Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobię z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





Przekaz z dnia 5.07.2016r

Ukochani. Jesteście życiem wiecznym, a w nauce na Ziemi mieliście doświadczyć Świata Śmierci i ten świat podany Wam został poprzez strach, którego esencją czarnej mocy i konsekwencją jest śmierć. Naprowadzani byliście na walkę sami z sobą, aby tworzyć cierpienia jako energie odżywiające Trupi Świat. Jeśli mało było Wam wojen, to na kanwie cierpienia i śmierci zostały stworzone i podane religie, abyście tą śmierć w nich wielbili, w jej dogmatach zwanych wierzeniami, mylonymi z wiarą.

I to był paradoks, bo Świetliste Istoty uklękły przed dziecinnie czytelną lekcją. Nie zauważaliście, że wiele kościołów zostało dosłownie wybudowanych na cmentarzach, a fundamenty powstawały na kościach biskupów, namiestników Bestii, inaczej mówiąc Gadziego Świata, któremu żmijową laską „miłosiernie” panował chociażby watykański władca. Nie zauważaliście relikwii, kości Waszych bliskich, których wywyższono ponad Was, gdyż okultyzm oparty był na złowieszczych rytuałach i czarne rekwizyty były niezbędne do ofiar, które czyniliście z siebie w czarnych mszalnych obrzędach dla dobrze znanego sobie „boga”. Nie możecie teraz powiedzieć, że nie wiedzieliście, że jest on okrutny, zazdrosny, niezwykle żądny władzy, że jest ksenofobicznie nastawiony do ludzi i żąda totalnego podporządkowania, że nauczył Was i sam czynił znane Wam holokausty, masowe zagłady, a swoje rządy oparł na nakazach i zakazach.

Ukochani. Oprzytomnijcie i zobaczcie ile w tym było miłości, której naprawdę przybyliście na Ziemi się nauczyć, a w zasadzie sobie przypomnieć, bo jesteście Istotami Miłości. Świat czarnych istot dawał Wam nauki, abyście mieli szansę na czarnym tle zobaczyć własną świetlistość. Niweczyliście dar czarnego światła, a zamiast tego nieśliście swoje dzieci, jako ofiarę przekupienia Bestii, wierząc, że to czyste dziecko opętane jest Szatanem. Tak zaprzeczaliście miłości, dlatego stworzona śmierć, przejęła życie, którym jesteście. Stworzony czarny świat opanował przestrzenie Ziemi i prowadził Was ścieżkami tak, abyście nigdy nie uwolnili się od raz rozpoczętego doświadczania śmierci, abyście tkwili w kołowrocie wiecznej reinkarnacji i obwinień jako podstaw pułapki karmy.

Jestem Bogiem i to wszystko, co mam Ja, masz też Ty. Ja Jestem Tobą a Ty Mną. Masz niespotykanie piękne serce, którym możesz w dniach ostatnich starego porządku, oczyścić siebie, swoją duszę i ciało z doświadczania trupiego świata i uwielbienia, które oddawałeś dla Jahwe boga Biblii lub innego obranego sobie pana czarnego świata. Możesz swoim sercem oczyścić swoje ciało z doświadczeń spożywania trupów, zamordowanych braci ze świata zwierząt, ptaków czy ryb. Może spożywasz je jeszcze do teraz i klękasz na kolana przed „panem”, a siebie nazywasz sługą? 

Nie lękaj się tego, bo doświadczyłeś wielkiego daru i teraz możesz uwolnić się z tego. Jedyne uwolnienie to miłość, lecz jest to Miłość Serca, dokładnie do wszystkich i wszystkiego. Nie lękaj się pokochania czarnego świata, bo jest to część Ciebie i dopóki tego nie pokochasz to wszelkie oczekiwania na Nowy Świat są mrzonką. Może oczekujesz, że ktoś za Ciebie rozbroi bomby dziwadełka, a ja jednak Ci mówię, że tkwisz w iluzji, że jedyny świat jest w Tobie, a jedyna przemiana to miłość do siebie.

Jesteś Bogiem, tak jak Ja, a odczucie tego w Twoim sercu, mego brata lub siostry, którą jesteś jest przebudzeniem w miłości prawdziwej, a nie ułudzie miłości umysłu, której doświadczałeś w trupim świecie, w świecie czarnych programów swoistego horroru. Może odrzuca Cię ode mnie, może widzisz we mnie czerń, przed którą się wzdrygasz? Może chciałbyś mnie ukrzyżować i pozbyć się lustra, ale ja jednak Ci mówię, że cokolwiek widzisz we mnie, widzisz to w sobie. Jesteś też tak doskonały i wystarczy tylko, że to przyjmiesz miłością swego serduszka.

Miłość jest wszystkim i Barwy Czarne dały Ci najcudowniejsze doświadczenia, jakich potrzebowałeś, aby odnaleźć prawdę Kim Jesteś. Wiesz już, że Jesteś Bogiem, którym jest Miłość w Twoim sercu. Jednak kiedy tym sercem nie oczyścisz programów trupiego świata, który rozpuszcza się na Ziemi, odejdziesz wraz z nim. Nie jest to straszenie Ciebie, a jest to prawda zobaczenia Twego wyboru, którego teraz dokonujesz świadomie, bo obnaża się stara rzeczywistość. Matka Ziemia budzi się, ale to jednak kreacja jej dzieci dopełnia oczyszczenia, tak jej jak i Ciebie. Jesteś jednością z nią, dlatego nie oczekuj, że nastąpi jakakolwiek przemiana, gdy Ty miłością daną sobie nie zainicjujesz i nie dopełnisz jej w sobie i albo to przyjmujesz, albo odchodzisz z Ziemi, bo tu kończy się nauka trupiego świata, degradującego Ziemię. Matka Ziemia już nie pozwala krzywdzić siebie, ani zjadać jej dzieci, czy krzywdzić ich w jakikolwiek inny sposób.

Spójrz w swoje serce i głęboko to odczuj. Jeśli te słowa miłości odrzucają Ciebie, to znaczy tylko, że może wybrałeś drużynę śmierci, że może powierzyłeś swoją duszę Demonom trupiego świata, a w Twoim ciele energie, które przyjąłeś w kościele, ezoteryce lub channelingach innych światów, zawładnęły Tobą. Może Twoje ego mówi Ci, że jesteś w sercu, imitując do złudzenia takie odczucia, aby Ciebie zwieść, abyś mógł grać w czarnej drużynie rolę pozorów dla innych, że na Ziemi nic się nie zmieniło.

Ja jednak Ci mówię, że zmieniła się rzeczywistość i trupie energie odchodzą, obnażając martwe ciała, z których zniknęło życie, dlatego że uwierzyliście w śmierć, spożywając ją duchowo w religiach, a praktycznie bezlitośnie objadając się ciałami bliskich istot, czystych Dzieci Ziemi, które nigdy tak głęboko nie upadły jak człowiek.

Potrzebowaliście tego doświadczenia. Przyjmijcie je z miłością, bo to jest jedyne wyjście z krętego labiryntu świata śmierci. Fałsz serca, którego doświadczaliście miał Was naprowadzić na swoistą modę mówienia o sercu, ale jednak nie zauważaliście prawdy, nie zauważaliście wulgarnych demonów, które przenikały wiele Dzieci Ziemi. Pod pozorem spokoju płynęła agresja i atak na tych wszystkich, co podążali prawdziwie ku sercu. Płynęły obwinienia, że to inni Wam psują słodkie doświadczenia, narkotycznie uzależnienia od jej spożywania, od życia kosztem innych.

Pokochaj prawdę, bo to Ty decydujesz swoim sercem o zakończeniu doświadczenia, bo czarny świat robił wszystko, abyś go nie dostrzegł. Doświadczasz takiego ciała, które przyjąłeś na tę naukę, które ma niewielkie spektrum postrzegania umysłem i na ten umysł Cię kierowano. A jesteś Bogiem i Twoje odczucie w sercu daje oprzytomnienie – kim naprawdę jesteś. Twoja wola wyboru daje połączenie ciała z duszą i rozpoczęcie scalania się z duchem i to jest jedyna prawda, jakiej potrzebujesz, bo w swoim sercu odnajdujesz wszystko. Nie ma potrzeby, abyś mi wierzył. Odczuj swoje serce, a ono da Ci tą jedyną prawdę, tą, którą Ty wybierzesz i ona jest najlepsza dla Ciebie.

Cokolwiek wybierasz ja kocham Ciebie i dziękuję za wielki dar spotkania Ciebie na mojej ścieżce. Na wielu moich ścieżkach, na których jestem. Jestem wszystkim tak jak Ty, dlatego niezależnie od barwy jaką na ten moment emanujesz Kocham Ciebie, całą Miłością jaką Jestem. Może Demony w Tobie drażni moje światło, może prawdziwą miłość kochającą wszystko i wszystkich nazywasz pogardliwie cukierkową. Może chcesz to zniszczyć sądem Matrixa i szukać w czarnym świecie prawdy, a nie zauważasz barw które Cię pochłonęły, nie zauważasz czystości miłości.

Ja jednak mówię Ci, że jesteś Bogiem, ale to Ty decydujesz czy na dalszą drogę obierasz grę w drużynie barw czarnych czy świetlistych. Przybyło na Ziemię wiele istot czarnego Centralnego Słońca, aby zatrzymać wielką przemianę, inkubację Boskich Dzieci praźródła. Może jesteś jedną z takich istot, rodzajem agenta innych światów na Ziemi? Może masz z nimi aktywną umowę, pakt czy sakramentalny cyrograf?

Ja jednak mówię Ci, że jesteś miłością, a Ty przyjmując to sercem stajesz się nią, bo wybierasz powrót z głębokich mrocznych doświadczeń. Możesz wszystko, bo swoją świadomością zmieniasz świat. Tak jesteś ważny i wielki, i jesteś tu po to, aby ziścił się wielki plan doświadczeń, na który to przybyły istoty różnych światów, aby dać sobie nauki w tej cudownej inscenizacji.

Podziękujmy wdzięcznością serca za dar tych doświadczeń, bo jedyna przebudowa jest w nas samych. Nie pomagasz temu, kiedy oglądasz telewizję, programującą Cię na walkę, nienawiść, na niewolniczy system. W taki sposób dajesz temu energię i wszystko, co widzisz jako powracający Bóg kreacji, utrwalasz. Dlatego jest tak ważne, abyś dostrzegł wokół siebie otaczający Cię świat i przyjął prawdę, że nie jest on rzeczywisty, że jest fałszem czarnych światów, że jest próbą przedłużenia Twojej nauki.

Jesteś Bogiem, dlatego zobacz i zdecyduj jaki świat chcesz dalej tworzyć, bo wszystko, co widzisz jest odbiciem Twego wnętrza, a zewnętrzny świat przyjmując za prawdę – utwardzasz to wszystko. Miłością serca połącz się z nim. Zobacz grę i próbę przedłużania nauki, bo tak powodujesz, że te energie rzedną, a zawieszone ciała braci i sióstr, którzy odeszli z Ziemi, którzy obrali przedłużenie nauki w trupim świecie, uwalniają się tą miłością.

Dostrzeż Nowy Świat, bo jesteś jego kreatorem. Jest on tak piękny jak pięknie już potrafisz tworzyć wewnątrz swego Serca. Zobacz w nim, że świat, który powstaje to świat wolny od starzenia się, od obumierania Twoich komórek, wolny od chorób, cierpienia i bólu, bo to Świat Życia. Ty jesteś życiem wiecznym, a kochając siebie, wielbisz życie w sobie i we wszystkich, bo jesteś wszystkim.

Kocham Cię – Grzegorz

Dziękuję Ewie za spisanie moich odczuć Serca.

CZYM NAPRAWDĘ JEST ŚMIERĆ

Przesłanie Serca.

Ziemia dnia 2 stycznia 2017r.

Ukochany! Jesteś Prawdą tak jak Ja. Ta Prawda to Bóg w Tobie i kiedy nią się kierujesz, odnajdujesz swoje spełnienie i połączenie z Wszechistnieniem. Nie kieruj się moją prawdą. choć jest ona Prawdą Boga we mnie i choć jestem Twoim Bratem lub Siostrą. W nauce człowieczeństwa w której Jesteś, Ty sam masz zdecydować o każdym wyborze, który dokonujesz we osobistej nauce.

Przeczysz temu, jeśli przyjmujesz prawdy innych, tworząc z nich przekonania, wierzenia lub dogmaty. Jednakże, kiedy przyjmujesz je sercem, stają się one pojednaniem naszych Światów, bo miłość w naszych sercach przybliża nas do odczucia, że naprawdę jesteśmyJednością Nieskończenie Pięknej Świadomości.

Ukochani! Nastał na Matce Ziemi moment wielkich wyborów. I to Ty sam, Ty sama masz je autentycznie dokonać. Jest to wybór świata w jakim chcesz dalej doświadczać i czy to Ci się podoba czy nie, to właśnie stajesz z tą Prawdą. Świat Śmierci odchodzi z Ziemi. Był to cudowny etap wielobarwności, głębokiej skali doznań jakie dały nam te odchodzące z Ziemi światy. Czy one odchodzą z Ciebie, to Ty sam/a jednak decydujesz ile potrzeba Ci tego jeszcze? Czy już Ci wystarczy?

Ja swoim sercem mówię Ci tylko, że dopóki nie pokochasz ciemności i nie przyjmiesz jej głęboko jako Miłości w Tobie, to nie uwolnisz się z tej lekcji. Miłością jest wszystko, pamiętaj o tym, bo sam wybrałeś ten świat jako naukę w cudzie zapomnienia jaki dałeś sobie.

Budząc się Ja, budzisz się Ty, bo Jesteś Jedną Miłością ze mną. Możesz podążyć jednak jeszcze do dalszych nauk, których potrzebujesz. Kocham Ciebie całym sercem jak Brata czy Siostrę, dlatego nie decyduję za Ciebie, pozwalam Tobie zdecydować o sobie. Nie stawiam się tak dla Ciebie Bogiem, ani zbawicielem, bo to Ty sam/a masz rozstrzygnąć o wyborze dalszej szkoły. Możesz tylko przyjąć moją pomoc, jeśli w ogóle wibracje Twoje pozwolą Ci na połączenie się ze słowami, które płyną z mego serca. To jest jedyny prawdziwy Dar Pomagania, niezwykle skuteczny, bo w miłości, którą sam sobie dajesz płynie wysoko-wibracyjna energia. I tak prosto podnosi się Twoja Świadomość. Dlatego odczuwając to – możesz zdecydować jakiego wyboru chcesz dokonać?

Ja rozświetlam Ci tylko moje postrzeganie świata na moment nauki w którym Jesteś. Pamiętaj o tym, że przyjmując tę pomoc – odczuj, że jest to Twój wybór, bo inaczej wpadasz w pułapkę drogi innych. Wiedziały o tym channelingujące Światy z wielkiego Matrixa okalającego Ziemię jako Perłę Kosmosu, dlatego podsuwały te rozwiązania, do których już sami docieraliście, abyście wpadli w pułapkę i przyjęli jednak ich drogę. One tak chciały udowodnić ułomność człowieka, że on nie nadaje się do samodzielnego życia, że jest bękartem wszechświata i tylko oczekuje od innych przewodnictwa. Dlatego podsuwano Wam w zamian ordynarnych krwawych „bogów”, którym już nie chcieliście składać mszalnych ofiar z siebie, z pieniędzy i dzieci, dostawaliście nowy plagiat, jako ułudę, że „Kosmiczne Światy” zbawią człowieka, że wylądują i zrobią porządek.

Ukochany! Jedyna zmiana to tylko ta, która jest w Tobie. Pokochaj tę Prawdę. Przeczysz Miłości, godności Istoty którą Jesteś, że ktoś za Ciebie zaliczy lekcje. Cały świat jest w Tobie i zmieniając siebie – zmieniasz cały zewnętrzny Matrix.

Ukochany! Może uwierzyłeś, że śmierć istnieje, może tak przyjąłeś i trwasz w tym dogmacie. Ja jednak mówię Ci, że ona jest ŻYCIEM, bo jest jego częścią. Jest doświadczeniem Miłości, której głęboko doświadczasz w czarnym świecie i jest pięknym przejściem. Dopóki jej nie przyjmiesz jako części życia, jako doświadczenia miłości w „czarnym świecie” nie uwolnisz się z niej.

Tylko swoim odczuciem możesz przeobrazić siebie, prosto odczuwając, że Jesteś Życiem Wiecznym. Bóg którym Jesteś nie choruje, ani nie umiera, nie potrzebuje prawd podanych przez „Jaszczurczy panujący obecnie świat” .

Możesz za to uwolnić nauczycieli, bo oczyszczając Serce prawdziwie – zobaczysz przed kim klękałeś na kolanach w „czarnych świątyniach śmierci”. Zobaczysz jak głęboko zaprzedałeś dusze, przyjmując uzdrowienia od czarnych światów, od uzdrowicieli świata śmierci, widząc prawdę, że sami chorują. Nie chciałeś widzieć, że kościoły zostały wybudowane na cmentarzach, a narzędziami w okultystycznych rytuałach były relikwie świętych, Twoich Braci zaprzęgniętych w voodoo, którego dokonywałeś na nich, uczestnicząc w tym cmentarnym procederze.

Teraz przytomniejesz. Już wiesz czym są religie i w takie zabawy nie potrzebujesz się bawić, ale jednak pełny ogląd tego w czym uczestniczyłeś daje Ci prawdę wielkiej odpowiedzialności, w którą podążysz – jeśli już czujesz gotowość na pełne pokochanie Świata Śmierci w Tobie.

Dopiero teraz widzisz horror prawdziwego Matrixa, który tworzyłeś osobiście. Widzisz też tego, który przedarł się i przyniósł złote światło, ale jednak to Ty go krzyżowałeś – przyjmując to za prawdę, że tak się stało i wierząc w brednie, że On za Ciebie odkupi winy i wymaże grzechy.

Ukochani! Świat Śmierci, w którym się budzicie istnieje dopóty, dopóki jest głęboko zakorzeniony w Was. Sercem Boga, Bogini w Tobie możesz połączyć się z nim – przyjmując go jako Miłość w Tobie. Tak uwalniasz – Istoty Czarnego Światła, które przyjąłeś jako „bogów” – klękając przed nimi na ołtarzach iluzji, którymi zasłana została Matka Ziemia. Te doświadczenia rozpuszczają się w kosmiczny pył, w Miłość. Dlatego tu spełniają się prawdziwe słowa Jezusa, że kamień na kamieniu nie zostanie z tych koszmarnych przybytków.

Ukochany! Teraz pukasz się w czoło jak mogłeś wierzyć w taką obłudę. Nie jest jednak do śmiechu gdy widzisz jak Twoi Bracia i Siostry zahipnotyzowani magią śmierci podążają przyjąć „komunię” z namiestnikiem Bestii – patronem kościoła „Jaszczurczego świata zwanymChrystusem”. Nie zauważałeś tego, że wyrażasz zgodę na spożywanie„Ciała Chrystusa”, bo zamkniętym sercem nie widziałeś prawdy, że tak czynisz czarny rytuał przyjęcia Bestii. Spożywając śmierć – sam stawałeś się śmiercią.

Ukochany! Bratanie się z Czarnym Światem jest Miłością ale naukę bałwochwalstwa i składania ofiary z siebie możesz uwolnić tylko Ty sam/a głęboką Miłością do siebie. Jest to jedyny sposób uwolnienia się od ciemności, bo całą ciemność, którą widzisz jest w Tobie. Jeśli się jej lękasz – to daleki Jesteś od Miłości i tak pochłaniają Cie religie śmiercioparte na strachu i cierpieniu, prowadząc jak baranka na postronku na ofiarny ołtarz. Pokochanie ciemnej strony w sobie jest wyjściem ze świata nauki na Ziemi i powrotem do Świetlistości Istoty, którą Jesteś. Masz świadomość tego, że czyniąc to w sobie dosłownie rozświetlając – unicestwiasz ten świat. On przestaje istnieć i przetwarza się na Miłość świetlistą w Tobie.

Kocham Cię niezależnie od drogi jaką obierasz i Ty też to odczujesz w momencie kiedy zdecydujesz. Czas nie istnieje. Uwalniając jednak Świadomość „Demona Kościoła”, którą poprzez ezoterykę podano Ci jako „Świadomość Chrystusową” prosto uwalniasz trupią energetykę„Kościołów śmierci” w sobie.

Budzisz się teraz, odnajdujesz drogę. Już czujesz, że jest ich wiele ale jedynie ta, która prowadzi przez SERCE i wielką miłość do siebie, daje Ci odczucie Prawdy, której poszukiwałeś w swej wędrówce. W tymSercu już czujesz – Kim Jesteś, bo Jesteś Bogiem tak jak Ja.

Kocham Cię – Katarzyna i Grzegorz.

DLACZEGO NAPRAWDĘ WIELBIMY TRUPI ŚWIAT?

Przekaz z Serca dnia 25 październik 2016r

Ukochani! Nastaje,,dzień święta„ podanego ludziom przez świątynie Matrixa, które dumnie nazwaliście –,,Świętem Zmarłych”, a które świętując teraz, dosłownie głosujesz, że wybierasz – „Trupi świat”zamiast życia.

Ukochani! Bliscy, którzy Was opuścili w większości są już wśród Was, a przywracanie pamięci zgniliźnie ciał, których nie spaliliście, których Ziemia nie wchłonęła, utrudnia uwolnieniu się tych Dusz, których cząstki poprzez to pozostają dalej przy kościach. Okultystyczne rytuały, które czynicie nad grobami, zapisując to pamięcią wody Matki, mają za zadanie utrwalić ,,Trupi Świat” na Ziemi. Chwyt z tym świętem jest podany Wam tak, żeby to wyglądało, iż sami dokonaliście takiego wyboru świata dla siebie, że nadal wybieracie doświadczenie śmierci.

Ukochani! Powiedziano Wam, że to dla pamięci potomnych, że to miłość, którą wyrażacie dla odeszłych, ale kiedy odczujesz to sercem, dostrzeżesz programy EGO, które Tobą sterują, chcąc ukoić swoje spełnienie wobec tych bliskich. Zapominasz wówczas, że wszyscy jesteśmy Jednością, jedną wielką rodziną, a to, co dał Ci Ojciec, dała Matka – możesz wyrównać i pomóc temu, który tego naprawdę potrzebuje. Ścięte kwiaty, palone znicze, murowane nagrobki nie wypływają z Miłości Serca, tylko z programów, abyś Ty sam mógł na zewnątrz zobaczyć swoją miłość i pokazać ją dla i innych. Zmarli tego nie potrzebują i jest to iluzja zewnętrznego świata, w którym tkwisz.

Ukochany! Miłość jest w środku, Ty nią Jesteś. Miłując ją, miłujesz siebie i sam odczuj jak ma się do tego wielbienie sczezłych kości, gnijących w grobowcach i zakłócanie podróży Dusz swymi wspominkami. Ich droga jest zakończona i kiedy wkraczasz w ich energetykę modłami czarnego świata, ingerujesz w świat innych. Jedyna miłość to ta, którą możesz wyrazić w sercu, bo Ci odeszli nadal tam mieszkają. Oni dosłownie są Tobą i oczyszczając swoją świadomość, pamięć swoich rodów w sobie, pomagasz im, skutecznie, bo pomagasz sobie.

Ukochany! Może mienisz się duchowością, może zgłębiłeś nauki człowieka, nosisz tytuły i jego godności, ale kiedy pozostajesz w umyśle, łatwo łapiesz się na nauki czarnego świata dla człowieka, Świetlistej Istoty, którą jesteś naprawdę. Przeczysz swej Świetlistości niosąc chryzantemy dla ukochanego zmarłego, depcząc przy tym kości wielu innych, którym zakłócasz spokój. I takim obrazem i energetyką utrwalasz Ziemię, blokujesz przebudzenie Matki i przekazując taki świat dla dzieci, aby też to czyniły, same nie wiedząc czemu. Tak przekazujesz więzienie, w którym sam tkwisz głęboko w którym Cię zahipnotyzowano.

Pokochaj Prawdę, ona jest w Twoim Sercu, a dokąd łapiesz się na prosty chwyt amoku zbiorowej świadomości, przeczysz temu, że jesteś w sercu, że jesteś gotowy na przebudzenie swojej Świetlistości. W taki sposób sam decydujesz o wyborze dalszych doświadczeń w,,światach śmierci”, które gloryfikujesz ułudą swego Ego, twardą jak marmury, które czyścisz, zamiast oczyścić te zatwardziałości w sercu, które masz i nosisz, nie chcąc nawet dostrzec.

Ukochany! W ten sposób sam decydujesz o swoim odejściu z Ziemi, bo zagłosowałeś umysłem i nogami wybierając ten świat. Planeta Ziemia budzi się i nieuchronnie przybliża otrzęsienie wszystkich tych, którzy ją krzywdzą i chcą hołubić nadal ,,Trupi Świat”, którego doświadczenie przeminęło.

Nie dziwcie się, że tak wiele Boskich Istot zdecydowało o kontynuacji nauk Gadziego Świata dla człowieka. Nie dziwcie się, że tak mało Dzieci Ziemi nadal jest w sercu. Nie dziwcie się, że tak wiele skażonych Dzieci Ziemi ,,trupią energią” dosłownie chce Cię zjeść, kiedy prawdziwie mówisz sercem czym miłość jest. Nie dziwcie się, że postrzeganie miłości przez programy Matrixa i umysł człowieka jest niezrozumiały. Nie dziwcie się, że Świat Ziemi jest jeszcze tak mało gotowy na – „Przebudzenie Serca” a daje prawdę czynami o swoich głębokich wyborach. Widać to wszystko w chorobach, dolegliwościach i przejawie amoku „cmentarnych hien”, na których to dokarmienie podążasz, aby te Istoty mogły się pożywić Twoim światłem połączonych z energią ,,Trupiego jadu” rozkładających się ciał bliskich. Dlaczego na ich pastwę wleczesz tam swoje Dzieci?

Ukochany! Nie widzisz tego, bo może sam zjadasz śmierć, może masz ją właśnie na talerzu. Nie dziw się temu, bo zjadając trupa innej istoty, trupem czynisz siebie i tak tworzysz „Trupi świat” za życia stając się martwy i lękasz się nawet czytać te prawdy, bo nie chcesz przyjąć prawdy o sobie.

Trupie energie przeniknęły Ciebie głęboko, dlatego łatwo prowadzą Cię na cmentarz, lub do kościoła- świątyń czarnej mocy, abyś czynił tam uwielbienia męczeństwa i cierpienia, tworząc taki świat na Ziemi. W taki sposób sam uczyniłeś się,, cmentarną hieną”, bo to w Twoje ciało zaprosiłeś Demony czarnego światła, aby mogły się w nim spełniać, a na cmentarzu skutecznie się odżywić światłem życia istoty, którą jesteś.

Ukochany Bracie! Ukochana Siostro! Nie jest to oczernianie Ciebie, jest to dar pomocy Prawdy mego Serca, abyś mógł/a zobaczyć czarny świat w sobie i dzięki tej pomocy z niego się wydostać. Tradycja i utrwalanie starych schematów nie pomaga temu, a jedyna zmiana, to zmiana w Tobie, w Teraz, w którym doświadczasz i w którym możesz się przebudzić oraz prosto wydostać z amoku, który Cię pędził, abyś nasycił/a się zgnilizną, podeptał/a spokój Dusz i sam/a przeniknął/eła się czarnymi rytuałami, zasiedlając swoje ciało astralnymi pasożytami, które tam czekają na Ciebie, na Twoje światło, które im niesiesz w ofiarnej trupiej mszy. Potem dziwisz się, gdzie się podziały Twoje energie i obfitość, którą obdarowałeś dobrowolnie Trupi świat.

Ukochany! Budząc się jako Świetlistość powodujesz, że Czarne Światy przestają istnieć, bo one były tylko przejawem braku miłości w Tobie. Kochając Miłością Serca, dar piękna tych nauk, pomagasz Demonom Trupiego Świata odejść spełnionym ze Świata Ziemi lub przeobrazić się na własnych ścieżkach.

Kocham Cię – Kasia i Grzesiu.

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie