Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





SESJA Z WIKTORIĄ

Ziemia dnia 25.05.2017r

Kocham całym Sercem Bogini prawdę Istoty, którą jestem, kocham świadomość mojej nauki. Jestem Istotą, która podąża poprzez Wszechświat. Zgłębiam różne wymiary i na ten moment uzmysławiam sobie potęgę Istnienia Ziemi.  

Jestem tą świadomością i jako Jej Dziecko, jako Jej Córka, uosabiam czarną energetykę, zgniliznę w której Matka Ziemia się znalazła. Ja Jestem Nią, Ona jest mną i tak doświadczam prawdy, tak doświadczam oddzielenia mojej świetlistości, autentycznej Istoty od czerni, w której to przepaście podążyłam w wielu doświadczeniach. Odnajduje siebie, bo jako Jej Córka, podążyłam w czarną otchłań i teraz przytomnieje, teraz poznaję prawdę, teraz doświadczam drogi powrotnej i uzmysławiam sobie, przyjmuję świadomość – czym ten Świat był i jak głęboko utknęłam, bo to są moje doświadczenia, bo to ja jestem Matką, to ja jestem Jej Córką, bo naprawdę Jestem Jednością z Nią.

Kocham ten dar i czuje przepływy oczyszczenia płynące od Mojej Matki, od Macierzy, daru którego doświadczam i poprzez który jako Córka mogłam poznać głębie Świata, dokonać wyborów. Ta Matka dała mi taką przestrzeń, abym mogła poznać głęboko te Światy. Teraz przyjmuję to Sercem jako Miłość, bo potrzebowałam tego, aby zobaczyć to wszystko – co miłością nie jest. Potrzebowałam tegoaby odnaleźć swoje piękno, aby wzbogacić siebie, aby głęboko poznać prawdę – Kim Jestem i jak potężną Jestem Istotą .

Kocham dar Czarnego Świata, z którego wychodzę. Przyjmuję go całym Sercem, jako doświadczenie w miłości, jako piękne poznanie Świata, bo to Ja wybierałam doświadczenia, a teraz z nich się wydostaję i to wszystko daje sobie, to wszystko, co przyjmowałam i teraz to powraca.

Kocham dary odchodzącego Świata, przetwarzam je głęboką Miłością, bo wydostaje się ze Świata trumien, ze Świata Śmierci, ze Świata nienawiści, agresji, walki, bo tak głęboko upadła Kobieta, upadła Matka Ziemia – którą Ja Jestem.

Kocham Miłość, którą Jestem, bo powracam na Ziemię jako czyste Światło, jako prawda Świetlistej Istoty, Dziecka Boskiego Ziemi. Jestem tym Dzieckiem Ziemi, kocham tę prawdę i kocham moc Mego Serca, oraz dar Jedności Miłości z której płynie pomoc, bo Ja ją otwieram, bo to Ja Jestem Boginią Światła Świetlistego i teraz rozstaje się z darami czerni, z darami maskarady w której utkwiłam, w którą uwierzyłam, że ona jest rzeczywista i tak kończy się seans, tak kończy się nierzeczywisty sen Mego Ducha.

Otwieram oczy, bo budzę się i już czuje – wiem Kim Jestem. Kocham Ciebie Matko. Jesteś Świetlistą Boginią – tak jak Ja. Przytulam się do Twojej piersi, całuje Twoje lica, głaszcze Twoje włosy, bo to ja Jestem Twoim Dzieckiem. Jestem małą dziewczynką, która budzi się, która odnajduje Kobiecość, która teraz ściska wszystkich, którzy przyjęli role w czarnej inscenizacji, w dosłownym horrorze, pracy egzaminacyjnej, którą to przedstawienia było.

Jestem Miłością i już nie wątpię w to, bo jestem Świetlistą Istota, jestem Złotym Dzieckiem, i tym Sercem, które czuje w piersi – kocham Wszystkich, którzy mnie skrzywdzili, bo naprawdę dali mi miłość, dali mi prawdę, przynieśli mi to tylko – co ja dawałam innym.

Kocham dar doskonałości, która Jestem, bo Jestem prawda Mężczyzny i Kobiety we mnie, dlatego odnajduje swoją Kobiecość, bo to Dar Stwórczymi Świata, to dar piękna. Przywracam tę Kobiecość, której się wyrzekłam, którą oddałam Demonom czarnego światła, które wcielili się w role Mężczyzn, bo ja tego potrzebowałam, ale teraz im dziękuje. Przytulam ich do Serca, bo naprawdę tak pogrążyłam moich bliskich, pogrążyłam siebie, pogrążyłam mężczyznę w sobie i dlatego On tak upadł. Stal się zgiełkiem walki, nienawiść i tyrani, władzy nad kobietą. Naprawdę tym Tyranem, tym katem – to ja byłam, to ja piętnowałam kobietę, to ja nienawidziłam siebie, że nie jestem, godna, że jestem żałosna, że do niczego się nie nadaje, że nie poradzę sobie sama. Dlatego muszę słuchać i być zależna od Tyrana, któremu mam się oddawać dosłownie jak prostytutka.

Teraz wyzwalam się z tego, bo przepełnia mnie Miłość, odchodzi strach, a mężczyzna, który jawi się – jest oczyszczony, bo ja mu wybaczam, bo ja go oczyszczam, bo ja widzę w swoim Sercu doskonałość i tylko skorupy, które uwalniam odchodzą, bo naprawdę ja odsłaniam swoja Kobiecość. Zdejmuje wiele peleryn czarnego, szarego światła, które zdejmuje i odnajduje swoja czystość, swoją dziewiczość, swoją przepiękną kobiecość. Kocham dar swego cudownego ciała, już go nie piętnuje, bo wiem i czuje, że takie obrałam – jakiego potrzebowałam na tę moją podróż. Ono jest najlepsze na tę naukę, abym mogła zobaczyć to, co ja sama stworzyłam – swoje niedołęstwo, ułomność, swoje cienie strachu jako okrycie. Kocham i przyjmuje prawdę, że Jestem Doskonała i takie światło daje sobie, taką pamięć przywracam sobie i tak przywracam sobie swoja świetlistość i tak przywracam sobie nowe DNA i nowe zapisy tworzenia nowego Boskiego Świata.

Staje w drodze powrotnej do domu. Kocham dar prawdy i kocham dar pracy, która się jawi, która się otwiera, którą, to ja sama podążam, bo moja moc jest mocą świadomości Ziemi – jest Mocą Jedności. Kocham prawdę, że tą Miłością jest wszystko, ale Nowy Świat, który obieram jest prawdą świetlistości, dlatego nie lękam się uwolnić darów czarnego światła. Głęboko łącząc się z tym światłem odnajduje świetlistość i rozpuszczam te łącza, rozpuszczam przetworniki, rozpuszczam czarne matryce, w których to pochłaniana była moja świetlistość.

I tak docieram do prawdy, że stworzyłam potwora, że stworzyłam świat horrendalny. A teraz go przetwarzam, on odchodzi, on znika w moim boskim świetle miłości. Nie lękam się prawdy, że utracę kogokolwiek, bo Kocham wybory innych Istot, bo oni są mną, bo oni są prawda Nieskończonej Miłości i tylko wiązki światła zmieniają w siebie.

Odchodzą te światy, bo one były tylko brakiem światła we mnie, dlatego przestają istnieć. Kocham prawdę doświadczenia, którym była maligna mego snu mego ducha, a teraz budzę się i tworzę swój rzeczywisty świat w pełni świadoma, przyjmuje siebie jako kobietę, przyjmuje siebie jako mężczyznę. Ale ten mężczyzna jest wolny, bo ta kobieta jest wolna, bo ta kobieta w pełni decyduje o sobie. Ta kobieta tworzy swoje ciało, swoją świetlistość, swoją doskonałość, swoje emanacje Miłości i daje je sobie. Już nie jestem zależna od kogokolwiek, już nie odnajduje w sobie leku, dlatego nie przyciągam istot, które potrzebowały energii i przybywały, aby dawać mi lekcje. Jestem doskonała widzę te prawdę, a znika ułuda mojego pomniejszania i patrzenia na siebie poprzez pryzmat ułomności, poprzez pryzmat braków.

Kocham dar mego ciała, bo to ja jestem Świetlistą Boginią i budząc się w połączeniu z Matka Ziemią rozświetlam prawdę rozświetlam moc Istoty, która Jestem i tak staje z prawda, że to ja przyjęłam czarne światło i te istoty, stworzyłam, aby móc doznać wielu głębokich „jazd” swojej świadomości, swojej percepcji postrzegania. I tak doświadczałam.

Kocham uwolnienie paktów z czarnym światłem, które zawarłam, które tworzyłam, które to światy zabezpieczyły mnie wielokroć, abym nigdy nie dotarła do Prawdy tego – Kim Jestem, abym ciągle podążała w cieniu, abym ciągle oddawała się nocy. A noc nie istnieje, to inscenizacja w Moim Sercu, „foli” założonej na Sercu i projekcji umysłu. Widzę noc jako brak Światła, jako rodzaj paktu, w którym to miałam się składać czarnemu światu.

Kocham uwolnienie tych prawd i ułudy rzeczywistości, w której jestem. Naprawdę ta rzeczywistość jest inna mam w sercu i krok po kroku odnajduję te prawdę, bo rozpuszczając czarną membranę, czarną błonę, odnajduję prawdę zobaczenia świata. Odnajduję prawdę niespotykanej nauki, w której zagłębiłam się głęboko, ale teraz wychodzę. Widzę ogrom doświadczeń poprzez które zagłębiłam się w świecie pieklą, w której ta inscenizacja mówiła mi, że Jesteś w raju, że nie jest tu tak źle.Tak marketing tego świata wabił mnie abym – pozostała, abym lękała się otworzyć Miłość, abym lękała się dać ja sobie, abym nie wyszła nigdy z piekieł, którym się zaprzysięgłam.

Kocham prawdę nie lękam się prawdy o sobie, bo jako Bogini światła stałam się Panią Ciemności to prawda, która przyjmuję i którą uwalniam strach, nienawiść, zgiełk, choroby, bo są to jednak doświadczenia czarnego świata. On mi pomagał, abym odnalazła prawdę, bo tak pomagam ja tym Istotom spełnić się. Kocham dar powrotu ze świata ciemności, ze świata w którym upadła Ziemia, w którym oddała siebie, by jej Dzieci mogły odnaleźć siebie, odnaleźć prawdę o sobie.

Teraz zmieniam siebie – zmieniając siebie – zmieniam Ziemię, bo znam Prawdę, że Jestem Jednością Miłości.

 Kocham Cię.

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa