SESJA W PRZESTRZENI SERCA

CZYLI

PRAWDA POMAGANIA W NOWYM WYMIARZE

Wpis z dnia 16.11.2016r.

Ukochana Siostro! Ukochany Bracie!

Piszę te słowa moim sercem, bo one dosłownie płyną mi w sercu jako uczucie, które przekładam na słowa i obdarowuję nimi Ciebie. Kochając siebie pełną miłością serca Świetlistej Istoty – dorastam do tego, aby być gotowy obdarzyć tą Miłością Ciebie. Jesteś mną, a Ja Tobą, jednak każdy z nas w autentyczności swej nauki na Ziemi decyduje o momencie swego Przebudzenia w Sercu, jako jedynym przejściem do cudownej Boskości, w której jako własny Duch możesz się wyrazić w ciele człowieka – Córki lub Syna ukochanej Matki Ziemi.

Ukochany/a! Doskonałość jest w każdym. Dzielę się sobą dlatego, abyś mógł/a uprzytomnić też to sobie. Jesteś doskonałością Boga/Bogini Światła Miłości i masz wszystkie Boskie Dary w sobie. Dopóki ich szukasz w zewnętrznym świecie, w religijnych sektach, w zewnętrznych uzdrowicielach chcących zawładnąć Twoją Duszą, czy pladze religii New Age, to jesteś daleki/a od prawdziwej pomocy sobie i dlatego głęboko się zastanów, zanim poprosisz mnie o wspólną pracę.

Ukochany/a! Moja pomoc jest bezwarunkowa, ale kochając siebie nie pozwalam już się okradać z piękna chwil, w których się spełniam w cudzie nowych doświadczeń, których bezkres piękna otwieram i obdarowuję siebie. Dlatego nie dziw się, że może na tę chwilę Ci odmówię, aby nie służyć jako pożywka dla energii, które Cię wodzą, a Ty naprawdę nie chcesz nic z sobą zrobić. Nie łódź się, że coś za Ciebie zrobię, że wykonam pracę, a Ty może zapomnisz nawet mi podziękować, bo tej pomocy nie doceniasz i nie wyrównujesz godziwie. To Ty decydujesz ile ta pomoc jest warta i tak pomagasz skutecznie sobie, gdyż czujesz już, że taka pomoc jest bezcenna. Inaczej okradasz siebie i powodujesz, że tkwisz w starym swoim świecie, a tylko mówisz, że chcesz się z niego wydostać.

Może zaprzeczasz temu, może Twoje Ego danej Ci świadomości człowieka mówi Ci, że Jesteś świetlisty, ale choroby czy przykre zdarzenia pokazują Ci nieszczerość, prawdę Twego ubóstwa, bo Miłość nigdy nie choruje!!!.

Nie lękaj się tego, bo to są doświadczenia, których potrzebujesz, aby odnaleźć jedyną prawdę, tę którą masz w swoim sercu i drogę, na której Ty autentycznie chcesz się spełnić jako wolna istota Nowej Ziemi.

Pomaganie sercem, to nowy rozdział współistnienia, który wyklucza ingerencje jakim było w szpitalu systemu wycięcie części ludzkiego ciała, które mówiło Ci prawdę o Tobie. Pomaganie Sercem, to nie spirytyzm Jana od Boga, którym to Czarnym Demonom zapisywano Dusze za te uzdrowienia, a Ty nie musiałeś kiwnąć w swej nauce nawet ręką, łudząc się, że ktoś Cię uzdrowił, a naprawdę okradł z piękna nauki jaką pojawiła Ci się choroba.

Pomaganie sercem, to nie metody ezoteryki, w której podpinano Cię pod programy – Barsów, Reiki, Dwupunktu. Pomaganie sercem, to nie obarczanie ludzi programami Astrologii, Tarota, czy Numerologii, dających ścieżki duchowości, które zostały przypisane Ci w niewolniczym systemie.

Ukochany/a. Pomaganie sercem, to Prawda Nowej Ziemi. Jeśli Jesteś na nią gotowy i przyjmujesz godność własnej nauki, stajesz z szansą ogromną na rozwiązania przybliżające Ciebie do tego wszystkiego, w czym chcesz się spełnić w Nowym Świecie. Przyjmując moją pomoc odczuwasz po prostu, że Jesteś też tą doskonałością, którą Ja mam w sercu, a różni nas może tylko ilość wykonanej pracy i doświadczeń, których Ty może jeszcze potrzebujesz.

Kochana/y. Serce każdego z nas jest doskonałe, a łącząc je w przepływie Jedności Miłości pozwalasz sobie dostrzec te mankamenty, które Cię zatrzymują, te które Jesteś gotowy otworzyć na tę chwilę, aby pójść dalej na swej ścieżce. Miłość, którą tak czuję, pozwala Ci na optimum nauki w świecie, z którego wychodzisz, bo Ty decydujesz – ile jej jeszcze potrzebujesz, aby na tym tle zobaczyć swoją świetlistość – autentyczne piękno, którym Jesteś.

Miłość Serca, to nie praca z energiami nisko-wibracyjnymi, w których jedni drugich okradali – wampirząc, a łudzili się, że zażywają uzdrowienia Bioterapii podłączając się pod nie znane sobie energie. W Przestrzeni Miłości Serca bierzesz tyle – ile dajesz – ile potrafisz miłością swojej duszy w zamian wyrównać. Miłość jest harmonią – dawania i brania, dlatego jeśli jednak czujesz dyskomfort czy strach, że ktoś Cię okradnie, to jednak Ci mówię, że tej miłości nie masz w sobie i to jest Twój problem, z którym możesz popracować – może najpierw samodzielnie. Rozpoznasz to łatwo, kiedy dostrzegasz uczucia w obszarze strachu – lęki, obawy, dyskomforty – to proszę Cię podążaj własną drogą, aby nie niweczyć cudu chwil mego życia.

Jestem Prawdą własnego serca, ale Ty nie musisz mi wierzyć, bo masz własną Prawdę Serca, dlatego nie szukaj we mnie mistrza, którego może jeszcze potrzebujesz. Ja tylko Ci mówię, że Mistrzem Jesteś Ty, a dopóki go szukasz w zewnętrznym świecie duchowości, medycyny, ukatrupienia chemioterapią, iluzji metod ezoteryki czy kultach religii, to tylko świadczy, że na prawdziwą pracę z sobą nie Jesteś gotowy/a.

Ukochana/y!!! Daj sobie to czego jeszcze potrzebujesz, aby czuć się spełnionym, bo Ja nie jestem zbawcą Twego świata, a Jestem, aby też się spełniać. Dlatego nie zatracam siebie w pomaganiu innym, obarczaniu się Twoimi zaniedbaniami często od wielu wcieleń. Nie odnajduję w tym poczucia obowiązku czy sposobu życia, bo Ty masz tak samo doskonałe serce, którym możesz dotrzeć do ogromnej świadomości płynącej z Twego Ducha.

Ukochana/y. Może potrzebujesz na to jeszcze kolejnych milionów lat ziemskich? Ja to rozumiem, bo może Jesteś młodą Duszą? Może dokonałeś czarnych wyborów i do nich nie docierasz, a tylko mamisz siebie pozorami w tej inkarnacji? Jednak głębokie wejrzenie w Serce da Ci prawdę o tych wyborach czy spełnianiu się dla świata, z którego niewolnictwa budzą się właśnie Dzieci Ziemi.

