Przekaz z dnia 05.07.2014 r.

Prawda napoju bogów jest zgoła inna niźli się wam wydawało. Piwo jest napojem opartym na chmielu, na narkotyku, którym w tym napoju przenikacie się. Uzależnienie od niego jest zgoła inne niż konopi, koki czy innych roślin odurzających.

Utraciliście pasma radości, dlatego szukaliście ich w substytutach, w iluzji odczucia spełnienia jakie daje wam ta odurzająca was czarem iluzji roślina. Ma piwo wiele zastosowań, zostało wymyślone w konsekwencji obdarowania was klątwą Dionizosa, który przeniknął sfermentowane owoce kodami zmieniającymi waszą świadomość. Wypaczenia jakie poczynił dar demonicznych bogów są nieobliczalne dla waszej populacji. Zmniejszyła się samoświadomość, obniżyły się wibracje, a wasze ciała przestały łączyć się z duszą.

Dusze człowieka po spożyciu alkoholu odsuwają się od niego, bo jest przeniknięte kodami śmierci, a ciała wasze zasiedlają na ten moment demony i inicjują w was potrzebę uprawiania seksu, albo walki walki. Piwo wzmocnione zwierzęcą żółcią jako wybitnym afrodyzjakiem ma w zapisie jednak ogromną degradację waszych ciał i usypiania duszy.

Pamięć śmierci jest wzmacniana bardzo tym płynem, przenikając do każdej komórki. Niszczy zapisy pamięci czystości wody wewnątrzkomórkowej i niesie paraliż zasklepienia. Estrogen, hormon dla żeńskiego ciała, przyjmowany wraz z piwem czyni destrukcję w organizmach mężczyzn, bo powoduje otyłość, taką jak rośnięcie brzucha oraz piersi, tak jak u kobiety w ciąży. Spożywanie piwa przez kobietę ma nieodwracalne skutki, bo w jej ciele jest zapisane macierzyństwo, a piwo przenika każde jej jajeczko, czyli każdego potomka, którego urodzi. Połączenie zewnętrznego hormonu z wewnętrznym powoduje jednak utylizację kobiecości i w konsekwencji zabijanie swoich zdolności rozrodczych, daru tak pięknego, który jako Bogini tych przestrzeni możesz się zrealizować.

Duch Reptilian przenikał was świadomością ulepszania tych trunków, aby można było wami władać, aby nie wymknęła się im wasza boska świadomość. Połączenie się z sercem i zharmonizowanie w sobie żeńskości i męskości w jeden pierwiastek, daje odczucie spełnienia i znika potrzeba dokonywania poszukiwań żeńskiego pierwiastka na zewnątrz. Połączenie puszki aluminiowej z agresywnym płynem, rujnującym wasze komórki, doprowadza do tego, że rujnuje się umysł ciała człowieka.

Pokochajcie uwolnienie od darów starego świata, a łatwiej wejdziecie w nowy, w którym bez potrzeby dopalacza, czujecie się szczęśliwi i spełnieni. Spełnienie jest w waszych sercach, a nie w zewnętrznym świecie przygotowanym wam przez „bogów”, abyście nie zauważali pułapki tego, co wprowadzacie w wasze boskie ciała, a potem dziwicie się, że nie macie na nie wpływu.

Napój, którym było piwo w starym świecie, to zatrzask na waszej świadomości, spożywaliście go hucznie, chełpiąc się w narkotycznym odurzeniu, a nie zauważaliście mozolnej pracy innych istot podsuwających wam te modyfikujące szczepionki. Chore ciała tworzyły chore społeczeństwo, powodowało, że można było czerpać nieograniczenie energię cierpienia z waszych istot.

Piwo wymyślono przed wiekami jako jeden z wielu odurzających napoi, pomagających wam połączyć się z duchami w spirytyzmie, którego doświadczaliście w waszych plemionach, a potem w waszych świątyniach. Dusze, które bardzo przeniknęły się pamięcią alkoholizmu, mają dotąd nawroty na te trunki, dokąd nie uporządkują wewnętrznego oczyszczenia z tych degradujących zapisów.

