Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





Przesłanie z dnia 01.10.2014 r.

Ukochani. Przemiany Ziemi to zmiana starej rzeczywistości na nową i kiedy próbujecie pozostawać w starej, tym samym uniemożliwiacie sobie otwarcie nowego świata w sobie.

Zaślubiny w starym świecie wyglądały tak jak wasza świadomość ukształtowana religiami, wprowadzanymi wam obyczajami ukształtowała ich obraz w waszym postrzeganiu. Wyryliście sobie, że ma być to rytuał i ma być on główną ozdobą, pięknem zewnętrznego świata. Tak bardzo skrzętnie przyozdabiacie siebie i każdą czynność ceremonii, aby nie widzieć tego, co jednak często chcecie ukryć.

Pokochajcie spojrzenie sercem na to wszystko co dotąd widzieliście umysłem i dla niego tworzyliście obrazy piękna tej rytualnej ceremonii. Wykrzywienia starego świata stały się normą, bo te rytuały przenikają w amoku waszą zbiorową świadomość. Każda dziewczyna jest przekodowana czystością białej sukni, bo łatwo ukryć pod nią to wszystko, czego nie chce dojrzeć, a jednak czystość jest podstawą przymierza miłości, które dwoje ludzi, boskich istot dokonuje. Moment kluczowy zmian w waszej świadomości to rozpuszczenie kodów, przekonań starego świata, aby w tej czystej obopólnie dziewiczości stanąć do odpowiedzialnego zadania jakim jest Dar Macierzyństwa, dar stworzenia nowego życia.

Ukochani. W starym świecie pieczętowaliście swoje dusze celebracją krwi i jedzenia ciała, energii kościoła zwanej „Chrystusem”. Potrzebowaliście doświadczyć zniewolenia i te zniewolenie przyjmowaliście w demonicznej formie zamieniając miłość na przysięgę, która w tym samym momencie jej zaprzeczała, i to cierpienie stawało się prawdą waszych związków. Tak gubiliście siebie, bo zamknięte mieliście serca, a amok zauroczenia umysłu myliliście z Miłością Serca, która jest piękna, czysta i bezwarunkowa i sięga daleko dalej niż doznania ciał na których poziomie zatrzymujecie się.

Ukochani, prawda nowych związków to prawda wypływająca z serca, w którym najpierw pokochaliście siebie, aby stać się gotowym do Przymierza Miłości jakim jest Dar Partnerstwa. Tu już nie szukacie dopełnienia miłości na zewnątrz, bo czujecie, że nie macie braków, że jesteście doskonali, że kobieta i mężczyzna jest w każdym z Was, że to kim jesteście to Miłość.

Odczujcie Nową Ziemię i siebie, że zaistniejecie w niej, kiedy oczyszczacie stare przysięgi, kiedy przetworzycie je w sercu na czystość Boskiego Partnerstwa. Tak oczyszczeni dopiero jesteście gotowi do stworzenia potomstwa, do sprowadzenia duszy dziecka, dosłownie jako Bogowie. Ta dusza przyjdzie do Was, jeszcze zanim w czystości swoich ciał fizycznie ją poczniecie.

Uwierzyliście iluzji, że ktoś za Was zmyje grzechy, a dokonać oczyszczenia możecie tylko sami, aby nie istnieć w błędnym kole TELEGONII i wychowywać dzieci w sztafecie swoich poprzednich partnerów i partnerek. Nie chcecie tego widzieć, bo Wasza mentalność jest tak głęboko programowana na seksualność poprzez zbiorową świadomość, telewizję, czy demoniczny przekaz tantry. Amok alkoholowy to rytuał z Szatanem, Lucyferem i innymi panami tego świata, abyście jego kodami i informacją, którą niesie jego energia przypieczętowali pakt, który zawarliście. Zgubienie miłości przez Boskie Dzieci, które z niej przyszły stało się przyczyną upadku rasy, której doświadczacie. Czekacie na przemiany, a tymczasem jedyna zmiana jest wewnątrz każdego.

