Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





SKALA BOVISA

O MIKSOWANIU LUDZKIEJ  ŚWIADOMOŚCI

Przesłanie Serca z dnia 08.12.2017r.

Kochany! Budzimy się jako Bogowie, a naprawdę powracamy do ukradzionej nam świadomości. Oddaliśmy ją własną wolą, którą podały nam Gadzie Światy przedstawiające się nam „bogiem” jako prawo, abyśmy sami gubili siebie, aby oni mieli czyste ręce, że podawali nam tylko to – co chcieliśmy.

Kochany! Wahadełko było cenną protezą w poruszaniu się w czarnym świecie, ale ich energią, miarą i skalą, w której dałeś się zapisać. Sam dostrzeż prawdę, że nie wejdziesz do Nowego Świata ze starą energią,jako inwalida, bo tak przeczysz doskonałości, którą jesteś i zapisujesz się niewinnie jednak w Starej Czarnej rzeczywistości Świata Śmierci.

Bóg w Tobie to doskonałość, a przeczysz temu, że to astralne Demony mają dawać Ci pomoc w zamian za żywnościowe energetyczne racje. Tak zatrzymujesz przemianę i obarczasz naszą świadomość zbiorową iluzją jaka zasnuwa nas wszystkich. A masz z tego wyjść, z prawd podanych Ci przez umysł i programy w świecie Matriksa.

Ukochany! Miłość do Czarnych Bogów pozwala Ci być wolnym, bo znika w Tobie poczucie strachu – dlatego wychodzisz z potrzeby takich doświadczeń. Nie lękasz się już prawdy o sobie, że to Ty stworzyłeś te światy i tylko Ty możesz z nich wyjść prawdziwie.

 Cię – Grzesiu

Przesłanie z Serca, dnia 27.12.2015r

Ukochani! Nastał Nowy Świat. Żyjecie w Nowej Ziemi, w której przekroczyliśmy punkt krytyczny w przebudzeniu naszej świadomości. Ona weszła na inny poziom, a prosto wchodząc w serce odczuwasz, że Twoja świadomość wzrasta.

Ukochani! Otwarcie drzwi do nowego wymiaru stoi otworem lecz to czy zechcesz wejść Ty – jest Twoim wyborem, między światem umysłu wprowadzającym Cię w ego-świadomość ludzkiego świata lub boską świadomością, do której masz dostęp poprzez serce.

Kochany! Mówisz, że kochasz, że posługujesz się sercem, ale zaprzeczasz temu, kiedy jeszcze sięgasz po wahadełko, będące protezą starego świata, wspomagającego wybory Twego umysłu. Potrzebowałeś tego, bo ograniczony umysł, wszczepiony człowiekowi nie dawał mu wglądów w percepcję innych przenikających Ziemię światów. Doświadczaliście tego nie zdając sobie sprawy, że krok po kroku chętne do pomocy zewnętrzne energie astralnych światów, stawały się opętaniem, które czyniliście sobie w majestacie „nauki”, którą szumnie nazwaliście radiestezją.

Proceder ten był popularyzowany przez kościoły i ezoterykę aby podpinanać adeptów pod podsuwanych opiekunów i uczynić syndrom bezradnego niewolnika, który ma mieć swojego przewodnika i jest przez przyjmowane światy wielokroć chipowany. Astralne światy wygłodniałych stworów, których wygląd przechodzi ludzkie pojęcie, zgłaszał Wam się i chętnie poruszał, kiwając wahadełkiem i udzielając sprytnych lekcji, zgodnie z potrzebami wypływającymi z ego. Kiedy bardziej podążaliście w ezoteryczne poszukiwania, przejmowały Was coraz silniejsze Demony i przedstawiały się, że są Waszymi Aniołami lub nawet Bogiem lub innym znanym bytem, którego zaufanie naiwnie kupicie. Mówiliście że to przedłużenie serca, ale mając je zamknięte, po sznureczku biegła energia bytów czerpiących waszą energetykę w zamian za złudną pomoc, którą rzekomo dawały.

Ukochani! Potrzebowaliście tych lekcji i były one darem minionego świata, etapem bolesnej edukacji, gdzie oddawaliście swoją energetykę dla tych światów, dosłownie wszystkie życiodajne energie. Świat Reptilian patronujący naukom na Ziemi przejmował tych, którzy stawali się ezoterycznymi czy religijnymi nauczycielami, aby efektywnie zarządzać za przewodnictwem „wybranych” pasterzy całą Ludzką Rasą jak stadem baranów. Naigrawali się z człowieczeństwa, bo nie rodziliście szans pomyślnej edukacji, którą boleśnie Wam podawali. Mówiliście, że „góra” Wam mówi i przyjmowaliście channelingi, do których etap wahadełka był początkiem wabienia istot, które krok po kroku przejmowały Waszą świadomość i tak niestety zamykano ludzkie serce.

Pokażcie, choć jednego z Was, kto pozostał na starym etapie pośrednictwa astralnych i demonicznych światów i ma otwarte serce? Oprzytomniejcie, bo wszystko to, co szukaliście w zewnętrznych energiach, w zewnętrznej informacji, macie w sercu, każdą wiedzę i rozkwit, każdego talentu.

Kochani! Jesteście doskonali, a etap wahadełka zatrzymywał Was jednak w epoce kamienia łupanego i był świadomym opętaniem siebie przez energie, o których nie mieliście pojęcia. Dyktowały Wam te istoty teorie o liniach geotermalnych, o ciekach wodnych, a przyjmując ich prawdy, wyrzekaliście się własnej mądrości, bo sercem każdego z Was poprawiać mmożecie natychmiast energetykę. To jest jedyny odpromiennik, jakiego potrzebujecie. Zbędne jest uwierzenie w zewnętrzne prawdy, a pomocą staje się powracające uwierzenie w siebie.

Kochani! Prowadziliście odczyty channelingowe, nie zdając sobie sprawy, że tak utrwalaliście podłączenia, jakimi stawały się te spirytystyczne seanse. Broniliście się, że dawały Wam prawdę, a ja jednak mówię Wam, że całą prawdę macie w swoim sercu. Pokochanie siebie jest czynnością, która eliminuje potrzebę uzależnienia siebie od kikuta, który czyni z Ciebie kalekę, zamiast Ci pomagać utrwala Twoje kalectwo. Zachwycasz się energiami, do których masz dostęp, a jest to tylko pożywką dla Twego ego, bo nie zaliczając lekcji świadomie w niej pozostając, zamykasz się w ograniczeniu, bo te energie Cię jednak wchłaniają i blednie Twoje światło.

Przypatrzcie się sobie, jak uboga stawała Wasza energetyka, bo wiele żarłocznych bytów, bardzo chciało wam pomagać i wkupić się w łaski, dając pomoc, wzbudzającą zaufanie. W konsekwencji jednak, żyliście krócej i pozbawieni życiodajnych energii zasypywaliście siebie chorobami, bo dusza pokazywała każdego nieszczerości, w jakich pozostaje.

Ukochani! JAM JESTEM to Bóg w Tobie, to Miłość, którą możesz uwolnić się od energii, którym powierzałeś kręcenie kawałkiem metalu, zapraszając je tak do swego życia, a one zamykały Ci serce, bo niosły czarną zawiesinę zewnętrznego świata, w którym szukałeś rozwiązań. Miłość do siebie jest wszystkim czego potrzebujesz i tak wzrasta Twoja świadomość, w której odczuwasz, że wiesz wszystko, czego potrzebujesz do życia i spełniania siebie. Nie pozwalasz wówczas okradać siebie z energii seksualnej, którą podpinałeś się do nieznanych Tobie światów, bo naiwnie myślałeś, że one ofiarowały Ci swoją zbawczą pomoc.

Kochany! Pokochaj dar tej nauki i odczuj, że pozwalając okradać siebie, karmiąc swoją energią innych, naprawdę okradałeś też te istoty z godności, nie pozwalając im żyć na własny koszt. Karmiłeś niezliczone Byty, tucząc je zaproszeniem do  wirowania twego wahadełka czy różczki. Podłączając je pod swoją energię seksualną tym samym spadała Twoja boska świadomość i nie widziałeś tego ludzkim umysłem. Pozostając w tych lekcjach, zacietrzewiając się, że jest to pomoc, ograniczałeś siebie, nie zaliczałeś lekcji, pozostając ciągle na tym samym etapie, a to dawało upoważnienie tym światom do całkowitego przejęcia Ciebie, rozpoczynając od zamykania Twego serca, a potem do wyprowadzenia Twojej duszy. I tak oto Radiestezja jako proceder – stał się nurtem nowej religii, jaką podano Dzieciom Ziemi.

Radiestezja w Starej Ziemi Świata Śmierci była jednym z wykładanych tu przedmiotów, gdzie światy będące na niższych etapach rozwoju wykorzystały zagubienie ludzi i uzurpowały sobie prawo kształcenia doskonałych  Boskich Dzieci, przybyłych na wielki egzamin i doświadczenie przebudzenia na Matce Ziemi. Wahadełko było klamką i świadomym zaproszeniem do wejścia do innych światów, w których skwapliwie Was witano. Mówili Wam nawet, że są Waszymi wzniesionymi mistrzami lub przybyszami ze świetlistych światów, niosącymi Wam pomoc i zbawienie.

Ukochany! Ja jednak mówię Ci, że tkwiłeś w iluzji, ale najważniejsze jest jednak to, co wybierzesz Ty. Jedyna prawda to ta, którą Ty masz w sercu i te istoty boleśnie próbowały Ciebie tego nauczyć.

Dziękując za to wdzięcznością serca, zaliczacie swoje nauki i pozwalacie im się spełnić na nowych ścieżkach wielkiego przebudzenia świadomości w całym wszechświecie. Pozostając w nauce, wybierasz stary świat i przywiązanie, jakie niewinnie czynisz do Demonów przebiegle próbujących uczyć ciągle Dzieci Ziemi, a naprawdę grających o złotą energetykę, od której ich uzależniły.

Kochany! Myślisz, że to nieszkodliwe, że to niewinne zajęcie, bo ono Ci pomogło. Pokochaj jednak prawdę, odnajdując ją w swoim sercu, a sam dostrzeżesz różnicę między świadomością Ci podawaną, a tą, którą czerpiesz ze swego serca, samodzielnie rozpakowując potężny swój potencjał. Demony Radiestezji miały za zadanie odciągnąć Cię od serca i w sposób subtelny wprowadzić w piękno oferowanych demonicznych światów. Przyjmując ich prawdy tworzyliście jednak metodycznie podsuwany subtelnie ich świat, ich metodologię, zakładając sobie i utrwalając nieuchronnie stare więzienie.

Skale astralne podane Wam poprzez opętanych astralnym światem były okradaniem adeptów poszukujących duchowości nie tylko z energii, ale i obrazowości. Niosły w pamięci swoich obrazów kody zamykające boskie serce w Istocie Ludzkiej i prawdy przyjęcia ich władczego lenna.
Kochani! Przyjrzyjcie się sobie w nowym etapie, że jesteście zdrowi i doskonali, a wahadełko było jednak protezą starego, chorego świata. Wychodząc z niego pozostawisz je i uśmiechniesz się na żenadę nauki, którą przedłużałeś, pozostając i uzależniając się od tych lekcji. Protezy nie są potrzebne Ci w Nowym Świecie, bo jesteś doskonały i najwyższa pora, żebyś oprzytomniał.

Podziękuj jednak Demonom starej Ziemi, jeśli sięgałeś po pomoc radiestezji, rozlicz się z bytami tego czarnego astralnego obszaru. Miłość do wszystkich i wszystkiego jest szeroką bramą, poprzez którą może przejść każdy, dostrzegając jednak prawdę co miłością nie było. Zobaczysz tę bramę, kiedy zdejmiesz z siebie świadome opętanie, poprzez energie, których doświadczenie świadomie przyjąłeś.

Kochany! Budzi się Nowy Świat, wzrasta świadomość w każdej Istocie Ziemi, ale to czy zechcesz przebudzić się Ty, jest Twoim wyborem, między kochaniem siebie sercem, swojej doskonałości, a prawdami, których szukasz na zewnątrz.

Kocham Cię – Grzesiu.

 KARNAK

Przesłanie z dnia 19.04.2013

Ukochani,
Czas wyjawiania prawdy trwa, dostajecie kolejne odsłony w tematach, które niewielu z Was w naukach ziemskich odnalazło, mimo że się z nimi zetknęło. Istota Karnak jest potężną istotą świata demonicznego pasożytującą na naiwności Boskich Dzieci, które na dodatek zagubiły swą uważność i rozumność.

Kochani, dar tej istoty dla Was, to nauka, że kiedy Dziecko Boskie powierza się nieznanej sobie energii, oddając się jej pieczy, jej wyrokowaniu, wręcz jej stanowieniu za Was. Droga nauk bolesnych może prowadzić poprzez używanie kawałka metalu lub innego materiału jako protezy pomagającej odnaleźć zagubione dary jasnoczucia, czy jasnowidzenia. Kiedy jednak kawałek metalu wiążecie z imieniem potężnej istoty, przyzywacie tym samym jej moce jako swoją pomoc.

Kochani, nie ma niczego za darmo, jeśli zapominacie o mocy jakie każdy ma w swym sercu i prosicie o wsparcie, o odczyt inną istotę, nieroztropnością swoją spajając ją z wahadełkiem, sami zbieracie co zasieliście. Bardzo pomagają Wam te kosmiczne istoty, gdyż tym samym dajecie upoważnienie, otwarcie swojej energetyki, płacąc obficie za dość jasne postawienie Wam sprawy. Istoty te, czy to Karnak, Izis, czy Reiki, na swój sposób bardzo Wam pomagają, a gubi Was wasza nieświadomość, iż znacznie więcej tracicie. Stajecie się samoczynnie “ludzką dojną krową” wystawiającą siebie i często swoją rodzinę na niekończący się udój. Dar tej nauki tak bardzo Was przenika, jest jak mariaż wiążący często na wiele wcieleń.

Kochani! Tracicie to, co macie najcenniejsze, na ironię wtedy, kiedy szukacie tego wszystkiego, co macie w sobie w obfitości. Rujnujecie, dewastujecie swoją energetykę, zamiast ją ukierunkować na swój samorozwój. Nie obracajcie jednak niczego w strach, a danie godności, wdzięczności i miłości dla tych istot daje oczyszczenie z zagubienia, a tym istotom spełnienie za dar nauki dla Was. Kochając pomoc wahadełka jako kawałka tworzywa na sznurku gdzie prosto możecie czynić pomoc sobie bez przyzywania imion istot przejmujących tok waszego poruszania w szczególności przy nieuporządkowanym wnętrzu swoim.

Kocham Was

 

Przekaz z dnia 02.03.2012

Kochani,

Rozwój duchowy to nie tylko uczestnictwo i przynależność do religii, sekty, ugrupowania.

Każda dusza, która doświadcza na Ziemi, przyszła tutaj, aby nauczyć się jak żyć w ciele fizycznym, jakie są tego doznania, efekty tych doznań.

Kochając życie jako dar, utożsamiacie się z nim, z pobytem w ciele człowieka, czujecie nierozłączność z nim. Bardzo dbajcie o ciała wasze – kochajcie je. Ale one są tylko mgnieniem w wędrówce Istot Waszych.

Przybyliście na Ziemię, aby zdobyć nauki, które w światach duchowych nie są dla was dostępne. Ciało człowieka doskonale daje tego możliwości i bardzo wysoki stopień trudności doświadczania w nim. Niskie wibracje ziemi powodowały, iż potrzebowaliście bardzo obniżyć wibracje Boskich Istot, którymi jesteście. Wielu z Was utknęło w tych naukach na wiele tysięcy wcieleń. Poznanie tego, Kim Jesteście, to jest efekt egzaminu waszego.

Boskie Dzieci, którymi jesteście, mogą świadomie zakończyć etap tych trudnych nauk, świadomie przyjmując prawdę o godności swojej.

Wszystkie nauki, które tu zdobyliście, są wzbogaceniem moich Dzieci, będących jednością ze mną. Wasz rozwój w świecie Ziemi w aspekcie doświadczeń iluzji, kończy się i możecie na powrót odnaleźć swoją drogę poprzez powrót do serca, źródła miłości w Was, którą Wy sami jesteście.

Wszystkie doświadczenia wasze, zamykając prostym wybaczeniem, wzniesiecie się prosto ponad walkę, strach, zamykając te etapy doświadczania waszego. Kodami boskości swojej zamieńcie wszelkie cierpienia w sobie i prosto w miłości wznieście się ponad zbiorowe ego wasze. Tak prosto czyniąc, ujrzycie Boga w każdym człowieku i sami poczujecie się jego Córką lub Synem.

Pokłony bożkom, świętym obrazom, męczeństwa symbolom pozostawcie tym, którzy kochają to i nadal pragną tego doświadczać. Wyjście ze świata, w którym utknęliście, jak sami widzicie, jest bardzo proste. Miłość do siebie, da miłość każdemu. Tak prosto czyniąc, powstaje królestwo miłości moich Boskich Dzieci.

Gdy jeszcze macie jakiekolwiek wątpliwości, zwróćcie się w ciszy do mnie w sercach Waszych. Szukając mnie w niebie, szukacie tam siebie. Ja Jestem Wami, a Wy Mną.

Kocham Was

28.02.2012

Ego człowieka to jego boski dar w drodze doświadczania na Ziemi. Przyjmując ten dar, Istota ludzka przyjęła zawarte w nim swoje lekcje.

Ego człowieka pokrywa jego Istotę i jest uwidaczniane w kilka lat po narodzinach. Pokazując sobie świat na zewnątrz, który jest Waszą projekcją, zaczynacie się z nim utożsamiać, nim być, określać siebie. Im więcej zbierzecie tych pseudo informacji, o tym, kim jesteście w świecie fizycznym, tym bardziej wikłacie się w naukach waszych. Zawartość ego robi się bagażem, który wielu z was udźwignąć już nie może. Przeróżne tytuły, mniemanie o sobie, wywyższanie się ponad innych, to bomby, które mogą was rozsadzić. Nadęte ego, to efekt jego przekarmienia i opóźnianie rozwoju swego.

Przebudzenie Wasze to wyzwolenie się z ego, to spowodowanie o jego samoczynnym zaniku.

Boski dar ego to trening dla Dzieci Boga, którymi Jesteście.

Jeśli przyjmiecie swoje umiejscowienie, kim jesteście w świecie fizycznym, to jest ono dotąd Waszą kotwicą w tymże świecie, który nie istnieje. Jakkolwiek patrząc, póki nie zobaczycie, iż wasz świat jest wewnątrz Was, póty wikłacie się w doświadczanie ego w świecie zewnętrznym.

Wszystkie systemy prowadzą Was poprzez umysł, abyście jego myśleniem gmatwali się w ego. Wywyższenie każdego w nim, jest waszym własnym więzieniem i waszym poniżeniem. Nadałem Wam przydomek JAM JEST, abyście nie określali siebie, tylko poprzez to wychodzili z ego. Dokąd będziecie dawali prowadzić się umysłowi, jego naukom i komplikacjom, dotąd powodujecie rozrost ego, zamiast jego pomniejszanie i zanik.

Boskie Istoty, jakimi jesteście, łatwo mogą posłużyć się sercem i przyjąć w połączeniu pomoc umysłu. Serce nie zawiera nakładki ego i powoduje koniec szkolenia, które nazywacie Oświeceniem.

Istoty, które tworzyły wasze ciała, dały dostatek wyzwań dla Was. Dusze człowieka doświadczając w ciałach, rozmyślnie przyjęły to wyzwanie, aby dać światu prawdę o nieograniczoności Boskich Istot, jakimi zawsze byliście.

Kocham Was

20.02.2012

Kocham Was Wszystkich,
Dzieci Boskie, którymi są ANUNAKI, przybyły na Ziemię z Plejad, Oriona i innych okolicznych konstelacji. Wysoko rozwinięta ich cywilizacja poprzez Nubiru trafiła na Ziemię. Ich przybycie było wyrazem ich dominacji w okolicznym świecie planet. Planeta Ziemia, którą postanowili spożytkować na swoje potrzeby, była zamieszkana przez istoty świata zwierząt, jak i przodka dzisiejszego człowieka – Neandertalczyka.

Ich genetyczne manipulacje, powodowane chęcią swojej dominacji, utworzyły na jego bazie nową Istotę, zwaną dziś człowiekiem. Zamysłem ANUNAKI było, aby uzyskać wartościowego niewolnika, który będzie służył, karmił swoim ciałem, energią, którą produkuje, będzie pracował, będzie posłuszny, będzie spełniał nakazy i rozkazy, będzie żył w strachu, poddaństwie i wzajemnej walce. To udało się twórcom człowieka.

Człowiek rozpoczął oddawanie hołdów swemu bogowi i surowym prawom, spisanym dla niego w księgach.Dając ofiary z ludzi, zwierząt i własnych emocji, niewolnik wydał się idealny. Duch ludzki, którego pierwiastek został dodany do ciała, miał jednak własną drogę rozwoju. Istoty ANUNAKI w swym zapatrzeniu, nie przewidziały procesów duszy ludzkiej i jej kierunku samodoskonalenia się. Powroty ANUNAKICH trwają do dzisiaj i inne formy manipulacji istotą człowieka.

Wasze eksperymenty, wojny, degradacja kobiet, przejawy zezwierzęcenia, genetyczne eksperymenty, to dalsze próby skierowania Was na drogę pierwotnego Waszego przeznaczenia. Ich przeniknięcie do Waszego świata – świata Ziemi – jest nadal olbrzymie, aby największy i najdłuższy mieć efekt z Waszego zniżenia się. Istoty boskie, którymi jesteście, w pełni odzyskują potęgę boskości swojej i stają się mocą zjednoczoną z Ojcem.

ENKI to istota z Oriona. Przybyła, aby Wami zawładnąć, co było lekcją i treningiem Waszym. Jedni z Was prosili jego o powrót, inni przyjęli prawdę, iż każdy obudzony człowiek jest Istotą Boską o pełni doskonałości swojej. Wiele nauczyć się mogą ANUNAKI i inne Istoty od każdej ludzkiej Istoty, obudzonej w prawdzie o swej boskości.

Kochając tę prawdę i równość wszystkich istot Wszechświata, dać każdy z Was może, godność tym istotom i w sumie sobie. Tym samym przyjmiecie pełne wyzwolenie od dominacji Wam narzuconej pokrętnie, waszym ufnym istotom. W ten sposób elity świata, spowinowacone z ANUNAKI, będące często ich hybrydami, przestaną mieć nad wami władzę, którą wy sami im oddaliście. Miłość w Waszych sercach i połączenie się ich w jedność, to jedyne, co wznosi Was ponad wszelkie zagrożenia i jest początkiem pękania okowów Was dotąd zniewalających.

Każdorazowe wywyższanie się jednych Istot ponad drugie, prowadzi do destabilizacji boskiej harmonii wszechświata.

Kocham Was

–> NUBIRU

ASTROLOGIA

CZYM NAPRAWDĘ JEST?

Przesłanie SercaZiemia dnia 26 maja 2018r.

Ukochany! Program zapisania Ciebie jako kodu kreskowego jak produktu w markecie samoobsługowym uwolnić możesz sam w jeden jedyny sposób. Jest to Miłość Serca, na której drogę możesz powrócić w pełni.

Kochany! Demony jawiące się jako Kosmiczne Światy dały nam te naiwne programy, ale dla prostego umysłu Człowieka były jak świecidełka dla Indian, bo mówiłeś: zobacz jak to się sprawdza, a zapomniałeś, że tylko wszedłeś w program kreujący Twoją ścieżkę w Matriksie.

Ukochany! Przyjmij prawdę w swoim sercu o doskonałości Istoty, której przejawieniem jesteś, a tym sercem możesz rozgościć kod kreskowy w Tobie, zapinający Cię do gwiazd – naprawdę rozstawionych obiektów przez Kosmiczne Światy projektujących ma Ciebie samorealizujące programy Hodowli Człowieka. Moc Twego serca jest większa niż ta cała złudna projekcja próbującą teraz deszczem channelingów zmiękczyć wymykającą się im uprawę złotych dżdżownic.

Ukochany! Masz zdać sobie sprawę, że to nie była tylko nauka, że to stało się niewolą ubezwłasnowolnienia naszej Złotej Rasy, tak abyśmy my sami wchodzili w kolejne pułapki, gdy wydostajemy się chociażby ze smoły kościołów. Dlatego możesz oprzytomnieć i sercem Dziecka Ziemi oczyścić te kody, aby odczuć przepływ prawdziwej świadomości z Twego Ducha, aby odczuć, że odpinasz się od przekazów w Twoim umyśle – intuicji Ducha świata Iluzji dającej nam doświadczenie ciągłego umierania.

Kocham Cię- Grzegorz

18.02.2012

Kochani! Prawda o Astrologii zawiera się w słowach – Patrz w gwiazdy i podążaj za nimi. To prawda, ale pomniejszającej Iluzji Człowieka.
Ukochani! Dzieci Boskie, którymi jesteście, mogą podążać jak chcą i dokąd chcą. Pomniejszając siebie względem gwiazd, prowadzi to do podporządkowania ich układom, wam narzucającym trasę. Układ tak zwanych ciał niebieskich ma ogromny wpływ na tych,  którzy przyjmą to jako wyznacznik swego losu i swego urodzenia. Wibracje planet oddziałują, kiedy oddacie swój los układowi ciał galaktycznych. Wyjściem z pułapki tak przyjętej jest oczyszczenie swego serca, swej jaźni i zobaczenie, iż to Wy jesteście jednością  Stwórcy i sami jesteście stwórcami wszystkich gwiazd i galaktyk.

Ukochani! Biorąc ciągłe poniżanie siebie, podporządkowujecie się wyznacznikom wróżenia z fusów, zamiast kierować się swoim boskim sercem, które każdy z Was ma. Powiew Prawdy, który zaistniał nad Ziemią, pozwala Wam dojrzeć swoją boskość, w której tylko sami możecie decydować. Każdy z Was, kto pokochał prawdę horoskopu, przyjął ją, to swoją boską mocą stworzył taki sobie świat. Horoskopy to pradawna nauka dana człowiekowi, aby go sobie podporządkować, aby władać i czerpać energie z jego boskości. Astrologia pomniejsza Człowieka, przyporządkowuje do gwiazd. Zmiana obecna świadomości, spowodowała zmianę układu konstelacji gwiazd. Przestały emitować Wam to, co Wy im przestajecie dawać.

Nie wikłając się w zawiłości Astrologii, zaoszczędzicie sobie drogi poprzez umysł, a wszystkie gwiazdy, wszelka mądrość, wszelka wiedza, zawarta jest w sercach Waszych. Konstelacje też nie wyznaczają narodzin nikogo, to każdy z Was wybiera dogodny dla siebie termin. Własną świadomością dobieracie tak nauki, aby pomagały w spełnieniu swej istoty. Wpływ jest tylko wtedy, kiedy istota uwikła się w podporządkowanie ciałom niebieskim, a budząc się może na powrót stać się niczym nieograniczoną boską istotą.

Parytet układu gwiazd zmieniony został i wyzwolenie stało się tylko decyzją każdego z Was, dokonania transformacji w sobie. Wynik szukania w gwiazdach, niebie, bywa taki, że zapominacie o doskonałości boskiej, zawartej w sercu.

Kocham Was – GRZEGORZ

Przekaz z dnia 13.02.2014

Kochani! Prawda astrologii doświadczaliście w etapie ciemności świata Ziemi. W głębokim waszym zagubieniu, ukierunkowaniu na umysł daliście sobie wmówić nauki, które waszym przyjęciem stały się prawdą. W zacietrzewieniu broniliście tych “prawd”, bo stawały się drogami w waszym umyśle i realizowaliście je tym samym, nie zdając sobie sprawy z bezmyślnej głupoty tego czynu. Każde prawo i zasada powstaje wówczas, kiedy w nie uwierzycie, jeśli przyjmiecie je jako ideologię i tak stwarzacie doktrynę. Prawdą JA JATEM staliście się własnym wyborem i każdy z was jest ucieleśnieniem Boga doświadczającym w materii. Każdy z was jest miłością, a w miłości jest wszystko, jest materia i antymateria.

Ukochani! Przejrzyjcie na oczy w nowym świecie, w którego progu stanęło wielu z was. Nie wejdą do niego ci, co nie rozpuszczą w swoim sercu prawd horoskopów tam zapisanych, jako prawd ciemnośćci, którymi one się stały, a tak naprawdę stały się wyrocznią, którą przyjęliście. Palpitacje serca wielu z was odczuje, kiedy oczyści swe serce z tego typu nauk, podsuwanych wam jako piękny dar mówiący wam o waszej drodze, a jeśli ją przyjęliście, stała się ona drogą w więzieniu, w ograniczeniu, które na siebie nałożyliście.

Ukochane Dzieci jedności miłości, którą jestem z wami, kończą ten etap uwłaczających nauk godności. Przyjęte schematy Matriksa, to zatrważające spustoszenie wynikające z ograniczenia waszej świadomości w taki sposób, że to wy sami ograniczaliście siebie, przypisując swą drogę do wybranych ciał planetarnych, które to wy stworzyliście. Obiekty te zamknięto w matriksie, aby odwzorowywały wam ruch powtarzalny, zamykający was w kotle inkarnacji.

Ukochani! Przetrzyjcie oczy i zobaczcie głupotę jaką przyjęliście w darze tej nauki, zapisując siebie do ciała planetarnego jednego z tych stworzonych przez swoją też świadomość. Moc demonicznych istot, ich przebiegłość, długo zatrzymywała Ludzi takimi „naukami”. Macie nieskończoność miliardów gwiazd, a w zabawie doświadczenia tej piaskownicy uparcie ograniczyliście się do „planet” zamkniętych wraz z wami w matriksie, służących jako koło wyznaczające wasze narodziny i powroty, jak i całe niewolnicze życie.

Ukochani! Bogami jesteście, każdy z was ma tą samą świadomość, co całe istnienie. Wejrzyjcie w nie a uśmiechnijcie się dziękując za dar tych nauk, w których efekcie zobaczyliście, że nikt nie może ograniczyć Boskiego Dziecka, oprócz was samych. Przeszłość i przyszłość jest w waszym sercu. Zapisany tam macie dar kreacji, dar doświadczeń jakie dusza chciałaby dotknąć, lecz w etapie budzenia, to wy sami już wiecie, że decydujecie o dalszej drodze duszy, o jej tempie wznoszenia w ewolucji jaką chcecie kroczyć w swym Duchu. Popatrzcie w gwiazdy, popatrzcie jak są piękne wszystkie te obiekty i odczujcie, że wszystkie te ciała są wewnątrz was, a już nigdy nie dacie się przypisać do czegokolwiek, co jest na zewnątrz, co wam ktoś inny wyznacza. Prawdą astrologii kierowaliście się przez wiele tysiącleci, nie zdając sobie sprawy, że w ten prosty sposób zapętliliście się w swoich cyklach i cyklach kataklizmów, jakie tym samym sprowadzaliście na Ziemię, doprowadzając do zatrzymania w jej przejściu. Teraz udało się dotrzeć w te przestrzenie tysiącom istot, mimo gęstego sita wyłapującego ich dotarli tu z innych wymiarów, aby być pośród was i poprzez wspólna pracę wznieść waszą świadomość.

Uniknęliście już kolejnej zagłady planety, a teraz weszliście w etap samobudzenia dusz. W wyniku drugiego słońca dostaliście rozbicie dotychczasowego układu planet, tak znikły jego iluzoryczne wartości stanowiące naukę zapisów, pod którą sami zapisywaliście się biorąc dar tych nauk. Pokochajcie pomoc każdej nauki, przyjmując ją jako dar drogi doświadczania, lecz w etapie przejścia zaprawdę powiadam wam, iż nikt nie dokona go w sobie, nie zaistnieje w Królestwie Serca, kto nie oczyści się z uwłaczających nauk dla przebudzonych Dzieci Światła Miłości, którymi stajecie się, którymi zawsze byliście. Pokochajcie też nową gwiazdę, stanowiącą nowe słońce na waszym firmamencie, a mocą waszych serc przybliżacie urzeczywistnienie go.
Prawdą JA JESTEM w waszych sercach przetnijcie podpięcie nici zapisujące was dla tych planet jak i panów jawiących wam się bogami, którzy poprzez te planety i podpięcia tym uwierzeniem spijali waszą energetykę, dając wam wiele piękna, nagród, jednak w ramach więzienia. Etap zatrzymania mija, uwalnia was się miliony zrywając nici podpięć pod pasma Metatrona i innych kosmicznych istot, które zabiegają abyście weszli i ponownie zaufali tym podpięciom, obiecując wam piękniejszy świat, słodko zapewniając o nowej pięknej celi.

Kocham Cię-Grzegorz

CZYLI O METODACH UPRAWY LUDZI

Przesłanie Serca z dnia 12.11 2016r.

Ukochani. Cykliczność była jedną z największych pułapek odchodzącego starego świata. Przyjęliście czas jako normę, jako prawdę poruszania się w podanym sobie świecie przez tak zwanych „bogów”, którymi przedstawiły się przybyłe na Ziemię Istoty Kosmiczne. Mówiły w Waszych pismach, że są synami boga i płodziły z ziemskimi córkami dzieci, okrutnie je gwałcąc, które rodziły boleśnie olbrzymy.