Zamknięte serca wielu z was powodowały, że nie byliście w stanie dotrzeć do zapisów ciągłych powtórek doświadczania potrzeby alkoholu, a pamięcią tą poprzez płodzenie przenikaliście swoje potomstwo, obdarzając ich darami, które pokochaliście.

Pamięć wody w piwie jest głęboko przemieniona poprzez celowe wprowadzanie rytualnych zapisów, którymi na zasadzie homeopatii jesteście przenikani. Śladowe ilości krwi dziecka złożonego w ofierze, czynią potężne demoniczne zapisy w każdym, kto to spożywa. Ciała wasze bronią się, próbują wydalać to odurzenie, ale zapisy uzależnienia od przyjmowanej energetyki stają się zniewoleniem i zamykaniem waszego serca.

Dar piwa to przeszłość starego świata, który odchodzi z serca każdego, kto wkracza w nim w nowy, a oczyszczenie duszy i każdej komórki ciała pomoże uwolnić wielowiekowe spustoszenie jakie dokonała ta na pozór niewinna mikstura.

Piwoszu, odczuj w swoim sercu prawdę tego przesłania jako prawdę Twego Serca, bo tylko tu jest prawdziwa droga Twoja i wybór, którego dokonać możesz sam, zmieniając swój świat w momencie, kiedy Ty zdecydujesz. Boski złoty nektar zamienić możesz na złote światło, które teraz łatwo zrekonstruujesz w swoim sercu, a w całym ciele i duszy odczujesz boską ekstazę. Z rozrzewnieniem wspomnisz stare dary świata Matriksa, które rujnowały Twoje wibracje, w których nie udawało ci się wznieść, bo aby odczuć nowe, warto pożegnać stare dary i drogi, po których kroczyliście.

Moc piwa to moc szatańskiego eliksiru w zmyślny sposób komponowanego dla was, tak aby poprzez nawet niewielką ilość miały w was wejścia inne byty, wypijające boski nektar z was, którego wy sami szukaliście w piwie jako napoju tworzącego i potęgującego iluzję zewnętrznego świata. Moc iluzji jaką tworzyliście, kreowała rzeczywistość całej populacji, tworzyła Matriks tym nieświadomym podążaniu. Duch ludzki przenika was i tam możecie uwolnić stare dary, stare tworzenie według tych, którzy obdarowywali was takimi darami.

Przesłanie z dnia 03.02.2014

Ukochani, prawda w was budzi się, miłość w was wznosi się, wznosząc waszą świadomość w przestrzenie boskie. Dar waszych ciał pokochajcie i nakarmcie go miłością, zamiast wypijać tajemniczy proszek rozcieńczony wodą i niszczyć nim swe własne ciała i ciała nienarodzonych dzieci, jak i tych już urodzonych, powodując ich nieodwracalną degenerację.

Czarny napój Matriksa miał wiele zadań, począwszy od odrdzewiacza metali, do czego były wykorzystywany. Tajemnicze jego działanie zostało dopracowane poprzez dodanie śladowej ilości narkotyku, wykorzystując zasadę homeopatii. Aby posłużył jednak demonizacji przestrzeni jak i waszych ciał, użyta została specjalnie zmiksowana wołowa krew powodująca wzmaganie w was kanibalizmu, czyli zjadania innych istot.

Dopełnienie tego trunku przechodzi ludzkie pojęcie, bo stało się to szatańskim wymysłem. Niewielka ilość dziecięcej krwi pochodzącej z ofiary dla bogów, którzy dziś w tak podstępny sposób przyjmują ofiarę całopalenia, w której uczestniczą wszyscy ci, co zdecydują się na skosztowanie diabelskiego poczęstunku. Pozorem smaku i uzależniającymi, ukrytymi dodatkami, wabieni jesteście na coraz większe łaknienie, jakie daje wam uczestniczenie w tym demonicznym sakramencie.

Mocą transfuzji wprowadzony ten napój wyrywa waszą duszę dosłownie z ciała, powodując w sztuczny sposób wprowadzenie innej istoty w wasze ciało. Również jednak każdorazowe spożywanie tej szatańskiej mikstury, powoduje wychodzenie z ciała waszej własnej duszy. Kiedy jeszcze dodatkowo łączycie go z alkoholem, to zabójcza moc połączenia z kodami Dionizosa, bardzo uskutecznia przejmowanie waszych ciał przynajmniej na czas upojenia. Wiele istot astralnych nie potrzebuje inkarnować i uczyć się pogardzanego człowieczeństwa, bo wy sami oddajecie im swe ciała, które przepełniają oni żądzą seksualną i używają waszych ciał w swym demonicznym zawładnięciu, rządząc się jak w swoim domu.

Dusza wasza napomina was, lecz kiedy zamykacie swe serca, degradujecie Dar Życia, to nie słyszycie tego głosu z wnętrza. Przekodowanie jakie czyni ten zabójczy trunek, jest wielopoziomowe, jest wielką bombą z opóźnionym zapłonem. Kiedy nie kierujecie się sercem, nie czujecie wibracji produktu, po który sięgacie, gubicie się cali. Dajecie go również swoim dzieciom, którym poprzez swe ego mówicie, że mama i tatuś cię bardzo kochają, a ich zatruwacie i zabijacie.

Tak oto człowiek, budząca się istota boska, masowo uczestniczy w uczcie Szatana, pijąc na jego cześć zabójczy trunek skażony farmacją i krwią rytualnie pomordowanych istot. Każdy, kto wibracją swego serca odczuje woń tego trunku, to z łatwością go rozpozna, bez potrzeby wskazywania. Dary rujnujące wasze ciała znacie, świadomie ich używacie, a ten napój jest wymysłem niszczącym waszą duszę i uniemożliwiającym poprzez te wibracje połączenie się ciała z duszą, przyjęcie godności człowieczeństwa.

Ukochani moi, powstaje nowy świat, Gaja stała się boska, oczyszcza swe przestrzenie, dając wam wielką obfitość darów, którymi was przepełnia. Wyborem własnym zdecydujcie jak uzdrowić ciało i duszę, lecz najpierw zaprzestańcie wreszcie je zatruwać. Ciała wasze są doskonałe, a stan ich zdrowia  jest wyborem doświadczeń jakie chcecie przechodzić. Ziemia budzi się, boskość budzi się, lecz o swoim przebudzeniu zdecydujcie wy sami.

JAM JEST w sercu każdego.

Przesłanie z dnia 20.09.2014 r.

Odczujcie swoje serca, odczujcie ich boskość i miłość w nich, to wymiar nowego świata poprzez, który teraz spójrzcie na dar alkoholizmu, którego doświadczaliście. To wielkie piętno jakie powstało po darze Dionizosa, który przeniknął Waszą świadomość darem winobrania i w Waszą energetykę wprowadzono potrzebę spożywania niskowibracyjnych energii, którą przesiąknięty jest ten trunek.

Zgniłe sfermentowane owoce stanowiły początek odurzającego wywaru, który wprowadzał w stan otępienia Wasze ludzkie umysły, a obniżona wibracja ciała powodowała, że od mocy serca oddzielała się Wasza dusza. Obserwowaliście to sami, bo czuliście jak z zadżumionej alkoholem istoty oddziela się dusza i zaczyna latać poza ciałem. To fortel, przez który wprowadzano w Wasze ciało legiony demonów i to one rozpoczynały władzę w przestrzeniach Ziemi siejąc zniszczenie, pożogę, gwałty, rabunki i śmierć. Bardzo potrzebowaliście doświadczyć czerni, a populacje istot, które ustawiliście w łańcuchu pokarmowym ponad Wami, rozpoczęły się żywić ludzką energetyką, a Wy posłusznie dopasowywaliście ją do ich wibracji, przenikając cierpieniem i krzywdami, które sobie czyniliście. Alkohol był ważnym spoiwem dla Waszych ciał i dawał Wam pomoc w staniu się uprawą cudownych kwiatów, których woń była jednak dla innych światów masowo Was wykorzystujących. Dusze człowieka nie potrafiły się łączyć z Darem Życia i demoniczne światy zajmowały piękno Waszych ciał i korzystało z ekstazy, woni świata Boskich Dzieci, które tak upadły.

