Przesłanie z dnia 05.08.2013

Ukochani,
Duch człowieka obudził się z wielkiego snu i po eonach czasu ogarnia majestat swego istnienia. Dokonuje korekt rozgardiaszu jaki wdał się w niektórych zakamarkach tego wielkiego śnienia.

Pra przyczyna nowego czasu wynika z zakończenia, z sennego przebudzenia całej waszej istoty. Droga na planetę Ziemię została otwarta w wyniku odblokowań, które poczynił kosmos, połączony ze świadomością człowieka. Drogą pyłu kosmicznego płynie pamięć i odnowa waszych ciał, bo zakiełkowało w nich nowe DNA. Dusze wasze mogą świadomie łączyć się z duchem, bo odzyskaliście połączenie z sercem, które jest waszym centrum. Płynie do was z ducha nowa boska świadomość i każdy w swoim momencie może dokonać przebudzenia, a ci z was, którzy już są przebudzonymi, tą drogą wchodzą w pełną boskość świadomej, wielowymiarowej istoty zwanej Bogiem – Człowiekiem.

Uporządkowanie ziemskich spraw wymagało powrotów do waszego świata wielu istot, które były tu wcześniej i których pobyt tu stał się bardziej ingerencją w nauki, ich tok, niż rzeczywistą pomocą.

Przybycie bogów Olimpu stanowi symbolikę pojednania z waszym poniżeniem jakie wobec nich czyniliście. Istoty z Plejad, Oriona, Marsa i innych planet przybrały ciała człowieka, aby się z nim bawić, go szkolić, pomagać mu, jednak w taki sposób, aby ciągle nad nim panować.

Bóg Sziwa i cała plejada hinduskich bogów stanowiła inne ognisko ingerencji w ziemski świat nauki. Mocą atomową istoty te podporządkowywały sobie ludzi wprowadzając ich w poddańczy strach. Rozpasanie te trwałoby długo, gdyby te istoty, przybyłe głównie z czwartej gęstości, nie rozpoczęły walczyć między sobą. Większość tych istot wyginęło, mimo że umiały odtwarzać ciała i mieniły się nieśmiertelnymi, to drogą obniżania wibracji Ziemi, potraciły w swej pysze swe zdolności i swe panowanie nad rasą człowieka, nad Boskimi Dziećmi. Wiele z tych istot popadło w reinkarnacje, próbując w ciele człowieka naprawić to, co w wielkiej swej ignorancji mienienia się ponad ludzkimi zdolnościami, zagubiły.

Trwają powroty tych istot, aby mogły one zobaczyć jak radzą sobie same z nauką bycia człowiekiem. Świątynie, które kazały wam budować wcześniej dla siebie, teraz sami w swym zagubieniu składają tam hołdy sobie. Dopełnieniem nauk jest przybycie tych istot na wspólne odnowienie świadomości Ziemi i przyjęcie wraz z człowiekiem drogi darmicznego podążania, opartego na prawości i miłości do wszystkich istot. Tego przyszły te istoty nauczyć się od człowieka, którym w swym zaślepieniu jakże często wcześniej pogardzały.

Tak oto zmienia się historia, kiedy uczeń świadomie staje się mistrzem i daje swemu nauczycielowi pierwsze lekcje człowieczeństwa, pierwsze nauki i pomoc w odnowieniu się w “źródle” i pojednaniu się z Ziemią, jak i scaleniu się w samym sobie.

Retrospekcja, to powrót do minionych wydarzeń, to cofnięcie się, abyście już nigdy nie cofali się w poniżenia jakie czyniliście dla wielu istot mieniących się waszymi bogami, z których niewielu dotąd samemu zamknęło nauki bycia człowiekiem. Droga na Olimp wiedzie pod górkę, wyniosła wielu ponad innych, a droga do serca wiedzie na wprost, jest drogą równości, jedności wszystkich istot, niezależnie od kierunku podążania.

Pozostańcie ludźmi, a stajecie się bogami, kiedy chcecie być bogami ponad innych, to przestajecie być ludźmi. Kochając tę prawdę wznosicie się w miłości i jedności do całego istnienia.
Kocham Was, Kocham Was, Kocham Was.

Przesłanie z dnia 11.09.2013

Prawdą JAM JEST możecie otworzyć przestrzenie boskie, w których jest zapis wszystkiego. Znacznie bardziej dokładny niż w strzępach waszych ksiąg, które się zachowały i które na potrzeby iluzji manipulującej wami, były wielokroć fałszowane i interpretowane z potrzebą chwili, a tym bardziej, iż wiele tych zdarzeń było przekazywane drogą ustną i modulowane w miarę zmieniających się czasów.

“Bogowie”, którzy osiedlili się na Ziemi, igrając z Rasą Ludzką, roztaczając panowanie nad nią, sami sobie uprzędli powróz, którym związali się z Ziemią poprzez utracenie nieśmiertelności w wyniku obniżenia wibracji Ziemi, do czego się przyczynili. Rasa Ludzka jest Rasą Boską, dlatego wiele istot bardzo próbowało zawładnąć nią na stałe i przetworzyć wasze istoty na stałe źródło energii, będącej pożywką niesamowicie wydajną dla wielu ras istot, które doświadczają pasożytniczej ścieżki. Porządek raz zaburzony staje się efektem domina, przejawionym w mnogości następnych zdarzeń.
Zachłanność “bogów Olimpu” dotarła do zenitu i jedynym wyjściem, wydostaniem się z Ziemi, stało się podjęcie drogi inkarnacji w ciele człowieka i próba samemu naprawienia poczynionych szkód w przestrzeniach świata Ziemi.

Wyrocznia w Delfach to tuba manipulacji ówczesnym światem, propagująca iluzję wśród ludzi, aby utwierdzić ich w przekonaniu, iż ówcześni bogowie dalej są nieśmiertelni, potężni, mimo że dawno już przyjęli ciała człowieka i jego ścieżkę nauk. Powracali uparcie w swoje rewiry, próbując nadal utrzymać władzę, zamiast oddać godność rasie, którą skrzywdzili poprzez skierowanie jej na inne ścieżki ewolucji, przepełnione walką, wrogością, nienawiścią. Dary iluzji ogłupiające rasę ludzką, trwają do dziś. Wielu z was zamiast decydować o sobie, szuka wyroczni, która zadecyduje o nim samym, zapominając, iż wszystko co przyjmujecie za prawdę, staje się.

Wyrocznia w Delfach przyciągała was jak magnes, jak dzisiejszy telewizor, gdyż wydawało się, iż łatwiej jak inni wskażą wam drogę. Patrzenie umysłem powodowało, iż nie dostrzegaliście, że dzięki temu całą populacją przyjmowaliście drogę innych, a korzystanie z wróżb stało się normą, choć jest oznaką bardzo niskiego własnego samorozwoju. Efekt setnej małpy przenikał stado owieczek, którymi was nazywano, a wielu z was degraduje się tak do dzisiaj.

Delfy, to też magnetyczne miejsce mocy, które miało za zadanie przenicować konstrukcję waszych ciał, tak abyście utrwalili w waszych ciałach inne połączenia neuronowe zamykające was w schematach, w więzieniach, które sami sobie tworzyliście. Molekuły łączące wasze komórki blokowały przepływy z duszy do ciała, a gadzi móżdżek przenikał was w wielkim amoku w prostym schemacie życia mówiącym, albo walcz, albo uciekaj. Taką tubą dezinformacji stała się dzisiejsza telewizja, magnetyzująca was, uzależniająca od papki, którą się wlewa do boskiej świadomości waszej.

Ukochani, nadeszła pora oprzytomnienia, nadeszła pora prawdy, spójrzcie na siebie, wejrzyjcie w wasze serca i wybierzcie, czy dalej dajecie się mamić, czy się budzicie. Od czasu prymitywnej metody wyrokującej o was w Delfach minęło wiele tysiącleci, a Boskie Dzieci, którymi jesteście, stworzyły sobie daną wam technologią, doskonalsze metody manipulacji wami. Odłączcie się od nich, nikt was nie zniewala, zniewala was tylko własna głupota i naiwność w przyjmowaniu darów, które są oczywiste, a których nie chcecie widzieć. Wojna między wieloma istotami o dusze ludzkie trwa, a każdej ze stron bardzo zależy na niskiej świadomości, na otumanieniu, bo tylko taka dusza, podąży za dotychczasowymi swymi panami.

Katharsis, to wzniesienie, dokonajcie go prostą decyzją w sercu, uwalniając się z Matriksa, którego uczyniliście bogiem. Czyniąc przed nim pokłony, oddając mu swoją wolną wolę w prowadzeniu, w rytualnym geście bijąc się w piersi, wyrzekacie słowa: “bądź wola twoja”. Dokąd będziecie oddawać wolę swoją innym? Tak jak na Ziemi, jest w niebie, a niebo to wasze serce, kiedy tam wejrzycie łatwo odnajdziecie nowy świat, to Królestwo Serca zawarte w nim.
Kocham Was, Kocham Was, Kocham Was.

Jest to fragment jednego z wykładów z mojej podróży przez Grecję.