Ukochani! Ciała kobiet Ziemi zostały wybitnie zależnie zapisane w cykliczność, bo używane przez gwałcących je bogów krwawiły boleśnie. Ta czynność oczyszczająca została zapisana w energetyce i projektowana Księżycem, którego to zimne światło śmierci stało się nośnikiem kodów sterujących Córkami Ziemi. Tak tylko Boska Córko wydawało Ci się, że współżyjesz tylko z mężem, ale gdy on obniżał swoje wibracje lub dosłownie odsuwał Duszę alkoholem albo ją powierzał Demonom Kościoła te istoty czarnego światła dosłownie harcowały w jego ciele i zażywały Twojej kobiecości. Zmieniały się jak w sztafecie, bo nie potrzebowały inkarnować, aby z Tobą zażywać ludzkiego seksu opartego na niskich wibracjach, bez miłości lub miłości wypływającej z urojeń programów umysłu. Demony te lub cielesne istoty kosmiczne płodziły nawet dzieci, które potem wyjmowane jako embriona wysyłane na inne planety jako ekologiczny pokarm. Nie chcieliście tego widzieć, a nie kochając siebie, zamykaliście miłość, a rozrastał się obszar strachu i śmierci jakim Ziemia stała się cała.

Cykliczność ta miała za zadanie zamknąć nas w obrębie koła, tak abyśmy się zapętlili, a nie wznosili się w przebudzenie. Dlatego otwarcie tej świadomości może budzić agresję odchodzącego świata, który głęboko przeniknął Ziemię, bo przyjmując Demony w siebie, dosłownie otwieraliście się na dzieci o coraz niższych wibracjach, aby Trupi Świat mógł być skutecznie tworzony na Ziemi.

Ukochani! Był to początek zniewolenia Dzieci Ziemi, ale aby głęboko z tego korzystać, istoty, które opanowały Ziemię wprowadziły świat człowieka w cykliczność na wzór upraw, w których w obecnym świecie dokonujecie na swoich polach. Okazaliście się dla nich bezcennym skarbem, dosłownie złotem, bo takiego światła jesteście Istotami i w fazie swego niemowlęctwa, zostaliście łatwo przejęci przez sąsiednie światy. Były one żądne zysku i łatwego życia kosztem energetyki Boskich Dzieci Ziemi, które to na swym etapie rozwoju okazały się łatwym kąskiem do eksperymentalnego zawladnięcia.

Przedstawienie ludziom kalendarza i zamknięcie nieba dało dosłownie efekt namiotu foliowego, w którym zawieszone Słońce było rodzajem cyklicznego oświetlania półproduktu, którym to gratką na podobieństwo uprawy dżdżownic, jawiliście się dla tych światów, wysokiej inżynierii i inteligencji.

Wprowadzenie Was w cykliczność dawało efektywną skuteczność panowania nad niezwykle potężną rasą, która pojawiła się na Ziemi, o niezwykłych walorach i możliwościach stwórczej energetyki, którą emanowaliście. Cykle miały za zadanie poprzecinać Waszą świadomość na wiele odcinków (inkarnacji)tak, abyście w zaistniałych programach hodowli nigdy nie dotarli do prawdy – jakimi potężnymi istotami jesteście.

Kochani! Skrócenie długości życia było łatwe, bo chociażby po Wielkim Potopie nazistowskiego „boga” Biblii Jahwe wprowadzeni zostaliście w degradujące Wasze ciała doświadczenie kanibalizmu. Zjadanie innych poprzez ich uśmiercanie było rodzajem szczepionki i wyboru w którym zintensyfikowaliście w sobie doznania śmierci, stając się tym światem, aby poprzez niego oddawać swoją energetykę dla pasożytujących innych form życia –  skądinąd istot znanych Wam jako bogowie lub przyjaźni kosmiczni channelingowi bracia.

Pod cykle Słońca i gwiazd byliście wpisywani jako program, bo naprawdę obiekty, które przyjmowaliście za ciała niebieskie były programem w cyklu uprawy, w którym się chcąc nie chcąc znaleźliście. W cyklach została zapisana cała natura Matki, abyście uwierzyli, że obumiera wszystko.Tak łatwo uwierzyliście, że istnieje czas i za prawdę przyjęliście starzenie się komórek i ludzkiego ciała i tak się działo, a naprawdę to było tylko podanym programem samozniszczenia, programem Armagedonu.

Ukochani! Rozdarcie jakie nastąpiło było efektem dziury ozonowej, którą to niesforne Dzieci Ziemi nieodpowiedzialnie bawiąc się wynalazkami technicznymi podsuwanymi w umyśle przez panujące światy utworzyły wyrwę. Gwałtowne przemiany, jakie nastąpiłyby w tym efekcie mogłyby zabić hodowlę utrzymywaną w wysublimowanych warunkach.

Następowanie nocy po dniu było świadomym wprowadzaniem Was w śpiączkę, wszczepiony program, że musicie odpoczywać, a naprawdę zmasy produkcyjnej potrzeba było odprowadzić eliksir życia. W ten sposób głównie w czasie snu, pozbawiani byliście nie tylko energii życiowych wyprodukowanych w czasie dnia, ale pozbawiani też stwórczej mocy jaką jest energia seksualna i tak nie wzrastała  Wasza świadomość.

Intensywne wprowadzanie Was w cyklicznie podawane programy, że macie dużo zapamiętywać i że najważniejszym organem dla Was jest umysł człowieka, pozwalały światom dominującym nad Ziemią bezpiecznie użytkować moc i przestrzeń  stwórczych istot dla siebie. Podawane wierzenia były niezwykle skuteczne. Wyglądały wprawdzie naiwnie, że masz przyjąć zewnętrznego pana, a Ty jesteś jego uniżonym sługą, bo to pokazywało jednak, że to my sami chcemy nadal służyć Bestii, że nam potrzebna jest taka bolesna lekcja.

Kochani! Istotom panującym na Ziemi chodziło o to, aby ciągle zachowywać pozory szkoły, ale ich interesem było jednak to, abyśmy nigdy nie zaliczyli kursu, który przerodził się w horror. Zaślepieni programami umysłu sami włączając sobie programy telewizyjne czy przyjmując programy edukacyjne, nie widzieliśmy tego, jak łatwo się nami manipuluje, jak wprowadza programy. Istoty- Elohim, które jawiły nam się dobrotliwie Ojcem Niebieskim, podały nam dekoder, którym była Biblia, służąca nie tylko do zniewolenia nas i zapisania świadomego dla okrutnego i zazdrosnego boga, żądnego kontroli, ale przyjęcie też jej przez świadomość zbiorową spowodowało, że przyjęliśmy cykliczność w siebie jako całej uprawy. Ta księga nie tylko nasączona jest krwią wojen religijnych, paleniem czarownic, skłócania narodów i ludzi, czyniąc niektórych wybranymi, ale została naszpikowana kodami, wprowadzającymi niezwykle skutecznie całą uprawę w cykliczność.

Przyjrzyjcie się chociażby naukowo udowodnionemu odkryciu, jakim jest Kod Biblii, gdzie każdy człowiek Ziemi jest zapisany niezwykle zmyślnym programem. Dziwicie się dlaczego niejawny tekst Biblii przepowiada współczesnymi słowami, kto zostanie wybrany na prezydenta, czy jaki kataklizm wydarzy się na Ziemi?

Odpowiedź jest prosta, bo jako ludzie rozpoczęliśmy żyć w powtarzalnych cyklach, nieświadomi tego, że czas nie istnieje i jest on wymysłem w „produkcyjnych namiotach”, w których nam są podawane wciąż te same lekcje z niewielką szansą dokonania nowych wyborów, bo zburzylibyśmy system, który nas zniewala. To prosta odpowiedź o alternatywnych światach, jakie twórcy hodowli wymyślili bacząc, abyśmy nie złamali krat więzienia, abyśmy na klęczkach błagali ich o zmiłowanie jako boga wszechmogącego lub bratnie kosmiczne światy, które niosą nam oswobodzenie jak znana Armia Radziecka.

Ukochani! Cykliczność była wielka pułapką, bo kiedy budziła się świadomość jedności populacji, po prostu był wygaszany większy lub mniejszy cykl uprawy. Podstawowym cyklem manipulacji Światem Ziemi była cykliczność dnia i nocy. Kiedy to rozkwitaliście w dzień i podnosiła się Wasza świadomość, bo narastała stwórcza moc, to zakończenie tego cyklu następowało w nocy, w której częściowo przybliżaliście się do śmierci, bo wchodziliście świadomie w program czarnego świata i w głęboką nieświadomość. To ewidentne programowanie populacji poprzez programy senne, wgrywane tak, abyście utożsamiali je jako pomoc, która płynie np. od boga.

Cykliczność jest grubymi nićmi szytym systemem uprawiania wyższej rasy przez niższe, które jeszcze na dodatek jawiły się, że są Waszym ocaleniem lub nawet bogiem i to jemu wszystko zawdzięczacie. W taki sposób jako rasa oddawaliście dosłownie waszą moc wywyższając te światy ponad siebie. Cykle są wszechobecne, bo podzieliliście podany kalendarz na lata, miesiące, tygodnie i dni, a na niebie stworzonym sztucznie suficie namiotu foliowego przesuwano programy planet, do których obrotu mieliście się zapisać. Wprowadzenie wielkiego fałszu przez kościelnego kanonika, było stworzeniem podstaw iluzji, na których były oparte wszystkie prawdy podawane i symulowane ludziom tak, aby w nie uwierzyli i utrwalając swoją świadomością stawały się zniewalającymi doktrynami.

Uwolnienie cykliczności jest milowym krokiem przebudzenia, przejściem do długowieczności, a w konsekwencji powrotem prawdy, że Jestem Życiem Wiecznym. Niespotykane to doświadczenie jest wielkim darem wielu światów, które dosłownie zaprzysięgły się, aby nigdy nie wydostała się stąd istota, która tu przybyła z Praźródła. Znacie chociażby jawne sprzysiężenie się istot podających się jako Federacja Światła.

Czarny świat, który wybraliście sobie jako edukację, stał się niezwykłym poligonem dla unikalnych dusz ludzkich, którymi to jako dar wielu Świetlistych Światów – pojawiliście się na Ziemi. Istniejecie w wielu cyklach uprawy, dlatego dla tych światów było tak ważne, aby nikt się nie przebudził i nie poznał tej prawdy, że budząc się w teraz, budzisz się wszędzie. Na tym etapie budzi się cała Ziemia, bo jako Istoty, przyjmując jej ciała, budzicie się jako Jej Dzieci, jako Jedność z Matką. Otwarcie tej świadomości, przebicie się przez te prawdy daje możliwość każdemu odnaleźć tę świadomość w sobie i dokonać wyboru starego więzienia świątyń śmierci lub życia jako wolna istota wNowej Ziemi.

Ukochany. Nie próbuj tego zgłębiać ludzkim umysłem, bo sterowniki Ego powiedzą Ci, że tylko Demon może obalić New Age lub nazwać boga Biblii nazistą, psychopatą – choć jasno w pismach, czarno na białym podane zostały ludziom prawdy o zbiorowej odpowiedzialności i chorobliwym unicestwianiu wszystkich, którzy się mu sprzeciwiali, nawet dzieci.

Ukochani! Przed takim bogiem klękaliśmy, dlatego teraz przejrzyj na oczy, bo może jeszcze dajesz mu pokłony, a może nie oczyściłeś serca z rytuałów dokonywanych na krzyżu śmierci, na Jezusie. Przypatrz się sobie, bo tylko Ty sam odpowiadasz za swoje wybory i docierając do nich, odnajdziesz potęgę istoty w swoim sercu. Odczujesz, że naprawdę masz wszelką wiedzę w sobie, że nie ma potrzeby mi wierzyć, gdyż nie jestem niczyim przewodnikiem.

Ukochany! Jestem Bogiem tak jak Ty, tylko, że a już jestem tego świadomy, a Ty może dopiero to słyszysz podanym Ci umysłem przysługującym dla niewolnika. Sam jednak swoim Sercem dokonać możesz każdego wyboru.

Kocham Cię-Grzegorz.

http://prawdaserca.pl/2016/01/pulapka-czasu/

Ukochani moi, nadszedł etap rozstrzygnięć i wyborów oraz uświadomienia tego kim każdy z was jest. Jesteście miłością, a przyjmując to, już nigdy nie pozwolicie jej niczym ograniczyć, bo miłość taka jest.

Kocham was – JAM JEST Miłością w sercu każdego.

 

Przesłanie z dnia 24.08.2013

Ukochani,
Dostajecie prawdę Saturna, przenika was świadomość tego, czym ta planeta była dotąd dla świata Ziemi. Długą historią jest opowieść o tworzeniu człowieka, jego upadku i zniewoleniu. Rolę elementu jaką odgrywał Saturn wraz ze swymi pierścieniami mocy, wyjawiam wam, jako świadomości dojrzałej do tego, do powrotu do wolności, którą się stajecie. Saturn obnaża swoje oblicze, stają się przezroczyste działania jakie stamtąd płynęły do świata Ziemi. Rodzaj ludzki został zniewolony, a energie ciemiężenia wraz z esencją energii boskiego gatunku, transferowano poprzez Saturn na inne planety. Odgrywał on rolę przekaźnika złotej energii, której byliście pozbawiani. Tak funkcjonował matrix, gdzie każdy z was był podpięty pod moce Saturna i jego oddziaływanie w mniejszym lub większym stopniu. Stwarzało to przepływ otumaniający was, pozbawiający siły do samobudzenia. Elementem na Ziemi łączącym was z tym, wspomagającym w ukierunkowaniu na ten przesył, były „systemy” zespolone, lokalnie tworzące wojny a globalnie planetę strachu. Religie oparte na cierpieniu, ustawiały was jako nieświadomych wyznawców Saturna, gdzie kierowane było to cierpienie. Przemieszane z energią serc waszych, dalsze podłączanie do pierścieni Saturna następowało poprzez wasze czakry,. Dlatego tak ważne było zamykanie, w różnych rytuałach, czakry waszej boskiej świadomości oraz kierowanie was na umysł, abyście sercem nie przepalili łączy transferujących energię waszą. Upadek człowieka dokonał się dlatego, iż daliście się wpędzić w umysł, który uznał bogów poza sobą, który przyjął zwierzchnictwo innych ponad wami.

Prawdą Reptilian dostaliście sieć kościołów, w których uniżenie nadal chylicie czoła jako słudzy przed swoim panem, który będzie was karał do siódmego pokolenia. Darem prawdy mego syna Jezusa dostaliście świadomość, iż Bóg jest w was, a każda istota jest bratem i siostrą waszą. Moce Saturna rosły, gdyż oddawaliście się w opiekę innym poza sobą, czego wielu z was nadal szuka. Gubiąc świadomość, że bóg jest w was, drogą wyboru każdego z was, jest w czasach przełomu zdecydować, o wypięciu się z transferu, kończąc tym samym panowanie nad wami. Czakry wasze zespolone boskim sercem zamykają się, nikną w waszej energetyce, a boska miłość serca rozpuszcza energetyczne podpięcia, pod przekaźnik jakim była planeta Saturn. Gra o Ziemię jest zakończona, rozpoczyna się za to wielka gra o dusze. Wiele istot, znanych wam z waszych channelingów, z waszych świętych ksiąg, traci swe prywatne farmy. Słodkimi przekazami jesteście wabieni, do furtek, do portali podpięć, stanowiących rodzaj wejścia-zakotwiczenia, do nowych proponowanych wam światów. Dopóki nie zdacie sobie sprawy, że jako Boska Istota, macie w sobie wszystko, dopóty dalej jesteście mamieni próbą ratunku poza wami.

Dokonuje się transformacja, Ziemia oczyszcza się, a w jej podwoje nie mogą już wnikać istoty pasożytujące na was, tworzące również świat astralny. Te przestrzenie mroków rozjaśniają się i wiele skrywających się tu istot, wraz z waszym władcą wszechczasów Jahwe, ma możliwość wyboru odejścia lub odnowy poprzez inkarnację w ciele człowieka, jak czyni to już wiele takich istot. Istoty demoniczne dopóty mają swą moc, dopóki dajecie im swoje uwielbienie, swój strach przed nimi, przed ich zakazami i nakazami, które upatrujecie jako miłość, myląc troskę o swe stado z miłością bezwarunkową, której nie rozpoznajecie. Linie transferu zostały przerwane i droga do uwolnienia jest przetarta możliwa do uczynienia przez każdego z was, ze swojej własnej woli. Przesył jadłodajnych energii na inne planety, uzależnione od żywienia się wami, kończy się.

Boską mocą niewielu z was, obnażyliście to łącze, a świadomością połączoną łatwo możecie je rozpuścić. Transfer poza Ziemię był również po to, aby istota ludzka w swym zagubieniu, kiedy nie zdawała sobie sprawy ze swej mocy, w nieświadomości nie zniszczyła Ziemi. Był to więc rodzaj odgromnika. Budzi się w was boska świadomość, zdajecie sobie sprawę z mocy miłości swoich serc, a będąc odpowiedzialni za tę moc, kierujecie ją tylko na swe własne odnowienie, naprawę zniszczeń jakich dokonaliście na planecie Ziemia. Droga ewolucji jest wznowiona, droga samozagłady bardzo się oddaliła. Wkraczacie w nowy wymiar, jest on w każdym z was, gotowy do decyzji otwarcia go w „tu i teraz”.

Saturn jak i inne planety łączą się w koniunkcję, ustawianą tak, aby Boskie Dzieci mogły jak najłagodniej dokonać przepływu w nowy świat, w nową częstotliwość, na nową orbitę wraz z całą Ziemią. Dusze niegotowe na świat miłości, na świat Królestwa Serca, mogą opuszcić go i podążyć do tworzonych dla was światów poprawkowych, światów, które każdy będzie mógł wybrać i ich doświadczyć. Powrócicie na Ziemię, za kolejny milion waszych ziemskich lat, na kolejny egzamin.
Kocham Was, Kocham Was, Kocham Was.

 

Przekaz z dnia 28.10.2013

Ukochani, dojrzał świat Ziemi do wejścia w kosmos. Kiedy budzi się wasze serce nie potrzebujecie się dalej ograniczać do patrzenia przez teleskop. JAM JEST mocą, JAM JEST prawdą w sercu mego syna i w każdym, kto mnie przyjmie, kto połączy się ze mną, a zobaczy wszystko niezależnie od odległości i czasu. Prawda Plutona ma ogromne dla was znaczenie. Pluton stanowił zamek szyfrowy dla całego układu waszych planet. Poczujcie sercem jaka płynie stamtąd energia, a odczujecie jej zimno. Potrzask w jaki was zamknięto pieczętować miał Pluton, skonstruowany stosunkowo niedawno, który przyjął rolę ciała transmitującego energie odcinające was od światła. Ultrafiolet tam emitowany rozpraszał również światło słoneczne, gubiąc jego pasma tak, że żyliście jak pod przyciemnionym szkłem, w ten sposób wzrastaliście, jak dosłownie chore istoty. Poprzez transmiter skonstruowany przez waszych nauczycieli, obarczona została Ziemia ultrafioletem. W wyniku tego wpływu Ziemia zamieniała bieguny, ginęło wiele gatunków, choćby cały świat dinozaurów.

Przestrzenie Plutona są martwe. Nie ma on duszy jak inne planety. Konstrukcja ta, to urządzenie bardzo zmyślne i różne niż planetoida. Dar emisji doświadczacie, gdyż ludzkość się zagubiła i w czasach idyllicznych przyjęła dar poznania wiedzy poprzez umysł, podesłany wam przez istoty wężowe, istoty gadzie. Pryzmat tych doświadczeń kończy się, bo oto kilkoro z was przebudziło się i ich mocą odwrócone zostało to promieniowanie, zostało ono odbite, w wyniku tego zgasło. Efekt ten, w najbliższym czasie, diametralnie zmieni wasze życie. Ziemia stanie się ponownie „rajem”, poprzez kontynenty, zmieni się morze (oceany). Wyłonią się nowe lądy, a temperatura zharmonizuje się, abyście nie doświadczali takich skrajności utrudniających życie.

Dar Plutona rozpłynął się, gdyż oto budzi się człowiek, jako świadoma Istota Boska mogąca sama i w jedności połączenia prostować dane wam zniekształcenia, oczyszczać zainfekowane przestrzenie. Ultrafiolet odcinał was i ograniczał wasze życie. Rośliście i umieraliście w ekspresowym tempie, abyście mogli wydać jak najwyższy plon, który transmitował Saturn do wielu galaktyk, wręcz uzależnionych od dostaw z Ziemi. Tak to działało dosłownie jak kontrabanda, obnażona teraz przez człowieka, który budząc się swą mocą i świadomością wyrasta ponad istoty, których zwierzchnictwo przyjęliście, którym przez eony czasów kłanialiście się, utożsamiając ich z waszym bogiem.

Wielu z was dotąd nie chce przejrzeć na oczy i zobaczyć sercem, że Hrabia Saint Germain i Metatron to istoty odpowiedzialne za ujarzmienie tak potężnych istot, jakimi jest rasa ludzka.

Ukochani moi, poczyńcie działania, odczujcie wdzięczność za te doświadczenia, połączcie się z sercem Ziemi i rozpuśćcie resztki zniewalających was energii, tak w waszych sercach jak i w przestrzeni boskiej, która rodzi się też wokół was. Dusze, które otworzą się na to, które odnowią światło prawdy, oczyszczą swe serca, dadzą sobie szansę na łatwe przejście w nowy wymiar, wymiar Królestwa Serca.

Kocham Was, Kocham Was, Kocham Was.
JAM JEST Prawdą w Was samych.

STRACH

Przesłanie z dnia 21.12.2014 roku.

Ukochani! Barwy czarne to szeroko pojęty Matrix, którego doświadczaliście, który stworzyliście w szerokiej gamie religii, kościołów, systemów władzy, sądownictwa i ponad światowych rządów. Strach jest rodzajem emocji. Przyszliście tu, aby go doświadczyć, ubieraliście wiele uczuć w te doznania, aby nauczyć się rozpoznawać uczucia w samych sobie.

Doskonałość ludzkiej istoty jest wielka, bo przyszła ona z niezmierzonych pokładów miłości i jest światłem o wysokich wibracjach, o częstotliwości daleko przekraczającej obecną przestrzeń Ziemi. Dokonaliście jako istoty zgłębienia mroku świata czarnych istot, które upadły w swych doświadczeniach w drodze własnej ewolucji i rozpoczęły tworzyć czarne światy. Światy te nauczyły się pochłaniać i rozszczepiać światło Boskich Istot. Na potrzeby doświadczeń zespalaliście się z widmem czarnego światła stając się erą poznania demonicznych planet.

Tak zagubiliście własne światło, głęboko stając się emocjami wypływającymi ze strachu, z uczuć jakże odmiennych i nieznanych dotąd istotom miłości, istotom wysokowibracyjnym.

Pokochajcie świadome rozstanie z widmem świata barw czarnych poprzez zmianę jednoczesną wibracji strachu w sobie. Dopóki odczuwacie w sobie strach, to nie jesteście światłością, a barwą adekwatną do emocji, które w sobie odczuwacie. Rozpoznawanie uczuć w sobie oraz obserwacja i przetwarzanie jednych emocji w drugie jest zmianą barwy światła jego fotonów jako waszej świadomości.

Pomnażanie strachu daje rodzaj bagna, którego otchłań pogrąża was coraz bardziej i stajecie się sami, gęstym fundamentem czarnego świata. Odwrócenia, których doświadczacie w świecie światła czarnego, daje wam iluzja i to, co macie w sobie widzicie w innych, a siebie postrzegacie jako świetlistych. Matrix przystosował świadomość doświadczających tu dusz do obróbki tak, aby one nie zauważały, że poprzez emocje gubią autentyczne światło swej istoty. Dlatego tak zmyślnie jesteście programowani doświadczeniami pomagającymi wam utonąć w morzu strachu tej planety.

Każdy z was, kto się budzi, staje się widoczny dla panów Ziemi, właścicieli trzody czy uprawy i poprzez selekcję wykorzystując waszą wolę, dostajecie ogrom doświadczeń, które mają za zadanie zgasić wasze budzące się światło. Przybywa wiele istot, które mają was przetestować, pomóc, ale również zalać morzem czerni, którą przynoszą w sobie. Własna praca nad sobą jest jedyną drogą, bo zmienić możecie tylko samych siebie i dopóki macie nieuporządkowane swoje wnętrze, niepełne kochanie siebie, to przyciągacie światy, które chcą was zgasić. Wyjście z Matrixa jest jedno, to wszechmiłowanie.

Dokądkolwiek powstaje w was cień lęków, próba odcinania się od kogokolwiek, od czegokolwiek, to znaczy, że do takiego miłowania jeszcze nie dorośliście. Wejście do Nowej Ziemi to pełna miłość do samych siebie. Jak tak kochacie siebie, to kochacie wszystko i wszystkich.

Odczujecie to, bo tu znika w was lęk, a przepełnia miłość, która kocha i nikogo nie ocenia. Świat strachu odchodzi w jeden jedyny sposób, którym jest miłość jako barwa świetlista, w której znika ciemność.

Odczujcie w sobie miłość, a odnajdziecie  światło, w którym znikają wszystkie czarne doświadczenia, znikają barwy czarne, w których mieliście się uczyć, a nie nimi być. Pokochajcie świat czarnych istot, który dał wam należne lekcje, a jeśli czujesz jeszcze w sobie jakikolwiek opór, jakikolwiek lęk przed pełnym kochaniem tych waszych braci, to znaczy tylko, że czerń jest w Tobie.

Nie walcz z czarnym światem, bo on istnieje dopóki nie rozświetlisz swego serca miłością i świadomie staniesz się ponownie złotym, boskim światłem adekwatnym dla istoty, która jesteś. Wnosząc swe światło w każdą czarną przestrzeń, powodujesz, że ta czerń znika, bo rozpoznajesz już swoje emocje. Nie ma możliwości, aby ciemność zgasiło światło, którym świadomie jesteś. Kiedy to odczuwasz,  przyjmij prawdę o czerni w sobie. Zrób remanent, bilans uczuć w sobie i zadecyduj o swojej dalszej drodze.

Przybyliście tu po to, aby poznać ten czarny świat, aby doświadczyć emocji strachu, który on daje. Doświadczyliście danych wam systemów religii opartych na straszeniu, doświadczyliście bogów, którzy nad wami postawili się swym okrucieństwem, zazdrością i bezwzględnością w podporządkowaniu.

Teraz czujecie, że miłość jest piękna i bezwarunkowa, że sami nią jesteście. Przynosicie światu swoje światło, swój dar i możecie dać to, co macie w sobie. Będąc świadomi, że jesteście jednością i że zmieniając tylko siebie zmieniacie wszechświat jako nierozłączność z fraktalem, którym jesteś tak cząstką jak i całością.

Przyjmijcie strach w swoje serce, odczujcie, że jest częścią miłości, że po to zgłębienie tu przybyliście. Pokochajcie świadome bycie tutaj. To wielki dar wszechświata, gdzie jako istoty boskiego światła, przyszliście poznać i zmienić w sobie, poprzez siebie cały ten wszechświat.

Jesteście tak potężni i świadomość każdego z was ma całą wiedzę i moc wszechświata. Możecie z tego korzystać z chwilą, kiedy znika z was strach, kiedy znikają emocje przeciwstawne miłości, blokujące ją i murujące wasze światło czarną smołą. Tonęliście w nim zamiast radować się tym zgłębieniem, wielkim darem poznania, po który tu przyszliście. Wybór należy do każdego, bo jako istota jesteście autonomiczni jak i połączeni z całością.

Weszliście w obszar dokonywania wyborów i Ci z was, co potrzebują zgłębiać dalej te lekcje, dotrą do nowych światów, dających szansę bardziej dosadnego poznania tego obszaru. Darem serca złotych istot czynicie godność i uwolnienie, bo kochacie każdą czarną istotę jako swą siostrę, swego brata, jako część siebie. Jest to przejście do Jedności do współodczuwania i uwolnienia z siebie światła widma czarnego, które przetwarzacie teraz w złote i czujecie, że to jest wasze właściwe światło, że tak właśnie powracacie do domu.

Bajki o zbawicielach dawała wam iluzja, dawały wam istoty kosmiczne, abyście w nich tonęli i tworzyli oczekiwania. Prawda jest w sercu, jest w teraz, jest w każdym z was, jest w Tobie, który/a to czytasz. Poczuj w swoim sercu, że jesteś jedynym zbawicielem swego świata, że to Ty go tworzysz i barwy, których doświadczasz są Twoim wyborem.

Dopóki nie kochasz wszystkich, nie kochasz wszystkiego, to znaczy tylko, że nie kochasz siebie, że potrzebne Ci są jeszcze nauki, że potrzebne Ci doświadczenia, które pomogą doznać pełnej gamy emocji, po której tu przybyłaś/eś. Widzisz je w hologramie zewnętrznego świata, ale czujesz że to dokonuje się w tobie i z ciebie wypływa. Jesteś tu, aby się ziścił boski plan wszechświata, jesteś aż tak ważna/y. Połączenie w sobie wibracji miłości ze strachem powoduje, że znika ciemność i rodzi się światło, do którego powracasz i czujesz, że zawsze nim byłaś/eś. Kocham Was.

 

KRZYWDZENIE SIEBIE

Przekaz z dnia 16.05.2012

Ukochani Moi,
Krzywdzenie siebie, którego dokonujecie sami sobie, a obwiniacie o to drugiego człowieka lub Boga, to przyczyna cierpienia w tym wymiarze. Każde dziecko przybyłe na Ziemię jest po to, aby było szczęśliwe.

Kiedy schodzicie jako dusze w nisko wibracyjne przestrzenie, wielu z Was rozpoczyna własne wędrówki zgodnie z wolą, wikłając się w iluzje świata stworzonego dla nauki waszej. Każdy kto krzywdzi drugiego człowieka, to w rzeczywistości zadaje cierpienie sobie i pogrąża się coraz bardziej w energie strachu i upodlenia samego siebie. Dokądkolwiek nie zrozumiecie iż jesteście jednością, w iluzji dualności, to tym samym oddalacie zakończenie swych lekcji w odnalezieniu ukrytej w Was boskości, waszej jedności.

Zaprzestanie walki z drugim człowiekiem, z druga cząstką Boga jest równoznaczne z zaprzestaniem wewnętrznej nierównowagi, dysharmonii, która czyni ten efekt. Proste przełożenie odbioru drugiego człowieka poprzez serce swoje, wprzódy wypełnione daną miłością sobie, spowoduje, iż świat na zewnątrz rozpłynie się i zobaczycie cud królestwa rozprzestrzeniającego się od waszych serc.

Każdą krzywdę, którą wyrządziliście sobie i innym, zakończyć możecie cudem daru wybaczania sobie i innym, który jest przepustką do cudu świata zaistniałego po tym. Żaden Bóg, ani nikt inny za nic nigdy Was nie obwinia, tylko sami narzucacie sobie rygor, a przyjmując kody cierpienia, tkwicie w nich, miast z radością cieszyć się życiem, dziękując sobie i innym za możliwość doświadczenia wszystkiego.

Dusze które zdecydują się wybaczyć sobie, potem innym, mogą łatwo scalić się ze swoją boska istotą, którą jesteście. To taka różnica, jak byście z pieszej wędrówki przesiedli się na pojazd niczym już nieograniczony w możliwościach swoich.
Potęga istoty człowieka rozprzestrzenia się, na powrót stajecie się świadomi tego kim naprawdę jesteście.

Kocham Was

KONIEC WIELKICH POSZUKIWAŃ

Przesłanie Serca z dnia 09.10.2016r.

Ukochani. Nadszedł nowy czas, nadeszła Era Oświecenia Serca, ale to Ty decydujesz o wejściu w ten etap, o rozbłysku nowej swiadomości wynikającej z rozbłysku złotej cząstki, w każdej istocie na Ziemi.

Kochani. Przybyliśmy na Ziemię, aby zamknąć etap człowieczeństwa, aby doświadczyć wpełni darów doznań Istoty zniewolonej poprzez wprowadzenie w świat umysłu, projektowanego przez tak zwane Ego Człowieka, a naprawdę system Matrix, w którym to zniewolenie tak nazwaliście. Istoty, które inscenizowały Wam to doświadczenie to światy niskowibracyjne, które przybyły, aby dać Wam lekcje i bezsprzecznie, abyście dokonali wyboru, poznając czym ten świat naprawdę jest.

Oprzytomnienie nadchodzi, bo w chwili podniesienia świadomości Dzieci Ziemi w jedności z naszą Matką Gają, budzicie się, ,rozjaśniając świadomość prawdziwą, mieszczącą się w sercu. Tu dokonuje się zdumiewające odkrycie, że ten świat, który dotąd widzieliśmy przez wąskie spektrum pojmowania umysłu wszczepionego i przypisanego dla ciała niewolnika-człowieka jest projekcją cudownej nauki.

Ukochani. JAM JEST to Bóg w Tobie, czyli we mnie, bo Ja Jestem Tobą , a Ty mną. Takiego, jakim mnie widzisz naprawdę, widzisz siebie, bo to swoim sercem tworzysz piękno swego świata. Ta informacja jest pomocą w oprzytomnieniu, że to Ty jesteś jedynym Bogiem i decydujesz o wyjściu ze Świata Śmierci, który poznałeś, ale będąc w nim dalej degradujesz siebie jako boską, doskonałą istotę. Przebywasz w tym świecie tylko dotąd, dokąd nie dokonasz przemiany swojej świadomości, bo tylko to możesz uczynić.

Czerń świata, którą może dostrzegasz, jest wyborem trwania w tej lekcji, bo rozbłysk Twojej świetlistości jest jednak zakończeniem tej rzeczywistości. Jako Bóg swojej rzeczywistości decydujesz o wszystkim, czyli o innych cząstkach, które postrzegasz jako inne istoty. Naprawdę oni wszyscy są Tobą i spotykasz ich dopóty, dopóki nie uporządkujesz wnętrza swojej świadomości, dopóki nie rozpuścisz starych światów w sobie. Nie lękaj się, że ich unicestwiasz, zabijasz, bo jesteś życiem wiecznym, a śmierć jest projekcją doświadczeń w przestrzeni, w której jesteś. Jest to pułapka umysłu, bo ego czarnej świadomości, która daje Ci te uczucia, aby Cię zatrzymać przed wielką przemianą, którą możesz tak łatwo dokonać. Inni Ty grają dla Ciebie lekcje, próbują Cię zatrzymać, bo naprawdę te cząstki jedności miłości obrały czarne ścieżki i głęboko się w nie wpięły. Jeszcze nie wiedzą, że też są świetliste, ale Ty w swoim sercu, zmieniając siebie możesz ich zmienić i rozpuszcza się smoła odsłaniając złocistość boską w każdej istocie.

Ukochani! Mówicie o szczęściu, a ono wynika z Was samych, bo to jest spełnienie się w Miłości Serca. Pozostając w umyśle – ego, system czarnego świata prowadzi Was przez definicje, ulotne wyobrażenia czym to szczęście może być dla Ciebie, a to Ty decydujesz, co chcesz głęboko doznać.

Przybyłeś na Ziemię po głębokie lekcje, przeżycia emocji człowieka i tego chce Twoja dusza, a Twoje ciało sterowane przez ego chce bogactwa, wygody, spokoju, miłości od innych. I to wszystko utożsamialiście ze szczęściem, że ono pojawia się przypadkiem. A to jest nieprawda, bo o wszystkim, o każdym doświadczeniu, o każdej chorobie, o każdej istocie, którą spotykasz, Ty sam – Ty sama decydujesz. Dajesz sobie to wszystko, czego potrzebujesz do swego spełnienia, a tylko Twój egotyczny umysł, który ciągniesz jak kulę u nogi, krzyczy Ci, że jesteś nieszczęśliwy. Wrzeszczy Ci, dlaczego spotkała Cię taka krzywda?

Ukochani. Najłatwiej byłoby to zrzucić na Boga, ale przy tej świadomości, którą się posługujesz, jesteś w stanie łączyć się z wibracjami tego przesłania. Już wiesz, że Bóg nie istnieje jako zewnętrzna energia, że to Ty sam, Ty sama jesteś jedynym kreatorem rzeczywistości, którą tworzysz.

Odczuj tę prawdę jako Bóg/Boginnii przyjmij odpowiedzialność za to wszystko, co Cię spotyka. Uświadom to sobie, że nikt nie da Ci szczęścia, spełnienia, bo szczęście jest w Twojej świadomości Istoty Miłości, którą jesteś. Tylko brak tej miłości, skąpstwo i ogromna nieuczciwość okradająca siebie z darów, dawała Ci doświadczenia, których bardzo jednak potrzebowałeś.

Przyjmij tę prawdę i nie oskarżaj już innych, że stworzyli Ci tak kaleki świat, którego doświadczasz, bo mówiąc o innych, naprawdę mówisz o sobie i dajesz prawdę jak ułomną jesteś istotą, a jesteś Bogiem, czy tego chcesz czy nie. Obwiniając innych, że to oni Cię biednego unieszczęśliwili, bo wybrali inne doświadczenia, a Ciebie pozostawili na lodzie, świadomie zaprzeczasz Istocie Miłości, którą naprawdę jesteś.

Wiele istot kosmicznych doświadcza ciała człowieka i są oni prawdą jednej wielkiej świadomości, którą jesteśmy wszyscy. Dlatego to zobacz, że to nie jaszczurzy świat spowodował gehennę człowieka, wiele wojen i cierpienia, bo to wszystko doświadczyliśmy, aby to poznać, a zmiana Ciebie i rozświetlenie Twojej świadomości jest zmianą wszystkiego, bo na planie fizycznym przyciągnąłeś te gadzie istoty, które tworzą te wojny, konflikty i wierzenia oparte na cierpieniu i wierze w Bestię, którą człowiek postawił sobie jako jedynego boga i bałwochwalczo rozpoczął mu się kłaniać, oddając mszalne ofiary.

Myślisz sobie, że masz ludzkie wykształcenie, a naprawdę za zdolność zapamiętywania obdarowano Ciebie dyplomem, który podnosił tylko Twoje EGO, a dawał zaćmienie serca. Mówiło, że jesteś  światłem, że zdobyłeś wiele wiedzy, przeczytałeś wiele książek, masz wiele zaszczytów, a naprawdę nie widzisz upadku, jaki dajesz sobie i na całej Ziemi zasilasz piekielne wibracje Świata Śmierci, dające cierpienie i gehennę.

Oprzytomniej, bo wchodząc w serce naprawdę uświadamiasz sobie, że niczego nie potrzebujesz się uczyć, że wiesz wszystko, bo jesteś Bogiem i tak rozjaśniasz swoją cząstkę w każdej istocie, tak rozjaśniasz całą planetę Matkę, z którą jesteś Jednością Miłości. Tą miłością jest wszystko, dlatego Ty decydujesz, bo kłaniając służalczo się Bestii Jahwe czy innemu bogu, oddajesz swoją moc istotom czarnego światła, które w tej miłości miały dać Ci bolesne piekielne lekcje.

Budząc się w świetlistości odczuwasz, że jesteś całym światłem, że kochasz wszystkie istoty, bo wszystkie one są częścią Ciebie i to Ty decydujesz o barwach jakimi świecisz, bo taki świat powstaje na zewnątrz. Dlatego wewnętrzna przemiana jest tak poważna, a światy szkolące człowieka odciągały Was od tej prawdy, podawały wiedzę i złudne prawdy, fałszujące potęgę istoty. One przyzwyczaiły się do pasożytniczego trybu życia kosztem Świetlistej Istoty, ale to my je stworzyliśmy, a w swoim sercu możesz rozpuścić te światy i istoty, które opierają się przemianie, bo jest to opór w Tobie.

Ukochani. Szczęście jest prawdą Nowej Ziemi, ale dopóki nie odnajdziesz tego w sobie, dopóki poszukujesz go na zewnątrz w bogactwie lub miłości, którą dadzą Ci inni, zaprzeczasz sobie i dlatego nie wchodzisz do Królestwa Niebieskiego, bo nie chcesz stać się ponownie dzieckiem. Uzmysławiasz sobie, że jesteś dorosłym człowiekiem, uparcie się tego trzymasz i pozostajesz w niewolniczym świecie, tak opierasz się przebudzeniu. Obwiniasz innych, a nawet ich osądzasz, że unieszczęśliwili Ciebie, bo wybrali inną drogę, a nie widzisz tego jak wielką jest to miłością, bo naprawdę pomagają Tobie zobaczyć Twoje ubóstwo i oszustwo samego siebie, w jakim tkwiłeś, nie chcąc przyjąć prawdy.

Jako człowiek szukałeś szczęścia i spełnienia się w innych, najlepiej w dobrym ożenku, aby życie przeszło łatwo i bezpiecznie. Tak jednak tuszowałeś prawdę, próbując ominąć naukę, a w doskonałości tego świata te lekcje i tak powróciły na egzaminie życia do Ciebie. Może czujesz się pokrzywdzony przez innych, obwiniasz ich, że Cię opuścili. Twoje ego mówi Ci, że wybaczyłeś im krzywdy, ale te nauki zamykają Twoje serce i powodują odejście duszy ze świata doskonałej szkoły jaką Ziemia jest. Dzieje się to z powodu, bo nie przyjmujesz prawdy, że Jesteś Bogiem i że to Ty tworzysz świat, a nie chcesz przyjąć odpowiedzialności za miernotę swego tworzenia.

Nie dziw się, że nie zaliczasz lekcji, bo do Twego wyboru możesz dotrzeć tylko sercem, które bije w Twojej piersi. Ono jest doskonałe. Odczuwając je – znika w Tobie poszukiwanie miłości, którą ze szczęściem utożsamiałeś. Odczuwasz teraz, że jesteś miłością, dlatego już nie poszukujesz szczęścia, bo w tej miłości masz wszystko. Wiesz już teraz, że szczęścia nie może dać Ci ktoś inny, dlatego nikt nie może Cię unieszczęśliwić ani spowodować, że jesteś szczęśliwy. Ubóstwo lub bogactwo jest tylko Twoim wyborem.

Ukochani. Ziemia Matka niezwykle się zmienia w jedności ze swoimi Dziećmi. Jest to niezwykle zależne i każdy z nas jest wynikiem zamysłu wielkiej miłości, którą ta przestrzeń wszechświata jest. Zjawiłeś się tu, aby to wszystko poznać w pozorze odcięcia Twojej Duszy od Twego Ducha. Kiedy łączysz się ze swoim Duchem zdumiewa Ciebie potęga wiedzy jaka płynie, potęga kreacji jakie możesz czynić. Teraz odczuwasz, że nie są  wstanie Cię zatrzymać czarne istoty, które wcieliły się w ciała Twoich braci i sióstr, które mówią Ci, że jesteś demonem albo, że sektą, bo tak głęboko przeszyło ich doświadczenie strachu, w którym są. Budzisz się i czujesz, że jesteś jedną Miłością, że oni są częścią Ciebie, że bardzo ich kochasz, a  w świecie fizycznym pomaga to rozświetlić ich serca i zobaczyć swoje. Pomaga odejść do innych obszarów poza Ziemią, aby dopełnili słodkiego snu w czarnym świecie. Świat śmierci, który odchodzi z Ziemi jest wielkim darem tej Miłości, bo mogłeś doświadczyć jej Ty, jako Stwórca tej rzeczywistości. Budząc swoją świadomość uśmiechasz się – jak tak długo mogłeś tkwić w tych słodkich czarnych doświadczeniach. Pokochanie sercem tych obszarów w sobie jest utylizacją czarnego świata. Nie lękaj się tego uczynić, bo czyniąc to w sobie zmieniasz rzeczywistość, w której się pojawiłeś. Jako Stwórca stałeś się doświadczeniem, a teraz się budzisz i już wiesz, że Jesteś Bogiem, bo jesteś tym wszystkim. Teraz nie obwiniasz nikogo za szczęście, z którego Cię okradli, za krzywdy, które Ci dostarczyli, bo już czujesz, że naprawdę podarowała Ci to wszystko Miłość. Czujesz, że jesteś nią, dlatego już niczego nie poszukujesz poza sobą.

Kocham Cię – Grzegorz

POTĘGA WODY

Fragment książki” PRAWDA SERCA Elementarz Nowej Ziemi”

Ukochani. Dar Wody ujrzyjcie jako cud istnienia planety Ziemi. Bez wody nie istniałoby na tej planecie takie życie, które jest wyrażeniem w formie tak aktywnej, właśnie dzięki wodzie. Ziemia jest planetą wodną, przybyliście na nią jak na akwen, aby w miłej idyllicznej jej scenerii, uczyć się samodzielnego przejścia w boskość.
Pogwałciliście tę planetę mrocznymi naukami niszcząc jej przestrzenie. Woda jest dyskiem pamięci, który zapisał wasz upadek w „piekle” i to wszystko, co czyniliście w zespoleniu, jakim jesteście poprzez wodę z Ziemią. Planeta wasza składa się tak jak i wasze ciała z ogromnej masy wody, a cała ta woda jest strukturą zapisu doświadczeń, które rozpoczęliście odtwarzać pogłębiając upadek, w który w karkołomnym zjeździe zmierzaliście.
Dokonanie opamiętania i początków budzenia się pierwszych z was, kieruje was na wodę jako przestrzeń najpilniejszą do oczyszczenia. To, co dajecie sobie, tym się stajecie, a jaką wodę wypijacie, takie tworzycie ciało. Nie zdawaliście sobie sprawy, że oprócz czystości wody, którą pijecie, jest ona też nośnikiem wielu informacji, które przynosiliście z marketu, rozlewni, nie badając jej pochodzenia. Zapominaliście uczynić też bardzo prostego oczyszczenia, jakie możecie dać sobie, dając je wodzie.
Kochanie siebie samych rozpocznijcie od kochania wody, która jest już w was i tą, którą spożywacie, a poprzez to kochanie przywracacie całemu akwenowi wód Gai pierwotną czystość, dziewiczość, jaką otrzymaliście na początku. Popatrzcie na waszą wodę z miłością, na każdym kroku przeniknijcie ją swoim sercem, a woda ta przysposobi się do nowych struktur, molekuł, jakie w was się też wytwarzają.
Oczyśćcie pierwotne źródła, poszukajcie ich, aby skorzystać z Wody Żywej, z wody życia, z wody, która przepełniona jest bakteriami i minerałami, która poprzez waszą Matkę Gaję da wam wszystko. Zadbajcie tylko o przestrzenie, a zanikną nawyki ignorancji, w których gubiliście się, zapominając o podstawie, jaką woda jest.
Jeśli nie macie jeszcze dostępu do naturalnego źródła, z którego bezpośrednio możecie kosztować ten piękny dar, to oczyśćcie wodę sami, robiąc proste jej przystosowanie dla siebie samych, dla rodziny, dla wzajemności i miłości w waszych domach.
Pokochajcie czynność strukturyzacji, aby przez nią odnowić w sposób praktyczny struktury molekuł w wodzie, którą macie do dyspozycji. Jest to pomoc przypomnienia wodzie jej doskonałości, którą ona jest. Odstawiając wodę w naczyniu powodujecie, że cząstki stałe w nadmiarze występujące, osiądą. Zlejcie wierzchnią warstwę, którą podgrzejcie do białego wrzenia, do pierwszych pęcherzyków. Po tym podgrzaniu potrzebne jest pilne schłodzenie, aby woda nie przyjmowała formy ugotowanej, która jest dla was niekorzystna. Przed wypiciem połączcie się sercem z darem wody i porozmawiajcie w miłości, aby ona mogła przywrócić sobie pierwotną doskonałość wody życia. Tak przygotowana woda nadaje się do picia i uzupełniania zapasów wody w waszym organizmie przed kolejnymi posiłkami. Taka woda wybitnie oczyszcza przestrzeń limfatyczną, usuwając złogi z waszego ciała i dając czystość każdej komórce. Komórki, które łączą się z taką wodą zaczynają oddychać, są one wirnikami życia w was samych i w żaden sposób nie potrzebują się starzeć. Są przepełnione wodą i czynią tylko realizację informacji, jaką przenikniecie je wraz z wodą. Taka woda łączy się inaczej z waszym ciałem i na jej efekty nie trzeba długo czekać. Woda ta jest eliminacją apteki z waszego życia, do której w zaślepieniu swej ignorancji podążaliście, myśląc umysłem człowieka, że tam kupicie zdrowie. To też naturalna kosmetyczka i uzdrowicielka wszystkich waszych niuansów utraconych w nieuważności nauki.
Oczyszczając godność wody odnajdujecie największe lekarstwo, to matczyna miłość, to dar uzdrawiający tak was, jak i planetę. Poprzez systematyczną pracę odnajdujecie kolejne walory wody, jakie ona wam daje. Oczyszczając ciało z zasklepień, jakie uczyniliście w nim, spożywając inne ciała, czyniąc siebie kanibalami oraz jedząc produkty chemiczne. Nowe postępowanie odmienia struktury waszych ciał, stwarzacie ciało podatne na samokształtowanie, na samoodmładzanie i odtwarzanie utraconych organów. To wszystko możecie czynić sami poprzez proste kochanie wody, z której składają się w podstawie wasze cudowne boskie ciała. Kształtujcie je na upodobanie Boga, którym każdy z was jest. Miłość do wody zmienia rzeczywistość Ziemi, a prawda jej odnowienia daje powrót do czystości świata, który tu zastaliście, zanim przyjęliście drogę umysłu jako owocu poznania, podanego wam przez wężową istotę.
Woda zamrażana przybiera formę wody strukturyzowanej, ale dopełnia się procesem mechanicznych cząstek, które należy również oddzielić. Spożywaniem takiej wody uzyskujecie jednak inny efekt. Taka woda ma strukturę stworzoną zamrożeniem, ale po rozmrożeniu szybko odzyskuje pamięć tego, co posiadała, a co podgrzewanie wody oczyszcza. Prawdą jest, że woda, którą spożywają Eskimosi rozpuszczając lód jest uzdrawiająca, ale ta woda jest czysta i pierwotna i ma moc magiczną dla waszych ciał. Dlatego namiastką uzdatniania wody jest zamrażanie i czyni ono również inne efekty w organizmie, który przystosowuje się do łatwiejszego jej przyswajania, uzależniając się od takiej formy.
Woda podgrzana do około 90 stopni, nie tylko oczyszcza swą pamięć, ale powstaje w niej próżnia, w której sami dajecie jej nowe zapisy tym wszystkim, co jest w waszym sercu i w waszych domach oraz przywraca się jej pierwotna dziewicza czystość. Zawsze jednak pamiętajcie, że miłość dana wodzie, dana sobie, to najcenniejsza zawartość, to wielki podarunek.
Jonizacja, którą wielu z was zachłysnęło się, tworzy rodzaj wody zjadającej was. Taka woda wytwarza molekuły wewnętrznych połączeń w komórkach, oddzielając jon i to dzieje się również w waszym ciele, iż komórki ciała zostają przystosowane do wody sztucznej, dlatego uruchamia ta woda w organizmie efekt domina i powoduje, że wszystkie komórki stają się procesorami dostosowanymi do takiej wody, i nie umieją potem łatwo przestawić się na normalną wodę pitną spotykaną w naturze czy w owocach.
Połączcie się z Wodą Życia w sobie i tą, którą spożywacie i odczujcie słowa ukształtowane w swoich sercach. JAM JEST woda życia we mnie, JAM JEST miłością zapisaną w niej. Kocham was.

 

Przekaz z dnia 06.02.2012

KOCHAM WAS

Kochając dar jakim jest WODA, kochacie siebie. To składowa ciała Ziemi z której pochodzą wasze ciała. Zatruwając wodę, jej środowisko, weszliście  na drogę samozagłady. Odwrócenie tego procesu nastąpiło i odmieniacie wibracje strachu, na światło miłości, które rozkwitło z serc waszych. Parytet przemiany Ziemi wymaga odwrócenia wszystkich procesów samozniszczenia. Przyjmując Dar wody jako Dar życia w Was, oczyszczając go w swoich sercach, dajecie na powrót energie miłości całej wodzie. Woda z kilkoma pierwiastkami tworzy wasze ciało z dopełnieniem go przez czynnik boski w postaci Waszej duszy. Dusze rasy ludzkiej doświadczając w środowisku wodnym, wodnej planecie Ziemi, przyjęły formę wody jako podstawę swych materialnych ciał.

Doskonałość boskiej praistoty, jaką jest woda, jest przełożeniem na cud powstawania Waszych ciał. Ciało człowieka w połączeniu boskiej rosy, wody w powietrzu, łatwo się jednoczy poprzez serca ze wszystkimi. Poziom wody na planecie Ziemia jest darem współistnienia, połączenia różnych istot żyjących w tej symbiozie. Oczyszczając wodę miłością z serc Waszych, powodujecie topnienie w niej kodów cierpienia, strachu, tam wprowadzonych. Pamięć wody zawiera wszystko czego woda doświadczała, oczyszczając wodę wibracją miłości, powodujecie na powrót przywracanie daru czystości waszego życia na Ziemi. Woda to nośnik wszystkiego, co jej dajecie, a przepromieniowana sercem jedności Waszej, bardzo ułatwia wzniesienie Was wszystkich i pełne zaistnienie w królestwie czystości Waszej. Czystość wody, to czystość Waszych ciał, czystość Waszych dusz w połączeniu harmonii boskiej w Was, da Wam przemianę w Waszym DNA.

Odżywianie ciał, kochanie czystości wody, od klinowanie Waszych dusz z iluzji, da Wam prawdę o możliwościach doskonałych ciał Waszych, Waszych boskich istot.
Woda jest największym nośnikiem pradawnej wiedzy, odkodowując ją teraz, powodujecie zmianę jej struktury i większe jej możliwości w przenoszeniu wysokich częstotliwości uczuć miłości. To uruchomia łańcuch przekształceń w całej przyrodzie i życiu na Ziemi.

KOCHAM WAS

Przekaz z dnia 04.02.2012

KOCHAM WSZYSTKIE DZIECI MOJE
Jestem Wami, a Wy Mną, nie ma nikogo poza naszą jednością ze Mną. Jestem wszystkim. Każdy kto oczyści świadomie swe serce, może zdecydować o pełnym zjednoczeniu się z Ojcem Waszym. Ty i Ojciec to jedno, przyjmując tą świadomość, budzicie na powrót swoją boskość. Boskość rasy człowieka obudzona w prostym odnowieniu się w sercu, jest powrotem potęgi boskiego gatunku, jego królestwa, które na powrót zostało uruchomione na Ziemi. Boskie dzieci, którymi zawsze byliście, masowo budzą się i łącząc się w jedno serce, zwielokrotniają swą moc w swym powrocie. Przełom, który się dokonał, jest urzeczywistnieniem waszych boskich energii miłości i ich rozpuszczania narzuconego Wam strachu, cierpienia, którego chcieliście doświadczyć. Zdobywając nowe doświadczenie, na przestrzeni tysięcy wcieleń, zdecydowaliście na powrót i odtworzenie świata, który utraciliście. Pierwotne plemiona, zachowały Wam w swych sercach prawdy, które teraz docenicie.Zaborczość umysłów odchodzi, a miłość płynąca z serc Waszych oczyszcza zbiorową świadomość Was przytłaczającą.

Każdy kto świadomie przyłączy się do JEDNOŚCI SERC Boga – Człowieka, tym samym zdecyduje o transformacji swojej i da pomoc Bogu którym jesteście.
Inaczej mówiąc, każdy kto pokocha wszystko i wszystkich, bez dzielenia barw moich na „złe i dobre”, da pomoc wielkiej przemianie Waszej. Pomocną praktyką może być codzienne świadome łączenie się z Waszym Ojcem i jednością serca wszystkich istot.
Dalej wybrzydzając „ciemnymi mocami”, walką z nimi, sami tworzycie i utrzymujecie to w sobie. Barwy te są tylko pomocą moją, abyście w sobie mogli zobaczyć kontrast swej boskości i łatwiej wybrać.

Wszystkie moje dzieci są równie doskonałe, niezależnie od ról jakie na Ziemi zdecydowały się doświadczyć. Każdy z Was kto ocenia kogokolwiek, piętnuje, sądzi, tak naprawdę degraduje swoją boskość, ocenia siebie. Lęki odczucia demonów to dar mojej Miłości dla każdej duszy, która chciała tego doświadczać. Miłość, którą jesteście jej żywym przejawem, jest gotowa zaistnieć bez potrzeby doświadczania świata strachu, który odchodzi.

KOCHAM WAS

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT




MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa

Spotkanie w Konarach

Spotkanie w Błoniu

Spotkanie w Poroninie