Dzień 27 maja 2013 roku.

JESION
Jesion jest rośliną, która przemieszcza fale z jedności i przekazuje je do wszystkich. Jest rodzajem anteny przekaźnikowej. Oczyszcza wasze przestrzenie z nadmiaru smogu płynącego z eteru iluzji zanieczyszczającą waszą zbiorową świadomość. Mówicie o zbiorowej świadomości, o jej oczyszczaniu, a jesion daje wam pomoc, a świadomym połączeniem z nim, z Istotą jesionu, odzyskacie łącza należne Wam. Jest waszym połączeniem w jedności wszystkich istot. Każda istota ma swoją funkcję we wszechświecie, swe dary, którymi was przenika. Odzyskajcie prawdę pomocy jesionu. On połączony z waszymi sercami odkoroduje zaśniedziałe połączenia między boską istotą i resztą wszechświata. On was przenika uświadomieniem, iż bez problemu możecie łączyć się z wszystkim. Jesteście wszystkim.

BUK
Buk odkorodowuje prawdę, oczyszcza ją. Oczyszcza przepływy między sercami istot. Tworzy rodzaj transmutacji. To, co wpływa do zgiełku świadomości zbiorowej, on to przetwarza, dlatego siadając pod nim oczyszczacie prawdę w sobie. Przez niego pobierzcie, a olśniewa was, jak jego liście oczyszcza, co do was płynie.

SOSNA
Sosna daje olśnienie mocy. Przenika was mocą boskości. Odżywa w was świadomość samouzdrawiania. To żeńska energia odświeżająca męski świat. Tyle pomostów daje sosna. Kochająca was istotą, dającą przeniknięcie igliwiem najdrobniejszych szczegółów. Przenika wasze ciało, kiedy świadomie zespolicie się z nią, z jej świadomością. Odżywa połączenie z matką ziemią i reszta natury wraz z kosmicznymi mocami, które na nią spływają, ma sosna wielką moc.

BRZOZA
Dar brzozy to natchnienie. To poezja twórcza w was. To świadomość celebracji życia, ujędrnia je wam. Doświadczacie go bogaciej, świadomiej, przyjmując jej dary. Przenikając się jej delikatną energią, zespalając się z brzozą podążacie w światy twórczej miłości w sobie. Odżywa w was duch i dusza. Łączą się, bo ona jest otwarciem na ducha. Jest przestrzenią istoty umożliwiającej przepływy w świecie niskich wibracji, gdzie utknęliście.

WIERZBA
Wierzba obwiesza was swoimi problemami. Pokazuje wam niuanse, które wiszą, które sami możecie rozwiązać łącząc się z nią. Ona przeniknie was świadomością, jak z długo ciągnących się spraw przejść do najprostszego rozwiązania w prostocie istoty i pomocy jej pospolitości, jaką ona jest. Nie ma mocy pomocy, jak inne drzewa, ale daje wam łącza do samych siebie. Daje wam obrazowość, która skupia się  w was samych. Ujrzenie jej sercem wystarcza, aby sytuacje rozwiązały się same.

LIPA
Lipa jest parasolem , chroni was przed mocami, z którymi sobie nie radzicie. Dba o wasze ognisko, daje wam schronienie, otula was na noc chroniąc przed przeniknięciem energii kosmosu, które mogą szkodzić waszemu ciału. Dar szczelności osłony istoty lipy, daje poczucie bezpieczeństwa i przemiany w was samych świata mroku na świat miłości. Wspiera was lipa w oczyszczeniu serca, daje dary ziół i ich napar oczyszcza świadomość duszy. Daje miodową podnietę na powrót radości w was samych na połączenie się z nią, na bóle menstruacyjne, wrzody. Lipa daje pomoc wszechstronną, jest odtrucicielką świata. Pochłania moc gazów, jak filtr i przetwarza je na czyste życie, na tlen, którym wy oddychacie. Tym łączy się z wami, tym jednacie się ze świadomością lipy. Poczujcie ją w swoich płucach, w każdej komórce ciała. Ona odnowi w was czystość, na której straży stoi. Pokłońcie się lipie, nie doceniacie jej. To mój dar dla was (Ziemi dar). Dostaliście świadomość lipy, aby was oczyszczała, chroniła i karmiła esencją swej miodowej miłości, którą daje poprzez nektar zbierany przez pszczoły. Pokochajcie jej pomoc, a prosto odnowicie świat królestwa serca wokół siebie.

Z nauk szamanizmu, dnia 04.06.2014

Maqui jest owocem jagody, cudotwórczej rośliny. Owoce te przepełnione są pierwotnością istnienia. Zawierają wszystkie kody odbudowujące pierwotną boską świadomość, w każdym kto je skosztuje i jest gotowy do przyjęcia tego daru. Maqui na swój sposób jest zakazanym owocem, bo z punktu natury dostępny jest dla wielu, a z poziomu serca dotąd tylko grupka osób gotowa jest połączyć się z kodami boskiej świadomości zawartymi w tym darze natury. Zachwycacie się i jej właściwościami odchudzającymi, i obfitością składników unikalnych i niedostępnych w innych owocach. Maqui jednak to nie jest prawda tabeli Mendelejewa, tworzącej wam unikalne związki, którymi to wartościami wasz ludzki umysł przekodował się, aby odmierzać wszystko. Tworzycie w ten sposób prawa, przekonania i one stają się rzeczywistością zaistnieniem prawdy nauki, która dalej włada wami. Miłość jest wolna i nie tworzy żadnych struktur, praw i ograniczeń.

Pokochajcie świadomość tej rośliny, połączcie się z nią i bez potrzeby jej spożywania, waszym sercem możecie przeniknąć się jej boską mocą. Ona jest boskością i w owocach zachowała pamięć boskości dla was, wasze serce budząc się, nie potrzebuje przewodnictwa do przepływu energetyki poprzez zjadanie. Może również skutecznie przeniknąć się tym owocem w przestrzeni duchowej, z poziomu waszego ducha, który rozpoczyna coraz bardziej przenikać was. Dlatego jest tak ważne, abyście otwierali serca, aby poprzez serca stać się manifestacją ducha w waszym ciele, a to dotąd na waszej planecie dopiero rozpoczyna się. Wielu z was próbowało odżywania światłem, ale przy nieotwartym sercu, przy poruszaniu się duszą i nie zniknięciu jej w duchu, stawało się to bardziej ucieczką od ludzkich nauk lub degradacją do doświadczeń innych form, do stawania się rośliną. Wracając do Maqui, do skosztowania jej, niezależnie w jaki sposób, czy to duchem, czy ciałem człowieka, powodujecie nasycenie swej ziemskiej pamięci mocą pierwotności, boskości waszych istot, którą ta jagoda zachowała. Nie jest to jednak tak, że wypijecie „gumisok” i stajecie się mocarzami, bo poprzez pracę z umysłem, poprzez pracę z technikami, religiami i ezoteryką zamknęliście w sobie możliwość spożycia jej w sensie duchowym i skosztowania pełni jej właściwości. Dotarcie do jej mocy jest poprzez otwarcie mocy w was. Jest poprzez zniknięcie przestrzeni strachu w was, jest poprzez stanie się pełną miłością kochania wszystkich i wszystkiego. Taka wibracja dopiero da wam światło wysokiej świetlistości, która dostraja się do częstotliwości pasm tej rośliny i teraz z jej mocą możecie połączyć się i odnowić siebie w pamięci Ziemi.

Boska istota, która budzi się, ma wiedzę w sercu i sercem poczuje i odnajdzie wszelkie mankamenty dla odbudowy swego zdegradowanego ciała stworzonego dla niewolnika. Istoty innych ras panoszące się nad wami, swoją inteligencją, inżynierią, mają od was się nauczyć, że miłość, częstotliwość pasm jaką jesteście nie jest w stanie zamknąć nawet najdoskonalszy matrix. Budzicie się, stajecie się świadomi zmiany swych form, którymi próbowano was ograniczyć. Maqui jest cegiełką, którą odnajdujecie, schodkiem, którym się staje do wzniesienia was w boskość. Tych darów wokół was macie nieskończoność, rozejrzyjcie się tylko wokół, zamiast stać w kolejkach aptek iluzji lub składać siebie na ofiarę w „stołówkach” demonicznych bytów, które nazywacie szpitalami. Swoją zamkniętą percepcją nie widzicie, że częściej pomnażacie tylko swoje cierpienie przedłużając gehennę, w której zakodowaliście się.

Maqui nie jest panaceum na wszystko, a i niewielu z was na ten moment świadomości jest gotowych skorzystać z choćby cząstki jej boskiej świadomości, tak ta roślina jest potężna. To do czego dotarła ludzka nauka jest progiem do wielkiego bogactwa duchowego, ale przejście do tego bogactwa jest poprzez bogactwo własnego serca. Ona jest w nim i jest częścią z was, dlatego najpierw przyjmijcie własną boskość, przyjmijcie siebie jako boskich, a wówczas zjednujecie się z pasmami tej boskiej, unikalnej rośliny.
Można jeszcze wiele powiedzieć o tym cudownym darze, ale w etapie przejścia w progu którego jesteście, lepiej jak te właściwości odnajdziecie sami, przybliżając ją do swego serca.

Kocham Was

 Dnia 20.01.2014. 

Fragment książki  „PTAKI PRAWDZIWI MISTRZOWIE ZIEMI”

Ukochani. Wróbel to istota boska, tak jak człowiek. Jest tylko na innym etapie nauk, jest kreacją waszego świata i przybył tu z przestrzeni Boskiego Źródła. Szary Wróbelek jest niepozornym ptakiem, tak go postrzegacie, jako mało barwnego, szarego, zwyczajnego, pospolitego, niczym niewyróżniającego się pośród innych, żyjących wokół przepięknych ptaków, wielością barw mieniących się wszystkimi kolorami tęczy.

Wróbel obdarza świat szczebiotem, ćwierkaniem tak pospolitym, że nie zwracacie na niego uwagi. Jest codziennością na wielu podwórkach, domownikiem, ozdobą ludzkich chat i firmamentu krajobrazu wsi i miast. Przenika pod dachy waszych domów, aby być blisko człowieka, a sami nazwaliście go domowym.

Popatrzcie teraz sercem na przestrzeń boską swego życia i skierujcie uwagę na domownika, który jest tak blisko was, choć tak mało zauważalny. Jego wibracje przynoszą wam boskość i mają tonacje dźwięków miłości zawartych w swym śpiewie. Ten dźwięk uzdrawia miłością domowników, którymi opiekuje się niestrudzenie. Wróbel przenosi najlepsze energie z jednej chaty na drugą i tak niweluje ludzkie waśnie. Przenika się wibracją drzew, zespala się z nimi, a moc tych drzew niesie jak najbliżej człowieka, aby uwić mu oazy, aby go tym opatulać. Swoim śpiewem, nazywanym ćwierkaniem, przenika boskimi wibracjami swego głosu, w którym skumulował potężną moc natury.

Nie docenialiście go często, bo krył się pod szarością, abyście na jego tle zauważyli piękno siebie, abyście w jego delikatnych przestrzeniach zobaczyli piękno waszych barw, waszego dźwięku głosu i miłości, którą umiecie tym głosem wyrażać.

Uczcie się od Wróbelka prostoty wyrażania, skromności zachowania, wsłuchując się w jego ćwierkanie, w barwę dźwięku, w mowę jego ciała i wibracje jego skrzydełek. Odczujcie, ile w tym śpiewie jest czułości, piękna, miłości, opieki, wdzięczności i radości życia. To boski śpiew, niosący uzdrawiające wibracje miłości, oczyszczający zagrody ludzkich domostw, pełne zgrozy, kłótni, walki, pogardy, cierpienia, gdyż zapomnieliście o swoim pięknie, zgubiliście obraz tego, kim jesteście oraz jak jesteście cudownie doskonali.

Mały Wróbel to wielki dar Matki Natury. Uczy was, abyście mogli z jego pomocą, z jego wzorem, przeniknąć się boskim śpiewem i zapomnieć o nierzeczywistym świecie, który uwiliście sobie w swoich gniazdkach, pełnych zmartwień, cierpień, trudów, które spowodowały, że przestaliście latać. Przypatrzcie się Wróbelkom, jak się radują, jak cieszą się każdym okruchem chleba, który w porywie waszego ocknienia łaskawie im rzucicie.

Pojednajcie się z nim, bo to część natury, bo to Dar Ziemi, Wielkiej Matki, która ćwierkaniem Wróbla do was przemawia. Powrót człowieka do natury to jedyne wielbienie Boga, to przyjęcie jedności z całym jej przejawieniem. Tak pojmowana natura to jedność, odczuwany jako jedyny Bóg, którego pokochanie daje wam odnalezienie Boga w sobie samym i odczucie, kim jesteście.

Wróbel uczy was miłości, uczy kochania siebie, kochania natury, kochania pogaństwa, które tym samym wyrażacie. Kiedy to uczynicie, pokochajcie Wróbla na ludzkich domowych podwórkach, a wdzięczność i miłość, którą mu wyrazicie, to wielka zapłata Boskich Dzieci, którymi świadomie się budzicie wraz z całą biosferą, którą Wróbel świadomie jest.

Fragment książki  „ZWIERZĘTA prawdziwi opiekunowie człowieka”

18.01.2014

radość, uziemianie, pracowitość, kontrastowość, pomaganie

Jest panem dwóch światów. Kocha słońce i ciemność, w której się kryje, w której ma swój dom. Z labiryntu korytarzy rozpowszechnia piękno swej energetyki i przenika człowieka miłością i prawdą kochania tak ciemności jak i światła. Człowiek o tym zapomniał, bo podeptał ciemność, gubiąc swoje nauki,  stworzył piekło, które ogarnęło całą Ziemię.

Kreta nauki dla człowieka to ponadczasowość, to umiejętność życia w wielu światach i nauka widzenia i kochania tak czarnego, jak i jasnego. Jego twarz ma niewielkie oczka, ale dostrzega nimi znacznie więcej niźli człowiek zapędzony w pułapki swej cywilizacji, które wykopywał sobie i sam w nie wpadał, czyniąc sobie dosłownie groby. Kret uczy was i pokazuje jak czarne energie i czarne barwy są pomocne, abyście na ich tle mogli zobaczyć piękno siebie. Jest pracowitą istotą i przekopuje kanały transcedentalnych przejść między światami, pokazując, że każda ciemność jest tylko wynikiem braku światła.

Kret wybrany na przewodnika na tym etapie, w którym będziecie go potrzebować, pojawi się, czy to w sensie fizycznym, czy duchowym. Nie oceniajcie tego mistrza po niewielkiej budowie i to, że nie ma wielkich kłów, rogów, ani fizycznej miażdżącej siły Słonia. Jednak wszystko to, co czyni jest konsekwentne i czemuś służy, a jego energie odczute w sercu dają pomoc w przetwarzaniu czarnych mocy i wyjściu z ciemności do światła. To pradawna istota, daje życie innym, odświeża glebę, przetwarza strukturę gleby, wchodzi w obszary żyzne, by zniwelować tę biocenozę. Przyjmuje rolę stymulatora innych gatunków, ale rolą jego jest też uziemianie, otwieranie kanałów w przepływach. Te kanały, to tak jak w waszym ciele kanały translacji życia, pozwalające żyznej glebie na proces oddychania, przewietrzania i nawodnienia. W ten sposób powstaje w glebie aktywne życie. Dostają się bakterie tlenowe w głąb gleby i mogą czynić proces odnowy, dosłownie współpracują z krecią mądrością. On daje im dojścia do korzeni roślin, odcina je często w poszukiwaniu szkodników, które zjada, aby nadmiernie się nie namnożyły. Oczyszcza też darń, a siedlisko z własnych odchodów przetwarzając je wewnątrz Ziemi. Sypie kopce tam, gdzie potrzeba nowych energii i nowego życia bakterii, oraz użyźnienia gleby. Daje szansę połączenia sił różnym rasom bakterii w ich zespołowej pracy. Jest darem dla zwierząt, bo mogą pozyskiwać beztlenowce z jego kopców, dosłownie liżąc kretowiska.

Kret jest panem podziemi, a funkcję swą piastuje z godnością. Przynosi ludziom szczęście, choć oni go przeganiają, mimo że wibracje jego są przepiękne, przy zamkniętym sercu tego często nie czuli. Kret bardzo chciał pomóc człowiekowi, a odbierano go jako szkodnika i boleśnie przepędzano. Nie traci jednak żadnej chwili, jest pracowity i ma niespożyte siły, aby system kanałów odpowiadał podziemnym przepływom, zarówno powietrza jak i wody. Kanał taki potem służy jako schronienie dla mniejszych istot, które odnajdują te dziury i adaptują jako swe domostwa.

Przyjmijcie kreta jako kolejnego strażnika, opiekuna Ziemi, do swojego grona, kiedy już czujecie sami się odpowiedzialni za współistnienie w ekosystemie. Kret to zespolona z wami istota, kochająca tych, co czują, którzy są blisko Matki Ziemi. On jest jej darem i opiekunem wierzchniej szaty i czyścicielem jej ubranka jakim jest przyroda.

Zobaczcie jak się cieszy Krecik, że zrozumieliście jego naukę, że pojęliście, że żadna istota nie jest tu bez przyczyny. Każde kretowisko, które wam pozostawia jest pamiątką po jego oczyszczającej pracy oraz opiece, jaką czyni roślinom i oddechem gleby. Nie wystawia wam zapłaty za tą ciężką orkę, ale przyjmie z oklaskami radości prawdziwą wdzięczność człowieka.

KSIĘŻNICZKA

dnia 08.07.2014.
Fragment nowej książki „PTAKI Prawdziwi Mistrzowie Ziemi”.

Przyjmijcie Księżniczkę jako wolną Istotę Boską, kiedy taką ją ujrzycie w naturalnym środowisku, odczujecie to co mówi ona do was sercem. To wielka różnica przyglądać się jej w klatce, gdzie papużkę tę zamykacie, chełpiąc się w ludzkim odczuciu ego, że uwięziliście piękno. Daliście jej piękne imię, będące tytułem godności wzniesienia, a zapominacie, że Księżniczką jest każda kobieta rodzaju ludzkiego. Tym samym to co widzicie, stajecie się w swoim wnętrzu, bo tak naprawdę uwięziliście siebie i Godność Księżniczki stała się więzieniem, kratami na waszym sercu. Zamknęliście je, dlatego nie widzicie krat zamykających ją, a w konsekwencji siebie. A te kraty to tylko wytwór ludzkiego ego, którym tworzycie swoje więzienie oraz innych. Tylko ego człowieka mogło wydumać, że takie piękno można zamykać kratami i cieszyć się czyjąś niewolą, a tak naprawdę to pomagacie sobie oswoić się z niewolą samych siebie. Pokochaliście niewolę, którą obarczacie siebie wzajemnie w swoich małżeństwach i rodzinach, w której nie przyszło wam do głowy, jak wolny człowiek czy wolny ptak, może być tak bardzo uwięziony. Potworzyliście swoje klatki, jesteście do nich przywiązani, czujecie strach o ich utracenie. Płacicie wielkie za nie ceny, martwicie się o hipotekę, o to przywiązanie, że zabiorą wam to więzienie. Tak bardzo upadł człowiek, zniewolił sam siebie, dlatego nie widział że zniewalał swoją rodzinę oraz inne gatunki pozbawiał lotu, zamykając w okrutny sposób w maleńkiej klatce tak cudowną tą istotę.
Przypatrzcie się Księżniczce jak jest piękna i dumna, jak jest wolna mimo więzienia jakie jej zgotowaliście, to jednak żyje w swoim świecie i potrafi wszędzie być szczęśliwa, niezależnie od tego, co ją otacza. Uczcie się od niej, bo do swego szczęścia potrzebujecie tysięcy gadżetów, warunków i materialnego zadośćuczynienia, bo to poprzez swoje ego upatrujecie to ze szczęściem. Zgubiliście radość życia, czego ptak ten was uczy i nawet gdy macie go w niewoli, przenika was zewem wolności.
Odczujcie to jak cudownie ten ptak się czuje, gdy siedzi na swym eukaliptusie i biega po piasku pustyni, czyniąc toki do wybranej partnerki i opiekując się swoim potomstwem. Jak się raduje słońcem i energetyka ciepła w swoim ciepłym kraju z którego ją porwaliście. Dlaczego ukradliście jej wolność i nawet tego nie zauważyliście? Czy głupota człowieka i jego wywyższenie ponad inne gatunki jest uleczalna? Zadajcie sobie te pytania, a łącząc się z mocą tego ptaka, łatwo zaliczycie te lekcje. On ma pamięć pojednania z naturą, połączenia ze światem Aborygenów, jako pierwotną rasą, mającą tak wiele mądrości, którą wy zgubiliście, zbliżając się dzięki temu do niemal zagłady Ziemi. Moc, która was przeniknie da wam westchnienie przebudzenia, którą nie dadzą wam ludzkie księgi, które rozpoczęliście czytać, a przestaliście czytać naturę i serce drugiej istoty. Kupiliście prawdę wężowej, kosmicznej istoty i jej podszept „Bierzcie Ziemię w posiadanie” i tak zgwałciliście swoją Matkę.
Ten ptak nie uczynił tego, a mimo to zamknęliście go w klatkę, a wiele innych populacji unicestwiliście całkowicie, dając tym prawdę o obliczu drogi upadku, jaką doświadczyliście przyjmując drogę oddzielenia od natury, drogę rytuałów, magii, okultyzmu, którymi obarczyliście swoje życie.
Wybierając Księżniczkę na ptaka swej wewnętrznej mocy, na przewodnika w świecie wkraczania w boskość, nie lękajcie się że w jej skromności może zabraknąć czegoś dla was. Księżniczka ma wszystko w sobie, jest tego pewna i chętnie podzieli się z wami, kiedy dorośniecie do tej godności do przeniknięcia się zewem wolności. W nowym świecie, świecie otwartości, w Świecie Serca i przepełnienia miłością, nikomu nie przyjdzie pomysł zniewolenia wolnej skrzydlatej istoty, bo sami w pełni czujecie się wolni.

Z nauk szamanizmu – przesłanie z dnia 5.11.2013 roku

Bakłażany mają wibrację boską. Wysokie wibracje tej rośliny wznoszą was w odnawiające korytarze energii i kodów Ziemi, które bakłażan przekazuje przez czystość, naturalność rośliny prapierwotnej. Ma moc pomocy w budzeniu wibracji serca. Wznosi w nim barwy granatu, to barwy miłości Boga Ojca i Matki w was. Rozprzestrzenia je wewnątrz i wokół człowieka. Po zjedzeniu łączycie się z Ziemią, kiedy macie przepływ nie w pełni odblokowany z nią, z jej darami, to płynie stałe połączenie. Poprzez pamięć barw bakłażana płynie stała energia, odnawiająca w was przestrzenie boskie, złotą barwę Grala. Przetwarza on pomoc zioła, którym jest, na czystą złotą energię, tworzącą się wewnątrz was. Ma zapis pamięci złotego światła, dając pomoc w odnawianiu tego światła w was. Przenosi najwyższe wibracje, jest kompresorem przepełniającym się jak balon, tchnieniem boskim Ziemi. Jest dosłownie jak tchnienie Boga, bo owocem Boga jest. Dla pradawnych istot, z którymi bakłażan nawiązuje kontakt, kiedy swe wibracje podnosicie, wówczas staje się nie tylko zwykłym pokarmem, warzywem, ale prawdą odnowy waszych ciał. Oczyszcza was z kodów sztuczności w waszych ciałach. Pomaga w rekonstrukcji przejścia od ciała genetycznie modyfikowanego, które było na wiele sposobów manipulowane i w połączeniu z waszą świadomością, jego energia jest wielką pomocą w odnowieniu boskich ciał waszych.

Pokochajcie dary wibracji i pomoc istoty bakłażana. Przyjmijcie jego, jako istotę żyjąca dla Was, jako dar, a nie jako papkę do wewnętrznego przerobienia, do wypełnienia waszych jelit i żołądków. On bardzo was kocha, doświadcza jako roślina, odżywając i obumierając dla was, jest darem w waszych naukach i ogromną pomocą. Bakłażana dary są szczególnie pomocne w odbudowywaniu wysokich wibracji ciał waszych.

Kochani! Poprzez bakłażan poprowadzicie połączenie waszych ciał z Ziemią, a ona da transfer do pełni ich odnowienia, odbudowania takich, na jakie gotowa jest wasza świadomość. Etap tego, że żyliście w chorych, ograniczonych, ciałach, minął wraz z odblokowaniem ograniczeń w duszach waszych, wraz z połączeniem się z waszym duchem.

Kocham Was.

Z nauk szamanizmu, 25.01.2014

Jaskółka jest zwiastunem dobrej nadziei, przynosi wam boskie energie, a odbiera to co nagromadziliście w waszych domach. To twory energii, które kształtujecie, otaczające wasze domy na kształt przyssawek, niosące złe samopoczucie i niestabilne życie w nich. Wiele spraw dlatego wam się nie układa. Jaskółka przyjmuje taki dom pod opiekę i w tej energii bufonady znajduje przejścia, aby świat astralny odgrodzić od waszych przestrzeni, utrudnić mu drogę wysysania energii z was. Istota zwana jaskółką ma dar przewidywania, odnajduje te miejsca gdzie moce astralne gromadzą się i na ich drodze stawia siebie jako strażnika, zerkając ze swego gniazda jak z budki wartowniczej. Karmi swe młode przepiękne dzieci drobnymi muszkami, owadami, aby ich populacja nie zagrażała wam. Przepływy, które tak czyni, latając nisko, harmonizują natłok świadomości zbiorowej, który w swym zagubieniu tworzycie ciężki, przytłaczający was. Dokonajcie pojednania z przydomową jaskółką, jako ważnym członkiem waszego jestestwa. Zaprzyjaźnijcie się z nią, a ona darem swego serca zaszczebiocze dla was radośnie pod dachem. Ona od dawna traktuje was jak rodzinę, jako najbliższych, dla których przyjęła służbę. To wzniosły dar służenie innym, uczcie się od jaskółki pokochać go, ona was tego uczy. Dusza jaskółki jest lekka, bo niczym nie obarczona, wznosi się w przestrzenie z radością rozwijając swe zwinne skrzydła. Ptasia orkiestra dla was przecudnie gra, otwórzcie dla niej swe serca. Jaskółka jest tym wirtuozem, którego w miłości swego serca dała wam Gaja. Pokochajcie dary jaskółki, a świadomie zespalając się z nią, zespalacie się z sobą samym i tak oto znika rozdzielność z was. Stajecie się jedną naturą. Pytajcie jaskółki o prawdę czytając sercem jej lot i jakże będziecie zdumieni ile przesłań w tak prosty sposób wam daje. Wiedzieliście tylko umysłem, że zwiastuje wam deszcz, a kiedy odetkacie korek w sercu, odczytacie cały jej lot, bez potrzeby czytania książek, zgłębiania tajemnej wiedzy. Każdy jej lot, to boski zapis przestrzeni, sczytujcie sercem te przesłania, tu nie ma zawartych kodów zniewalających was doktrynami, jak w waszych “świętych” księgach. Tu każdy dźwięk i lot jaskółki jest przesłaniem prawdy jej serca, a pojednanie z nią da każdemu odczyt miłości, której jaskółka przejawem jest. Powrócą jaskółki do waszych chat, gdy sercem otworzycie się na nie. Odczują wdzięczność, która od was płynie. Uczyły was tego, długo czekając na efekty, ta wdzięczność to wielka zapłata dla nich. Kochajcie domową jaskółkę.

Przesłanie z dnia 12.03.2014r.

Parada mistrzów Ziemi trwa. Przedstawmy teraz jednego z wirtuozów, który nie jest zbyt widoczny, bo nie pcha się na afisz, nie o zbieranie owacji mu chodzi i nigdy nie zachłystuje się sławą. Rzeczą szczególną, którą jednak tworzy jest boski śpiew tych przestworzy, które zaszczycił swą obecnością. Pieśni Słowika, to muzyka duszy Ziemi, to jej wyrażenie, to zwiastun nowego świata, który nastaje. Muzyka ta to jego „religia” dla was, jaką przyjąć możecie poprzez połączenie się z nią, poprzez połączenie z dźwiękiem natury, której dźwięki Słowika są. Rozliczne ma nuty i śpiewa je z pamięci, bo śpiew ten jest jego darem boskiego kościoła dla was i ma on go w swoim sercu. Przepajacie się wieloma halucynogennymi dźwiękami, wieloma demonicznymi melodiami, tak że stajecie się głusi na boski dźwięk natury, której Słowik wirtuozem jest. Odbiega on od waszych przestrzeni, aby odnaleźć ciszę ukryty pośród gęstych krzewów. Z tego ukrycia tworzy samotnie muzykę dla swojej przyszłej pani, przyciąga ją tak w prostocie serca. Gdy ona usłyszy ten śpiew odczuwa w swym sercu te słowa i tak niesamowicie już wie, że to ten kochanek ją wzywa. Łączą się w pary Słowiki, razem dbają o dzieci wspólnie je karmiąc i wychowując, wspólnie śpiewając im arie. Tak szara i niepozorna to istota, a jednak tyle zmienia w przestrzeniach Ziemi, w których się zjawia. Dźwięk, to też boskie tworzenie, ważniejsze niż jego gniazda, które buduje skromnie, nie pyszniąc się jak człowiek wystawną chatą. Słowik zna swoją wartość i w pełni czuje piękno swojego domu, którym jest szata przyrody, którą jest jedność całej natury. Uczcie się od Słowika muzyki jego serca, pomoże wam je otworzyć, bo on swoje dawno ma już otwarte.

Połączcie się z mocą artyzmu w jego sercu i napełnijcie tą twórczością swoje, aż w końcu zobaczycie piękno siebie samych, tak jak Słowik to widzi dawno. Kochajcie jego dary, zapisujcie sercem muzykę, aby jej nutki grały wam przez cały dzień od wczesnej pobudki, którą Słowik proponuje.

 WRONA

z nauk szamanizmu

 

Wrona mówi wam tak: Jestem panią czerni i bieli, choć dominuje czerń, to umiem dostojnie połączyć te kolory w piękny frak, który noszę. Przemieniam czarne w białe, a gdy potrzeba odwrotnie, dlatego jestem tam, gdzie jest nadmiar ciężkich czarnych energii, jadowitych emocji. Zjawiam się w tych miejscach niczym duch, odprowadzając najcięższe kategorie myślokształtów i energetycznych egregorów, potworzonych obficie w waszych zagubieniach. Ratuję wam tyłki, gdy nieodpowiedzialnie bawicie się w swoje ludzkie kłótnie, wojny i odprawianie rytualnych modłów do swych wyimaginowanych bogów. Boskie Dziecko jakim jest człowiek, potrzebuje pielęgniarki oczyszczającej przestrzenie, przystosowanej do rozładowywania i przyjmowania na siebie tych niebezpiecznych ładunków. Iluzja, której doświadczacie jest darem w waszych naukach, kiedy pomnażacie ją obficie, myśląc, że to wasza rzeczywistość, mogłaby się ona stać waszą zagładą. Dlatego właśnie jestem blisko was i przyjmuję na siebie nadmiary waszej nieodpowiedzialnej twórczości. Siadam w szczególności na dachy tych waszych domów, gdzie zbieracie się, aby w uniżeniu klękać przed niewidzialnym bogiem, a nie zauważacie, że tworzycie nad całym budynkiem wielką czarną aureolę. Napięcie energetyczne jest tak wielkie, że tylko ekspert do tego przystosowany poradzić może sobie z tym ładunkiem.

Zadań Wrony jest wiele w waszym środowisku, choć nie zauważacie pracy wszędobylskiej istoty przemierzającej wszystkie zakątki od poranka, aż do zmierzchu. Praca Wrony to jej zadanie, w którym się spełnia. Odnajduje odpadki, które za tą pracę zjada, redukuje również stada populacji innych gatunków spotykanych na swojej drodze. Pomóżcie Wronom, zwłaszcza zimą, odwdzięczając się za ich ważną robotę. Krakaniem swoim informują i rozbijają z przestrzeni napływające ciężkie energie waszej zbiorowej świadomości. Przynosi Wrona też dobre wieści, bo gdy przestaje was odwiedzać, to znaczy, że uznała was za bezpiecznych, że swoim sercem już potraficie oczyścić przestrzenie. Tego wszystkiego uczy was Wrona, a łącząc się z nią sercem wspomagacie jej pracę, dajecie jej zadośćuczynienie wysyłając wdzięczność. Przyjmie też Wrona inną zapłatę za oczyszczenie przestrzeni, zjadając w rewanżu wam najsmaczniejsze czereśnie, jakkolwiek nie pogardzi innymi owocami. Pokochajcie Wronę za to wszystko, za to też, że uczy was wymiany, nauki dawania i brania. Odtąd na Wronę spójrzcie inaczej i zauważcie jak mrugnie do was okiem i wyczuje, że zrozumieliście jak ważna jest jej misja, aby berbeć, którym tu jesteście nie zagubił się całkiem w swoich naukach.

SROKA

Fragment książki „PTAKI PRAWDZIWI MISTRZOWIE ZIEMI”

Kolejny wasz nauczyciel w waszej wielowymiarowości nauk Ziemi, w których jesteście. Sroka to plotkara, taką ma naturę, zagląda dyskretnie do ludzkich okien, w cudze gniazda i plądruje każdy kąt i każdy śmietnik. Jest odbiciem tej części natury w człowieku, przenika wnikliwym wzrokiem każdy szczegół w waszym ubiorze i w waszym otoczeniu. Wyszukuje błyszczące przedmioty, znosi je nawet do swego gniazda, przejawiając tym próżność, jaką obserwuje u człowieka. Jest lustrem, w którym pomaga mu się przejrzeć. Sroka jest piękna i dostojna, jej barwa jest dwojaka, choć ona wie, że nic nie jest ani czarne, ani białe, dlatego migocze wam tymi kolorami. Kolory te w splocie promieni słońca mienią się wielością barw, ukrytymi w ludzkiej szarości życia między tymi pasmami. Kiedy kochacie na równi czarne i białe, to z łatwością pokochacie Srokę, waszą siostrę, która to wam uosabia, nosząc na sobie te dwa odcienie. Plądruje krzaki, owoce, warzywniki w poszukiwaniu smakołyków, choć gustuje niemal we wszystkim, to ciągle szuka. Stwarza taki obraz poszukującego człowieka, który, mimo że otoczony jest bogactwem obfitości Ziemi, to gubi się w metalowym krążku, który zawiaduje jego umysłem. Sroka wygrzebuje wam pozłacane pasmami. Kiedy kochacie na równi czarne i białe, to z łatwością pokochacie Srokę, waszą siostrę, która to wam uosabia, nosząc na sobie te dwa odcienie. Plądruje krzaki, owoce, warzywniki w poszukiwaniu smakołyków, choć gustuje niemal we wszystkim, to ciągle szuka. Stwarza taki obraz poszukującego człowieka, który, mimo że otoczony jest bogactwem obfitości Ziemi, to gubi się w metalowym kapsle, przenosząc je nawet do swego gniazda, jednak w przeciwieństwie do człowieka nie pozwala zaprzedać się tym świecidełkom.

Energie Sroki spowija mgiełka obfitości, którą umie ona harmonijnie połączyć, potrafi pokochać wszystkie wartości, nie gubiąc nic z życia. Jest dostojną jego panią, kocha siebie, dba o siebie, dlatego daje sobie wszystko. Jest pewna, że otacza ją obfitość, dlatego nigdy się nie martwi o jutro i złudne jego wartości. W ten sposób uczy was, jak tworzyć wewnętrzne bogactwo, jak kochać całą gamę barw życia, jak równoważyć duchowość i materię, z którymi to pasmami pomaga wam zapleść te dary w waszej energetyce.

Sroka to stręczycielka. Naprowadza was na siebie, dlatego że macie nie w pełni otwarte serca i nie widzicie siebie nimi dokładnie. Przyjmijcie jej skrzeczenie jako omen, dobry zwiastun, sygnał nadchodzącej miłości, która się do was zbliża. Skrzeczy też Sroka, kiedy narzekacie, kiedy kłócicie się w swoich rodzinach, bo ona kocha swoją rodzinę, do której zalicza też ciebie.

Połącz się z mocą Sroki, przyjmij te energie jako pomoc zespolenia z wibracjami Ziemi, a tak jak Sroka odnalazła siebie, odnajdziesz swój świat szczęśliwości w swych zagubieniach między duchem a materią.