Nie lękaj się tych prawd, bo te nauki są miłością, w której przybyliśmy się spełnić. Pokochaj Prawdę w sobie, że kiedy zwracasz się o pomoc, to jest to wybór Twego Serca, a nie umysłu człowieka, z którego to świata masz jednak wyjść, bo tak nie okradasz mnie z cennych chwil i nie niweczysz pomocy dla siebie, oraz unikasz wodzenia siebie poprzez Ego, prowadzące Cię w ciągłych poszukiwaniach.

Kocham Cię – Grzegorz.

Uwaga: Zawsze zachęcam aby wspólną podróż sercem czy konsultację nagrywać, aby  móc do niej jeszcze powrócić.

SESJA Z MAŁGORZATĄ

Opole dnia 27 maja 2018r.

– Odczuj Małgorzato moc miłości swego Serca. To serce Bogini Miłości. Odczuj: Ja nią Jestem!

– Czujesz jak zmienia się teraz Twoja wibracja, jak zmienia się cała Twoja energetyka, Jak zmienia się otaczający Cię świat, bo przepełniasz siebie tą Miłością. Czujesz, że Ty tę Miłość sobie dajesz, bo przypominasz sobie prawdę Kim Jesteś.

– Kocham i oczyszczam w swoim Sercu wibracje świata śmierci, świata iluzji, którą ten obszar, ta przestrzeń mi dała. Ja to przyjęłam, a teraz głęboko to uwalniam, dlatego ożywiam siebie w świecie trupów, którym stałam się, którym oddałam siebie jako kobieta, jako Matka, jako Bogini Światła, jako Gaja, jako jej Córka, jako ona sama.

– Dlatego teraz wydostaje się z tego. Obieram nowy kierunek. Obieram Światło. Łączę się z tym Światłem. To Światło Miłości i tym Światłem oczyszczam swoje Serce.

– Uwalniam moc – energie, którą przekierowałam do innych światów, których chciałam się spełnić, które chciałam poznać jako energie. A teraz Miłością Serca prawdziwym Światłem Bogini, które odnajduję poprzez połączone Serca, poprzez Jedność Miłości, z którą się łączę, rozświetlam te światy i czuję że – Jestem wolna. Uosabiam siebie, oglądam siebie, na nowym poziomie, w nowym wymiarze. Widzę siebie jako Boginię Światła. Jestem tak niepojętnie piękna. Jestem tak potężna.

 Czuję swoje wibracje, bo to Ja Jestem Matką Ziemią i w tym doświadczeniu rozdrobnienia swego Światła – doświadczam jej córki. To Małgorzata. Ja nią Jestem, ale jestem też Ziemią, Jestem pięknem kobiety, z którym się utożsamiam.

– Naprawdę Jestem pięknym Światłem, przecudowną Świadomością i teraz się z tym jednoczę, dlatego ożywiam Małgorzatę, ale Ja to czynię z perspektywy Miłości, z perspektywy przebudzenia Serca Małgorzaty, z którym się łączę.

– Kocham prawdę Swojej wielowymiarowości. Uwalniam siebie, dosłownie odkuwam uwolnienie z kajdan, którymi obarczyłam się i zaprzedałam do innych światów, aby im służyć. Zdejmuję pęta niewolnicy, którą bito batem, którą gwałcono, którą zabijano, kiedy już nie nadawała się do pracy, aby nie zjadała pokarmu, nie marnowała jadła dla innych dzieci – niewolników.

– Jesteś wolna Małgorzato! Odczuj, że doświadczenia te rozpuszczasz, że uwalniasz z siebie – dziewczynę którą zmuszono do prostytucji, bo takie kody Ci wszczepiono, a potem powracałaś i jako nawet majętna kobieta odsprzedawałaś swoje ciało za wielkie pieniądze, bo takiego szukałaś demonicznego podniecenia.

– Odczuj, że przeobrażasz te wibracje, bo naprawdę mamiły Cię powracające Demony, które grały o Twoją Duszę, którym tę Duszę jednak zaprzedawałaś.

– Teraz odczuj swego Ducha. To Duch Świetlistej Istoty, to potęga nieskończoności i tym Duchem, ale poprzez Serce Małgorzaty uwalniasz teraz własne Dusze, które zaprzedawałaś za pieniądze, za korzyści, za dobra materialne, za koneksje, za układy i na to naprowadzały Cię światy, aby udowodnić Tobie, że jako Istota Światła, to Ty sama wybierasz szarganie Swojej Świetlistości i oddawanie się własna wolą Demonom Czarnego Światła, których nie wodziłaś, bo oślepiało Cię bogactwo, bo oślepiał Cię ich ubiór i maskarada tego świata, rodzaj hipnozy, abyś nie ujrzała kościotrupów, łachmanów, zombi, które wyszły z grobów, koszmarów do których Cię dopuszczano, abyś płodziła z nimi dzieci.

– Ukochana! I tak krok po kroku Ty stawałaś się wiedźmą. Stawałaś się zmorą, która poszukiwała sama energii od innych, która potrzebowała tego, która uzależniała się od tych wibracji. Taki świat tworzyłaś.

– Odczuj Małgorzato jak Jesteś piękna, odczuj uwolnienie tych fioletowych, czerwonych energii, które zawładnęły Twoje ludzkie czakry. One rozpuszczają się teraz w Twoim świetle miłości. Odnajdujesz takie światło, bo odnajdujesz odczucie  – Kim Jesteś.

– Ja Jestem wolna, Ja Jestem Pięknem Miłości, w której rozświetlam swój świat i tak wychodzę z maskarady, bo dziękuję tym światom za piękną grę, w której inni zapomnieli kim są, ale Ja ożywiam już siebie, dlatego ożywiam ich, ożywiam ten świat, bo Życie we mnie Jest Miłością. Ja Jestem Życiem Wiecznym. I Ja budzę siebie, budzę swoje Serce i dlatego budzę Ziemię, budzę Wszechświat.

– Taka Jestem potężna, bo tak wielkie jest Moje Serce, tak piękna jest Moja Seksualność, bo Jestem Boginią Miłości. Boginią szczęścia, dlatego łączę się z programem, że Ja na Ziemi potrzebuję je odnaleźć, że ja na Ziemi potrzebuję odnaleźć MIŁOŚĆ.

– Uwalniam te programy, które powodowały moje zagubienie, które przynosiły mi Demony czarnego światła obleczone w trupy, które jawiły się tu ludźmi. Kocham zobaczenie Sercem tej prawdy i uwolnieniem innych ludzi z tej maskarady, bo uwalniam Siebie, bo dostrzegam prawdę, że to Ja znieprawiłam Mężczyznę Ziemi, bo to ja doświadczałam takich mężczyzn.

– Dlatego teraz ich spotykam, dlatego teraz te światy krzyczą mi, abym im oddawała się znowu!! Ale to są programy, bo Ja Jestem wolna – dlatego uwalniam wszystkie podłączenia, wszystkie linie papilarne tych światów, które dotykając mnie, które doświadczając seksualności ze mną – kodowały mnie na powrót, na służalczość, na prostytucje, na ciągłe oddawanie się Czarnemu Światu. Abym oddawała się tym złudnym wabiącym energiom. Abym była im wdzięczna. Abym bała się, że to wszystko mnie ucieknie i że nie zaznam szczęścia bycia niewolnicą seksualną tych światów.

– Ja Jestem wolna jako Bogini Światła. Oczyszczam swoje jasnowidzenie zaprzedane głęboko tym światom, bo to one dawały mi energie za wierna służbę, za moc, którą im oddawałam, za światło i w namiastce darów dla nich, lichwy, która czyniłam – dawały mi dary, których to miałam panować nad innymi, których miałam czynić zaklęcia innym, których miałam czynić klątwy, aby oni się gubili, aby byli uzależnieni ode mnie.

– Teraz z tym się łączę i uwalniam krzywdy, które w swoich doświadczeniach, w swoich naukach uczyniłam innym. Dlatego z tego się wydostaje, dlatego wkraczam w nowy wymiar, bo Kocham też tych, którzy mnie skrzywdzili. Dlatego w Moim Sercu uwalniam programy, które mówią mi głosem Matrixa, które mówią mi głosem Świadomości Zbiorowej, wprogramowanymi przekonaniami, że czas mi ucieka, że lata biegną, że mam oddawać się temu światu, że mam mu być posłuszna.

– Naprawdę były to wezwania Małgorzato do spełnienia się w kapłańskiej, służalczości dla Świata Śmierci, a Ty Jesteś Czystą |Córką Miłości.

– Ja to Miłość w Twoim Sercu. Ja to Ty, to Zjednoczenie Bogów, to zjednoczenie Istot Miłości, które stworzyły sobie taki świat. Ale teraz łącząc się z tym światem głęboko, ze Światłem Miłości, powodujesz, że ten świat znika, że ten świat był utopią w naszej Świadomości, projekcją hipnotyczną, w której to jednak Ty sama Małgorzato upierałaś się, że chcesz w tym pozostać, bo się jednak uzależniłaś.

– Odczuj, że uwalniasz ciągłe powroty do tych samych hipnotycznych uzależnień. Jestem wolna. Dziękuje tym światom za doświadczenia i otwieram swoje Serce głęboko na Czystą Miłość. I taką Miłość daje Sobie, takiej Miłości już nie poszukuje w zewnętrznym świecie i ułudzie seksualności człowieka, bo Kocham Prawdę, że w tym świecie Ja sama stałam się nieboszczykiem, że poprzez wiele, wiele wcieleń doświadczając świata nieboszczyków, świata ciągłego umierania, świata ciągłego przebywania w grobach – głęboko utożsamiłam się z tym programem i takie postrzeganie przyjęłam.

– Teraz uwalniam tego kody, uwalniam Świadomość i uwalniam Światło Śmierci we mnie, a swoją Seksualność, swoje energie, swoją Stwórczą Moc przywracam w sercu.

– Podnoszę ją głęboko, dlatego rozświetla się Moje Serce. Dlatego powraca Moja Moc Tworzenia Nowej Rzeczywistości i ta rzeczywistość jest inna, dlatego Ja się zmieniam, dlatego zmienia się wszystko.

– Odczuj ukochana raz jeszcze własne Serce. Zobacz Siebie w lustrze Swej Świadomości. Zobacz siebie nagą w Wodospadzie Życia. Odczuj jak Jesteś doskonała, jak wspaniała, jak kapiesz się w czystej wodzie, w czystym Źródle Życia. To Źródło jest w Tobie. I takie Źródło tworzysz, takie obmycie dokonujesz wszystkich swoich Dusz, wszystkich swoich Świadomości. Całego Twego Ducha i Światła, w którym się rozpuszczasz, w którym możesz tworzyć nowe konfiguracje doświadczeń dla siebie – wspaniałe i doskonałe.

– Teraz uwalniasz czas. Wiesz, że on nie istnieje. Dlatego Kochasz to doświadczenie, napory i programy, których doświadczyłaś jako piękndaru poznania zaprzeczenia Świata Miłości.

– Teraz czujesz jaką drogę chcesz wybrać, że wiele tych doświadczeń już nie potrzebujesz, bo ukochałaś je i tę prawdę, że ten Świat Miłością nie był, dlatego tak głęboko docierasz do Nowej Świadomości, bo dotarłaś do Serca, bo dotarłaś do erupcji Złotego Światła, którym tryskasz, którym przenikasz Siebie, którym budzisz nowe postrzeganie tej rzeczywistości, w całym tym świecie, do którego powracasz jako Bogini Światła, w którym już nie wątpisz w prawdę Kim Jesteś, w którym już nie potrzebujesz powracać do pułapek, do starych właścicieli, którzy upominali się o wydaj owce. Którzy oferowali Ci góry złota. Naprawdę jednak ukochana było to Czarna otchłań, w której miałaś się obudzić, dlatego to czynisz teraz.

Kocham Cię.

SESJA Z ANNA

Temat: rak krtani

Opole dnia 24 lipca 2018r

diagnoza: nowotwory złośliwe migdałka – migdałek nieokreślony. Naciek nowotworowy przekraczający granice lewego migdałka podniebiennego z naciekiem ścian bocznej gardła środkowego i przechodzeniem do gardła dolnego. 

Twoje uzdrowienie się czuję na TAK no – inaczej to bez sensu.

– Ja też.

– Co tutaj jeszcze?…..

– Jak masz i zadasz pytania, ja też będę Ci w trakcie odpowiadał.

– Czemu ja sobie tak dowalam? Przecież ja sobie go wyprodukowałam, tego…

– To będzie temat zasadniczy: – Świadomość doświadczenia. Chodzi o to, żeby wyjść z doświadczenia i żebyś je w pełni zaliczyła. Żebyś je w pełni zakończyła – masz otrzymać, dać sobie świadomość tego, dlaczego to sobie dałaś?

– I tu wkraczamy już w sesję właściwą. Wchodźmy do Centrum Miłości Serca. Czujesz?

– Czuję, że jesteśmy w Centrum.

– Tak.

– Hm, Tzn. że jesteś żywa, że jesteś Życiem, bo czujesz to już cieszę się, bo czujesz bardzo dużo.

– I czuję, że to jakiś rodzaj kary sobie wymierzyłam, wiesz?

– Że to było zamierzone, zaplanowane wcześniej, a teraz po prostu nastąpiła realizacja.

– hmm…

Odczuj! To Ja Jestem tym Światłem Miłości Matki Ziemi (A:w oczach mam dygotki) i jako ta Matka Ziemia wyrażam Miłość w ciele Anny. Anno, Ja mówię do Ciebie, ale naprawdę to Ty sama mówisz do siebie.

– (A: Grzesiu, jak zacząłeś tę kwestię, to odezwał mi się migdałek – ten…)

– Abyś odczuła potęgę swojej Istoty i godność Córki Ziemi, która daje sobie uzdrowienie. Zaprzeczeniem Miłości jakim choroba, którą rak jest, którą całym sercem teraz Ty rozpuszczasz, bo to Ty jesteś stwórczynią świata, w którym doświadczasz.

Ukochana Anno! ATa świadomość otwiera się w Tobie nie tylko poprzez serce Twojego brata Grzegorza, bo Ty to czujesz autentycznie: wielkość, potęgę swojej świetlistości, godności stwórczej Istoty, którą oczyszczasz teraz z energii. W ten sposób oczyszczasz nie tylko siebie, ale i mężczyznę którego zamanifestowaniem w tej nauce w rodzaju epitafium (zakończenia) doświadczeń na ziemi Grzegorz teraz Ci się pojawia.

Przyjmij go sercem jak brata, a on przyjmuje Ciebie jako najukochańszą siostrę, bo żadne z Was nie osądza swojej siostry ani swego brata, dlatego ta miłość jest tak oczyszczająca. Rozpuszcza ona nie tylko kształt, w którym zobrazowała się chora miłość, w skalanym ciele człowieka: kobiety i mężczyzny, ale przede wszystkim oczyszczają się nasze serca, bo Ty Anno przyjmujesz wibrację czystości mężczyzny, jego czystej autentycznej miłości do Ciebie i siebie, bo Ty jesteś kobietą, którą on tworzy, a on mężczyzną, którego pamięć Ty odnawiasz w sobie. Taki czysty mężczyzna oczyszcza rodzaj zgnilizny, jakim jawiła się kobieta Starej Ziemi, kobieta, która upadła, która oddawała się czarnym światom jako nałożnica nieświadoma tego, że oddaje się Diabłom tej rzeczywistości, energiom demonicznym często udającym ludzi.

Ukochana Anno! Wydostajesz się z tego, bo obrałaś drogę przebudzenia poprzez Miłość Serca, a kalanie swojej godności kobiety przyjmujesz teraz z godnością, bo wybaczasz mężczyźnie krzywdy, które on ci uczynił. Anno to Ty stworzyłaś mężczyznę – Demona starej Ziemi, który miał Ci dać te nauki, dlatego go już nie obarczasz, nie obwiniasz.

– A: Ufff – jak gorąco… on się sam spala, niczym papier, on się zrobił papierowy i się spala… Płonie…Niesamowite…

Kochana Anno! Odczuj, że rozpuszczasz w swoim sercu Mężczyznę Demona, mężczyznę gwałciciela kobiet, właściciela, tego, który tworzył doświadczenia i płodził dobytek, którym stawały się dzieci dla tego świata, a potem były jako ofiary poświęcone dla świata demonów, jako te, które pieczętował Matrix poprzez kościoły i czarne rytuały.

Odczuj głęboko swoje serce. I tym sercem odczuj krtań, bo jesteś boskim dźwiękiem. Ten dźwięk tworzenia teraz oczyszczasz w sobie, bo jest to dźwięk doskonałości Bogini Światła, którym wyrażasz boski rezonans, on płynie do twego Ducha i powraca jako uwolnienie. Tu znikają programy wszystkich dusz, które aktywizował Ci Matrix w czasowej pętli tak, abyś nigdy z tej pętli nie wyszła, abyś przerabiała programy w nieskończoność.

Odczuj: JA Jestem WOLNA, bo taka jest Miłość we mnie.

A: JA Jestem WOLNA, JA Jestem WOLNA, JA Jestem WOLNA!!! Jak się cieszę! Jak bardzo to czuję!

– G: Dlatego swoim sercem rozpuszczasz czarny nagar na Twojej krtani i wypowiedziane klątwy oraz przekleństwa mężczyzn, których dokonywałaś Ty sama. Dlatego oni powracali jako potwory, a to Ty teraz świadomie przyjmujesz prawdę o sobie, że jako Matka Ziemia, że jako córka rodzicielka, której godność przyjęłaś, stałaś się nieświadomie w cudzysłowie „złą czarownicą” siejącą spustoszenie wokół siebie. I zapinałaś synów, których rodziłaś, a oni przychodzili jako wojownicy, aby Ciebie potem tępić, aby zwalczać, aby Ciebie jako kobietę w innych doświadczeniach zniewalać.

Tak Anno zgotowałaś piekło na Ziemi, a uwierzyłaś programom, że piekło może Ciebie pochłonąć, że piekło jest gdzieś indziej, a mityczne Piekło Cierpień stworzyłaś jako Stwórczyni swej rzeczywistości nieświadomie oddając swoją twórczą moc Twego Ducha. Jednak emocje, których tu doświadczyłaś Anno są prawdziwe. Teraz się połącz z tymi emocjami. Odczuj, że przyjmujesz je.

Odczuj! Kocham odpowiedzialność za moje tworzenie, dlatego rozpuszczam te energie, które w miłości mojego serca znikają. Bledną w moim świetle, bo tak jestem doskonałą Miłością. Odczuj, że rozpuszczasz iluzję w której mieniłaś się uzdrowicielką innych, a naprawdę krzywdziłaś ich i okradałaś siebie i ich.

Odczuj, że rozpuszczasz wypowiadane słowa, bo to dlatego Twoje gardło pokazuje Ci, że tak skrzywdziłaś siebie, dlatego poczuj, że to kochasz i tym się już nie obarczasz i nie piętnujesz daną sobie chorobą.

– A: Ale pojaśniało w okolicy: mam zamknięte oczy, a zrobiło mi się jaśniuteńko przed oczami, cudownie pięknie Grzesiu. I ten ogień, w którym gostek płonął jako stare energie…

– G: Odczuj Anno, że czarne emocje to rodzaj klepsydry, którą Ty teraz odwracasz, bo jednak masz w sobie boską nieskończoność i to jest potęga Twojej Istoty, Twego Ducha, który oddał się w czarnym śnie tej Iluzji życia, która tak głęboko Ciebie wchłonęła. Widzisz, jak to wszystko teraz znika? Jak ożywiasz ten świat, bo ożywiasz siebie. Kochasz prawdę, że jedyny uzdrowiciel to Ty sama i już nie szukasz wiary w cokolwiek zewnętrznego, bo wiara, która Cię uzdrawia jest prawdziwą Miłością, którą Ty sama dajesz teraz sobie. Kocham, kocham, kocham,

– A: i ja Cię Grzesiu kocham, kocham, kocham…

– G: pobądźmy jeszcze chwilkę w tej uzdrawiającej przestrzeni:

Odczuj sercem! Ja Anna, córka Matki Ziemi, córka Przestrzeni Miłości, którą Matka Ziemia jest cała, przyjmuję świadomie tę Przestrzeń jako mój Dom, bo to Ja Jestem powrotem Światła Miłości na Ziemię.

Kocham Moc mego serca, bo tym Sercem gotowa jestem przyjąć własne uzdrowienie. Tak jestem potężna. Miłość, którą czuję jest tak niezwykle wielka, dlatego i w pełni czuję, że to uzdrowienie dokonuję się w każdym Dziecku Ziemi, że Ja Jestem tak potężna, bo świadomie kocham Prawdę, że Jestem Jednością Miłości, jej pięknym zespoleniem z jej każdym Dzieckiem Ziemi, dlatego uzdrawiając siebie, uzdrawiam cały Świat Matki Ziemi. A uzdrowienie Ziemi jest uzdrowieniem tej części zagubionego Kosmosu.

Kocham i przyjmuję tę Prawdę, a naprawdę odnajduję ją w moim Sercu. Bogini Światła Miłości, której świadomość przywracam sobie, dlatego znika chora miłość, jakiej rak w mojej krtani, w mojej tchawicy, w moim gardle był wyrażeniem chorej twórczości jaką dawałam sobie. Teraz już się nie obarczam i uwalniam wszystkie obwinienia siebie i innych za krzywdy wyrządzone mnie i innym Dzieciom Ziemi. Innym Istotom Świata, które uczestniczyły w tej inscenizacji do Istoty Bogini Światła Miłości, bo godność Bogini Światła Miłości ma taką moc i ja tę moc przywracam teraz sobie.

Kocham, kocham, kocham.

Pytania dodatkowe:

– A: Grzesiu, a odnośnie mojego powrotu do diety z białkiem, czy węglowodanami, bo na sokowej spadają mi siły: czy mogłabym np. jutro wesprzeć się kaszą jaglaną z czymś? Jak to byś widział?

– G: Jaglanka nie Anno, pozostań na sokach preferując buraka, jarmuż – ma ciekawe wibracje, seler, nać selera i nać pietruszki, koperek, marchew, jabłko, dynia, pomarańcze jako akcent, grapefruit nie, czereśnie neutralnie.

desery: aronia, awokado, ananas, oberżyna surowa jako sok, – ma uzdrawiające moce Światła Miłości daje ożywienie, jarmuż niesie prawdę nieśmiertelności – jak łączymy się z jego duchem. Preferuj surowe jedzenie, z jego wartościami życia. Jak masz na coś ochotę to tak, symbolicznie. Jajecznica może być, na oliwce, olej kokosowy nie na teraz. Kalafior na surowo. Jogurty jeszcze nie. Rozpuść sercem stare kody zniewolenia i zjadania zwierząt. Kiszona kapusta i ogórki kiszone – pasują Ci, bo pięknie Cię oczyszczają.

Kocham Cię Aniu i dziękuję za wspólną podróż

PRZYWRÓCENIE RELACJI Z MAMĄ

FRAGMENT JEDNEJ Z SESJI

Opole dnia 27 luty 2018r.

Odczujmy Adrianie głębię naszych serc. Odczujmy, że jest to bezkres miłości, że jet to piękne połączenie z NATURĄ MATKI, – przestrzeni która nas zrodziła. Kocham prawdę, że to Ja jestem światłem, które też zrodziło tą przestrzeń, które zrodziło doświadczenie, którym JA JESTEM. To są energie, które ja tworzę i doświadczenia, które doświadczam, które daję sobie, w którym się przeobrażam, w którym się budzę. Tę prawdę przyjmuję sercem.

KOCHAM dar mego światła, KOCHAM energie i projekcję, którymi tworzę materialną inscenizację, w której się spełniam, w której świadomie poznaję swoje prawdziwe obliczę i poznaję swoje możliwości ISTOTY NIESKOŃCZONOŚCI, którą Jestem. Uwalniam ułudę, jakoby zewnętrzny świat, jakakolwiek zewnętrzna siła, moc, budowała mój świat, rozpuszczam wszelkie stare przekodowania we mnie. Patrzę teraz z perspektywy świadomości nieskończoności Istoty i widzę tak z zewnątrz jak i wewnątrz, dając sobie głęboki ogląd.

Czuję, że jestem jednym z tym światem. KOCHAM prawdę w swoim sercu i przyjmuję miłością serca ten Świat Iluzji. Ten świat w projekcji horrendalnego snu jako prawdę doświadczenia, w który to jako Stwórca stworzyłem ten świat, dałem go sobie. Teraz świadomie przyjmuję go do serca, całą tę ohydę ale i piękno, którym to jednak cały świat iluzji jest.

W ten sposób dokonuję scalenia, już się nie rozdzielam. Przyjmuję jedność tak z ciemnością jak i świetlistością, którą naprawdę JA JESTEMKOCHAM i łączę się z Istotą Nieskończoności, dlatego jako odradzająca się MIŁOŚĆ, odradzające się światło – pochłaniam głęboko bezkres mego czarnego tworzenia, bezkres doświadczeń, gdzie tworzyłem doświadczenia i jako światło rozbiłem się na wiele cząstek, istot, ludzi, zwierząt, roślin.

Teraz czuję i kocham tę prawdę, że to Ja tym wszystkim jestem. KOCHAM i przyjmuję siebie jako Adriana. W pełni przyjmuję to doświadczenie jako spełnienie, jako DAR ŻYCIA w ciele człowieka, w który to odnajduję przeobrażenie z BOGA CIEMNOŚCI w ISTOTĘ NIESKOŃCZONOŚCI MIŁOŚCI, którą jestem naprawdę. Nie zaprzeczam prawdzie, że umierając byłem Istotą MIŁOŚCI, a teraz te zaprzeczenia rozpuszczam. Ożywiam siebie i znika ze mnie ŚMIERĆ, znika umieranie, bo następuje moje zmartwychwstanie, moje ponowne ożywienie w świecie MIŁOŚCI, mój powrót ISTOTY MIŁOŚCI.

Ukochany Adrianie JA JESTEM – to nieskończoność, to moc w Twoim sercu. Odczuj, że jest to autentyczna prawda wyrażenia siebie, że kochasz tę prawdę i poprzez pryzmat swego światła dostrajasz to do siebie. Przyjmujesz teraz. bo dajesz sobie pomocne wibracje, przyjmujesz oczyszczenie ze zwodniczych światów, które to przyjąłeś złudnie jako czystą miłość.

Teraz to odnajdujesz, odnajdujesz prawdę o sobie, odnajdujesz uczucia, które płyną, a w których Ty przeistaczasz się z ISTOTY ŚWIATA ŚMIERCI w ISTOTĘ ŚWIETLISTĄ. Kochasz prawdę, że nie potrzebujesz walczyć, że walka była jednak iluzją świata śmierci, dlatego już jej sobie nie dajesz. Odnajdujesz tę prawdę, że moc miłości jest najpotężniejszą mocą wszechświata. Uświadamiasz sobie, że Jesteś świetlisty i dlatego przestaje istnieć czarna otchłań, czarny bezkresny ozon starego niewolniczego świata. Jako żywe światło odradzasz siebie teraz w tej przestrzeni.

A teraz Adrianie tym oczyszczonym sercem, przyjętym sercem jako Serce Boga, jako sercem świetlistym – odnajdź swoją Matkę. Adrianie odczuj głęboko jej energię, jej cielesność i jej miłość. Poczuj jak Ciebie przytula i jeszcze wcześniej jak Ciebie rodzi, jak nosi Ciebie w brzuszku, jak jesteś płodem i jak czujesz z nią jedność już od poczęcia. Jak odczuwasz ojca i jak bardzo ich kochasz… To jest moc, którą przywracasz sobie, to moc świadomego narodzenia siebie. To przywrócenie sobie świadomości, zrozumienia też jako Człowiek, dlaczego Matka odeszła gdy byłeś małym Dzieckiem, dlaczego teraz powraca.

KOCHAM i przyjmuję w moim sercu prawdę ojcostwa i prawdę macierzyństwa, prawdę zrodzenia siebie jako światło, bo jako światło to ja wnikam teraz w ten płód. To było nazwane moją duszą, a to jest nieskończonością istoty miłości mego ducha. Odczuj, że przyjmujesz matkę jako matkę ziemską, że kochasz w swoim sercu piękno darów jakie ona Ci niesie. W ten sposób rozpuszczasz w swoim sercu ogrom programów, którymi przekodowała Twoją cielesność. Jednak miłością serca głęboko jej teraz wybaczasz, rozpuszczasz kody zniewolenia, którymi Cię obdarowała. Dała Ci to wszystko, co sama miała, a Ty wybrałeś taką właśnie Matkę.

Odczuj, że jest ona bezkresem miłości, że jest ona najdoskonalsza do doświadczeń jakich potrzebowałeś jako Bóg, jak budząca się świadomość w Człowieku. Teraz powracasz jako czysta miłość, przytulasz ją sercem i ona powraca nie jako matka ludzka, ale jako Bogini. Ty jesteś gotowy na przyjęcie jej tego wszystkiego co Ci przyniosła prawdziwie sercem.

Odczuj siebie jako płód, jako embrion, bo tak rozpuszczasz głębokie kody jakie ją zniewalały, które dawały Ci doświadczenia w projekcji więziennego świata śmierci, którym ten świat był. To wielka pomoc jaką jej niesiesz, bo sercem miłości Boga w Tobie uwalniasz ją z tych doświadczeń jakimi się i dla Ciebie obarczyła.

Kochany Adrianie! Ty teraz wychodzisz z niego, odradzasz w sobie mężczyznę, odradzasz w sobie kobietę, przyjmujesz sercem matkę i ojca. Cały ten świat przyjmujesz jako doświadczenie, który Ty sam stworzyłeś i tak w pewnym sensie dajesz sam sobie odkupienie, bo jako Bóg, jako Istota Miłości sprzeniewierzyłeś się temu światu miłości. Zaprzedałeś świat ludzi bogom ciemności i zaprzedałeś swoje dzieci oraz siebie jako DZIECKO ZIEMI tym Światom Ciemności.

Teraz stałeś się świadomie Dzieckiem Ziemi. Powracasz jako Człowiek i odradzasz się poprzez wymiar tego człowieka, poprzez jego niewolnicze postrzeganie z wymiaru ciemności, z sił z których zaprzedałeś człowieka wraz z innymi Bogami. Nastąpiło wielkie oddanie człowieka, dosłownie tak jak trzodę.

Budzisz się teraz, postrzegasz w swoim sercu prawdę, że sam stałeś się królikiem doświadczalnym, stałeś się człowiekiem – biorobotem. Zostałeś zaprogramowany głęboko na walkę, na ciężką niewolniczą pracę, na cierpienie, na obumieranie, na choroby.

Odczuj! … KOCHAM i uwalniam te programy w sobie, bo odnajduję złote światło, bo odnajduję złocistą miłość, która jest potęgą odrodzenia Boga, Bogini we mnie. Tą prawdą przyjmuję moją Matkę i przyjmuję zakończenie upadku drogi Bogów, którymi się zdegradowaliśmy. Otwieram pionierskie wibracje przejścia i tą pomoc przynosi mi Matka, która powraca w moim sercu i powraca prawdziwie ojciec. W ten sposób uwalniam obłudę i jakoby czarny świat chciałby mnie zniszczyć, bo to ja jednak jako Bóg – ten czarny świat stworzyłem jako doświadczenie!!!

Teraz przyjmuję go jako miłość. A on znika i ponownie staje się bezkresem miłości. On staje się głębią miłości, którą ja powracam w sobie, głęboko Kochając Siebie. Kocham i przytulam moim sercem każdego kogo w swych doświadczeniach skrzywdziłem i kocham i wybaczam też każdemu – kto skrzywdził mnie.

KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM

Podziękowanie dla Adriana za nagranie i spisanie relacji w naszej wspólnej podróży

w Przestrzeni Miłości Serca.

Uwaga!

Każde spotkanie, czy to osobiste, czy przez tel – Skype, umawiam,
najczęściej jedno dziennie.
Pracuje nad sobą tak, jak każda świadoma istota i to jest dla mnie najważniejsze.
Każdą chwilę poświęcam sobie.
Doświadczam kochania siebie jako życia, dlatego też nie pozwalam się wykorzystywać,
aby nie gubić siebie w pomaganiu i zbawianiu innych.

Moja praca nad sobą jest pracą jaką na ten moment wykonuję, tak się spełniam i to jest dla mnie teraz najważniejsze. Pomaganie jest darem na jaki się otwieram, ale tak aby nie okradać siebie.
Mejle służą mi do umówienia spotkań.

Nauka z dnia 03.05.2014

Fragment książki „PRAWDA SERCA Elementarz Nowej Ziemi”

Ukochani, jesteście dziećmi światła, jesteście świadomością boską, jesteście miłością. Gdy to uświadomicie sobie, to nie potrzebujecie już pomocy w sensie rozumienia ludzkiego. Jednakże etap przejścia dokonuje się na Ziemi, jesteście w fazie wielopoziomowych zmian następujących na waszej planecie. Pobudka nastąpiła i każdy z was, kto zechce w dowolnej fazie może stać się przebudzonym, aby poprzez to doświadczyć istnienia boskiego w sobie i odczuć oświecenie swej świadomości poprzez serce czyli pełni obudzenia. To rodzaj zespolenia z miłością, którego to dokonujecie w nowym etapie waszych doświadczeń.

Stare sposoby pomagania poprzez farmację, techniki uzdrowicieli, oddajcie do lamusa, bo w nowym etapie Ziemi stają się one nieskuteczne. Etap tych nauk minął. Nadal próbując tych doświadczeń boleśnie rozpoczynacie odczuwać, jak te metody wam szkodzą.

Pokochajcie swoją boską nową świadomość i dostrzeżcie, że dar samouzdrawiania ma każdy z was. Dlatego nie odbierajcie godności drugiej boskiej istocie, robiąc cokolwiek za nią. Każdy z was, tak jak Ty, ma boskie serce, którym może dokonywać nieskończonych możliwości kreacji swego świata. Jedyną pomocą jaką warto czynić to pomóc ukierunkować twoją siostrę, twego brata na ten przepotężny dar. Nauką waszą nie jest uczenie się, ale wyzwolenie skrywanych tam darów. To rodzaj przypomnienia sobie kim każdy z was jest. Dar dwóch słońc w nowym wymiarze daje wam zrównoważenie żeńskości i męskości na planecie, dlatego odpada wiele innych dysharmonii, z którymi pracowaliście.

Pomagając innym bądźcie uważni, aby naprowadzić miłością drugą osobę, aby nie dawać energii w sposób nieświadomy, gubiąc swoją energetykę. Czas uzależniania innych od mocy energii życia, wygasł. Pokochajcie świadome łączenie się serc i w sposób prosty naprowadzanie tego komu pomagacie na jego centrum, na jego własne serce. Pozwólcie mu dokonywać wszystko samemu, decydować o tempie i sile uzdrowienia swego ciała i życia. Jedyne co jest piękne to to, że miłość waszych serc, waszych dusz samoczynnie się wspiera. Ta miłość jest jedynym przepływem między waszymi sercami. Ten przepływ niesie cudowne twoje wibracje, a serce osoby gotowej odczytuje je i uruchamia zapisując w swej energetyce pamięć dokonanego uzdrowienia. Ten przepływ taka osoba odtworzyć może jako swój własny, jako stały element swego własnego uzdrawiania. Tak potężne są wasze serca i tak proste jest pomaganie nimi. Wczujcie się w nie, wczuj się w swoje własne i połącz z osobą, która tego potrzebuje, która o to prosi i jest gotowa przyjąć pomoc na boskim poziomie. Jak rzewne wydadzą się wam wspomnienia, kiedy szukaliście technik i uzdrowicieli. Teraz zobaczcie jakim horrorem w waszych naukach była farmacja, gdzie za pomocą tych konstrukcji naprawialiście doskonałe istoty, Dzieci Boga. Jak zamiast miłości, o braku której krzyczały zrakowacenia, dawaliście sobie chemioterapie, radioterapie i wiele innych powolnie zabijających was sposobów, przedłużających wasze leczenie i cierpienie.

Uzdrowienie każdego z was jest w boskim sercu, każdy z was je ma. Ono może tworzyć nieskończone pokłady miłości jedynego skutecznego leku na każdą chorobę. Przyjmijcie świadomość prawdy, że miłość nigdy nie jest chora. Wybory mrocznych doświadczeń na planecie Ziemia są skończone, bo już wiecie kim każdy z was jest. Pomagając innym nigdy nie zapomnijcie i najpierw nauczcie się pomóc sobie. Nauczcie się najpierw poprosić o tę pomoc, jeśli wasze serce jest zdeklasowane przez umysł i ego. Oddajcie godność osobie, którą o pomoc prosicie, aby przyjąć ten dar, stańcie się gotowi również na odwzajemnienie. Iluzja minionego świata wpoiła wam, że miłość nie kosztuje, a ja jednak mówię wam, że miłością jest wszystko. Praca każdego z was jest miłością, uczcie się wkładać w nią serce. Uczcie się ważyć tę miłość wzajemnie równoważąc przepływy. Poczujcie, że jeśli coś bierzecie, prosicie o pomoc, to bądźcie gotowi to zrównoważyć, aby stać się właścicielem tego co popłynęło do was.

Kocham Was.

 

Fragment sesji z Gosią z 31.05.2013

Proszę o prawdę, o pomoc w połączeniu w przyjęciu wew. dziewczynki.

Ukochana Małgorzato, boska córko, jesteś światłem, mienisz się kolorami piękna tęczy, dzwoni Twój głos miłością płynącą z serca, ciało twe odrobacza się z kodów zadanych Ci przez iluzję, przez jej doświadczanie. Dostałaś pomoc, prosiłaś o nią, wykorzystaj płynące do Ciebie moce darów, to dar powracający serca miłości płynącej z serca Twego. Małgorzato dotrwałaś do chwili kiedy jesteś gotowa gruntownie przemeblować swoje Życie, swój ziemski dom i nauki w nim zawarte, dokonujesz tego, jednak połowicznie, bo kiedy zagłębiasz się umysłem, napór daje ego, zamykające dostęp do serca, odciągające Cię od jego przebudzenia.

Uprzytomnij sobie jak prosto poruszałaś się będąc małą dziewczynką, skieruj się do momentu jak płakałaś, jak nie rozumiał Cię świat, a Ty rozumiałaś wszystko, wiedziałaś, bo serce Twoje miało pełną prawdę, prowadziło Cię, odnajdywałaś w nim drogę, którą darem świata pozwoliłaś sobie zamknąć. Powróć do tamtych czasów Małgorzato, ujrzyj małą Małgosię i porozmawiaj z nią, spytaj Małgosi czego pragnie? Czego w życiu chce doświadczyć? Czego jej potrzeba? Małgosia patrzy na Ciebie  z nieufnością, bo dotąd nikt nie pytał jej o to. Daj jej odczuć, że ją rozumiesz, że ją bardzo kochasz, że czujesz jej łzy, że odczuwasz jej każdy płacz i szlochanie. Czujesz w swoim sercu to, co czuje mała dziewczynka, Małgosia zapomniana, która ciągle jest żyjąca, a niescalona z Tobą, bo nie dałaś jej dotąd zrozumienia, pełnego pokochania sercem, które teraz jest gotowe wejrzeć w jej świat, by wnieść tam słońce, by wnieść tam miłość i odwrócić jej świat, a w konsekwencji odmienić swój własny. To czego nie dostała Małgosia, to Małgorzata odczuwa jako brak, jako dyskomfort, który powraca, który upomina się o naprawienie, otrzyj łzy małej dziewczynce, ona ufa już Tobie, uśmiecha się, przytula się do Ciebie, jest radosna, że Cię odnalazła, że Ty odnalazłaś ją, że nie zapomniałaś o niej. Tuląc ją teraz do serca odnawiasz w sobie jej moc, moc potęgi tej dziewczynki łączy się z Twoją mocą przebudzonej Małgorzaty, którą jesteś, dokonuje się pojednanie matki i córki w Tobie, dokonuje się odnowienie, macierzyństwa i dzieciństwa, które łączysz w jedną istotę. Małgosia tak wtuliła się w Ciebie, iż przenika Cię, stapia się z tobą w jedną istotę, Ty i Ona to jedno. Poczuj to całą sobą. Otrzyj łzy, a znikną wspomnienia na zawsze, nieutulenia jakiego nie doznałaś w dzieciństwie, to przeszłe czasy, już kochasz samą siebie i doświadczenia, które płyną, które wybrałaś sobie jako bogactwo Twego doświadczania. Dokonałaś pojednania ze swym wewnętrznym dzieckiem, aby być gotowa na nowe, na boskość, w której progach już jesteś.
Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię.

Witam wpis z dnia 04.08.2017r
Chciałam podzielić się wrażeniami ze wspólnej pracy z Grzegorzem..,piszę Grzegorzem, ponieważ tak dojrzałego, po długim czasie poczułam☺…od dłuższego czasu coś mnie trawiło coraz mocniej i mocniej , aż w końcu ktoś stanął na mojej drodze i pokazał mi moją wewnętrzną kobiecą moc , a jednocześnie bolesne lekcje , których oczywiście nie rozumiałam.., ponieważ spadła na mnie lawina emocji i cały umysł ze swoimi interpretacjami…ale była jazda…szok…myślałam ,że zwariuję…. I tu z pomocą przyszedł właśnie Grzegorz……pierwsza pozytywna myśl w tym amoku…..Do kontaktu i wspólnej pracy doszło szybko( na szczęście ☺) Podczas sesji ,powoli przychodziło zrozumienie.., czułam wsparcie i zero oceny…Grzegorz wszystko mi bardzo jasno wyjaśnił i wtedy zaczęłam powoli odzyskiwać spokój ..,dzięki już małemu zrozumieniu wewnętrznemu. Na koniec poczułam się naprawdę dobrze.., tak, jak bym wróciła zza światów , pewniejsza i stabilna. Drugiego dnia czułam się świetnie i spotkałam znajomą.., której dzięki Grzegorzowi ja mogłam pomóc.., co ciekawe poprzedniego dnia Grzegorz wspominał.., że pewnie ktoś się pojawi.., żeby tę otrzymaną pomoc puścić dalej.
Ale nie wiedziałam,że tak szybko☺ Dzisiaj jest już kilka dobrych dni po tej pracy.., a ja żyję ☺ , jeszcze różnie jest..,ale cudownie udało mi się uwolnić siebie od kogoś i puścić wolno..,pierwszy raz wczoraj od 13 lat nie poczułam żalu i bólu, gdy o tej osobie pomyślałam.., tylko spokój i mogłam podziękować za tyle cierpliwości za pokazywanie mi prawdy o mnie samej. Szok, niesamowite uczucie ” wolność” To jest ogroooomny krok w oczyszczaniu drogi do mnie samej.., ale naprawdę gruntowny…! DZIĘKUJĘ CI GRZESIU Z CAŁEGO MOJEGO SERCA…! Gdyby nie Ty , to pewnie bym zwariowała… Przytulam i płaczę…
Pozdrawiam również cieplutko wszystkich gości…Sara

Wilamowo dnia 28.11.2014

Uwaga:

Zachęcam do nagrywania sesji,

aby spożytkować tę pomoc w dalszej pracy nad sobą.

Kochani! Darem mego serca otwieram Przestrzeń Miłości i jeśli jesteś gotowy/wa wejść w tą przestrzeń, odnajdujesz w sobie potęgę mocy samouzdrawiania. Tu znikają Ci mrzonki, że ktoś może uzdrowić Ciebie, bo podnosząc wspólną pracą, mocą połączonych serc, miłość do siebie, podnosi Ci się świadomość. Tu już nie kupisz złudnych teorii umysłu,  że techniką bioterapii, reiki, regresingu, dwupunktu, hipnozy czy czymkolwiek innym możesz naprawić to, co zepsułeś/łaś w nieuważności swoich ziemskich zadań.

Kochani. Nastała Nowa Ziemia, weszliśmy w obszar dokonywania decyzji i oczyszczenia światła ze starych darów, z nauk innych istot dla człowieka. Wielu mówi o pracy z sercem swoim umysłem, a sami mają je zamknięte, nieoczyszczone. Prostota pracy z sercem jest tak wielka, że wprost nie do przyjęcia dla ludzkiej ego-świadomości.

Pokochanie siebie wznosi poziom mocy miłości w nas samych i otwiera wibracje nazywane boskimi. Jest to pole samoczynnych przemian, w którym znika choroba, dolegliwości i przykre zdarzenia. Nie ma możliwości chorować, kiedy przepełnia nas Miłość, nie ma możliwości być biednym, kiedy wewnętrznie czujemy obfitość i doskonałość siebie. Prawdy te obnażają wielu, a pomoc czarnych energii utożsamialiście z atakami, a były one tylko prawdą o stanie duchowości. Tylko obszar czarnych doświadczeń w nas powoduje, że przyciągamy te zdarzenia. Kochając je, odnajdując ich dar dla siebie w prostocie miłości wznosimy się, stajemy się coraz bardziej umocnieni, szczelni.

Kochani. Moje pomaganie jest dla tych, którzy dojrzeli do tego, że są właścicielami swoich lekcji i nie oczekują, aby ktoś Ci je zabrał, zdjął, odciął czy dał rozwiązania lub porady. Spotykając się, możemy naprowadzić się wspólnie, wibracją naszych serc na boską świadomość w Tobie, w której sam/sama odnajdziesz rozwiązanie. To daje godność boskiej doskonałej istocie, którą jesteś, a nie jest to oddanie swoich lekcji w ręce innych. Tak prawdziwie zaliczasz lekcje i szkołę.

Kochani. Przychodzicie do mnie z darami wielu nauk, tak pełni, że ledwo dźwigacie starą wiedzę Ziemi, a poprzez pracę, poprzez przetworzenie możecie uwolnić pole boskiej kreacji w sobie i dokonywać materializacji dosłownej całego swego życia. Prawda pomagania, jako daru uczącego jedności poprzez wzajemność, jest miłością. Miłość jest bezwarunkowa dlatego wszelkie stawki, które są warunkiem otrzymania jej, ją podważają, spłycają, dając znikomość pomocy. Wzajemność jednak darów jest boską nauką dawania i brania.

Zapewniam Cię, że nim nie rozpoczniesz dawać, to nie czynisz w sobie miejsca na przyjęcie czegokolwiek. Ja nauczyłem się kochać siebie, dlatego każda chwila jest darem pracy nad sobą i nie jest dla mnie atrakcją parać się w Twoich zaniedbaniach w nauce. 

Podąż swoim sercem i odczuj samemu to, czym tak naprawdę obdarowujesz siebie, bo Ja Jestem Tobą, a Ty Mną. Praca z zewnętrzną energią finansową jest złudną nauką, sekretem, którym zniewolono człowieka. Pomnażanie darów serca jest godnością nowego świata, a obdarowywanie innych jest wyrażeniem wdzięczności swego serca w świecie fizycznym. Tak powstaje przestrzeń przepełnienia miłością siebie, w której nie ma możliwości zaistnieć choroba, ubóstwo, czy wypadek. Iluzja starej Ziemi przekodowała populację człowieka i tylko świadoma praca z kodami, z oczyszczeniem nauk, odblokowaniem serca, daje prawdziwe długotrwałe efekty.

Wielu z was przechodziło te lekcje. Uczyliście się jak wybaczać, oczyszczać, uzdrawiać, ale czyniąc to umysłem przy zamkniętym sercu, tworzyliście w tym umyśle i w nakładce ego, iluzoryczny świat tych przemian i pozór uzdrowienia. Problem powracał boleśnie, a uzdrowiciele sami stawali się chorzy, bo światy demoniczne, które im pomagały, już ich nie potrzebowały. Często szybko odchodzili lub leczyli się w szpitalach psychiatrycznych, żyjąc krótko i zapisując się paktami na kolejne wcielenia dla demonicznych światów.

Ukochani. Niczego jednak nie neguję, sam poznawałem te cenne lekcje, lecz warto w swej nauce nie pozostawać ciągle w jednej klasie. Miłość do siebie jest początkiem wszechmiłowania jako kochania wszystkich i wszystkiego, co daje prawdziwe uwolnienie od doświadczeń człowieczeństwa i wejście w boski świat. Kochanie Mocy Miłości Serca jest jedynym naprowadzeniem, skutecznym dla każdego na każdą chorobę i dolegliwość, ubóstwo, czy wypadek. Jeśli te rzeczy w Tobie się dzieją, to jest to tylko nieszczerością, nieuczciwością do siebie i innych.

Ukochany! Pokochaj siebie, a jeśli tego nie potrafisz opowiem Ci swoim sercem  co Ciebie blokuje, czego nie dostrzegasz, jakie ciężary dźwigasz, powodujące, że się nie wznosisz. Masz wszystko, jesteś doskonały/ła, jesteś Miłością, która jest Bogiem, a miłość nigdy nie jest chora. Możesz szukać w darach iluzji starego świata, łykać tabletki, dać się pokroić, czy otworzyć się i podpiąć pod nieznane energie, pod pieczęcie istot i osób, którzy sami maja zamknięte serca. Nie poznajesz tego, bo sam/sama nie rozpuściłeś/łaś smoły, nie chcesz jej zauważyć i udajesz oświeconym ego, że wszystko jest w porządku.

Prawda obnaża się boleśnie, a uświadomienie, że Ty to wszystko dajesz sobie sam/sama jest pomocne, abyś mógł/mogła się zreflektować i dać sobie miłość, której możesz tworzyć nieskończenie. Pomaganie sercem jest niezwykle proste i nie można go opatentować jako swojej nowej metody, bo kiedy kochasz siebie, kochasz wszystko, to wszystko, co w tym polu zaistnieje, staje się miłością. Każdy z Was może rozmawiać z Bogiem, kiedy odczujesz, że Ty nim jesteś i zechcesz porozmawiać z sobą. Takie odczucia są możliwe tylko przez serce, bo to jest brama do nowego świata, do Królestwa Serca.

Zanim poprosisz o pomoc, zastanów się, bo może potrzebne Ci są jeszcze inne lekcje, może potrzeba Ci bólu i cierpienia, walki i chcesz to sobie dać. Podąż tam, upewnij się, aby już, jeśli trafisz do mnie, nie zabierać mi cennych chwil życia. A jeśli już przyjdziesz, to samo przyjście jest uzdrowieniem, jest otwarciem w Tobie nowego etapu i drogi.

Pomogę Ci obnażyć prawdę o Tobie, a jeśli jesteś gotowy/wa powiem Ci o Twojej ciemnej stronie. To najcenniejsze lekcje, bo po to tu jesteś, aby poznać też świat czerni. To świat odwrócenia, iż Ci którzy są najbardziej ciemni widzą siebie jasnymi, świetlistymi, bo tak im mówi ego, poprzez które przyjęli programy i podłączenia, na które wyrazili zgodę własną wolą, podpinając się pod moce cudotwórców, aby oni zrobili to za nich.

Pokochajcie miłość, bo ona jest prosta, bo ona nie potrzebuje rozległej wiedzy, autorytetów, skomplikowanych technik, bo wystarczy tylko kochać poczynając od siebie. Nie marnuj swoich cennych chwil i nie zabieraj mi cudu Słońca, ciszy oddychania powietrzem lasu i podążaj tam gdzie chcesz. Kocham Ciebie dokądkolwiek idziesz i życzę Ci, bądź szczęśliwy.

Jeśli wybierzesz moją pomoc, jeśli poczujesz sercem, że ona jest właściwa, że dojrzałeś/łaś do niej, to już uruchamiasz wielką przemianę, bo wybrałeś/aś Drogę Serca, swego własnego.

Kocham Was.