Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





czyli o tym

JAK PISANKĄ ODWRÓCIĆ UWAGĘ LUDZI

Przesłanie z dnia 29.03.2016r.

Ukochany! Nastała nowa rzeczywistość, zaistnieliśmy w Nowym Świecie. To Era Serca, a każdy z nas może to wewnętrzne królestwo rozpakować, zaliczając swoim sercem indywidualne nauki. Odchodzący Gadzi Świat, dał ludziom szereg lekcji, ale w żaden sposób nie kwestionuj ich urokliwego piękna, wyrażając wdzięczność nauczycielom, bo to jest dla nich spełnienie a dla nas uwolnienie z okupacji, bo w to przerodziliśmy opieszałością swą te doświadczenia.

Kochany! Jedną z nich było wielbienie „bogów” ponad sobie lub wywyższanie jednych ludzi ponad drugich. Doświadczyliśmy tego, mimo, że Joszua mówił nam, że Jesteście Bogami, to poprzez zwodnicze sekty, nazwane potem religiami, uczyniliśmy z niego jedynego syna Boga, przypisując go do Istoty znanej z Biblii, Demona!!!, który złowieszczo  przedstawił okrutny byt się imieniem Jehowa.

Iluzja odchodzącego świata była przesłodka, bo chociażby mrożącym strachem rytuałów, rodem z horroru, polegających na zjadaniu ciała Jezusa i picia jego krwi, dokonywaliście w świątecznej atmosferze, w amoku zakupów i otępiających ilości jadła, które to spożywaliście na tej uczcie, wraz z innymi wielkimi panami tego świata. Znacie ich imiona. Byli znani w Waszej mitologii, bo straszenie Lucyferem czy Szatanem było prostym chwytem końca kija, abyście wybrali jednak Jahwe chociaż przedstawiał się zazdrosnym, okrutnym i chorobliwie żądnym kontroli ksenofobem, ociekający krwią pomordowany Ludzi i nawet dzieci obszernie opisanych zatrważających doświadczeń na kartach Biblii, abyście byli świadomi – kogo wielbicie, komu oddajecie się jak prostytutki na użytkowanie i swoistą ofiarę?

Ukochany! Czystość Twego serca jest podstawą do przebudzenia świadomości ducha i jednak dopóki nie oczyścisz siebie z rytualnych przymierzy z Bestią, nie uwolnisz serca, które złożyłeś w celebracji namaszczenia krwią Chrystusa, którym to mianem określono kościelną marketingową wersję Jezusa.

Potrzebowaliśmy ciągłego potwierdzania zapisu swojej duszy do tych Czarnych Istot, dlatego zostały stworzone nam specjalne święta, aby na uczcie z Szatanem, wspólnym rytualnym piciem krwi, odnawiać  pakty z Diabłami, które się powierzaliśmy choć w  zamkniętym boskim oku, dostawano ujrzenie ich jako mile Aniołki ze skrzydełkami, strzegące bezpieczeństwa jako potulnych – ufnych Baranków.

Ukochany! Pora oprzytomnieć, bo zasiadając do „świątecznego stołu” nie zauważasz głębi czarnej tradycji, ani skąd ona się wzięła. Wystarczały drobne elementy, aby odtwarzać w sobie wszystkie pakty i zapisy siebie dla tychże Czarnych Demonów Śmierci, które to wiele naszych prawdziwych pogańskich obyczajów, wprowadzono do okultystycznych świątyń, przenikając je czarną demoniczną energetyką.

Kochany! Jajko jest symbolem życia, a niosłeś je do świątyni śmierci, w której kultywowano w warunkowych rytuałach błagania o pośmiertne zbawienie siebie, choć jesteś życiem wiecznym. Przepajaliście żywność czarną energetyką rytualnych uniesień, którymi te same Demony odciskały piętno poprzez wodę, niosąc wzorce śmierci i tą pamięcią przenikaliście potem własne ciała. Jajko stało się relikwią, szczątkami zmarłych, na których to okultystyczne świątynie opierają czarną, skutecznie otumaniającą moc magii.  Położyłeś je obok śmierci, przenikając jej energetyką i tą śmierć niosłeś dla ukochanych bliskich, aby w celebracji spożyć święconkę nasyconą czarną energią świątyni śmierci.

Ukochana! Nie chciałaś widzieć tych relikwii, ani grobowców, na których czyniłaś składanie ofiary dla Bogów Śmierci. Dlatego było tak ważne, aby naszą powszednią żywność, dar Matki Ziemi, zanieść do świątyni śmierci, bo tak sama w ten sposób, oddawałaś czarnym światom swoje życiodajne energie. Spożywałaś z rodziną takie jajo, zakrapiając alkoholem, stwarzając maniakalną radość warunkową, gubiąc autentyczne plemienne świętowania, każdego dnia życia.

Kochany! Świątynie śmierci dały nam dni wyznaczone na odwiedziny „Boga”, który przyjmował ludzi na audiencji, a te owieczki pamiętały zawsze o uklęknięciu jako oznaki poddaństwa Dziecka Boskiego przed Czarną Bestią. Bóg Śmierci przyjmował Cię łaskawie, a za wzniesione ofiary, mogłeś odkupić siebie w warunkowych rytuałach. Powierzałeś mu jadło, bo przenikał je tym czarnym światem śmierci, a nawet powierzano mu własne dzieci, wbrew ich woli, wybierając za nich przynależność do sekty (zwanej w miarę rozrostu religiami) czczącej rytualnie śmierć i męczeństwo Jezusa.

Ukochany! Spożywanie takiego jaja daje prawdę o Tobie, że przyjmujesz jeszcze świat Demonów Matrixa. Nie jest naprawdę ważne, czy to jajko było niesione i święcone ręką posługacza Pasterza stada Baranów-Owiec Reptilian czy po prostu otumaniony amokiem, pomalowałeś je, aby spożyć w „tradycji”. Naprawdę jednak przyjmowałeś na tacy stary świat, podany przez stwórców horroru, upadku Ludzkiej Rasy, której doświadczyliśmy. Przeczysz temu, że się budzisz, gdy sięgasz jednak po stare rytualne obrzędy i mówisz, że niewinnie ich tylko dotykasz, że wiesz czym to jest.

Ukochany! Ja jednak Ci mówię, że głęboko w nich uczestniczysz, że nie rozliczyłeś się z paktami, w których zapisałeś się, dlatego nie widzisz nic w tym złego. Wielbisz Boga, który jest ponad Ciebie, a nie dajesz miłości sobie. Tak naprawdę nie kochasz nikogo i jesteś nienapełniony, bo jesteś pusty jak wydmuszka po wielkanocnym jajku. Tym samym jest tak niska Twoja świadomość, że tego nie zauważasz, a ufasz wgranym Ci programom w umyśle człowieka.

Ukochany! Życząc innym Wesołych Świąt przyznajesz prawdę, że celebrujesz iluzję, coś co nie istnieje – tak zaprzeczasz prawdzie w Tobie. Chciałbyś wejść do nowego świata, jednak nie chcesz uwolnić starego, jest Ci ciężko uwolnić kolorowe pisanki prosto pokazujące, że tkwisz jednak głęboko w starym czarnym świecie.

Kochany! Proszę Cię jednak, Ty mi nie wierz, bo w swoim sercu masz boską nieskończoność, miłości i mądrości. Uprzątnij jednak zgniliznę śmierci, którą spożywasz, którą okultyzm przeniknął ludzki świat, a to będzie początkiem przebudzenia Ciebie i świętowania Narodzenia miłości, każdego dnia życia.

Nie zauważałeś tego, że wprowadzono Ciebie w to świętowanie i mimo, że nie wybrałeś się już do kościoła, bezpośrednio czcić kości i męczeństwo, to pozostała niewinna pisanką i tak odnowiłeś przymierze z panami obchodzącego czarnego światła.

Kochany! Miłość w Tobie jest czysta, bezwarunkowa, nieograniczona i to jest piękno, którym możesz obdarzyć siebie, a uśmiechniesz się w jakie pułapki wpadałeś – mimo, że miałeś się już za oświeconego. Może mówiłeś innym, że się budzisz, a podsunięcie Ci pisanki, obnażyło tę prawdę, wskazało na głębię miłości, której jednak skąpisz sobie i tak nie podnosisz swojej świadomości, bo Twoje światło i świadomość pochłania iluzja.

Kochany! Uniwersum jest wielkie, ale Ty jesteś w tym świecie Ziemi. Przybyłeś tu po to, aby poznać demoniczny świat, zaprzeczający miłości. Kiedy dajesz ją sobie, odnajdujesz jej bezkres w zewnętrznym świecie, bo to, co wewnątrz, to na zewnątrz. Jesteś tu po to, aby się ziścił boski plan Wszechświata,  Jesteś, aż tak ważny. Nie lękaj się  czarnego odchodzącego świata, bo przybyłeś, aby głęboko go poznać i pokochać.

Ukochany! Naprawdę jednak, kiedy kochasz siebie, odczuwasz już Kim Jesteś i jak potężną masz moc przemiany. Już czujesz, że ciemność, która istniała, była w Tobie i kiedy ją rozpuszczasz, po prostu przestaje istnieć. Tak zmieniasz rzeczywistość, zmieniając siebie w bezkresne piękno miłości, którym zawsze byleś. Z rozrzewnieniem wspominasz malowanki czynione jako podarki, jako akt zapisania siebie, jako oznakę, że jednak celebrujesz iluzje światów, które poprzez Ciebie tworzyli odchodzący czarni nauczyciele.

Pokochaj prawdę zmartwychwstania, bo kiedy rozpuszczasz prawdziwie śmierć w sobie, to również w swoim ziemskim ciele, stajesz się życiem wiecznym. Powracasz jako Bóg lub Bogini nowego Królestwa Niebieskiego, bo odnalazłeś je w Sercu. Z rozrzewnieniem wspominasz stare kulty, które przyjmowałeś za tradycje, a naprawdę były symboliką odnowienia zapisu Twojej duszy i prawdy, że jako  Boska Rasa, tkwiliśmy dalej w otumanieniu i byli potrzebni nam opiekunowie. Chodziło o to, abyśmy sami uklękli przed Czarną Bestią, przyjmując ją za swego Pana, a siebie za jej niewolnika – uniżonego sługę, a jajka były jedną z maskotek, odciągającą uwagę od skarbów prawdziwych w Tobie.

Ukochany/a! Przypomnij sobie, czy tak mówiłeś, że jestem Twoim sługą?!, a Ty moim Panem i mnie strzeż, a ja w zamian oddaję się Tobie. Prosiłeś Bestię o dary, bo w swoim zamkniętym sercu zapomniałeś, że tam jest wszystko, że to Ty sam to wszystko tworzysz.

Kocham Cię – GRZEGORZ

Dziękuję Adrianowi za spisanie mojego odczucia serca.

 

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT



Możesz też wpłacić darowiznę używając serwisu PayPal:


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie

Spotkanie w Żyrardowie

Turawa

Spotkanie w Konarach

Spotkanie w Błoniu