Wejrzyjcie w swoje serca, odczujcie piękno siebie i dokonajcie wyboru świata, w którym chcecie doświadczać. Tu odczujecie co jest dla Was ważne, czy sztuczna oprawa weselno-rytualna, czy piękno przeżycia wewnętrznego, jakiego możecie doświadczać w Nowej Ziemi. Zaproście każdego, kto zechce się wraz z wami radować prawdziwym waszym szczęściem wypływającym z serca, z jego bezwarunkowości, gdzie nikogo w żaden sposób nie wiążecie przysięgą. Tu odczujecie jakże trwałe jest takie partnerstwo. Tu poznacie prawdziwy smak Miłości Serca, nie jego namiastki jaką daje wam zaborcze ego, które wszystko chce związać, przywłaszczyć i zapieczętować, i jest zazdrosne. Krzywdy jakie czyniliście sobie pieczętując siebie symboliką kłódki zapinanej tak, aby wasz związek był nierozerwalny, były tym właśnie co tej miłości zaprzeczało, gdyż próbowaliście ją zatrzymać. Swoją moc dawaliście zewnętrznym talizmanom gubiąc resztki miłości własnego serca.

Ukochani. Nastała Nowa Ziemia, budzą się pierwsi z Was, są ledwo ocknięci, ale kierowanie się na serce daje wszystko, bo już czują, że są wszystkim. Podążanie w ten nowy świat rozpocznijcie od siebie, a potem od odbicia siebie w rodzinie, a potem odczujecie, że jednak rodziną są wszyscy. Nowy ożenek przyjmijcie jako dar serca, lecz najpierw to serce otwórzcie, dajcie tą miłość sobie, abyście mieli co dać istocie, której mówicie, że ją kochacie.

Tak prosta jest to przemiana i wewnętrzna przebudowa, a tylko trzymanie się schematów starego świata zatrzymuje Was  w tej przemianie i utrudnia odnalezienie miłości w sobie. Sprowadźcie do prostoty wasze przymierza miłości, które zawieracie i zaproście do tego ogniska każdego, kto zechce dzielić radość Nowej Ziemi i odczujcie różnicę w energii z jej podnoszenia i trwałości budowli, którą czynicie.

Kochani. Odczujcie różnicę jak zmienia się wówczas wasza percepcja seksualna, jak jest piękna i nieporównywalna z tym czym myśleliście umysłem że ten dar jest. Zobaczcie stare związki jak były kruche i chwilowe, jak w nich boleśnie się uczyliście jak deptaliście w nich godność swoją i innych, kiedy miłość zawsze jest delikatna, lecz to wy wybieracie moment, w którym miłość zechcecie dać sobie i jej doświadczać w boskich pasmach, zamiast przerabiać cierpienia starego świata.

Kocham Was – Grzesiu

Przesłanie z dnia 19.01.2016r

Ukochani. Rozmijanie się z Prawdą jest oddalaniem się od Miłości Serca, bo po to uczucie właśnie przybyliście na Ziemię, aby je poznać. Wyrażacie się ludzkim umysłem, a jego  zauroczenia, swoisty rodzaj „chemii”, utożsamiacie z miłością, którą na dodatek próbujecie definiować tym ludzkim umysłem. Pobudka Boskich Dzieci Ziemi nastąpiła. Budzicie się poprzez serca i bezcenne stają się doświadczenia poznania różnicy, czym była ułuda miłości umysłu ludzkiego, a czym jest prawdziwa Miłość Serca.

Ukochani. Paranoja obecnego momentu budzenia polega na tym, że coraz więcej ludzi mówi o sercu. Niewielu ma je natomiast otwarte, a posługiwanie się Sercem jest unikatem budzącym się w niewielkiej skali jego możliwości. Prawda Serca to nie nowa religia, a zupełnie inna przestrzeń świadomości, bo kiedy tam wchodzicie, dopiero odczuwacie różnicę emocji odchodzącego starego świata i tego co się otwiera. Przybyliście, aby je poznać, zgłębić te uczucia i doświadczyć każdego z nich. Zaliczacie lekcje, kiedy perfekcyjnie potraficie rozróżnić pełną jego skalę, wibrację danego uczucia, jego połączenie ze strachem oraz nowe przestrzenie, w które wprowadza Was tak oczyszczana i porządkowana skala ludzkich emocji. Doznania te są unikatem, bo jako człowiek doświadczacie szansy zgłębienia Czarnego świata opartego na strachu, cierpieniu i podporządkowaniu jednych pod drugich, dosłownego wampiryzmu.

