UWAGA:

Jeżeli z jakichkolwiek powodów treści zawarte na tej stronie są sprzeczne z Twoją religią, doktryną, poglądami, proszę Cię, podążaj własną drogą i bądź szczęśliwy.




CZYLI

JAK WYJŚĆ Z GRY Z CZARNYM ŚWIATEM

Przesłanie Serca z dnia 28 maja 2017r.

Kochani! Powracamy jako autentyczne Dzieci Ziemi. Przyjęcie siebie tym dzieckiem jest przyjęciem świadomości Matki. Daje to Ci świadomość, że to Ty decydujesz o zakończeniu gry z czarnym światem, bo inaczej grałbyś w nieskończoność. Zatrzymywałeś przemianę, przyjmując tę Grę. Teraz możesz zreflektować, ze to nie Twoja Gra, że jesteś innym światłem niż Istoty które przybyły zorganizować nam Matrix.

Kocham Cię – Grzegorz

SESJA Z WIKTORIĄ

Ziemia dnia 25.05.2017r

Kocham całym Sercem Bogini prawdę Istoty, którą jestem, kocham świadomość mojej nauki. Jestem Istotą, która podąża poprzez Wszechświat. Zgłębiam różne wymiary i na ten moment uzmysławiam sobie potęgę Istnienia Ziemi.  

Jestem tą świadomością i jako Jej Dziecko, jako Jej Córka, uosabiam czarną energetykę, zgniliznę w której Matka Ziemia się znalazła. Ja Jestem Nią, Ona jest mną i tak doświadczam prawdy, tak doświadczam oddzielenia mojej świetlistości, autentycznej Istoty od czerni, w której to przepaście podążyłam w wielu doświadczeniach. Odnajduje siebie, bo jako Jej Córka, podążyłam w czarną otchłań i teraz przytomnieje, teraz poznaję prawdę, teraz doświadczam drogi powrotnej i uzmysławiam sobie, przyjmuję świadomość – czym ten Świat był i jak głęboko utknęłam, bo to są moje doświadczenia, bo to ja jestem Matką, to ja jestem Jej Córką, bo naprawdę Jestem Jednością z Nią.

Kocham ten dar i czuje przepływy oczyszczenia płynące od Mojej Matki, od Macierzy, daru którego doświadczam i poprzez który jako Córka mogłam poznać głębie Świata, dokonać wyborów. Ta Matka dała mi taką przestrzeń, abym mogła poznać głęboko te Światy. Teraz przyjmuję to Sercem jako Miłość, bo potrzebowałam tego, aby zobaczyć to wszystko – co miłością nie jest. Potrzebowałam tegoaby odnaleźć swoje piękno, aby wzbogacić siebie, aby głęboko poznać prawdę – Kim Jestem i jak potężną Jestem Istotą .

Kocham dar Czarnego Świata, z którego wychodzę. Przyjmuję go całym Sercem, jako doświadczenie w miłości, jako piękne poznanie Świata, bo to Ja wybierałam doświadczenia, a teraz z nich się wydostaję i to wszystko daje sobie, to wszystko, co przyjmowałam i teraz to powraca.

Kocham dary odchodzącego Świata, przetwarzam je głęboką Miłością, bo wydostaje się ze Świata trumien, ze Świata Śmierci, ze Świata nienawiści, agresji, walki, bo tak głęboko upadła Kobieta, upadła Matka Ziemia – którą Ja Jestem.

Kocham Miłość, którą Jestem, bo powracam na Ziemię jako czyste Światło, jako prawda Świetlistej Istoty, Dziecka Boskiego Ziemi. Jestem tym Dzieckiem Ziemi, kocham tę prawdę i kocham moc Mego Serca, oraz dar Jedności Miłości z której płynie pomoc, bo Ja ją otwieram, bo to Ja Jestem Boginią Światła Świetlistego i teraz rozstaje się z darami czerni, z darami maskarady w której utkwiłam, w którą uwierzyłam, że ona jest rzeczywista i tak kończy się seans, tak kończy się nierzeczywisty sen Mego Ducha.

Otwieram oczy, bo budzę się i już czuje – wiem Kim Jestem. Kocham Ciebie Matko. Jesteś Świetlistą Boginią – tak jak Ja. Przytulam się do Twojej piersi, całuje Twoje lica, głaszcze Twoje włosy, bo to ja Jestem Twoim Dzieckiem. Jestem małą dziewczynką, która budzi się, która odnajduje Kobiecość, która teraz ściska wszystkich, którzy przyjęli role w czarnej inscenizacji, w dosłownym horrorze, pracy egzaminacyjnej, którą to przedstawienia było.

Jestem Miłością i już nie wątpię w to, bo jestem Świetlistą Istota, jestem Złotym Dzieckiem, i tym Sercem, które czuje w piersi – kocham Wszystkich, którzy mnie skrzywdzili, bo naprawdę dali mi miłość, dali mi prawdę, przynieśli mi to tylko – co ja dawałam innym.

Kocham dar doskonałości, która Jestem, bo Jestem prawda Mężczyzny i Kobiety we mnie, dlatego odnajduje swoją Kobiecość, bo to Dar Stwórczymi Świata, to dar piękna. Przywracam tę Kobiecość, której się wyrzekłam, którą oddałam Demonom czarnego światła, które wcielili się w role Mężczyzn, bo ja tego potrzebowałam, ale teraz im dziękuje. Przytulam ich do Serca, bo naprawdę tak pogrążyłam moich bliskich, pogrążyłam siebie, pogrążyłam mężczyznę w sobie i dlatego On tak upadł. Stal się zgiełkiem walki, nienawiść i tyrani, władzy nad kobietą. Naprawdę tym Tyranem, tym katem – to ja byłam, to ja piętnowałam kobietę, to ja nienawidziłam siebie, że nie jestem, godna, że jestem żałosna, że do niczego się nie nadaje, że nie poradzę sobie sama. Dlatego muszę słuchać i być zależna od Tyrana, któremu mam się oddawać dosłownie jak prostytutka.

Teraz wyzwalam się z tego, bo przepełnia mnie Miłość, odchodzi strach, a mężczyzna, który jawi się – jest oczyszczony, bo ja mu wybaczam, bo ja go oczyszczam, bo ja widzę w swoim Sercu doskonałość i tylko skorupy, które uwalniam odchodzą, bo naprawdę ja odsłaniam swoja Kobiecość. Zdejmuje wiele peleryn czarnego, szarego światła, które zdejmuje i odnajduje swoja czystość, swoją dziewiczość, swoją przepiękną kobiecość. Kocham dar swego cudownego ciała, już go nie piętnuje, bo wiem i czuje, że takie obrałam – jakiego potrzebowałam na tę moją podróż. Ono jest najlepsze na tę naukę, abym mogła zobaczyć to, co ja sama stworzyłam – swoje niedołęstwo, ułomność, swoje cienie strachu jako okrycie. Kocham i przyjmuje prawdę, że Jestem Doskonała i takie światło daje sobie, taką pamięć przywracam sobie i tak przywracam sobie swoja świetlistość i tak przywracam sobie nowe DNA i nowe zapisy tworzenia nowego Boskiego Świata.

Staje w drodze powrotnej do domu. Kocham dar prawdy i kocham dar pracy, która się jawi, która się otwiera, którą, to ja sama podążam, bo moja moc jest mocą świadomości Ziemi – jest Mocą Jedności. Kocham prawdę, że tą Miłością jest wszystko, ale Nowy Świat, który obieram jest prawdą świetlistości, dlatego nie lękam się uwolnić darów czarnego światła. Głęboko łącząc się z tym światłem odnajduje świetlistość i rozpuszczam te łącza, rozpuszczam przetworniki, rozpuszczam czarne matryce, w których to pochłaniana była moja świetlistość.

I tak docieram do prawdy, że stworzyłam potwora, że stworzyłam świat horrendalny. A teraz go przetwarzam, on odchodzi, on znika w moim boskim świetle miłości. Nie lękam się prawdy, że utracę kogokolwiek, bo Kocham wybory innych Istot, bo oni są mną, bo oni są prawda Nieskończonej Miłości i tylko wiązki światła zmieniają w siebie.

Odchodzą te światy, bo one były tylko brakiem światła we mnie, dlatego przestają istnieć. Kocham prawdę doświadczenia, którym była maligna mego snu mego ducha, a teraz budzę się i tworzę swój rzeczywisty świat w pełni świadoma, przyjmuje siebie jako kobietę, przyjmuje siebie jako mężczyznę. Ale ten mężczyzna jest wolny, bo ta kobieta jest wolna, bo ta kobieta w pełni decyduje o sobie. Ta kobieta tworzy swoje ciało, swoją świetlistość, swoją doskonałość, swoje emanacje Miłości i daje je sobie. Już nie jestem zależna od kogokolwiek, już nie odnajduje w sobie leku, dlatego nie przyciągam istot, które potrzebowały energii i przybywały, aby dawać mi lekcje. Jestem doskonała widzę te prawdę, a znika ułuda mojego pomniejszania i patrzenia na siebie poprzez pryzmat ułomności, poprzez pryzmat braków.

