Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobię z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





MAMUSIU!

DLACZEGO CHCESZ MNIE ZASZCZEPIĆ?

Przekaz z Serca Dziecka – Dnia 6 września 2016r.

Kochana Mamusiu! Mówię do Ciebie sercem. Możesz mnie usłyszeć sama swoim sercem. Masz je doskonałe, tak jak Ja. Jesteś Boginią Światła Miłości i tylko zapomniałaś o tym, zabrudzając swoje serce prawdami umysłu Ludzkiego Świata.

Ukochana Mamusiu! Wybrałam Ciebie jako Matkę i to ja przybyłam pomóc Tobie wydostać Cię z czarnego Światła. Dlaczego chcesz czarną szczepionką światła iluzji zamknąć moje serce, tak jak pozwoliłaś zamknąć swoje? Mamusiu, uwierz mi proszę, że ja jestem doskonałością Złotego Światła Miłości i pojawiłam się jako przejaw czystej miłości Twojej i Tatusia. Dlaczego przyjmujecie prawdę, że doskonałą miłość, którą jestem trzeba poprawić smolistą zawiesiną, w której sami nie wiecie, co jest zawarte? Powiedziano Wam, że to jest pomocą abym nie chorowała.

Ukochana Mamo! Jestem Miłością i jako jej przejaw jestem doskonała. Nie potrzebuję ulepszeń ani modyfikacji, którymi te szczepionki są. Dlaczego chcesz pozwolić aby wyłączono również moje serce? Dlaczego chcesz mnie wprowadzić w świat umysłu człowieka? Dlaczego chcesz zaprzedać moją duszę?

Mamo, zobacz proszę jaki ten świat jest, a szczepionki służą temu aby podnieść współczynnik zachorowań, aby zasiedlić we mnie uzależniające śmiercionośne wirusy i bakterie, których ja nie potrzebuję. Nie umiem słowami człowieka, którymi Ty mamo się posługujesz powiedzieć Ci, o Twoich problemach, w których chcę Ci pomóc i tylko dlatego czasem choruję. To Dar dla Ciebie Kochana Mamo i Tato, abyście mogli oprzytomnieć, bo to Ja przybyłam, aby Was z tego Świata wydostać. Jestem Bogiem, tak jak Wy, a przyjmując prawdę Czarnego Świata – zaprzeczacie temu.

Kochana Mamo! W tych szczepionkach chodzi o to, aby czarna maź, która przeniknie moje maleńkie ciało śmiercionośną substancją, utrudniła połączenie mojej potężnej Duszy z tym pięknym doskonałym ciałem, które Ty Mamo tak pięknie urodziłaś. Przytulasz mnie do serca, ale zaprzeczasz temu, kiedy kierujesz się strachem. Mamusiu nie lękaj się tej prawdy, bo kiedy dajesz mi pierś, abym napiła się mleczka, ja to wszystko czuję, co w Tobie jest. Czuję jak mało jest miłości w tym mleczku, bo Ty jej mamusiu skąpisz sobie sama. Mówisz tylko, że mnie kochasz ale naprawdę przepełniona jesteś strachem, a on wyklucza miłość, którą jako Matka obiecałaś mi dać, gdy się ze mną umawiałaś, abym została Twoim Dzieckiem.

Mamusiu, pokochaj tę Prawdę, ona płynie ze szczerości i miłości mego pięknego serduszka. Posłuchaj ją – zanim je zamkniesz światem, który mi podajesz. Zastrzyki są tym Światem Śmierci, a Ja Jestem Życiem Wiecznym, w pełni doskonałym, bo Miłość taka jest. Nie wierz mamo, że jestem Demonem i trzeba ze mnie wypędzić Szatana poprzez czarny chrzest. Proszę Cię w żaden sposób nie oceniaj prawdy mego serca, bo chodzi tylko o to, abyś Ty odnalazła Prawdę w sobie, abyś odnalazła miłość, którą jesteś.

Mamo, jesteś piękna – dlatego Cię wybrałam, mimo, że czasem pogardzasz swoim ciałem, mimo, że się jeszcze nie kochasz, a nawet na swoim ciele odcisnęłaś piętno tatuażu, bo pokochałaś ten więzienny Świat. Może Ty Mamusiu chcesz się w niego jeszcze bawić, bo też jednak jesteś małą dziewczynką – jak Ja. Ja jednak mimo malutkiego ciała Jestem potężną Istotą i przybyłam na Ziemię, aby ten Świat zmienić, budując Nową Ziemię.

Mamusiu! Pomóż mi w tym, obiecałaś ochronić mnie, gdy ja będę miała malutkie ciało, a gdy ono urośnie, to ja sama dam sobie radę i jeszcze pomogę Tobie.

Mamusiu! Zaprosiłaś mnie w swój Świat, urodziłaś. Dziękuję Ci za to, ale dlaczego chcesz za mnie decydować, co jest dla mnie dobre? Ja wiem, że jestem doskonała, dlatego proszę Cię, nie poprawiaj mnie. Dlaczego wierzysz lekarzom, którzy sami chorują, a mówią, że leczą ludzi? Oni tylko faszerują ich zastrzykami niosącymi śmierć i oddzielającymi Duszę od ciała.

Mamusiu! Proszę Cię, zobacz sercem na inne dzieci zaszczepione. Przyjrzyj się dokładnie, a zobaczysz, że mimo, że są zdrowe, to zastrzyki nie wpuszczają tam ich Duszy i żyją tam Demony Śmierci i po to chcą przystosować moje ciało.

Mamusiu! Czas takich doświadczeń na Ziemi minął. Proszę Cię, opamiętaj się i zaufaj swemu pięknemu sercu. Nie lękaj się, że odejdę od Ciebie, bo Ja Jestem życiem wiecznym, tak jak Ty, a moje pojawienie się w Twoim brzuszku jest wielkim Darem Miłości. Zaprzeczasz jej, jeśli masz w sobie jakikolwiek lęk. W swoim sercu odnajdziesz nieskończoność tej Miłości i Prawdę Kim Jesteś, a wówczas uśmiechniesz się z myślą o Świecie Strachu, który odszedł. Dlatego proszę Cię nie zmieniaj mnie, bo ja jestem doskonała i przybyłam Ci pomóc, abyś tą doskonałość odnalazła w sobie.

Kocham Cię – Grzesiu

Przesłanie z dnia 26.06.2015r

 Kochani. Prawda jest w Sercu każdego. Masz ją niezależnie od tego czy się tym sercem posługujesz czy tworzysz swój świat umysłem, czy myślisz tym umysłem że masz te serce otwarte.

Jesteś Bogiem, istotą światła miłości i doświadczasz na etapie wznoszenia swego świata w świetlistość, a wielu z Was przybyło zasilić świat ziemski jako pomoc z obszarów świetlistych istot będących kreacją, którą nazywacie Stwórcą lub Bogiem. Ta częstotliwość tworzenia boskiego jest w każdym i kiedy tylko uporządkujesz, oczyścisz serce, możesz łączyć się z wibracjami i sam/sama odczuć Kim Jesteś, jak potężną istotą i jakie masz możliwości.

Uwierzyliście Matrixowi, systemowi zniewolenia, który jest Waszą nauką, iż podana przez niego farmacja i jej dziecięce szczepionki są nieodzowne dla Waszych dzieci. Kochacie je miłością czystą, wprowadzacie istoty, które Wam zaufały na Ziemię, a potem aplikujecie im dziesiątki szczepów bardzo bolesnych chorób i wmawiacie sobie, że tak poprawiacie boską doskonałość Boga, zapominając, że sami nim jesteście.

Ukochani Rodzice. One są Bogiem, są żywym zejściem miłości najczystszej i przychodzą Wam pomóc lawinowo z innych światów, abyście mogli się wyzwolić z więzienia w jakie przerodziliście swoją naukę. Jesteście tak potężni, a przyjmujecie prawdę jaszczurczego świata, że Wasze ciała trzeba poprawić, bo przysłano Wam niedoróbki.

Ukochani. Ciała swoich dzieci stworzyliście sami miłością, w której przeniknęliście siebie tak duchem i duszą, a ciała wydały owoc tej miłości. Mimo, że nie dbaliście o swoje ciała, ciała dzieci odnajdują pamięć doskonałości. Przyjrzyjcie się przyrodzie, jak jest doskonała, jak pełna wigoru i radości, i to dajcie sobie.

Prawda szczepionek o zabójczym działaniu dla immunologii rozbrzmiewa szerokim echem, ale niewielu z Was chce przyjąć prawdę o wyborze powrotu drogi boskiej natury w każdym. Uwierzyliście ziemskim lekarzom wykonującym służbę dla systemu, że to jest niezbędne, aby to dziecko mogło żyć zdrowo. Nie przyjmujecie faktów, które mówią o zwielokrotnieniu zachorowań i komplikacji o zarażaniu dzieci niezaszczepionych. Szczepionki te jednak są też rodzajem balsamu dla Waszych ciał, aby utrudnić z nimi połączenie się Ludzkiej Duszy.

W taki sposób wiele dzieci odrzuca Dar Życia, chce odejść z planety, krzyczy do Was płaczem, wyraża to wielkim żalem. Nie godzi się z tym, nie może zrozumieć, że kochany rodzic zabija je, daje mu bolesne lekcje i wręcz uniemożliwia przebudzenie serca. Tak łatwo te dzieci, które przybyły w sercu, stopniowo wchodzą w umysł, jego wersję dla niewolnika. Dajecie im ten świat, który dano Wam, wprowadzacie je do więzienia, którym jesteście sami, wysyłacie do szkół, aby zmanipulowano umysł, którym posługujecie się, a w ludzkie EGO wgrano kod, że bez dyplomu nie jesteście nic warci.

Ja jednak mówię Wam, jesteście wszystkim i macie w sobie wszystko. Jesteście Dziećmi Ziemi, jej prawowitymi dziedzicami i weszliście w doświadczenie, w którym to Wasz świat przejęły istoty kosmiczne. Dawały Wam bolesne lekcje, aby utrzymać panowanie i eksploatację modyfikowanej uprawy, którą dla nich się staliście. Jesteście wolni, ale tą wolność odczujcie sami w świadomości swego serca. Gubicie się w iluzji czasu i oczekujecie na zmiany w zewnętrznym świecie, zapominając, że zmienić możecie tylko siebie.

Zastanów się teraz, jaki świat fundujesz własnemu dziecku, o którym myślisz, że kochasz, a zachowujesz się jak ignorant, wprowadzając mu trujące medykamenty, o których wykonawcza farmacja sama często nie ma pojęcia.

Ból dziecka jest ogromny, bo spotęgowana ilość wprowadzonych chorób rozbija pierwotny ustrój i konstrukcję ciała, którą jako rodzice daliście mu najlepszą do zaaklimatyzowania się w warunkach do jakich go zaprosiliście.

Dlaczego wątpisz w siebie, w swoją miłość, że w tej miłości dałeś mu odporność na zewnętrzny świat, który on spotka w domu, do którego go zaprosiłeś. Jego serce jest czynnym wulkanem, ale poprzez szczepionki własnoręcznie macie wykonać wyrok systemu i dopełnić jego zamknięcie, dopełnić to, co mógłby pominąć kościelny czarny chrzest.

Jesteś miłością i to dziecko jest nieskazitelnym owocem tejże miłości. Jest doskonałe i zaprzeczasz temu, jeśli chcesz poprawiać miłość, jeśli chcesz poprawiać Boga, którym ta Miłość jest. To Dziecko jest zejściem Boga, ma w sobie wszystko, przyniosło pamięć lekcji i pomocy dla Ciebie, ale poprzez farmację i wypędzanie Szatana, jakim jest chrzest ma właśnie to zabić, unicestwić żywotne boskie energie w ukochanej istocie.

Sprowadziliście ją świadomie, długo oczekiwaliście na ten cud narodzin, na zrodzenie ciała z ciała, na przybycie ukochanej duszy, która tą mocą miłości w Was połączył się z tym ciałem. Te połączenia są mikre, bo kochacie siebie miłością umysłu, iluzją zauroczenia, a prawdziwą miłość macie w sercu i to ta miłość podnosi Waszą świadomość. Kiedy docieracie do serca, dajecie sobie oświecenie, dajecie sobie świadomość i tu w żaden sposób nie dokonacie wyboru zatruwania owocu miłości, który jako Bogowie stworzyliście doskonały.

Spójrzcie na to dziecko, jak jest piękne, jak bardzo Was kocha. Porozmawiajcie z nim sercem zanim je zamkniecie specjalną szczepionką robiącą z niego niewolnika, tak jak zrobiliście z siebie. Przyjrzyjcie się swemu życiu, czy jesteście szczęśliwi? Zobaczcie świat wokół i odczujcie, co chcecie dać temu dziecku? Czy chcecie dać ten świat strachu czy wystarczy miłość, która płynie od Waszych serc? Połączenie z sercem dziecka daje mu świadomość świata, w jaki przyszło i prawdziwą pomoc Waszych wibracji miłości, która uodparnia go na trudności, których sami doświadczyliście.

To dziecko może być Waszym wzniesieniem, darem przebudzenia, ale to od Was zależy czy przyjmiecie jego dary i pomoc. Zdajcie sobie sprawę jak wielką pomoc niosą dzieci i jak piękną lekcją są dla rodziców. Jedyne dolegliwości jakie niosą to te, aby Wam uzmysłowić wsłuchanie się w głos ich serca i Twego.

Gdy nie słuchacie własnego serca, nie słyszycie głosu dziecka, które od pierwszych chwil rozmawia z Wami. Nie wierzycie w to, że jesteście jedną świadomością, a zamiast tego profanujecie swoją czystość zewnętrznymi channelingami innych istot wmawiających Wam, że niosą dla Was pomoc naprowadzających Was na portale przejścia do ich światów.

Etap doświadczania niewolnictwa na Ziemi – skończony i istoty, które dały Wam szczepionki farmacji zanim sami poznaliście wirusy, odchodzą z Ziemi. Chcą jednak zebrać jak największy plon i jak najwięcej z Was przeflancować do innych światów, w których dalej będziecie im służyć.

Od Ciebie zależy, w co uwierzysz. Jeśli odczujesz miłość, dasz ją sobie, to znika z Ciebie strach, który istniał jako przejaw braku miłości. Miłość dana sobie podniesie Twoją świadomość, a nie ezoteryczne księgi i demoniczne inicjacje lub zgubne techniki dwupunktu, Barsa.

Masz w sobie wszystko. Gdy to odczujesz, nie przyjmiesz w swoim umyśle prawdy holokaustu, jakim były szczepionki, horroru, jaki czyniłeś własnym dzieciom. Stwarzaliście tak ciąg produkcyjny, bo chodziło o to, aby jak najwięcej z Was chorowało, abyście cierpieli i to cierpienie składali na ofiarę w religiach opartych na cierpieniu i strachu w wyniku którego padaliście na kolana, prosić (o ironio!!)zewnętrznego Boga o łaskę, o zmiłowanie i zdrowie.

Nie widzieliście twarzy tych istot, które mieniły się Wam Bogami, dawały sobie nawet imiona takie jak Jahwe, Szatan, Enki, Lucyfer, Metatron, bo świadomie zamykaliście swoje boskie oko w okultystycznym obrzędzie, a percepcję i mądrość ciała, jego własną immunologię zabijaliście śmiercionośnym zastrzykiem.

Tak dotarliście do etapu przebudzenia. Jesteście w jego progu, ale ja jednak mówię Wam, że nie przekroczycie progu do Nowego Świata, kiedy krzywdę wyrządzacie Dziecku. Wyrządzając krzywdę dziecku, wyrządzacie ją sobie. Oddalacie Nowy Świat od siebie, bo żyjecie w fałszu miłości, w obłudzie. Mówicie, że rozwijacie się duchowo. Zgłębiacie kursy New Age lub święte księgi, a gubicie się w kochaniu siebie. Kochając siebie nie skrzywdzicie nikogo, bo tą samą miarką obdarujecie każdego, kogo spotkacie na swojej ścieżce.

Pokochajcie dar doświadczania upadłego świata, kiedy to upodliliście siebie i taki sam świat gotowaliście dzieciom, które płyną teraz masowo ze świetlistych światów, aby pomóc w przebudzeniu Dzieciom Ziemi. Aby pomóc wyzwolić ten świat z barw czarnych, jakie dały Wam uczucia strachu.

Jesteście miłością i powracacie do domu. Już wiecie, że miłość prawdziwa  jest w sercu i to tym sercem możecie otworzyć swoją drogę, która jest własną Prawdą Serca. Tak rozpoczynacie tworzyć swój nowy świat, wspólną Ziemię. Holokaust zgotowany dzieciom staje się mroczną marą w doświadczeniu, które zgotowaliście samym sobie. Istoty kosmiczne, Wasi channelingowi Bogowie bawili się i żyli Waszym kosztem, Waszą energetyką, władali poprzez świadomość zbiorową i systemy, które sterowały Waszą uprawą, abyście nigdy nie ujrzeli prawdy jak jesteście potężni.

Możecie pomóc tym światom przygarniając ich do serca i głęboko kochając miłością czystą, bez lęku, a głęboko odczujecie jak znika strach, bo znika światło jaszczurczego świata, które kochacie miłością najczystszą. Tak sami powodujecie wyzwolenie i odejście symboliki węża, podanej Wam jako drogę gadziego świata, którą przyjęliście w swojej świadomości Boga. Tak stworzyliście ich świat w sobie.

Zobaczcie jak wielu z Was piętnuje każdego, kto prawdziwie wychyla się poza system, kto obnaża prawdę. Odbieracie to jako krytykę, jako ocenę, bo macie odczucia, że Was okrada z piękna doświadczeń czarnego okultyzmu, z ezoteryki, którą przyjęliście jako wyzwolenie, a była ona tylko nową religią, tak potężna jakiej jeszcze nie było.

Powróćmy do szczepionek, zobaczmy wielkie piękno jakie one odcisnęły w cudownych ludzkich ciałach, jak wielkie nastąpiły zwyrodnienia i degradacje rasy, jak bardzo odeszliście od natury. Przywróćcie sobie te procesy odnajdując boską pamięć w sobie, odnajdujecie pamięć Boga Stwórcy w sobie samym i uprzytomnienie, że możecie tworzyć takie ciało, jakie jest potrzebne do doświadczenia Nowej Ziemi, drogi, jaką siebie obraliście.

Jesteście tak potężni, że nie potrzebujecie umierać, bo darem gadziego świata wyszliście z Edenu. To symbolika, bo Eden jest w Was, a przyjmując ponownie miłość otwieracie w sobie świadomość nieskończoności. Boskość nie ma ograniczeń. Przyjęliście tylko kody obumierania i wprowadziliście cykliczność, aby łatwo było nad Wami panować. Wasi hodowcy zmierzali do tego, aby cykle były coraz szybsze i temu służyły szczepionki. Sami zresztą czyniliście z kur brojlery. Kilkutygodniowe mięso gotowe do konsumpcji, a potem żywcem budziliście się na stole Reptilian i dziwiliście się, że Was okrutnie spożywają, że Was hodują w klatkach tylko po to, a by zjeść.

Nie widzieliście własnego egoizmu i tego, co czyniliście innym. Wasi nauczyciele świetnie wykorzystywali Wasze wybory i dawali Wam to samo, abyście oprzytomnieli. Pobierano masowo embriona kradnąc je kobietom lub porywano dzieci, aby tworzyć ekologiczne hodowle na materiale bezpośrednio z Ziemi. Na wielu planetach istniejecie w głębszych fazach zniewolenia, kiedy nie przyjmujecie prawdy i bolesnych nauk dawanych Wam na Ziemi.

Kluczem jest Ziemia i przebudzenie, które choć nieznacznie to jednak posuwa się do przodu. Postępujecie w nim i choć wielu odrzuca prawdę serca w sobie, to przynajmniej zmiłujcie się nad dziećmi, które przybyły tutaj zbudować Nową Ziemię, która jest pomocą w przebudowie tej części wszechświata. Jesteście ratunkiem dla tych światów, które wmawiały Wam, że mogą Wam pomóc. Pokochajcie ich dary w sobie, bo przybyliście tu po to. Jesteś miłością, ale wybór przebudzenia jest w Tobie. KOCHAM CIĘ – Grzesiu

 

CZYLI O TYM, DLACZEGO DZIECI CHORUJĄ?

Ukochani! Dar Dziecka jest najwyższym spełnieniem człowieka i kiedy jest to spełnienie w Miłości, staje się to spełnieniem Boga, którym ta Miłość w Tobie jest.

Ukochany Rodzicu! Jeśli tej miłości nie dajesz sobie, jakże możesz z pustego naczynia dać dziecku, które okradasz z piękna życia, gdy ono Ci zaufało, a Ty je oszukujesz i mówisz umysłem człowieka, poprzez regułki programów EGO, że je kochasz. Znosisz furę plastikowych zabawek, zamiast obdarować podstawami prostej Miłości. Mówię Ci Ukochany, że tak sam czynisz siebie kłamcą, oszustem i złodziejem. Taki świat tworzysz na Ziemi – rozpoczynając od swojej rodziny, bo takie ubóstwo jest w Tobie.

Ukochani! Rodzi się Wasz Syn, Wasza Córka. Mówicie, że to owoc miłości, a Wasze życie przepełnione chorobami wynikłymi ze strachu, w którym żyjecie – zaprzecza temu. Strach, choroby, przykre zdarzenia, kalectwo jest tylko obrazem cienia, „barw czarnych”, wynikających z braku światła w Waszych sercach.

Pojawia się Ukochana Istota, a Wy cali drżycie pełni lęków i strachu, czy na pewno jest zdrowe? W pierwszych odruchach amoku tych programów – niesiecie je poddać poprawkom, rozpoczynając od śmiercionośnych zastrzyków, zaprzeczając sobie, że tworzenie boskie i poczęcie było doskonałe. Tak farmacja Matrixa ma uzupełnić miłość, z której niezbędnej startowej dawki okradliście Waszą pociechę, Istotę, która tak bardzo Wam zaufała, która obrała Was na rodziców. Nie chcecie zauważyć, chociażby Ptaków, które są zdrowe i szczęśliwe, póki ich swoją wszechobecną chemią, z której uczyniliście kolejnego BOGA – nie zatrujecie, tak jak siebie.

Pojawia się na Ziemi niezwykle potężna Istota w swoim Duchu, nieskażona jeszcze Matrixem Ziemi. Możecie rozmawiać z nią sercem od pierwszych chwil pojawienia się w brzuszku, potem pieluszce i kołysce. Zamiast przyjęcia tej Prawdy, przyjmujecie ocenę strachu i czym prędzej niesiecie ją do jednej ze świątyń, aby serce, którym się wyraża jak najszybciej zamknąć. Nie zwracacie uwagi na podejrzane okultystyczne obrzędy oparte na wielbieniu śmierci i cierpienia, ani na to, że składu szczepionki nie zna lekarz, któremu ufacie bez granic, zamiast zaufać swemu sercu.

Ukochani! Dzieje się właśnie to czego się obawiacie, to czego chcecie uniknąć, bo to jest największym Darem nauki – jakiej potrzebujecie. Dziecko, które się pojawiło – jest wielkim ratunkiem, jest nauczycielem, bo dopóki nie zamkniecie prawdami umysłu pamięci jego Ducha, macie szansę przyjąć wiele pomocy, które ono zapisało na tę naukę. Dziecko to nie wybrało Was przypadkowo, a przychodzi jako wielka pomoc i w tej miłości, pojednania pokoleń Ziemi niesie najlepsze nauki dla wszystkich. Niesie je po pierwsze dla ukochanych rodziców, do których przychodzi, z którymi spójne są też jego lekcje. Jednak, aby Wam pomóc, odkłada własne spełnienie często na bok i w niezwykle bolesny sposób pojawia się w Waszym życiu z Darem Choroby.

Ukochani! Wydawało Wam się może, że macie pieniądze, że wybudowaliście dom, że jeździcie pięknym autem, a Wasze Ego nadymało dumę, że posiadacie dyplomy uczelni. Myślicie sobie, jakże jesteście szczęśliwi, jak cudownie i pożytecznie spełniacie się dla społeczeństwa. Spostrzegacie dumnie, „jak wszyscy mnie szanują”, a nazwisko moje staje się znane, a nawet rozpoznają mnie na chodniku – kłaniając się wdzięcznie.

Ukochani! To iluzja spełniania się w szczęściu zewnętrznego świata, które budujecie w wielkiej iluzji, jak domek z kart. Wystarcza jedna chwila, aby iluzja tej sielanki runęła, bo przyszedł ratunek w Waszym przebudzeniu i snu na lekcji. Urodziło się chore dziecko lub po poddaniu go obrzędom systemu farmacji czy religii Matrixa – rozpoczęło niezwykle chorować. Nie rozumiecie od razu, próbując walczyć o zdrowie, a nie znając miłości, nie czujecie, że każda walka jest dokładnie jej zaprzeczeniem, jest przedłużaniem bolesnych nauk. Jest przesuwaniem ich nawet do kolejnych inkarnacji, a nie zauważacie tej ciągłości, bo serce zalane jest iluzją nauk, które przyjęliście jako prawdy.

Kochani! To dziecko chce Was nauczyć, abyście usiedli i zastanowili się nad życiem, nad jego prawdziwymi wartościami. Pomaga Wam niezwykle, bo w jednej chwili runęły zaszczyty, tytuły, a za uzdrowienie jesteście gotowi oddać cały majątek. Wreszcie czujecie, co on jest wart, rozpoczynacie jarzyć, że prawdziwe bogactwo, to wewnętrzne szczęście i spełnienie w takiej miłości.

Ukochani! Ten mistrz pojawił się w najważniejszym momencie Waszego życia, stwarzając szansę wyjścia z zatracenia siebie w budowaniu pozorów szczęścia w zewnętrznym świecie Matrixa, a naprawdę więzienia, które było odbiciem Waszej wewnętrznej świadomości. Nie wątp w to, że to Dziecko jest doskonałe i dopóki temu zaprzeczasz, dopóty podążasz szlakami iluzji, dającymi Ci ułudę uzdrowienia w tym zewnętrznym świecie.

Ukochany! Prawdziwe uzdrowienie jest w Tobie, kiedy Ty je przyjmujesz, tym samym otwierasz uzdrowienie w Twojej córce lub synu. To dziecko obserwuje Cię w nauce, a przyjmując jego Dary, odciążasz je od ciężarów, które przyniósł dla Ciebie. Nie zapominaj o tym, że to dziecko jest niezwykłym połączeniem z Tobą, jest dosłownym rozdzieleniem ciała i Duszy. Naprawdę Jesteście jedną energią i Ono przejawia się teraz jako chory aspekt Ciebie. Przyjmij tę prawdę, że to dla Ciebie niesie te bolesne Dary. To dla Ciebie niweczy piękno własnej inkarnacji, a niesie pomoc, aby Cię przebudzić z letargu, w który zapadłeś, wierząc w ułudę zewnętrznego świata, w zewnętrznych uzdrowicieli, zamiast w Prawdę własnego Serca.

Ukochany/a! Połącz się z sercem tego Dziecka, ale proszę Cię – najpierw oczyść swoje serce i przyjmij doskonałość, którą Ty Jesteś. Zaprzeczasz temu, kiedy o zdanie pytasz proboszcza – „pasterza czarnego świata”, któremu on służy. Zaprzeczasz temu, kiedy jak w „boga” wierzysz w lekarza, a on Ci mówi, że trzeba temu dziecku zaaplikować sześciokrotną szczepionkę opartą na rtęci, której to gram potrafi zatruć na długo całe jezioro. Pokochaj Dar pomocy każdego, ale to dziecko zaufało Tobie, abyś ochroniła jego cielesność, zanim sam rozwinie umysł i ciało. Pokochaj prawdę pomocy lekarza, który sercem pomaga w samo – uzdrowieniu, ale kiedy wybierasz pomoc konowała, który sam nie wie, co w tej szczepionce jest, to przeczysz nie tylko nauce, w której się znalazłaś, ale i miłości, w której zwiastowaniem Światła jednak Jesteś w ludzkim ciele.

Ukochani! I to o to się toczy gra, aby wyrugować Duszę Dziecka poza ciało i do tego służyły tajemne sakramenty i ordynarne – bezwzględne szczepionki Matrixa. Jakże często sami zauważaliście, że po tych bolesnych katuszach, przed którymi wzbraniało się Dziecko, płacząc i chorując, rozpoznawaliście, że to nie jest już to samo Dziecko, bo po prostu Zamieniono Duszę. Uczyniono to jednak, na Twoje życzenie, prowadząc Cię w naukach tak, że to Ty o wszystkim sam decydujesz. O to toczyła się gra, aby zasiedlić Demonami Ziemię, bo Dzieci, które schodzą są coraz potężniejsze, bo budzi się przestrzeń Wielkiej Matki. Dlatego trzeba było zabić lub ogłuszyć Dusze cudownych Dzieci światła Miłości i to Twoimi rękoma – dobrowolnym wyborem „matki – ojca”.

Ukochani! Łatwo popadaliście w strach, bo nie znaliście miłości sami, dlatego na kolanach nieśliście te Dzieci, powierzyć dla Szatana lub poddać ułudzie, wszczepiając im antyciała, a naprawdę wirusy i to wszystko, aby mogły wydajnie chorować, aby trwał nieustanny zbyt na leki, od których mieliście się narkotycznie uniezależnić!!!, aby diler to Ci sprzedający mógł polecieć na Bahama. Chodziło też o to, aby całą populację utrzymać w ryzach czyli na niskim poziomie świadomości. I w ten sposób perfekcyjnie tak czyniono z nas prymitywną hodowlę.

Ukochany! Może Jesteś lekarzem farmacji, może uznajesz świadomość mego serca znacznie niżej niż swoje dyplomy. Może w zaślepieniu Ego wykorzystując swój autorytet i umniejszanie się ludzi, podajesz nadal te medykamenty, że one ich uratują. Może podajesz przykłady, że nie zaszczepione dziecko boleśnie zmarło.

Ukochany! Ja jednak Ci mówię, że przeczysz Prawdzie, bo tak Cię zaprogramowano i niesiesz pomoc złudną, dla tych, co nie wierzą w miłość, którą są, bo to ona jest wewnętrzną wiarą, która uzdrawia wszystko, a nie antybiotyk z uczciwą nazwą, że jest przeciw życiu – bo jest darem świata śmierci. Wielu obwinia się i żyje w strachu, że nie dali dziecku zastrzyku, a nie będąc pewni podjętych decyzji ściągają sobie te bolesne lekcje. Nauczyciel, którym to Dziecko jest – wyczuwa to perfekcyjnie i przynosi wszystko to, co ukochani rodzice przeżyć potrzebują. Naprawdę to jednak Dzieci, którym wszczepiono śmierć i pamięć chorób, są nosicielami dla wszystkich tych, którzy tego potrzebują.

Ukochany! Przeczysz Miłości, kiedy wierzysz, że istnieją przypadki, że Twoje dziecko zarazi się przypadkowo. Naprawdę w doskonałości nauk na Ziemi, dzieje się wszystko to, co jest potrzebne dla Ciebie. Usiądź i zobacz to wszystko, co doświadczasz, bo to jest najpiękniejszą Miłością, którą sam/a wykreowałaś,a miłość nigdy nie choruje.

Ukochani! Dziecko, to Bóg, to czysta Miłość, która się pojawia w Twoim życiu. Przyjmij Prawdę, że ono jest Doskonałe, bo Ty taka/taki Jesteś. Tak odczuwając mijasz potrzebę bolesnych nauk, i zaprzęgnięcie w to Istoty, której cudowną drogę na Ziemi otwierasz. Czujesz swoje serce, i tak namnażasz Miłość, gromadząc jej coraz więcej, bo tak jedynie wzrasta Twoja świadomość. Podnosisz ją, stając się czystą Prawdą swego Serca, w którym płynie czysta Miłość doWszystkich i Wszystkiego. Jest to moment, w którym stajesz się gotowy/a do poczęcia, a naprawdę stworzenia nowej Istoty. W Twojej świadomości zniknął umysł człowieka niewolnika i dyplomy, więc już nie wątpisz, że Istota, którą sprowadzasz, jest DOSKONAŁA. Prosto tak mijasz zbędne, bolesne nauki w wersji dla ubogich, tych co sami siebie okradali z miłości.

Ukochany/a! Podziękuj w Sercu za Dar Dziecka i choroby, które Ci przyniosło. Przeproś Go w Miłości do siebie, w odczuciu Waszej Jedności, że tak długo trwało nie kochanie siebie, że wątpiłaś/eś w jego doskonałość w doskonałość Miłości, którą Ty Jesteś.

Kocham Cię – Grzesiu.

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie