i wszystko, co ją otacza. To przebudzenie niesie wielką odpowiedzialność, bo otwierają się zadania do których stajecie się gotowi, kończąc wielką edukacje na Matce Ziemi. Przybliżyliście w niej sobie miłość, w doświadczeniu wielkiego zapomnienia, którego doświadczyliście. Już czujecie że jesteście nią, jesteście wszystkim. Jesteście bardzo potężnymi istotami gotowymi stwarzać nowe światy, nowe rzeczywistości.

Pokochajcie odpowiedzialność, jaką niosą powracające dary, talenty przepełniające Wasze serca. Złota proporcja jest jedną nich i całością wszystkich darów, bo wewnątrz Was, w waszym duchu według niej wszystko jest ułożone i zmierzone. Stajecie się wyrażeniem waszego ducha w ciele człowieka, wchodzicie w etap w którym znika wasza dusza, bo znika rozdzielność. Im bardziej kierujecie się na miłość serca, proporcja boska staje się wyrażeniem, każdej kreacji którą dokonujecie. Dziwiliście się że świat na zewnętrzny, który stworzyliście, był tak ubogi, a nie zauważaliście dysharmonii, bo boskiej proporcji szukaliście w liczbach, szukaliście w matematyce.

Dawały Wam ją istoty kosmiczne z czystą premedytacją, abyście podążyli w ich świat, abyście oddalili swoje budzenie, bo nie mogły rozgryźć tajemnicy boskiej cząstki zawartej w Was opartej również na złotej proporcji.

Kocham Was.

 

MOJE KSIĄŻKI

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

BOSKA SEKSUALNOŚĆ

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU

POLECANI AUTORZY

Kurt Topperwein
- "Co choroba mówi o tobie"
Lise Bourbeau
- "Twoje ciało mówi pokochaj siebie"
Thorwald Dethlefsen
Ruediger Dahlke

- "Choroba Twoim przyjacielem"
Dorota Danielewicz
- "Berlin. Przewodnik po duszy miasta"