Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





Przekaz z dnia 2 stycznia 2015 roku.

Ukochani! Prawda boskości jest w każdym z Was, jesteście nią przepełnieni. Wszystko, czego doświadczacie jest boskim darem nauki na Matce Ziemi. Nie negujcie niczego, nie dzielcie na złe i dobre, bo wszystko to jest doświadczeniem, które sami sobie dajecie, którego potrzebujecie do przybliżenia sobie boskości i doskonałości w sobie samych.

Powrót boskich wibracji przynosi zupełnie inną, wysoka częstotliwość i w niej nie jest możliwe palenie papierosów jako spuścizny po przeszłych doświadczeniach, w których to wyrażaliście pogardę do DARY ŻYCIA do Darów Ziemi – waszej Matki i daru ziemskich rodziców. Dała wam ona cudowne, doskonałe ciała, którymi one są, bo sami je wybraliście, stworzyliście własną świadomością na potrzeby obecnej lekcji. Podeptanie godności Daru Życia przejawia się tym, że szukacie zamienników, którymi chcecie wypełnić luki. Obdarowując się substytutami, które utożsamiacie z luksusem dawanym sobie, oszukując i okradając się dając niestety złudzenia. Tak dla świata manifestujecie pogardę dla najświętszego daru, jakim jest Ciało Człowieka podarowane przez Matkę Ziemię i Twoją Matkę i Ojca.

Uczynienie tego celebracją życia powodowało, że zapisuje się to Wam w niskowibracyjnej energetyce i wasza dusza wpada w cykl rytualnego odtwarzania morderczej, zabijającej czynności. Komórki Waszego ciała są nieśmiertelne, mają doskonałe łącza ze sobą, a dając im smoliste substancje połączone z tytoniem powodujecie, że gubią one tę pamięć. Utrudnia to pełnię połączenia z duszą i zamurowanie odczuwania Boskim Sercem. Dusza nie jest w stanie wyzwolić się z nałogu, aż znajdzie rozwiązanie lub aż dotrzecie do przyczyny przyjęcia zgubnego daru i tam dokonacie przemiany.

Niewielu dociera do pokładów podświadomości, progów informacji zapisującej Was w zgubnym kole nawrotów samozniszczenia siebie. Działa to tak, abyście uprzytamniali sobie, że wyjście z tego jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe. Ma to za zadanie wchłaniać Was w czarną przestrzeń. Tak jak czynią to inne środki wywołujące nałogi, czy „leki” ludzkiej nowożytnej farmacji.

Przybliżenie się do serca daje Wam motor powodujący moc przemiany, dający siłę oczyszczenia i wyjścia z „daru”, który Was pogrąża i Wasze dzieci na kolejne pokolenia i inkarnacje. Używając nałogu powodujecie, że on zapisuje się w pamięci ludzkiej genetyki i duszy, która powraca i szuka ponownie realnego przejścia poprzez to doświadczenie. Dusza chce w praktyczny, kompletny sposób zaliczyć je, aby doświadczenie zostało przetworzone wewnątrz niej.

Próbujecie nałóg ten zwalczać zamiast go pokochać i odnaleźć przyczyny mocą miłości swego serca. Niewielu z Was ma je otwarte na tyle, aby uczynić to kompleksowo, tak w duszy jak i ciele. Docieracie do różnych sposobów, ale niewielu z Was doszło do świadomości, że nałóg sam znika, kiedy posługujecie się sercem i uprzytomniacie sobie w nim, że jest on mgnieniem czarnych światów, smolistych otchłani, z których prosto właśnie wychodzicie. Chcieliście je poznać i namiastkę piekła zgotowaliście swojej duszy, dając jej powolna męczarnię, karę i uniemożliwienie pełnego połączenia się z ciałem. Dusza Wasza żyła dosłownie poza ciałem, a zasmołowane serce zatraciło zdolność jej przyjęcia miłością.

Niekochanie siebie to podstawowa przyczyna do której dotrzyjcie, a miłością rozpuście pogardę i karę, którą wymierzyliście sami sobie, odrzucając naukę budzenia boskości i uporczywe trzymanie się czarnej otchłani światów, którymi się napawacie. Sterowanie przez Matrix ma wpływ dopóki nie otworzycie serca, odczuwając, że to wy sami decydujecie o swoim uwolnieniu.

Wielu z Was czuje się osoba uduchowioną, przebudzoną, świetlistą, a wprowadzana smolista substancja daje spełnienie potrzeby doświadczania piekła. Daje kary wymierzane sobie głęboko skryte w ogłuszonej, ludzkiej świadomości. Skierowanie się na serce daje impuls do przebudzenia, bo możecie odczytać siebie ze swojej duszy i swego ducha całą informację o przyczynach swego postępowania.

Niekiedy udaje Wam się siłą woli lub z pomocą specyfików wyjść z nałogu palenia, ale nie rozwiązując przyczyn powodujecie powód, że do tego doświadczenia powracacie nawet w kolejnej inkarnacji lub podejmują się z miłości do Was rozwiązać go wasze dzieci. Perpetuum mobile trwa, bo stworzyliście sami węzeł napędzający swą doskonałość w czarnym świecie. Tworzyliście tak energie niskowibracyjne, zabijające, dające cierpienie i to w połączeniu z Waszą złocistą energią serca z boskiej cząstki daje pokarm jako żywą ofiarę z siebie dla pasożytujących na was światach. Światy te czerpią na wiele sposobów, a nikotyna jest jednym z nich. Przysposabia Was do trwania w czerni, w czeluściach barw światła Matrixa, a w ten sposób nie możecie się obudzić.

Połączcie się ze swoim sercem, ze swoją boską jaźnią i odczujcie jak potężna przenika Was moc. To moc jedności, miłości Waszych serc i każdy z Was może się nią posługiwać, czerpać bezkres informacji, a po pierwsze może oczyścić swoje własne serce, stając się pomocą dla innych, a nie czarnym ciężarem zadymiającym swą energetyką świadomość serc w innych. Mienicie się przebudzonymi, rozwijacie się duchowo, a zapominacie o podstawowej pracy, o przeobrażeniach we własnej duszy, o pełnym z nią połączeniu. Takie zagłębienie daje odnalezienie pakunków wewnątrz Was, które roztwórzcie i stańcie z prawdą swej własnej, czarnej strony, przyjmijcie ją kochając wszystko i wszystkich. To daje wejście w bezkres swego piękna i wyjście ze świata czarnego, który to papieros utożsamiał Wam. Daliście sobie przypomnienie o tym wszystkim, co głęboko zakopaliście, o nauce, którą oddalaliście przebudzenie. Nastała jednak najwyższa pora z nią się stawić.

Mówię Wam świadomością swego serca, iż do Nowej Ziemi nie ma możliwości wejścia z nieczystym sercem, z sercem, które zasnuliście czernią pogardy dla boskiego daru, jaki przyjęliście dla unikalnego doświadczenia Daru Człowieczeństwa. Jesteście Bogami i macie w sobie wszystko to, co ma całe istnienie. Miłość, która Was przepełnia jest bezkresem mocy i możliwości, które możecie czynić. Jednak doświadczenia, w których jesteście będąc człowiekiem, zatrzymują dopóty, dopóki nie odkorkujecie swej boskiej świadomości, będącej powrotem do świetlistości Waszych istot. Papieros jest gwoździem mocującym Was w czarnym świecie, choć nieraz Wam się wydaje, że on niczego nie utrudnia. Zabijanie ciała jest świadomym wymierzaniem sobie powolnej śmierci i jest cyklem, w który wpadliście jako istoty nieśmiertelne, mogące kształtować każdą komórkę, całość ciała i wszelki świat wokół Was na swoje upodobanie. Czyniąc piekło, jego symbolikę wewnątrz siebie powodujecie, że świat zewnętrzny w amoku Waszej zbiorowej świadomości staje się horrorem, który zgotowaliście dla siebie i swoich bliskich. Natomiast zmienić możecie tylko samych siebie, swoje wnętrze i jest to niezwykle proste, bo wystarczy dać sobie miłość. Ona leczy wszystko, bo sami nią jesteście. Taki świat powstaje na zewnątrz, taki darujecie innym cząstkom Boga tkwiących w doświadczeniu dłużej niż Ty. Dopóki próbujesz zmieniać na zewnątrz, tkwisz w iluzji, która jest nałogiem i praca z nią przypomina pracę z nałogiem palenia.

Podsumowując to wszystko, skierujcie się na wewnętrzne odczucie sercem. Nie ma złotych recept, bo sami jesteście złota świadomością i uświadamiając to sobie odczujecie jak proste jest wyjście z nałogu, w którym próbowaliście zatrzymać siebie w starym świecie Matrixa. Jesteście gotowi wyjść z niego, bo nie ma takiej siły, która może zatrzymać Miłość.

Miłość eksploduje w Was z mocą wszystkich połączonych żywiołów. Tak wielka siła Was przepełnia, ale impuls rozświetlenia boskiej iskry, złotej cząstki w Was należy do każdego indywidualnie. Dlatego tak wiele światów zabiega o ludzkie dusze, dając Wam strach, podsuwając lekarstwa dające choroby, podsuwając medykamenty dające nałogi, które miały Was uśpić i zatrzymać w doświadczeniu. Odczuwając strach możecie sobie uświadomić, że miłość w Was nie jest jeszcze gotowa do metamorfozy, do erupcji, która następuje w Twojej świadomości i w konsekwencji w świadomości zbiorowej.

Gra, która się toczy w otaczających światach, to gra o bezcenne Dusze Ludzkich Istot, powodujące, że te światy mogą istnieć waszym kosztem. To jednak decydujesz Ty, czy się budzisz poprzez wewnętrzną przemianę czy chociażby sięgasz po kolejnego papierosa odymiającego swoją duszę i złote światło płynące z Twego serca, odgradzając się tak od mocy Ducha.

Kocham Was – Grzesiu.

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa