Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





Przesłanie z Serca, dnia 27.12.2015r

Ukochani. Nastał Nowy Świat. Żyjecie w Nowej Ziemi, przekroczyliśmy punkt krytyczny w przebudzeniu naszej świadomości. Ona weszła na inny poziom, a prosto wchodząc w serce odczuwasz, że Twoja świadomość wzrosła.

Ukochani, otwarcie drzwi do nowego wymiaru stoi otworem, lecz to, czy zechcesz wejść Ty, jest Twoim wyborem, między światem umysłu, wprowadzającym Cię w ego-świadomość ludzkiego świata lub boską świadomością Twojej duszy, do której masz dostęp poprzez serce.

Mówisz, że kochasz, że posługujesz się sercem, ale zaprzeczasz temu, kiedy jeszcze sięgasz po wahadełko, będące protezą starego świata, wspomagającego wybory Twego umysłu. Potrzebowałeś tego, bo ograniczony umysł, wszczepiony człowiekowi nie dawał mu wglądów w percepcję innych, przenikających Was światów. Doświadczaliście tego, nie zdając sobie sprawy, że krok po kroku chętne do pomocy zewnętrzne energie astralnych światów, stawały się opętaniem, które czyniliście sobie w majestacie „nauki”, którą szumnie nazwaliście radiestezją.

Wprowadzanie Was przez kościoły i ezoterykę na potrzebę podpinania się pod opiekunów, uczynił w Was syndrom bezradnego niewolnika, który ma mieć swojego przewodnika i jest przez niego wielokroć zachipowany. Astralne światy wygłodniałych stworów, których wygląd przechodzi ludzkie pojęcie, zgłaszał Wam się i chętnie poruszał, kiwając wahadełkiem i udzielając sprytnych lekcji, zgodnie z potrzebami wypływającymi z Waszego ego. Kiedy bardziej podążaliście w ezoteryczne poszukiwania, przejmowały Was coraz silniejsze Demony i przedstawiały się, że są Waszymi Aniołami lub nawet Bogiem. Mówiliście że to przedłużenie serca, ale mając je zamknięte, po sznureczku biegła energia bytów czerpiących waszą energetykę w zamian za złudną pomoc którą Wam dawały.

Potrzebowaliście tych lekcji i były one darem minionego świata, etapem bolesnej edukacji, gdzie oddawaliście swoją energetykę dla tych światów, dosłownie wszystkie życiodajne energie. Świat Reptilian patronujący naukom na Ziemi przejmował tych, którzy stawali się Waszymi nauczycielami, aby efektywnie zarządzać za przewodnictwem wybranych pasterzy Ludzką Rasą jak stadem baranów. Naigrywali się z człowieczeństwa, bo nie rodziliście szans pomyślnej edukacji, którą boleśnie Wam podawali. Mówiliście, że „góra” Wam mówi i przyjmowaliście channelingi, do których etap wahadełka był początkiem wabienia istot, które krok po kroku przejmowały Waszą świadomość i tak zamykano serce.

Pokażcie, choć jednego z Was, kto pozostał na starym etapie pośrednictwa astralnych i demonicznych światów i ma otwarte serce? Oprzytomniejcie, bo wszystko to, co szukaliście w zewnętrznych energiach, w zewnętrznej informacji, macie w sercu, każdą wiedzę i rozkwit każdego talentu.

Jesteście doskonali, a etap wahadełka zatrzymywał Was jednak w epoce kamienia łupanego i był świadomym opętaniem siebie przez energie, o których nie mieliście pojęcia. Dyktowały Wam te istoty teorie o liniach geotermalnych, o ciekach wodnych, a przyjmując ich prawdy, wyrzekaliście się własnej mądrości, bo sercem każdego z Was zmieniacie natychmiast energetykę i to jest jedyny odpromiennik, jakiego potrzebujecie. Zbędne jest uwierzenie w zewnętrzne prawdy, a pomocą staje się powracające uwierzenie w siebie.

Prowadziliście odczyty channelingowe, nie zdając sobie sprawy, że tak utrwalaliście podłączenia, jakimi stawały się te spirytystyczne seanse. Broniliście się, że dawały Wam prawdę, a ja jednak mówię Wam, że prawdę macie w swoim sercu. Pokochanie siebie jest czynnością, która eliminuje potrzebę uzależnienia siebie od kikuta, który czyni z Ciebie kalekę, zamiast Ci pomagać, utrwala Twoje kalectwo. Zachwycasz się energiami, do których masz dostęp, a jest to tylko pożywką dla Twego ego, bo nie zaliczając lekcji, świadomie w niej pozostając, zamykasz się w ograniczeniu, bo te energie Cię wchłaniają.

Przypatrzcie się sobie, jak uboga stawała się Wasza energetyka, bo wiele żarłocznych bytów, bardzo chciało wam pomagać i wkupić się w łaski, dając Wam pomoc, wzbudzającą zaufanie. W konsekwencji jednak, żyliście krócej i pozbawieni życiodajnych energii zasypywaliście siebie chorobami, bo Wasza dusza pokazywała Wam nieszczerość, w jakiej pozostawaliście ponad miarę nauki, jaką jest wszystko co Was spotyka.

Ukochani, JAM JEST to Bóg w Tobie, to Miłość, którą możesz uwolnić się od energii, którym powierzałeś kręcenie kawałkiem metalu, zapraszając je tak do swego życia, a one zamykały Ci serce, bo niosły czarną zawiesinę zewnętrznego świata, w którym szukałeś rozwiązań. Miłość do siebie jest wszystkim, czego potrzebujesz i tak wzrasta Twoja świadomość, w której odczuwasz, że wiesz wszystko, czego potrzebujesz do życia i spełniania siebie. Nie pozwalasz wówczas okradać siebie z energii seksualnej, którą podpinałeś się do nieznanych Tobie światów, bo one ofiarowały Ci swoją pomoc.

Pokochaj dar tej nauki i odczuj, że pozwalając okradać siebie, karmiąc swoją energią innych, naprawdę okradałeś te istoty z godności, nie pozwalając im żyć na własny koszt. Podłączając je pod swoją energię seksualną, tym samym spadała Twoja boska świadomość i nie widziałeś tego ludzkim umysłem. Pozostając w tych lekcjach, zacietrzewiając się, że jest to pomoc, ograniczałeś siebie, nie zaliczałeś lekcji, pozostając ciągle na tym samym etapie, a to dawało upoważnienie tym światom do przejęcia Ciebie, rozpoczynając od zamykania Twego serca, a potem do wyprowadzenia Twojej duszy. To podstawowy proceder nowej religii, jaką Wam podano i nazwaliście ją ezoteryka.

Radiestezja była jednym z wykładanych tu przedmiotów, gdzie światy będące na niższych etapach rozwoju wykorzystały Wasze zagubienie i uzurpowały sobie prawo kształcenia Boskich Dzieci, przybyłych na wielki egzamin i doświadczenie przebudzenia na Matce Ziemi. Wahadełko było klamką i świadomym zaproszeniem do innych światów, w których chwytliwie Was witano. Mówili Wam, że są Waszymi wzniesionymi mistrzami lub przybyszami ze świetlistych światów, niosącymi Wam pomoc i zbawienie.

Ukochani. Ja jednak mówię Wam, że tkwiliście w iluzji, ale najważniejsze jest jednak to, co wybierzesz Ty. Jedyna prawda to ta, którą Ty masz w sercu i te istoty boleśnie próbowały Ciebie tego nauczyć.

Dziękując za to, zaliczacie swoje nauki i pozwalacie im się spełnić na nowych ścieżkach wielkiego przebudzenia świadomości w całym wszechświecie. Pozostając w nauce, wybierasz stary świat i przywiązanie, jakie niewinnie czynisz do demonów przebiegle uczących Was, a naprawdę grających o Waszą złotą energetykę, od której ich uzależniliście, zatrzymując ich tak długo.

Myślisz, że to nieszkodliwe, że to niewinne zajęcie, bo ono Ci pomogło. Pokochaj prawdę, odnajdując ją w swoim sercu, a sam dostrzeżesz różnicę między świadomością Ci podawaną, a tą, którą czerpiesz ze swego serca, samodzielnie rozpakowując potężny swój potencjał. Demony radiestezji miały za zadanie odciągnąć Was od serca i w sposób subtelny wprowadzić w piękno oferowanych Wam demonicznych światów. Przyjmując ich prawdy tworzyliście jednak metodycznie podsuwany subtelnie ich świat, ich metodologię, zakładając sobie nieuchronnie więzienie.

Skale astralne podane Wam poprzez opętanych astralnym światem były okradaniem Was nie tylko z energii, ale i obrazowości, bo w swoim sercu macie dar jej kreacji. Niosły w pamięci swoich obrazów kody zamykające boskie serce w istocie ludzkiej i ich lenno.
Przyjrzyjcie się sobie w nowym etapie, że jesteście zdrowi i doskonali, a wahadełko było jednak protezą starego, chorego świata. Wychodząc z niego pozostawisz je i uśmiechniesz się na żenadę nauki, która przedłużałeś, pozostając i uzależniając się od tych lekcji. Protezy nie są potrzebne Ci w Nowym Świecie, bo jesteś doskonały i najwyższa pora, żebyś oprzytomniał.

Podziękuj jednak Demonom starej Ziemi. Jeśli sięgałeś po pomoc radiestezji, rozlicz się z bytami tego czarnego obszaru. Miłość do wszystkich i wszystkiego jest szeroką bramą, poprzez którą może przejść każdy. Zobaczysz tę bramę, kiedy zdejmiesz z siebie świadome opętanie poprzez energie, których doświadczenie świadomie przyjąłeś.

Budzi się Nowy Świat, wzrasta świadomość w każdej istocie Ziemi, ale to czy zechcesz przebudzić się Ty, jest Twoim wyborem. Między kochaniem siebie, swojej doskonałości, a prawdami, których szukasz na zewnątrz.

Kocham Cię – Grzesiu

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT



Możesz też wpłacić darowiznę używając serwisu PayPal:


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie

Spotkanie w Żyrardowie

Turawa