Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





RADOSNEGO ŚWIĘTOWANIA
KAŻDEGO DNIA
ŻYCIA

Ukochany! Nadeszły święta. Nazywasz je świętami Bożego Narodzenia choć wiesz, że to jest pogański KULT SŁOŃCA. Życzysz innym i wzajemnie sobie Wesołych Świąt i spełnienia w wydumanym sobie „bogu” – dzieląc się symboliką chleba. I tak uświetniasz i utrwalasz dzień obchodów iluzji, w którym narodziło się promowane „Bóstwo”.

Ukochany! Gloryfikowałeś tak jedno Boskie Dziecko ponad inne, a jednak umniejszałeś siebie. Uczestniczyłeś jednak w świętowaniu iluzji, bo nikt z ludzi nie pamięta, kiedy narodził się Jezus, ani on sam nie podnosił żadnej takiej daty.

Zobacz jednak, że w tym dniu KULTU SŁOŃCA rodzilo się wielu „bogów iluzji”. Znasz ich imiona: Mitra, Dionizos, Attis, Kryszna, Swarożyc, Horus. I tak przypisywałeś swego brata Joszuę, tą samą miarką do wielkich tego świata, zaprzeczając jego nauce o miłości i równości braterskiej. Czyniłeś ze swego Brata świadomie marketing dla czarnych okultystycznych sekt zwanych wyznaniami i sam swoim światłem wabiłeś w tę czarną przestrzeń swoich braci i siostry. Gdy w tym byłeś – żyłeś jak w narkotycznym transie i nie widziałeś czarnych rytuałów, które jeszcze w dniach ostatnich ciągle się dokonuje, abyś nie przejrzał na oczy, abyś nie dostrzegł prawdy. Dlatego podsuwano Ci to Opium.

Ukochany! Dzień przesilenia nie ma znaczenia dla przebudzenia Miłości w Twoim Sercu, a każdy dzień ma znaczenie dla narodzenie Boga Miłości w Tobie. Przyjmij go, bo tak odczuwasz, że istniejesz wiecznie, że Jesteś życiem wiecznym. Umniejszanie siebie – pomogło w zawładnięciu Ziemią, w przedłużającym pozostawaniu czarnego świata Matriksa na planecie Matce.

Jesteście Bogami, mówił tak Joszua, ale kiedy jednego pośród nas, swego brata wywyższałeś, przyjmując go jako Boga zbawiciela – świadomie zgadzałeś się na istnienie takiego świata w swojej rzeczywistości. Potem nie zauważałeś, że wieszałeś go nad drzwiami ukrzyżowanego, aby cierpiał za Ciebie i odpokutował Twoje grzechy. Naprawdę tworzyłeś świat cierpienia sobie i wszystkim. Dlatego łatwo łapałeś się na kult ofiarny opartą na męce i cierpieniu.

Ukochany! Mówisz, że to tradycja, ale jednak kodami iluzji demonicznych rytualnych świątyń przenikałeś się tą świadomością, niszcząc w sobie piękno świata i czystość pierwotnych pogańskich plemion, w których każdy z nas był świadomym Dzieckiem Ziemi, w każdym dniu życia na pięknej przestrzeni Matki.

Kochany! Przynosiłeś choinkę, która stała się magicznym artefaktem w zbiorowej hipnozie, obwieszona świecidełkami. W obłęd wprowadzała też Cię marketowa muzyka, a to miało posłużyć w napędzaniu świata konsumpcji. Tak gloryfikowałeś ukrytego boga swej rzeczywistości, którym była zaślepiająca moc władającego światem pieniądza i materializmu. Czy Ty nie to naprawdę wielbiłeś?

Kochany! Zabijałeś na swoim ofiarnym świątecznym rodzinnym stole kilka z milionów zwierząt, ryb i ptaków jako „ofiary” uwielbienia śmierci i mówiłeś, że to dla uświetnienia uroczystości, którymi są właśnie teraz narodziny Jezusa. Zobacz jak w to ślepo wierzyłeś, jak otoczyłeś się symboliką śmierci, męczeństwa i cierpienia – przeczących kompletnie życiu, szczęściu, radości. Teraz dostrzeż co w tej hipnozie świętowałeś naprawdę i jaki świat tym samym tworzyłeś dla siebie i innych.

Kochany! Ja jednak mówię Ci, jako memu Bratu – Siostrze, że tak hołubiliśmy Iluzję. Wystarczyło, że tylko wchodziłeś w tę przestrzeń, ona sama pochłaniała hipnotycznie Ciebie. W taki sposób dawałeś swoje energie dla adoracji starego świata, opartego na zewnętrznych wierzeniach, na ofiarach, na mocach, których poszukiwałeś poza sercem. Mówię Ci o miłości, którą masz w sercu i którą możesz potraktować, każdego spotykasz, co dnia, a nie tylko w dniu Przesilenia Słońca.

Ukochany! Obdaruj każdego miłością swego serca bez potrzeby wkładania siana pod obrus, bo tym sianem próbowałeś się wykręcić i oszukać umysł. Zobacz prawdę czy przyjmiesz bezdomnego bez lęku, że zabrudzi Ci mieszkanie, że Cię okradnie, bo to jest prawdziwe świadectwo, którym dajesz prawdę o Miłości w sobie, a nie strachu, którego nie dostrzegasz, bo zakratowałeś drzwi i okna. Postąpisz już tak, bo kochasz siebie, bo przepełniasz cały swój świat miłością. Tak znika zewnętrzny świat iluzji, w który wkraczałeś, w którym hołubiłeś podanymi Ci wierzeniami, mówiąc, że te święta są rodzinną prastarą tradycją.

Ukochany! Zapominałeś, że zmuszano Twoich przodków do tych obrzędów, karano śmiercią ludzi, którzy nie chcieli uklęknąć przed krzyżem śmierci.

I tak rozpoczęliśmy wielbić śmierć – zamiast życie. Tym samym rozpoczęliśmy doświadczać śmierci, cierpienia oraz pułapkę cykliczności czasu. I to jest prawdziwy obraz świata jaki przyjmujesz w podarunkach iluzji wielkich sekt – zapakowanych w miłej świątecznej oprawie zewnętrznego świata, podsuwanych Ci przez komercyjne media. Nadal nie widziałeś ofiarnego ołtarza Kultu Śmierci i bezrozumnie czyniłeś taki ołtarz ze swego stołu, zabijając naszych starszych Braci Zwierzęta

Kochany! Gloryfikowanie świąt Bożego Narodzenia było świadomym przyjęciem Nieprawdy, bo nikt szczególny w tym dniu się nie narodził i nie ma znaczenia, w jakim dniu urodziłeś się sam – jako Bóg . Zasilałeś tak jednak Matrix, a on pochłania Twoje życiodajne złote energie, tak żywiłeś ten świat. Swym zaślepieniem wprowadzałeś w stan otumanienia „sianem” własne dzieci, które jako Bóg, jako Bogini sprowadziłeś/aś na naukę prawdziwej miłości na łono Matki Ziemi. Otępienie i hipnotyczne otumanienie było możliwe, bo programowanie ludzkich umysłów świątecznymi reklamami i channelingami sięgało zenitu. 

Ukochany! Prawdą swego własnego serca dostrzegasz pułapkę i jak bardzo ważna i odpowiedzialna była to nauka dla Boskich Dzieci Ziemi. W dobie przebudzenia jest ona rodzajem egzaminu, jaki daje prawdę o stanie Twojej świadomości. Ktoś, kto ocknął się w sercu, w żaden sposób nie wkroczy w przestrzeń obłudy, świadomie podpisując się pod gloryfikowaniem wyimaginowanego boga ponad Ludzką Rasę Bogów. Jak bzdurne i naiwne wydają się prawdy, że bóg impotent miał tylko jednego syna i na dodatek on przyszedł Cię zbawić i umrzeć w cierpieniu okrutnym za Ciebie na krzyżu śmierci.

Ukochany! Ja jednak mówię Ci, że Twoja nauka jest w świadomości Twego Serca i kiedy tam wejrzysz, dostrzegasz prawdę, że nikt inny niczego za Ciebie nie zrobi. Obdarowywanie siebie prezentami prowadziło bardziej do hołubienia konsumpcji niż szczerości prawdziwej serca, bo warto czynić święto, każdego dnia życia – zamiast wojen o słuszność wyznania swych sekt, bo do tego Bestia ustanowiła Watykan.

Ukochany! Spójrz raz jeszcze na to, gdzie jesteś i odczuj gotowość na przebudzenie świadomości Kim Jesteś prawdziwie. Odczuwając swoje serce, ukierunkujesz się na swego Ducha i odczuwasz jego myśli. Odczucie JA JESTEM – To Bóg w Tobie i to jest potęga, której warto słuchać.

Ukochany! Uwierz mi, bo wierzysz już miłości w sobie i tak odczuwasz różnicę między maligną umysłu, którą zarządzano całą populacją poprzez świadomość zbiorową, a prawdziwym odczuciem miłości w sercu. Świąteczny amok, w jaki wprowadzano Boskie Dzieci Ziemi był testem uprawy, jakim obserwowano stan postępującego przebudzenia ludzkiej świadomości.

Kochany! Mówisz o swoim przebudzeniu, a uczestnicząc w święcie podawanym Ci przez Świątynie iluzji i nie zdawałeś sobie sprawy, że tak współtworzysz wielki kościół jaszczurczo – żmijowego świata, w którego piekielny kocioł wprowadzono jednak Ciebie, mimo że fizycznie może już w nim nie klęczałeś. Łudziłeś się, że jesteś duchowością, że ukończyłeś/aś kursy ezoteryki, a świętując jednak dzień, w który wprowadziła Cię magia błyskotek nowożytnej choinki, oślepiałeś siebie świadomie hipnotyczną przyjętą magią.

Ukochany! Iluzja władająca Dziećmi Ziemi jest subtelna i miała za zadanie wprowadzić Cię w nią poprzez ludzki umysł. Wejrzeniem w serce rozświetlasz te pułapki i nie dajesz się nabrać na święto Kimirsena, Ozyrysa, Horusa i wielu innych istot demonicznego światła, które w subtelny sposób spowodowały dla siebie pasterkę i ich jednak „Uwielbiania przez Ciebie”, bo to są ich urodziny. Joszua ich nie obchodził, a Ty mówisz, że go naśladujesz. On urodził się jednak w piękny wiosenny poranek, a potem głosił prawdy, że każdy jest jego bratem, jego siostrą. Nie chodził do świątyń, więc dlaczego Ty tam go wprowadzałeś i uczestnicząc w kultach vooduu? Przeglądając to sercem, dostrzegasz, kogo naprawdę czciłeś w świątyni (IHS Izydy, Horusa, Seta) patronującej świętom napędzanym obłędnie reklamami marketowych świątyń.

Ukochany! Teraz czujesz Prawdę, że Ty jesteś Bogiem, Boginią Nowej Ziemi, bo wielka przemianą nastąpiła. Kochając to Sercem uczestniczysz w oczyszczeniu starych odchodzących światów. Hołubiąc stare święta, stare tradycje, cofałeś się, powodując, że z tej przestrzeni odchodziłeś wraz z nimi, bo jednak oczyszcza się Ziemia.

Powracasz na Ziemię jako Bóg. Rodzisz się w stajence tego świata, ale decydujesz w sercu o własnym przebudzeniu z pola iluzji w którego magię w raczyłeś. Sam zaczynasz dostrzegać, że świat jest inny, że to był piękny kolorowy sen ale jednak hipnotyczny. Ten świat nie istnieje!

Taki został Ci podany, a Ty w niego wierząc – trwałeś obłędnie w nim, dając mu moc, oddając mu swoją uważność i tym samym stwórcze energie uwielbienia. Potem się dziwiłeś, że w Twoim życiu jest ubogo, a zapominałeś, że taki świat kultywowałeś. Mówiono Ci, że to są kulty, ale Ty tego nawet nie słyszałeś. Stawałeś się „Barankiem”, który naiwnie składa siebie na mszalną ofiarę, na krwawym rytualnym ołtarzu śmierci. Tego nie dostrzegałeś, a każdego, który chciałby obnażyć prawdę o niewidzialnym psychopatycznym „bogu” byłeś gotowy wydziobać oczy parasolką albo spalić na stosie.

Ukochany! I tak zaprzeczałeś swemu boskiemu pochodzeniu, stając się kultem śmierci, który wyznawałeś ślepo i wraz z tym kultem odchodzisz z Ziemi, bo uwierzyłeś Bestii, że można zjadać mięso, że można czynić nieodpowiedzialne rytuały picia krwi Twego Brata Jezusa, zadając mu okrutne symboliczne cierpienia w Świątyniach Śmierci Izydy, Horusa, Seta – przemianowanych teraz na Judeo-chrześcijańskie sekty.

Ukochany! Nie pojawiam się na Twojej ścieżce aby zabrać Ci „magiczne” święta i okazję zamordowania Karpia, abyś mógł go spożyć martwego w wigilię – jako ofiarę okrucieństwa ludzi dla swego zazdrosnego psychopatycznego Boga Śmierci Jahwe, aby on rósł w siłę, aby go karmić taką adoracją. W ŻADEN SPOSÓB TEGO ŚWIĘTA NIE POTĘPIAM I NIE KRYTYKUJĘ oraz tych magicznych doznań Ci nie zabieram. Jednak pomagam Ci dostrzec Miłość w sercu, bo tak jedynie wzrasta Twoja świadomość, którą myliłeś z wiedzą umysłu i podstępnie wgranymi Ci programami tych zgubnych dogmatów.

Kocham dar Twojej ścieżki i każdy Twój wybór, bo jesteś moim ukochanym Bratem lub Siostrą. Dzielę się tylko spojrzeniem sercem, którym Ty też to możesz dojrzeć gdy uwolnisz hipnotyczne zacietrzewienie poruszania siebie z wolą programu Świata Śmierci, zwodzącego Ludzi, bo odczujesz, że jesteś wolny.

Kocham Cię – Grzesiu

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT




MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa

Spotkanie w Konarach

Spotkanie w Błoniu

Spotkanie w Poroninie

Spotkanie w Grodzisku M

Spotkanie w Poraju