Przesłanie z dnia 20.03.2015r

Ukochani! Umówienie się na miłość nie jest prawdziwą miłością serca. Zrozumienie miłości umysłem jest dobrym początkiem drogi transformacji, rozwoju duchowego jako swego przebudzenia.

Poszukujecie metod, poszukujecie sposobów, aby przybliżyć siebie, aby poznać siebie, odnaleźć mankamenty, których w codziennym życiu nie zauważacie. Metoda Kuchunów nie ma jednak Hawajskiego pochodzenia, bo plemię to dostało wiele darów od istot, które u nich gościły.

JAM JEST prawdą godności w każdej istocie. JAM JEST świadomością miłości, która rozświetla serce każdego bez potrzeby przekierowania metodą podaną poprzez umysł. Niosącą jednak jak wiele metod kody zniewolenia, podporządkowania siebie dla istot, które wam tę metodę dały.

Miłość serca jest niezwykle prosta i w niej nie ma mowy o wybaczeniach i obwinieniach. Miłość nie potrzebuje rozpatrywań i ustawień umysłem człowieka, a kierując się miłością, możecie oczyścić swój umysł, wchłonąć go w serce i obserwować, aby nie dominował.

Homoopono jest darem innych światów, gdzie w erze upadku człowieczeństwa, upadku wibracji Miłości Serca, mieliście pomagać sobie. Przybliżało to jednak waszą miłość w obszar umysłu i ego, tworzyło rodzaj serca ezoterycznego, które tym samym zamykało zdecydowanie serce Boskiej Istoty.

Pomysł tej metody wydawał się chwytliwy, bo pobudzał entuzjazm i prostotę jej działania opartą na pomocnych zwrotach, na mówieniu sobie, że KOCHAM< WYBACZAM< PROSZĘ< DZIĘKUJĘ.

To prawda. Zwroty te bardzo pomagają w waszym wznoszeniu, ale kiedy nie wypływają z serca, kiedy pozwalacie, że dominuje w was umysł, przenikacie się metodą poznawania miłości poprzez umysł. Metoda ta niesie kody zamykające waszą percepcję serca. Ona odnajduje je z poziomu umysłu i wprowadza świadomość twórców tej metody, innych istot, które z innego wymiaru poprzez inteligencję umysłów, pomagały wam otworzyć serce i poznać miłość, którą wy sami jesteście.

Te istoty jak i wiele innych istot kosmicznych same doświadczając ludzi nie radzą sobie w pełni z darem człowieka, z darem jego emocji i energii seksualnej. Podpowiadanie innym spoza człowieczeństwa jednak jest ingerencją w szkole, którą jest Ziemia. Żaden świat oparty na miłości serca nie ingeruje w obszar Ziemi. Istoty te pomagają ludziom odnaleźć serce choć wiedzą, że przyszliście z miłości. Pomoc tego daru tą metodą pokochajcie, bo macie różnorodność nauki, możliwość poznania różnych ścieżek.

Kochacie sposoby, bo to podsuwa wam logiczny umysł przynależny do ciała człowieka. Dusza ludzka łatwo połączy się z duchem, kiedy kierujecie się na serce. W taki sposób znika potrzeba nauk podawanych dla człowieka, bo rodzi się w was świadomość Boga. Czujecie wówczas, że dosłownie macie w sobie wszystko, a nauką staje się bardziej przypomnienie tego, co zapomnieliście. Metodologia układania świata umysłem wyda wam się bardzo odległa od jakże odmiennej mentalności serca, przynależnego do waszego ducha.

Przyjrzyjcie się ptakom i zwierzętom w jakiej żyją harmonii i nie chorują, bo świat pojmują sercem, które jest centrum duszy. Patrzenie na świat umysłem człowieka staje się podążaniem w czeluść ludzkiej świadomości ego, które tworzy strach poprzez którą tworzycie mroki. Pozornie tylko oczyszczacie relacje z innymi, a tak naprawdę głęboko grzęźniecie w obszarach umysłu tworząc głębokie struktury Matrixa.

Pozorna pomoc znika jednak szybko w dalszej drodze, kiedy prawdziwie nie odnajdujecie serca miłością daną sobie. W sercu, które posiadacie łatwo znikną wszystkie metody i wyobrażenia, których potrzebowaliście w świecie człowieka. Boskie serce ma zupełnie inną mentalność pojmowania świata, którą umysłem tego człowieka trudno zdefiniować i opisać. Pomaganie sobie technikami, metodami starej Ziemi tak naprawdę na dłuższą metę prowadzi do próby zatrzymania siebie w starym świecie. Metody te były pomocą w starej Ziemi.

Kochajcie dar ich doświadczenia na etapie w jakim się zetknęliście z nimi. Jednak w progu Nowej Ziemi budzi się wasze serce prawdziwie i z niezwykła prostotą poczujecie sami, że ta metoda jak i inne nie są już wam potrzebne. Prostota otwarcia serca wynika z miłości danej sobie, kiedy próbujecie tę miłość pojmować umysłem wówczas wchodzicie w obszar rozdwojenia światów, jaźni. W konsekwencji wielu ezoteryków nie radzi sobie z tymi pozornie miłymi energiami i  ląduję w ludzkich psychiatrykach, albo staje się wehikułem ich ciało dla innych bytów, bo je przejmują. Zaobserwujcie takie pomagania w dłuższym etapie. Na ten moment zagubienia czyha wiele bytów próbujących zająć ludzkie ciała, bo tylko poprzez serce możecie połączyć skutecznie ciało z duszą i dopiero tutaj łączycie się z Duchem.

HOMOOPONO jest spuścizną, relikwią piękna demonicznych światów. Kochajcie ich piękno, ich dary, bo istoty te opiekowały się wami jako „prymitywną rasą”, która może być tylko własnością innych, która jest dobrostanem dla innych ras. Przypominało to pielęgnację i opiekę jaką wy dajecie roślinom czy zwierzętom zanim je skonsumujecie.

Oczyszczając relacje z tymi światami podziękujcie też darom, które rozpowszechnione zostały poprzez Kuchunów. Przebudzenie ery serca niesie nową świadomość i zaprzeczacie temu, kiedy szukacie starych metod. Na tym etapie byłoby to bardzo wyraźnym cofaniem się do przysłowiowego kamienia łupanego. Na Ziemi już mija czas na to, aby każdy mógł doświadczyć czegokolwiek sobie życzy, macie to za sobą. Weszliście w obszar dokonywania wyborów. Ten obszar daje wielką odpowiedzialność za każdą decyzję, którą dokonujecie i w tym obszarze dla was i dla waszej duszy podawane są pełne uświadomienia czym jest to wszystko, czego doświadczaliście dotąd. Dla człowieka w tym etapie pozostaje tylko podjąć decyzję co wybieram.

Miłość z serca jest drogą prowadzącą do Nowego Świata i jest prosta, ale wymaga własnej pracy wewnętrznej. Ścieżki metod, technik są pięknem starej Ziemi, człowieczeństwa, którego daru doświadczaliście. Tobie pozostaje tylko wybrać, bo na te doświadczenia mieliście tysiące inkarnacji i nawet nie zdajecie sobie sprawy jak wielkim nawykiem, uzależnieniem jest powrót do tych metod, technik religii, w których kole jednak nadal trwaliście. Trwaliście tak też dzięki błyskotliwości i pięknie tego wszystkiego, co wam było podawane. KOCHAM WAS = Grzesiu