Kocham dar mego ciała, bo to ja jestem Świetlistą Boginią i budząc się w połączeniu z Matka Ziemią rozświetlam prawdę rozświetlam moc Istoty, która Jestem i tak staje z prawda, że to ja przyjęłam czarne światło i te istoty, stworzyłam, aby móc doznać wielu głębokich „jazd” swojej świadomości, swojej percepcji postrzegania. I tak doświadczałam.

Kocham uwolnienie paktów z czarnym światłem, które zawarłam, które tworzyłam, które to światy zabezpieczyły mnie wielokroć, abym nigdy nie dotarła do Prawdy tego – Kim Jestem, abym ciągle podążała w cieniu, abym ciągle oddawała się nocy. A noc nie istnieje, to inscenizacja w Moim Sercu, „foli” założonej na Sercu i projekcji umysłu. Widzę noc jako brak Światła, jako rodzaj paktu, w którym to miałam się składać czarnemu światu.

Kocham uwolnienie tych prawd i ułudy rzeczywistości, w której jestem. Naprawdę ta rzeczywistość jest inna mam w sercu i krok po kroku odnajduję te prawdę, bo rozpuszczając czarną membranę, czarną błonę, odnajduję prawdę zobaczenia świata. Odnajduję prawdę niespotykanej nauki, w której zagłębiłam się głęboko, ale teraz wychodzę. Widzę ogrom doświadczeń poprzez które zagłębiłam się w świecie pieklą, w której ta inscenizacja mówiła mi, że Jesteś w raju, że nie jest tu tak źle.Tak marketing tego świata wabił mnie abym – pozostała, abym lękała się otworzyć Miłość, abym lękała się dać ja sobie, abym nie wyszła nigdy z piekieł, którym się zaprzysięgłam.

Kocham prawdę nie lękam się prawdy o sobie, bo jako Bogini światła stałam się Panią Ciemności to prawda, która przyjmuję i którą uwalniam strach, nienawiść, zgiełk, choroby, bo są to jednak doświadczenia czarnego świata. On mi pomagał, abym odnalazła prawdę, bo tak pomagam ja tym Istotom spełnić się. Kocham dar powrotu ze świata ciemności, ze świata w którym upadła Ziemia, w którym oddała siebie, by jej Dzieci mogły odnaleźć siebie, odnaleźć prawdę o sobie.

Teraz zmieniam siebie – zmieniając siebie – zmieniam Ziemię, bo znam Prawdę, że Jestem Jednością Miłości.

 Kocham Cię.

Fragment książki

„PTAKI Prawdziwi Mistrzowie Ziemi”

BOCIAN

Prawda Bociana przynosi wam nauki poprzez jego ciało, lot tego ciała i klekot, którym obdarza wasze rodziny.

Przybył Bocian z zamorskiego kraju i zwiastuje wam wiosnę, zwiastuje wam powodzenie, które utożsamiacie z jego pojawieniem. Przybywa corocznie z nowymi darami i choć nie przynosi dosłownie dla was dzieci, to jest zwiastunem nowego życia, dlatego go z dziećmi utożsamiacie. Przynosi wam promienie wiosennego słońca i zielone łąki, po których z dumą się przechadza.

Przyjmijcie Bociana w swoje serca, połączcie się z jego lotem, a rozpoczniecie tak jak on latać, wykorzystując powietrzne prądy, uczy was jak efektywnie przemierzać przestrzenie życia. Intuicja jego duszy z łatwością je odnajduje. Nauczcie się tego od Bociana zamiast podążać pod prąd życia przez ludzkie umysły, którymi mienicie się często ponad niego. Bocian odnajduje bezbłędnie swój dom, choć domem jego jest cała przestrzeń, której w pełni czuje się panem. Patrzy wnikliwie swym bystrym okiem na szczegóły życia, usuwając nadmiar “szkodników” na waszych polach i z przestrzeni waszego życia.

Pokochał Bocian rasę człowieka, nie lęka się was , dba o swe przestrzenie i pozwala wam samym oczyszczać ze szkodników przestrzenie waszego wewnętrznego świata. Bocian to autorytet wśród ptaków, dumnie wznosi szyję i kocha naturę tak bardzo, że jest z nią niezwykle połączony. Przewiduje rok urodzajny i nadmierny rozrost populacji, które są jego pokarmem. Bocian kocha równowagę, kocha harmonię, ma w sobie medytację, której uczcie się od niego, gdyż on cały jest boską medytacją życia. Cokolwiek robi skupiony jest cały w sobie, cały w tej jednej chwili. Nie rozdrapuje zmartwień, tak jak człowiek o swej obfitości, gdyż jego serce mówi mu o tym i bezbłędnie znajduje przestrzenie, które darem dla niego są.

Dary jego dla was i dla całej przyrody są ogromne. Połączcie się z nim i sami czytajcie co on naprawdę wam niesie? Czy stawia się nad wami w czymkolwiek? Jest sam przez siebie wielką harmonią z całą naturą, dba w sensie duchowym i fizycznym o jej przestrzenie. Kochajcie czystość natury, a tym samym zapraszacie w te przestrzenie Bociana, który dopełnia tą czystość i samo jego przybycie jest odbiciem i przejawem czystości waszych pól i atmosfery, a to wynika ze stanu czystości ludzi, którzy tu zamieszkują. Kiedy w ignorancji swej niszczyliście jej obraz, kalaliście Matkę Ziemię, tym samym zabijaliście Bociany, które są wielkim darem pojednania świata przyrody z wami. Wyniosłość Bociana, jego dumę, przyjmijcie jako moc szamana, czyściciela łąk i bagien z nadmiaru jadowitych stworzeń. Prawda, która płynie z serca Bociana nauczy was wiele. Otwórzcie na niego serce i przyjmijcie go w nim, a wyląduje na waszym dachu i też pokocha ten dom oraz tą miłością zaopiekuje się rodziną, którą dla niego zawsze jesteście.

ZIEMIA DNIA 20.05.2017r

Kochani! Powracamy jako Dzieci Światła, autentyczni Synowie i Córki Matki Ziemi. Stajemy się czystą Miłością Serca i już wiemy, że na Ziemi mieliśmy doświadczyć iluzji Miłości – czyli, że nią nie jest miłość umysłu zwodniczo segregująca nieskończenie piękne nasze prawdziwe uczucia.

JAM JEST nieskończoną Boską Istotą i jako taką odczuwam siebie, dlatego nią się staję, bo taką przenikam się informacją, taką prawdą się staję. Przyjmuję siebie jako Dziecko Ziemi, jako jedność Miłości z Matką, dlatego czynię to praktycznie, bo zmieniam swoją rzeczywistość na upodobanie Boga Miłości, którym teraz czuję, że to ja sam, ja sama JESTEM.

Kocham Was – Grzesiu

CZYLI O TYM

– JAK DOKONAĆ PRZEBUDZENIA?

Ziemia dnia 11.05.2017r.

Jesteś Miłością i aby to odnaleźć wystarczy jak podążysz za odczuciem swego serca, bo dopóki dajesz się prowadzić umysłowi Człowieka, rządzi Tobą ludzkie EGO i więzienny świat, które ono daje.

Kochani! Nie daję żadnych wskazówek, nie podaję gotowych recept, a jedyne, co czynię – to dzielę się własnym odczuciem-postrzeganiem i swymi doświadczeniami. Dlatego kochani nie jestem niczyim nauczycielem ani tym samym nieomylnym guru, jakich doświadczaliście w Starym Świecie w tysiącach sekt zwanych religiami.

Powraca nasza Świadomość Boska nieuchronnie, ale czy Ty ją widzisz – jest prawdą pracy jaką wykonałeś nad sobą, a która i tak Cię nie ominie.

Kocham Cię – Grzesiu

FRAGMENT (niewydanej) KSIĄŻKI „ABC DZIECKA NOWEJ ZIEMI”

Nieopodal Twego miejsca zamieszkania, gdzieś w jednym z licznych sąsiednich domów mieszka sobie mały Pawełek. On niczym szczególnym nie wyróżnia się od innych dzieci. Ma tatę i mamę, oraz brata i siostrę, i chodzi do szkoły, tak jak Ty. Serduszko Pawełka jest przepełnione miłością, dlatego on nigdy nie postrzega innych jako gorszych, a kocha każdego takim jakim jest i każdemu chciałby pomóc, bo tyle miłości jest w jego serduszku, że chciałby obdarować nią cały świat.

Paweł zawsze podziwiał przyrodę i serduszkiem rozmawiał z miłością, z każdym robaczkiem czy ptaszkiem spotykanymi na spacerze i o tym mówił radośnie rodzicom, że wszyscy są ważni. Kochał wyprawy w góry i wycieczki nad wodę, zadając swoim rodzicom wiele mądrych pytań, a oni mu mówili o doskonałości tego świata. Potem Pawełek rozpoczął chodzić do szkoły, gdzie spotkał wiele dzieci i nie wszystkie były miłe dla niego, a nawet niektóre dzieci mu dokuczały.

Dzieci w klasie przyzwyczaiły się do dziwactw Pawełka, traktując go jako odmieńca, który nie chce bawić się w dziecięce zabawy, psocić czy dokuczać innym. Chłopiec uwielbiał przebywać w swoim własnym świecie, troszkę nie zrozumiałym dla innych. Dlatego niektóre dzieci traktowały go jako głupiego, a dokuczając, mu przezywały go, nazywając głupim Pawłem. Nauczyciele przyzwyczaili się do dziwactw Pawła i uznali, że nie da się go zmienić, dlatego stawiali mu najgorsze oceny.

Tylko rodzice wierzyli w mądrość swego ukochanego syna, bo zauważali jego wielkie serce. Widzieli, że Paweł tym sercem dokonuje wyborów, często nie zrozumiałych dla ludzi, którzy próbują zrozumieć wszystko umysłem. Zauważali, że Paweł bardzo kocha przyrodę i szanuje każde zwierze, każdego robaczka i również inne dzieci, mimo, że często mu bardzo dokuczają i nazywają „głupim odmieńcem”. On wcale tym się nie przejmował, bo uwierzył w słowa swojej mamy, aby nie zapomniał, że jest wielki i, że jego wielka mądrość jest w jego pięknym serduszku.

Razu pewnego w jego szkole zdarzył się istny cud, bo Paweł, który otrzymywał za swoją naukę same niskie oceny, tym razem zdumiał wszystkich i pokazał się od najlepszej strony. Okazało się w szkole, że Paweł namalował najpiękniejszy obraz, który zdumiał wszystkich, a nawet nauczycielka dokładnie go obejrzała, czy Paweł przypadkiem nie wyjął tego obrazu z tornistra. Nie mogła uwierzyć, że ten spisany na straty najsłabszy uczeń w klasie ma tak wielki talent.

Paweł po prostu rozumiał świat ludzki, który ocenia stopniami postępy w nauce, dlatego zdecydował się pokazać, że jednak każdy ma swój mniej lub bardziej ukryty talent. I tak chłopiec z pasją zaczął malować codziennie.

Tworzył radośnie malując pejzaże, które były tak śliczne, że już jako młody chłopiec zdobyły uznania na wielu światowych wystawach, a kiedy wydoroślał obrazy jego stały się bezcenne i zabiegały o nie wszystkie galerie i muzea świata, a porozmawiać z mądrym człowiekiem chciało wiele światowych telewizji.

Wielki artysta nie zabiegał o to, bo dalej pozostał skromnym człowiekiem i nie wywyższał się ponad nikogo, ani nie chwalił swymi sukcesami. Paweł zawsze pozostawał w sercu, dlatego wiedział, że wielka mądrość jest w każdym i każdy tak jak on ma wszystkie talenty świata, a ten który zdecydujesz się wydobyć Ty, jest wyborem Twego własnego serca.

Morał z tej przypowieści jest taki, abyś nigdy nie oceniał nikogo, nie spisywał na straty i nie mówił, że ktoś jest głupi, bo to, co mówisz o innych, naprawdę zawsze mówisz o sobie. W taki sposób kształtujesz swoje życie, stając się taki – jak wyrażasz się oceniając innych.

Paweł od dziecka dostrzegał piękno we wszystkim, a w każdym liściu znajdował cuda natury, dlatego tak łatwo potem malował własne arcydzieła, bo już wcześniej dojrzał to piękno we własnym serduszku. Dlatego jest tak ważne – jaki Ty świat widzisz na zewnątrz, bo taki jednocześnie tworzysz i potem to wszystko Cię spotyka.

Może i Ty spotkałeś Pawełka w przedszkolu, szkole lub na podwórku, może niechcący wyśmiałeś chłopca lub dziewczynkę, może mieli inne imię? Jednak, kiedy teraz spojrzysz sercem, zobaczysz inaczej, że ci, którzy się wywyższają ponad innych, potem sami stają się malutcy, aby mogli zobaczyć prawdę o swoim egoizmie.

Przypowieść o Pawełku mówi o miłości, bo kiedy nią się kierujesz, nikogo nigdy nie przekreślasz, z nikogo nigdy się nie śmiejesz, nie nazywasz głupim, bo patrząc oczyma serca – wszystkich kochasz zawsze na równi z sobą. Kocham Cię.

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT


MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie