Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





CZYLI, NA ILE TY JESTEŚ MIŁOŚCIĄ?

Przesłanie z dnia 25.11.2016r

Ukochani! Miłość do Wszystkich i Wszystkiego jest bramą do Raju, jako powrotu utraconego dziedzictwa, jest Prawdą jaką Ty sam/a masz odnaleźć w swoim sercu.

Ukochani! Następuje wielka przemiana. Zmiany, które kreujemy poprzez Jedność Miłości naszej Istoty – są potężne. Następują wielkie pojednania ze Światami, które to okupowały Ziemię, bo w to przerodziła się nauka w przestrzeni naszej ukochanej Planety Matki. Istoty tych Światów tzw. „Barw Czarnych” dające nam te bolesne lekcje zniewolenia, są świadome swego odejścia i tego, że Rasa Ludzka budzi się teraz, jako nieporównywalna z tymi Światami wysokiej inteligencji – jest tak niezwykle potężna.

Ukochani! Pamiętajmy jednak, że wielkość jest w każdym, że Boska Cząstka jest w każdej Istocie Matrixa, który sami sobie stworzyliśmy. Przyjmijmy to jako ich role w nauce, jednak zaliczenie tych ról jest w naszym wyborze i głębokim pokochaniu zadań Istot „Czarnych Światów” dla Dzieci Ziemi.

Ukochani! Jesteście Bogami, dlatego jesteście Stwórcami całej swojej rzeczywistości. Zdajcie sobie sprawę z tego, że te Istoty stworzyliście, dlatego one pojawiły się we wspólnej nauce. Pomogły nam odnaleźć nasze piękno, dlatego uwolnienie ich Miłością Serca jest najważniejszym etapem rozstania się teraz wielu Światów. My nie tylko decydujemy o zakończeniu nauk, ale zaliczamy lekcje tym „Czarnym Światom”, które teraz odchodzą.

Czarne światło sublimując Światło Boskich Dzieci, mieniło się nam wielością barw w całej krasie różnorodnego piękna. Doświadczaliśmy całej plejady Kosmicznych Światów będących rodzajem awanturników, poszukiwaczy przygód lub po prostu istot szukających łatwego kąsku, jakim jawiliśmy się dla ich Świata, że mogą tak łatwo żyć naszym kosztem. Takie światy pojawiły się, gdy opuściliśmy Eden, co było symboliką zapisu opuszczenia Przestrzeni Serca i przejście do poznawania świata umysłem. W taki sposób obniżyliśmy wibracje swoje i Matki Ziemi, a stworzyliśmy lukę, w której Ci -,, Gwiezdni Podróżnicy” mogli tu się pojawić. Najpierw przedstawiając się nam jako „bogowie” a metodą małych kroczków podawano nam nowe ciała i programy, które przyjmowaliśmy łakomie ufając urokowi tych Istot. Naprawdę jednak przyjmowaliśmy niewolę, własnym wyborem zakładając sobie kajdany. Światy te wiedziały o zasadach kosmosu, że co dajesz – to dostajesz, dlatego poprzez okrojony umysł człowieka z jednoczesnym wyprowadzaniem nas z „umysłu serca”, łatwo wpadaliśmy w podsuwane nam pułapki.

Ukochani! Dziś się budzimy, a dla Istot „Czarnego Światła” znanych nam powszechnie Plejadian, Andromedan, Szaraków, Reptylian, Syriuszan, Istot z Oriona czy spektrum Światów Demonicznych, żyjących jako zmiennokształtni w przestrzeniach Astralu, nasze przebudzenie jest dla nich teraz w stworzonej sobie tu rzeczywistości – zagładą świata w którym żyły. Nieważne, że naszym kosztem, ale jednak potrzebowaliśmy tego, tych twardych lekcji, abyśmy zobaczyli prawdziwe oblicze miłości. Abyśmy zobaczyli, że miłością jest wszystko. Odczujmy miłość do Kościelnych Aniołów, ezoterycznych Archaniołów czy wzniesionych mistrzów lub channelingowych wydrwigroszy poszukujących żywicieli. Żywiliśmy wszystkich tych pośredników, a naprawdę cudownych demonów, łaknących naszej złotej energetyki, bo nie kochaliśmy siebie, bo one przybyły, aby nauczyć nas Miłości.

Ukochani! Przybyliśmy tu doświadczyć cienia i poznać Światy niedostępne, dla Istot Świetlistych i rozpoczęliśmy tu głęboki plan doświadczenia inkubacji swego Światła „w czarnym świecie”, który Matka Ziemia pomogła nam utworzyć. Godność, wdzięczność, a przede wszystkim Miłość naszych Świetlistych Serc jest wyrównaniem za pracę, którą te Światy wielkiej miłości wykonały dla nas. W taki sposób to my też zaliczamy lekcje dla nich, bo oni tak niezwykle na swoim tle pomogli nam odnaleźć Naszą Świetlistość.My naprawdę jako ludzie w tej niezwykle realnej nauce uwierzyliśmy, że jesteśmy upadłą Istotą, potrzebującą zbawienia od jakiegoś tam „boga” lub ratunku „kosmicznych sąsiadów”.

Ukochany! Jeśli jeszcze dzielisz Świat na czarny i świetlisty to tkwisz w dualności i daleki jesteś od wielkiego przebudzenia, w którego progach jest cała populacja Dzieci Ziemi. Może zdarza Ci się mówić, że czarni Cię atakują lub czytasz internetowe fora nakręcające Ciebie na walkę, dającą Ci wielką channelingową papkę dezinformacji – iluzję, że siły światła oczyszczają Kosmos i przybędą na Ziemię wyzwolić Cię z niewoli.

Ukochany! Są to mrzonki mówiące o stanie Twojej nauki i prawdzie, że potrzeba Ci może jeszcze wielu milionów lat bolesnych nauk, jeśli mylisz miłość z walką, która jest jej pełnym zaprzeczeniem. Żaden Świat Świetlisty nie kiwnie palcem, bo nie ingeruje nawet channelingiem w Dar nauki doskonałych adeptów Świetlistych, którymi powracamy sami, a to wszystko, co odbierasz jest naukami dla Ziemian, odwodzącymi Ciebie od Potęgi Serca, którą w sobie masz.

Ukochany! Przyjmij tę Prawdę. Jesteś Miłością, a ona jest Świetlistym Światłem, o którego to rozbłysku Ty sam decydujesz. I tak znika „czarny świat”, który był dotąd w Tobie. Czy to Ci się podoba czy nie, to uświadom to sobie, że są to tylko zawiłości programów Twojej EGO – świadomości. Odczuwając Serce Boga w sobie, niezwykle prosto powodujesz, że znikają te programy i zaczynasz czuć – Kim Jesteś?, że masz nieskończoną wiedzę i niezwykłą moc tworzenia Nowego Świata.

Miłość do wszystkich i wszystkiego to kwintesencja miłości do siebie, bo to Ty Jesteś wszystkim. Zdajesz już sobie sprawę z tego, że taki świat Cię spotyka na zewnątrz – jaki wewnątrz stworzyłeś. I to jest Prawda absolutna. Myślisz może, że Jesteś już w sercu, że kochasz wszystkich, ale odnajdując cień strachu w sobie odnajdujesz prawdę, że nie rozstałeś się z tym Światem, dlatego on istnieje wciąż w Tobie. Może mówisz, że Jesteś prawdą, a nie tylko nie chcesz się nią podzielić i przejawić, ale nawet podpisać imieniem, gdy przepełniony strachem wpisujesz się anonimowo. Nadal jednak poruszasz się w starych programach i one Cię wodzą, nakazują Ci walczyć albo uciekać i tak w subtelny sposób stajesz się wojownikiem, ale jednak„czarnego światła”. Twoim darem i nauką jest to abyś sam to w końcu dojrzał., prawdziwie wybierając kierunek w jakim podążasz.

Ukochani! Świat, który powstaje jest o niezwykłych wibracjach. Wolny od walki, udowadniania czy nacisku. Obnaża się w nim każda Prawda, która pochodzi z przemijającego świata umysłu wielkiego daru Światów Czarnych, które odchodzą. Światy te zasiedliły Ziemię, abyśmy mogli poznać siebie. Światy te to też my, to inne cząstki nas. To nasi bliscy, którzy uwierzyli w religie, którzy stali się „Czarnymi Kapłanami” krwawych sekt ukształtowanych w inkwizycji lub współczesnych programach ezoteryki, kodujących ludzi w nowoczesny sposób, gdyż potrzebne było przyśpieszenie w grze o dusze, bo Rasa Ludzka rozpoczęła się wymykać.

Barsy, Dwupunkt, Reiki, Theta Healing i ogrom technik uzdrawiania to programy nowych klatek, których celem było wywabienie Duszy z ciała.Mówiąc inaczej zaprzedanie swojej Duszy za zewnętrzne uzdrowienie swego ciała. To też Wielka Gra o szczepionki, aby nie wpuścić Nowych Dzieci w doskonałe ciała, które stworzyliście w miłości, aby ich z tych ciał wyrzucić, aby w te ciała mogły inkarnować Astralne Demonyratujące się przed zagładą ich znikającego świata. Są to wielkie skarby nauk Czarnych Światów dla nas. Jednak nie pójdziesz dalej dopóki z tych Darów branych swoją wolą – teraz się nie rozliczysz.

Ukochany Bracie! Ukochana Siostro! Jesteś doskonałością Istoty Miłości. Jeśli wzdrygasz się przed wielkim pokochaniem”światów ciemności”, to jest to prawdą o Twoich zagubieniach w nauce, bo zaprzeczasz sobie, że tą Miłością Jesteś Ty. Możesz zdecydować i dać tę miłość sobie naprawdę sercem, a wówczas zobaczysz, w każdym piękno swego odbicia, bo widzisz je już w sobie. Już nie szukasz zewnętrznego „boga”, bo w pełni odczuwasz, że Ty nim Jesteś. Ja już to wiem, a Ty możesz zdecydować, bo to jest Dar Twojej nauki na Ziemi.

Kocham Cię – Grzesiu i Kasia

ODEJŚCIE TRUPIEGO ŚWIATA

Ukochani. Jesteście życiem wiecznym, a w nauce na Ziemi mieliście doświadczyć Świata Śmierci i ten świat podany Wam został poprzez strach, którego esencją czarnej mocy i konsekwencją jest śmierć. Naprowadzani byliście na walkę sami z sobą, aby tworzyć cierpienia jako energie odżywiające Trupi Świat. Jeśli mało było Wam wojen, to na kanwie cierpienia i śmierci zostały stworzone i podane religie, abyście tą śmierć w nich wielbili, w jej dogmatach zwanych wierzeniami, mylonymi z wiarą.

I to był paradoks, bo Świetliste Istoty uklękły przed dziecinnie czytelną lekcją. Nie zauważaliście, że wiele kościołów zostało dosłownie wybudowanych na cmentarzach, a fundamenty powstawały na kościach biskupów, namiestników Bestii, inaczej mówiąc Gadziego Świata, któremu żmijową laską „miłosiernie” panował chociażby watykański władca. Nie zauważaliście relikwii, kości Waszych bliskich, których wywyższono ponad Was, gdyż okultyzm oparty był na złowieszczych rytuałach i czarne rekwizyty były niezbędne do ofiar, które czyniliście z siebie w czarnych mszalnych obrzędach dla dobrze znanego sobie „boga”. Nie możecie teraz powiedzieć, że nie wiedzieliście, że jest on okrutny, zazdrosny, niezwykle żądny władzy, że jest ksenofobicznie nastawiony do ludzi i żąda totalnego podporządkowania, że nauczył Was i sam czynił znane Wam holokausty, masowe zagłady, a swoje rządy oparł na nakazach i zakazach.

Ukochani. Oprzytomnijcie i zobaczcie ile w tym było miłości, której naprawdę przybyliście na Ziemi się nauczyć, a w zasadzie sobie przypomnieć, bo jesteście Istotami Miłości. Świat czarnych istot dawał Wam nauki, abyście mieli szansę na czarnym tle zobaczyć własną świetlistość. Niweczyliście dar czarnego światła, a zamiast tego nieśliście swoje dzieci, jako ofiarę przekupienia Bestii, wierząc, że to czyste dziecko opętane jest Szatanem. Tak zaprzeczaliście miłości, dlatego stworzona śmierć, przejęła życie, którym jesteście. Stworzony czarny świat opanował przestrzenie Ziemi i prowadził Was ścieżkami tak, abyście nigdy nie uwolnili się od raz rozpoczętego doświadczania śmierci, abyście tkwili w kołowrocie wiecznej reinkarnacji i obwinień jako podstaw pułapki karmy.

Jestem Bogiem i to wszystko, co mam Ja, masz też Ty. Ja Jestem Tobą a Ty Mną. Masz niespotykanie piękne serce, którym możesz w dniach ostatnich starego porządku, oczyścić siebie, swoją duszę i ciało z doświadczania trupiego świata i uwielbienia, które oddawałeś dla Jahwe boga Biblii lub innego obranego sobie pana czarnego świata. Możesz swoim sercem oczyścić swoje ciało z doświadczeń spożywania trupów, zamordowanych braci ze świata zwierząt, ptaków czy ryb. Może spożywasz je jeszcze do teraz i klękasz na kolana przed „panem”, a siebie nazywasz sługą?

Nie lękaj się tego, bo doświadczyłeś wielkiego daru i teraz możesz uwolnić się z tego. Jedyne uwolnienie to miłość, lecz jest to Miłość Serca, dokładnie do wszystkich i wszystkiego. Nie lękaj się pokochania czarnego świata, bo jest to część Ciebie i dopóki tego nie pokochasz to wszelkie oczekiwania na Nowy Świat są mrzonką. Może oczekujesz, że ktoś za Ciebie rozbroi bomby dziwadełka, a ja jednak Ci mówię, że tkwisz w iluzji, że jedyny świat jest w Tobie, a jedyna przemiana to miłość do siebie.

Jesteś Bogiem, tak jak Ja, a odczucie tego w Twoim sercu, mego brata lub siostry, którą jesteś jest przebudzeniem w miłości prawdziwej, a nie ułudzie miłości umysłu, której doświadczałeś w trupim świecie, w świecie czarnych programów swoistego horroru. Może odrzuca Cię ode mnie, może widzisz we mnie czerń, przed którą się wzdrygasz? Może chciałbyś mnie ukrzyżować i pozbyć się lustra, ale ja jednak Ci mówię, że cokolwiek widzisz we mnie, widzisz to w sobie. Jesteś też tak doskonały i wystarczy tylko, że to przyjmiesz miłością swego serduszka.

Miłość jest wszystkim i Barwy Czarne dały Ci najcudowniejsze doświadczenia, jakich potrzebowałeś, aby odnaleźć prawdę Kim Jesteś. Wiesz już, że Jesteś Bogiem, którym jest Miłość w Twoim sercu. Jednak kiedy tym sercem nie oczyścisz programów trupiego świata, który rozpuszcza się na Ziemi, odejdziesz wraz z nim. Nie jest to straszenie Ciebie, a jest to prawda zobaczenia Twego wyboru, którego teraz dokonujesz świadomie, bo obnaża się stara rzeczywistość. Matka Ziemia budzi się, ale to jednak kreacja jej dzieci dopełnia oczyszczenia, tak jej jak i Ciebie. Jesteś jednością z nią, dlatego nie oczekuj, że nastąpi jakakolwiek przemiana, gdy Ty miłością daną sobie nie zainicjujesz i nie dopełnisz jej w sobie i albo to przyjmujesz, albo odchodzisz z Ziemi, bo tu kończy się nauka trupiego świata, degradującego Ziemię. Matka Ziemia już nie pozwala krzywdzić siebie, ani zjadać jej dzieci, czy krzywdzić ich w jakikolwiek inny sposób.

Spójrz w swoje serce i głęboko to odczuj. Jeśli te słowa miłości odrzucają Ciebie, to znaczy tylko, że może wybrałeś drużynę śmierci, że może powierzyłeś swoją duszę Demonom trupiego świata, a w Twoim ciele energie, które przyjąłeś w kościele, ezoteryce lub channelingach innych światów, zawładnęły Tobą. Może Twoje ego mówi Ci, że jesteś w sercu, imitując do złudzenia takie odczucia, aby Ciebie zwieść, abyś mógł grać w czarnej drużynie rolę pozorów dla innych, że na Ziemi nic się nie zmieniło.

Ja jednak Ci mówię, że zmieniła się rzeczywistość i trupie energie odchodzą, obnażając martwe ciała, z których zniknęło życie, dlatego że uwierzyliście w śmierć, spożywając ją duchowo w religiach, a praktycznie bezlitośnie objadając się ciałami bliskich istot, czystych Dzieci Ziemi, które nigdy tak głęboko nie upadły jak człowiek.

Potrzebowaliście tego doświadczenia. Przyjmijcie je z miłością, bo to jest jedyne wyjście z krętego labiryntu świata śmierci. Fałsz serca, którego doświadczaliście miał Was naprowadzić na swoistą modę mówienia o sercu, ale jednak nie zauważaliście prawdy, nie zauważaliście wulgarnych demonów, które przenikały wiele Dzieci Ziemi. Pod pozorem spokoju płynęła agresja i atak na tych wszystkich, co podążali prawdziwie ku sercu. Płynęły obwinienia, że to inni Wam psują słodkie doświadczenia, narkotycznie uzależnienia od jej spożywania, od życia kosztem innych.

Pokochaj prawdę, bo to Ty decydujesz swoim sercem o zakończeniu doświadczenia, bo czarny świat robił wszystko, abyś go nie dostrzegł. Doświadczasz takiego ciała, które przyjąłeś na tę naukę, które ma niewielkie spektrum postrzegania umysłem i na ten umysł Cię kierowano. A jesteś Bogiem i Twoje odczucie w sercu daje oprzytomnienie – kim naprawdę jesteś. Twoja wola wyboru daje połączenie ciała z duszą i rozpoczęcie scalania się z duchem i to jest jedyna prawda, jakiej potrzebujesz, bo w swoim sercu odnajdujesz wszystko. Nie ma potrzeby, abyś mi wierzył. Odczuj swoje serce, a ono da Ci tą jedyną prawdę, tą, którą Ty wybierzesz i ona jest najlepsza dla Ciebie.

Cokolwiek wybierasz ja kocham Ciebie i dziękuję za wielki dar spotkania Ciebie na mojej ścieżce. Na wielu moich ścieżkach, na których jestem. Jestem wszystkim tak jak Ty, dlatego niezależnie od barwy jaką na ten moment emanujesz Kocham Ciebie, całą Miłością jaką Jestem. Może Demony w Tobie drażni moje światło, może prawdziwą miłość kochającą wszystko i wszystkich nazywasz pogardliwie cukierkową. Może chcesz to zniszczyć sądem Matrixa i szukać w czarnym świecie prawdy, a nie zauważasz barw które Cię pochłonęły, nie zauważasz czystości miłości.

Ja jednak mówię Ci, że jesteś Bogiem, ale to Ty decydujesz czy na dalszą drogę obierasz grę w drużynie barw czarnych czy świetlistych. Przybyło na Ziemię wiele istot czarnego Centralnego Słońca, aby zatrzymać wielką przemianę, inkubację Boskich Dzieci praźródła. Może jesteś jedną z takich istot, rodzajem agenta innych światów na Ziemi? Może masz z nimi aktywną umowę, pakt czy sakramentalny cyrograf?

Ja jednak mówię Ci, że jesteś miłością, a Ty przyjmując to sercem stajesz się nią, bo wybierasz powrót z głębokich mrocznych doświadczeń. Możesz wszystko, bo swoją świadomością zmieniasz świat. Tak jesteś ważny i wielki, i jesteś tu po to, aby ziścił się wielki plan doświadczeń, na który to przybyły istoty różnych światów, aby dać sobie nauki w tej cudownej inscenizacji.

Podziękujmy wdzięcznością serca za dar tych doświadczeń, bo jedyna przebudowa jest w nas samych. Nie pomagasz temu, kiedy oglądasz telewizję, programującą Cię na walkę, nienawiść, na niewolniczy system. W taki sposób dajesz temu energię i wszystko, co widzisz jako powracający Bóg kreacji, utrwalasz. Dlatego jest tak ważne, abyś dostrzegł wokół siebie otaczający Cię świat i przyjął prawdę, że nie jest on rzeczywisty, że jest fałszem czarnych światów, że jest próbą przedłużenia Twojej nauki.

Jesteś Bogiem, dlatego zobacz i zdecyduj jaki świat chcesz dalej tworzyć, bo wszystko, co widzisz jest odbiciem Twego wnętrza, a zewnętrzny świat przyjmując za prawdę – utwardzasz to wszystko. Miłością serca połącz się z nim. Zobacz grę i próbę przedłużania nauki, bo tak powodujesz, że te energie rzedną, a zawieszone ciała braci i sióstr, którzy odeszli z Ziemi, którzy obrali przedłużenie nauki w trupim świecie, uwalniają się tą miłością.

Dostrzeż Nowy Świat, bo jesteś jego kreatorem. Jest on tak piękny jak pięknie już potrafisz tworzyć wewnątrz swego Serca. Zobacz w nim, że świat, który powstaje to świat wolny od starzenia się, od obumierania Twoich komórek, wolny od chorób, cierpienia i bólu, bo to Świat Życia. Ty jesteś życiem wiecznym, a kochając siebie, wielbisz życie w sobie i we wszystkich, bo jesteś wszystkim.

Kocham Cię – Grzegorz

Przesłanie z dnia 05.01.2014 roku

Ukochani. Prawda jest w każdym z was, w sercu każdego. Jesteście istotami z zapisem swej drogi, swych doświadczeń w tych przestrzeniach. Przybyliście na Ziemię, aby scalić się, przetransformować, dokonać przejścia, jednocząc swą wielowymiarową istotę w sobie samych i odczuć swój powrót do jedni. Każdy z was, aby być gotowy na tę chwilę ma zjednoczyć w sobie całe widmo światła, którym jest. Doświadczacie w przestrzeniach zgłębiania mocy mroków, bogactwa czarnego światła w każdym z was. Przybyliście tu ze Źródła i na przestrzeni waszej wędrówki doświadczaliście wszystkich wymiarów, aż do utkwienia w gęstej energii ciemni, utworzonej dla was jako pułapka określana słowem matriks. Zgłębienie tych przestrzeni dokonujecie poprzez wiele tysięcy wcieleń w przestrzeniach Ziemi i innych często jeszcze gęstniejszych zgłębień widma pasma czarnego. Uzurpowanie sobie roli kogoś, kto przyszedł z przestrzeni jasnego światła, a nie zgłębił światła ras upadłych, jest nauką iluzji wpajaną wam poprzez czanelingi w umyśle człowieka, który staje się coraz bardziej podatny na ich odbiór. Istota boska, aby się odnowić, stać się tym, czym zawsze była, ma za zadanie przejścia poprzez widmo barw czarnych, światła czarnego i w swoim złotym sercu ma je scalić w jedną paletę boskich barw w waszym widzeniu określaną odcieniami złota. Odejście od tych procesów w doświadczaniu Daru Życia w ciele człowieka, to jak efekt próbowania uzyskania dyplomu, tytułu, bez praktycznego spełnienia się w naukach człowieczeństwa. Wielu z was bardzo głęboko wypiera się swej czarnej strony, tworząc wokół siebie baśnie wyssane z iluzji ego, jakoby byli tylko istotami “anielskimi”.

Ukochani moi, ja jednak wam mówię, że nie ma kompletnego przejścia do boskości z pominięciem doświadczeń człowieczeństwa. Nie ma też scalenia się dopóki nie przyjmiecie prawdy pełnej o samym sobie. Jesteście unikalną istotą we wszechświecie, scalającą w sobie wszystkie swe wymiary i wcielenia w jakich doświadczacie, a przyjęcie ich poprzez JAM JEST daje wam w prostocie wyjście z więzienia. Utrzymywanie was w naukach umysłu było próbą odciągania was od serca, od jego umysłu, od pierwiastka boskiego, ukrytego tam. Przyjmijcie czarną stronę życia w sobie samych, każdy z was ją ma, skoro znalazł się w tych przestrzeniach, przyjmując Dar Życia w ciele człowieka. To początek i koniec całej transformacji, tak w uproszczeniu można to ująć. Otwórzcie swoje serce i poprzez moc JAM JEST Synem Światła, Córką Światła, zespólcie się z całym światłem zawartym w was i doświadczeń w poszczególnych jego barwach, nie pomijając żadnej z nich. Odczujcie miłość do siebie samych i tą miłością przyjmijcie najtrudniejsze, bardzo często głęboko wyparte doświadczenia w mrokach tego świata. Zespalając się sami z sobą, poprzez otwarte serce staniecie się dopiero kompletni. Odciągani jesteście przez te istoty, które tworzą ten świat czarny dla was, od świadomości i ważności kochania wszystkich barw jednakowo. Ten świat, kosztem opieszałości i efektem zatrzymania was w tych naukach, stworzył sobie świat eldorado, życia waszym kosztem wypracowanym pięknem barw płynących z waszych serc. Uczyniono wam dualność na czarnych i jasnych, na duchownych i laikat, na miłość i strach. Podziały te miały służyć do przedłużania nauki, które weszły właśnie w etap egzaminów.

Pan czarnego światła tworzący tą przestrzeń z podległymi wieloma mu istotami, daje wam nauki wysoko prawdziwe, wciągające was jednak w jego drogę. Książę Metatron przedstawiający się wam jako wasz archanioł, wraz z Szatanem, Lucyferem, Saint Germainem i wieloma innymi istotami, wielowymiarowo tworzy wam tą przestrzeń. Kiedy zapominacie, że każdy z was ma swoją własną drogę podążania, doświadczeń, a w prostocie poprzez jedność serc scalacie się, gubicie się w tych “cudownych” naukach. Piękno wizerunku kapłanów w waszych religiach jest szyldem, pułapką wabiącą was do boga, który jest poza wami. Bóg, którym jesteście jest w każdym z was, to Miłość, którą w prostocie odnaleźć możecie w swoim sercu. Próby wabienia was zewnętrznymi czanelingami poprzez umysł, kończą się, bo coraz więcej z was wchodzi w etap budzenia własnego serca, którym zaczyna doświadczać Boga i jedności z nim w sobie. To etap niebywałych zmian, kiedy przechodzicie z umysłu do serca, kiedy w mgnieniu oka odczytujecie każdą naukę jak i pułapkę, która się za nią kryje. Przyjmijcie prawdę o kochaniu wszystkich barw w sobie, o pokochaniu świata istot barw czarnych, a w prostym zespoleniu się w sercu, zjednoczycie się do wzniesienia. Nie w furtkach czasu, będących pułapkami, tylko w teraz, poza którym nie ma nic więcej.

Kocham Was – JAM JEST Prawdą w Was.

  Fragment sesji z Hanną z dnia 14.03.2014 roku

Adrian
Po pierwsze to, co widzę u ciebie, to odnowiła ci się umowa z Szatanem, podpisana krwią.

Grzegorz
To jest zaledwie połowa. Drugie to jest zabójstwo rytualne uczynione z siebie, jako ofiara dla tych istot, które teraz upomniały się o Hannę i zagarniają jej świat, bo zdecydowała inaczej. Powierzając się mocom Szatana przyjęła jego nauki,  jego świadomość, pod płaszczykiem kultu, w którym uczestniczyła. Przeistoczyła się, na ten moment doświadczeń, w istotę degradującą siebie. Doświadczała wielu wcieleń niszcząc innych, służąc siłom ciemności, którym się zapisała, a poprzez drogę iskry serca wyszła z tego, ponownie odzyskała światło, które to dopiero rozświetliło i dało prawdę o przymierzu krwi, które uniemożliwia pełnię zespolenia z Miłością, do czego gotowa jest Hanna.

Ukochana córko, Hanno, przymierze z Miłością jesteś gotowa odnowić. Jesteś istotą boską, a dar twych nauk powrócił jako przekaz prawdy o tobie. Przyjmij go z godnością, a odczucia tych doświadczeń, jako wielki dar przypomnienia twego upadku, punktu przełomowego obrania innych nauk, tak jak punktem zwrotnym jest przyjęcie drogi prawdy serca, którego dokonałaś w tym wcieleniu, odnawiając swoje światło i istotę.
Pokochajcie dar pomocy jakie czynią dla was istoty świadomości tego światła, bracia wasi barw czarnych, którzy celebrują role w naukach, którymi się otaczacie, którymi przenikacie się, abyście mogli odnaleźć siebie. Nauki te wydają wam się okrutne, wydają się wam atakiem, a one są cudem pomocy. Przybliżcie je do swego serca, w ten sposób dajecie godność i spełnienie za swe własne zagubienie, za swe własne wybory, których dokonywaliście.

Przyjmij moja córko, Hanno, dar oczyszczenia, który płynie przez twoje serce. Potrafisz nim rozświetlić sadzę (pismo) i podpis własną krwią na zaprzysiężenia, na celebracje ofiary z innych, a w końcu na złożenie ofiary z siebie. Na złożenie istotom demonicznym wszystkiego co masz, tak jak zapisałaś się im. Miłość, która się budzi w tobie, wybrała, rozświetliła twą drogę, a te niuanse, to rodzaje egzaminów, jakich możesz dokonać w sobie, w jakich masz wejrzeć w swoje serce, w swą psychikę, emocje, energetykę. To dary zahartowania ciebie. Przyjmij je z wdzięcznością, ich moc dającą ci siłę i wgląd zobaczenia samej siebie. Daj wdzięczność wszystkim istotom, jakie uczestniczyły w tej grze dla ciebie, w jakiej zechciały zagłębić się i przybrać role, aby ci pomóc. Oczyść mroczną energetykę z twego serca, rozpuść ją mocą jedności serc, mocą swego potężnego serca, aby te nauki nie powracały. Przejściem JAM JEST odczuj oczyszczenie we wszystkich wcieleniach, w których jesteś, z wielu nauk, w których się gubiłaś. Doświadczenia, które są w tobie, są największymi darami poznania. Pokochaj je jako dary wznoszące ciebie, jako dary pomagające ci oderwać się od świata piwnicy, od świata zakleszczenia twego płaszcza czarnego, aby pomóc ci go zerwać z ciebie, abyś nim nie okrywała pięknego światła, którym emanujesz, którym błyszczysz, którym umiesz przetwarzać, tworzyć, czynić rzeczy, jakich sobie nawet nie uświadamiasz. Powracasz tylko do tego, kim zawsze byłaś, czym byłaś. Złote światło twej istoty potrzebowało dopełnienia, potrzebowało mroków, aby dar tego światła umocnił się, aby to światło w żaden sposób nigdy nie załamało się w widmie światła czarnego, co uczyniłaś darem iluzji, która pomogła ci dotrzeć do ciebie poprzez niezałatwione sprawy, poprzez płytkie zagłębianie się w sobie poprzez ego, które ukrywało wiele spraw przed tobą, mówiąc ci, że jest cudownie, że nie ma potrzeby (cokolwiek robić).

Izolując się od świata czarnego nie jesteście w stanie sprawdzić, czy dary jego są w pełni przyjęte. Kiedy kochacie wszystko, wszystkich, nikt w żaden sposób nie może skrzywdzić istoty boskiej, istoty światła, którymi jesteście. Nie ma możliwości ataku, jak to mówicie. Każdy atak, każde doświadczenie wynika tylko z was samych.
Kocham Was, JAM JEST Wami.

Istotna część procesu oczyszczania zainstalowanej struktury wewnątrz głowy, z czasów cesarza Kaliguli:

Grzegorz
Odczuj Hanno oczyszczenie serca (które już zrobiłaś) i tym czystym sercem wędruj do głowy, do swego umysłu i poprzez energię miłości rozświetl każdą komórkę, każdą cząstkę, każde połączenie, każdą synapsę, każdy neuron. Da to ci odblokowanie zwarcia, które tam nastąpiło, które przywróciło pamięć wcześniejszych, traumatycznych zajść w tobie, które połączyło się z traumatycznymi doświadczeniami również z innych przestrzeni. Oczyszczenie umysłu spowoduje zniknięcie doświadczenia, którego niżu zejścia miałaś odczuć poprzez umysł rzutujący również na twoje emocje, abyś przywróciła pamięć sobie tych doświadczeń i raz jeszcze zobaczyła, aby móc zdecydować o ich zakończeniu. Te doświadczenia były w tobie niezakończone, potrzebowały powrotu, wypłynięcia, bo dusza twoja wędrowała, doświadczała,  jak i potrzebowała mocnych darów, którymi te nauki są w tobie. Teraz przetwarzając to wszystko, oczyszczasz swoją świadomość z przepływów nisko wibracyjnych w tobie, powodujących zasklepienia w twej energetyce oraz w umyśle. Poczuj jak przywraca się piękno i czystość twego myślenia,  jak nic nie zakłóca przepływów boskiej twórczości twego serca i zespalającego się z nim umysłu ludzkiego.

Kocham cię, JAM JEST miłością, czystością twego serca.

Hanna dnia 17.03.2014r

Praca ta jest kolejną już moją pracą z Grzegorzem na przestrzeni ostatniego roku.
Wszystkie odbyły się w kolejności i czasie idealnie dopasowanym do mojej gotowości zmierzenia się z przychodzącymi lekcjami.
Wszystkie przyczyniły się do ogromnego rozszerzenia mojej świadomości, zrozumienia płynących lekcji, a przede wszystkim pełnego, ufnego otwarcia serca na przepływ bezwarunkowej Miłości.
Przez całe życie chyba najtrudniej było mi zrozumieć i zaakceptować istnienie barw czarnych, ciemnej energetyki w naszym życiu.
Cóż dopiero mówić o pokochaniu ich…
Jak wiele innych osób wybierałam walkę albo unikanie ich.
Ta praca uświadomiła mi i pozwoliła dogłębnie odczuć, że jedyną drogą jest pełne pokochanie dosłownie wszystkiego, także barw czarnych jako dopełnienia złotego światła boskich istot, którymi wszyscy jesteśmy.
Zrozumiałam, że oddanie godności również istotom ciemności powoduje to, że dopiero wtedy mogą odejść spełnione, a my możemy się cieszyć drogą Miłości i Światła (jeśli taki jest nasz wybór). Zrozumiałam jak ogromną pomocą są dla nas te istoty i jak trudne role przyjęły.
Grzegorz, Adrian i Andrzej pracują z ogromną miłością i uważnością, a ich pełne cierpliwości wsparcie jest dla mnie bezcenne.
Z miłością

Hania

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa