Wilamowo dnia 28.11.2014

Uwaga:

Zachęcam do nagrywania sesji,

aby spożytkować tę pomoc w dalszej pracy nad sobą.

Kochani! Darem mego serca otwieram Przestrzeń Miłości i jeśli jesteś gotowy/wa wejść w tą przestrzeń, odnajdujesz w sobie potęgę mocy samouzdrawiania. Tu znikają Ci mrzonki, że ktoś może uzdrowić Ciebie, bo podnosząc wspólną pracą, mocą połączonych serc, miłość do siebie, podnosi Ci się świadomość. Tu już nie kupisz złudnych teorii umysłu,  że techniką bioterapii, reiki, regresingu, dwupunktu, hipnozy czy czymkolwiek innym możesz naprawić to, co zepsułeś/łaś w nieuważności swoich ziemskich zadań.

Kochani. Nastała Nowa Ziemia, weszliśmy w obszar dokonywania decyzji i oczyszczenia światła ze starych darów, z nauk innych istot dla człowieka. Wielu mówi o pracy z sercem swoim umysłem, a sami mają je zamknięte, nieoczyszczone. Prostota pracy z sercem jest tak wielka, że wprost nie do przyjęcia dla ludzkiej ego-świadomości.

Pokochanie siebie wznosi poziom mocy miłości w nas samych i otwiera wibracje nazywane boskimi. Jest to pole samoczynnych przemian, w którym znika choroba, dolegliwości i przykre zdarzenia. Nie ma możliwości chorować, kiedy przepełnia nas Miłość, nie ma możliwości być biednym, kiedy wewnętrznie czujemy obfitość i doskonałość siebie. Prawdy te obnażają wielu, a pomoc czarnych energii utożsamialiście z atakami, a były one tylko prawdą o stanie duchowości. Tylko obszar czarnych doświadczeń w nas powoduje, że przyciągamy te zdarzenia. Kochając je, odnajdując ich dar dla siebie w prostocie miłości wznosimy się, stajemy się coraz bardziej umocnieni, szczelni.

Kochani. Moje pomaganie jest dla tych, którzy dojrzeli do tego, że są właścicielami swoich lekcji i nie oczekują, aby ktoś Ci je zabrał, zdjął, odciął czy dał rozwiązania lub porady. Spotykając się, możemy naprowadzić się wspólnie, wibracją naszych serc na boską świadomość w Tobie, w której sam/sama odnajdziesz rozwiązanie. To daje godność boskiej doskonałej istocie, którą jesteś, a nie jest to oddanie swoich lekcji w ręce innych. Tak prawdziwie zaliczasz lekcje i szkołę.

Kochani. Przychodzicie do mnie z darami wielu nauk, tak pełni, że ledwo dźwigacie starą wiedzę Ziemi, a poprzez pracę, poprzez przetworzenie możecie uwolnić pole boskiej kreacji w sobie i dokonywać materializacji dosłownej całego swego życia. Prawda pomagania, jako daru uczącego jedności poprzez wzajemność, jest miłością. Miłość jest bezwarunkowa dlatego wszelkie stawki, które są warunkiem otrzymania jej, ją podważają, spłycają, dając znikomość pomocy. Wzajemność jednak darów jest boską nauką dawania i brania.

Zapewniam Cię, że nim nie rozpoczniesz dawać, to nie czynisz w sobie miejsca na przyjęcie czegokolwiek. Ja nauczyłem się kochać siebie, dlatego każda chwila jest darem pracy nad sobą i nie jest dla mnie atrakcją parać się w Twoich zaniedbaniach w nauce. 

Podąż swoim sercem i odczuj samemu to, czym tak naprawdę obdarowujesz siebie, bo Ja Jestem Tobą, a Ty Mną. Praca z zewnętrzną energią finansową jest złudną nauką, sekretem, którym zniewolono człowieka. Pomnażanie darów serca jest godnością nowego świata, a obdarowywanie innych jest wyrażeniem wdzięczności swego serca w świecie fizycznym. Tak powstaje przestrzeń przepełnienia miłością siebie, w której nie ma możliwości zaistnieć choroba, ubóstwo, czy wypadek. Iluzja starej Ziemi przekodowała populację człowieka i tylko świadoma praca z kodami, z oczyszczeniem nauk, odblokowaniem serca, daje prawdziwe długotrwałe efekty.

Wielu z was przechodziło te lekcje. Uczyliście się jak wybaczać, oczyszczać, uzdrawiać, ale czyniąc to umysłem przy zamkniętym sercu, tworzyliście w tym umyśle i w nakładce ego, iluzoryczny świat tych przemian i pozór uzdrowienia. Problem powracał boleśnie, a uzdrowiciele sami stawali się chorzy, bo światy demoniczne, które im pomagały, już ich nie potrzebowały. Często szybko odchodzili lub leczyli się w szpitalach psychiatrycznych, żyjąc krótko i zapisując się paktami na kolejne wcielenia dla demonicznych światów.

Ukochani. Niczego jednak nie neguję, sam poznawałem te cenne lekcje, lecz warto w swej nauce nie pozostawać ciągle w jednej klasie. Miłość do siebie jest początkiem wszechmiłowania jako kochania wszystkich i wszystkiego, co daje prawdziwe uwolnienie od doświadczeń człowieczeństwa i wejście w boski świat. Kochanie Mocy Miłości Serca jest jedynym naprowadzeniem, skutecznym dla każdego na każdą chorobę i dolegliwość, ubóstwo, czy wypadek. Jeśli te rzeczy w Tobie się dzieją, to jest to tylko nieszczerością, nieuczciwością do siebie i innych.

Ukochany! Pokochaj siebie, a jeśli tego nie potrafisz opowiem Ci swoim sercem  co Ciebie blokuje, czego nie dostrzegasz, jakie ciężary dźwigasz, powodujące, że się nie wznosisz. Masz wszystko, jesteś doskonały/ła, jesteś Miłością, która jest Bogiem, a miłość nigdy nie jest chora. Możesz szukać w darach iluzji starego świata, łykać tabletki, dać się pokroić, czy otworzyć się i podpiąć pod nieznane energie, pod pieczęcie istot i osób, którzy sami maja zamknięte serca. Nie poznajesz tego, bo sam/sama nie rozpuściłeś/łaś smoły, nie chcesz jej zauważyć i udajesz oświeconym ego, że wszystko jest w porządku.

Prawda obnaża się boleśnie, a uświadomienie, że Ty to wszystko dajesz sobie sam/sama jest pomocne, abyś mógł/mogła się zreflektować i dać sobie miłość, której możesz tworzyć nieskończenie. Pomaganie sercem jest niezwykle proste i nie można go opatentować jako swojej nowej metody, bo kiedy kochasz siebie, kochasz wszystko, to wszystko, co w tym polu zaistnieje, staje się miłością. Każdy z Was może rozmawiać z Bogiem, kiedy odczujesz, że Ty nim jesteś i zechcesz porozmawiać z sobą. Takie odczucia są możliwe tylko przez serce, bo to jest brama do nowego świata, do Królestwa Serca.

Zanim poprosisz o pomoc, zastanów się, bo może potrzebne Ci są jeszcze inne lekcje, może potrzeba Ci bólu i cierpienia, walki i chcesz to sobie dać. Podąż tam, upewnij się, aby już, jeśli trafisz do mnie, nie zabierać mi cennych chwil życia. A jeśli już przyjdziesz, to samo przyjście jest uzdrowieniem, jest otwarciem w Tobie nowego etapu i drogi.

Pomogę Ci obnażyć prawdę o Tobie, a jeśli jesteś gotowy/wa powiem Ci o Twojej ciemnej stronie. To najcenniejsze lekcje, bo po to tu jesteś, aby poznać też świat czerni. To świat odwrócenia, iż Ci którzy są najbardziej ciemni widzą siebie jasnymi, świetlistymi, bo tak im mówi ego, poprzez które przyjęli programy i podłączenia, na które wyrazili zgodę własną wolą, podpinając się pod moce cudotwórców, aby oni zrobili to za nich.

Pokochajcie miłość, bo ona jest prosta, bo ona nie potrzebuje rozległej wiedzy, autorytetów, skomplikowanych technik, bo wystarczy tylko kochać poczynając od siebie. Nie marnuj swoich cennych chwil i nie zabieraj mi cudu Słońca, ciszy oddychania powietrzem lasu i podążaj tam gdzie chcesz. Kocham Ciebie dokądkolwiek idziesz i życzę Ci, bądź szczęśliwy.

Jeśli wybierzesz moją pomoc, jeśli poczujesz sercem, że ona jest właściwa, że dojrzałeś/łaś do niej, to już uruchamiasz wielką przemianę, bo wybrałeś/aś Drogę Serca, swego własnego.

Kocham Was.

SESJA Z MAŁGORZATĄ

Opole dnia 27 maja 2018r.

– Odczuj Małgorzato moc miłości swego Serca. To serce Bogini Miłości. Odczuj: Ja nią Jestem!

– Czujesz jak zmienia się teraz Twoja wibracja, jak zmienia się cała Twoja energetyka, Jak zmienia się otaczający Cię świat, bo przepełniasz siebie tą Miłością. Czujesz, że Ty tę Miłość sobie dajesz, bo przypominasz sobie prawdę Kim Jesteś.

– Kocham i oczyszczam w swoim Sercu wibracje świata śmierci, świata iluzji, którą ten obszar, ta przestrzeń mi dała. Ja to przyjęłam, a teraz głęboko to uwalniam, dlatego ożywiam siebie w świecie trupów, którym stałam się, którym oddałam siebie jako kobieta, jako Matka, jako Bogini Światła, jako Gaja, jako jej Córka, jako ona sama.

– Dlatego teraz wydostaje się z tego. Obieram nowy kierunek. Obieram Światło. Łączę się z tym Światłem. To Światło Miłości i tym Światłem oczyszczam swoje Serce.

– Uwalniam moc – energie, którą przekierowałam do innych światów, których chciałam się spełnić, które chciałam poznać jako energie. A teraz Miłością Serca prawdziwym Światłem Bogini, które odnajduję poprzez połączone Serca, poprzez Jedność Miłości, z którą się łączę, rozświetlam te światy i czuję że – Jestem wolna. Uosabiam siebie, oglądam siebie, na nowym poziomie, w nowym wymiarze. Widzę siebie jako Boginię Światła. Jestem tak niepojętnie piękna. Jestem tak potężna.

 Czuję swoje wibracje, bo to Ja Jestem Matką Ziemią i w tym doświadczeniu rozdrobnienia swego Światła – doświadczam jej córki. To Małgorzata. Ja nią Jestem, ale jestem też Ziemią, Jestem pięknem kobiety, z którym się utożsamiam.

– Naprawdę Jestem pięknym Światłem, przecudowną Świadomością i teraz się z tym jednoczę, dlatego ożywiam Małgorzatę, ale Ja to czynię z perspektywy Miłości, z perspektywy przebudzenia Serca Małgorzaty, z którym się łączę.

– Kocham prawdę Swojej wielowymiarowości. Uwalniam siebie, dosłownie odkuwam uwolnienie z kajdan, którymi obarczyłam się i zaprzedałam do innych światów, aby im służyć. Zdejmuję pęta niewolnicy, którą bito batem, którą gwałcono, którą zabijano, kiedy już nie nadawała się do pracy, aby nie zjadała pokarmu, nie marnowała jadła dla innych dzieci – niewolników.

– Jesteś wolna Małgorzato! Odczuj, że doświadczenia te rozpuszczasz, że uwalniasz z siebie – dziewczynę którą zmuszono do prostytucji, bo takie kody Ci wszczepiono, a potem powracałaś i jako nawet majętna kobieta odsprzedawałaś swoje ciało za wielkie pieniądze, bo takiego szukałaś demonicznego podniecenia.

– Odczuj, że przeobrażasz te wibracje, bo naprawdę mamiły Cię powracające Demony, które grały o Twoją Duszę, którym tę Duszę jednak zaprzedawałaś.

– Teraz odczuj swego Ducha. To Duch Świetlistej Istoty, to potęga nieskończoności i tym Duchem, ale poprzez Serce Małgorzaty uwalniasz teraz własne Dusze, które zaprzedawałaś za pieniądze, za korzyści, za dobra materialne, za koneksje, za układy i na to naprowadzały Cię światy, aby udowodnić Tobie, że jako Istota Światła, to Ty sama wybierasz szarganie Swojej Świetlistości i oddawanie się własna wolą Demonom Czarnego Światła, których nie wodziłaś, bo oślepiało Cię bogactwo, bo oślepiał Cię ich ubiór i maskarada tego świata, rodzaj hipnozy, abyś nie ujrzała kościotrupów, łachmanów, zombi, które wyszły z grobów, koszmarów do których Cię dopuszczano, abyś płodziła z nimi dzieci.

– Ukochana! I tak krok po kroku Ty stawałaś się wiedźmą. Stawałaś się zmorą, która poszukiwała sama energii od innych, która potrzebowała tego, która uzależniała się od tych wibracji. Taki świat tworzyłaś.

– Odczuj Małgorzato jak Jesteś piękna, odczuj uwolnienie tych fioletowych, czerwonych energii, które zawładnęły Twoje ludzkie czakry. One rozpuszczają się teraz w Twoim świetle miłości. Odnajdujesz takie światło, bo odnajdujesz odczucie  – Kim Jesteś.

– Ja Jestem wolna, Ja Jestem Pięknem Miłości, w której rozświetlam swój świat i tak wychodzę z maskarady, bo dziękuję tym światom za piękną grę, w której inni zapomnieli kim są, ale Ja ożywiam już siebie, dlatego ożywiam ich, ożywiam ten świat, bo Życie we mnie Jest Miłością. Ja Jestem Życiem Wiecznym. I Ja budzę siebie, budzę swoje Serce i dlatego budzę Ziemię, budzę Wszechświat.

– Taka Jestem potężna, bo tak wielkie jest Moje Serce, tak piękna jest Moja Seksualność, bo Jestem Boginią Miłości. Boginią szczęścia, dlatego łączę się z programem, że Ja na Ziemi potrzebuję je odnaleźć, że ja na Ziemi potrzebuję odnaleźć MIŁOŚĆ.

– Uwalniam te programy, które powodowały moje zagubienie, które przynosiły mi Demony czarnego światła obleczone w trupy, które jawiły się tu ludźmi. Kocham zobaczenie Sercem tej prawdy i uwolnieniem innych ludzi z tej maskarady, bo uwalniam Siebie, bo dostrzegam prawdę, że to Ja znieprawiłam Mężczyznę Ziemi, bo to ja doświadczałam takich mężczyzn.

– Dlatego teraz ich spotykam, dlatego teraz te światy krzyczą mi, abym im oddawała się znowu!! Ale to są programy, bo Ja Jestem wolna – dlatego uwalniam wszystkie podłączenia, wszystkie linie papilarne tych światów, które dotykając mnie, które doświadczając seksualności ze mną – kodowały mnie na powrót, na służalczość, na prostytucje, na ciągłe oddawanie się Czarnemu Światu. Abym oddawała się tym złudnym wabiącym energiom. Abym była im wdzięczna. Abym bała się, że to wszystko mnie ucieknie i że nie zaznam szczęścia bycia niewolnicą seksualną tych światów.

– Ja Jestem wolna jako Bogini Światła. Oczyszczam swoje jasnowidzenie zaprzedane głęboko tym światom, bo to one dawały mi energie za wierna służbę, za moc, którą im oddawałam, za światło i w namiastce darów dla nich, lichwy, która czyniłam – dawały mi dary, których to miałam panować nad innymi, których miałam czynić zaklęcia innym, których miałam czynić klątwy, aby oni się gubili, aby byli uzależnieni ode mnie.

– Teraz z tym się łączę i uwalniam krzywdy, które w swoich doświadczeniach, w swoich naukach uczyniłam innym. Dlatego z tego się wydostaje, dlatego wkraczam w nowy wymiar, bo Kocham też tych, którzy mnie skrzywdzili. Dlatego w Moim Sercu uwalniam programy, które mówią mi głosem Matrixa, które mówią mi głosem Świadomości Zbiorowej, wprogramowanymi przekonaniami, że czas mi ucieka, że lata biegną, że mam oddawać się temu światu, że mam mu być posłuszna.

– Naprawdę były to wezwania Małgorzato do spełnienia się w kapłańskiej, służalczości dla Świata Śmierci, a Ty Jesteś Czystą |Córką Miłości.

– Ja to Miłość w Twoim Sercu. Ja to Ty, to Zjednoczenie Bogów, to zjednoczenie Istot Miłości, które stworzyły sobie taki świat. Ale teraz łącząc się z tym światem głęboko, ze Światłem Miłości, powodujesz, że ten świat znika, że ten świat był utopią w naszej Świadomości, projekcją hipnotyczną, w której to jednak Ty sama Małgorzato upierałaś się, że chcesz w tym pozostać, bo się jednak uzależniłaś.

– Odczuj, że uwalniasz ciągłe powroty do tych samych hipnotycznych uzależnień. Jestem wolna. Dziękuje tym światom za doświadczenia i otwieram swoje Serce głęboko na Czystą Miłość. I taką Miłość daje Sobie, takiej Miłości już nie poszukuje w zewnętrznym świecie i ułudzie seksualności człowieka, bo Kocham Prawdę, że w tym świecie Ja sama stałam się nieboszczykiem, że poprzez wiele, wiele wcieleń doświadczając świata nieboszczyków, świata ciągłego umierania, świata ciągłego przebywania w grobach – głęboko utożsamiłam się z tym programem i takie postrzeganie przyjęłam.

– Teraz uwalniam tego kody, uwalniam Świadomość i uwalniam Światło Śmierci we mnie, a swoją Seksualność, swoje energie, swoją Stwórczą Moc przywracam w sercu.

– Podnoszę ją głęboko, dlatego rozświetla się Moje Serce. Dlatego powraca Moja Moc Tworzenia Nowej Rzeczywistości i ta rzeczywistość jest inna, dlatego Ja się zmieniam, dlatego zmienia się wszystko.

– Odczuj ukochana raz jeszcze własne Serce. Zobacz Siebie w lustrze Swej Świadomości. Zobacz siebie nagą w Wodospadzie Życia. Odczuj jak Jesteś doskonała, jak wspaniała, jak kapiesz się w czystej wodzie, w czystym Źródle Życia. To Źródło jest w Tobie. I takie Źródło tworzysz, takie obmycie dokonujesz wszystkich swoich Dusz, wszystkich swoich Świadomości. Całego Twego Ducha i Światła, w którym się rozpuszczasz, w którym możesz tworzyć nowe konfiguracje doświadczeń dla siebie – wspaniałe i doskonałe.

– Teraz uwalniasz czas. Wiesz, że on nie istnieje. Dlatego Kochasz to doświadczenie, napory i programy, których doświadczyłaś jako piękndaru poznania zaprzeczenia Świata Miłości.

– Teraz czujesz jaką drogę chcesz wybrać, że wiele tych doświadczeń już nie potrzebujesz, bo ukochałaś je i tę prawdę, że ten Świat Miłością nie był, dlatego tak głęboko docierasz do Nowej Świadomości, bo dotarłaś do Serca, bo dotarłaś do erupcji Złotego Światła, którym tryskasz, którym przenikasz Siebie, którym budzisz nowe postrzeganie tej rzeczywistości, w całym tym świecie, do którego powracasz jako Bogini Światła, w którym już nie wątpisz w prawdę Kim Jesteś, w którym już nie potrzebujesz powracać do pułapek, do starych właścicieli, którzy upominali się o wydaj owce. Którzy oferowali Ci góry złota. Naprawdę jednak ukochana było to Czarna otchłań, w której miałaś się obudzić, dlatego to czynisz teraz.

Kocham Cię.

Uwaga!

Każde spotkanie, czy to osobiste, czy przez tel – Skype, umawiam,
najczęściej jedno dziennie.
Pracuje nad sobą tak, jak każda świadoma istota i to jest dla mnie najważniejsze.
Każdą chwilę poświęcam sobie.
Doświadczam kochania siebie jako życia, dlatego też nie pozwalam się wykorzystywać,
aby nie gubić siebie w pomaganiu i zbawianiu innych.

Moja praca nad sobą jest pracą jaką na ten moment wykonuję, tak się spełniam i to jest dla mnie teraz najważniejsze. Pomaganie jest darem na jaki się otwieram, ale tak aby nie okradać siebie.
Mejle służą mi do umówienia spotkań.

Nauka z dnia 03.05.2014

Fragment książki „PRAWDA SERCA Elementarz Nowej Ziemi”

Ukochani, jesteście dziećmi światła, jesteście świadomością boską, jesteście miłością. Gdy to uświadomicie sobie, to nie potrzebujecie już pomocy w sensie rozumienia ludzkiego. Jednakże etap przejścia dokonuje się na Ziemi, jesteście w fazie wielopoziomowych zmian następujących na waszej planecie. Pobudka nastąpiła i każdy z was, kto zechce w dowolnej fazie może stać się przebudzonym, aby poprzez to doświadczyć istnienia boskiego w sobie i odczuć oświecenie swej świadomości poprzez serce czyli pełni obudzenia. To rodzaj zespolenia z miłością, którego to dokonujecie w nowym etapie waszych doświadczeń.

Stare sposoby pomagania poprzez farmację, techniki uzdrowicieli, oddajcie do lamusa, bo w nowym etapie Ziemi stają się one nieskuteczne. Etap tych nauk minął. Nadal próbując tych doświadczeń boleśnie rozpoczynacie odczuwać, jak te metody wam szkodzą.

Pokochajcie swoją boską nową świadomość i dostrzeżcie, że dar samouzdrawiania ma każdy z was. Dlatego nie odbierajcie godności drugiej boskiej istocie, robiąc cokolwiek za nią. Każdy z was, tak jak Ty, ma boskie serce, którym może dokonywać nieskończonych możliwości kreacji swego świata. Jedyną pomocą jaką warto czynić to pomóc ukierunkować twoją siostrę, twego brata na ten przepotężny dar. Nauką waszą nie jest uczenie się, ale wyzwolenie skrywanych tam darów. To rodzaj przypomnienia sobie kim każdy z was jest. Dar dwóch słońc w nowym wymiarze daje wam zrównoważenie żeńskości i męskości na planecie, dlatego odpada wiele innych dysharmonii, z którymi pracowaliście.

Pomagając innym bądźcie uważni, aby naprowadzić miłością drugą osobę, aby nie dawać energii w sposób nieświadomy, gubiąc swoją energetykę. Czas uzależniania innych od mocy energii życia, wygasł. Pokochajcie świadome łączenie się serc i w sposób prosty naprowadzanie tego komu pomagacie na jego centrum, na jego własne serce. Pozwólcie mu dokonywać wszystko samemu, decydować o tempie i sile uzdrowienia swego ciała i życia. Jedyne co jest piękne to to, że miłość waszych serc, waszych dusz samoczynnie się wspiera. Ta miłość jest jedynym przepływem między waszymi sercami. Ten przepływ niesie cudowne twoje wibracje, a serce osoby gotowej odczytuje je i uruchamia zapisując w swej energetyce pamięć dokonanego uzdrowienia. Ten przepływ taka osoba odtworzyć może jako swój własny, jako stały element swego własnego uzdrawiania. Tak potężne są wasze serca i tak proste jest pomaganie nimi. Wczujcie się w nie, wczuj się w swoje własne i połącz z osobą, która tego potrzebuje, która o to prosi i jest gotowa przyjąć pomoc na boskim poziomie. Jak rzewne wydadzą się wam wspomnienia, kiedy szukaliście technik i uzdrowicieli. Teraz zobaczcie jakim horrorem w waszych naukach była farmacja, gdzie za pomocą tych konstrukcji naprawialiście doskonałe istoty, Dzieci Boga. Jak zamiast miłości, o braku której krzyczały zrakowacenia, dawaliście sobie chemioterapie, radioterapie i wiele innych powolnie zabijających was sposobów, przedłużających wasze leczenie i cierpienie.

Uzdrowienie każdego z was jest w boskim sercu, każdy z was je ma. Ono może tworzyć nieskończone pokłady miłości jedynego skutecznego leku na każdą chorobę. Przyjmijcie świadomość prawdy, że miłość nigdy nie jest chora. Wybory mrocznych doświadczeń na planecie Ziemia są skończone, bo już wiecie kim każdy z was jest. Pomagając innym nigdy nie zapomnijcie i najpierw nauczcie się pomóc sobie. Nauczcie się najpierw poprosić o tę pomoc, jeśli wasze serce jest zdeklasowane przez umysł i ego. Oddajcie godność osobie, którą o pomoc prosicie, aby przyjąć ten dar, stańcie się gotowi również na odwzajemnienie. Iluzja minionego świata wpoiła wam, że miłość nie kosztuje, a ja jednak mówię wam, że miłością jest wszystko. Praca każdego z was jest miłością, uczcie się wkładać w nią serce. Uczcie się ważyć tę miłość wzajemnie równoważąc przepływy. Poczujcie, że jeśli coś bierzecie, prosicie o pomoc, to bądźcie gotowi to zrównoważyć, aby stać się właścicielem tego co popłynęło do was.

Kocham Was.

 

Fragment sesji z Gosią z 31.05.2013

Proszę o prawdę, o pomoc w połączeniu w przyjęciu wew. dziewczynki.

Ukochana Małgorzato, boska córko, jesteś światłem, mienisz się kolorami piękna tęczy, dzwoni Twój głos miłością płynącą z serca, ciało twe odrobacza się z kodów zadanych Ci przez iluzję, przez jej doświadczanie. Dostałaś pomoc, prosiłaś o nią, wykorzystaj płynące do Ciebie moce darów, to dar powracający serca miłości płynącej z serca Twego. Małgorzato dotrwałaś do chwili kiedy jesteś gotowa gruntownie przemeblować swoje Życie, swój ziemski dom i nauki w nim zawarte, dokonujesz tego, jednak połowicznie, bo kiedy zagłębiasz się umysłem, napór daje ego, zamykające dostęp do serca, odciągające Cię od jego przebudzenia.

Uprzytomnij sobie jak prosto poruszałaś się będąc małą dziewczynką, skieruj się do momentu jak płakałaś, jak nie rozumiał Cię świat, a Ty rozumiałaś wszystko, wiedziałaś, bo serce Twoje miało pełną prawdę, prowadziło Cię, odnajdywałaś w nim drogę, którą darem świata pozwoliłaś sobie zamknąć. Powróć do tamtych czasów Małgorzato, ujrzyj małą Małgosię i porozmawiaj z nią, spytaj Małgosi czego pragnie? Czego w życiu chce doświadczyć? Czego jej potrzeba? Małgosia patrzy na Ciebie  z nieufnością, bo dotąd nikt nie pytał jej o to. Daj jej odczuć, że ją rozumiesz, że ją bardzo kochasz, że czujesz jej łzy, że odczuwasz jej każdy płacz i szlochanie. Czujesz w swoim sercu to, co czuje mała dziewczynka, Małgosia zapomniana, która ciągle jest żyjąca, a niescalona z Tobą, bo nie dałaś jej dotąd zrozumienia, pełnego pokochania sercem, które teraz jest gotowe wejrzeć w jej świat, by wnieść tam słońce, by wnieść tam miłość i odwrócić jej świat, a w konsekwencji odmienić swój własny. To czego nie dostała Małgosia, to Małgorzata odczuwa jako brak, jako dyskomfort, który powraca, który upomina się o naprawienie, otrzyj łzy małej dziewczynce, ona ufa już Tobie, uśmiecha się, przytula się do Ciebie, jest radosna, że Cię odnalazła, że Ty odnalazłaś ją, że nie zapomniałaś o niej. Tuląc ją teraz do serca odnawiasz w sobie jej moc, moc potęgi tej dziewczynki łączy się z Twoją mocą przebudzonej Małgorzaty, którą jesteś, dokonuje się pojednanie matki i córki w Tobie, dokonuje się odnowienie, macierzyństwa i dzieciństwa, które łączysz w jedną istotę. Małgosia tak wtuliła się w Ciebie, iż przenika Cię, stapia się z tobą w jedną istotę, Ty i Ona to jedno. Poczuj to całą sobą. Otrzyj łzy, a znikną wspomnienia na zawsze, nieutulenia jakiego nie doznałaś w dzieciństwie, to przeszłe czasy, już kochasz samą siebie i doświadczenia, które płyną, które wybrałaś sobie jako bogactwo Twego doświadczania. Dokonałaś pojednania ze swym wewnętrznym dzieckiem, aby być gotowa na nowe, na boskość, w której progach już jesteś.
Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię.

Witam wpis z dnia 04.08.2017r
Chciałam podzielić się wrażeniami ze wspólnej pracy z Grzegorzem..,piszę Grzegorzem, ponieważ tak dojrzałego, po długim czasie poczułam☺…od dłuższego czasu coś mnie trawiło coraz mocniej i mocniej , aż w końcu ktoś stanął na mojej drodze i pokazał mi moją wewnętrzną kobiecą moc , a jednocześnie bolesne lekcje , których oczywiście nie rozumiałam.., ponieważ spadła na mnie lawina emocji i cały umysł ze swoimi interpretacjami…ale była jazda…szok…myślałam ,że zwariuję…. I tu z pomocą przyszedł właśnie Grzegorz……pierwsza pozytywna myśl w tym amoku…..Do kontaktu i wspólnej pracy doszło szybko( na szczęście ☺) Podczas sesji ,powoli przychodziło zrozumienie.., czułam wsparcie i zero oceny…Grzegorz wszystko mi bardzo jasno wyjaśnił i wtedy zaczęłam powoli odzyskiwać spokój ..,dzięki już małemu zrozumieniu wewnętrznemu. Na koniec poczułam się naprawdę dobrze.., tak, jak bym wróciła zza światów , pewniejsza i stabilna. Drugiego dnia czułam się świetnie i spotkałam znajomą.., której dzięki Grzegorzowi ja mogłam pomóc.., co ciekawe poprzedniego dnia Grzegorz wspominał.., że pewnie ktoś się pojawi.., żeby tę otrzymaną pomoc puścić dalej.
Ale nie wiedziałam,że tak szybko☺ Dzisiaj jest już kilka dobrych dni po tej pracy.., a ja żyję ☺ , jeszcze różnie jest..,ale cudownie udało mi się uwolnić siebie od kogoś i puścić wolno..,pierwszy raz wczoraj od 13 lat nie poczułam żalu i bólu, gdy o tej osobie pomyślałam.., tylko spokój i mogłam podziękować za tyle cierpliwości za pokazywanie mi prawdy o mnie samej. Szok, niesamowite uczucie ” wolność” To jest ogroooomny krok w oczyszczaniu drogi do mnie samej.., ale naprawdę gruntowny…! DZIĘKUJĘ CI GRZESIU Z CAŁEGO MOJEGO SERCA…! Gdyby nie Ty , to pewnie bym zwariowała… Przytulam i płaczę…
Pozdrawiam również cieplutko wszystkich gości…Sara