Świat jest inny niż myślisz umysłem człowieka. Jeśli jednak nie jesteś gotowy na zobaczenie świata sercem, bo jako prawdę przyjąłeś podaną Ci doktrynę, czyniąc sobie z niej religię - to proszę Cię nie wchodź na tę stronę i bądź szczęśliwy na obranej ścieżce.





Przekaz z dnia 22.08.2012

Rodzi Wam się dziecko, upragniony owoc miłości waszej. Mówicie, że bardzo go kochacie, cudowną, czystą, doskonałą istotę, przybyłą do Was z najczystszych pokładów miłości stworzenia. Doskonałość nowo przybyłej istoty jest tak olbrzymia, gdyż jest niczym dotąd nieograniczona, nieobwarowana. Przyszła dać Wam nauki, nauczyć Ciebie bycia matką, a Ciebie bycia ojcem. Przyszła bardzo pomóc Wam w waszym rozwoju swoimi darami niesie Wam przebudzenie z letargu, w którym się często zamknęliście.

Dary dziecka dla rodziny są przeogromne. Jego dusza przyniosła je Wam w przekazie swej wibracji, swojego niczym jeszcze niezanieczyszczonego serduszka. Daje Wam możliwość połączenia się z najczystszą świadomością jaką ona jest i z jakiej przyszła, i z jaką ma nadal ogromny kontakt bezpośredni. Nie ma jeszcze pełnego zapomnienia świata z którego przyszła, choć w pełni, poprzez świadomość duszy, uczy się od Was wszystkiego z wielka ufnością od ukochanych rodziców, których wybrała, przyjmuje wszystkie ich dary za najwyższą prawdę. Kocha Was ogromnie i wszystko co mówicie, co jej dajecie już od łona prenatalnego, gromadzi w umyśle swej duszy, w swej jaźni.

Dokonujecie za nią różnych wyborów, ona Wam zaufała. Mówicie, że to dla niej najlepsze. Kiedy posługujecie się sercem, miłość wasza łatwo trafia do jej serca. Lecz kiedy wasze ego daje waszemu dziecku swój własny system wierzeń, swoje własne zakodowania, w których jesteście uwięzieni, to tym samym depczecie, pogardzacie i miłością, i wolną wolą nieskazitelnie czystej, drugiej istotki. To co najlepsze dla dziecka, to miłość, a miłość macie w sercu, warto napełnić je bardzo, w pełni pokochać siebie, zanim zdecydujecie się na wprowadzanie w świat Ziemi drugą istotę. Dając jej swoje więzienie, kodując ją i pieczętując dla jednej z religii systemu, pogardzacie boska istotą, którą sami jesteście. Nie kochając wolnej woli dziecka, pozbawiacie się sami tej woli i dopuszczacie tym samym ingerencje w swój własny świat.

Rytuały okultyzmu, które czynicie dziecku, wmawiając jemu i sobie, że to dla jego dobra, że to zabezpieczenie przed „złem”, to mówię Wam: Każdy kto nadal czyni to moim dzieciom, które posyłam na Ziemię, czyni to również samemu sobie. Wierzycie w Boga, kochacie Go, a dajecie się zwieść prostym naukom barw czarnych, iż Bóg jest poza Wami i bać się macie jakichś istot, którymi jesteście straszeni. Strach, to wasze religie, do których się zapisaliście, to więzienia, które w swej bezmyślności tworzycie najukochańszym istotom, które są ratunkiem i pomocą dla Was.

Dokądkolwiek nie zaprzestaniecie doświadczać ogromu mocy okultyzmu, poddawać się jego potężnym rytuałom, zamykając swoją świadomość, swoją miłość, to nadal skazujecie się na istoty z własnej woli dając im energię, dając ofiarę na ołtarzach iluzji.

Ja Jestem w każdym z Was, kochajcie siebie całym sercem swoim, całą duszą swoją, całym umysłem waszym, a tak napełnieni miłością rozpoznacie mnie w każdym człowieku, w każdej istocie i nie uczynicie nigdy krzywdy nowo przybyłemu Dziecku Boga.

KOCHAM WAS

CZY PRZYSIĘGA NA ŚMIERĆ –

DLA UKOCHANEJ JEST MIŁOŚCIĄ?

Przesłanie Serca z dnia 3 września 2017r.

Ukochany! Wyborem własnym decydujesz czy chcesz doświadczyć spełnienia w Partnerstwie wynikającym z czystej Bezwarunkowej Miłości, czy doświadczyć jej zwodniczego plagiatu – zwanego „związkiem”, który już z samej nazwy przeczy miłości?

Ukochany! Składanie „miłości” Waszego małżeństwa na ofiarnym rytualnym ołtarzu śmierci było uczynieniem ze swojej partnerki oblubienicy Bestii, bo to naprawdę była przysięga dla „boga” rzezimieszka, który to rygorystycznymi prawami i moresem potopów oraz zagład podporządkował sobie Dzieci Ziemi aby były mu powolne, aby same przychodziły powierzając mu swoją prokreację, a potem nawet dzieci, które spłodzą w majestacie mrocznego wampiryzmu Świątyni Śmierci”.

Ukochany! Może drażni – Twoje Ego odkrywana tu Prawda, krzycząc Ci opętańczym głosem w Twojej głowie – Jak ktoś oczernia mojego „boga”?

Jednakże ten „bóg” nie istnieje, bo Demon, którego słyszałeś – opętał Świat Dzieci Ziemi, a słyszy go tylko ten, kto nie uwolnił tych podpięć, dobrowolnie powierzając się „Panu Czarnego Światła”. Jeśli istnieje on w Twoim umyśle – pokazując Ci postrzeganie Świata poprzez odwrócenie, które tak prosto się dokonuje i na które to tak łatwo w amoku religijnej hipnozy się łapaliśmy.

Ukochany! Nie dziw się, że w innych widzisz czerń oraz zło, a gdy zdasz sobie sprawę z odwrócenia nauk Świata Strachu – odnajdziesz Prawdę Serca. W ten sposób odnajdziesz Miłość, bo rozpuszczasz jej PLAGIAT, którego doświadczałeś w świecie horroru jakim to Ziemia się stała. Trupi Świat stał się prawdą doświadczeń Dzieci Ziemi, bo sami obraliśmy to doświadczenie. Nie zauważaliśmy, że uwielbienie Istoty Śmierci jest podstawą religijnych i ezoterycznych kultów wprowadzających nas w rytuały, w których to my sami błagaliśmy „Bestię” o łaskawe przyjęcie nas jako jej sługi lub ofiarnych baranków.

Ukochany! Wychodząc z tych mroków dostrzegasz Prawdę, dlaczego piękno Partnerstwa i ludzkiej rodziny zmienialiśmy na iluzję cierpienia, chorób i kłótni, które to te energie były karmą dla tej Istoty, którą to ze swoim życiodajnym Światłem tak karmiliśmy.

Kocham Cię – Grzesiu

ROZWÓD

Przekaz z dnia 20.08.2012

Kochani,

Zawieracie związki małżeńskie, tworzycie nierozerwalne więzi między dwojgiem ludzi. Mówicie sobie, że się kochacie, a obwarowujecie się podpisywaniem nierozłącznych paktów między Wami. Mówicie, że łączy Was miłość, a dajecie jej jawnie mnóstwo obwarowań i tak tworzycie tym samym jej zaprzeczenia, wprowadzając warunki do niej.

Jeśli naprawdę dwoje ludzi bardzo pokocha siebie sercem, to nikomu nie są potrzebne obwarowania zabezpieczające tak skonstruowaną miłość dwojga ludzi. Nazywając tą miłość związkiem już sami mówicie o przywiązaniach, a dokądkolwiek macie jakiekolwiek przywiązania, dotąd bardzo opieracie się swojemu wzniesieniu, wręcz uniemożliwiacie je. Pora doświadczania życia w ciele człowieka w tym stadium mija. Zdecydować każdy może o ewolucji w zapatrywaniu się na swój własny związek, który darem iluzji systemów władających Ziemią daliście sobie nałożyć.

Joszua uczył Was, abyście porzucili wszystko i poszli za nim. Nie jest to wezwanie do rozstania się z waszymi partnerami, lecz na uwolnienie wszystkich przywiązań, wszystkich obwarowań jakie dajecie sobie dla obopólnego jednoczenia się. Nie można budować związku i miłości w nim samemu się nie kochając.

Pokochajcie siebie jako Córkę/Syna Boga i spójrzcie tak samo na waszego partnera. Tak go tą samą miarą pokochajcie, a dostrzeżecie różnice w waszej miłości. Kiedy w pełni w niej zespolicie się w miłosnym akcie, to połączenie, które dokona się w aspekcie połączenia waszej żeńskości boskiej i męskości boskiej, zamanifestuje się jako zejście żywego Boga. Tak niebywałe doznania tracicie, a dzięki nim możecie niebywale wznieść się, bardzo prosto, na wyższy poziom świadomości. Możecie odkryć drzemiące w sobie pokłady niebywałej energii i wykorzystać jej moc w waszym zespoleniu do wspólnego, prostego, cudownego wzniesienia.

Dokonując świadomego tworzenia stajecie się świadomie stwórcami nowego życia. Każdy z Was jest i Stwórcą, i Stworzonym. Uświadomcie to sobie prosto i przyjmijcie tę prawdę, dalej nie ulegając dawanym sobie umniejszeniom. Jeśli Wasz związek został połączony przez iluzję przysięgi, możecie rozpuścić te pieczęcie i uwolnić zamkniętą w nich miłość. Proste oczyszczenie waszych karmicznych związków każdy dokonać może, oczyszczając wszystkie swoje przysięgi w miłości serca, Jedności, którą jesteście, związek małżeński zamieniając na DAR MAŁŻEŃSTWA.

Dokonajcie tego pamiętając, iż przybyliście z Miłości, jesteście Miłością, przybyliście na Ziemię aby być szczęśliwymi. Wszystko jednak jest nauką Waszą i też wyborem. Tak uwolniona miłość powoduje, że nie zechcecie szukać niczego więcej poza miłością, którą tak uwolnioną, obdarujecie siebie nawzajem. Nie zechcecie też szukać doznań tylko w aktach seksualnych, których doświadczaliście i utożsamialiście je z doznaniem miłości. Akt seksualny w oderwaniu od ducha jest skrajną ubogą namiastką tego, co możecie sobie darować w boskim akcie waszego połączenia. To co tracicie, dając się zapędzić w umysł, jest tak nieporównywalne, iż będziecie sami zdumieni odkrywając potęgę swoich doznań w pełnym zespoleniu ciała, duszy i ducha z przeniknięciem się wzajemnie żeńskością i męskością.

Drogi rozwoju są bardzo różne, dostajecie takie nauki, takich partnerów, które mają Wam pokazać też kontrast tego, dokąd macie zmierzać. Naprowadzanie wasze przez kreację wszystkiego sami, sobie zamykacie podanym ograniczeniem: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza”. Bóg Wasz to Miłość i ona nie jest waszym katem, nie skazuje nikogo na wieczne nauki z waszym partnerem, z waszym nauczycielem. To tylko Twój wybór i systemu, który jako więzienie sobie wciąż tworzycie.

Kochajcie miłość, kochajcie bycie szczęśliwym, kochajcie wolność i bezwarunkowość którą miłość niesie. Barwy iluzji przysłaniają Wam widzenie, lecz kiedy je oczyszczacie, otwieracie oczy, jesteście zdumieni, dlaczego dotąd tego nie widzieliście, dlaczego dotąd tak się umniejszaliście, dlaczego nie korzystaliście z darów, które macie w sobie. Dlaczego waszego partnera/partnerkę dotąd nie uwolniliście? Dlaczego dotąd jeszcze nie uwolniliście siebie?

                                                KOCHAM WAS – GRZEGORZ

Przesłanie z dnia 22.04.2016r.

Ukochani. Jesteście Bogami. Jesteście przejawem Miłości i choć doświadczacie w materialnym świecie Planety Ziemi, to naprawdę jesteście wysoko wibracyjnym unikalnym światłem. Doświadczacie nisko wibracyjnych ciał podanych Wam przez „stwórców” Gadziego Świata, którzy przedłużając to doświadczenie, zatrzymując Was w tych ciałach, dosłownie z przybyłych tu nauczycieli stali się Waszymi okupantami.

Ukochani. Jaszczurczy świat, który w ostatnim momencie nauk człowieka zdominował przestrzenie Ziemi, stworzył Wam perfekcyjny system, ale podawany tak, że zawsze to Wy sami braliście podsuwane Wam zadania, abyście sami w nich grzęźli. Naigrywali się z tego, wmawiając Wam, że maciewolną wolę, że jest to prawo Boga, którym oni się Wam przedstawili i je dali.

Zapominając o Miłości Serca, zapomnieliście, czym to uczucie jest i kupowaliście „prawa” oraz zakazy i nakazy zwaneprzykazaniami, nie rozumiejąc tego, że nie są one miłością, adekwatną do czystości światła, którym naprawdę jako Istoty Świetliste jesteście. Istoty zarządzające Ziemią, których cnotą jest jaszczurczą perfekcja, stworzyły idealny świat więzienia, ale zawsze podsuwając Wam doświadczenia tak, że to Wy sami jako bezmyślne, nieodpowiedzialne istoty, niszczycie siebie i Matkę Ziemię i dlatego nadal potrzebujecie bardzo bolesnych lekcji i totalnej kontroli siebie. Wielokroć zniszczono budzącą się populację Dzieci Ziemi, czyniąc atomowe armagedony lub potopy wynikłe z przebiegunowania, ale często nadal naiwnie wierzyliście, że macie wolną wolą wyboru, tak Wam wmówiono i możecie podążać dokąd zechcecie. Czy na pewno?

Ukochani. Jedynym wyjściem z tego świata jest Boskie Serce, które w Twojej piersi bije, jedynym zbawicielem jesteś Ty sam, Ty sama, bo zmienić możesz tylko siebie, a kiedy zmieniasz siebie, zmienia się cała świadomość Jedności Miłości tego świata. Tak potężna jest Miłość. Sąsiednie okupujące Ziemię planety, czerpiące krociowe zyski z Perły Kosmosu jaką jest Gaja wraz z jej unikalnymi Dziećmi, nie mówiły Wam o tym w bombardujących Ziemię w channelingach, dewastujących Waszą świadomość i podsuwały inne ścieżki, ale poprzez ich świadomość. Kosmiczne te światy za aprobatą Reptilian zwarły szyki i nazwały się Galaktyczną Federacją przygotowując grunt do dosłownego siłowego zajęcia Ziemi. Potrzebowały tylko, aby dostroić Was channelingami do swoich wibracji, a Wy przyjmując te przekazy Kobry, Astara i innych dowódców inwazyjnej floty, wyrażaliście zgodę na ich dalsze, już jawne panowanie nad Ziemią.

Jedną z metod ścisłej kontroli inkarnacji było zasiedlanie według systemów cyfrowych programów zwanych Wam chociażby z numerologii cyfrologii, astrologii. Każdy z Was, kto rodził jakiekolwiek szanse odejścia od stada i przebudzenia w świetle, mimo bardzo mocnej obróbki w świecie dusz, przybywał ponownie na Ziemię i został mu przydzielany opiekun. Nazwijmy go Strażnikiem, bo tylko wydawało się Wam, że tego czy innego partnera spotykacie przypadkowo. Cały system rozrodu Ludzkiej Rasy jak przystało na perfekcyjnych gospodarzy był monitorowany i tylko wydawało się Wam, że rozpasane parzenie się ludzkich osobników w podsuniętym „systemie z byle kim” było przypadkiem.

Naprawdę był to wielki plan wymieszania hodowli, aby osobniki światłe, które wciąż przybywały z pomocą ze świetlistych światów, jako znane Wam chociażby Dzieci Indygo, Kryształowe czy Diamentowe, nie przebiły się świadomością ponad świadomość zbiorową „hodowli”. Zawsze przybywali strażnicy, którzy mieli za zadania nieświadomie ściągnąć Was do takich doświadczeń, aby storpedować Waszą budzącą się świadomość, a przede wszystkim zniszczyć moc seksualną, bo to z nią jest spójne wznoszenie świadomości każdej Istoty. Dlatego Strażnik poprzez totalny system kontroli umysłów podsuwany był tak, abyście zaznali z nim nisko wibracyjnego seksu i aby to on przez całą Waszą inkarnację podłączony do Twojej matrycy, czerpał to tlące się światło, spijał nadmiar tej energetyki i odprowadzał ją do innych światów, pod które był podpięty.

Strażnik był zadowolony, kiedy wybierałaś się na kurs rozwoju duchowego czy tantry, bo w ten sposób podnosiłaś swoją wydajności na zasadzie „mlecznej krowy” i swoją energią nieświadomie karmiłaś Demony czarnego światła, a poprzez nieuporządkowanie czystości serca, nie widziałaś tego lub nie chciałaś zobaczyć trwającego wykorzystującego Cię procederu.

Związki ziemskie stały się podstawowa komórką kontroli przebudzenia i jeśli budził się w Tobie jakikolwiek zew rozświetlania serca, przydzielony opiekun miał za zadanie zniweczyć każdą Twoją próbę, miał to uczynić za wszelką cenę. W taki sposób system naszymi rękoma, kontrolował dosłownie każdego z nas. Nie dość tego, że na każdym kroku byliście monitorowani i prowadzeni poprzez podsuwane Wam wybory, to w ludzkich małżeństwach odbywało się to bezpardonowo i bardzo jednak czytelnie.

Nie pamiętaliście jednak o umowach, o paktach zawartych z czarnym światem w innych wcieleniach, a mając zamknięte serca, bardzo niewielu potrafiło swe własne podporządkowania pod te światy oczyścić miłością. Tylko wydawało się dla wielu, że Twój partner, Twoja partnerka jest czystą miłością, że Cię kocha i że Cię nie skrzywdzi, lecz kiedy wychodziłeś poza obrąb celi, aktywowano w Twoim partnerze zawarte pakty, podpięcia, przyrzeczenia, rytuały w których to dokonało się dosłowne podporządkowanie tym światom.

Wielu z Was doświadczało uzdrowień, nie wiedząc, że oddają za nie własną duszę, wielu świadomie powierzało siebie ciałem i duszą dla zewnętrznego „boga”, nie wiedząc, że przyjęli Demona i on upomni się o Ciebie, abyś mu spłacił, to wszystko, co świadomie od niego brałeś. Modliliście się do zewnętrznego boga o zdrowie, o dzieci, o bogactwo, dostawaliście tę ,,łaskę” ale cyrograf podpisany był potem zakrywany. Przychodził następnie Demon, będący skądinąd miłym bogiem z religii czy z innej przestrzeni i upominał się o Ciebie, a nawet wyprowadzał z ciała duszę.

Tak się działo. Dosłownie ciało bliskiej Ci istoty zasiedlały legiony demonów i grały dla Ciebie takie inscenizacje, abyś prędzej czy późnej zgubił się. Zaobserwujcie te gry w swoich związkach, rodzinach odchodzącego świata. Przede wszystkim to gra o energię, o obwinienie, że chcesz wyjść z ludzkiego świata, z celi wiezienia, że chcesz sam stanowić o sobie. Dostarczanie podrzucanych Ci lekcji starczyłoby na wiele inkarnacji, dokąd byś wierzył, że Twój partner jest dla Ciebie lustrem. Prędzej czy późnej masz jednak wyjść z tego ludzkiego świata i zobaczyć siebie sercem, że to Ty sam stwarzasz siebie i już nie dajesz wprowadzić się w strach.

Pomagasz jednak swoi trenerom, gdy z miłością przyjmujesz ich nauki, mając szansę dojrzeć prawdę świata, w którym się budzisz. Oni grają dla Ciebie te czarne role, ale Światła Miłościnie jest w stanie naprawdę zatrzymać nic. Dlatego Twoje przebudzenie jest zaliczeniem też ich lekcji, jest uwolnieniem nie tylko Ciebie, ale i Twoich Strażników w Matrixie. Jest to wielka Miłość jakiej doświadczasz, choć Twój Strażnik na tę chwilę może tego nie rozumie, bo posługuje się programami ludzkiego umysłu. Ego mówi mu, że jest miłością, że ma otwarte serce i że to inni zbłądzili, bo chcą wyjść z tak pięknej celi. Takie Istoty po prostu przyzwyczaiły się do bezpiecznego życia w więzieniu, bo tu nic nie potrzebują samodzielnie szukać, wszystko jest perfekcyjnie podane. Uwierzyli, że przyjmując sakramenty będą warunkowo zbawieni, że ich bóg łaskawie weźmie ich do nieba, a tu na Ziemi da emeryturę wikt i opierunek.

Ukochany/a. Ja jednak mówię Ci, że Bogiem jesteś Ty. I niezależnie czy doświadczasz przebudzenia czy spełniasz się w czarnej roli Strażnika innych, jesteś Boską Istotą Miłości. Odczuj to, a Twój wybór jest Twoją własną drogą, w której poprzez Miłość Serca możesz przebudzić się też.

Wiele dusz odeszło z Ziemi, pozostały ciała zawieszone przez Matrix, przez jego potężną wciąż energetykę. Te ciała zasiedliły legiony Demonów astralnych światów, okalających dotąd Ziemię i te Demony poprzez opuszczone ciała istot, które zawarły pakty i w następstwie odeszły z nauki, otaczają pozostałych w „szachowej grze”, abyście ulegli i zwątpili w Miłość, którą jesteście.

Trwa ten proceder po to, abyście nie zauważyli, że dokonuje się wielka przemiana, że wzrasta wibracja Matki Ziemi, a Ci co jej nie przyjmują, po prostu odchodzą masowo – porzucając ciała. Powstał tak prawdziwie „trupi świat” i w wielu rodzinach naprawdę otacza Was śmierć, bo doświadczając religii celebrujących śmierć i jedząc ciała innych istot, Wasi bliscy sami stali się śmiercią. W dniach ostatnich w tych ciałach grają dla Was już osobiście Demony Matrixa, poszukujące panicznie pożywienia w Waszym budzącym się świetle.

Ziemia kończy się jako eldorado dla tych istot, bo świetlista energia tych co się budzą, oczyszcza jej przestrzeń. W taki sposób łącząc się miłością z tymi ciałami powodujecie, że rozpuszcza się zbudowana trupia  tama przebudzenia, która tak powstała.

Ukochani. Połączcie się sami z sercami Waszych bliskich, popatrzcie im w oczy, a odczujecie przemianę, odczujecie, że ciała bliskich Wam osób zasiedliły zimne Demony, próbujące obniżyć wibracje przestrzeni Matki. Nie lękajcie się tego, a łącząc się miłością z każdym, odczujcie dar, jakim jest każda nauka, jakim jest zobaczenie Prawdy o świecie, w którym się budzicie. Podziękujcie im za pomoc trenerską, zahartowania Was i przetworzenia darów odchodzącego świata.

Strażnik przebudzenia jako osobista obroża dla Ciebie, jest Twoim wyborem i to Ty jesteś też darem dla niego, bo możesz zaliczyć mu lekcje. Jest to świat, który przemija, bo budząc się w Sercu, podnosisz wibracje Matki, rozświetlasz przestrzeń, a to powoduje, że istotom, które pogwałciły nauki, które masowo przejmowały ciała człowieka, nie daje to szansy dłużej wytrzymać i tak kończy się to doświadczenie.

Kocham Was – Grzegorz

Serdecznie dziękuję Paulinie za spisanie moich odczuć serca.

 

Prawda 23 – DAR MAŁŻEŃSTWA

Fragment Książki ” BOSKA SEKSUALNOŚĆ czyli Sztuka Kochania Sercem”

Ukochani, kochacie związki, kochacie przywiązania, kochacie ślubowania, które są uwłaczaniem miłości, jaką się wymieniacie, jaka zaistniała między wami. Bądźcie gotowi na ten przecudny dar, kochając najpierw samych siebie miłością czystego serca, aby nie wnosić do świata partnera swoich śmieci, swojego lenistwa, swojej obłudy, która chce się przemycić. Jakże często rozpiera was ego, mówi jak bardzo czujecie “chemię”, a w kolejnej chwili ta “miłość” znika. Szukacie kolejnego partnera, kolejnego pomnika, w którym dalej szukacie swego spełnienia, uzupełnienia swych mankamentów, braków, których nie chcecie widzieć w sobie. Dostrzeżcie jak w tym zaślepieniu umysłów, wzajemnie się obwiniacie za brak szczęścia w sobie. Mówicie, że wasz partner wam tego nie daje, że to jego wina, a nie widzicie, iż jedyną przyczyną jest brak miłości, którą dać możecie wyłącznie sobie sami. Przybliża się moment prawdy, który obnaży to, jak ubodzy weszliście w pakt nazwany „związkiem”, którym przypieczętowaliście zniewolenie, mówiąc, że to co Bóg złączył, niech nikt nie rozdziela.

Ukochani moi, Dar Małżeństwa jest miłością, więc dlaczego go warunkujecie? Dlaczego nie uwolnicie się od darów iluzji, przemieniając je na dary miłości serca, którymi w prosty sposób związki wasze się stają. Doświadczacie tylko tego, co obieracie, co wybraliście, co jest wam potrzebne. Związek jest przymierzem w nauce, jest etapem waszego wznoszenia, wzajemnego uczenia i wzajemną wymianą rolami. W sposób podświadomy szukacie sobie nauczyciela, dopasowujecie się rolami, aby nauczyć się miłości, której ten „związek” już samą nazwą zaprzecza.

Jak ważne są słowa, jak ważne jest spojrzenie, jak ważne jest uczucie, skąd ono wypływa, bo tym wszystkim staje się wasze doświadczanie małżeństwa. Obwiniacie waszych partnerów zapominając o zasadzie lustra, że oni przynoszą wam tylko to, co w was samych brakuje. Obnażają to, co chcecie przed sobą i światem ukryć, przemycić do Boskiego Świata. Zakładacie maski, przybieracie wiele twarzy, aby w konsekwencji oszukać siebie samych.

Proście sercem, a będzie wam dane, gdyż w ten sposób sami dajecie sobie to wszystko poprzez miłość w sobie samych. Miłość nie ma żadnych masek, w miłości jesteście w pełni sobą, otwieracie się na siebie nieograniczenie, zawsze pozwalając podążyć partnerowi swą własną drogą. Miłość nikogo nie zmienia, nie zawraca, nie przywiązuje i nie ma w niej zazdrości, która jest tylko oznaką poczucia niskiej wartości samego siebie. Miłość nie ocenia, ale mówi prawdę o godności każdego, jakakolwiek ona jest. Odróżnijcie prawdę od oceny. Prawda płynie z serca, a ocena służy iluzjom ego.

Seksualizm, który doświadczacie w ludzkich związkach, jakże jest ubogi, bo obdarowujecie siebie tylko tym, co macie. Nagie ciała, które splatacie w namiastce swej seksualności przynoszą doraźne zaspokojenie ego. Ego ciągle wynajduje w was braki, ego kocha komplikacje i daje wam zajęcia. Poszukujecie nowych technik, złudzeniami ego szukacie nowych partnerów będących próbą zatuszowania braków w was samych, nędzy, którą próbujecie obdarzyć swojego partnera.

Mówisz wybranej kobiecie, że ją kochasz, mówisz wybranemu mężczyźnie, że go kochasz, a zupełnie nie widzisz, nie chcesz zobaczyć, że kompletnie nie kochasz siebie. Nie chcesz spojrzeć prawdzie w oczy, że jesteś żebrakiem, który tak niewiele ma do podzielenia się z innymi. Nie chcesz dostrzec, że naprawdę to okradasz swojego partnera z jego życiodajnych energii, próbujesz żyć jego kosztem. Swoją energię kierujecie na dobra materialne, w których szukacie spełnienia, w których szukacie swego potwierdzenia, a które w konsekwencji nie przynoszą wam szczęścia ani ukojenia.

Ukochani, dostrzeżcie prawdę. Jedyne szczęście jest w was, jedyna miłość to ta w was, jedyne spełnienie małżeństwa to świadome wzniesienie się w energii seksualnej, która was przepełnia, która przepełnia ekstazą waszą każdą chwilę, która przepełnia obfitością świat dookoła was. Tylko tak możecie stać się szczęśliwi, spełnieni i bogaci, lecz wybór chwili jest wolą każdego indywidualnie. Proces oczyszczenia waszych związków to potrzeba chwili, etap uwolnienia, który możecie uczynić. Przemiana ich da krok milowy do zaistnienia w wolnym świecie, w świecie miłości. Kocham Was.

Przesłanie z dnia 19.01.2016r

Ukochani. Rozmijanie się z Prawdą jest oddalaniem się od Miłości Serca, bo po to uczucie właśnie przybyliście na Ziemię, aby je poznać. Wyrażacie się ludzkim umysłem, a jego  zauroczenia, swoisty rodzaj „chemii”, utożsamiacie z miłością, którą na dodatek próbujecie definiować tym ludzkim umysłem. Pobudka Boskich Dzieci Ziemi nastąpiła. Budzicie się poprzez serca i bezcenne stają się doświadczenia poznania różnicy, czym była ułuda miłości umysłu ludzkiego, a czym jest prawdziwa Miłość Serca.

Ukochani. Paranoja obecnego momentu budzenia polega na tym, że coraz więcej ludzi mówi o sercu. Niewielu ma je natomiast otwarte, a posługiwanie się Sercem jest unikatem budzącym się w niewielkiej skali jego możliwości. Prawda Serca to nie nowa religia, a zupełnie inna przestrzeń świadomości, bo kiedy tam wchodzicie, dopiero odczuwacie różnicę emocji odchodzącego starego świata i tego co się otwiera. Przybyliście, aby je poznać, zgłębić te uczucia i doświadczyć każdego z nich. Zaliczacie lekcje, kiedy perfekcyjnie potraficie rozróżnić pełną jego skalę, wibrację danego uczucia, jego połączenie ze strachem oraz nowe przestrzenie, w które wprowadza Was tak oczyszczana i porządkowana skala ludzkich emocji. Doznania te są unikatem, bo jako człowiek doświadczacie szansy zgłębienia Czarnego świata opartego na strachu, cierpieniu i podporządkowaniu jednych pod drugich, dosłownego wampiryzmu.

Ukochani. Budzicie się i najprostsze wyciszenie myśli daje niespotykaną przebudowę Waszej świadomości, gdyż kierując się na serce po prostu otwieracie autentyczną swoją świadomość. Znika tak ułuda starego świata i ludzkie ego, które podawało swój system wierzeń, które przyjmowaliście sami, określając siebie, jako człowieka wieloma prawami. Istota, którą jesteście naprawdę, jest nieograniczona i ze wszech miar doskonała. Dostrzec to możesz w sobie wybierając drogę Prawdy Serca i tak odnajdujesz prawdę – kim jesteś. Ułuda starych lekcji wprowadziła Was jak poprzez hipnotyczny sen, w którym to robiliście wszystko, na co panowie starego świata kierowali Was programując poprzez kościoły, ezoterykę, a w końcu telewizję. Potrzebowaliście poznać czarne tło i zobaczyć, czym miłość nie jest. Wielu z Was pomyliło ją z ludzkim seksem, chełpiąc się, że uprawiacie miłość, tak jak kartofle na polu, a serca były przepełnione zgnilizną i takie stawało się Wasze życie i tym raczyliście partnera. Poznaliście prawdę, „co wewnątrz to na zewnątrz” i teraz jesteście świadomi, że zmiany wypływają tylko z Was samych i tak w prostocie serca znika ułuda oczekiwań, że zmieni się świat wokół Ciebie i otoczy Cię sama sielanka życia. Wielu z Was mówi o duchowości, o świadomości w sercu, a zaprzeczacie temu, kiedy poszukujecie miłości na zewnątrz, kiedy prawdziwie nie dajecie jej sobie sami.

Kochani. Spotykacie swego partnera, swoja wybrankę, mówicie, że się kochacie, ale zaprzeczacie temu, kiedy chcecie ugruntować czystość tego ożenku, demonicznym rytuałem, czarną przysięgą, bo to wszystko zaprzecza bezwarunkowości prawdziwej miłości płynącej z serc. Nie widzicie tego, bo macie zamknięte swe serce, a zauroczenie wypływa z ego, z chęci posiadania lub potrzeby dopełnienia siebie miłością lub brakiem zaspokojenia popędu seksu.

Spójrzcie prawdzie w oczy, bo naprawdę prowadzicie tam siebie, aby okradać się z godności i energii seksualnej, którą kradniecie sobie, a nie jesteście gotowi na prawdziwe wzniesienie poprzez połączenie Waszych duchów. Otwieracie tak sobie bolesne lekcje, trwacie w nich, a w momencie budzenia się Waszej intuicji, dziwicie się, że te lekcje nie chcą przeminąć i wydają się niespotykanie syzyfowe.

Ukochani. Zapomnieliście, że to wszystko, co przyjęliście, zapieczętowaliście demonicznym obrzędem okultyzmu, celebrowanym toczeniem krwi Waszego brata Jezusa. Dla wielu z Was było to mało. Nie byliście pewni swej miłości, dlatego podążyliście odbyć rytuał zapięcia Waszego związku, zimną żelazną kłódką, a teraz dziwicie się, że czujecie się jak w potrzasku, że nie kochacie swojego partnera, a rozstanie się z więzieniem, w jakie weszliście wydaje się niemożliwe. Może zapomnieliście już o kłódce, której nauki iluzji – tradycji starego świata dały Wam program więzienia i tak przekreśliliście szansę Waszego pięknego spotkania i przerodzenia go w czystą Miłość Serca.

Ukochani. Jesteście Bogami, jesteście czystą Miłością, nieskończoną i nieskazitelnie piękną. Odnajdujesz to w sercu, kiedy tę miłość rozpoczynasz dawać sobie i dopiero stajesz się gotowy/gotowa do partnerstwa, jako dosłownego połączenia dusz, ducha i ciała. Jest to najpiękniejsze doznanie prowadzące do zakończenia nauk człowieczeństwa, bo kiedy tak łączycie się w doświadczeniu, poprzez Miłość Serca, znika rozdzielenie na kobietę i mężczyznę, a stajecie się jednym wyrażeniem miłości. Taka miłość jest wyczuwalna z daleka i naprawdę na obecną chwilę jest niemal niespotykana.

Może doświadczałaś, czy doświadczałeś tego przebłysków, ale jednak pełne spełnienie siebie w takim partnerstwie jest końcem tej rzeczywistości, bo jest przejawieniem się Bogów w ludzkim ciele. Taką niespotykaną moc ma Miłość Serca i kiedy z taką czystością obdarowujecie siebie miłością, otwieracie niespotykanie stwórczą moc bogów, której bały się kosmiczne światy, dlatego kierowały Was na rozdzielenia, na degradację kobiety, a czynienie z mężczyzny okrutnego wojownika.

Kochani. Pobudka nastąpiła i jest ona niezwykle prosta, bo kierując się na serce z łatwością dostrzeżesz piękno odchodzącego świata, ale swoje energie wzniesiesz w przestrzeń tworzenia nowej rzeczywistości, wypływającej z miłości serca, kochającej dosłownie wszystko i wszystkich. Taka miłość dla umysłu jest nie do przyjęcia, dlatego ten umysł potrzebował kłódek do wzmocnienia wątpliwej miłości, a naprawdę czyniliście kłódki na swojej świadomości, ograniczając i programując siebie, jako biorobota.

Ukochani. Oczyszczenie podświadomości jest spójne z uświadomieniem, że była to baza programowania ego – świadomości i że tego już nie potrzebujesz, to znika, kiedy wchodzisz w świadomość serca. Po prostu czujesz, że kochasz, jesteś pewna/y, że to, co dajesz, zawsze do Ciebie powraca, więc nie potrzebujesz zatrzasków demonicznego świata, zabezpieczającego Twoją miłość. Znikają chcenia, oczekiwania i poszukiwania, bo jeśli kochasz prawdziwie sercem, to taka miłość zawsze powraca, bo naprawdę doświadczasz tylko tego, co dajesz sobie. Twój partner, Twoja partnerka jest mężczyzną lub kobietą w Tobie i to Ty decydujesz czy tworzysz potwora, czy tworzysz dosłownie Boga, nieskazitelnie piękną istotę od której płynie najczystsza miłość. Naprawdę jednak ta miłość płynie od Ciebie, od miłości, którą dałeś/dałaś sobie.

Ukochana/y. Zobacz prawdę, co przykrywasz wyszukanym pięknym strojem, przepychem weselnej ceremonii, bogactwem słów i prezentów. Jedyny jednak skarb, który masz to miłość do siebie i dopiero tą miłością możesz obdarować wybrankę, wybranka. Jeśli oszukujesz siebie i pod bielą, czystością sukni chcesz przemycić mankamenty niekochania siebie, to są to jednak czarne prezenty, które powrócą do Ciebie, jeśli nie dostrzegasz w tych pięknych chwilach pułapki, KŁÓDKI, to jesteś daleka/daleki od przebudzenia prawdy i zobaczenia czym miłość jest. Budzisz się potem w morzu łez, próbujesz ratować rozpadający się związek, cierpisz, bo próbujesz w nim wytrwać luz próbować wymóc zmiany na partnerze. Może przyjęłaś prawdę srogości Czarnego Boga strachu, że to on Was połączył i dlatego masz cierpieć, boleśnie się uczyć.

Ukochani. Otwartość serca jest początkiem otwarcia boskiej świadomości i w nim z łatwością dostrzegacie pułapki Matrixa. To Ty decydujesz, czy chcesz się cieszyć miłością czy cierpieć w więzieniu, którego symbolikę zamknięcia dokonałeś osobiście z kobietą, której mówiłeś, że ją kochasz, ale potrzebowaliście wiele zewnętrznych zabezpieczeń. Dziwiliście się, że cierpicie, że nie czujecie wolności, lecz sami wybraliście takie lekcje, poniżej czystej miłości, która jest bezwarunkowa i zawsze obustronna.

Ukochani. Nowy świat nastał, ale każda chwila Twoich doświadczeń jest w Teraz i to Ty sam decydujesz o uwolnieniu siebie z więzienia. Już się nie dziwisz, że podawana Ci symbolika miała taką potężną moc, już nie kupujesz prawdy, że to tylko kłódka, a w kielichu jest wino, a nie krew Jezusa. Budząc się czujesz wdzięczność za zwiedzenie świata okultyzmu – magii – programów niewolnictwa. Znasz już różnicę, czym jest strach i cierpienie, a czym prawdziwe radowanie się życiem i bycie szczęśliwym. Jesteś tu po to, aby być szczęśliwy/a, a na tle odchodzącego czarnego świata z wielką łatwością możesz zobaczyć piękno świata miłości, którym jesteś naprawdę.

ZAZDROŚĆ

 wpisz z 30.01.2012

Każdy kto dostrzega to uczucie w sobie ma nieprzepracowane kochanie siebie. Ma nieprzyjęte wewnętrzne dziecko, które jest w nim bez opieki, ukochania. Zazdrość to uczucie po stronie strachu, przeciwne miłości, jej zaprzeczenie. Istoty, które kochają się sercami, wykluczają takie uczucia w sobie, bo prawdziwa miłość SERCEM wyklucza to uczucie w Was.

Możecie zazdrościć również innym, to świadczy tylko o Waszym poniżaniu się wobec siebie, o braku efektu pracy nad sobą. Pomocą w zobaczeniu swojej wartości jest pozbycie się kochania umysłem poprzez ego. Przywłaszczanie drugiej osoby sobie, zabieranie jej woli, jest narzuconym jej niewolnictwem w majestacie tworzonych sobie praw. Małżeństwo to nie akt prawny, to symbioza dwojga zespolonych istot we wzajemnej miłości, jedności, radości, ich wspólnego, boskiego tworzenia. To też ich boska powinność tworzenia swymi wibracjami, nowego życia.

Każdy kto nadal czuje zazdrość, niech zobaczy siebie i przełoży ten noszony ciężar na odchodzącą iluzję i niech zobaczy i dozna prawdziwej miłości płynącej z serca, niech sam wreszcie najpierw zacznie ją dawać drugiemu, a otrzyma też to, co daje. Kupowanie iluzji miłości ludzkich umysłów i na siłę utrzymywanie, kiełznanie jej zazdrością, jest degradacją boskiego gatunku, jakim jesteście.

Miłością, którą jesteście, jest czystość bez ograniczenia, zakładając jej niskie uczucia strachu, wypieracie dokładnie ją z siebie. Nowa era w którą wkroczyliśmy, uwypukla bardzo te wynaturzenia, abyście dostrzegli je sami i zdecydowali czego nadal doświadczać chcecie.

 GRZEGORZ

Przekaz z dnia 13.08.2012

Wynik waszego wznoszenia jest taki, na ile potraficie oczyścić swe serce, uruchomić je w pełni i rozpocząć poprzez nie swe własne wznoszenie, zaprzestając jednak tak jak dotąd dawać prowadzić się waszym umysłom, które wiodły Was poprzez doświadczenia trójwymiarowe, niskowibracyjnych energii, w których utknęliście. Pora ostateczna rozpocząć wznoszenie się poprzez serce, budzenie się w nim, napełniając je miłością, aby ono mogło samo w sobie stać się źródłem miłości, którym jest, którym zawsze było. Pokochanie siebie samego, to jedyna czynność, jaką warto zakończyć i w pełni być miłością samemu w sobie. Dokąd tkwicie w oczekiwaniach na zmiany na zewnątrz, to mówię Wam, iż one nie nastąpią póki nie dokonacie zmiany swojej własnej istoty. JAM JEST córką Boga, JAM JEST synem Boga, to jedyne czym przepełnić się warto.

Pomoc Jam Jest, jest tak ogromna, iż Bogiem w działaniu, którym jesteście, rozpoczynacie przeobrażenie całej istoty swojej. Dokąd pozwalacie prowadzić się umysłowi, dokonujecie rozprawy z nim samym, co jest tkwieniem w miejscu, tkwieniem w dawanej Wam wiedzy i dalszym karmieniem waszego ego. Przyjaźń z sercem i pokochanie umysłu jako pomocy, w pełni połączenie go z sercem, da każdemu z Was przejście z pełzania jakiego dokonujecie do wielowymiarowego pojazdu jakim jest poruszanie się sercem.

Dokładne relacje z jego odkodowywania znajdziecie sami, gdyż każdy z Was jest niepowtarzalną istotą boską, a zadanie przejścia w nowy wymiar jest egzaminem końcowym waszych mistrzowskich nauk, ich zakończeniem i zaistnieniem w Nowej Ziemi.

Ziemia, ta galaktyczna istota rozpoczyna przyjmowanie tych, którzy dokonali już tego. Wiele dzieci, które rodzi się na niej, nie ma już tych blokad, które Wy jeszcze nie usunęliście w sobie. One są pomocą dla Was, swoimi serduszkami, pomogły Wam otworzyć nowe przestrzenie na całej Ziemi, co jest ułatwieniem w dokonaniu indywidualnego kroku przez każdego z Was, który nazywacie transformacją.

Pomoc JAM JEST dokonuje tego, czego wasze techniki, waszych umysłów, na próżno poszukują. Jesteście Boskimi Dziećmi, przybliżcie się do swojej pierwotnej świadomości, scalcie się z nią, a zaistniejecie jako w pełni świadome Dzieci Boga na nowej, odnowionej Ziemi.

Przejścia nie dokonują wszyscy razem, choć jesteście jednością, to jest decyzja każdego z osobna. Ten świat się kończy, przestaje istnieć, przeistacza się w nowy. Zauważcie to, lecz dojrzeć możecie to tylko swoim sercem. Poprzednie nauki wasze na Ziemi zakończyły się. Ziemia staje się dla istot wzniesionych, świadomych mocy swego serca, a pokonywanie trudów wspinaczki w odchodzącym świecie pozostawcie tym, którzy nadal swą wolną wolą zechcą doświadczać świata doświadczania strachu.

Kocham Was

Przekaz z dnia 10.08.2012

Ukochani moi,
Synowie/Córki Boga, Jam Jest w każdym z Was, tam mnie szukajcie. Serce każdego człowieka jest tak potężną przestrzenią, że znajduje tam się wszystko co kiedykolwiek zostało stworzone. Kiedy szukacie na zewnątrz w świecie stworzonym dla nauk waszych, świecie iluzji, świecie, który nazywacie inscenizacją matriksa, to gubicie się sami, zamiast odnajdywać swoją drogę i to Kim Jesteście. Jam Jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem, Zmartwychwstaniem i Życiem.

Wyjmijcie swoje doświadczenia, przecedźcie je ponownie przez swoje serce, przez miłość, która tam istnieje. Jakie księgi mogą to oddać, co tam znajdziecie, co tam odczujecie?

Testament nazywany przez Was Biblią, czy świętą księgą, mówi o teście jakim poprzez niego jesteście poddani. Moi synowie i córki przybyli na Ziemię z najczystszych przestrzeni miłości, jesteście miłością. Miłości nie ograniczają żadne księgi, żadne prawa regulujące miłość. Kody Starego Testamentu są tak potężnej konstrukcji, iż nie tylko jawny tekst wprowadza Was w kodowanie, iż Bóg Wasz Ojciec jest poza Wami, jest bardzo zazdrosny i bardzo okrutny. Zakazy i nakazy tam podawane to tworzenie warunków i zaprzeczanie miłości jaką jesteście.Jam Jest Miłością i kocham wszystkich według tylko tego ile Wy sami dacie tej miłości samym sobie. Ja Jestem Wami, a Wy Mną. Kochając siebie kochacie mnie.

Dar istot kosmicznych dając Wam Biblię, mieniąc się waszymi bogami, płodząc z ludzkimi córkami potomstwo, dał Wam również wiele ukrytych pułapek. Testament jest spuścizną tych darów. Najwięcej treści z całej Biblii jest ukrytych w zmyślnym labiryncie zwanym przez Was kodem Biblii. Kod Biblii, to wielowymiarowe zakodowanie informacji o drodze i życiu każdego człowieka na Ziemi. Jeśli przyjmujecie swą mocą boskich dzieci, którymi jesteście, teksty tam zawarte za prawdę, teksty, które zaprzeczają miłości, którą Ja Jestem, teksty, które jednych wywyższają, innych poniżają, to tym samym bierzecie ukryte energie kodów zawartych w teksie niejawnym. Swą boską świadomością w waszym życiu kierując się, spotyka Was to, co przyjmiecie za prawdę. Dokąd przyjmujecie prawdę Biblii i zawarte tam ukryte nauki jednocześnie, które są efektem nierozpoznania waszego testu, to tym samym przyjmujecie wasze zamknięcie w czasoprzestrzeniach tak tworzonych.

Data waszych narodzin i śmierci każdego jest zapisana, zakodowana w prawie, które sobie narzuciliście. Jam Jest Ojcem Waszym i Matką, Jam Jest Miłością i żadnemu mojemu dziecku nie ograniczam niczego. Kochajcie swoje serce, tam macie zapis wszystkiego, tam macie miłość. Przełóżcie miłość ponad „święte” księgi wasze, poprzez które doświadczaliście również wojen, a miłość tam dana prosto rozpozna gdzie jest prawda, a gdzie testy mistrzowskich dusz, którymi jesteście.

Jesteście Synami i Córkami Boga, dajcie godność tej prawdzie, podejmijcie decyzję kończąc ten etap waszych doświadczeń, waszego poniżania się, dając godność sobie samym jako Dzieciom Boga.

Kocham Was

Przekaz z dnia 10.08.2012

Znaleźliście się na Ziemi, przybyliście tu z całego wszechświata, to rodzaj długiego kursu waszego. Nauki, które chcieliście tu przyjąć, doświadczyć, to nauki utwierdzające ogrom doświadczeń bardzo doświadczonych dusz, istot, którymi jesteście. Wasze nauki rozciągnęły się bardzo w wyniku zagubienia krok po kroku waszej darmiczności, waszego pomniejszania, co dało możliwość i efekt wielu nauk, które tym samym sobie stworzyliście. Uzurpując sobie prawa mienienia się ponad innych, niszczenia innych istot, którymi rozpoczęliście odżywianie się, co dało efekt, iż w Wasz świat boskich dzieci zostały dopuszczone możliwości ingerencji w niego.

Czas to wasze odczucie, to iluzja świata w którym jesteście, to długość odmierzana dla waszych doświadczeń. Przestrzeń tak wypełniona waszą zbiorową świadomością staje się pułapką i samozamknięciem zwanym czasoprzestrzenią. Czasoprzestrzenie powstają na całej planecie, na wielu jej częstotliwościach, na których doświadczacie swych nauk, swych wcieleń zwanych waszymi reinkarnacjami. Jesteście istotą wielowymiarową, jesteście w każdym waszym wcieleniu jednocześnie. Jam Jest Ojciec Wasz, dałem Wam te doświadczenia, pozór rozdzielenia na każdy żywot wasz, a waszą nauką zmierzacie do tego, aby scalić się ze wszystkim w jednym tu i teraz.

Dokąd tkwicie w przywiązaniach do swoich przestrzeni, do swoich rodzin, do materii, to dotąd nie przybliżacie się do scalenia nauk waszych i odczucia potęgi istoty, jaką każdy z Was jest. Dar doświadczania bardzo wielu czasoprzestrzeni w świecie tak barwnym jakim jest Ziemia, daje Wam ogrom bogactwa darów doświadczeń wszelkich skrajności, które swą boską mocą w tu i teraz możecie przemienić w bogactwo istoty waszej.

Dałem Wam tyle czasoprzestrzeni ile potrzebne Wam było do odnalezienia samych siebie w ciele człowieka i w bogactwie świata Ziemi.

Ingerencje istot kosmicznych, którym powierzaliście się, których przyjęliście ponad Wami, za waszych bogów, dały im możliwość utwardzenia tych zamknięć i wykorzystywania jako źródła boskiej energii oddawanej innym na ich potrzeby.

Każdy człowiek, każde moje dziecko, prosto może dać wdzięczność wszystkim istotom za nauki dla Was. Kochaniem wszystkich i wszystkiego oczyszczacie siebie i otwieracie wrota zamykających Was czasoprzestrzeni. Znikają prosto też kraty waszych systemów, które dane są Wam, by nadal kierować Was w wasze pomniejszanie, w uzależnienie Was od leków, od waszych religii, od systemów monetarnych stanowiących o waszej niewoli.

Jam Jest Ojciec Wasz, ja dałem Wam wszystko do waszych nauk, dałem Wam serca, odnajdźcie tam miłość. Dałem Wam ciała, pokochajcie je, nie degradując ich waszą farmacją. Dałem Wam moc darów Ziemi, a Wy za nic nie potrzebujecie płacić. Pokochajcie tylko siebie, a tam jestem JA. Przemieńcie wszystkie doświadczenia swoje na miłość, stańcie się nią, a tak zmieniając siebie, zmieniacie świat, zmieniacie wszystko.

Boska powracająca moc każdego z Was jest tak potężna, że już nie jest w stanie powstrzymać jej żaden system, żadne wrota zamykające Was.

Serce to kierunek i cel, droga i zakończenie trudów podróży waszej. Wzniesieni mistrzowie, którymi się stajecie mocą swą, stanowią dar przebudowy całego wszechświata.

Kocham Was

Przekaz z dnia 05.08.2012

Kochani,

JAM JEST OJCIEC WASZ I MATKA WASZA. Jam Jest Jednością wszelkiego stworzenia. Jam Jest wszystkim. Jesteście moimi dziećmi. Jesteście córkami i synami Boga.

Dokądkolwiek poszukujecie poza sobą innych autorytetów, innych mistrzów, dotąd stanowicie o swoim pomniejszeniu i uwłaczaniu mi jako jedności waszej, jako Ojcu posyłającemu na nauki moje córki i moich synów.

Jako Dzieci Boga macie w sobie prawdę o równym kochaniu wszystkich Istot wszechświata bez jakichkolwiek podziałów na lepszych czy gorszych od Was. Wywyższanie kogokolwiek ponad siebie daje wam jednocześnie automatyczne pomniejszenie swej własnej Boskiej Istoty: Syna/Córki Boga, którymi jesteście. Jedyny mistrz, którego słuchać warto, którym bądźcie sami dla siebie, to ten mieszkający w waszym sercu.

Serce każdego z Was zamieszkuje Istota – Dusza, mająca mnóstwo doświadczeń i tu na Ziemi doświadcza próby zweryfikowania swego mistrzostwa.

Kochani, bądźcie mistrzami dla samych siebie, jesteście nimi. Kochajcie prawdę o wzajemności i jedności waszej. Nikt nie jest ponad Wami, ani Wy nad nikim. Jeśli stawiacie się na piedestał, mienicie się swoimi darami, wywyższacie się ponad innych, wybrzydzacie innymi, mówiąc, że są ciemni, to tym samym zaprzepaszczacie naukę zatwierdzenia swego wewnętrznego mistrzostwa i degradujecie siebie do nauk, którymi ponownie możecie odkrywać swe mistrzostwo, swą boskość.

Dary świata iluzji Was otaczającego w naukach waszych zmierzały do dania Wam głębokiego pozoru waszego pomniejszenia. Boscy mistrzowie rasy człowieka podjęli się trudnego wyzwania, ewoluując w tych naukach na przestrzeni wielu wcieleń.

Każdy z Was dla każdego jest wielkim darem, jest wielkim scalaniem się wszystkich moich dzieci w Jedność, jaką zawsze stanowiliście. Dary iluzji poprzez dawanie Wam autorytetów prosto możecie przetworzyć na dary wzajemności waszej. W prostej miłości kochania wszystkich Istot dajecie pomoc nie tylko sobie, ale tym waszym Braciom i Siostrom, które bardziej zagubiły się w doświadczeniach inscenizacji waszej.

Przenigdy nie czyńcie pokłonu uniżenia na zewnątrz siebie. Jestem w każdym z Was, a uniżając siebie stanowicie o uniżeniu moim w Was. Kocham doświadczenia każdego mojego dziecka, każdy jest wielkim darem wielkiej inscenizacji nauk, których doświadczacie.

Jam Jest początkiem, Jam Jest końcem doświadczeń w waszych czasoprzestrzeniach.

Kocham Was             

Przekaz z dnia 30.07.2012

Prawda to nowy wymiar, nazywany przez wielu 5D. Możecie nazywać go jak chcecie, lecz aby w niego wejść należy samemu w pełni stać się prawdą. Całą istotę swoją na wszystkich swoich poziomach, we wszystkich wcieleniach, poprzez wibracje JAM JEST w pełni przeniknąć się prawdą będąc gotowym na jej przyjęcie. Przyjmując ją, to początek, natomiast waszą lekcją waszego przejścia jest zastosowanie i utrzymanie prawdy w waszym życiu.

Jedni z Was poszukują jej na zewnątrz, inni głoszą ją sami żyjąc często w iluzji. Prawda to to, co wewnątrz Was. Tam szukajcie w waszym sercu. Świat zewnętrzny jest waszą szkołą, jest naprowadzeniem, jest kontrastem, jest tłem, jest iluzją, abyście łatwiej w swojej lekcji mogli się zwrócić do swego wnętrza i nauki swoje zaliczyć.

Kiedy postępujecie do przodu w swoim rozwoju, a posuwacie się poprzez zdobywanie wiedzy, poprzez zdobywanie technik, częściej oddalacie się od siebie samych i od zaliczenia doświadczeń bycia człowiekiem na Ziemi. Jedni z Was proponują przyjąć prawdę Biblii, inni głoszą teorie Koranu, jeszcze inni mają kolejne swoje księgi i wielu bardzo jest przekonanych, iż to jest moja prawda, prawda Boga. A JA Wam mówię jakie księgi zechcecie czytać i ich doświadczać, prowadząc o to nawet wojny, to jest to wasza prawda, prawda której doświadczacie, prawda iluzji. Jeśli byłyby Wam niezbędne księgi do waszego zbawienia, do waszego przejścia w prawdę, to jako doskonały Wasz Ojciec, załączyłbym do kołyski każdemu jego księgę. Nie ma jednej drogi na dojście do prawdy. Kochajcie swoje drogi, kochajcie swoje księgi, lecz prawdy szukajcie tylko w sercu swoim, tam macie wszelką wiedzę, wszelką mądrość potrzebną Wam do zaliczenia waszych doświadczeń, waszych nauk.

JAM JEST OJCEM WSZYSTKIEGO, JAM JEST POCZĄTKIEM I KOŃCEM, JAM JEST NIESKOŃCZONOŚCIĄ. Nie ma możliwości przejścia w nowy wymiar zaistniały na Ziemi bez stania się samemu prawdą w pełnej prostocie tego słowa. Dokądkolwiek się pomniejszacie, dokądkolwiek szukacie w księgach iluzji, w wiedzy waszych umysłów, w przestrzeniach kosmosu, dotąd coraz bardziej oddalacie się od zaistnienia w cudzie nowego wymiaru, w cudzie królestwa serc waszych.

Jak stać się prawdą? To pytanie niech każdy syn i każda córka moja zada sama sobie i nią prosto się stanie w swoim wnętrzu. Mówiąc słowa: JAM JEST CÓRKĄ/SYNEM BOGA, JAM JEST PRAWDĄ przenikacie prosto się nią, lecz to Wasz wybór, waszej wolnej woli, abyście zechcieli tam pozostać. Kocham decyzję każdego z Was, każdemu daję pomoc, kochajcie tą pomoc, to możliwość zakończenia ciężkiego etapu nauk waszych. Jesteście gotowi scalić je z wszystkich waszych inkarnacji i przemienić w ogrom bogactwa przepełniającego każdego z Was.

KOCHAM WAS

Nauka z dnia 11.12.2014

Ukochani. Nadszedł etap wyborów, wchodzicie w taki obszar, abyście mogli zdecydować sami o sobie i wybrać, będąc pewni, że dokonujecie tego autentycznie sami, że potraficie decydować o swoim świecie i tworzyć go na obraz i podobieństwo miłości, która wypływa z waszego serca.

Tragiczne zmory przeszłości tysiącleci panowania nad człowiekiem ras innych istot kończy się, bo wchodząc w serce uzmysławiacie sobie, że jesteście po “stokroć” potężniejsi od tych istot, które stworzyły wam poprzedni etap, więzienie, Matrix, a których to przyjmowaliście jako bogów ponad siebie.

Pradawne mity znacie szczątkowo, bo dotarły do was w formie okrojonej i wszystko to, co mogłoby wam pomóc zostało z nich wymazane lub zakryte, abyście nie dostrzegli prawdy o sobie samych. Moc Boskich Istot jakimi jesteście na tym etapie rozwoju waszej świadomości jest bardzo potężna, dlatego podjęliście się zadania doświadczenia ciała człowieka hodowanego jako niewolnik na planecie zwanej Ziemią. Dotarliście do gotowości, której wasza świadomość budzi się i dociera do zasłanianych wam tajemnic, i to następuje w każdym, bo następuje w jednym.

Dbano o was jak o trzodę, pilnowano, abyście się nie obudzili, a jednostki, które się budziły otaczano “troskliwą” opieką podsuwając dary innych światów, będące jednak zatrzymaniem tych, którzy mogli uczynić dla was przejście. Pogłaskanie i obdarowanie widzeniem, czy jasnosłyszeniem umysłu, dawało złudne ukojenie i informacje, jednak widzenia świata poprzez pryzmat władających wami istot. Kochaliście te dary i trudno wam było pożegnać channelingi manipulujące waszą populacją, dyktujące wam złote i święte księgi, i widzenia tego wszystkiego, co zdecydowali się pokazać wam wasi władcy.

Przybyli na Ziemię jako podróżnicy, przyciągnął ich niespotykany blask tej planety i blask doświadczających tu Dzieci Złotego Światła. Potrzebowaliście takich doświadczeń i poznania światów, które obrały sobie w swej ewolucji drogę dominacji, hierarchii i wykorzystywania innych dla swoich potrzeb, dla swojego życia.

Dokonajcie teraz uwolnienia tych istot dziękując im za ich dary, za ich moc, która wami zawładnęła, która zgasiła wasze światło udowadniając to w doświadczeniach, zawsze jednak tak, abyście to wy wybierali swoją „wolną wolą”, bawiąc się danym wam prawem.

Jesteście miłością, jesteście światłem przetwarzającym wszystkie barwy i w etapie przejścia możecie przetworzyć i uwolnić dary tych istot z siebie, dokonując powrotu do swych częstotliwości, jakże bogaci o nowe doznania o nowe prawdy jak głęboko może upaść doskonała Istota Boska, którą jesteście.

Piramidy są spuścizną folwarku, wielkiej produkcji, którą uczyniono z Ziemi i trwa ona poprzez nie, choć nie w takiej skali do chwili obecnej. Przypominacie sobie, bo budzi się w was ta świadomość, że przybyły tu przed wieloma tysiącami lat istoty z Oriona i nakazały wam wybudować odpromiennik w formie potężnej piramidy, dający samoprzetwarzanie waszych energii, kumulacje ich i przesył na inne planety, które bez zbędnych wielkich technologii zasilone zostały waszą mocą.

