Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





Przekaz z dnia 25.09.2012

Ukochani moi,
Dostaliście ogrom pomocy, którą przyjmujecie w swoje umysły, a kiedy ją poukładacie w swoim sercu, ona stanie się efektywną pomocą boską, Boga w Was, którego odczujecie w sobie. Dary iluzji, dary nauk, doktryn, wasze przekonania, skutecznie odciągają Was od wzniesienia, które tylko każdy z Was dokonać może w sobie.

Przestańcie liczyć na pomoc kosmosu, pomoc fałszywych archaniołów, wzniesionych mistrzów, którzy Wam ją niosą, a tymczasem to Wy im niesiecie swoją energię dawaną do tych przekazów, tworząc kolejny nowy kościół, zachowaniem swoim. Żadne istoty z zewnątrz, nie mogą ingerować w wasze nauki, lekcje boskich dzieci, którymi jesteście. Lekcje, które Wam dają istoty pasożytujące na Was, prowadzą do oddalania Was od samowzniesienia, pozbawiając Was efektu mocy, którą dajecie na pożywkę innym. Prosta droga do Was samych wiedzie przez wasze serce i ja w każdym tym sercu mieszkam.

Jestem Matką waszą i Ojcem i boska jedność nasza nie potrzebuje żadnego pośrednictwa.
Kochajcie lekcje, które darem innych istot, a efektem niekochania siebie, otrzymujecie.Wiele istot astralnych i kosmicznych obrało drogę pasożytniczego odżywiania, czego dostatek dawała im potęga boskich istot, którymi jesteście. Pora najwyższa zakończyć ten etap doświadczania, a przyjmując wszechmiłość, staje się jednoznaczne, iż znikną wasi zbawiciele, mieniący się waszą pomocą, dla których byliście eldorado, darmowym pokarmem.

Dokończenie przemiany każdy dokonać może w sobie samym dając miłość kochania siebie dla całej swojej istoty, potęgi boskich mocy, którymi jesteście. Każda komórka wasza we wszystkich ciałach waszych, we wszystkich wcieleniach pomocą JAM JEST napełniona, da samoczynne wzniesienie każdemu. To boskie dzieci, którymi jesteście, to esencja wszystkich istot niosąca przemianę w całym wszechświecie. Dokonajcie tego jednak, najpierw w samych sobie, gdyż tylko to co macie jest darem dla wszystkich i wszystkiego, całego boskiego stworzenia. Przepełnijcie świat miłością, świat Ziemi odmienia się, dajecie mu nowe oblicze i potęgę przemiany, którą czynicie najpierw sobie.

Drogi samorozwoju, wasze lekcje, są bardzo różne, nie piętnujcie niczego i nikogo, ja jestem wszystkim, jestem też Wami, cokolwiek piętnujecie, to nadal dajecie to sobie. Tak obarczeni ciemnymi energiami, będącymi waszą nauką, oddalacie się od przemiany zamiast z nią się wznosić. Dokądkolwiek przyjmujecie prawdy świata umysłu, świata tworzonego przez wasze ego, to dotąd posuwacie się w odwrotnym kierunku do wzniesienia idącego przez wasze wnętrze, przez serce każdego człowieka. Miłość tam kierowana, to jedyny napój i pokarm, który potrzebujecie, który da Wam nowe ciało, nowe widzenie świata, mądrość i wiedzę, jak i cud doświadczania w świecie nieskończonego szczęścia, „królestwa serc”, do którego jesteście gotowi wkroczyć.

Każdy z Was ma dwie zasadnicze drogi w splocie czasów w jakim jesteście. Dokonać prostego wyboru swą wolną wolą możecie prosto. Pozostać jednak na Ziemi, kiedy odrzucicie drogę serca, nie możecie. Wasze nieprzestrojenie się w nowe wibracje wzniesienia uniemożliwi Wam dalszą egzystencję. Te moje dzieci mogą podążyć do światów, gdzie mogą doświadczać kolejnych nauk, promując swoją boskość i swe nieograniczone mistrzostwo. Ci, którzy wzniosą się, dokonają metamorfozy, staną się „świadomymi bogami”, odmienią ten świat, świat Ziemi i darem jedności wszystkich serc swoich, poniosą przemianę dla nieskończonych planet i ras moich dzieci w kosmosie.

Przybliża się punkt zwrotny o którym mówicie, lecz czas jest tylko waszą nauką, waszą iluzją. Wchodzicie w erę bezczasową, a punktem zwrotnym w każdym z Was jest moment, kiedy skierujecie się do swego wnętrza, do serca, tam jest wszystko co potrzebujecie odnaleźć. W waszym sercu jest cały wszechświat i klucze do jego przekształcenia, do jego odnowy. Tak potężny jest każdy człowiek, iż ma to wszystko, co jego stwórca i z którym dokonać może wszystkiego. Drogi waszego pomniejszania możecie zamknąć, aby kroczyć drogą miłości, której esencją, boską kreacją Wy sami jesteście. Kogo czynicie ponad siebie, kogo wywyższacie, lub poniżacie, to tym samym opieracie się wzniesieniu w nowy świat, który jest otwarty świadomością tych, którzy w niego wkroczyli.

Kocham Was takich jakimi jesteście, którąkolwiek wybierzecie drogę, w niczym Was nie osądzam, a daję to, co Wy dajecie z siebie i to, czego potrzebujecie do dalszej edukacji waszej. – Grzegorz

 

DLACZEGO LUDZIE BOJĄ SIĘ SEKT ?

Przesłanie z Serca dnia 11.11.15r

Ukochani, roztwiera się nowa świadomość Ziemi, budzicie się w nowej świadomości. Odchodzą stare światy, opuszczają Ziemię istoty patrolujące obszar Ziemi, które dosłownie przywłaszczyły rasę ludzką i przestrzeń matki jako swój folwark. Znacie ich, to Wasi channeelingowi bogowie. Nazywaliście ich panami, bo tak się przedstawili w świętych pismach, a kiedy zaszła potrzeba, powiedzieli, że są pomocą, a nawet flotą idącą wam z pomocą w wyzwoleniu Was samych. Istoty te podały Wam religie, bo naszkicowały w księgach ideologię stającą się doktrynami jako zewnętrznymi wierzeniami, które pomyliliście z wiarą. Istoty te zabiegały o to, abyście tych religii mieli jak najwięcej, bo poprzez nie rozpoczęliście konkurować ze sobą, a potem walczyć o dominację każdej z nich. Tak pogrążyliście Ziemię w cierpieniach, bo przesłania, które dostaliście płynęły przez ego-umysł człowieka i oparte były na strachu. Zapomnieliście, że do porozumiewania się z każdym bezpieczne jest serce, bo ono tworzy wysoki poziom wibracji miłości, oczyszczającej podpięcia pod ludzką energetykę człowieka niskowibracyjnego, poruszającego się świadomością umysłu, organem otrzymanego ciała człowieka.
Budzicie się, świat oprzytomniał i już wiecie w ludzkim umyśle, że jest jedyne przejście do Nowej Ziemi, jest to serce, poprzez które możecie nareszcie przyjąć duszę, czyli siebie samych w nauce. Sekty starej Ziemi, zwane religiami dawały Wam pomoc w odnalezieniu miłości w sobie, pokazywały co tą miłością nie jest. Pokazywały wizerunek krwawego, okrutnego boga, który nakazał nazywać się Waszym Panem, a przyjmując go ponad sobą stawaliście się jego niewolnikiem i tak zniewalaliście samych siebie. Rytualnie zawieraliście z nim wiele uroczystych paktów, chociażby opartych na celebracji krwi Waszego ukochanego brata Jezusa, abyście tym toastem mogli przypieczętować swój akt członkostwa w sekcie. Tak przyjmowaliście świat Szatana, Lucyfera, Jahwe, Horusa, Ozyrysa, Seta i zwierzchnictwo gadziego świata, a klękając ochoczo przed żmijową laską władzy, podnoszoną przez ludzkiego namiestnika tych światów, zasiadającego chociażby w Watykanie. Stworzyliście wiele sekt i macie w nich aktualne członkostwo i istnieje ono dopóty dopóki istnieje w Tobie strach, bo na nim też zostały oparte wszystkie wierzenia przeradzające się w sekty, które potem nazwały się religiami.
Po czy poznać, że Twoje członkostwo w sekcie jest ważne? Po czym poznać, że masz nierozwiązane pakty z czarną stroną, uczącą nas poznania własnej boskości?
Jeśli czujesz w sobie strach, jeśli doświadczasz chorób, dyskomfortów, przykrych zdarzeń, jest to oznaka do wejrzenia głęboko w swoją świadomość i uwolnienia miłością serca wszystkich tych doświadczeń urągających Twojej boskości i zatrzymujących Ciebie w przejściu do Nowej Ziemi.
Jesteś Bogiem lub doświadczasz Bogini, ale Twoje serce w pełni staje się Twoje, kiedy rozliczysz się z sektami starego świata uczącymi Cię czym są cierpienia, abyś zrozumiał, że miłość serca jest czysta i wolna od bólu. Słyszysz słowa o miłości, czytasz je, a gadzi móżdżek w Twoim ego włącza ci strach i krzyczy-uciekaj, abyś nie rozjaśnił światłem miłości zaćmienia swego serca, czarnego światła sekt, w których już tkwisz. To pozory ego, aby ci pokazywać niebezpieczeństwo na zewnątrz, aby utrzymać Cię w umyśle i podsycać lęki, bo strach to właśnie czarne religie, w których trwasz, dopóki ich nie znajdziesz w sobie.
Nie wierz mi, lecz uwierz swemu sercu i odnajdź te obszary. Rozpuść je miłością serca i poczuj, że niczego nie potrzebujesz się lękać. Strach istniał tylko w ego i poprzez to ego podawano Ci channelingi zewnętrznych istot, abyś uwierzył w ich prawdy i przyjął więzienie, jakimi stawały się sekty czy religie dla ludzkiej rasy. Miłość jest złocistym, jasnym światłem i jest ona domeną wisokowibracyjnej, ludzkiej rasy i tylko brak jej powodował, ze łapałeś się na straszak – uciekaj – to sekta i ona chce zniewolić Twoją świadomość. Czyż nie złodziej krzyczy najgłośniej?
Tak cofałeś się do celi i nie wiedziałeś, że tkwisz w niej po uszy, że Twoje wnętrze i doskonałe, boskie serce zniewala czarny świat wielu sekt, w wielu inkarnacjach, w których jesteś i w których przyjąłeś je jako swoją drogę. Były to jednak drogi innych istot podane człowiekowi, aby uwierzył i składał siebie w ofierze, aby czynił rytualne pojednanie z bogiem, aby przed nim klękał lub padał czołem, aby słuchał nieomylnego guru obwołującego siebie namiestnikiem boga na ziemi, a jednak zasiadającego na tronie bestii. Nie chcieliście tego widzieć, a ja jednak mówię Wam-przyjmijcie z miłością te nauki i oczyśćcie je prawdą miłości własnego serca.

Doktryny to ograniczenia i one odchodzą wraz ze starym czarnym światem, którego doświadczaliście w nauce miłości na Matce Ziemi. Nastał nowy Świat, ale to czy wkroczysz w niego Ty, jest twoim wyborem oczyszczenia siebie z rytualnych klątw, w których wyrzekałeś się miłości, bo stawiałeś inna istotę ponad sobą.

Kocham Cię – Grzesiu

CZY KAŻDA RELIGIA JEST ZAPRZEDANIEM SIĘ BESTII?

Ziemia dnia 26 marca 2017r.

Era zewnętrznych starych wierzeń wpojonych człowiekowi, a pomylonych z wiarą – odchodzi, bo podnosi się się Świadomość Ziemi. Elohim, co znaczy Bogowie zamienione zostało w kult jednego Boga i tak Boskie Dzieci straciły swą prawdziwą tożsamość, bo zapomniały jak potężne są same. Łatwo było powierzyć wszystko zewnętrznej Istocie, a często teraz trudniej przyjąć samemu odpowiedzialność za tworzenie naszego świata. Zobaczenie prawdy, że doświadczasz tego – co sobie dajesz jest wspaniałym początkiem Twego przebudzenia. Nowy Świat jest w Sercu każdego i tylko tam możesz dokonać zmian zgodnych z Twoim wyborem. Inaczej własne energie oddawaliśmy, dla Istot Czarnego Światła, a one łaskawie nas obdarowywały okruchami ze swego „pańskiego” stołu, a my cieszyliśmy się, że jesteśmy ich uniżonymi sługami.

Kochani!!! To My jednak ich stworzyliśmy, dlatego tylko My możemy rozpuścić nasze stare kreacje i uwolnić pośredników w naszym tworzeniu świata Ziemi. To Człowiek stworzył Elohima, a nie one Człowieka, choć w wyniku naszych staczających się nauk, przybyłe na Ziemię Istoty kosmiczne dały nam obecne ciało na naukę, ale my też już wiele potrafimy, chociażby sklonować Owcę. Nie znaczy to, że do takich inżynierów masz się uniżenie teraz w nieskończoność modlić. Wystarczy jak oczyścisz kody tych nauk, a zobaczysz prawdę przed kim naprawdę klęczałeś, zrozumiesz dlaczego te Istoty zabraniały czynić swój wizerunek. Każda nauka ma to do siebie, że warto ją zakończyć, bo inaczej w obecnym etapie wielkiego przebudzenia – odchodzisz Ziemi w owczym pędzie ze starymi pasterzami stada starych „panów”.

Religia jest też sektą, bo ma nieomylnego Guru i charakterystyczny wewnętrzny podział, a do wielbienia swego boga używa się satanistycznych rytuałów polegających chociażby na zjadaniu ciała czy piciu krwi lub gloryfikowaniu cierpienia. Ludzie zaślepieni w takiej sekcie nastawieni są na niszczenie konkurencji i na dźwięk słowa sekta uciekają, a zapominają, że sami głęboko tkwią w jej mackach magii i kodach. Wiem, że gadzi móżdżek włącza ten program wielu”uciekaj” mimo że nie spotykam się niemal z nikim. Zawsze też powtarzam, że świat guru dla innych odchodzi i proszę aby mi nie wierzyć. Chodzi o to, abyś Ty również uwierzył w siebie i odnalazł Prawdę swego własnego Serca, bo w taki sposób rozpuszczasz tylko stary program inscenizacji, w której trwasz.

Kocham Cię – Grzesiu

Kocham Was

Przesłanie Serca z dnia 24.10.2015

Ukochani.

Dojrzenie prawdy w Swoim Sercu jest początkiem przebudzenia. Kiedy tkwicie w starych prawdach, które są przekonaniami, podsuniętymi wierzeniami, tkwicie jednak w starym świecie.

Jesteście Bogami i teraz budzi się Boska Świadomość w Sercu każdego. Tym samym możecie zdecydować o przejściu ze świata stworzonego przez Umysł i Ego do Boskiej Świadomości, błędnie określanej świadomością chrystusową, gdyż Chrystus to postać czarno – planowa kościoła.

Przyjmijcie Prawdę o godności każdej Istoty, która pojawiła się w Waszej nauce na Matce Ziemi, a czyniąc to Miłością Serca, nikogo nie gloryfikujecie wyżej niż Siebie Samych. Serce Boskie w Tobie nie zna hierarchii jaką czyniliście w starym świecie i Nowa Ziemia nie wpuści też Ciebie – póki nie pojednasz się z każdym, póki nie pokochasz każdej Istoty taką jaka Jest.

Każdy z Was jest czystą świadomością, Istotą przybyłą ze Źródła, a tylko różnicie się rolami według zapotrzebowania w wakatach ziemskiej inscenizacji. Upadek ludzkiej Rasy był metodyczną pracą innych światów, które pomogły Wam obniżyć wibracje całej Planety poprzez strach. Walka oraz religie oparte na uniżeniu i cierpieniu służyły jako narzędzia do stworzenia dosłownie uprawy z populacji doskonałych Istot Praświatła o niespotykanie stwórczych możliwościach.

Ukochani. Wiele stworzyliście zapotrzebowania na role, które pomogły Wam spełnić się w tym obszarze. Pojawili się wielcy monarchowie, którzy zawładnęli krajami i rozpoczęli wzajemnie z sobą dosłownie bawić się populacją złotych Istot. Hitler, Stalin, Pinochet, Neron, to postacie które jawnie, choć nie własnymi rękoma inscenizowały dla Was nauki w których mogliście się spełnić. Dostojnicy Kościoła zwani Papieżami, czynili to w sposób bardziej subtelny w rękawiczkach manipulując królami i władcami Ziemi, aby oni skutecznie z sobą walczyli. Jeśli dobrze porachujecie, odczujecie, że tylko jedna religia zorganizowana w Watykanie pochłonęła więcej ofiar niż każdy z wymienionych dyktatorów.

Przyjmijcie prawdę w epoce przebudzenia, rozbłysku ludzkiej świadomości czym te energie były. Wężowy świat jawiący się w kartach Waszej Biblii sprawował pieczę nad ludzką populacją, a namiestnik kościoła, wężową laskę używał jako insygnia swojej władzy. Potraficie dziś odczytać setki symboli prawdziwych władców kryjących się za tą religią. Domeną Gadzich Istot jest spryt i cierpliwość oraz swoiste poczucie humoru, bo bawiły się nami tak, że to my zawsze dokonywaliśmy wyboru, tak aby to stawało się nauką dla Nas, a stawało się jednak zgubą.

Popatrzcie Sercem na prawdę zniewolenia Boskiej Świadomości, którą niosły te wierzenia podane z zewnątrz w jednego Pana, mściwego, zazdrosnego, okrutnego i złośliwego, który podporządkował sobie człowieka, czyniąc z niego sługę. Uwierzyliśmy w to, bo wyrzekliśmy się Serca, a przyjęliśmy drogę poznania poprzez umysł, perfekcyjnie zmodyfikowany do zadań opartych na bezwzględnym posłuszeństwie. Świat Reptilian w ostatnim czaso-okresie zdominował te nauki i przeniósł świątynie IHS (IZYDY SETA HORUSA) do Watykanu dając im nowe oblicze marketingowe twarzą Joszuy, nazwanego dalej Jezusem Chrystusem. Przyjmując te prawdy poprzez umysł, zgubiliśmy Siebie cofnęliśmy się na dwa kolejne tysiąclecia, bardzo skutecznie rozszerzając sami gangrenę w społeczeństwie jaką ta religia była.

Rodzi się czyste Dziecko, nieskazitelnie piękne, przychodzi ze światłości. Jego ukochani rodzice nadają mu na imię Karol. On bardzo ich kocha i kocha świat ludzki, w którym chce się spełnić. Modli się do zewnętrznego Boga, bo tak nauczyli go bogobojni rodzice, taką prawdą go obarczyli, niosąc do chrzcielnicy i gadziemu światu złożyli to dziecko na ofiarę. Pakt z Szatanem jaki się tak zawiera jest przyjęciem iluzji, że czyste dziecko przybyłe ze Źródła potrzebuje oczyścić się z Szatana. W okultystycznej Religii opartej na celebracji śmierci zamiast życia, tak właśnie to imię przywołujesz i zapisujesz do niego swoje dziecko. Tak w życiu Karola nauka się rozpoczęła i zewnętrzny Bóg Biblii dał mu to, o co prosił.

Kochał Karol aktorstwo i bardzo chciał się spełnić w wielkiej prawdziwej roli i zasłynąć za życia. Doświadczył tego w pełni, bo pan swoim sługom daje to wszystko, o co proszą i dokąd wypełniają jego wolę, choć nie wiedzą, że zaprzedają swoją Duszę istotom, których nie znają prawdziwie. Gloria i chwała spływa na tych, którzy są posłuszni władcom Ziemi, a prawdę w naukach obnaża to wszystko, czym ta organizacja jest i jakie prawdziwe jest jej oblicze Pokochał Karol przepych i setki pomników swej chwały, które usankcjonował już za swego życia, bo taką prawdą jest przepych sług władców Ziemi.

Potrzebowaliście takiego nauczyciela wywyższanego ponad siebie, bo zgubiliście swoje piękno i poczucie doskonałości w każdym .Religia ta mówiła Tobie, że jesteś sługą marnym, grzesznym i w proch się obrócisz.

Ja jednak mówię Ci, że jesteś życiem wiecznym, a Dar nauki Karola dla Ciebie przyjmij Sercem, jako pomoc w zobaczeniu piękna iluzji czarnego świata, którego on namiestnikiem dosłownie bestii na Ziemi się stał. Jego pomoc dla Nas jest wielka, bo potrzebowaliśmy wielkich aktorów w inscenizacji obrazów upadku Miłości Serca i podążenia w prawdy umysłu jaki Gadzi świat podał Nam channelingiem. Uwierzyliśmy krwawym nieomylnym władcom Watykanu, że te księgi są święte, a my poddańczo mamy wykonywać ich zakazy i nakazy nazwane dziesięciorgiem przykazań.

Ukochani. Szaleństwa i zagłady jednego z bohaterów Biblii Jahwe/Jehowa są na Ziemi skończone, bo odnaleźliśmy Miłość Serca i już nie potrzebujemy zewnętrznych Bogów i klęczenia przed tymi demonami w uniżeniu na kolanach. Odnaleźliśmy Prawdę Serca i to jest Wibracja Miłości w Tobie, w której odnajdujesz świetlistość i tak prosto wychodzisz z „ataków czarnych istot” i ze szpon okultystycznych religii kodujących Nas na doświadczanie śmierci, choć jesteśmy nieśmiertelnymi.

Karol pokochał ten świat pięknem swojego umysłu i przyniósł Nam potrzebne lekcje zobaczenia przepychu wielkich inscenizacji, w których jednak toczyła się ukryta gra też o Twoją Duszę. Wdzięczność i Miłość do Karola, to nie gloryfikowanie jego pomników, ale prawdziwa Miłość Serca, która daje mu spełnienie za Dar pomocy dla Nas odebrania prawdziwego bogactwa tych lekcji.

Jesteście Bogami i budzicie się w Erze Serca. Okultyzm podany przez Reptilian i czczenie śmierci zamiast życia przemija. To jednak czy Ty kończysz tę naukę, możesz zdecydować sama/sam w swoim własnym Sercu i w sumieniu o którym mówisz.

Kocham i czuję Miłość, której mam nieskończoność w sobie i odczuwam ją do każdej Istoty, którą spotykam we wspólnej nauce. Nie piętnuję czarnych światów, ani nikogo nie oceniam. Kocham nauki Karola dla Mnie i Dar wspólnego spotkania – jako brata, bo jakież mają znaczenie role, które przyjęliśmy w jednej nauce, kiedy już czujemy że Jesteśmy Nieskończonością Istnienia. Przyjmijcie do Serca jego Dary prawdziwie Miłością, a tak same rozpuszczają się macki kodów Kościoła śmierci, który gloryfikował cierpienie, który pomoc Joszuy męczeńsko ukrzyżował w swoich świątyniach, powodując prawdę nauki, że Boska Istota Człowiek, klękając przed tym, to przyjmuje.

Budzicie się teraz, a oczyszczając Miłością swoją Świadomość, zdejmujecie z Siebie piętno religii i uwalniacie wielu kaznodziei z czarnych ról w jakich dla Nas przyoblekli się i głęboko zagubili. Świat bestii odchodzi, a Apokalipsa nie nastała, bo zamiast niej przyjęliśmy Miłość Serca i tą Miłością tworzymy nowy Świat Ziemi. Jest on wolny od religii i polityki, którą te religie władały. Miłość sama, nikogo nie krzywdzi, a nikt też nie potrzebuje już zbawicieli, ani pośredników do Boga. Bogiem jest każdy, a budząc tą Miłość, stajesz się świadomie Świetlistością.

Przybył w niej Karol lecz chciał się spełnić i głęboko poznać świat barw czarnych, pochłonęło go demoniczne ich piękno. Miłość to Jedność i to Ty w tej Jedności teraz oczyszczasz nauki Karola dla Ciebie i tą miłością podajesz mu pomocną dłoń. To daje mu prawdziwe spełnienie w Darze wspólnej nauki. Przepełnia Cię wdzięczność i czujesz jak jego wielka rola była prawdziwą Miłością i cudowną edukacją doświadczania Czarnego Świata.

Kocham Was, Grzesiu

Przekaz z dnia 06.09.2012

Ukochani moi,
Jesteście drogą, którą macie zapisaną w sercu. Tam jest cała prawda o waszej ziemskiej nauce-drodze i całej istocie waszej. Kochajcie dar drogi serca, który każdy z Was odnowić i wyzwolić może. To boska godność wasza scalić się z tym, dokonać wyjawienia sobie samemu kim jestem i po co przyszedłem na Ziemię. Kowadło boskie to umiejętność przetwarzania wszystkiego na prawdę boskiej istoty, która jesteście. Tym kowadłem możecie ukształtować swe niezniszczalne połączenia z całą istotą jaką jesteście na wszystkich poziomach waszych. Przyszliście z boskiego zrodzenia, odnowiliście się w naukach w ciele człowieka, kończycie je, przekuwając w swoim sercu wszystkie doświadczenia jakie zdobyliście na przestrzeni swych inkarnacji i łączycie to teraz w harmonijną wielowymiarową przenikającą istotę wszystkie formy stworzenia jak i sama z łatwością stając się tymi formami.

Dary istot kosmicznych dla Was są odnowione i dostajecie wszystko to, co jest potrzebne do waszego przepoczwarzenia. Uruchomiła to miłość wysłana przez Was do wszystkich istot wszechświata, bez ich dzielenia, kochając wszystkich takimi jakimi są. Doskonałość człowieka, wasze nieograniczone boskie możliwości, niosą w rewanżu pomoc i scalenie dla wszystkich ras wszechświata. Jesteście jedyną istotą przenikającą wszystkie gęstości wzniesienia i dająca pomoc istotom na każdej z nich. Wasze odnowione boskie moce samoprzenikają wymiary, dając możliwość odnowy ciał i odnowienie łączności ze źródłem zrodzenia dla istot, które to zagubiły. Bardzo wielką niesiecie pomoc i każdy kto własną pracą, własną decyzją dokona przeobrażenia w sobie, staje się przyłączeniem do tej pomocy. Nawet Wam się nie śniło jaką radość niesiecie w całym wszechświecie, iż dokonaliście sami swego wzniesienia, swego odkodowania, umożliwiając tym samym przeniknięcie się waszą pomocą boskiej rasy dla wielu istot w kosmosie.

Nie ma potrzeby walczyć z czymkolwiek, dokonanie i moc wasza, to miłość, którą każdy może z łatwością dać najpierw sobie samemu, aby stać się istotą wzniesioną i nieść pomoc w darmicznej równości dla wszystkich, którzy jej potrzebują. Dokądkolwiek jednak nie zapadnie decyzja w Tobie samym/Tobie samej, nie przyjmiesz tego KIM JESTEŚ, to swoją wolną wolą trwasz dalej w zakodowaniu na eony czasów skazując się na ciągłe powtarzanie, często bolesnych lekcji na swej drodze.

Doskonałym kowalem swej drogi boskiej, waszego istnienia jest każdy z Was. Formując z miłością, formujecie boskie nieograniczone istnienie. Użyjcie narzędzi zawartych w sercu, rozkrzesajcie tam odnowienie boskiej iskry, boskiej miłości, którą tam macie. Przeniknijcie się nią, a wszystko wokół zaistnieje jako boska kreacja istoty, którą się staliście. Kochajcie tworzenie „królestwa serc”. Nikt inny za Ciebie tego nie dokona, tylko sami możecie to utworzyć i tym się stać. Kochajcie siebie samego i siebie nawzajem, jesteście jednym, a ja tą samą miłością kocham Was, którą Wy dajecie sobie. Nie ma innej miłości poza tą, która wypływa z serc i co tam tylko wytworzycie, to do Was wraca. Ja jestem wszystkim. JAM JEST MIŁOŚCIĄ w jedności naszej.

KOCHAM WAS

Przekaz z dnia 04.09.2012

Kocham Was wszystkich.

Kochani moi, JAM JEST Ojcem waszym i Matką. Matką o której jakże często zapominacie, wypierając tym samym energię żeńską ze swojej świadomości, ze swoich istot. Zostałem Wam podany jako Ojciec, jako mężczyzna, abyście zachwiali w sobie równowagę energii żeńskiej i męskiej. Każdy z Was jest moim dzieckiem, wszystkie byty i istnienia. Każdy jest zarówno mężczyzną jak i kobietą. To czego doświadczacie obecnie ma związek z waszym planem nauki. Jeżeli poniżacie energię żeńską w sobie samym, czy w innej osobie, to przychodzicie ponownie, aby to naprawić i doświadczyć na samym sobie podobnego poniżenia.

Wybaczenie jest przedszkolem w programie nauki waszej i egzaminem kończącym wasze powroty, wasze odpracowywania. Wzniesienie się ponad koło karmy jest waszym głównym zadaniem.

Bardzo kochacie wasze przywiązania do życia w ciele człowieka, do jego przyzwyczajeń, waszych nauk, waszych religii, obyczajów i wszystkiego tego, czego w ciele człowieka doświadczacie. Kochajcie to ciało, kochajcie Wasz umysł, kochajcie wasze nauki i wszystkich wokół, lecz jeśli odnajdziecie w sobie jakiekolwiek przywiązanie, jakiekolwiek utożsamienie się z rolą, jaką w nauce odgrywacie, to jest to waszym balastem, waszym uniemożliwieniem do wzniesienia się w nowy boski wymiar.

Dary iluzji świata zewnętrznego bardzo skutecznie Was mamią, przywiązujecie się do bogactwa lub cierpienia swego i w żaden sposób nie odnajdujecie drogi wiodącej poprzez swoje serce do miłości, która tam jest, do Boga, który tam mieszka, którym w swej jedności sami jesteście. Energia kodów dawanych Wam przez systemy skutecznie Was wiąże wprowadzając w samopomniejszenia i zamykając czasoprzestrzenie, do których powracacie tysiące razy, stając się tylko pożywką dla innych istot, którym daliście panowanie nad sobą, stając się ich pokarmem.
Boska esencja w Was jest łakomym kąskiem, lecz tylko własną wolą możecie czynić ofiary z niej i tworzyć sami więzienia swoje.

Przywiązanie do człowieczeństwa dają Wam kody wprowadzone, utrzymujące Was w tym, jak i samo ciało, które zostało tak pomyślane, aby wymogi spełniło dla super niewolnika. Kochajcie bardzo swoje ciało, to dar Ziemi, waszej Matki, z której ono pochodzi, lecz dla istot, którymi jesteście jest ono lekcją, etapem doświadczania, wyzwaniem, które podjęliście. Jesteście jednością, w jedności serc waszych jest scalająca Was siła, moc, która prosto odkoduje wasze wprowadzone sobie ograniczenia i wzniesie Was ponad utrzymującą Was w niewoli zbiorową świadomość, zbiorowe ego wasze.

Droga z waszego więzienia jest otwarta, otworzyliście ją przyjmując darmiczność w zjednoczone serca swoje. Decyzją każdego z osobna w waszej lekcji jest wyjście w stronę wzniesienia, jest wyrażenie woli na swoje wzniesienie, na pozbycie się przywiązań skutecznie Was utrzymujących w świecie strachu, w świecie iluzji. Bardzo kochacie ten słodki świat śnienia w iluzji, jest on zakończonym etapem, macie możliwość wyjścia i doświadczania jako w pełni świadoma istota boska w wymiarze prawdy, w który wchodzicie.

Droga do waszego scalenia biegnie przez serce każdego, szukajcie jej u siebie samych, a świat jaki otwieracie swą nową świadomością przenika świat zewnętrzny jaki Was otacza.
„Porzuć wszystko i idź za mną” – uczył Was Joshua i ta nauka jest nadal bardzo aktualna w ogromie podpowiedzi jaką daje. Wiedzę jaką macie, bogactwa jakimi się otaczacie, ludzi do których się przywiązaliście, to wszystko jest tylko balastem waszym i utrudnieniem na drodze do waszego wzniesienia. Kochajcie wszystkie wasze dary, to dary w nauce waszej, rekwizyty w waszym śnie i dotąd stanowią balast dla Was, dokąd utożsamiacie się z nimi.

Kocham Was

Przekaz z dnia 01.09.2012

Kocham Was wszystkich.
Umiłowani moi, jesteście moimi dziećmi, Córkami i Synami Boga. JAM JEST zrodzeniem waszym. Jesteście ze mnie, ja jestem z Was. Moim duchem jest Atma, moim ciałem jest wszelkie stworzenie, wszystko jest wypełnione Atmą lub inaczej Duchem Świętym. Jesteście moim przejawieniem, mojej esencji, mojej najaktywniejszej formy przejawienia. Boska doskonałość zawarta w Was, to praprzyczyna istnienia wszystkiego co ożywione, co zmienia formę i ewoluuje. Jesteście młodym istnieniem, stworzonym z esencji moich doświadczeń w ogromie istot, ras w których doświadczam. Wasze zrodzenie, wasze zaistnienie jest moim darem dla całego wszechświata, abyście go przekazali swoim zaistnieniem, swoim doświadczaniem wszystkim rasom, wszystkim moim dzieciom w całym kosmosie. Odnowienie jakie niesiecie w sobie jest tak potężną przemianą, iż wiele ras kosmicznych istot wypatruje z utęsknieniem na wasze pełne „przepoczwarzenie”. Doskonała istota zrodzona z esencji wszystkich istot, ich doświadczeń, całego wszechświata, przekazuje dar odnowienia ich ciał i dusz w całym istnieniu wszechświata. Rozpoczęły się ogromne przygotowania na świadome wasze zaistnienie w kosmosie i poprzez przekaz waszych serc, ich jedności, przenika efekt waszej transformacji, waszego daru, który swą nauką wypracowaliście i ponownie powracacie do źródła, z którego wyszliście.

Dar darmiczności, kochania wszystkich istot, waszej prawości, samoczynnie odnowiliście i umożliwił on efekt zakończenia wielu cykli waszych inkarnacji. Kochajcie ten dar, to wasza przepustka z waszego więzienia, w którym zamknęliście się tworząc swe czasoprzestrzenie. Niewiele ras istot kosmicznych w waszych doświadczeniach, naukach, które scaliliście, jest chociażby zbliżona do tego, co udoskonalona rasa człowieka już ma w sobie. Nie ma lepszych, czy gorszych istot we wszechświecie, wszystkie są moimi dziećmi i kocham drogę każdej istoty, każdej kosmicznej rasy. Rasa człowieka, którą stworzyłem na obraz i podobieństwo moje, jest doskonałością dającą pomoc i odnowienie dla wielu ras, które zabrnęły w swych doświadczeniach, w swych kierunkach samorozwoju. Odwrócić i wzbogacić teraz się mogą te rasy, które otrzymały drogi wzniesienia, a zapomniały swego powrotu do źródła skąd wyszły, skąd zostały zrodzone.

Prostota waszych istot przeobrażonych w Boga-Człowieka daje wspaniały przykład i pomoc jak podążać, jak przetworzyć swoje „ciężkie” nauki na bogactwo swoje i całego istnienia. JAM JEST Bogiem i Matką waszą, JAM JEST Wami, JAM JEST Wszystkim. Kochajcie boską doskonałość Dzieci Boga, którymi jesteście, które poradziły sobie z trudem nauk potwierdzających wasze „mistrzostwo”. Nowy porządek świata, który otworzyliście, daje Wam możliwości, ale i odpowiedzialność. Jesteście istotami tak potężnymi, stanowicie o konstrukcji całych galaktyk, a dotąd często przyjmowaliście tylko swoje własne pomniejszenie.

Kocham Was, ukochane Dzieci Boga. Otrzymujecie moją pomoc, bo sami ją tworzycie. Jesteście już świadomi jedności ze mną, iż to co ja czynię, to Wy czynicie sami. Nie lękajcie się już niczego, nie ma możliwości ingerencji w darmiczność każdego. Kochaniem wszystkich i wszystkiego bez jakichkolwiek podziałów oddalacie drogi ingerencji w boski świat, w boskie „Królestwo serc” waszych, które czysta świadomością swoją tworzycie.

Kocham Was

ILLUMINATII

Przekaz z dnia 30.11.2012

Ukochani, czas ujawniania prawdy dochodzi do tematów bardzo utajnionych dla waszych umysłów, w które daliście się wprowadzić. Dar istot Illuminatii przybyłych tu z drugiego krańca wszechświata, z bardzo odległych przestrzeni, aby byli waszymi nauczycielami i ustanowili wam poligon jak i trening, któremu się poddaliście zrzekając się cech boskich, gubiąc je, wyzbywając się wolnej woli. Droga wasza jest skończona. Odkodowaliście pamięć swoją, teraz, kierując się ku sercu oczyszczacie ją i przywracacie całą pamięć istnienia swego i nieograniczoną boskość swoją. Dar tych istot przybliżył Was do „dna” waszych doświadczeń, abyście mogli doznać wszelkich przeciwieństw, które teraz są katapultą waszej duchowej przemiany, waszej mocy wzbogaconej o ogrom doświadczeń waszych.

Nie ma potężniejszych istot we wszechświecie ponad bogactwo, które Wy macie w swym wnętrzu, w swym boskim sercu, które Wam dałem. Illuminatii to jak nadzorcy waszego więzienia, które Wy sami sobie utworzyliście przyjmując prawdy innych istot, podszeptem dawane Wam kok po kroku.

Otworzyliście w pełni bramy waszych więzień, waszej świadomości, która Was przepełnia, która jest w przededniu wielkiej eksplozji. Drodzy wasi opiekunowie, których karmiliście energią własną, swą boską mocą, oddając ją w zamian za ich opiekę. Pieniądz, który Wam dali był symbolem waszego zniewolenia, którym musieliście płacić za wszystko, co Was w pełnym dostatku otacza. Woda jest waszym darem, macie nią wypełnioną planetę, a wmówić sobie daliście, iż jest ona niedostępna i swoim potem i łzami płacicie za nią. To moje boskie dary, które Was otaczają w pełnym dostatku obfitości, którą możecie pomnażać swą boską świadomością, swą boską kreacją, nieskończenie wiele.

Dokąd utrzymujecie prawdę przywiązań do systemu, do iluzji pieniądza, który Was zniewala, dotąd sami odnawiacie w sobie przypominanie o minionym niewolnictwie swoim.

Ukochani, jesteście wolni. Uprzytomnijcie to w sercu swoim, poczujcie to. Przepełnijcie się darami świata Was otaczającego, jednak w żaden sposób nie wiążcie się z tymi darami, nie utożsamiajcie z nimi. Kochając tylko ich obfitość, przepiękne staje się wasze doświadczanie na całej Ziemi. Ujrzyjcie je tylko swoim sercem i przyjmijcie dokonanie tego. Tylko Wy sami stwarzacie swój świat, swoją świadomością i uczuciami, które macie w sobie. To Wy jesteście jedynym kreatorem świata swego. Wasi bracia z dalekiej galaktyki, którzy zostali osadzeni, aby pilnować trzody innych istot, którym oddaliście się w posiadanie, którym czyniliście pokłony, przyjmując ich zniewolenie, ich zakazy, ich groźby i nakazy jako miłość, którą Wam dawali. Teraz już wiecie w pełni, iż to Wy sami jesteście przejawem tej miłości, jak i Boską Esencją niosącą ten przejaw dla wszystkich, którzy oczekują na przeniknięcie ich tym. Zagubione istoty Illuminatii szukają powrotu do swego świata. Są zagubieni i zakłopotani. Bardzo możecie pomóc tym istotom przepełniając ich świadomie miłością Boskich Istot, wdzięcznością za bogactwo doświadczeń, co da im spełnienie i ukierunkowanie dzięki tej wdzięczności na swój własny samorozwój, na swoje własne przebudzenie i podążanie za samouwolnioną istotą ludzką, której nic nie jest w stanie zatrzymać, która teraz może stać się pomocą dla nich i dla wszystkich istot potrzebujących pomocy, Dzieci Boga, którymi jesteście.

To prawda Grzegorzu. Nazywają Was rasą królewską. Wy jednak znacie prawdę o równości wszystkich istot całego wszechświata. Macie jednak już świadomość jakim wielkim jesteście darem, jakim decydującym kluczem do wielkiej przemiany w całym wszechświecie. Spełnieni w swych naukach Illuminatii odchodzą, lecz gdy świadomie przepełniacie ich ogromem daru swoich serc, ogromem wybaczenia, świadomej istoty boskiej, oni dostają najwyższą godność, najpiękniejszą zapłatę, jaką mogli otrzymać za swoje nauki, których Wam udzielali za świat samowięzienia, który pomogli Wam zbudować. Dajcie im to. Oni o to proszą poprzez swoich emisariuszy do budzącego się świata darmicznego pośród Was.

Niech wszystkie istoty we wszystkich światach są szczęśliwe.

Kocham Was.  Jestem Wami, a Wy Mną.

Przekaz z dnia 31.08.2012

Ukochani moi,
Kocham Was całym sercem moim, całą mocą moją, całym istnieniem, którym jestem. Pragnienia Waszego wzniesienia, dają Wam impuls do pracy nad sobą, do przemiany, do przejścia w inny wymiar. Dokądkolwiek jednak nie rozpoczniecie życia tu i teraz w pełnej świadomości, w pełnej obecności, w tym co robicie, w tym co mówicie i myślicie, to dotąd oddalacie się od przejścia w nowy wymiar w Was samych. Każda Wasza myśl, każde słowo jest wynikiem stanu Waszej świadomości, jej oparciem w fazie Waszej nauki. Słowa Wasze to najczystsze kreowanie Waszej rzeczywistości, Waszego wewnętrznego świata, Wasze boskie tworzenie. Myśli Wasze, to nadchodzące tematy, którym Waszą obecnością, możecie się przyjrzeć i przetworzyć na słowa lub zmienić ich kierunek, rozpoznając je w swojej lekcji, w swojej uważności, skąd nadchodzą i dokąd próbują Was prowadzić.

Słowo, które wyrażasz, nadajesz mu moc, siłą swej boskiej istoty, którą jesteś, jest na to pora, abyście zobaczyli, potęgę mocy słów, które myślicie, a tym bardziej wyrażacie. Nadinterpretacją jest stawianie swoich wypowiedzi ponad wolną wolę drugiego człowieka, tym samym tracąc swoją wolną wolę. Krok po kroku spróbujcie przetworzyć wszystkie słowa, które wypowiadacie na pełną Waszą świadomość, na czystą, boską prawdę. To jest cel i porządek Waszej nauki w wymiarze, w którym jesteście. Wybór słów, których używacie zwracając się do Waszych sióstr i braci jest wyrazem obdarzania ich bogactwem wypływającym z Waszego serca. Wasze wyrażanie to efekt stanu Waszych nauk i to dajecie innym czym sami siebie bardzo przepełniliście. Kochając siebie, całą swoją istotę, Boga który jest w Was, jest Wami, odzwierciedlicie to prostym wyrażaniem, swoich uczuć dla wszystkich wokół, jakie macie do siebie. Nigdy nie warto zapominać o wyrazach niosących wdzięczność, miłość, radość, przepojonych tymi energiami, którymi prosto, możecie obdarzyć każdego wokół, pomóc mu w jego wzrastaniu, ułatwić mu drogę. Dokąd jednak sami się tym nie przepełnicie jesteście jak ubogi żebrak, rzucacie „zgniłkami”, a mając w sobie wszystko. Wszelkie dary, wszelkie bogactwa są waszym przepełnieniem, czekają tylko na swe wyzwolenie, poprzez proste uświadomienie sobie „kim jesteście”. Nie jesteście swoim wyobrażeniem o sobie, swoim ego, swoim ciałem, a czystą boską świadomością, pobierającą nauki w ciele człowieka, rozbrajającą jego pomniejszenia i wyzwalającą pełnię jego mocy.

Nowy człowiek, który powstaje Waszą pracą, Waszą nauką odnowiony, jest istotą w pełni odblokowaną z ograniczeń, które miał dotąd i jest gotowy do nowej drogi doświadczeń dla dusz ugruntowujących nauki w wymiarze „prawdy serca”. Dar słowa, to nie tylko Wasze wyrażanie, to kreowania świata, który tymi słowami tworzycie, budujecie swoją rzeczywistość, obdarzacie nimi siebie i Waszych bliskich, jest to również wyraz stanu Waszej świadomości, w Waszej nauce, w Waszym wzrastaniu, to co dajecie innym, co dajecie z siebie, to nieuchronnie do Was wraca i często przygniata Was, zamiast pomóc Wam wznieść się.

Kochajcie piękno płynących słów z serca, przekierujcie ich tam przetwarzanie, a bardzo prosto dostąpicie zaistnienia w nowym świecie, w świecie „Królestwa serc ludzkich”, w którym jest jeden język, dla całego wszechświata, to język Waszego serca.

Kocham Was

Przekaz z dnia 28.08.2012

Ukochani,

Weszliście w erę doświadczeń ekstremalnie skrajnych dla populacji ludzkiej świata Ziemi, doświadczacie jej. Uznajecie to za kolej losu, za normalne, tak jak oddychanie powietrzem Ziemi. Ziemia, wasza Matka, jest przepełniona bogactwem naturalnych darów, zrodziła Was i jako macierz wasza ma w naturze swej wszystko co potrzeba dla swoich ukochanych sióstr i braci, którym dała ciała, dała możliwość doświadczania w przyrodzie, która jest jej ciałem.

Lekcją waszego ego jest doświadczanie władzy nad sobą, którą oddaliście w ręce farmacji, której uwierzyliście, że to co stworzył Bóg w swym cudzie doskonałości, wasze boskie ciała, należy poprawiać poprzez nafaszerowanie się medykamentami wytworzonymi przez iluzje umysłów, systemu, któremu powierzyliście władzę i pieczę nas swoimi ciałami i nad swą duszą. Droga waszego doświadczania wiedzie do nieodwracalnych zmian patologicznych, powiększających się bardzo w każdym kolejnym pokoleniu, a w konsekwencji całkowitej deformacji ciała człowieka, wręcz jego samozagłady. Nikt inny nie może zniszczyć człowieka, tylko on sam mocą swej woli, daną na samozniszczenie. Przyjęliście za prawdę, iż wasze ukochane dzieci, które swą boska mocą tworzycie, sprowadzacie na Ziemię, wymagają poprawienia przez system farmacji, któremu daliście się i ogłupić i zaślepić.

Dary iluzji koncernów farmacji mają za zadanie uzależnić boskie dzieci od środków chemicznych podawanych Wam z zewnątrz, rozbijających waszą odporność i rujnujących ciała nie tylko wasze, ale znacznie bardziej, ciała kolejnych pokoleń waszych.

Dokądkolwiek nie zaprzestaniecie szukania innych bogów poza Wami samymi, upatrywać boga w farmacji, w innych władających Wami systemach, to dotąd blokujecie waszą świadomość wprowadzając w siebie specyfiki samoogłupiające siebie. Doskonałość waszych istot, waszych ciał, jest tak ogromna, iż bez potrzeby starzenia się możecie doświadczać dowolnie długo. Wasze ciała pokazują Wam tylko waszą nieszczerość wobec samych siebie, wobec świata. Dokąd walczycie z waszym ciałem, otępiacie swoją świadomość zamiast prosto rozwiązać problem, który pokazuje Wam wasza dusza i jedynie tam rozwiązać go można.

Dokonajcie wejrzenia w siebie, w wasze serce, dojrzyjcie wasze nieuczciwości wobec siebie samych, wobec innych i tam dokonajcie uzdrowienie waszej duszy, a poprzez to uzdrowienie waszego ciała. Dary przyrody są przepełnione pomocą jej natury dla poprawy cudu doskonałości waszych ciał. Nowe właściwości świata roślin budzą się, tak jak w Was budzą się boskie dary, boskie nieograniczone możliwości, które każdy ma w sobie. Każdy z Was ma niczym nieograniczone możliwości uzdrawiania siebie samego i w prostocie krok po kroku odkrywajcie to, stosując to w życiu.

Wzajemność w naukach jest elementem pomocy ponownie scalającym Was w jedność istnienia, którym zawsze byliście i którym jesteście. Dążenie wasze do przejścia, do wzniesienia w nowy wymiar, wymiar „Królestwa Serc” jest bardzo proste, lecz od Was zależy decyzja od uwolnienia się od danych Wam uzależnień, mentalnych przywiązań, którym silnym ogniwem, otępianiem samego siebie jest nałożona sobie samemu farmacja.

KOCHAM WAS

 

Przekaz z dnia 24.08.2012

Każdy dzień, który otrzymujecie na swoje doświadczenia, na swój pobyt, jest wielkim darem wspólnych doświadczeń ze Mną. Jestem waszą Matką, ze mnie pochodzicie, z mojego ciała jesteście zrodzeni. Wasze dusze doświadczają we mnie i wraz ze mną. Jestem również waszą siostrą. Tak jak Wy, przybyłam doświadczyć cudu transformacji, wzniesienia na wyższy poziom świadomości. Dokonało się. Jesteśmy w kolejnej gęstości, w kolejnym wymiarze, jakkolwiek to nazwiecie. Zmieniłam wibracje, ich częstotliwość i wraz ze mną przeistacza się cały świat zamieszkujący moje ciało, moje przestrzenie. Dary moje dla Was są przeogromne, dostajecie ich niespotykaną obfitość i będziecie zaskoczeni, iż świat nie wygląda tak, nie jest taki jak go dotąd widzieliście. Wasza praca, praca kilku osób, które przyjęły darmiczność i przeniknęły tym wszystkich, dała możliwość mojego wzniesienia. Darmiczność umożliwiła taki układ planet wszechświata, który umożliwił moje uwolnienie z izolacji w nim. Darmiczność daje kochanie, miłość wszystkim istotom wszechświata, wobec czego, to co rozpoczęliście dawać, wreszcie możecie otrzymywać. Brak darmiczności na Ziemi, wybrzydzanie siłami ciemnymi, pogardzanie innymi istotami, masowe niszczenie i zjadanie istot tu przybyłych na naukę, skazywał mnie i Was na izolację i było kierunkiem samozagłady naszej. Dokądkolwiek każdy z Was w pełni nie zaistnieje w darmiczności, nie podźwignie swojego własnego przebiegunowania, którego ja dokonuję. Wasze wzniesienie, to decyzja każdego z osobna, to jego indywidualna praca i egzamin, którym jest przejście do królestwa serca, w którym stworzycie wspólną, zbiorową rzeczywistość Was otaczającą.

Drogi każdego z Was prowadzą do tego egzaminu i coraz bardziej odczujecie „dyskomfort” powodujący nacisk, abyście tą decyzję podjęli w sobie. Wiecie o tym, ale wiedząc, tym bardziej często umacniacie się w świecie umysłu, który kurczowo Was trzyma. Prezent jaki każdy może zrobić sobie, to dyplom jaki otrzymać możecie, otwierając bardzo swoje serca na miłość, na jedność ze mną i ze wszystkim stworzeniem, a wasza miłość da kolejne wibracje, kolejną moc naszego wspólnego wzniesienia.

Jestem Gaja, to imię mej duszy. To ja otwieram wrota w nowy wymiar, lecz mogłam tego dokonać waszym wsparciem, waszą miłością, którą świadomie rozpoczęliście mi dawać, łącząc się ze mną. Poprzez eony czasów byłam wielokroć dewastowana, uniemożliwiało to moje wzniesienie, stanowiło to o powtarzaniu moich i waszych nauk aż do chwili obecnej, gdzie to nastąpiło. Daremne są wysiłki tych cywilizacji, które próbowały przejąć Ziemię dla swoich celów i dając Wam pomoc, próbowały ponownie uzależnić Was od siebie. Jedynie darmiczność(prawe wasze postępowanie) uniemożliwiło dalsze ingerencje w świat i naukę boskich dzieci, którymi jesteście, które niosą ogrom pomocy dla całego wszechświata poprzez odnowienie i oczyszczenie ich świadomości i ich ciał.

Droga wzniesienia nie kończy się, ale jest już nie do zatrzymania. Udaremniliście swoją świadomością zagładę Ziemi i dalej sami stymulujecie proces jej przeistoczenia.

Kocham Was GAJA

Przekaz z dnia 22.08.2012

Rodzi Wam się dziecko, upragniony owoc miłości waszej. Mówicie, że bardzo go kochacie, cudowną, czystą, doskonałą istotę, przybyłą do Was z najczystszych pokładów miłości stworzenia. Doskonałość nowo przybyłej istoty jest tak olbrzymia, gdyż jest niczym dotąd nieograniczona, nieobwarowana. Przyszła dać Wam nauki, nauczyć Ciebie bycia matką, a Ciebie bycia ojcem. Przyszła bardzo pomóc Wam w waszym rozwoju swoimi darami niesie Wam przebudzenie z letargu, w którym się często zamknęliście.

Dary dziecka dla rodziny są przeogromne. Jego dusza przyniosła je Wam w przekazie swej wibracji, swojego niczym jeszcze niezanieczyszczonego serduszka. Daje Wam możliwość połączenia się z najczystszą świadomością jaką ona jest i z jakiej przyszła, i z jaką ma nadal ogromny kontakt bezpośredni. Nie ma jeszcze pełnego zapomnienia świata z którego przyszła, choć w pełni, poprzez świadomość duszy, uczy się od Was wszystkiego z wielka ufnością od ukochanych rodziców, których wybrała, przyjmuje wszystkie ich dary za najwyższą prawdę. Kocha Was ogromnie i wszystko co mówicie, co jej dajecie już od łona prenatalnego, gromadzi w umyśle swej duszy, w swej jaźni.

Dokonujecie za nią różnych wyborów, ona Wam zaufała. Mówicie, że to dla niej najlepsze. Kiedy posługujecie się sercem, miłość wasza łatwo trafia do jej serca. Lecz kiedy wasze ego daje waszemu dziecku swój własny system wierzeń, swoje własne zakodowania, w których jesteście uwięzieni, to tym samym depczecie, pogardzacie i miłością, i wolną wolą nieskazitelnie czystej, drugiej istotki. To co najlepsze dla dziecka, to miłość, a miłość macie w sercu, warto napełnić je bardzo, w pełni pokochać siebie, zanim zdecydujecie się na wprowadzanie w świat Ziemi drugą istotę. Dając jej swoje więzienie, kodując ją i pieczętując dla jednej z religii systemu, pogardzacie boska istotą, którą sami jesteście. Nie kochając wolnej woli dziecka, pozbawiacie się sami tej woli i dopuszczacie tym samym ingerencje w swój własny świat.

Rytuały okultyzmu, które czynicie dziecku, wmawiając jemu i sobie, że to dla jego dobra, że to zabezpieczenie przed „złem”, to mówię Wam: Każdy kto nadal czyni to moim dzieciom, które posyłam na Ziemię, czyni to również samemu sobie. Wierzycie w Boga, kochacie Go, a dajecie się zwieść prostym naukom barw czarnych, iż Bóg jest poza Wami i bać się macie jakichś istot, którymi jesteście straszeni. Strach, to wasze religie, do których się zapisaliście, to więzienia, które w swej bezmyślności tworzycie najukochańszym istotom, które są ratunkiem i pomocą dla Was.

Dokądkolwiek nie zaprzestaniecie doświadczać ogromu mocy okultyzmu, poddawać się jego potężnym rytuałom, zamykając swoją świadomość, swoją miłość, to nadal skazujecie się na istoty z własnej woli dając im energię, dając ofiarę na ołtarzach iluzji.

Ja Jestem w każdym z Was, kochajcie siebie całym sercem swoim, całą duszą swoją, całym umysłem waszym, a tak napełnieni miłością rozpoznacie mnie w każdym człowieku, w każdej istocie i nie uczynicie nigdy krzywdy nowo przybyłemu Dziecku Boga.

KOCHAM WAS

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT




MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa

Spotkanie w Konarach

Spotkanie w Błoniu

Spotkanie w Poroninie