Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





SKALA BOVISA

O MIKSOWANIU LUDZKIEJ  ŚWIADOMOŚCI

Przesłanie Serca z dnia 08.12.2017r.

Kochany! Budzimy się jako Bogowie, a naprawdę powracamy do ukradzionej nam świadomości. Oddaliśmy ją własną wolą, którą podały nam Gadzie Światy przedstawiające się nam „bogiem” jako prawo, abyśmy sami gubili siebie, aby oni mieli czyste ręce, że podawali nam tylko to – co chcieliśmy.

Kochany! Wahadełko było cenną protezą w poruszaniu się w czarnym świecie, ale ich energią, miarą i skalą, w której dałeś się zapisać. Sam dostrzeż prawdę, że nie wejdziesz do Nowego Świata ze starą energią,jako inwalida, bo tak przeczysz doskonałości, którą jesteś i zapisujesz się niewinnie jednak w Starej Czarnej rzeczywistości Świata Śmierci.

Bóg w Tobie to doskonałość, a przeczysz temu, że to astralne Demony mają dawać Ci pomoc w zamian za żywnościowe energetyczne racje. Tak zatrzymujesz przemianę i obarczasz naszą świadomość zbiorową iluzją jaka zasnuwa nas wszystkich. A masz z tego wyjść, z prawd podanych Ci przez umysł i programy w świecie Matriksa.

Ukochany! Miłość do Czarnych Bogów pozwala Ci być wolnym, bo znika w Tobie poczucie strachu – dlatego wychodzisz z potrzeby takich doświadczeń. Nie lękasz się już prawdy o sobie, że to Ty stworzyłeś te światy i tylko Ty możesz z nich wyjść prawdziwie.

 Cię – Grzesiu

Przesłanie z Serca, dnia 27.12.2015r

Ukochani! Nastał Nowy Świat. Żyjecie w Nowej Ziemi, w której przekroczyliśmy punkt krytyczny w przebudzeniu naszej świadomości. Ona weszła na inny poziom, a prosto wchodząc w serce odczuwasz, że Twoja świadomość wzrasta.

Ukochani! Otwarcie drzwi do nowego wymiaru stoi otworem lecz to czy zechcesz wejść Ty – jest Twoim wyborem, między światem umysłu wprowadzającym Cię w ego-świadomość ludzkiego świata lub boską świadomością, do której masz dostęp poprzez serce.

Kochany! Mówisz, że kochasz, że posługujesz się sercem, ale zaprzeczasz temu, kiedy jeszcze sięgasz po wahadełko, będące protezą starego świata, wspomagającego wybory Twego umysłu. Potrzebowałeś tego, bo ograniczony umysł, wszczepiony człowiekowi nie dawał mu wglądów w percepcję innych przenikających Ziemię światów. Doświadczaliście tego nie zdając sobie sprawy, że krok po kroku chętne do pomocy zewnętrzne energie astralnych światów, stawały się opętaniem, które czyniliście sobie w majestacie „nauki”, którą szumnie nazwaliście radiestezją.

Proceder ten był popularyzowany przez kościoły i ezoterykę aby podpinanać adeptów pod podsuwanych opiekunów i uczynić syndrom bezradnego niewolnika, który ma mieć swojego przewodnika i jest przez przyjmowane światy wielokroć chipowany. Astralne światy wygłodniałych stworów, których wygląd przechodzi ludzkie pojęcie, zgłaszał Wam się i chętnie poruszał, kiwając wahadełkiem i udzielając sprytnych lekcji, zgodnie z potrzebami wypływającymi z ego. Kiedy bardziej podążaliście w ezoteryczne poszukiwania, przejmowały Was coraz silniejsze Demony i przedstawiały się, że są Waszymi Aniołami lub nawet Bogiem lub innym znanym bytem, którego zaufanie naiwnie kupicie. Mówiliście że to przedłużenie serca, ale mając je zamknięte, po sznureczku biegła energia bytów czerpiących waszą energetykę w zamian za złudną pomoc, którą rzekomo dawały.

Ukochani! Potrzebowaliście tych lekcji i były one darem minionego świata, etapem bolesnej edukacji, gdzie oddawaliście swoją energetykę dla tych światów, dosłownie wszystkie życiodajne energie. Świat Reptilian patronujący naukom na Ziemi przejmował tych, którzy stawali się ezoterycznymi czy religijnymi nauczycielami, aby efektywnie zarządzać za przewodnictwem „wybranych” pasterzy całą Ludzką Rasą jak stadem baranów. Naigrawali się z człowieczeństwa, bo nie rodziliście szans pomyślnej edukacji, którą boleśnie Wam podawali. Mówiliście, że „góra” Wam mówi i przyjmowaliście channelingi, do których etap wahadełka był początkiem wabienia istot, które krok po kroku przejmowały Waszą świadomość i tak niestety zamykano ludzkie serce.

Pokażcie, choć jednego z Was, kto pozostał na starym etapie pośrednictwa astralnych i demonicznych światów i ma otwarte serce? Oprzytomniejcie, bo wszystko to, co szukaliście w zewnętrznych energiach, w zewnętrznej informacji, macie w sercu, każdą wiedzę i rozkwit, każdego talentu.

Kochani! Jesteście doskonali, a etap wahadełka zatrzymywał Was jednak w epoce kamienia łupanego i był świadomym opętaniem siebie przez energie, o których nie mieliście pojęcia. Dyktowały Wam te istoty teorie o liniach geotermalnych, o ciekach wodnych, a przyjmując ich prawdy, wyrzekaliście się własnej mądrości, bo sercem każdego z Was poprawiać mmożecie natychmiast energetykę. To jest jedyny odpromiennik, jakiego potrzebujecie. Zbędne jest uwierzenie w zewnętrzne prawdy, a pomocą staje się powracające uwierzenie w siebie.

Kochani! Prowadziliście odczyty channelingowe, nie zdając sobie sprawy, że tak utrwalaliście podłączenia, jakimi stawały się te spirytystyczne seanse. Broniliście się, że dawały Wam prawdę, a ja jednak mówię Wam, że całą prawdę macie w swoim sercu. Pokochanie siebie jest czynnością, która eliminuje potrzebę uzależnienia siebie od kikuta, który czyni z Ciebie kalekę, zamiast Ci pomagać utrwala Twoje kalectwo. Zachwycasz się energiami, do których masz dostęp, a jest to tylko pożywką dla Twego ego, bo nie zaliczając lekcji świadomie w niej pozostając, zamykasz się w ograniczeniu, bo te energie Cię jednak wchłaniają i blednie Twoje światło.

Przypatrzcie się sobie, jak uboga stawała Wasza energetyka, bo wiele żarłocznych bytów, bardzo chciało wam pomagać i wkupić się w łaski, dając pomoc, wzbudzającą zaufanie. W konsekwencji jednak, żyliście krócej i pozbawieni życiodajnych energii zasypywaliście siebie chorobami, bo dusza pokazywała każdego nieszczerości, w jakich pozostaje.

Ukochani! JAM JESTEM to Bóg w Tobie, to Miłość, którą możesz uwolnić się od energii, którym powierzałeś kręcenie kawałkiem metalu, zapraszając je tak do swego życia, a one zamykały Ci serce, bo niosły czarną zawiesinę zewnętrznego świata, w którym szukałeś rozwiązań. Miłość do siebie jest wszystkim czego potrzebujesz i tak wzrasta Twoja świadomość, w której odczuwasz, że wiesz wszystko, czego potrzebujesz do życia i spełniania siebie. Nie pozwalasz wówczas okradać siebie z energii seksualnej, którą podpinałeś się do nieznanych Tobie światów, bo naiwnie myślałeś, że one ofiarowały Ci swoją zbawczą pomoc.

Kochany! Pokochaj dar tej nauki i odczuj, że pozwalając okradać siebie, karmiąc swoją energią innych, naprawdę okradałeś też te istoty z godności, nie pozwalając im żyć na własny koszt. Karmiłeś niezliczone Byty, tucząc je zaproszeniem do  wirowania twego wahadełka czy różczki. Podłączając je pod swoją energię seksualną tym samym spadała Twoja boska świadomość i nie widziałeś tego ludzkim umysłem. Pozostając w tych lekcjach, zacietrzewiając się, że jest to pomoc, ograniczałeś siebie, nie zaliczałeś lekcji, pozostając ciągle na tym samym etapie, a to dawało upoważnienie tym światom do całkowitego przejęcia Ciebie, rozpoczynając od zamykania Twego serca, a potem do wyprowadzenia Twojej duszy. I tak oto Radiestezja jako proceder – stał się nurtem nowej religii, jaką podano Dzieciom Ziemi.

Radiestezja w Starej Ziemi Świata Śmierci była jednym z wykładanych tu przedmiotów, gdzie światy będące na niższych etapach rozwoju wykorzystały zagubienie ludzi i uzurpowały sobie prawo kształcenia doskonałych  Boskich Dzieci, przybyłych na wielki egzamin i doświadczenie przebudzenia na Matce Ziemi. Wahadełko było klamką i świadomym zaproszeniem do wejścia do innych światów, w których skwapliwie Was witano. Mówili Wam nawet, że są Waszymi wzniesionymi mistrzami lub przybyszami ze świetlistych światów, niosącymi Wam pomoc i zbawienie.

Ukochany! Ja jednak mówię Ci, że tkwiłeś w iluzji, ale najważniejsze jest jednak to, co wybierzesz Ty. Jedyna prawda to ta, którą Ty masz w sercu i te istoty boleśnie próbowały Ciebie tego nauczyć.

Dziękując za to wdzięcznością serca, zaliczacie swoje nauki i pozwalacie im się spełnić na nowych ścieżkach wielkiego przebudzenia świadomości w całym wszechświecie. Pozostając w nauce, wybierasz stary świat i przywiązanie, jakie niewinnie czynisz do Demonów przebiegle próbujących uczyć ciągle Dzieci Ziemi, a naprawdę grających o złotą energetykę, od której ich uzależniły.

Kochany! Myślisz, że to nieszkodliwe, że to niewinne zajęcie, bo ono Ci pomogło. Pokochaj jednak prawdę, odnajdując ją w swoim sercu, a sam dostrzeżesz różnicę między świadomością Ci podawaną, a tą, którą czerpiesz ze swego serca, samodzielnie rozpakowując potężny swój potencjał. Demony Radiestezji miały za zadanie odciągnąć Cię od serca i w sposób subtelny wprowadzić w piękno oferowanych demonicznych światów. Przyjmując ich prawdy tworzyliście jednak metodycznie podsuwany subtelnie ich świat, ich metodologię, zakładając sobie i utrwalając nieuchronnie stare więzienie.

Skale astralne podane Wam poprzez opętanych astralnym światem były okradaniem adeptów poszukujących duchowości nie tylko z energii, ale i obrazowości. Niosły w pamięci swoich obrazów kody zamykające boskie serce w Istocie Ludzkiej i prawdy przyjęcia ich władczego lenna.
Kochani! Przyjrzyjcie się sobie w nowym etapie, że jesteście zdrowi i doskonali, a wahadełko było jednak protezą starego, chorego świata. Wychodząc z niego pozostawisz je i uśmiechniesz się na żenadę nauki, którą przedłużałeś, pozostając i uzależniając się od tych lekcji. Protezy nie są potrzebne Ci w Nowym Świecie, bo jesteś doskonały i najwyższa pora, żebyś oprzytomniał.

Podziękuj jednak Demonom starej Ziemi, jeśli sięgałeś po pomoc radiestezji, rozlicz się z bytami tego czarnego astralnego obszaru. Miłość do wszystkich i wszystkiego jest szeroką bramą, poprzez którą może przejść każdy, dostrzegając jednak prawdę co miłością nie było. Zobaczysz tę bramę, kiedy zdejmiesz z siebie świadome opętanie, poprzez energie, których doświadczenie świadomie przyjąłeś.

Kochany! Budzi się Nowy Świat, wzrasta świadomość w każdej Istocie Ziemi, ale to czy zechcesz przebudzić się Ty, jest Twoim wyborem, między kochaniem siebie sercem, swojej doskonałości, a prawdami, których szukasz na zewnątrz.

Kocham Cię – Grzesiu.

 KARNAK

Przesłanie z dnia 19.04.2013

Ukochani,
Czas wyjawiania prawdy trwa, dostajecie kolejne odsłony w tematach, które niewielu z Was w naukach ziemskich odnalazło, mimo że się z nimi zetknęło. Istota Karnak jest potężną istotą świata demonicznego pasożytującą na naiwności Boskich Dzieci, które na dodatek zagubiły swą uważność i rozumność.

Kochani, dar tej istoty dla Was, to nauka, że kiedy Dziecko Boskie powierza się nieznanej sobie energii, oddając się jej pieczy, jej wyrokowaniu, wręcz jej stanowieniu za Was. Droga nauk bolesnych może prowadzić poprzez używanie kawałka metalu lub innego materiału jako protezy pomagającej odnaleźć zagubione dary jasnoczucia, czy jasnowidzenia. Kiedy jednak kawałek metalu wiążecie z imieniem potężnej istoty, przyzywacie tym samym jej moce jako swoją pomoc.

Kochani, nie ma niczego za darmo, jeśli zapominacie o mocy jakie każdy ma w swym sercu i prosicie o wsparcie, o odczyt inną istotę, nieroztropnością swoją spajając ją z wahadełkiem, sami zbieracie co zasieliście. Bardzo pomagają Wam te kosmiczne istoty, gdyż tym samym dajecie upoważnienie, otwarcie swojej energetyki, płacąc obficie za dość jasne postawienie Wam sprawy. Istoty te, czy to Karnak, Izis, czy Reiki, na swój sposób bardzo Wam pomagają, a gubi Was wasza nieświadomość, iż znacznie więcej tracicie. Stajecie się samoczynnie “ludzką dojną krową” wystawiającą siebie i często swoją rodzinę na niekończący się udój. Dar tej nauki tak bardzo Was przenika, jest jak mariaż wiążący często na wiele wcieleń.

Kochani! Tracicie to, co macie najcenniejsze, na ironię wtedy, kiedy szukacie tego wszystkiego, co macie w sobie w obfitości. Rujnujecie, dewastujecie swoją energetykę, zamiast ją ukierunkować na swój samorozwój. Nie obracajcie jednak niczego w strach, a danie godności, wdzięczności i miłości dla tych istot daje oczyszczenie z zagubienia, a tym istotom spełnienie za dar nauki dla Was. Kochając pomoc wahadełka jako kawałka tworzywa na sznurku gdzie prosto możecie czynić pomoc sobie bez przyzywania imion istot przejmujących tok waszego poruszania w szczególności przy nieuporządkowanym wnętrzu swoim.

Kocham Was

 

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT



Możesz też wpłacić darowiznę używając serwisu PayPal:


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie

Spotkanie w Żyrardowie

Turawa

Spotkanie w Konarach

Spotkanie w Błoniu