Uczestniczyliście w tym nieświadomie, bo byliście w etapie niemowlęctwa, nie znaliście podstępu i możliwości przejęcia was, dosłownego spożywania światła waszych istot. Paradygmaty o budowaniu tych przybytków rozpływają się w iluzji i sprzeczności, namiastce wiedzy ludzkiej, która w was się budzi. Prawdziwe przesłania są zakrywane, albo ośmieszane, jako nierealne, utopijne. Zwiedzacie piramidy, traktujecie je jako zabytki, jako spuściznę po swoich przodkach, jako grobowce, których fałszywie przyjęliście taką koncepcję.

Prawda odsłania się, gdy swoim sercem odwrócicie drogę transportu energii Ziemi do konstelacji Oriona i innych pozaziemskich cywilizacji. Odczują oni, że zdecydowaliście i mimo tłumienia waszej świadomości przekodowanymi zamykającymi wasze serca channelingami, potrafiliście zdecydować o swojej wolności.

Prowadźcie swoje energie, swoją moc miłości ponownie w swoje serce, a odczujecie powrót potęgi mocy seksualnej, którą oddawaliście dla innych światów. Budowały one rozległe konstrukcje na arteriach energetycznych planety, tak aby zniewolić was wraz z waszą matką, aby ubezwłasnowolnić tak matkę jak i jej dzieci, które są jej kreacją, jej wyrażeniem. Przynosiliście sami te kamienie, cieszyliście się, że są tak lekkie, że fruwają, że możecie z nich lepić, bo przywracano wam tylko te moce, które mieliście wcześniej. Podobało wam się budowanie konia trojańskiego i szlifowanie potężnych głazów przycinanych jak ciasto z bezbłędną precyzją inżynierii światów, które stawiły się wam bogami. Metodą małych kroczków stawaliście się niewolnikami, a kamienie zaczynały być coraz cięższe i tak uruchamialiście cierpienie, które w zamyśle przybyszy miało być towarem eksportowym połączonym z boską energetyką niebywałych Dzieci Ziemi.

Przyjrzyjcie się sobie jak nadal padacie na kolana, bijecie czołem w swoich meczetach, synagogach, cerkwiach, czy kościołach dla tych samych panów z jaszczurczego świata i w innych niecodziennych formach. Rozmieszczenie tych świątyń jest bardzo spójne z arteriami, które postrzegaliście jako miejsca mocy, bo tam naprowadzano was poprzez umysł, poprzez gadające wam i sterujące wami ego, abyście tam budowali. Oddawaliście tak energię w sposób znacznie bardziej efektywny dla “panów”, którzy dosłownie tak wam się przedstawiali, którzy nie pokazywali jednak twarzy swego wizerunku, abyście pozostali w głębokiej nieświadomości, komu składacie siebie na ofiarę.

Prowadziliście wojny inicjowane przez te same religie tworząc wielkie konstrukcje energii cierpienia całej planety, bo tak wielkie stało się zapotrzebowanie na boskie energie z rasy ludzkiej. Piramidy były początkiem, lecz dotrwaliście do końca etapu upadku Boskich Dzieci. Powstajecie z kolan i przetwarzacie w miłość swoim sercem podłączenia siebie do innych światów. Przestają płynąć wasze energie, bo rozpoczęliście kochać samych siebie, jako jedność, której mieliście się nauczyć na Matce Ziemi.

Miłość daje wam świadomość zgłębienia wszystkich tajemnic Ziemi bez potrzeby robienia żmudnych badań, bo wasza świadomość się odkrywa i czujecie, że macie w sobie wszelką wiedzę świata. Ma to każdy i może podążyć ścieżką serca, oddzielając swoje światło od świata zewnętrznych bogów.

Znacie ich imiona, wielbiliście ich, padając na twarz przed nimi, a teraz się nie dziwcie, że przyjmujecie ich z godnością jako swoich braci, którzy przybyli zagrać dla was te role, abyście pojęli, że jesteście jednością, że te istoty są częścią was, że są obszarem w waszym sercu, którego doświadczyliście.

Piramidy pozostają, służą wam jako relikt minionych doświadczeń, jako pamiątka upadku boskich istot na planecie Ziemia, upadku, który kończy się samodzielną decyzją każdego z was indywidualnie. Pomnażanie tych energii umysłem daje dalej transmutacje i przetwarzanie mocy waszego świata jako super napędu dla innych planet, którym swoim kosztem fundujecie beztroskie życie. Fundujecie też zatrzymanie, bo światy te uzależniliście od ofiar, od danin z Ziemi w wyniku zgubnej świadomości, w wyniku podsunięcia wam poznania świata waszym umysłem.

Tak straciliście swoją boską moc w sercu, moc serca każdego z was jest wielokroć potężniejsza od mocy piramid, które są tylko konstrukcją przekaźnikową i odpowiednio przetwarzającą to co im dajecie. Zachwycaliście się ich potęgą budując i sprzedając konstrukcje piramid dla innych, zamiast pokochać serce, uwolnić je z barw istot czarnych i stwarzać sobie wszystko to czego potrzebujecie.

Odwrócona piramida jest symbolem władzy nad człowiekiem, jest symbolem wszech przenikającego was boga, którego magią się przeniknęliście tracąc swoją tożsamość. Przybyli ci bogowie doświadczają też w ludzkich ciałach, aby poprowadzić was ponownie w strach, abyście oddali światło, które się budzi w was.

Dokonując przebudzenia dokonujecie wyboru między miłością do wszystkich, a strachem, który chcecie zatrzymać. Obszar dokonywania wyborów ogarnął Ziemię, wielu “bogów” werbuje swoją trzodę, kolczykuje ją technikami, w których szukacie ratunku, inicjacjami, czy energiami strachu, pod które się podpinacie. Tak tracicie swoją tożsamość ponownie i lądujecie ze ścieżki miłości w przepaść strachu, w odcięcie się od własnego serca, od miłości do wszystkich i wszystkiego, a która jest bramą wyjścia ze świata zniewolenia.

KOCHAM WAS

TAJEMNICE PIRAMID

Przekaz z dnia 20.07.2012

Moc piramid, które odczuwacie, bezsprzecznie znacie ich oddziaływania, to namiastka tego, co wiecie o piramidach. Promieniowanie kształtu połączone z kierunkami biegunów oddziaływania tworzy rodzaj anteny nadawczo-odbiorczej i może w prosty sposób służyć bezprzewodowemu zasilaniu Was w kosmiczne energie, jak i wysyłaniu tych energii w przestrzeń Ziemi i galaktyk. Swoją mocą piramidy mogą uzdrawiać energetykę waszych ciał, świata zwierząt i roślin.

Przyjęliście świadomie jej istnienie, w ten sposób sami jako boskie potężne istoty dajecie energię też do tych piramid. Wzmacniacz jakim ona się staje przetwarza wasze moce, to co jej dajecie i tworzy coraz większe rejony oddziaływania. Nie ma większego znaczenia jaką ona ma wielkość, lecz wielkość jej jest odpowiednim przełożeniem wibracji waszych serc, czy spływających energii kosmicznych. Każdy kształt przepromieniowuje inaczej wasze środowisko i Was samych. Dokądkolwiek walczycie z sobą, będąc  jednością, powodujecie, iż rozstawiane przez Was piramidy samopotęgują te wibracje i rozprzestrzeniają je w waszych przestrzeniach. Niedźwiedzie przysługi czynicie sami sobie, biorąc się za sprawy, które nie do końca ogarnęliście.

Dary iluzji opanowały Ziemię poprzez zainstalowanie na niej piramid. Czynione tam rytuały, mordowanie ludzi i zwierząt wraz z mocą tych piramid rozprzestrzeniło się na planecie Ziemi. Gawędy wasze o miejscach pochówku w piramidach plączą się, gdy szukacie przyczyn budowy największych piramid.

Pierwotne piramidy egipskie zostały wybudowane poprzez współpracę istot kosmicznych przybyłych poprzez Nubiru i z efektem niewolniczej pracy zainstalowaliście je sobie, dając tym samym ogromne przełożenie, bardzo efektywne na całe wasze cywilizacje, przyporządkowując się poprzez strach, jego produkcję bardzo wzmocnioną subtelnym utrwaleniem mocą piramid wybudowanych w tym domyśle. Konstrukcje te ujednolicają przekaz waszych boskich energii, przeobrażonych w wasze cierpienie, strach i poniżenie. Dowiedliście tym, że sami zdecydowaliście się być świadomym źródłem energii i pożywienia dla istot kosmicznych, którym daliście pełne panowanie, władzę i nadzór nad sobą.

Kochając wszystkie istoty wszechświata, stając się wszchmiłującymi, możecie dziś odkodować ten zawarty pakt i przesłać mocą swoich odnowionych serc bezwarunkową miłość dla tych istot. Ona oczyści relacje między Wami, gdyż to co dajecie, to dostajecie w zamian.

Moc piramidy Cheopsa ma zwielokrotniony przekaz, jest przyporządkowana, sprzężona z planetami, dla których staliście się fermą produkującą boski pokarm, energię, którą im tymi łączami dawaliście. Wszechmiłość obudzona w istocie ludzkiej nie daje upoważnienia na wasze dalsze wykorzystywanie. Jesteście już świadomi, gdzie jest prawda i że to Wy sami jesteście esencją boskich mocy, istotą mogącą dawać pomoc i odnowienie dla bardzo wielu cywilizacji całego wszechświata.

Nie wysyłając już próśb o powrót istot Wami władających, staliście się istotą samostanowiącą o sobie. Kochajcie tę prawdę i przemieńcie na miłość wszystko co wysyłacie mocą kryształu waszych serc, które jest najpotężniejszą piramidą jaka istnieje.
Kształt zewnętrzny, zwany piramidą może tylko namiastkę tego przekazać, ale bardziej prosto możecie przesłać miłość wszystkim i wszystkiemu bezpośrednio z serca. Tym samym omijacie często ukryte manipulacje Wami, szukając swego zbawienia, swego uzdrowienia w zewnętrznej mocy kształtu piramidy. Dary jakie macie w swoich sercach rozprzestrzeniajcie mocą jedności serc waszych, a przełożenie tej miłości, jej spotęgowanie jest najpotężniejszą mocą w całym wszechświecie.

Dawno temu przybyły tu istoty, które o tym wiedziały, a ufnej natury człowiek poddał się temu co doprowadziło do obecnego stanu waszej cywilizacji, lecz bardzo wzbogaciło Was o doświadczenia przejawiające się poprzez to. Dobrym momentem dla Was i dla Ziemi jest zakończenie i odwrócenie waszego przekazu scalając nauki wasze. Wiele czasoprzestrzeni istniejących na Ziemi możecie dziś scalić, umożliwić wyjście istot ludzkich tam więzionych.

Samowięzienia, które swą boską świadomością tworzyliście, mogą się otwierać, a świadomość wasza tam przenikająca daje szansę i możliwość przejścia każdemu w nowy wymiar, który swą odnowioną boską mocą utworzyliście.

Kocham Was

TRÓJKĄT BERMUDZKI

Przekaz z dnia 18.11.2012

Ukochani,
Czas ujawniania prawdy daje Wam świadomość, a wasza świadomość daje Wam potęgę wznoszenia. Doktryny systemów religijnych dały Wam wierzenia, które Wy przyjęliście za prawdy boga. Każda z religii daje Wam inne widzenie prawdy i każda przekonuje, iż jest jedyną prowadzącą Was do zbawienia.

Zbawicielem i zbawionym jest każdy z Was, kiedy stanie się jednością w połączeniu przez miłość w sercu swoim. Dokonaliście cudu odnalezienia serca, zaczynacie o nim mówić, nim czuć, a kiedy w pełni rozpoczniecie się nim posługiwać, przeniknie Was świadomość Boga z którego pochodzicie, z którym jesteście jednością. Prawda jest w każdym z Was, prawda Was poprowadzi i przeniknie potęgą istoty, którą jesteście.

Dalsze losy wznoszenia są w decyzji nieuchronnego budzenia się innych serc, które przenikacie swoim wysyłaniem miłości, którą uczycie się tworzyć. Dusze człowieka, które przybyły na Ziemię utworzyły sobie zniewalającą pułapkę, którą nazywacie karmą i której doświadczanie, częściej pogłębia Wasze nauki, zamiast przeniknąć się wybaczeniem dla siebie oraz nawzajem. Dokąd tak czynicie stajecie się łatwym łupem dla istot przybyłych z całego wszechświata na łatwe kąski, karmiące innych cudem swej boskiej energii, którą tracicie, zamiast skierować ją na swoje własne wzrastanie.

Trójkąt bermudzki, to kanał utworzony do transferu, transmutacji waszej energii, waszych ciał i dusz w inne światy, dla których tracąc swą wolną wolę, stajecie się pokarmem w ich ucztowaniu. Nieprawe wasze zachowanie, pogarda do świata ciemności, walczenie z nim, egzorcyzmowanie go, daje innym zgodę na potraktowanie Was tak samo, przez inne istoty. Istoty, które tu przybyły, dla których staliście się kopalnią energii boskiej, nie przewidziały, że etap waszych nauk był zsynchronizowany ze świadomością Ziemi i że wspólnym połączeniem, wraz z nią, z wysłannikami światów boskich, poradzicie sobie ze wszystkimi zadaniami, które wspólnym doświadczaniem sobie zgotowaliście.

Przetwornikiem, którym jest trójkąt bermudzki przybywałyby istoty poprzez rozproszenie swej materii i ponowne scalenie się poprzez nadajniki i odbiorniki istniejące w przyległych światach. Rozproszone energie przesyłane przez nicość, są zaistnieniem natychmiastowym w świecie, na który kierowany jest nadajnik. Utworzony wir w Ziemi, jest dokonaniem gwałtu na jej ciele i zaczerpniętą mocą z jej wnętrza eksplorowany jest w wasz świat na różne sposoby. Wasi dotychczasowi nauczyciele dbali bardzo o utrzymanie Was w strachu, w walce, w zniewoleniu, poprzez które tworzyliście w połączeniu z waszą złotą boską energią doskonały pokarm dla istot, których nazywaliście waszymi bogami, którym stawialiście świątynie, symbole mocy, a waszego poddaństwa dowody.Tak eksploatowana rasa ludzka miała ogrom trudności w zakończeniu tych nauk.

Kiedy swą świadomością boskich dzieci ślecie teraz miłość poprzez wrota, które były wrotami do waszego więzienia, tym samym, zamykacie świadomie dalsze wykorzystywanie siebie samych. Kochanie wszystkich i wszystkiego daje Wam klucze do samostanowienia o sobie samych i zamknięcia wszystkich wrót prowadzących do eldorado, którym staliście się dla innych, a które przedłużało nauki wasze. Matriks był możliwy, kiedy zagubiliście swą godność, kiedy krok po kroku, zapominaliście kim jesteście i jaką potężną moc stanowicie Wy sami.

Boskie dzieci przynoszą dla całego wszechświata wielkie odnowienie i wielkie przymierze pojednania się wszystkich dzieci moich. Światy astralne, które również na Was pasożytowały, to często zdegradowane istoty, które bardzo zagubiły się na swoich ścieżkach rozwoju. Te światy przeniknięte waszą boską świadomością, odnawiają się i rozpocząć mogą swój powrót z głębi ciemności, w której utkwiły.

Daru trójkąta bermudzkiego doświadczało wielu z Was. Byliście transmutowani do innych światów swoim wyborem, aby doświadczyć bycia niewolnikiem, czy bycia żywym pokarmem w swej iluzji chęci odpracowania tego, co czyniliście innym istotom.
Krąg tego doświadczania, moim wyjawieniem prawdy, czynicie jako zamknięty w zamian wypełniając go swoją wdzięcznością i miłością do wszystkich istot wszechświata w jedności i równości współistnienia waszego. Dokonajcie tego prosto w swym boskim sercu, mówiąc słowa: Oczyszczam miłością wszelkie ingerencje we mnie i całej Ziemi, kocham, kocham, kocham.

Kocham Was

Przekaz z dnia 19.07.2012

Barwy boskie ma każdy człowiek. Barwy składają się ze światła. Światło jest złożone ze wszystkich barw. Wszystko jest światłem i jego formą w materii. Boga pominąć się jednak nie da. Jest czynnik, który wielu próbuje wytłumaczyć, nazwaliście to boską cząstką i umiejscowiliście w materii, aby mogła się ona ożywić. Dwie boskie cząstki spotykając się, tworzą przestrzeń w której samoczynnie powstaje ożywiona trzecia cząstka w tej pustej przestrzeni.

Dalekie rozważania naukowe prowadzą do pogmatwania prostych prawd tworzenia boskiego. Jesteście boskimi dziećmi, dziećmi Boga, kondensacją cząsteczek boskich w Was, kiedy świadomie ukierunkujecie ruch tych cząstek waszym sercem, waszą miłością, rozpoczynacie wówczas świadomą twórczość boskiego dzieła. To co powstaje z wydruku waszych serc, to kolejne cząstki tworzące materię i świat zewnętrzny otaczający Was pustą przestrzenią.
Dar odkrycia boskiej cząstki potrzebował wielu lat nauki, aby uczynić to, co w swoim sercu każdego dnia, każdy z Was czyni. Nauka potrzebuje zrozumieć, a boskie dzieci, którymi jesteście, mają wszelką wiedzę w swej świadomości, nie komplikując jej z prostotą stosują ją w życiu. Dawne czasy wyobrażania sobie Boga poza Wami samymi minęły. Wszystko jest Bogiem, a człowiek jest energią wielkiej koncentracji boskości w nim. To energia skupiająca pracząstki boskie i ludzkie ciało sprzężone z nimi.

Dywagując do czego możecie zastosować odkrycie Boga w sobie, dojdziecie do tego, że odtąd możecie świadomie nim być i ponosić odpowiedzialność za boskie swoje tworzenie jak i niszczenie świata w którym nieodpowiedzialnie żyjecie.
Dary iluzji, które boskie dzieci dla nauki swej otrzymały, przeniknie łatwo wasze serce i prawdą cząstek Boga, cząstek miłości przetworzyć może ten świat na świat prawdy Was otaczającej. Dalekie rozważania nad pracząstką, jej zastosowania w świecie nauki, to jest jak tworzenie dziecka w próbówce.

Natura kocha uproszczenia i tak czyniąc zbliżacie się do świadomego poznania cząstek Boga w sobie do boskiej harmonii tworzenia w sercu każdego z was.
Donikąd prowadzi poprawianie tego, co mocą Boga stworzone zostało. Mądrość tego zamysłu, to mądrość wszystkiego i pozwalając na jej zaistnienie powstaje świat boski. Pracząstka odkryta przez naukę niczego nie zmienia póki świadomie nie przyjmiecie przebudowy wnętrz swoich i nie pozwolicie na efektywne czynienie cudu tworzenia z użyciem tych cząstek w sercu swoim.

Kocham Was

DAR SERCA

Jeżeli czujesz, że treści zawarte na tej stronie są Ci pomocne - możesz odwdzięczyć się swoim sercem, odwzajemniając przepływy Miłości, wspierając tę stronę. Patrz
KONTAKT




MOJE KSIĄŻKI

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

Jezus zwany Chrystusem

Bóg największe oszystkow ziemi

Zwierzęta - prawdziwi przewodnicy człowieka

PRAWDA SERCA

PRAWDA SERCA

KRÓLESTWO SERCA


PRAWDA SERCA na YouTube
IDŹ ZA GŁOSEM SERCA
SPOTKANIE W OLSZTYNIE
SPOTKANIE W ŁODZI
SPOTKANIE WE WROCŁAWIU
MEDYTACJA W WARSZAWIE
MEDYTACJA W WILAMOWIE
SPOTKANIE W RZESZOWIE
SPOTKANIE W DORTMUNDZIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE NA MOKOTOWIE
SPOTKANIE W OPOLU
SPOTKANIE W KATOWICACH
SPOTKANIE W PUSZCZYKOWIE
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W WARSZAWIE
SPOTKANIE W BOBROWCACH
SPOTKANIE W KRAKOWIE
SPOTKANIE W BYDGOSZCZY
Spotkanie w Raszynie
Spotkanie w Żyrardowie

Turawa

Spotkanie w Konarach

Spotkanie w Błoniu

Spotkanie w Poroninie

Spotkanie w Grodzisku M

Spotkanie w Poraju

Spotkanie w Wiśle