Spożywany alkohol w miłosnym akcie seksualnym, stawał się rzeczywistością, w której to demony uprawiały ten seks z sobą, zajmując Wasze ciała i płodząc w tych ciałach swoje dzieci, bo przenikały Was całych demoniczną energetyką, sprowadzając niskowibracyjne istoty. Uzależnienia, które próbowaliście leczyć na różne sposoby, były jednak tylko świadomym zajęciem Waszych ciał przez inne istoty i wypędzeniem Waszej duszy. Nie zauważaliście tego, bo ciało samo w sobie ma zapisy pamięci swej drogi, dlatego przybyłe demony mogły realizować się małym kosztem, gościnnie w Waszych ciałach, dopóki im na to pozwalaliście, dopóki utrzymywaliście je alkoholem w niskowibracyjnych pasmach.

Przyjrzyjcie się samym sobie jak jesteście doskonali, jak wznosi się energetyka serca i odczujcie, że uwalniacie pamięć swoich ciał z klątwy Dionizosa, którą przyjęliście jako dar i na tę pamiątkę celebrowaliście to jako krew demona czynioną winem w okultystycznych czarnych mszach, jako rytuałach czynionych w tym kulcie uwielbienia. Poddaństwo uczynione na wiele sposobów dla bogów, przed którymi klękaliście, pieczętowało odnawianie przymierza winem jako pojednanie w Was z czarnym światem kanibalizmu i śmierci. Świadome budzenie się Ziemi powoduje, że wzrasta Wasza energetyka. Wielu z Was nie czuje już potrzeby spożywania darów czarnego świata, bo otwarcie swego serca na dary Ziemi daje tak nieporównywalną ekstazę życia, że dar alkoholu wydaje się żałosną namiastką tego co teraz ledwo dotykacie w progu Nowej Ziemi. Paraliż Ziemi nastąpił przez wielkie spustoszenie, jakie uczyniliście w świadomości Boskich Istot.

Diabelski kogel-mogel, którym czyniliście przymierze z czarnym światem, odchodzi, bo otwierają się Wasze serca i Wasze dusze czują potęgę swych możliwości i gotowość do uwolnienia darów czarnego świata. Ból, który pozostał w Waszych ciałach to potrzeba dopełniania się szatańskim eliksirem, bo wielu z Was opiera się przemianie poprzez miłość serca. To wznosząca się energetyka napiera na każdego, kto nie rozstał się z darem Dionizosa w sobie, z jego kodami i jego klątwą w Waszej energetyce, bo potężny mag, którym on był przedstawiony Wam jako jeden z Bogów Olimpu, to istota, która powróciła do Was i jest nadal jednym z panów obecnego świata Ziemi.

Przyjmijcie wdzięczność za możliwość zmiany częstotliwości Waszych ciał i biopola, a sami zobaczycie, że Wasz świat zmienił się, bo zmieniliście go w sobie, bo podnieśliście wibracje dokonując przemiany wewnątrz siebie. Duch Metatrona przenikał Was mocą fioletu, pod który podłączaliście się ufnie, aby w tej energetyce pozostać nietkniętym dla przemiany, która następuje.
Tak zabezpieczone pasma Waszych istot uniemożliwiają świadomą przemianę sercem, bo przyjęliście odcięcia światła ciemnego, stwarzając swoje odejście , bo zaprzeczyliście boskiej przemianie w sobie własną mocą miłości. Dlatego Metatron, Jahwe, Dionizos, Zeus, Szatan i Lucyfer jednoczyli się tak bardzo, aby nie stracić cennej hodowli jaką uczyniono z nieporównywalnie potężnych istot, którymi jest rasa ludzka. Dar alkoholizmu ma związek z darami Metatrona i darami innych bogów, których w zależności od potrzeby ego znaliście pod innymi imionami.

Powrót Waszej świadomości daje Wam odczucie potęgi miłości i prawdę znikania światów czarnych, których istnienie było możliwe jako wynik braku światła w Was. Proces oczyszczenia Waszych ciał z energii kodów alkoholu, której doświadczyły całe populacje, jest prostą pracą, bo jest to tylko wznoszenie wibracji swego serca i przetwarzanie w nim starej energetyki w Waszych ciałach.

Prawda, prawa, prawda.