Ukochani. Budzicie się i najprostsze wyciszenie myśli daje niespotykaną przebudowę Waszej świadomości, gdyż kierując się na serce po prostu otwieracie autentyczną swoją świadomość. Znika tak ułuda starego świata i ludzkie ego, które podawało swój system wierzeń, które przyjmowaliście sami, określając siebie, jako człowieka wieloma prawami. Istota, którą jesteście naprawdę, jest nieograniczona i ze wszech miar doskonała. Dostrzec to możesz w sobie wybierając drogę Prawdy Serca i tak odnajdujesz prawdę – kim jesteś. Ułuda starych lekcji wprowadziła Was jak poprzez hipnotyczny sen, w którym to robiliście wszystko, na co panowie starego świata kierowali Was programując poprzez kościoły, ezoterykę, a w końcu telewizję. Potrzebowaliście poznać czarne tło i zobaczyć, czym miłość nie jest. Wielu z Was pomyliło ją z ludzkim seksem, chełpiąc się, że uprawiacie miłość, tak jak kartofle na polu, a serca były przepełnione zgnilizną i takie stawało się Wasze życie i tym raczyliście partnera. Poznaliście prawdę, „co wewnątrz to na zewnątrz” i teraz jesteście świadomi, że zmiany wypływają tylko z Was samych i tak w prostocie serca znika ułuda oczekiwań, że zmieni się świat wokół Ciebie i otoczy Cię sama sielanka życia. Wielu z Was mówi o duchowości, o świadomości w sercu, a zaprzeczacie temu, kiedy poszukujecie miłości na zewnątrz, kiedy prawdziwie nie dajecie jej sobie sami.

Kochani. Spotykacie swego partnera, swoja wybrankę, mówicie, że się kochacie, ale zaprzeczacie temu, kiedy chcecie ugruntować czystość tego ożenku, demonicznym rytuałem, czarną przysięgą, bo to wszystko zaprzecza bezwarunkowości prawdziwej miłości płynącej z serc. Nie widzicie tego, bo macie zamknięte swe serce, a zauroczenie wypływa z ego, z chęci posiadania lub potrzeby dopełnienia siebie miłością lub brakiem zaspokojenia popędu seksu.

Spójrzcie prawdzie w oczy, bo naprawdę prowadzicie tam siebie, aby okradać się z godności i energii seksualnej, którą kradniecie sobie, a nie jesteście gotowi na prawdziwe wzniesienie poprzez połączenie Waszych duchów. Otwieracie tak sobie bolesne lekcje, trwacie w nich, a w momencie budzenia się Waszej intuicji, dziwicie się, że te lekcje nie chcą przeminąć i wydają się niespotykanie syzyfowe.

Ukochani. Zapomnieliście, że to wszystko, co przyjęliście, zapieczętowaliście demonicznym obrzędem okultyzmu, celebrowanym toczeniem krwi Waszego brata Jezusa. Dla wielu z Was było to mało. Nie byliście pewni swej miłości, dlatego podążyliście odbyć rytuał zapięcia Waszego związku, zimną żelazną kłódką, a teraz dziwicie się, że czujecie się jak w potrzasku, że nie kochacie swojego partnera, a rozstanie się z więzieniem, w jakie weszliście wydaje się niemożliwe. Może zapomnieliście już o kłódce, której nauki iluzji – tradycji starego świata dały Wam program więzienia i tak przekreśliliście szansę Waszego pięknego spotkania i przerodzenia go w czystą Miłość Serca.

Ukochani. Jesteście Bogami, jesteście czystą Miłością, nieskończoną i nieskazitelnie piękną. Odnajdujesz to w sercu, kiedy tę miłość rozpoczynasz dawać sobie i dopiero stajesz się gotowy/gotowa do partnerstwa, jako dosłownego połączenia dusz, ducha i ciała. Jest to najpiękniejsze doznanie prowadzące do zakończenia nauk człowieczeństwa, bo kiedy tak łączycie się w doświadczeniu, poprzez Miłość Serca, znika rozdzielenie na kobietę i mężczyznę, a stajecie się jednym wyrażeniem miłości. Taka miłość jest wyczuwalna z daleka i naprawdę na obecną chwilę jest niemal niespotykana.

Może doświadczałaś, czy doświadczałeś tego przebłysków, ale jednak pełne spełnienie siebie w takim partnerstwie jest końcem tej rzeczywistości, bo jest przejawieniem się Bogów w ludzkim ciele. Taką niespotykaną moc ma Miłość Serca i kiedy z taką czystością obdarowujecie siebie miłością, otwieracie niespotykanie stwórczą moc bogów, której bały się kosmiczne światy, dlatego kierowały Was na rozdzielenia, na degradację kobiety, a czynienie z mężczyzny okrutnego wojownika.

Kochani. Pobudka nastąpiła i jest ona niezwykle prosta, bo kierując się na serce z łatwością dostrzeżesz piękno odchodzącego świata, ale swoje energie wzniesiesz w przestrzeń tworzenia nowej rzeczywistości, wypływającej z miłości serca, kochającej dosłownie wszystko i wszystkich. Taka miłość dla umysłu jest nie do przyjęcia, dlatego ten umysł potrzebował kłódek do wzmocnienia wątpliwej miłości, a naprawdę czyniliście kłódki na swojej świadomości, ograniczając i programując siebie, jako biorobota.

Ukochani. Oczyszczenie podświadomości jest spójne z uświadomieniem, że była to baza programowania ego – świadomości i że tego już nie potrzebujesz, to znika, kiedy wchodzisz w świadomość serca. Po prostu czujesz, że kochasz, jesteś pewna/y, że to, co dajesz, zawsze do Ciebie powraca, więc nie potrzebujesz zatrzasków demonicznego świata, zabezpieczającego Twoją miłość. Znikają chcenia, oczekiwania i poszukiwania, bo jeśli kochasz prawdziwie sercem, to taka miłość zawsze powraca, bo naprawdę doświadczasz tylko tego, co dajesz sobie. Twój partner, Twoja partnerka jest mężczyzną lub kobietą w Tobie i to Ty decydujesz czy tworzysz potwora, czy tworzysz dosłownie Boga, nieskazitelnie piękną istotę od której płynie najczystsza miłość. Naprawdę jednak ta miłość płynie od Ciebie, od miłości, którą dałeś/dałaś sobie.

Ukochana/y. Zobacz prawdę, co przykrywasz wyszukanym pięknym strojem, przepychem weselnej ceremonii, bogactwem słów i prezentów. Jedyny jednak skarb, który masz to miłość do siebie i dopiero tą miłością możesz obdarować wybrankę, wybranka. Jeśli oszukujesz siebie i pod bielą, czystością sukni chcesz przemycić mankamenty niekochania siebie, to są to jednak czarne prezenty, które powrócą do Ciebie, jeśli nie dostrzegasz w tych pięknych chwilach pułapki, KŁÓDKI, to jesteś daleka/daleki od przebudzenia prawdy i zobaczenia czym miłość jest. Budzisz się potem w morzu łez, próbujesz ratować rozpadający się związek, cierpisz, bo próbujesz w nim wytrwać luz próbować wymóc zmiany na partnerze. Może przyjęłaś prawdę srogości Czarnego Boga strachu, że to on Was połączył i dlatego masz cierpieć, boleśnie się uczyć.

Ukochani. Otwartość serca jest początkiem otwarcia boskiej świadomości i w nim z łatwością dostrzegacie pułapki Matrixa. To Ty decydujesz, czy chcesz się cieszyć miłością czy cierpieć w więzieniu, którego symbolikę zamknięcia dokonałeś osobiście z kobietą, której mówiłeś, że ją kochasz, ale potrzebowaliście wiele zewnętrznych zabezpieczeń. Dziwiliście się, że cierpicie, że nie czujecie wolności, lecz sami wybraliście takie lekcje, poniżej czystej miłości, która jest bezwarunkowa i zawsze obustronna.

Ukochani. Nowy świat nastał, ale każda chwila Twoich doświadczeń jest w Teraz i to Ty sam decydujesz o uwolnieniu siebie z więzienia. Już się nie dziwisz, że podawana Ci symbolika miała taką potężną moc, już nie kupujesz prawdy, że to tylko kłódka, a w kielichu jest wino, a nie krew Jezusa. Budząc się czujesz wdzięczność za zwiedzenie świata okultyzmu – magii – programów niewolnictwa. Znasz już różnicę, czym jest strach i cierpienie, a czym prawdziwe radowanie się życiem i bycie szczęśliwym. Jesteś tu po to, aby być szczęśliwy/a, a na tle odchodzącego czarnego świata z wielką łatwością możesz zobaczyć piękno świata miłości, którym jesteś naprawdę.

Kocham Cię – Ewa i Grzesiu

 

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa